@BORO_12 No ale ty doslownie nic nie napisałeś XD To znaczy napisałeś, ale jakieś randomowe głupoty. To jest jak rozmowa ze ścianą, powyjmowałeś sobie jakieś wyimaginowane wątki i sam sobie na nie odpowiedziałeś, a ja właśnie staram się sprowadzić wyprowadzić ciebie z tego błędnego koła. Napisałeś o efektowności, wyjąśniłem ci na czym polega rzecz, napisałeś o stricte golach, wyjaśniłem ci, że rola napastnika to nie tylko strzelone gole, ale przede wszystkim wypracowane gole, napisałeś o LM z jakimś przekąsem, gdzie sam o tym napisałem przed tobą i to wyjaśniłem XD
@BORO_12 Ale Suarez nie tylko był efektowny, ale też efektywny, jeśli chodzi o wypracowane gole to był równie efektywny co Lewy, a przy tym bardziej efektowny, choć to nie stricte efektowność, a talent i umiejętnośći, które są jednymi z najbardziej pożądanych cech w piłce, a to że Lewy jest skuteczniejszym strzelcem, nie czyni z niego lepszego piłkarza, bo wiele aspektów poza skutecznością u niego kuleje. W jaki sposób moja narracja trafia do kosza? Bo ty tak powiedziałeś? XD Ty w ogóle nie bierzesz zmiennych pod uwagę jak np okres w którym grali, różnica w poziomie lig, albo np rola, gdzie w MSN gole rozkładały się na wszystkich piłkarzy prawie po równo, a Suarez często pełnił rolę pomocnika, podczas gdy Lewy jest napastnikiem który żyje i wręcz żeruje na podaniach, bo to mu najlepiej wychodzi, przez co często jest uzależnionym od formy kolegów jednowymiarowym piłkarzem, gdzie gdy koledzy nie mają formy, Lewy magicznie znika, ja napisalem znacznie więcej argumentów, ale ty sobie wybiórczo powyjmowałeś tylko to co ci pasuje pod kulawą narrację. Poza tym dlaczego średnia goli w danym wieku vs średnia goli w danym okresie, ma definiować kto jest lepszy i dlaczego mówisz tylko o golach? Przecież rolą nawet napastnika jest nie tylko strzelanie goli, ale też wypracowywanie ich, ale rozumiem, że asysty nagle nie mają znaczenia, choć Suarez jest jednym z najlepszych asysentów w historii piłki nożnej, ale o tym nie wspomnisz, bo musiałbyś pogodzić się ze straconą narracją. Gole+asysty, inaczej - wypracowane gole, to się liczy najbardziej jeśli chodzi o sztywne statystyki. Jak mówiłem, ale chyba nie przeczytałeś, licząc gole i asysty all time, Suarez i Lewy mają podobną średnią, Suarez miał więcej lepszych sezonów, ale to też przemilczałeś. Gościu, przecież sam napisałem, że Lewy ma więcej goli w LM więc o co ci chodzi?XD Sam przyznałem, że to skaza na karierze Suareza, ale podałem ci znacznie więcej argumentów niż to co nawymyślałeś w amoku, za Suarezem przemawia więcej argumentów i to fakt. Lewy strzelił więcej goli w LM, ale przecież to nie zmienia faktu, że Bundesliga posysała w porównaniu z Premier League i La Ligą za czasów Suareza i byłą najsłabszą ligą obok Ligue 1, to fakt. Tylko tyle i aż tyle, ale ty większość z tych które przytoczyłem, postanowiłeś magicznie pominąć i nie uwzględniać ich w dyskusji XD Rozumiem, że wolisz Lewandowskiego, ale nie można zkałamywać rzeczywistości.
@Heros11 Nie no, nie uciekajmy w drugą skrajność i nie róbmy z Lewego drugiego Suareza czy Messiego pod względem skilla, czy innego wirtuoza, bo nimi nigdy nie będzie, czasem wyjdzie mu jakieś podanie, rabona czy sombrero, ale nawet Lingard potrafili czasem zrobić coś magicznego, mimo bycia Lingardem, chyba każdy pamięta jak Lewy za Xaviego starał się udowodnić jak bardzo jest technicznym piłkarzem i zgrywał pomocnika, co wychodziło mu komicznie, piłki często się od niego odbijają, często się sztywno porusza, takich aspektów już się nie zmieni, ale nie musi, bo ma inne zalety, nie jest to naskillowany piłkarz, ale jego skillem jest zabójcza skuteczność czy umiejętność zastawienia się i znalezienia w polu karnym.
@BORO_12 Suarez nie tylko prime miał lepszy, całokształtem też był lepszy, do ok 2018 roku Suarez górował nad Lewym indywidualnie, w tym sprawdzając sie w cięższych ligach jak La Liga w jednym z najlepszych okresów i Premier League, a to wszystko grając w średnim Liverpoolu i robiąc jeden z najlepszych sezonów indywidualnych, co później powtórzył w Barcy, Lewy większość kariery spędził w strefie komfortu jaką był Bayern i najsłąbsza obok Ligue 1 liga, trzeba wziąć pod uwagę różnicę lig, choć na wyróżnienie zasługuje niewąptliwie okres Lewego w BVB, bo wtedy dawał radę z tej straconej pozycji rywala Bayernu, Lewy zaczął dominować po 2018, licząc sezony jeden po drugim, to Suarez miał ich więcej lepszych, a wcześniej skończył grać na wysokim poziomie, bo wcześniej na niego wszedł, coś jak Modric i Iniesta, Iniesta był lepszy, mimo że na starość był 'wrakiem' w porównaniu do Modrica, jeśli chodzi o liczby ogółem to są one bardzo podobne, z tym, że Lewy ma więcej goli, a Suarez asyst, do tego wizja, talent i skill po stronie Suareza. Po stronie Lewego będą gole w LM, bo to była skaza na karierze Suareza, ale nawet mimo to, Suarez dalej jest lepszym piłkarzem.
@SelloutCrowd Jeśli chodzi o liczby, to Lewy obok Suareza ma najlepsze liczby jeśli chodzi o g+a, z tym że Lewy ma więcej goli, a Suarez ma więcej asyst, moim zdaniem Suarez jest najlepszy a zaraz za nim Lewy. No i tak, Lewy ma lepsze liczby w LM, ale to już wyjaśniłem wyżej.
@Coutinho007 Jedni piłkarze czasem grają dlużej od innych, bo np później weszli na topowy poziom, czy później zaczęli karierę, Suarez i Iniesta są lepsi od Lewego i Modrica, choć to ci drudzy na starość wymiatali, a ci pierwsi w tym czasie byli już w cieniu, bo wcześniej weszli na topowy poziom
@MesQueUnClub96 Przecież pojawia się w rozmowach nt najlepszego napastnika w historii, ale zwyczajnie Suarez jest lepszy i bardziej kompletny. Znowu zaczyna się temat tego, że Lewy na starość strzela bramki, jak już pisałem, idąc tą logiką, trzeba by uznać że Modrić jest lepszy od Iniesty bo jeszcze gra w piłkę i miał swój peak na starość, ale Iniesta tak jak Suarez znacznie wcześniej weszli na topowy poziom niż Modrić czy Lewy. Licząc sezon po sezonie, Suarez od początku kariery do mniej więcej 2017/18 roku górował, niemal w każdym sezonie, raz zaznaczając przewagę bardziej, raz mniej, dopiero od mniej więcej 2018 roku zaczęła się dominacja Lewego, a zjazd Luisito. Nie chce mi się rozpisywać na temat primeu, choć to Suarez jako jedyny piłkarz dorównywał Ronaldo czy Messiemu, rywalizując z ich najlepszymi wersjami, zdobywając ZB, a jednego z nich nawet pobił, czy wykręcając jeden z najlepszych wyników g+a w historii. Mógłbym również wspomnieć o różnicach w poziomie lig i klubów, bo Suarez mógł śmiało wygrać ZP i to grając w takim średnim Liverpoolu w najlepszej lidze świata, gdzie zaliczył jeden z najlepszych indywidualnych sezonów w Premier League, czy później robiąc chore liczby w Barcy, warto wspomnieć że Lewy też powinien dostać jedną ZP w 2020 bodajże roku. Na uwagę zasługuje wspomnienie o rekordach Lewego jak pobicie Gerda, czy dominacja w Lidze Mistrzów, bo ta była niewątpliwie największą plamą na karierze Suareza. Ogólnie licząc bramki i asysty łącznie, to wynik wychodzi bardzo podobny, Lewy ma więcej goli, a Suarez więcej asyst, Suarez jest też jednym z najlepszych asystentów w historii futbolu. Warto też wspomnieć o tym jak La Liga zjechała poziomem, bo to nie ta sama liga co w chociażby 2015 czy 2016 roku a nawet później. Porównując Bundesligę, czyli obok Ligue 1 najsłabszą ligę do La Ligi z 2015-17 roku czy do Premier League krystalizuje się jasny obraz poniekąd strefy komfortu. Co innego gdy Lewy grał w BVB, bo wtedy to on był w położeniu tego poszkodowanego klubu, który musi patrzeć jak Bayern - hegemon, rozkupuje piłkarzy, trenerów i dominuje ligę bez większego wysiłku, ten okres w BVB w moim mniemaniu zasługuje na ogromne wyróżnienie w karierze Lewego i mało się o tym mówi. Może Lewy nie ma Messiego i Neymara, ale to nie zawsze tak działa, mając takich piłkarzy, to Suarez musiał często rezygnować z bramek kosztem bramki Neya czy Leo i często to Suarez robił za pomocnika, w przypadku Lewego, piłkarze bardziej skupiają się na dogrywaniu mu, bo nie jest on w pełni samowystarczalny i widzieliśmy wiele razy, że jego forma zależała od dyspozycji kolegów i często było tak, że gdy skrzydłowi nie dojeżdżali, Lewy kończył mecz bez gola. Do tego można wziąć pod uwagę talent, wizję, technikę, boiskowe iq, do których Lewy nie miał podjazu i ostatecznie mimo plamy na karierze w postaci LM, Suarez dalej jest lepszym piłkarzem niż Lewy, ale to nie wyklucza wcale Lewego z uwzględniania w takich rankingach.
@Borneo A peowski TVN nakręcił starą chorą babę i dziada do zabicia Kaczyńskiego - bo przecież wykrzykiwali, że go 'zaje...', to jest dosłownie taka sama logika XD Dobroduszny Owsiak zbiera kasę na dzieci, pewnie robi to z dorboci serca, nic nie ukrywa, a ludzi nie nazywa sepsą, a na jego koncertach wcale nikt nie sieje nienawiści do innych skandując osiem gwiazdek. Co do mordercy Adamowicza, czy sąd nie uznał że to nie było morderstwo na tle politycznym? Jeszcze trochę to okaże się, że głód w Afryce i wojny są winą republiki i fanatyków pisu
@Heros11 Suarez miał więcej dobrych sezonów, porównując jeden do jednego, Suarez, często nawet liczbowo, nie wiem po co mi wspominasz o Lewym w Bayernie, skoro Suarez w tym czasie grał w Barcy i również nie miał słabego sezonu, dopiero po sezonie 2017/18 około zaczął zjazdj, wtedy dopiero Lewy wyszedł na piedestał, ale od początku kariery do 2017/18 roku, Suarez miał niemal każdy sezon lepszy indywidualnie, czasem znacznie lepszy, czasem trochę, po 2017/18 Lewy zaczął dominować, a Suarez miał tylko jeszcze przebłysk w sezonie gdzie z Kotletico wygrali ligę a on ich pociągnął do tego sukcesu, warto jeszcze zaznaczyć, że Suarez wcześniej wszedł na wyższy poziom i kiedy miał status jednego z większych talentów, Europejski świat piłkarski dopiero poznawał kim jest Lewy, jedna z najsłabszych lig czyli taka która jest najsłabsza obok Ligue 1, mam nadzieje że wyjaśniłem XD Nie powiesz mi, że La Liga w czasach Suareza i Premier League były słabszymi i mniej wyrównanymi ligami od Buligi? Szanujmy się, to te dwie ligi dominowały od lat, jedna wciąż to robi, a La Liga obecnie trochę spuściła z tonu, ale wtedy była najlepsza, i o ile doceniam mocno to co Lewy robił w BVB bo wtedy stał z drugiej strony mostu, czyli w klubie który jest na z góry przegranej pozycji, tak grając w Bayernie, nie było to aż tak imponujące całokształtem, nie licząc osiągnięć jak np 5 goli w 9 minut czy tych 40 paru bramek. Klub który wygrywa rok w rok ligę, rozkupuje konkurencję, który od lat nie widział rywalizacji, do tego w LM od lat nie potrafił się przełamać, Real i Barca to też hegemoni, ale hegemoni którzy wzajemnie napędzali swoją rywalizację, plus dominowali swego czasu w LM, nie można tego powiedzieć o BVB w kontekście Bayernu, więc mamy taki obraz ligi kontra najmocniejsza liga świata i średni wtedy Liverpool bodajże Rodgersa, oraz La Liga w swoim świetnym okresie. No i wciąż o tym piszesz, Lewy w wieku 34-35 lat... przecież ja to wyjaśniłem już, Lewy grał dłużej, bo Suarez wcześniej zaczął grać na wyższym poziomie to też wcześniej z niego zszedł, przypadek jak Iniesty i Modricia, nie powiesz że Modric jest lepszy od Iniesty bo grał dłużej, tak samo ten argument w tym przypadku jest kulawy. Ostatecznie śmiało można stwierdzić, że Suarez jest lepszym piłkarzem niż Lewy, i nie chce tu ujmować niczego Lewemu, bo dalej szanuje jego osiągnięcia, szczególnie okres w BVB i to co robi teraz w takim wieku, ale to już wyjaśniłęm i dalej nie uważam, żeby był lepszy od Luisa. Ostatecznie liczby też mają bardzo podobne jeśli chodzi o gole+asysty łącznie, Lewy ma więcej goli, co znaczy że jest skuteczniejszy jako egzekutor, Suarez ma więcej asyst (btw jest jednym z najlepszych asystentów w historii i jest jedną z nielicznych 9tek w zestawieniu).
@sebo939To jest plama na jego karierze, ale nadrabia to tym co osiągnął, co zrobił, przeważnie w swoim prime, czy to w Liverpoolu czy w Barcy, równie dobrze Suarez mógł dostać ZP kosztem Leo czy Ronaldo
@Heros11 No to może wspomnisz o tym że Suarez znacznie wcześniej wszedł na wysoki poziom i dlatego wcześniej z niego zszedł, tak samo jak np Iniesta i Modric, a licząc sezon do sezonu to Suarez miał więcej lepszych sezonów od Lewego a liczbowo wypadają podobnie, do tego Suarez sprawdził się w najsilniejszej lidze świata w średnim wtedy klubie jakim był Liverpool, a w erze prime Messiego i Ronaldo on z nimi rywalizował i nawet przebijał, zaliczając lepszy sezon liczbowo od chociażby Ronaldo czy wygrywając Złoty But, Lewy większość kariery spędził w strefie komfortu jaką jest jedna z najsłabszych lig top 5 Europy i później wszedł na wysoki poziom, a prime osiągnął kiedy Messi i Ronaldo odchodzili powoli w cień, jedyne co przemawia na korzyść Lewego to Liga Mistrzów, bo tam faktycznie wymiata, w przeciwieństwie do Suareza, a co do Benzemy, w podobnym wieku co Lewy odbierał Złotego Balona i tak, Lewy w 2020 też powinien go mieć, ale to jednak pokazuje że Benzema w podobnym wieku jeszcze dawał radę
@Rupert_Haubica Znowu ten kulawy argument XD A przypomnij mi co Iniesta robił w wieku Modricia i powiedz czy to że wcześniej zaczął grać na topie i analogicznie wcześniej z niego zszedł czyni z niego gorszego piłkarza od Modricia? To samo dotyczy Suareza i Lewego, a co do Benzemy, to w podobnym wieku odbierał ZP, i Lewy też powinien ją mieć, ale chodzi o to że w podobnym wieku Benzema jeszcze dawał radę, co do wcześniejszego etapu to przez lata robił za przybocznego Ronaldo, co tłamsiło jego potencjał ofensywny po części
@norbi77 Apropos pedałów i South Parka, to pamiętam też określenie jak 'bi-ciekawy' w polskiej wersji czy 'bi-curious' w oryginale, no i słynne fagasy XD
@MesQueUnClub_87 Mam zamiar właśnie nadrobić zaległości, kiedyś pamiętam jak przez mgłę że miałem na starym kompie AC 2 chyba, ale grałem w to na wyrywki i tak że już niewiele pamiętam z tego okresu, więc tak jak mówię, trzeba nadrobić zaleglości, to samo mam z Falloutem, bo niedawno pierwszy raz odpaliłem Fallouta 3, zachęcony wywiadem Matthew Perryego, no a później chce jeszcze ograć część w której on sam podkładał głos jednej z postaci czyli New Vegas
@TheNekro94 Ja The Big Bang Theory uwielbiam i moim zdaniem to po IASIP i Parks and Rec najlepszy serial komediowy, ale do Dwóch i pół nie mogłem się jakoś przekonać i o ile jeszcze z Charliem nie było to najgorsze, tak później ciężko byłoby coś dobrego o tym powiedzieć.
@ranger3120 Obejrzałem całkiem sporo sitcomów czy ogólnie komediowych seriali, oglądam przeważnie takie i mam swoją czołówkę ustaloną mniej więcej, ale Dwóch i pół jakoś mi nigdy nie siadło za specjalnie, nie powiem, że to gniot, ale za dobre też moim zdaniem nie jest. Jakby ktoś chciał się zasugerować listą to mniej więcej wyglądałaby tak 1. U nas w Filadelfii 2. Parks and Recreation 3. Teoria Wielkiego Podrywu 4. Przyjaciele 5. Złoty dotyk Nathana 6. The Office 7. Jak poznałem waszą matkę 8. Superstore 9. Derek 10. Chłopaki z baraków
Polecam jeszcze Współczesną rodzinę, Pohamuj entuzjazm, Afterlife, Próba Generalna, Bogaci bankruci, Key and Peele i może coś jeszcze mi przyjdzie do głowy
Nie przekonałem się do Brooklyn 9-9 i jestem w trakcie 'przekonywania się' do Community, mialem ten sam problem z Wspołczensą rodziną na początku ale po czasie mi się spodobało.
@OzzyFCB Z Assasinami miałem podobnie, odpaliłem tylko Valhalle i przeszedłem może w 1/3 i wyłączyłem, z Far Cry miałem trochę inaczej, bo o ile tak jak piszesz - Primal był w miarę, to w moim odczuciu 5 i 6 jeszcze dawały radę, a przy 6 bawiłem się lepiej niż przy Primalu i 5, ale New Dawn mi nie siadło w ogóle
@macio_944 To nie jest randomowe konto, ci od chłopskiego rozumu to debile, z tym się zgodzę, ale ich też można idąc twoim tokiem myślenia nazwać randomowymi ludźmi. Dla ciebie ich ignorancja to totalna glupota społeczeństwa, zgoda, dla mnie też, ale również totalną głupotą społeczeństwa jest właśnie ten profil i inne podobne oraz ich wyznawcy, którzy plują nienawiścią, mają manię wyższości, nie widzą niemal nic poza plemiennymi wojenkami i też są podatni na manipulacje, za to z innej strony. Tego typu profile i ich wyznawcy to równie szkodliwa sekta, żeby nie powiedzieć bardziej, po obu stronach są osoby podatne na manipulacje, jedni wierzą w płaską ziemię, UFO, szkodliwe 5g i zamach na WTC, drudzy wierzą, że rząd robi wszystko w trosce o nas i żyją w przeświadczeniu że lekarz zawsze jest rzetelny i nigdy nie skłamie, bo przecież nauka i badania, a tam gdzie większe pieniądze się pojawiają na radarze, tam mniej rzetelności, w dodatku warto też patrzeć kto zleca badania i sprawdzać ich wiarygodność i to nie kwestia węszenia spisków, a po prostu zwykłego upewnienia się, bo niezawsze 'badania i nauka' będą wiarygodne, a szczególnie w kwestiach społecznych czy np socjologicznych, jak napisał @RafiVeB , to nie jest matematyka, gdzie jest jedna prawda np w postaci poszczególnych równań, które pozostają niezmienne i działają, w społecznych kwestiach jest znacznie więcej zmiennych, a badania które przedstawiłeś nie są ostatecznym wyznacznikiem tej prawdy
@BorzyKrzys Ja np do RDR2 nie mogę się przekonać i jeden raz mi wystarczył, a dłużył się niemiłosiernie, bo za drugim razem po prostu się poddałem, z CP mam zupełnie inaczej, choć sam wątek główny jest maksymalnie uproszczony i skompresowany, co jest moim zdaniem największą wadą, to poboczne misje, kontrakty, tworzenie buildów, przechodzenie gry na różne sposoby, różne pojazdy, rozbudowywanie postaci - sprawiają że często wracam, znając dialogi na pamięć, chociaż po ok 100 godzinach jak pisałem wyżej może stać się to trochę powtarzalne, to dalej bawię się znacznie lepiej niż w RDR2 i uważam, że CP jest znacznie ciekawszy, choć wolałbym żeby część pobocznych aktywności została poświęcona kosztem głównego wątku, że ten trwał chociaż 25-30h zamiast 15-20h
@marcin62 W Cyberpunku większość tych godzin to właśnie te kontrakty, cyberpsychole czy zlecenia NCPD i misje poboczne które są ciekawe, sam miałem prawie 200h, i grałem kilka razy, ale sam wątek fabularny jest śmiesznie krótki a przez to prawie wcale nie da się w niego wczuć, mam wrażenie że niektóre poboczne misje są bardziej rozbudowane i wciągające, fabuła w CP jest jak w wersji demo niemalże, gdyby nie te poboczne aktywności to gra trwałaby jakieś 15 godzin, a potencjał był żeby opowiedzieć więcej historii, kosztem nawet części pobocznych aktywności, które po czasie stają się powtarzalne
@FanBarcYxD Podpisuje się pod tym, Wiesiek zaczął trochę przynudzać z czasem, jeśli chodzi o główny wątek, a w Cyberpunku poszło to tak szybko, że myślałem że gram w wersję Demo. Z Valhallą miałem tak samo, choć wielkim fanem nie jestem, ale mniej więcej w połowie też się poddałem. Jeszcze dodałbym RDR2, bo moim zdaniem pacing tam leży, a sam wstęp mógłby być dużo krótszy
4
@BORO_12 No ale ty doslownie nic nie napisałeś XD To znaczy napisałeś, ale jakieś randomowe głupoty. To jest jak rozmowa ze ścianą, powyjmowałeś sobie jakieś wyimaginowane wątki i sam sobie na nie odpowiedziałeś, a ja właśnie staram się sprowadzić wyprowadzić ciebie z tego błędnego koła. Napisałeś o efektowności, wyjąśniłem ci na czym polega rzecz, napisałeś o stricte golach, wyjaśniłem ci, że rola napastnika to nie tylko strzelone gole, ale przede wszystkim wypracowane gole, napisałeś o LM z jakimś przekąsem, gdzie sam o tym napisałem przed tobą i to wyjaśniłem XD
3
@BORO_12 Ale Suarez nie tylko był efektowny, ale też efektywny, jeśli chodzi o wypracowane gole to był równie efektywny co Lewy, a przy tym bardziej efektowny, choć to nie stricte efektowność, a talent i umiejętnośći, które są jednymi z najbardziej pożądanych cech w piłce, a to że Lewy jest skuteczniejszym strzelcem, nie czyni z niego lepszego piłkarza, bo wiele aspektów poza skutecznością u niego kuleje. W jaki sposób moja narracja trafia do kosza? Bo ty tak powiedziałeś? XD Ty w ogóle nie bierzesz zmiennych pod uwagę jak np okres w którym grali, różnica w poziomie lig, albo np rola, gdzie w MSN gole rozkładały się na wszystkich piłkarzy prawie po równo, a Suarez często pełnił rolę pomocnika, podczas gdy Lewy jest napastnikiem który żyje i wręcz żeruje na podaniach, bo to mu najlepiej wychodzi, przez co często jest uzależnionym od formy kolegów jednowymiarowym piłkarzem, gdzie gdy koledzy nie mają formy, Lewy magicznie znika, ja napisalem znacznie więcej argumentów, ale ty sobie wybiórczo powyjmowałeś tylko to co ci pasuje pod kulawą narrację. Poza tym dlaczego średnia goli w danym wieku vs średnia goli w danym okresie, ma definiować kto jest lepszy i dlaczego mówisz tylko o golach? Przecież rolą nawet napastnika jest nie tylko strzelanie goli, ale też wypracowywanie ich, ale rozumiem, że asysty nagle nie mają znaczenia, choć Suarez jest jednym z najlepszych asysentów w historii piłki nożnej, ale o tym nie wspomnisz, bo musiałbyś pogodzić się ze straconą narracją. Gole+asysty, inaczej - wypracowane gole, to się liczy najbardziej jeśli chodzi o sztywne statystyki. Jak mówiłem, ale chyba nie przeczytałeś, licząc gole i asysty all time, Suarez i Lewy mają podobną średnią, Suarez miał więcej lepszych sezonów, ale to też przemilczałeś. Gościu, przecież sam napisałem, że Lewy ma więcej goli w LM więc o co ci chodzi?XD Sam przyznałem, że to skaza na karierze Suareza, ale podałem ci znacznie więcej argumentów niż to co nawymyślałeś w amoku, za Suarezem przemawia więcej argumentów i to fakt. Lewy strzelił więcej goli w LM, ale przecież to nie zmienia faktu, że Bundesliga posysała w porównaniu z Premier League i La Ligą za czasów Suareza i byłą najsłabszą ligą obok Ligue 1, to fakt. Tylko tyle i aż tyle, ale ty większość z tych które przytoczyłem, postanowiłeś magicznie pominąć i nie uwzględniać ich w dyskusji XD Rozumiem, że wolisz Lewandowskiego, ale nie można zkałamywać rzeczywistości.
3
@Heros11 Nie no, nie uciekajmy w drugą skrajność i nie róbmy z Lewego drugiego Suareza czy Messiego pod względem skilla, czy innego wirtuoza, bo nimi nigdy nie będzie, czasem wyjdzie mu jakieś podanie, rabona czy sombrero, ale nawet Lingard potrafili czasem zrobić coś magicznego, mimo bycia Lingardem, chyba każdy pamięta jak Lewy za Xaviego starał się udowodnić jak bardzo jest technicznym piłkarzem i zgrywał pomocnika, co wychodziło mu komicznie, piłki często się od niego odbijają, często się sztywno porusza, takich aspektów już się nie zmieni, ale nie musi, bo ma inne zalety, nie jest to naskillowany piłkarz, ale jego skillem jest zabójcza skuteczność czy umiejętność zastawienia się i znalezienia w polu karnym.
2
@BORO_12 Suarez nie tylko prime miał lepszy, całokształtem też był lepszy, do ok 2018 roku Suarez górował nad Lewym indywidualnie, w tym sprawdzając sie w cięższych ligach jak La Liga w jednym z najlepszych okresów i Premier League, a to wszystko grając w średnim Liverpoolu i robiąc jeden z najlepszych sezonów indywidualnych, co później powtórzył w Barcy, Lewy większość kariery spędził w strefie komfortu jaką był Bayern i najsłąbsza obok Ligue 1 liga, trzeba wziąć pod uwagę różnicę lig, choć na wyróżnienie zasługuje niewąptliwie okres Lewego w BVB, bo wtedy dawał radę z tej straconej pozycji rywala Bayernu, Lewy zaczął dominować po 2018, licząc sezony jeden po drugim, to Suarez miał ich więcej lepszych, a wcześniej skończył grać na wysokim poziomie, bo wcześniej na niego wszedł, coś jak Modric i Iniesta, Iniesta był lepszy, mimo że na starość był 'wrakiem' w porównaniu do Modrica, jeśli chodzi o liczby ogółem to są one bardzo podobne, z tym, że Lewy ma więcej goli, a Suarez asyst, do tego wizja, talent i skill po stronie Suareza. Po stronie Lewego będą gole w LM, bo to była skaza na karierze Suareza, ale nawet mimo to, Suarez dalej jest lepszym piłkarzem.
1
@SelloutCrowd Jeśli chodzi o liczby, to Lewy obok Suareza ma najlepsze liczby jeśli chodzi o g+a, z tym że Lewy ma więcej goli, a Suarez ma więcej asyst, moim zdaniem Suarez jest najlepszy a zaraz za nim Lewy. No i tak, Lewy ma lepsze liczby w LM, ale to już wyjaśniłem wyżej.
1
@Coutinho007 Jedni piłkarze czasem grają dlużej od innych, bo np później weszli na topowy poziom, czy później zaczęli karierę, Suarez i Iniesta są lepsi od Lewego i Modrica, choć to ci drudzy na starość wymiatali, a ci pierwsi w tym czasie byli już w cieniu, bo wcześniej weszli na topowy poziom
4
@MesQueUnClub96 Przecież pojawia się w rozmowach nt najlepszego napastnika w historii, ale zwyczajnie Suarez jest lepszy i bardziej kompletny. Znowu zaczyna się temat tego, że Lewy na starość strzela bramki, jak już pisałem, idąc tą logiką, trzeba by uznać że Modrić jest lepszy od Iniesty bo jeszcze gra w piłkę i miał swój peak na starość, ale Iniesta tak jak Suarez znacznie wcześniej weszli na topowy poziom niż Modrić czy Lewy. Licząc sezon po sezonie, Suarez od początku kariery do mniej więcej 2017/18 roku górował, niemal w każdym sezonie, raz zaznaczając przewagę bardziej, raz mniej, dopiero od mniej więcej 2018 roku zaczęła się dominacja Lewego, a zjazd Luisito. Nie chce mi się rozpisywać na temat primeu, choć to Suarez jako jedyny piłkarz dorównywał Ronaldo czy Messiemu, rywalizując z ich najlepszymi wersjami, zdobywając ZB, a jednego z nich nawet pobił, czy wykręcając jeden z najlepszych wyników g+a w historii. Mógłbym również wspomnieć o różnicach w poziomie lig i klubów, bo Suarez mógł śmiało wygrać ZP i to grając w takim średnim Liverpoolu w najlepszej lidze świata, gdzie zaliczył jeden z najlepszych indywidualnych sezonów w Premier League, czy później robiąc chore liczby w Barcy, warto wspomnieć że Lewy też powinien dostać jedną ZP w 2020 bodajże roku. Na uwagę zasługuje wspomnienie o rekordach Lewego jak pobicie Gerda, czy dominacja w Lidze Mistrzów, bo ta była niewątpliwie największą plamą na karierze Suareza. Ogólnie licząc bramki i asysty łącznie, to wynik wychodzi bardzo podobny, Lewy ma więcej goli, a Suarez więcej asyst, Suarez jest też jednym z najlepszych asystentów w historii futbolu. Warto też wspomnieć o tym jak La Liga zjechała poziomem, bo to nie ta sama liga co w chociażby 2015 czy 2016 roku a nawet później. Porównując Bundesligę, czyli obok Ligue 1 najsłabszą ligę do La Ligi z 2015-17 roku czy do Premier League krystalizuje się jasny obraz poniekąd strefy komfortu. Co innego gdy Lewy grał w BVB, bo wtedy to on był w położeniu tego poszkodowanego klubu, który musi patrzeć jak Bayern - hegemon, rozkupuje piłkarzy, trenerów i dominuje ligę bez większego wysiłku, ten okres w BVB w moim mniemaniu zasługuje na ogromne wyróżnienie w karierze Lewego i mało się o tym mówi. Może Lewy nie ma Messiego i Neymara, ale to nie zawsze tak działa, mając takich piłkarzy, to Suarez musiał często rezygnować z bramek kosztem bramki Neya czy Leo i często to Suarez robił za pomocnika, w przypadku Lewego, piłkarze bardziej skupiają się na dogrywaniu mu, bo nie jest on w pełni samowystarczalny i widzieliśmy wiele razy, że jego forma zależała od dyspozycji kolegów i często było tak, że gdy skrzydłowi nie dojeżdżali, Lewy kończył mecz bez gola. Do tego można wziąć pod uwagę talent, wizję, technikę, boiskowe iq, do których Lewy nie miał podjazu i ostatecznie mimo plamy na karierze w postaci LM, Suarez dalej jest lepszym piłkarzem niż Lewy, ale to nie wyklucza wcale Lewego z uwzględniania w takich rankingach.
0
@Borneo A peowski TVN nakręcił starą chorą babę i dziada do zabicia Kaczyńskiego - bo przecież wykrzykiwali, że go 'zaje...', to jest dosłownie taka sama logika XD Dobroduszny Owsiak zbiera kasę na dzieci, pewnie robi to z dorboci serca, nic nie ukrywa, a ludzi nie nazywa sepsą, a na jego koncertach wcale nikt nie sieje nienawiści do innych skandując osiem gwiazdek. Co do mordercy Adamowicza, czy sąd nie uznał że to nie było morderstwo na tle politycznym? Jeszcze trochę to okaże się, że głód w Afryce i wojny są winą republiki i fanatyków pisu
1
@Heros11 Suarez miał więcej dobrych sezonów, porównując jeden do jednego, Suarez, często nawet liczbowo, nie wiem po co mi wspominasz o Lewym w Bayernie, skoro Suarez w tym czasie grał w Barcy i również nie miał słabego sezonu, dopiero po sezonie 2017/18 około zaczął zjazdj, wtedy dopiero Lewy wyszedł na piedestał, ale od początku kariery do 2017/18 roku, Suarez miał niemal każdy sezon lepszy indywidualnie, czasem znacznie lepszy, czasem trochę, po 2017/18 Lewy zaczął dominować, a Suarez miał tylko jeszcze przebłysk w sezonie gdzie z Kotletico wygrali ligę a on ich pociągnął do tego sukcesu, warto jeszcze zaznaczyć, że Suarez wcześniej wszedł na wyższy poziom i kiedy miał status jednego z większych talentów, Europejski świat piłkarski dopiero poznawał kim jest Lewy, jedna z najsłabszych lig czyli taka która jest najsłabsza obok Ligue 1, mam nadzieje że wyjaśniłem XD Nie powiesz mi, że La Liga w czasach Suareza i Premier League były słabszymi i mniej wyrównanymi ligami od Buligi? Szanujmy się, to te dwie ligi dominowały od lat, jedna wciąż to robi, a La Liga obecnie trochę spuściła z tonu, ale wtedy była najlepsza, i o ile doceniam mocno to co Lewy robił w BVB bo wtedy stał z drugiej strony mostu, czyli w klubie który jest na z góry przegranej pozycji, tak grając w Bayernie, nie było to aż tak imponujące całokształtem, nie licząc osiągnięć jak np 5 goli w 9 minut czy tych 40 paru bramek. Klub który wygrywa rok w rok ligę, rozkupuje konkurencję, który od lat nie widział rywalizacji, do tego w LM od lat nie potrafił się przełamać, Real i Barca to też hegemoni, ale hegemoni którzy wzajemnie napędzali swoją rywalizację, plus dominowali swego czasu w LM, nie można tego powiedzieć o BVB w kontekście Bayernu, więc mamy taki obraz ligi kontra najmocniejsza liga świata i średni wtedy Liverpool bodajże Rodgersa, oraz La Liga w swoim świetnym okresie. No i wciąż o tym piszesz, Lewy w wieku 34-35 lat... przecież ja to wyjaśniłem już, Lewy grał dłużej, bo Suarez wcześniej zaczął grać na wyższym poziomie to też wcześniej z niego zszedł, przypadek jak Iniesty i Modricia, nie powiesz że Modric jest lepszy od Iniesty bo grał dłużej, tak samo ten argument w tym przypadku jest kulawy. Ostatecznie śmiało można stwierdzić, że Suarez jest lepszym piłkarzem niż Lewy, i nie chce tu ujmować niczego Lewemu, bo dalej szanuje jego osiągnięcia, szczególnie okres w BVB i to co robi teraz w takim wieku, ale to już wyjaśniłęm i dalej nie uważam, żeby był lepszy od Luisa. Ostatecznie liczby też mają bardzo podobne jeśli chodzi o gole+asysty łącznie, Lewy ma więcej goli, co znaczy że jest skuteczniejszy jako egzekutor, Suarez ma więcej asyst (btw jest jednym z najlepszych asystentów w historii i jest jedną z nielicznych 9tek w zestawieniu).
1
@sebo939To jest plama na jego karierze, ale nadrabia to tym co osiągnął, co zrobił, przeważnie w swoim prime, czy to w Liverpoolu czy w Barcy, równie dobrze Suarez mógł dostać ZP kosztem Leo czy Ronaldo
2
@Heros11 No to może wspomnisz o tym że Suarez znacznie wcześniej wszedł na wysoki poziom i dlatego wcześniej z niego zszedł, tak samo jak np Iniesta i Modric, a licząc sezon do sezonu to Suarez miał więcej lepszych sezonów od Lewego a liczbowo wypadają podobnie, do tego Suarez sprawdził się w najsilniejszej lidze świata w średnim wtedy klubie jakim był Liverpool, a w erze prime Messiego i Ronaldo on z nimi rywalizował i nawet przebijał, zaliczając lepszy sezon liczbowo od chociażby Ronaldo czy wygrywając Złoty But, Lewy większość kariery spędził w strefie komfortu jaką jest jedna z najsłabszych lig top 5 Europy i później wszedł na wysoki poziom, a prime osiągnął kiedy Messi i Ronaldo odchodzili powoli w cień, jedyne co przemawia na korzyść Lewego to Liga Mistrzów, bo tam faktycznie wymiata, w przeciwieństwie do Suareza, a co do Benzemy, w podobnym wieku co Lewy odbierał Złotego Balona i tak, Lewy w 2020 też powinien go mieć, ale to jednak pokazuje że Benzema w podobnym wieku jeszcze dawał radę
1
@Rupert_Haubica Znowu ten kulawy argument XD A przypomnij mi co Iniesta robił w wieku Modricia i powiedz czy to że wcześniej zaczął grać na topie i analogicznie wcześniej z niego zszedł czyni z niego gorszego piłkarza od Modricia? To samo dotyczy Suareza i Lewego, a co do Benzemy, to w podobnym wieku odbierał ZP, i Lewy też powinien ją mieć, ale chodzi o to że w podobnym wieku Benzema jeszcze dawał radę, co do wcześniejszego etapu to przez lata robił za przybocznego Ronaldo, co tłamsiło jego potencjał ofensywny po części
0
@July_6_BcN A i były też takie mecze, może nie ostatnio, ale w ostatnich latach w trakcie których się smacznie zasypiało
0
@tomek8756 Pięć po piątej
28
Żałuję tylko tego, że się nie skończyło 7:1, albo 8:2
0
@Faro Możemy rozjechać każdego, ale wciąż nie wyklucza to faktu, że również z każdym możemy przegrać, jak z np Leganes
4
@norbi77 Apropos pedałów i South Parka, to pamiętam też określenie jak 'bi-ciekawy' w polskiej wersji czy 'bi-curious' w oryginale, no i słynne fagasy XD
2
@Lionel_Messi10 Garnaczo to dzban piłkarski, jakiś tam talent niby ma, ale ma ujemne iq boiskowe
0
@WiernyKibicToJa Hakerzy z Madrytu
1
@MesQueUnClub_87 Mam zamiar właśnie nadrobić zaległości, kiedyś pamiętam jak przez mgłę że miałem na starym kompie AC 2 chyba, ale grałem w to na wyrywki i tak że już niewiele pamiętam z tego okresu, więc tak jak mówię, trzeba nadrobić zaleglości, to samo mam z Falloutem, bo niedawno pierwszy raz odpaliłem Fallouta 3, zachęcony wywiadem Matthew Perryego, no a później chce jeszcze ograć część w której on sam podkładał głos jednej z postaci czyli New Vegas
1
@TheNekro94 Ja The Big Bang Theory uwielbiam i moim zdaniem to po IASIP i Parks and Rec najlepszy serial komediowy, ale do Dwóch i pół nie mogłem się jakoś przekonać i o ile jeszcze z Charliem nie było to najgorsze, tak później ciężko byłoby coś dobrego o tym powiedzieć.
1
@ranger3120 Obejrzałem całkiem sporo sitcomów czy ogólnie komediowych seriali, oglądam przeważnie takie i mam swoją czołówkę ustaloną mniej więcej, ale Dwóch i pół jakoś mi nigdy nie siadło za specjalnie, nie powiem, że to gniot, ale za dobre też moim zdaniem nie jest.
Jakby ktoś chciał się zasugerować listą to mniej więcej wyglądałaby tak
1. U nas w Filadelfii
2. Parks and Recreation
3. Teoria Wielkiego Podrywu
4. Przyjaciele
5. Złoty dotyk Nathana
6. The Office
7. Jak poznałem waszą matkę
8. Superstore
9. Derek
10. Chłopaki z baraków
Polecam jeszcze Współczesną rodzinę, Pohamuj entuzjazm, Afterlife, Próba Generalna, Bogaci bankruci, Key and Peele i może coś jeszcze mi przyjdzie do głowy
Nie przekonałem się do Brooklyn 9-9 i jestem w trakcie 'przekonywania się' do Community, mialem ten sam problem z Wspołczensą rodziną na początku ale po czasie mi się spodobało.
4
Ja kiedy La Bamba znowu prosi o zalogowanie, mimo że 'pas jest kurka zapięty'
1
@OzzyFCB Z Assasinami miałem podobnie, odpaliłem tylko Valhalle i przeszedłem może w 1/3 i wyłączyłem, z Far Cry miałem trochę inaczej, bo o ile tak jak piszesz - Primal był w miarę, to w moim odczuciu 5 i 6 jeszcze dawały radę, a przy 6 bawiłem się lepiej niż przy Primalu i 5, ale New Dawn mi nie siadło w ogóle
4
@macio_944 To nie jest randomowe konto, ci od chłopskiego rozumu to debile, z tym się zgodzę, ale ich też można idąc twoim tokiem myślenia nazwać randomowymi ludźmi. Dla ciebie ich ignorancja to totalna glupota społeczeństwa, zgoda, dla mnie też, ale również totalną głupotą społeczeństwa jest właśnie ten profil i inne podobne oraz ich wyznawcy, którzy plują nienawiścią, mają manię wyższości, nie widzą niemal nic poza plemiennymi wojenkami i też są podatni na manipulacje, za to z innej strony. Tego typu profile i ich wyznawcy to równie szkodliwa sekta, żeby nie powiedzieć bardziej, po obu stronach są osoby podatne na manipulacje, jedni wierzą w płaską ziemię, UFO, szkodliwe 5g i zamach na WTC, drudzy wierzą, że rząd robi wszystko w trosce o nas i żyją w przeświadczeniu że lekarz zawsze jest rzetelny i nigdy nie skłamie, bo przecież nauka i badania, a tam gdzie większe pieniądze się pojawiają na radarze, tam mniej rzetelności, w dodatku warto też patrzeć kto zleca badania i sprawdzać ich wiarygodność i to nie kwestia węszenia spisków, a po prostu zwykłego upewnienia się, bo niezawsze 'badania i nauka' będą wiarygodne, a szczególnie w kwestiach społecznych czy np socjologicznych, jak napisał @RafiVeB , to nie jest matematyka, gdzie jest jedna prawda np w postaci poszczególnych równań, które pozostają niezmienne i działają, w społecznych kwestiach jest znacznie więcej zmiennych, a badania które przedstawiłeś nie są ostatecznym wyznacznikiem tej prawdy
1
@Andrzej_Majonez Heinz jest obecnie chyba najlepszym keczupem, ale ma jedną wadę, bywa tak że daje za mocno octem jak się poleje nim coś gorącego
Aż mi się przypomniała stara reklama Heinz z śpiewającym burgerem
1
@barcelonaLM Moje ulubione lata, od 2006 do 2012, ketchup tortex na pizzy familijnej i stara cola original z biedry - coś pięknego
0
@BorzyKrzys Ja np do RDR2 nie mogę się przekonać i jeden raz mi wystarczył, a dłużył się niemiłosiernie, bo za drugim razem po prostu się poddałem, z CP mam zupełnie inaczej, choć sam wątek główny jest maksymalnie uproszczony i skompresowany, co jest moim zdaniem największą wadą, to poboczne misje, kontrakty, tworzenie buildów, przechodzenie gry na różne sposoby, różne pojazdy, rozbudowywanie postaci - sprawiają że często wracam, znając dialogi na pamięć, chociaż po ok 100 godzinach jak pisałem wyżej może stać się to trochę powtarzalne, to dalej bawię się znacznie lepiej niż w RDR2 i uważam, że CP jest znacznie ciekawszy, choć wolałbym żeby część pobocznych aktywności została poświęcona kosztem głównego wątku, że ten trwał chociaż 25-30h zamiast 15-20h
1
@marcin62 W Cyberpunku większość tych godzin to właśnie te kontrakty, cyberpsychole czy zlecenia NCPD i misje poboczne które są ciekawe, sam miałem prawie 200h, i grałem kilka razy, ale sam wątek fabularny jest śmiesznie krótki a przez to prawie wcale nie da się w niego wczuć, mam wrażenie że niektóre poboczne misje są bardziej rozbudowane i wciągające, fabuła w CP jest jak w wersji demo niemalże, gdyby nie te poboczne aktywności to gra trwałaby jakieś 15 godzin, a potencjał był żeby opowiedzieć więcej historii, kosztem nawet części pobocznych aktywności, które po czasie stają się powtarzalne
0
@FanBarcYxD Podpisuje się pod tym, Wiesiek zaczął trochę przynudzać z czasem, jeśli chodzi o główny wątek, a w Cyberpunku poszło to tak szybko, że myślałem że gram w wersję Demo. Z Valhallą miałem tak samo, choć wielkim fanem nie jestem, ale mniej więcej w połowie też się poddałem. Jeszcze dodałbym RDR2, bo moim zdaniem pacing tam leży, a sam wstęp mógłby być dużo krótszy