8

Muzyczna batalia #22, zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania: https://strawpoll.com/XOgOVO0Ebn3

PEARL JAM "Nothing as It Seems"
album Binaural (2000)
To utwór, który udowadnia, że Pearl Jam to nie tylko "grunge". Autorem jest basista Jeff Ament (gra tu na basie bezprogowym/kontrabasie elektrycznym), co nadaje utworowi ten gęsty, "bagienny" klimat.
Ale królem jest tu Mike McCready. Jego gra na gitarze to czysty hołd dla Davida Gilmoura z Pink Floyd. To solówki, które "płyną", są pełne pogłosu i przestrzeni. Utwór jest duszny, powolny i hipnotyczny. To brzmienie depresji, która jest piękna.
Tytuł płyty (Binaural) nie jest przypadkowy. Producent Tchad Blake nagrywał ten utwór (i całą płytę) używając specjalnej "sztucznej głowy" z mikrofonami w uszach (technika binauralna). Jeśli założymy słuchawki, usłyszyszmy ten utwór w 3D. Dźwięk nie jest "w środku głowy", ale dookoła nas. To jeden z najlepiej wyprodukowanych utworów rockowych XXI wieku.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
BLACK SABBATH "Spiral Architect"
album Sabbath Bloody Sabbath (1973)
To finał albumu, na którym Sabbath przestali być tylko "ciężcy", a stali się "wyrafinowani".
Utwór jest monumentalny. Tony Iommi gra tu riff, który jest podniosły, niemal barokowy. Ale najważniejsze są smyczki. Zespół zatrudnił orkiestrę (The Phantom Fiddlers), co w 1973 roku w metalu było szokiem. Ozzy Osbourne śpiewa tu zaskakująco czysto i wysoko, opowiadając o "architekcie życia". To dowód na to, że ojcowie metalu potrafili stworzyć coś tak pięknego i skomplikowanego jak rock progresywny (Yes czy Genesis).

Ten utwór (i cały album) powstał po tym, jak Tony Iommi dostał totalnej blokady twórczej. Zespół wynajął nawiedzony zamek Clearwell Castle w Walii, żeby przełamać niemoc. Legenda głosi, że Iommi zobaczył ducha na korytarzu, a potem... napisał riff do "Sabbath Bloody Sabbath". "Spiral Architect" to efekt tej nowej, mistycznej energii.


@JimMorrisonFCB
@8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu
@shaun @Safrani i i inni
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro

Poprzednie posty w odpowiedzi:

0

@mekston dzialo sie jak w najlepszym thirllerze. Mama Sinnera na kuracje po tym meczu.

1

@Safrani Moze obejrze.

0

@mekston Nie widzialem. Hukacz mial meczowe przy swoim serwisie?

1

@mekston pogral wtedy

1

@Safrani no piękne

0

@Czyhrynski troche tak, moznaby sprawdzic.

6

Pulp Fiction wtedy i teraz. Jak ten czas leci - to bardzo wyswiechtane powiedzenie, ale faktycznie czas zapierd...


@JimMorrisonFCB

3

@agaFCB Wiesz co ja mam czesto rozne i niespoje przemyslenia dotyczace Alcaraza. Po pierwsze nie da sie zaprzeczyc, ze on gra tenis jeden z najatrakcyjniejszy w historii Do tego jest tez swietnym taktykiem, a nie "tylko" atleta.
Nie jest moim ulubionym zawodnikiem, i czesto bede pewnie kibicowal underdogom, ale nie zawsze.
Na pewno bede za nim w meczach przeciwnko Jannikowi.

Wzbudza sympatje, jest bardzo fair na korcie, duzy szacun za to. Ciekawi mnie jak sie potoczy jego kariera i charakter jak / czy sie zmieni z biegiem lat.


2

@mekston zgadza sie. Prawdopodbnie Sampras prime nie mialby szans juz z Alacarazem, ALE gdyby byli urodzeni w tym sam okresie to juz zupelnie inny temat science ficiton. Mysle ze generacja BIG 3 w pirime toczylaby w swoim prime swietne boje z Carlitosem i raz wygrywalby on, raz tamci.

4

@Eklerek jeden z najlepszych zyjacych aktorow.

1

5

Muzyczna batalia #21, zapraszam do glosowania: https://strawpoll.com/xVg71vPw6yr

Magma - Mëkanïk Dëstruktïẁ Kömmandöh
rok: 1973
Francuski fanatyzm
To nie jest rock, to jest opera z innej planety. Magma stworzyła własny język (Kobaïan) i własną mitologię. Ten album to trzecia część trylogii o upadku ludzkości.
Muzyka opiera się na transie i powtórzeniach. To "Carmina Burana" Carla Orffa, ale graną przez Johna Coltrane'a na sterydach. Mamy tu potężny chór, sekcję dętą i hipnotyczny, marszowy rytm. To muzyka, która ma wprowadzić w stan fizycznego uniesienia, niemal religijnego szału. Jest głośno, agresywnie i monumentalnie.
Kluczem do brzmienia tego albumu jest basista Jannick Top (Jannick? top). To on, razem z perkusistą Christianem Vanderem, tworzy ten charakterystyczny "pociągowy" rytm. Vander gra tu na bębnach rzeczy niemożliwe, ale nie popisuje się solówkami – on buduje fundament, który ma zmiażdżyć słuchacza. To muzyka totalna.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jethro Tull - Thick as a Brick
rok: 1972
Brytyjski humor.
Jethro Tull nagrało ten album... dla żartu. Chcieli wyśmiać nadęcie rocka progresywnego (Yes, ELP), więc nagrali album, który jest jedną piosenką trwającą 43 minuty.
Paradoks polega na tym, że stworzyli arcydzieło gatunku, z którego kpili. Mimo skomplikowanej struktury (zmiany tempa co chwilę, metrum 5/4), album jest niesamowicie przebojowy. Ian Anderson łączy tu akustyczne, folkowe ballady z ciężkimi riffami gitary Martina Barre i swoimi szalonymi solówkami na flecie.
Cały album jest mistyfikacją. Zespół twierdził, że autorem tekstu jest genialny 8-letni chłopiec Gerald Bostock, który wygrał konkurs poetycki, ale został zdyskwalifikowany za "nieprzyzwoitość". W rzeczywistości wszystko napisał Ian Anderson.

---
@JimMorrisonFCB
@8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu
@shaun @Safrani i i inni
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro

Poprzednie posty w odpowiedzi:

0

@Draqulius no właśnie

4

@Luciano99 ja dzis 2,5 bezalkoholowego. Ale buja. Chialem odp. @BorzyKrzys ale nie ma tej dyskusji.

9

Muzyczna batalia #20, zapraszam do glosowania: https://strawpoll.com/kogjRrBRPg6

METALLICA - Orion
album Master of Puppets (1986)


Instrumentalny testament Cliffa Burtona. To utwór-monolit, który łączy thrashowy ciężar z symfonicznym pięknem. Zaczyna się walcowato, by w środku przejść w jedną z najbardziej nastrojowych, "gwiezdnych" melodii w historii metalu.
----
DEATH - Cosmic Sea
To techniczny majstersztyk, który brzmi jak ścieżka dźwiękowa do filmu sci-fi, a nie jak łojenie z piwnicy.
Insider Tip: Za to charakterystyczne, "pływające" brzmienie dołu odpowiada Steve DiGiorgio grający na basie bezprogowym. To ten instrument nadaje utworowi unikalną, "ciekłą" fakturę.
album Human (1991)


----
OPETH - The Drapery Falls
album Blackwater Park (2001)

10-minutowa suita łącząca ogień z wodą. Mikael Åkerfeldt po mistrzowsku splata tu delikatne, akustyczne melodie z potężnymi, deathmetalowymi riffami. Utwór nie ma typowej struktury piosenki – to ciągła, mroczna ewolucja.
Producentem był Steven Wilson (Porcupine Tree). To jego rękę słychać w krystalicznej produkcji i wokalnych harmoniach, które nadają temu ciężarowi niespotykaną głębię.
---
@JimMorrisonFCB
@8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i i inni
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro

Poprzednie posty w odpowiedzi:

0

@Draqulius nie jestem niestety @Cochise

4

Muzyczna batalia #19, zapraszam do glosowania: https://strawpoll.com/bVg8BPvKByY

MILTON NASCIMENTO & LÔ BORGES "Tudo O Que Você Podia Ser"
album Clube da Esquina (1972)
To arcydzieło akustycznego napędu. Cały utwór wisi na tej nerwowej, "pociągowej" gitarze Lô Borgesa. To nie jest relaks – to jest pęd. Głos Miltona wchodzi tu jak instrument, opowiadając o kimś, kto miał być wielki, a skończył jako zwykły człowiek. To jest muzyka organiczna – słyszysz drewno gitary, słyszysz oddech wokalistów, słyszysz "brud" taśmy analogowej.
Ten utwór "faluje". Nie ma tu stałego beatu perkusyjnego jak w popie. Rytm wyznacza gitara i brazylijska perkusjonalia. To brzmi jak podróż starym autobusem przez góry Minas Gerais – trzęsie, ale widoki są niesamowite.


-------
PRINCE "Sign 'O' the Times"
album Sign 'O' the Times (1987)
To arcydzieło minimalizmu. Prince wyrzucił wszystko, co zbędne. Został tylko surowy automat perkusyjny (Linn LM-1), prosty bas z syntezatora Fairlight i bluesowa gitara. Prince nie śpiewa tu o marzeniach – on recytuje listę katastrof: AIDS, gangi, katastrofa wahadłowca Challenger. To jest muzyka syntetyczna – chłodna, precyzyjna, miejska.
Prince nagrał to niemal w całości sam. To słychać. Ten utwór ma atmosferę totalnej izolacji. Jeśli Milton brzmi jak spotkanie przyjaciół na rogu ulicy (Clube da Esquina), to Prince brzmi jak samotny człowiek zamknięty w bunkrze, oglądający wiadomości w TV.


@JimMorrisonFCB
@8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani i i inni
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro

Poprzednie posty w odpowiedzi:

1

@cracker szybko niezmiernie padla ta bramka.

1

@jacobFCB tez cos nie kojarze, ale ja i tak bardziej Star Trek.

1

@jacobFCB pamiętam to

1

@BorzyKrzys Brian Dennehy, ale teraz przypomniales, no i Bryan Brown!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: