Byłem na tym meczu w kinie dlatego tak długo nie komentowałem ;d Ale teraz jestem o zgrozo. Na chwilę tylko bo specjalnie dla tego komentarza wykupiłem neta na pare minut na dworcu.
Ogólnie mecz bardzo dobry, 65 minut najlepsze w tym sezonie Bareclony, bez dwóch zdań. Szkoda słabej skuteczności w pierwszej połłowie Zlatana, Xaviego, Messiego. Druga połowa rozpoczęta znakomicie i to przez zawodnika którego nie trawię. Powiem jedno - jeśli Zlatan będzie trzymał linię spalonego tak jak na początku drugiej połowy to bardzo mocno zadziała na mój osąd co do Jego gry w FC Barcelonie. Zlatan graj tak jak na początku drugiej połowy i będzie dobrze ! Cóż na pochwałę zasługuje także Sergio, kapitalne zawody. Moim zdaniem dwóch man of the match - Zlatan, Sergio. Valdes byłby trzeci gdyby nie ten, nie taki wielki, ale jednak błąd przy pierwszej bramce...
Karny uważam zasłużony, natomiast kartka dla Carlesa to totalne nieporozumienie, żółta to i tak byłoby za dużo.
Tyle ode mnie na gorąco. Napiszę coś rano jeszcze :d
Powiem szczerze, że po tytule już miałem pisać gromy... Ale artykuł jest znacznie łagodniejszy niż tytuł, który oczywiście jest wyciągnięty z kontekstu ;) Niemniej w lidze hiszpańskiej Zlatan ma jeszcze sporooo do udowodnienia. Dwa ostatnie akapity typowo w stylu wypowiadania się zawodnika Barcelony co cieszy.
Oj to też była niezła ekipa. Meczu co prawda na żywo nie oglądałem, ale skład jako tako kojarzę. Świetną defensywą to się poszczycić nie mogliśmy, ale za to siła w ataku była niemal równa tej z poprzedniego sezonu. Rivaldo, Kluivert, Figo, Enrique, Cocu... Eh.
A z tamtejszego składu Arsenalu szczególnie pamiętam Bergkampa. Jeden z moich ulubionych zawodników wszech czasów. No i oczywiście Overmarsa, który potem nas zasilił.
Jakie fakty ? Ocena piłkarza za występ w meczu jest subiektywna, nie ma mowy o żadnych faktach... Dla mnie zagrał źle, dla nich dobrze. Gdzie macie problem ? To Wy zaczęliście dyskusje, nawiązując do mojego komentarza... Dobranoc
Myślę, myślę i patrz wymyśliłem. Będziecie pisać głupoty - będę odpowiadał (bo tego tyczyła się uwaga moderacji). A tutaj podzieliłem się tylko swoją refleksją i oczywiście zostałem zaatakowany, normalka... A ja jestem typem człowieka, który raczej nie daje się atakować/obrażać
Nie ma czegoś takiego w piłce nożnej na 'uświadom"... Dla mnie wcale nie był najlepszy. A już na pewno nie był to zawodnik, który umiejętnościami przystawał do gry w Barcelonie
Co On robił ? Trochę pobiegał po tym skrzydle i stracił piłkę. Ja patrzę pod względem Jego pozycji, a więc skrzydłowego. Co prawda w środku trochę pomagał rozgrywać, ale stracił mnóstwo piłek. Ratuje Go trochę bramka.
Ribery gra beznadziejnie... Nie oglądam Bundesligi na co dzień więc nie mogę stwierdzić ze 100% pewnością jak u Niego z formą. Ale dzisiaj według mnie gra bardzo kiepsko
Nie ma żadnej obiektywnej statystyki bo każdy inny bramkarz ma w meczu z połowę strzałów, które ciężko strzałami nazwać, a w statystykach się zapisują... Victor jak już ma strzał to albo sam na sam albo po stałym fragmencie albo jakieś mega strzały z daleka.
No faktycznie kosmos człowieku. Mniemam że urodziłeś się w 1991 roku, a nie potrafisz rozpoznać prostej i chyba wystarczająco klarownej ironii ? :D Jakbyś śledził forum to byś wiedział, że ja Valdesa broniłem od początku. Według mnie to zawsze był doskonały bramkarz, nawet jak mu się zdarzały błędy. Teraz ludzie się przekonują do Niego i po mnie zaczynają jeździć. Że tak powiem - wtf ?
No w tym sezonie ewentualnie wybrać jeden tytuł z dwóch o by była dla kibica Barcy prawdziwa zagwozdka. Jak dla mnie w tym sezonie mogą nie wygrać nic (po wspaniałym poprzednim), ale z drugiej strony nie ma w nim tak pięknej gry jaką chciałbym widzieć więc puchar/y mogą uratować piękne wspomnienia. Co bym wybrał ? Niesamowicie trudna decyzja. Utarcie nosa naszpikowanemu gwiazdami Realowi albo historyczne zwycięstwo dwa lata pod rząd w LM i to na Santiago ! Nie odpowiadam, nie mam pojęcia.
Artykuł od Henrym więc napiszę co dzisiaj przeczytałem w Wyborczej o Nim. Samego wywiadu nie komentuję bo i po co, już dawno napisałem co o Henrym sądzę.
"Irlandzki bukmacher Bodog.com zingoruje osiągnięcia Francuza (Thierriego Henry) na mistrzostwach świata w RPA. - Tylko bez Henry'ego będę mógł cieszyć się mundialem -tłumaczy Keith McDonnell, szef firmy. Zadziała to tak: jeśli postawisz na remis w meczu Francuzów, a zespół Raymonda Domenecha wygra 1:0 po golu Henry'ego, Bodog.com wypłaci ci pieniądze. Wygrasz też, jeśli założysz się, że królem strzelców zostanie Leo Messi, a więcej goli od Argentyńczyka strzeli tylko Henry.-On już zespuł (błąd w gaziecie :D) mój mundial. Chcę być pewny, że nie narobi więcej szkód - mówi McDonnell."
To w takim razie odpowiedz sobie na pytanie co dadzą takie artykuły i ciągłe pobłażanie naszemu "Gwiazdorowi" i ocenianie Go innymi skalami niż całą resztę zespołu ?
Tekst "nie chcesz nie czytaj" nie był mój, skoro już tak dokładnie czytasz te komentarze, no ale każdy się może pomylić. Szkoda, że nie dostrzegasz intelektualnej pustki w na prawdę wielu komentarzach broniących Zlatana. To, że rozkładają się na więcej osób nie świadczy o tym, że są mądrzejsze od krytyki pojedynczej osoby. Mam czas to piszę, jak mnie coś razi to to z siebie wyrzucam. I będę to robił tyle razy ile zobaczę idiotyczny komentarz na temat Szweda albo kolejny news o Jego powrocie do formy opcjonalnie genialnej technice itp. Ciesze się, że oglądasz mecze po dwa razy, a zagrania po kilka. Na pewno jakby każdy obrońca Szweda tak robił miałbym o wiele mniej pisania bo i ludzie nie wygadywali by strasznych bzdur na Jego temat. I teraz najważniejsze. Od jakiegoś czasu przestałem krytykować strikte Ibrahimovica bo faktycznie nawet ja (:O) zauważyłem w Jego grze progres. Ale to jest progres, a nie powrót do formy, magiczna technika, maestria na boisku czy o zgrozo bycie najlepszym zawodnikiem drużyny.
Oczywiście, że nie muszę, ale to jest irytujące. Jakby inni zawodnicy, o dziwo jeśli nie zauważyliście grający dużo lepiej od Ibry, weszli na tę stronę to by się przerazili ilością newsów o Szwedzie, podczas gdy o Nich pisze się od przypadku do przypadku. A po trzech bramkach Ibrahimovia wszyscy się już od nowa nad Nim rozpływają ...
A kiedy grał dobrze ? Przegapiłem coś ? Zagrał nieźle w trzech ostatnich meczach, nie odstawał na minus od drużyny i to jest progres. Ale żeby pisać o Nim artykuł za artykułem ? Teraz to już mnie bardziej irytują psycho obrońcy Zlatana i te ciągłe o Nim artykuły niż sama Jego gra.
Zgadzam się, że poziom La Liga spada dramatycznie.. Obecnie tylko Mallorca u siebie prezentuje poziom. Valencia i Sevilla obecnie mają dołki. Oby nie doszło do sytuacji 36-2, chociaż powoli się coś takiego tworzy. Nie mówię bo w Anglii też 3 drużyny liderują, a potem 10 punktów nic, we Włoszech też 3 drużyny i 11 punktów nic. Na razie różnica nie jest duża, ale jeszcze trochę i zacznie się robić wielka, a potem dramatyczna. Jeśli Sevillla, Valencia, Deportivo, Villareal nie wezmą się do roboty.
Ale ja się nie sprzeczam, że tak jest. Bo wszystkie kluby w La Liga dysponują też słabszymi walorami piłkarskimi niż Barcelona. Mimo to w meczach z nami po prostu gryzą glebę i robią wszystko żeby tylko naszym utrudnić życie, a w meczach z Realem czasami po prostu przyglądają się co zrobią tamci. Ja nie twierdzę, że to jedyny powód dla którego Real wygrywa. Niewątpliwie mają super zawodników i jakąś tam koncepcję, ale to im na pewno znacznie zadanie ułatwia. Wystarczy, że pocisną 15 minut i mają mecz wygrany, a Barca czasami ciśnie i to ostro cały mecz i nie ma efektów takich jak u Królewskich. Ale na pewno nigdy nie będę tego używał jako argumentu w żadnej dyskusji jeśli Barca by przegrała. Z resztą żaden z naszych piłkarzy też by tego na pewno nie zrobił. Keita podzielił się odczuciami, nie ferował żadnych wyroków.
Ale nikt przecież nie mówił o grze Realu, tylko Jego przeciwników... Spójrz na Sevillę, Getafe (które tydzień później wygrywa 3:1 z Deportivo na wyjeździe. Ja nie twierdzę, że te kluby robią to specjalnie, niemniej jeśli to przypadek to bardzo, bardzo dziwny. A Espanyol to już nikt nie zaprzeczy. Nie wiem kiedy ostatni raz Real z nimi stracił punkty.
"pro-madrycka" była pół żartem, pół serio, taka mała przenośnia.
Wohohow jaka ekipa pro-madrycka się zebrała pod newsem. Nie zastanawia was czasem czemu tylko Barca i ekipy z poza Hiszpanii potrafią stawić opór Realowi (i ostatnio prawie zawsze się to udaje) ? Nie jestem fanem teorii spiskowych, ale patrząc na mecze Realu faktycznie ma się wrażenie jakby ich przeciwnicy grali na pół gwizdka jak chociażby ostatnio Getafe. A Espanyol to już właściwie poddaje się przed meczem. Real jakby nie wyszedł na boisko to i tak zgarnął by 6 punktów. Także nie wiem skąd taka krytyka Keity. Powiedział to na co wielu zwróciło pewnie uwagę, co w tym złego ? Oczywiście możliwe, że przeciwnicy Realu akurat zawsze w danym tygodniu mają zniżkę formy, ale byłoby to nader dziwne...
0
Byłem na tym meczu w kinie dlatego tak długo nie komentowałem ;d Ale teraz jestem o zgrozo. Na chwilę tylko bo specjalnie dla tego komentarza wykupiłem neta na pare minut na dworcu.
Ogólnie mecz bardzo dobry, 65 minut najlepsze w tym sezonie Bareclony, bez dwóch zdań. Szkoda słabej skuteczności w pierwszej połłowie Zlatana, Xaviego, Messiego. Druga połowa rozpoczęta znakomicie i to przez zawodnika którego nie trawię. Powiem jedno - jeśli Zlatan będzie trzymał linię spalonego tak jak na początku drugiej połowy to bardzo mocno zadziała na mój osąd co do Jego gry w FC Barcelonie. Zlatan graj tak jak na początku drugiej połowy i będzie dobrze ! Cóż na pochwałę zasługuje także Sergio, kapitalne zawody. Moim zdaniem dwóch man of the match - Zlatan, Sergio. Valdes byłby trzeci gdyby nie ten, nie taki wielki, ale jednak błąd przy pierwszej bramce...
Karny uważam zasłużony, natomiast kartka dla Carlesa to totalne nieporozumienie, żółta to i tak byłoby za dużo.
Tyle ode mnie na gorąco. Napiszę coś rano jeszcze :d
0
Powiem szczerze, że po tytule już miałem pisać gromy... Ale artykuł jest znacznie łagodniejszy niż tytuł, który oczywiście jest wyciągnięty z kontekstu ;) Niemniej w lidze hiszpańskiej Zlatan ma jeszcze sporooo do udowodnienia. Dwa ostatnie akapity typowo w stylu wypowiadania się zawodnika Barcelony co cieszy.
0
Oj to też była niezła ekipa. Meczu co prawda na żywo nie oglądałem, ale skład jako tako kojarzę. Świetną defensywą to się poszczycić nie mogliśmy, ale za to siła w ataku była niemal równa tej z poprzedniego sezonu. Rivaldo, Kluivert, Figo, Enrique, Cocu... Eh.
A z tamtejszego składu Arsenalu szczególnie pamiętam Bergkampa. Jeden z moich ulubionych zawodników wszech czasów. No i oczywiście Overmarsa, który potem nas zasilił.
0
Jakie fakty ? Ocena piłkarza za występ w meczu jest subiektywna, nie ma mowy o żadnych faktach... Dla mnie zagrał źle, dla nich dobrze. Gdzie macie problem ? To Wy zaczęliście dyskusje, nawiązując do mojego komentarza... Dobranoc
0
Myślę, myślę i patrz wymyśliłem. Będziecie pisać głupoty - będę odpowiadał (bo tego tyczyła się uwaga moderacji). A tutaj podzieliłem się tylko swoją refleksją i oczywiście zostałem zaatakowany, normalka... A ja jestem typem człowieka, który raczej nie daje się atakować/obrażać
0
Nie ma czegoś takiego w piłce nożnej na 'uświadom"... Dla mnie wcale nie był najlepszy. A już na pewno nie był to zawodnik, który umiejętnościami przystawał do gry w Barcelonie
0
A skąd możesz to wiedzieć koleżko ? :>
0
Ja zdania nie zmienię. Ribery mi się w tym meczu nie podobał. Szczególnie w kontekście przyjścia do Barcelony
0
Co On robił ? Trochę pobiegał po tym skrzydle i stracił piłkę. Ja patrzę pod względem Jego pozycji, a więc skrzydłowego. Co prawda w środku trochę pomagał rozgrywać, ale stracił mnóstwo piłek. Ratuje Go trochę bramka.
0
Ribery gra beznadziejnie... Nie oglądam Bundesligi na co dzień więc nie mogę stwierdzić ze 100% pewnością jak u Niego z formą. Ale dzisiaj według mnie gra bardzo kiepsko
0
Kto jest lepszy ? W tym sezonie. Słuchamy. Potem się pośmiejemy ;)
0
Nie ma żadnej obiektywnej statystyki bo każdy inny bramkarz ma w meczu z połowę strzałów, które ciężko strzałami nazwać, a w statystykach się zapisują... Victor jak już ma strzał to albo sam na sam albo po stałym fragmencie albo jakieś mega strzały z daleka.
0
Dziwne to Twoje "obiektywnie" ;/ Obecnie jest na 100% lepszy. Nie twierdzę, że na razie za całokształt, ale i tu niewiele mu brakuje
0
kosmos91
No faktycznie kosmos człowieku. Mniemam że urodziłeś się w 1991 roku, a nie potrafisz rozpoznać prostej i chyba wystarczająco klarownej ironii ? :D Jakbyś śledził forum to byś wiedział, że ja Valdesa broniłem od początku. Według mnie to zawsze był doskonały bramkarz, nawet jak mu się zdarzały błędy. Teraz ludzie się przekonują do Niego i po mnie zaczynają jeździć. Że tak powiem - wtf ?
0
Nic dodać nic ująć ;) Ale przecież wszyscy dobrze wiemy, że za Victora broni obrona i "w bramce Barcy mogło by w ogóle nie być bramkarza" :D
Serdeczne dzięki za ten artykuł ;)
0
Dobrze by się stało jeśli faktycznie Cesc by zagrał.
0
No w tym sezonie ewentualnie wybrać jeden tytuł z dwóch o by była dla kibica Barcy prawdziwa zagwozdka. Jak dla mnie w tym sezonie mogą nie wygrać nic (po wspaniałym poprzednim), ale z drugiej strony nie ma w nim tak pięknej gry jaką chciałbym widzieć więc puchar/y mogą uratować piękne wspomnienia. Co bym wybrał ? Niesamowicie trudna decyzja. Utarcie nosa naszpikowanemu gwiazdami Realowi albo historyczne zwycięstwo dwa lata pod rząd w LM i to na Santiago ! Nie odpowiadam, nie mam pojęcia.
0
No i znowu ta magia w grze... Eh szkoda nerwów chyba, ciekawe kiedy dojdę do takiego wniosku na prawdę :d
A czy popadam w winkelriedyzm ? Bardzo możliwe, zawsze byłem romantykiem :D No nic, mniejsza o to. Również życzę dobrej nocy ;)
0
Artykuł od Henrym więc napiszę co dzisiaj przeczytałem w Wyborczej o Nim. Samego wywiadu nie komentuję bo i po co, już dawno napisałem co o Henrym sądzę.
"Irlandzki bukmacher Bodog.com zingoruje osiągnięcia Francuza (Thierriego Henry) na mistrzostwach świata w RPA. - Tylko bez Henry'ego będę mógł cieszyć się mundialem -tłumaczy Keith McDonnell, szef firmy. Zadziała to tak: jeśli postawisz na remis w meczu Francuzów, a zespół Raymonda Domenecha wygra 1:0 po golu Henry'ego, Bodog.com wypłaci ci pieniądze. Wygrasz też, jeśli założysz się, że królem strzelców zostanie Leo Messi, a więcej goli od Argentyńczyka strzeli tylko Henry.-On już zespuł (błąd w gaziecie :D) mój mundial. Chcę być pewny, że nie narobi więcej szkód - mówi McDonnell."
Nie mogłem się przestać śmiać rano w autobusie :D
0
Gielar00
To w takim razie odpowiedz sobie na pytanie co dadzą takie artykuły i ciągłe pobłażanie naszemu "Gwiazdorowi" i ocenianie Go innymi skalami niż całą resztę zespołu ?
0
Tekst "nie chcesz nie czytaj" nie był mój, skoro już tak dokładnie czytasz te komentarze, no ale każdy się może pomylić. Szkoda, że nie dostrzegasz intelektualnej pustki w na prawdę wielu komentarzach broniących Zlatana. To, że rozkładają się na więcej osób nie świadczy o tym, że są mądrzejsze od krytyki pojedynczej osoby. Mam czas to piszę, jak mnie coś razi to to z siebie wyrzucam. I będę to robił tyle razy ile zobaczę idiotyczny komentarz na temat Szweda albo kolejny news o Jego powrocie do formy opcjonalnie genialnej technice itp. Ciesze się, że oglądasz mecze po dwa razy, a zagrania po kilka. Na pewno jakby każdy obrońca Szweda tak robił miałbym o wiele mniej pisania bo i ludzie nie wygadywali by strasznych bzdur na Jego temat. I teraz najważniejsze. Od jakiegoś czasu przestałem krytykować strikte Ibrahimovica bo faktycznie nawet ja (:O) zauważyłem w Jego grze progres. Ale to jest progres, a nie powrót do formy, magiczna technika, maestria na boisku czy o zgrozo bycie najlepszym zawodnikiem drużyny.
0
No nie jest*
0
No nie jestem, ku mojemu ubolewaniu.. Zamienił stryjek siekierkę na kijek ;) Dobra over ! Spadam spać
0
Oczywiście, że nie muszę, ale to jest irytujące. Jakby inni zawodnicy, o dziwo jeśli nie zauważyliście grający dużo lepiej od Ibry, weszli na tę stronę to by się przerazili ilością newsów o Szwedzie, podczas gdy o Nich pisze się od przypadku do przypadku. A po trzech bramkach Ibrahimovia wszyscy się już od nowa nad Nim rozpływają ...
0
A kiedy grał dobrze ? Przegapiłem coś ? Zagrał nieźle w trzech ostatnich meczach, nie odstawał na minus od drużyny i to jest progres. Ale żeby pisać o Nim artykuł za artykułem ? Teraz to już mnie bardziej irytują psycho obrońcy Zlatana i te ciągłe o Nim artykuły niż sama Jego gra.
0
Wiecie co ? Mam pytanie. Dużo jeszcze powstanie artykułów pochwalnych dla Ibry ? To jest niedorzeczne...
"Pozbawiło to też jakichkolwiek wątpliwości kibiców." - a to śmieszne.
0
Zgadzam się, że poziom La Liga spada dramatycznie.. Obecnie tylko Mallorca u siebie prezentuje poziom. Valencia i Sevilla obecnie mają dołki. Oby nie doszło do sytuacji 36-2, chociaż powoli się coś takiego tworzy. Nie mówię bo w Anglii też 3 drużyny liderują, a potem 10 punktów nic, we Włoszech też 3 drużyny i 11 punktów nic. Na razie różnica nie jest duża, ale jeszcze trochę i zacznie się robić wielka, a potem dramatyczna. Jeśli Sevillla, Valencia, Deportivo, Villareal nie wezmą się do roboty.
0
Ale ja się nie sprzeczam, że tak jest. Bo wszystkie kluby w La Liga dysponują też słabszymi walorami piłkarskimi niż Barcelona. Mimo to w meczach z nami po prostu gryzą glebę i robią wszystko żeby tylko naszym utrudnić życie, a w meczach z Realem czasami po prostu przyglądają się co zrobią tamci. Ja nie twierdzę, że to jedyny powód dla którego Real wygrywa. Niewątpliwie mają super zawodników i jakąś tam koncepcję, ale to im na pewno znacznie zadanie ułatwia. Wystarczy, że pocisną 15 minut i mają mecz wygrany, a Barca czasami ciśnie i to ostro cały mecz i nie ma efektów takich jak u Królewskich. Ale na pewno nigdy nie będę tego używał jako argumentu w żadnej dyskusji jeśli Barca by przegrała. Z resztą żaden z naszych piłkarzy też by tego na pewno nie zrobił. Keita podzielił się odczuciami, nie ferował żadnych wyroków.
0
Ale nikt przecież nie mówił o grze Realu, tylko Jego przeciwników... Spójrz na Sevillę, Getafe (które tydzień później wygrywa 3:1 z Deportivo na wyjeździe. Ja nie twierdzę, że te kluby robią to specjalnie, niemniej jeśli to przypadek to bardzo, bardzo dziwny. A Espanyol to już nikt nie zaprzeczy. Nie wiem kiedy ostatni raz Real z nimi stracił punkty.
"pro-madrycka" była pół żartem, pół serio, taka mała przenośnia.
0
Wohohow jaka ekipa pro-madrycka się zebrała pod newsem. Nie zastanawia was czasem czemu tylko Barca i ekipy z poza Hiszpanii potrafią stawić opór Realowi (i ostatnio prawie zawsze się to udaje) ? Nie jestem fanem teorii spiskowych, ale patrząc na mecze Realu faktycznie ma się wrażenie jakby ich przeciwnicy grali na pół gwizdka jak chociażby ostatnio Getafe. A Espanyol to już właściwie poddaje się przed meczem. Real jakby nie wyszedł na boisko to i tak zgarnął by 6 punktów. Także nie wiem skąd taka krytyka Keity. Powiedział to na co wielu zwróciło pewnie uwagę, co w tym złego ? Oczywiście możliwe, że przeciwnicy Realu akurat zawsze w danym tygodniu mają zniżkę formy, ale byłoby to nader dziwne...