AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
a w przeciągu 10 lat? Niestety chyba nie ma. Jest tydzień po tygodniu. Byłby to w sumie chyba lepszy materiał porównawczy niż takie wyrywkowe, nawet w przekroju sezonu.
0
Nie chce brnąć w takie dywagacje i hipotezy, bo co by było, gdyby tamto było. Chodzi mi o zasadę, o fakt że do wygrania LM jest potrzebne szczęście, i wiele zgranych czynników.
Przecież 2 z goli dla Bayernu padły po ewidentnych faulach w ataku - Mandżukica bodaj na Alvesie i faulu na Albie, przy golu Robbena bodaj. To nie miało znaczenia w tamtych meczach, bo czy to jest 5 czy 7 - 0 to jeden pies.
Chodzi o to, że wiele rzeczy zadziałało na korzyć Heynkessa. Czy to znaczy, że był tak genialny i to wszystko przewidział - brak kontuzji, wcześnie rozstrzygnięta liga, kontuzje Messiego.... Nie zupełnie nie. Dlatego w jednym roku możesz przegrać wszystko, nawet ogórkową ligę niemiecką, a w drugim wszystko wygrać.
Wielkość Guardioli polega na tym, że w każdym swoim zespole, wprowadza pewien styl, uczy go grać z piłką, nie bnyć bezradnym. tawia krok w kierunku opanowania meczu.
Jest wiele zxespołów różnych trenerskich projektów - Mourinho, Klopp, Simeone. Wszyscy oni co najmiej do finału dochodzili, więc mają swoją drogę, ale z reguły była to ścisła obrona/(ciągły pressing u Kloppa), i szybkie kontry po przechwycie. Problem jest taki, że jak się spotykają dwa takie zespoły (a tak łatwiej zbudować, nawet słabszy technicznie i finansowo zespół), to wygrana staje się bardziej losowa, trudniej osiągnąć kontrolę nad meczem.
Ostatni krok w sztuce (przynajmniej na razie, niokt nic nie wymyślił innego), to solidna obrona i nauczenie graczy ataku pozycyjnego, cierpliwości, zarządzania przestrzenią. Jeśli ma się na tyle atutów, by dodać do tego kontrę, szybkość, dobrą obronę, tym lepiej.
Guardiola właśnie przygotowuje swoje zespoły pod kątem tego ostatniego kroku. A że sport jest taki, że ostatecznie gwarancjio zwycięztwa nie daje, to cóż, chyba za to jest kochany.
0
No cóż, facet miał poważnego raka, opuszczał sporą część sezonu na radio/chemio terapię, więc jednak sytuacja była poważna i to jest clue.
Heynkess wiedział jak z nami grać, podobnie jak wiele innych drużyn, a mimo top wygrywaliśmy ligę ze 100 punktami jadąc na tych oparach. Messi w formie, kluczowi zawodnicy w formie psychgicznej i mogło się inaczej potoczyć. Z resztą Heynkessowi jako jedynemu bodaj, dopisało zdrowie całego składu, i już sam ten fakt pokazuje jak wiele w takiej formule zależy od zwykłego szczęścia.
0
Trafiony o tyle, że udowadnia, że żaden klub to nie jest samograj, że da się "przegrać" Bayernem Bundesligę. Mawia się, że co ten Guardiola zrobił w Niemczech, że tam to nawet mama Andrzeja Strejlau by wygrała za każdym razem. Otóż nie, trochę jednak trzeb się napocić a najwięksi notują wpadki.
Zaledwie 3 lata przed 0-7, Barca Guardioli batorzyoła Bayern 5-2 bodaj w dwumeczu i nikt się wynikowi nie dziwił. Co by było, gdyby to nie był czas wielu kontuzji, w tym Messiego. Gdyby to nie był taki słaby czas Barcy, gdyby trener nie był umierający. Może wtedy Bayern nie zdołałby awansować z Barcą i Heynkess nie wyróżniłby się niczym poza kolejnym krajowym dubletem? Nie było tak daleko wcale.
Guardioli brakowało dużo mniej - paru centymetrów w ostatniej akcji i nagle tworzyłby historię z MC mając szanse na 4 trofea.
Albo gdyby w Bayernie będąc, choć w jednym sezonie miał zdrowy najsilniejszy skład jak Heynkess właśnie?
LM nie jest wyznacznikiem w pojedynczym sezonie, a nawet w perspektywie 2. Dobrze, jeśli trener silnego zespołu wygra ją, mając 3-4 sezony, choć i wtedy potrzeba szczęścia.
12
.... a potem do tej "klaski" wrzucasz Pepe, Ramosa, Alonso i starasz się wybić Messiemu piłkę z głowy, wykorzystując fakt ze nie kładzie się przy faulach i gra do końca. Dobrze mieć jeszcze sędziego, który odgwizduje co 3 i karze kartką co 15 przewinienie na Messim. Mnie się udało ze dwa razy...
0
Ach, to ile nawyrywał tych trofeów Klopp? Tak z ciekawości. Co by nie mówić, nawet trofeów zdobywanych w bardziej regularnych warunkach - jak sezon ligowy - też za wiele nie zdobył.
0
prosta - wyzwanie to budowanie potencjału, na bazie tego co zastałeś, na każdym szczeblu, a nie koniecznie awans z 16 na 10 miejsce w tabeli.
W BPL, wśród zespołów o podobnym potencjale, Guardiola wcale nie wybrał najprostszego - MU, ale taki, który mógł układać po swojemu. To też jest wyzwanie.
0
tak, znicz proszków też mógł przejąć i wygrać z nim ligę mistrzów. Za trudno? Można se takie scenariusze s-f wymyślać.
Wymień mi jednego wielkiego trenera, który ma na koncie 2xLM w tym choć jeden truplet, mistrzostwo La Liga, BPL i Bundes (lub Francuskiej/Włoskiej) i za każdym razem zdobywał te ligi bezdyskusyjnie, z zespołem który zbudował i nadawał mu styl. Najlepiej takiego, który w ostatnim czasie, nie skompromitował się zajmując z mistrzem kraju 10 miejsce, albo sprawiając że najbogatszy klub BPL grał autobusem nawet ze swoimi rezerwami.
30
No i jest wielka różnica. Dla Messiego "siatka" w 99% przypadków, jest po prostu przestrzenią na piłkę, jednym z wyborów minięcia rywala. Nie skacze w miejscu nad piłką, nie drybluje w stronę własnej bramki, by upokorzyć kogoś. To po prostu środek do celu.
1
Ale też grał wyciągniętymi z 3 ligi Busquetsem i Pedro, kupionymi po taniości Abidalem i Silvinho czy Przeciętnym Milito w obronie. Powiedzmy sobie szczerze, że siłą tamtej Barcy, była świetna taktyka, ruchliwość, organizacja, błyskawiczne operowanie piłką. Messi był wisienką na torcie, co udowodniło następne kilka sezonów, w ciągu których Messi nadal tu był, a LM zdobyliśmy raz, przy czym składy miewaliśmy wiele lepsze niż ten w 2008/2009.
Guardiola nie jest nieomylny, ale ilość sezonów w których z drużyną zdobywał mistrzostwo, jako odsetek tych, które prowadził drużyny, świadczy że w każdym z tych sezonów, w rozgrywkach, które są systematyczne, powtarzalne, mniej przypadkowe, potrafi się poprawiać, uczyć i doskonalić, by na końcu wygrywać.
To jest jego największy atut, a nie fura szczęścia, której niestety nie wozi za sobą wozem drabiniastym jak Zidane.
2
To czemu Messi bez Guardioli zdobył 1 LM? Mając do pomocy Suareza, Neymara, Iniestę, Pique itd....
Pieprzenie.
Guardiola to trener który buduje styl w każdym zespole w którym jest. Styl, dzięki któremu wielki zespół, przejmuje kontrolę nad spotkaniem. W perspektywie sezonu, to jest po prostu widać.
W turnieju jakim jest LM, gdzie jeden słaby mecz wystarczy żeby odpaść, 5 cm spalonego, błąd sędziego czy podobny czynnik losowy zwycięstwo rozpija się o takie szczegóły.
Dajcie mi przykład zwycięzcy LM z ostatnich kilkunastu lat, który nie miał w swojej drabince meczu, w którym zdecydowało szczęście, błędy sędziów? Może tryplet Lucho? Może... Nikt więcej nie przychodzi mi do głowy.
To esencja tej gry - fakt, że w pojedynczym meczu, każdy może wygrać z każdym.
Panie Gullit - wygraj pan jako trener chociaż tę ligę niemiecką z Bayernem, skoro przed Guardiolą, najbardziej wychwalany trener Jupp Heynckes, akurat ligę przegrał z Borusssią....
Także ten.
7
Akurat Valverde najczęściej robi zmiany w 60, 70 i około 80-85 minuty. Dwie pierwsze są taktyczne, a trzecia to zabezpieczenie. Nie wypsztykujesz się z trzech zmian w 60 minucie, bo jak ktoś odniesie kontuzje w 65 to grasz 25 minut w 10.
3
Liverpool bardzo dużo odpoczywa. Grają tylko w 2 rozgrywkach. BPL dużo wcześniej wystartowała i później kończy, intensywny kalendarz miała w grudniu, a teraz drużyny sporo odpoczywają między meczami. Tak naprawdę Barca ma dużo intensywniejszy kalendarz i jeśli ktoś liczy na fory tutaj, to słabo może być.
0
kibice powinni się czuć oszukani, zapłacili za mecz ligi mistrzów, dostali mecz hokeja :)
25
Bardzo sympatyczny chłopak i szalenie pechowy. Jak udaje mu się wskoczyć na dobry poziom, to albo sam albo z udziałem rywala odnosi kontuzję. Trzymaj się Rafinha.
2
do tej pory nie wiem, jak mogliśmy tamtego meczu nie wygrać. Tyle okazji, mnóstwo strzałów....
0
Przede wszystkim, nie wiem czy wynika to z charakterystyki ligi, a może samych obrońców, angielscy obrońcy zostawiają mnóstwo miejsca przed sobą - krok, dwa a ustawiają się, tak, żeby nie dać się wyprzedzić na obieg.
Przy angielskich rywalach może to jest dobre, bo tam większość skrzydłowych/bocznych obrońców, przed wrzutką idzie właśnie w pojedynek szybkościowy, ale przeciw technicznemu przeciwnikowi, który ten metr-półtora wykorzysta, to słabo. Widać było przy akcji Messiego z podaniem do Alby, który podawał do Roberto pod koniec pierwszej połowy. Jak Messi na 3 metrach wsadził tego z bandażem na głowie na konia, to Lineker się śmiał na Twitterze, że mu się ten bandaż odwiązał. :)
Podobnie jest z Coutinho. On jest wybitnie jednonożny, obrońcy w la liga doskakują do niego od razu w momencie jak ma piłkę, nie dają mu się odwrócić, ani rozpędzić i chłopak ma problem żeby zrobić sobie miejsce na strzał.
0
Przy pierwszej bramce to dla mnie wielki błąd MacTominaya - spokojnie miał Messiego w zasięgu wślizgu, jak ten oddawał strzał. Zlekceważył taką pozycję, odległość, kąt ustawienia zawodnika strzelającego w stosunku do celu.... Słowem nie docenił Messiego :)
0
No nie wiem - słabe to. Obrońca w piłkę nie trafił, w Rakitića,. który z kolei piłkę zagrał, i owszem trafił. Dla mnie karny. To co sobie gadają to mało ważne.
0
to nie chamstwo. Nie użył jakiejś wielkiej siły, nie kopał umyślnie tak, by Arthur nie wstał. Po prostu chciał spowodować upadek, zatrzymać akcję, ale nie dał rady, bo Arthur to mistrz balansu :)
3
Kilku małych fauli też sędzia nie gwiżdże jak popełniają je gracze MU i zawsze jak popełniają je gracze Barcy.
0
to nie chamskie, tylko taktyczne. żółta i przywilej korzyści.
4
Trochę MU ma "z górki" z sędzią. Dla mnie był karny i powinna być żółta dla Pogby za faul taktyczny i przywilej korzyści, bo Arthur się utrzymał przy piłce.
6
Żeby zbudować coś nowego, żeby znów zaskoczyć świat, żeby po odejściu gwiazd - Messi, Busquets, Pique, Suarez, podobnie jak odeszli Deco, Ronaldinho, móc po swojemu, w mniejszych wymaganiach, zbudować zespół który można będzie nazwać jego drugim autorskim projektem.
Można spekulować.
4
Tam chyba nie było spalonego przy drugiej sytuacji, jak wychodził Dembele sam na sam po podaniu Malcoma...
Nie wiem czy nie powinien grać do końca, żeby dać sędziemu możliwość skorzystania z VAR.
1
ok, tu pełna zgoda, choć kibic z natury stworzenie przekorne i czasem takie dywagacje pociągają.
1
tak, wkradło się "i" które zmieniło sens zdania - powinno być :
"Barca z Messim zdobyła jeszcze jedną ligę mistrzów w parce z ligą i jeszcze tryplet"
Teraz jest ok :)
0
Tylko nieprzypadkowo w tym Interze swoje ego schował, zgodził się grać bocznego napastnika/pomocnika (w autokarze Mou, chyba można jakąś taką pozycję wymyślić). Gdyby u nas wciąż chciał być tak centralną postacią, nie akceptował że jego rola nowa to będzie taka harówka, a po wypowiedzi widać, że na pewno nie, to jego odejście wyszło na dobre.
0
Chyba zapomniałeś "uderzyć się w pierś" - tylko tam też był dwumecz i w pierwszym meczu równie wielka fura szczęścia do decyzjio sędziowskich spotkała Chelsea.
dwumecz z Realem z 2010/11 też nie był "czysty" - ja pamiętam jedną kontrowersyjną sytuację - jak ktoś z Realu wpadł na Mascherano a ten wpadł na innego gracza Realu z piłką i szczerze do dziś nie wiem jak takie coś zinterpretować...
0
Ależ łatwo to zweryfikować, wystarczy popatrzeć jak potoczyły się losy obu stron po rozstaniu. Barca z Messim zdobyła jeszcze jedną ligę mistrzów i w parce z ligą i jeszcze tryplet.... Eto'o z Interem tryplet też zdobył, ale czy był kluczowy? Numerem jeden był dla Mourinho Diego Milito a Eto'o biegał gdzieś na prawym skrzydle. (sama fura szczęścia do sędziowskich decyzji choćby, trochę temu trypletowi ujmuje, bo LM nie powinien zdobyć).