3

No i łączenie tych rzeczy - jak się upierają, to niech poczekają aż Barca zdobędzie KMŚ i też nie zrobią szpaleru.
Za La Liga, Barca szpaler robiła im, a Real robił szpaler nam. Także słabe tłumaczenie.

0

Śmieszne. Tradycją jest szpaler w La Liga. DOMAGANIE się szpaleru, bo wygrało się coś, gdzieś...
Real nie potrafił nawet na profilach społecznościowych pogratulować Barcelonie LM, kiedy ją wygrywała... także ten.

2

"Drugi szpaler w El Clásico został wykonany zaledwie trzy lata później. W 1991 roku Real podejmował Dream Team, który już wcześniej zapewnił sobie mistrzostwo. Piłkarze Blaugrany wyszli na murawę, oklaskiwani przez graczy Los Blancos."

Takie tam..

0

Generalnie nie jedyna w karierze - Zidane wcale nie był typem o zachowaniach Iniesty. Raczej typu Xaviego Alonso.

1

"Dzisiaj gestu drużyny Rijkarda raczej ludzie nie rozpatrują w kategorii upokorzenia, a raczej wielkiej klasy trenera i całej drużyny Barcy. "
Właśnie dla wielu niezbyt rozgarniętych kibiców Realu, to powód do chełpienia się, do radości z upokorzenia Barcy do dziś dzień.
Nie rozumieją że to tradycja, że to wyraz uznania, że robienie szpaleru, mimo rywalizacji nawet często pozasportowej, jest wyrazem fair play.
... Tylko małolatów z forów w Polsce jestem w stanie zrozumieć, o tyle Zidane'a, który okazał się mało rozgarnięty, niezbyt. Ostatnią deską ratunku byli kapitanowie Realu.... Tylko jak ma się takich kapitanów...

3

stare, "dobre" czasy. Pokaz "klasy" z Madrytu - tłumacz i jego świta, Pepe, który powinien zaczynać mecz od czerwonej kartki, bo zawsze jakaś mu się upiecze, pokaz błędów w obronie Barcy, nadrobiony Messim...
i sam Messi, który wspominał że w tym czasie dbał o siebie... nazwijmy to umownie, "mało sportowo" - obżerał się śmieciowym żarciem, zaniedbywał siłownię, wymiotował w trakcie meczów....
zastanawiam się, co by było gdyby wtedy miał wizję jak będzie to wszystko wyglądało, ćwiczył i trenował tyle co grzmot... strzeliłby 150 bramek w roku? Kto wie.

0

Jakoś byłem tu 10 lat temu, kiedy o mistrzostwie zdobywanym rok po roku, można było pomarzyć i 15 lat temu, kiedy Ronaldinho odmieniał drużynę bez wiary w sukces.
Trofea bywają. Ten zapach szamba nie ulatuje tak szybko, a najbardziej przeszkadzałby mi, bez względu na zdanie sąsiadów.

0

jednej strony górnolotne idee o równej konkurencji, z drugiej wpuszczanie arabskich szejków i ruskich oligarchów na salony z ich klubami wspomaganymi ze skarbonki bez dna i takimi inicjatywami, gdzie bogaci się jeszcze bardziej wzbogacą, a finansowe fair play, bije głównie w takie Valencię, Inter, Milan, Lyon.
Tak.
Absolutnie nie widzę tu sprzeczności.... powiedział Steve Wonder.

16

Głownie zadanie zarządu Barcy na lato : znaleźć kogoś kto przygarnie Duglasa... ktokolwiek?

0

to jak ze złotą monetą, którą trzeba wyławiać z szamba - może znajdzie się paru śmiałków, niektórzy mogą uznać że warto, ale ja bym się w tym gównie nie taplał.

0

Tylko to znaczy, że mam wbrew faktom się przejmować, co mówią owce, czy mogę mieć własne zdanie, pamiętać, że ten "wspaniały Real Ronaldo" dostawał regularnie oklep w lidze, a systematyczności nie starczyło by ten tryplet zdobyć choć raz.
Wybacz, ale ja osobiście mam w dupie co sie będzie mówiło za 20 lat. Ja cieszę się i cenię sukcesy będące dowodem regularności, wysiłku rozłożonego na sezon, a ja jestem kibicem Barcy i to w pewnym sensie mnie i innym mnie podobnym są te sukcesy w części dedykowane.
Jak się tak frustrujecie brakiem LM, przerzućcie się na Real.

0

tak i tak przypadkiem, w szatni chłopaki znaleźli puchar za mistrzostwo la liga, który Real zgubił około grudnia i nie mógł znaleźć...
Razem to daje jakiś dublecik. 8. Real ma 4 mimo że LM/PE wygrywał w latach 50 i teraz dość regularnie. Co z kolei świadczy że łatwiej "zrobić drużynę" na jeden puchar niż systematycznie pracować przez cały sezon.
Tyle z tych mądrości. Nie wspominając, ze tego wyśmiewanego PK któryś raz im zabrakło do trypletu, których Barca ma 2.

1

a Liverpoolowi jeden, ale na samym początku meczu i to mecz na wyjeździe, to Roma w sumie musiałaby już tych bramek nastrzelać 3... nie mówiąc już o tym, że akurat karny który dostali, był całkiem z kapelusza i najmniej oczywisty z wszystkich sytuacji w polu karnym Live

1

Ale szczerze, przed meczem, obstawiałbym spokojne zwycięstwo Liverpoolu. Widać jak się trochę pociśnie na Liverpool z tyłu i mądrze ustawi, to nie ma już tej siły w kontrach.
I tak właśnie zagra Real - będzie bronić jak z Bayernem, a potem jedna kontra i Liverpool będzie się musiał otworzyć.

0

w pierwszej połowie był jeden karny na Mane, jeden rzut wolny.
Ale ten karny na Mane był w pierwszych minutach, więc trochę inaczej by to wyglądało 3-1 do przerwy potencjalnie.
Z drugiej strony dla Romy 2 czerwony kartki po faulu Kariusa i ręce przy Arnolda, ale też nieistniejący karny w ostatniej sytuacji.
Było trochę w obie strony błędów, więc w przybliżeniu po równo.

4

w finale spotkaja się dopiero uczący korzystać się z błędów sędziego Liverpool, ze starym wyjadaczem - Realem. Zero szans w pojedynku na kontrowersje.

1

A Kazek? Skąd takiego drugiego wziąć? Kazek potrafi w jednym zdaniu, przerywanym yyyy zacząć i skończyć w dowolnej kolejności 15 wątków, a samo zdanie kończy się gwizdkiem na przerwę. To jest moc :)

4

Kazek : "jak on biega, on w zasadzie ciągnie te nogi i te...yyyyyy... nogi, się za nim ciągną... yyyy.. znaczy nogi"
"Dżizys" - czy casting do NC+ wygląda:
- czy potrafi pan pieprzyć bez sensu przez 2 godziny? Cokolwiek?
- tak, jasne, mam zacząć?
- nie, nie trzeba, doskonale, jest pan przyjęty.

Co do meczu - strasznie ułomna piłka - z obu stron. Jak bramkarz Liverpoolu ma piłkę, to nikt mu się nie pokazuje z obrońców do grania krótką piłką. Nie dają sobie nawet szansy nią pograć.
Po drugie same najprostsze środki - laga na szybkich zawodników, może przynieść gola, ale w tym samym czasie Real poklepie i strzeli ze 3. Sam Ronaldo będzie pewnie miał kilka sytuacji, bo krycie marne.

I trzecia myśl - czemu kontrowersje w meczach się rozkładają tak pół na pół na obie drużyny... chyba że gra Real - wtedy głównie na jedną :)

1

A co mieliśmy swego czasu "wynalazków" na bramce. Co ciekawe, w innych zespołach byli to co najmniej dobrzy bramkarze. Trochę to potwierdza te słowa o presji.
Dopiero Valdes, co ciężko uwierzyć, oglądając kompilację z "wpadkami", ustabilizował tę pozycję na dłużej, choć był też wychowankiem i zawodnikiem, któremu okazywano bezgraniczną cierpliwość, mimo początkowego braku zaufania... kibiców właśnie.

5

Kosmopolityzm. Ciekawiej mogłoby być, gdyby wymieniali poglądy po Włosku np. :)
Swoją drogą, to niezła reklama strony - pluralizm, łagodna moderacja, jakość przyciągająca kibiców innych klubów, które swoje strony prowadzą w notatniku :)

3

Świetny pomysł, nawet na 2 lata wypożyczenie. Dajemy szansę na obywatelstwo Coutinho, ściągamy Arthura, a Mina się ogrywa, bo potencjał ma i w przyszłości 3 Umtiti/Mina/Lenglet mogłaby spokojnie stanowić o sile naszej defensywy.

0

nie kracz. Najlepszą "9", bez względu na numerek na koszulce, to akurat jest teraz Ronaldo. Gra typowego napastnika, więc w tej kategorii jest po prostu najlepszy. Messi jest bezwzględnie najlepszym piłkarzem w historii, ale w swojej wąskiej specjalizacji tabuna bramek, Ronaldo jest naprawdę najlepszy.
uściślijmy więc - najlepsza z barcelońskich "9" :)

3

Inna sprawa, że można się przerzucać statystykami Bayernu - pierdyliard strzałów, z czego pół pierdyliarda celnych itd.
Kluczem przy takich analizach jest to, ile z tych strzałów, strzałów celnych, było oddawane z pozycji rokujących zdobycie bramki.
Tu wyszła niestety taktyczna ubogość Bayernu - jeden, jedyny schemat: środek, rozgrywanie -> do skrzydła -> wrzutka.
Real to tak przeczytał, że zagrożenie stwarzał niewielki odsetek, reszta piłek po prostu była wybijana.
Czasem zdarzały się podania penetrujące na napastnika/pomocnika/skrzydłowego, który miał zgrać na wchodzącego, ale było tego niewiele, bo zwykle ten z przodu był sam i musiał przytrzymać piłkę i akcja wytracała impet.
Real po prostu wtrącił atuty Bayernowi - zmusił do oddawania strzałów nieprzygotowanych, a te kilka, do których dopuścił, tez były oddawane w towarzystwie obrońcy, więc często dość rozpaczliwie, bez wyboru w którą część bramki. Do słownie pojedyncze sytuacje w dwumeczu Bayern miał takie 100% (Riberry na 2:0 w pierwszym meczu...) tamte sytuacje zepsuł, ale nawet mówienie że było ich sporo, że to kwestia nieskuteczności czy bramkarza Realu, jest uproszczeniem.
Tu po prostu Real zagrał świetnie w defensywie, a tam gdzie przepisy przekraczał przy bronieniu, sędziowie przymknęli oko :)
Ale prawdą jest, że ograniczył poczynania ofensywne Bayernu do minimum - Lewy zniknął, Müller tragiczny, Ribbery zrobił pierwszy mecz, ale w drugim - słabo, Tolliso - przebłyski, nawet James - niezły.. ale tylko niezły. Wcale nie był pod grą cały czas od 30 metra przed bramką Realu. Dlatego najgroźniejsi w dwumeczu byli boczni obrońcy. Oni tę formację Realu ustawioną na neutralizowanie ofensywnych graczy zaskakiwali, ale to nie było zbyt częste, bo zazwyczaj wybierali wrzutki, a z tymi sobie radzili obrońcy z Madrytu.

0

Niech będzie te 20 i pierwokup Icardiego za 70 :)

0

to chyba Alaba podawał a nie Thiago

0

" kogoś o charakterze Ramosa lub Ronaldo " - zgiń/przepadnij - a kysz. To ja już wolę przegrywać, niż mieć narcyza/symulanta - brutala/buraka za kapitana.

1

Real grał na serio, dopóki nie wtopił na tyle, że o lidze mogł pomarzyć, a z PK odpadł jak niemal zawsze. A że wszystko się zbiegło gdzieś koło początku roku, to od wtedy było jasne, że formę trzeba przygotować na LM bo to jedyna szansa coś ugrać.
Jakoś nie wydaje mi się, żeby ktokolwiek "odpuszczał" szanse na tryplet.

1

dzisiaj to występ Ronaldo miał taki sobie w ataku (choć w pressingu, obronie - świetny), mimo tych świetnych kilku podań, w tym jednego na pustaka. Lewy takich szans nie mial, a to co miał w pierwszym meczu, to sędzia się uparł nie odgwizdywać karnych. "Trochę" to utrudnia grę napastnikowi.

0

spoko, to będzie pierwsza piłkarska "peleryna" i font 8 :) Znajdzie się jeszcze miejsce na mały znaczek Realu :)

0

Tylko tak szczerze, poza sytuacją z karnym Marcelo (który powinien być), co Bayernowi te wrzutki dały?
Wiem że dwumecz w cieniu 3 nieodgwizdanych rzutów karnych dla Bayernu, ale bogami urozmaiconej taktyki ataku, też ich nazwać nie można.
Tak jak Barca wiecznie się stara wejść z piłką do bramki, tak Bayern Juppa taktyka - środek-skrzydło-wrzutka... dlatego jest taki prosty do rozczytania.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: