1

Wątpie. Po Villareal i Apoelu to by już nie przeszło.

0

Mówienie, że jest świetnie i jaranie się brakiem straconej bramki jest tak samo śmieszne jak i zwalnianie Lucho ;)

0

Siłą Barcelony zawsze był atak, a nie obrona. Oczywiście mecze na 0 z tyłu cieszą, ale kuriozalne jest to, że cieszą bardziej niż strzelane bramki. Barca gra asekuracyjnie jak nigdy dotąd. Tak mało sytuacji kreowaliśmy chyba ostatnio za czasów ostatniego sezonu Rijkarda. To co udało się wyciągnąć z meczów z Villareal i APOELEM tym razem nie miało prawa się udać. Garść statystyk: w tym sezonie w lidze: Barca ( po 5 meczach) tworzyła sobie średnio 14,5 okazji na mecz. Dla porównania – Real stwarzał 19,5, Barca rok temu na tym samym etapie – 18, Barca w ostatnich 5 meczach (3 remisy i 2 wygrane) również 18 sytuacji. Sezon rok temu przegraliśmy przede wszystkim nie słabą obroną, a atakiem. Nie potrafiliśmy wykańczać sytuacji. W tym sezonie ich prawie nie stwarzamy. Cieszy, że nie tracimy bramek ale w kluczowych meczach z najlepszymi siłą Barcy nigdy nie była i nie będzie gra defensywna.
Odniose się do jeszcze jednej kwestii, otóż słabego mało kreatywnego środka pola. Moim zdaniem to przede wszystkim wina taktyki i ustawiania Messiego przez Lucho. Leo schodzący do środka pola zabiera ze sobą zawsze 2/3 zawodników i tym samym zagęszcza pole. Iniesta ma ograniczone pole manewru, bo nie dość że sam ma skrócone miejsce to jeszcze z przodu brakuje ruchu. Tym samym nie ma również tam już miejsca dla Rakitica, więc ten ustawia się obok Busquetsa. Kiedyś w strzelaniu bramek byliśmy uzależnieni od Leo, dziś jesteśmy od niego uzależnieni w stwarzaniu sobie sytuacji. Na szczęście to dopiero początek i LE ma jeszcze dużo czasu na poprawę i wyciąganie wniosków. Miejmy nadzieję, że niedługo przywróci tzw. ciąg na bramkę. Przepraszam, że się tak rozpisałem ;)

1

Dokładnie. Do dziś z łezką w oku wspominam jego drugą kadencję! Ach to były czasy, nie to co teraz. Też pozdrawiam "Visca łebków" ;)

0

Cóż, trzeba trochę poczekać na adminów i zapewne na szczęście zniknie na długo. Po prostu trzeba go olać ;)

2

Jak można wyczytać z Twojego profilu kibicujesz jej od 1899r. Gratuluje, zapewne nie opuściłeś żadnego meczu w jej historii. Jesteś na prawdę wiernym kibicem. Ukłony.

2

Oprócz tego, że jestem kibicem Barcy, jestem również Polakiem - dumnym z tego, że mój kraj zagra w finale MŚ, co dzieje się powiedzmy niezbyt często.

1

Ale co dziwnego jest w tym, że Real jest uważany za faworyta do wygrania LM? ;) To chyba naturalne.

1

Najmocniejszym punktem Realu jest Carlo. Koleś w swojej karierze zdobył zaledwie 3 razy tytuł ligowy, a gdzieś około 20 pucharów. To specjalista od turniejów. Jakkolwiek Real by nie grał słabo w lidze tak LM to dla nich inna rzeczywistość. Zresztą analogicznie było w tamtym sezonie. Pokazało to również mocne otwarcie LM przez Real, co również jest bardzo istotne pod względem psychologicznym.

3

Mimo wszystko, gdyby nie klątwa obrońcy tytułu to niestety również wydaje mi sie że Real.

1

A to nie skminiłem. Słowo "bezapelacyjnie" wprowadziło mnie w błąd. Zabaleta, Ivanovic, De Sciglio, Juanfran, Lahm - pierwsi lepsi, którzy mi przyszli na myśl i wydają się być lepsi od Brazylijczyka.

0

Tak to prawda, dlatego jak najbardziej trener może się wytłumaczyć. Ale po tym co wczoraj zobaczyłem to widać było, że po prostu zlekceważyliśmy APOEL, a to jest jednak Liga Mistrzów. Nie mówię, że trzeba było się specjalnie spinać, ale po prostu pokazać pewność. Akurat w tej materii podziwiam Ancelottiego, który dla mnie jest specjalistą od pucharów. Jego drużyny mogą kopać się po czole w weekendy, ale kiedy przychodzi np Liga Mistrzów jest zawsze 100% co później owocuje pewnością siebie w dalszych fazach.

2

"Alves to bezapelacyjnie najlepszy PO na świecie". Rozumiem, że to ironia? Pytam bo coraz ciężej jest mi na tej stronie wyłapać sarkazm ;)

0

Troszkę się, jednak zawiodłem że Lucho akurat na inaugurację LM wystawił taki skład. Myślę, że znalazły by się ku temu lepsze okazję. Liczyłem na otwarcie z przytupem i pokazanie że jednak LM jest wyjątkowo znacząca, a skończyło się na zlekceważeniu przeciwnika.

15

Istnieje legenda, że reprezentowanie swojego kraju to jeszcze dla niektórych duma i honor - bez względu na to z kim i o co się gra, ale co ja tam wiem. Co do Messiego to wybacz ale nie wierzę w to. Zbyt długo musiał udowadniać, że repra jest dla niego istotna żeby teraz odpuszczać.

14

Nie sądziłem, że doczekam kiedyś dnia kiedy usłyszę, że Sergi Roberto marnuje się w Barcelonie ;)

0

Napisałeś, że "Barca swojego stylu nie zmieni" więc oczywiście pomyślałem, że chodzi Ci o tiki takę, bo z nią Barcę indetyfikuję ;)

0

Popełnianie samobójstwa dla usatysfakcjonowania publiczności to chyba nie najlepszy pomysł ;)

0

Swoją drogą Roberto to taki Pedro środka pola. Dużo biega i biega też dużo.

0

Co jak co, ale tego co zobaczyłem w życiu bym tiki taką nie nazwał ;)

0

Przecież to oczywiste, że jeśli chociaż lekko się otworzą to dostaną od razu bramkę. Tak to mają przynajmniej szansę na jakąś kontrę/ stały fragment i wyrównanie.

23

Widać, że Lucho próbuje nowych rozwiązań taktycznych. Dzisiaj sprawdzamy, czy da się wygrać bez środka pomocy.

0

To wtedy wszystko będzie zależeć od jutrzejszych wyników.

0

Którzy zawodnicy? Uważasz, że Munir,czy Rafinha są gotowi w 100% do gry na tym poziomie? Albo, że Pedro zaoferuje więcej niż Urugwajczyk?

1

Otóź to. Nawet pozbawiony rytmu meczowego Suarez zaoferuje wiecej niz Munir, Rafinha czy Pedro.

1

Nie miałbym nic przeciwko jeśli zagrałby od 1 minuty. Mimo braku rytmu meczowego, śmiem twierdzić że zaoferuje więcej niż Pedro, Rafinha czy Munir. Z Realem debiutował z tego co pamiętam Alexis, a Suarez to jeden z najlepszych zawodników na świecie, więc kwestia zgrania nie będzie tutaj kluczowa, przy dobrym przygotowaniu fizycznym.

0

W takim razie wolę uwierzyć Ci na słowo;)

0

Dlaczego niby ?

0

To się nazywa polska myśl szkoleniowa! ;) widzę , że podobnie jak rzesza polskich trenerów do szkolenia piłkarskiego podchodzisz jak do ćwiczenia na siłce. Chłopak jest takiej samej postawy jakiej był Messi, czy Iniesta i jakoś tej dwójce brak napakowanych bicków w karierze nie przeszkodził, a wręcz przeciwnie. Jeśli chłopak w wieku 15/16 lat zacząłby ostro pakować to myślę, że jego kariera dosyć szybko dobiegłaby końca ;)

0

Najlepiej zarabiający człowiek w piłce. Tego lata z samych prowizji zgarnął 30 mln funtów, czyli więcej niż najlepsi zawodnicy zarabiają w rok.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: