APTAPT
Dołączył/a: kwiecień 2025
5 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
no trochę ostry kąt był, ale brawo, oby tak dalej.
0
@Seledynowy kartke ma
2
Araujo i Ferran są tak dobrzy, że Hansi na ratowanie wyniku wolał dać Gaviego bez rytmu meczowego, dużo to mówi.
0
@kodi77 lepiej zagrać niską i odpaść z Newcastle. Zgoda.
0
@wyrek przecież nie wbiegł w nogi.
4
Cubarsi odpoczywał w dwóch meczach od stycznia, dzisiaj będzie każdy na nim wieszać psy xddd
Ludzie nie mają naprawdę mózgu. A mówię o jakimś frajerstwie i zerowym mentalu to jakaś madrycka propaganda, którą ktoś tutaj roznosi. No nie mówię, że jest wspaniale, ale przecież świat się skończył, ten mecz jest ciągle do wygrania.
4
Ludzie będą pisać o jakimś frajerstwie, a co my mieliśmy niby zrobić więcej xD no trudno, Cubarsi musiał jakoś interweniować, nie udało się czysto. Julian pięknie strzelił i tyle. Co mieliśmy niby więcej zrobić, w gruncie rzeczy nie gramy złego meczu.
0
BTW wczoraj pisałem, że absurdalne, że dopuściliśmy do sytuacji, że cała obrona opiera się na 19 latku i on jest filarem Hansiego i szkoda, że odpuściliśmy Taha. Szybko się potwierdziło.
1
cipowata ta piłka, ledwo go mucnął a ten już czerwo xDD
3
Raphinha wygląda jakby dostał przepustkę z monaru.
0
yamal zabrał nam dwa gole.
1
kiełbasy do góry i golimy frajerów.
0
@semafor dlatego też liczę na impeachment Trumpka. Sam, nie jestem fanem Harrisowej, dla mnie to wybór nieco lepszy niż wybranie tfu Clintonowej, czyli wybieranie kandydata od elit dla elit. Ku uciesze Taylor Swift i fajnoamerykanów, ale na pewno nie szukałaby takiej eskalacji i nie odwaliłaby takiej żenady jak Trump z Putinem w Anchorage.
0
@Jacek273 No finał to spotkania zupełnie innego gatunku wiadomo. Z drugiej strony, no dla mnie Bayern ,a tymbardziej PSG to drużyny kompletne. PSG ma skład z gwiazdami na każdej pozycji, poza bramkarzem tak naprawdę, z niezwykle szeroką ławką rezerwowych. Bayern? ofensywnie poziom nawet wyższy niż Barcelona w tym sezonie, więc jak o to chodzi, to jednak trochę się nie zgodzę.
1
Nie wiem, może zeżarł mnie jakiś nihilizm, ale ja np te doniesienia o jakiejś zagładzie cywilizacji mam gdzieś. W sensie spójrzmy na to tak szerzej, gdyby faktycznie doszło do końca świata, to serio jest się czym przejmować? Przecież jak koniec, to dla każdego. Nie będzie już nic na ziemi, więc czemu miałoby nas to dołować. Faktyczną tragedią jest to, jak pomarańczowy, pod kloszem Izraela daje legitymizacje na zbrodnie wojenne, a jego rywal? wiele nie lepszy, dyktatura i brak praw dla kobiet i wolności słowa. To jest prawdziwa tragedia, a nie te hipotezy o końcu świata.
2
@Muszynianka Podnieta to by była, jakby Bayern dzisiaj pojechał jak rok temu Arsenal na Emirates. 2-1, to jest zaliczka, ale skromna, a pamiętajmy, że raczej drugi taki mecz Neurowi się nie przydarzy na Allianz, po prostu muszą zagrać lepiej. Natomiast wiadomo, najważniejsi jesteśmy my, tak naprawdę kwestia wygrania LM siedzi tylko w głowach tych chłopaków. Wcale nie uważam, że nie mamy papierów na wygranie. Niektórzy powiedzą - przeciekająca obrona, zero czystych kont w LM, a ja powiem - i co z tego. Końcowo jednak zrobiliśmy P5 Fazy Ligowej, zniszczyliśmy Newcastle, a Hansi stracił od stycznia ledwie 6 pkt w La Liga i póki co jesteśmy na kursie koło setki punktów. Wiem, że może nie jesteśmy tak brawurowi jak rok temu, ale ja odnoszę wrażenie, że chyba nawet jesteśmy lepszym zespołem niż rok temu, a jakoś wtedy raczej nikt nie miał wątpliwości, że Barca mogła spokojnie zagrać w finale Champions League.
3
@semafor przypominam, że już wygrywaliśmy w tym sezonie na Metropolitano. Z Bayernem na Allianz nie wygrał niemal nikt. Plus jednak nie porównujmy potencjału zespołu. Nawet tak wykrwawiony Real w tym sezonie, który przegrał już chyba 11 meczów w tym sezonie, co jest sporym wynikiem jak na ten klub, jest mocniejszy od Atletico, już nie mówiąc o lokomotywie z Bawarii. Dlatego tak, szanse byłyby znacznie większe, niektórzy demonizują niezwykle to Atletico, a fakty są takie, że okej, to nieprzyjemny rywal, ale to też klub, który regularnie od lat z reguły od nas dostawał w dziurę i to nawet w naszych "gorszych " czasach. Nie można zlekceważyć, ale bać to by można się nie wiem... PSG, Liveproolu, czy Bayernu, a nie Atletico. Po prostu mamy lepszych piłkarzy i myślę, że tu nie ma zbytnio kontrowersji.
0
@MOLESTA na to też liczę, Bayern w tym sezonie przegrał tylko jedno domowe spotkanie i to też w jakiś wariackich okolicznościach. Zresztą od tamtej porażki od stycznia lecą i wygrywają prawie każdy mecz, chyba po drodze jeden czy dwa remisując. Real na wyjazdach jednak potrafił się męczyć z wieloma zespołami, w dodatku dostrzegam fakt, że zabraknie Tchouameniego, który jest znacznym ogniwem dla Realu. Z drugiej strony, Arbeloa chyba drugi raz tak nie przestrzeli i wystawi Militao do składu od pierwszej minuty, bo od momentu kiedy wszedł to i cała gra Realu zaczęła wyglądać znacznie lepiej.
0
@Pedri16Future tak, ale to był rewanż, gdzie Arsenal grał po 3-0, na rozbity mentalnie Real, który w dodatku nie dał rady szybko narzucić swojego grania, a gol na 2-1 Martinelliego padł w ostatniej akcji meczu. To był jednak nieco inny kontekst.
4
@ProMILs Rashford ma ledwie 200 minut mniej niż Pedri xD, też nie popadajmy z skrajności w skrajność, bo gdyby nie Marcusik, to nie wiem kto by grał za łamliwego Raphinhe, chyba Shane Kluivert. Oczywiście, że wzmocnienie było bardzo potzebne na tamtą pozycję, ale to nie jedyna pozycja, gdzie takie coś to raczej must have, żeby sobie nie wkładać kija w szprychy i Hansi nie musiał forsować niektórych piłkarzy. Zarząd uznał, że raczej potrzebuje ofensora niż defensywnego i ja to w miarę rozumiem, ale z drugiej strony, nawet jeśli najlepszą obroną jest atak, to nie da się w każdym meczu strzelać po 4 czy 5 goli. W tym sezonie i tak uważam, że nasza obrona poczyniła postępy, ale te postępy póki co głównie udowadniamy na tle hiszpańskich zespołów, ciężko powiedzieć co by było gdybyśmy awansowali do tego półfinału i tam przyszedł by Arsenal.
0
@Luciano99 tak, ale o ile mi wiadomo i media nie kłamały, to Tah czekał na Barcelonę od marca czy kwietnia.... ta musiała mieć z tyłu głowy, głupkowatą klauzulą w kontrakcie Inigo Martineza. No sorry, kocham Marcusa Rashforda, ale gdybym miał do wyboru pewnego, nie łamliwego defensora i Rashforda, to raczej wziąłbym Taha. obaj zarabiają podobne pieniądze, może Tah by zgodził się na mniej niż w Bayernie, bo w sumie czemu nie? skoro chciał. Bayern wiadomo dał zaporową kwotę, by nikt nie mógł ich przebić, bo po wyprzedaniu nawet tak miernego de Ligta, odejściu Diera potrzebował kogoś do tyłu, by nie zostać samemu z miernym Upamecano. Dlatego dla nich hajs nie grał roli, szczególnie, że to kapitalnie zarządzany klub.
1
Rzecz jasna, z racji meczu Realu, nie śledziłem spotkania Barcelony w eurolidze, niestety, wydarzyło się, to co wydarzyć się musiało. Naprawdę Panathinaikos jest dużo, dużo poniżej swoich możliwości w tabeli. To jest kadra na top3 i przejechali się dzisiaj po Barcelonie, Barcelona i tak wyratowała szkody, gdyż po 3 kwarcie było -31... u siebie. Co gorsza, Dubai pokonał sensacyjnie Zalgiris na wyjeździe, to dopiero piąta porażka Litwinów u siebie, w tym pierwsza od 23 grudnia 2025 roku. Jest to dla nas zła wiadomość, gdyż gdyby Dubai nie dostał dzisiaj tej kroplówki, to w grze o play-in zostałby tylko Maccabi Tel Aviv, bo Dubai już nawet matematycznie by nas nie mógł pokonać, a tak, to dalej mają tylko zwycięstwo mniej. Dla Barcelony to pierwsza porażka w Palau Blaugrana z Panathinaikosem od.... 17 lat. To coś jak Bayern przełamujący się dziś na Bernabeu po 24 latach. Niby, obiektywnie dwie duże marki, panathinaikos nawet większa w ostatnich latach od koszykarskiej barcy, a seria była tak długa. Była, ale się skończyła. 10 kwietnia będzie sądnym dniem dla Barcelony. Real gdyby wtopił na Gironę w La Liga, to niemal przegra już mistrzostwo, a wiemy, że Girona jest zdolna do wszystkiego w tym roku, szczypiorniści mogą przypieczętować sobie 16 mistrzostwo Hiszpanii z rzędu, a Barcelona zagra najważniejszy mecz sezonu z Monako. Jeśli wygramy? mamy pewne play-in i jeszcze hipotetyczne szanse na play-off. Jeśli przegramy? pali nam się pod stopami, bo gdyby nieszczęśliwie Maccabi wygrało zaległe mecze to możemy nawet wypaść z top10, co byłoby największym blamażem w historii naszej koszykarskiej sekcji.
Ciekawie, jest na szczycie Euroligi, Olympiakos bez niespodzianki pewnie pokonał Real Madryt u siebie, Real, który ma tragiczny bilans ledwie 5 wygranych i aż 14 przegranych spotkań na wyjeździe w eurolidze i tym samym awansował na 1 miejsce. Tragiczną serię ma Fenerbahce, które wydawało się pewniakiem do wygrania fazy zasadniczej, a tutaj jakaś niewytłumaczalna seria 4 porażek z rzędu, w tym z znacznie słabszymi ekipami i co? i jak nie pokonają Realu u siebie, to zaraz mogą nawet spaść do fazy play-in. Przedziwna by to była historia. Przedziwne też jest to, że Valencia zalicza sezon życia i ma 2 miejsce w fazie zasadniczej. Chyba, żaden, nawet optymistyczny dla Walencji kibic, by nie wymyślił, że to akurat oni, będą najmocniejszym klubem z Hiszpanii w tym sezonie Euroligi.
1
@Azazel_Pazuzu trochę jakby człowiek Barcelonę oglądał, czyli w jednym meczu 4 setki, jeden piękny gol oraz w drugą stronę stracone jakieś gówno po wrzutce i 3 setki dla rywale i ratujący Joan Garcia. (tutaj Manu Neuer). Dlatego może te 90 minut minęło dla mnie tak szybko, jak mija, gdy oglądam Blaugranę :D, bo to jest taki futbol, jaki kocham. Od bramki do bramki. Wiadomo, chciałbym zobaczyć przejazd Bayernu 4-0 po Realu, bo przynajmniej byłby spokój przed rewanżem, ale skoro był on niemożliwy, to cieszy mnie to, że Real nie zabił tego meczu jakimś murowaniem się, by nie stracić broń Boże bramki i tak samo Bayern pressował na maksa przez większość spotkania.
6
Patrząc tak na Bayern czysto kadrowo, trochę boli, że odpuściliśmy tak, temat tego Jonatana Taha. Ja nie mówię, że to drugi Puyol, Ramos, czy inny Van Dijk, ale kurde, Bayern ma doświadczonego, dobrze fizycznego defensora, który raczej zarabia stosunkowo nie dużo, a dzisiaj był dużo pewniejszy niż Upamecano. A u nas? a u nas obrona opiera się na 19-latku, który jest eksploatowany w taki sposób, że od początku roku odpoczywał realnie w dwóch meczach, a tak to w każdym grał 80-90 minut oraz na Martinie, który zrobił ogromny postęp, ale to wciąż Gerard Martin. Piłkarsko, to będzie poziom co najwyżej Jeremiego Mathieu. Może super, pozytywnie zaskoczyć, ale wątpię, by kiedyś sięgnął panteonu defensorów piłki. Takie małe elementy, a odnoszę, że mogłyby dużo zmienić.
3
Nie wiem, czy Real Ancelottiego był słabszy, ale w gruncie rzeczy jak Bayern walnął tego gola na 2-0 w 46 minucie, to myślałem, że usiądą na nich dupą i wcisną w podłogę, tak jak Arsenal po wolnym Rice'a totalnie zmiażdżył Real i zamknął dwumecz. Nie wiem, czy to kwestia, że Real jest lepszy niż wtedy, a może po prostu Bernabeu takie jest? w każdym razie, naprawdę ciaśniutka jest ta różnica między klubami już na etapie TOP8. Skoro najmocniejszy na świecie Bayern pokonuje Real jedną bramką, skoro Arsenal ledwo pokonuje Sporting, to tak naprawdę człowiek myśli, czemu Barcelona by nie mogła powalczyć o sam szczyt? Przypominam sobie mecz Barcelony z finału superpucharu hiszpanii i osobiście odnoszę wrażenie, że wówczas bardziej zdominowaliśmy Real, niż dziś Bayern, który gdyby nie Vini i Neuer to mógłby jeszcze bardziej mieć gorąco, a tak to chociaż mają tego gola przewagi przed rewanżem u siebie. U nas jakoś był większy konkret, a ten niezwykle konkretny Bayern, dzisiaj naprawdę marnował sporo, już nie mówiąc o tych dwóch klarownych setkach, to w dodatku jeszcze kilka głupkowatych błędów jak Davies zgrywający do Musiali kiedy miał czystą pozycję na strzał po długim, albo to żałosne podanie Musiali w akcji 3 na 2, gdzie jakby Olise dostał dobrą piłeczkę, to miałby taką setę jak Diaz w pierwszej połowie, raczej Łunin byłby bez szans.
0
@Encore oby ten najlepszy ich faktycznie wpakował do półfinału LM, bo dzisiaj on i jego koledzy powinni jeszcze coś dorzucić.
8
@Kubajnos345 dla mnie to nie ma większego znaczenia. Oby wpakowały obydwie drużyne madrylom i świat będzie piękniejszy. Final4 LM bez Realu to zawsze peak piłki nożnej, tak samo jak i majster dla Barcelony, o nic więcej nie proszę. Jak dla mnie w obydwu meczach może być 1-0 dla strony, której kibicuje, to wystarczy.
2
Z jednej strony trudno nie mieć pretensji do Bayernu, bo co najmniej z 3-4 bramki mogli strzelic i czesto sami sobie wkladali klody pod nogi, Real nie radzil sobie z ich pressingiem, dawal im duzo sytuacji. Z drugiej strony uczciwie trzeba przyznac, ze Real tez mogl z 3-4 bramki miec, gdyby Neuer nie zagral takiego il partidazo. W kazdym razie cieszy, ze nie narobili w hajdawery i maja jakakolwiek zaliczke przed Allianz. Gdyby bylo +2 to bym ogladal raczej na chillu, a tak, to wiemy, ze nic nie wiemy, choc jednak Bayern blizej. Wierzę, że nie zbultelkują, choć ręki bym sobie nie dał uciąć. Będą emocję, wolałbym by zamknęli sprawę jak Arsenal, ale trudno. Bernabeu to ciężki teren, tylko Barcelona potrafi tam grać, reszcie się trzęsą nogi. Dzisiaj Bayern gdyby nie gol przed przerwą to też bardzo możliwe, że by to przegrał.
0
Wybitne spotkanie. Genialnie się to oglądało. Ważne, że zakończone happy endem. Teraz Trump może puszczać atomówki i mam to gdzieś, bo
Polska i tak nie zagra na mundialu
Barca jest liderem La Liga
Bayern pokonał Real
Robert Lewandowski dalej gra w piłkę
George Russell dalej nie wygra mistrzostwa.
Dobry moment na game over.
0
@Merton Real tez mogl miec z 4 gole gdyby nie magiczny Neuer i Vini.