1

Dawno nie czytałem tak absurdalnego komentarza xD

3

Nie ma barierek żeby niepokornych fanbojów Realu hyc za burtę posłać!

0

No właśnie nie do końca. Ostatnie dwa spotkania przeciwko nim zremisowaliśmy 2-2, ale to miało miejsce w innym momencie sezonu, innych okolicznościach kadrowych, fizycznych, mentalnych itd. Po prostu zarzucam Ci, że gdy Barca wygra wysoko -po okresie nieskuteczności i problemów z przełamaniem się - Ty nie potrafisz się z tego cieszyć tylko doszukujesz się teorii spiskowych.

0

Śmieszą mnie takie oskarżenia. Wiesz dlaczego drużyna przechodzi obok meczu? bo przeciwna jej nie pozwala w niego wejść.



Stosując analogię możesz stwierdzić, że Barca przeszła obok meczu z Realem albo w rewanżu w LM z Atletico.



Zastanawia mnie tylko, czy Ty i kilku innych wygłaszających tutaj te konkluzje, bierzecie w ogóle pod uwagę fakt, że nie tylko my gramy minimum 2x w tygodniu? A to my mieliśmy kryzys a Deportivo go nie może mieć? My możemy mieć słabszy dzień a inny zespół nie?



Nie no masz rację, Deportivo na bank przeszło obok meczu. Nie ma się co nad tym zastanawiać.

2

Ojeeeejuuu, a pranie wywiesiłeś czy dalej marudzisz, że leży w pralce?

0

Mówiłem, że potrzebujemy kogoś kto jeśli trzeba sprawi iż krew się poleje za zwycięstwo Barcy. Pierwszą bramkę Suarez strzelił właśnie w swoim iście bandyckim stylu i o to chodzi!!!!

VeB!!!

0

Sie nie zesraj ze smutku.

0

Suarez przeżułby tą "czarną perłę" jak Reksio boczek!

0

Panowie, wspominałem o tym w swoich kilku ostatnich komentarzach i powtórzę to jeszcze raz: sprowadziliśmy bestię na Camp nou.

Choć w tym przypadku powinno to brzmieć: wprowadziliśmy bestię ne Estadio Municipal de Riazor. To wyglądało troszkę jak 11 Amigos z A Coruna próbowało ujarzmić rozwścieczonego Byka.

Czekam też na komentarze tych, którzy uważają, że powinno się anulować pierwszą bramkę Luisa bo zagrał nieczysto a ponadto zawiesić go do końca sezonu za niesportowe zachowanie w postaci braku litości dla rywala.

0

Dobrze, że pojawiają się takie artykuły. Unaoczniają one, iż świat to nie tylko cules ale także miliony innych fanów, którzy z nadzieją czekają na sukces swojej drużyny, latami, czasami nawet dekadami.

Tym bardziej jako fani Barcelony powinniśmy być dumni, że przyszło nam żyć w czasach tak historycznych. Zamiast marudzić, narzekać, jątrzyć i pieprzyć od rzeczy po prostu kibicujcie i cieszcie się chwilą!

1

W jedym zdaniu zawarłeś sedno problemu z którym boryka się Barca. Dodałbym, że czasami warto oddać inicjatywę przeciwnikowi i przy odpowiednim pressingu zaskakiwać z kontry. W pierwszej części sezonu wychodziło to nam znakomicie.

0

Ja widzę chamstwo, mnóstwo chamstwa i Barca na jego tle jakoś szczególnie się nie wyróżnia. Należy potępić drobne incydenty ale i mieć na uwadze fakt, że Barca jako mistrz musi się zmierzyć z ogromną dawką niesportowego zachowania a chłopaki to jednak ludzie i też puszczają im nerwy.

0

Co do braku lidera to zgoda ale tylko połowiczna gdyż obserwując mecze Barcy dostrzegam, iż Javier Mascherano pokazuje serce na boisku i swoją postawą powinien służyć jako dobry przykład. Podobnie rzecz się ma w stosunku do Andresa i Leo. Nie muszą oni "strzelać plaskaczy" aby wybijać głupoty młodszym kolegom. Na tym poziomie każdy jest profesjonalistom i należy oczekiwać, że każdy bierze odpowiedzialność za swoją grę.

Jak już wspomniałem w jednym z komentarzy sprowadziliśmy bestię na Camp nou w osobie Suareza i musimy liczyć się z konsekwencjami. Dla mnie liczy się aby strzelał jak najwięcej i grał dla dobra drużyny. Potępiam wszelkie niesportowe zachowania aczkolwiek oceniam za całokształt a nie wyłącznie za niedojrzałość emocjonalną.

Neymar i Suarez bardzo chcą pomóc zespołowi ale w tej "chwili zadyszki" tracą kontrolę nad swoim zachowaniem - bo po prostu nic nie wychodzi. Potrzebują teraz wsparcia jak nigdy dotąd i tego się oczekuje od prawdziwego fana Barcy. Zamiast chłostać chłopaków za niesportowe wybryki doceńmy fakt, ile zrobili dla Barcy w tym sezonie i ile mogą jeszcze zrobić jeśli "zacznie wychodzić".

0

O czym Ty piszesz? Przecież doskonale znamy temperament Brazylijczyka i wiedzieliśmy o jego przypadłości do wylewania frustracji na boisku jeszcze przed sprowadzeniem go na Camp nou. Podobnie rzecz ma się z Suarezem. To są piłkarze, którzy oprócz geniuszu posiadają swoje słabości - ot czysto ludzka przypadłość.

Zgodzę się, że powinni się bardziej kontrolować szczególnie dla dobra drużyny jednak nie jesteśmy w stanie zmienić człowieka i jego inteligencji emocjonalnej z dnia na dzień. Ty to byś chciał pewnie Suarezowi smoczka w gębę wsadzić a Neymarowi kazał sudoku rozwiązywać? Proszę Cię!

Jeżeli nie zauważyłeś, że inne kluby mobilizują się na tysiąc procent aby wygrać z legendarną Barcą, stosując wszelkie środki aby odnieść sukces i wywierając dodatkową niesportową presję na bordowo-granatowych to radzę spojrzeć na futbol właśnie z lotu orła, a nie ze swojego wzgórza fair play.

5

To jest po prostu śmieszne. Gdyby Barca wygrywała a Ney przejawiał takie zachowanie nie byłoby aż tylu hejtów na niego. Jednak w obecnym stanie rzeczy trzeba się na kimś wyżyć i sięgając najbliżej może to być Neymar - czemu nie?

Może byście najpierw byli bardziej obiektywni i stanęli w obronie Brazylijczyka, który w tym jak i w kilku poprzednich meczach był prowokowany mnóstwo razy? Ktoś mi zaraz napisze, że to jest Barca i tutaj obowiązują pewne standardy, wartości itd. A ja uważam, że taka argumentacja to hipokryzja i brak empatii, bo wyobraźcie sobie, że podczas gdy Wy przeżywacie przed TV i na stadionach oni (mowa o piłkarzach Barcy) przeżywają mecze 1000x bardziej intensywnie, przy pełnym wysiłku fizycznym i adrenalinie.

Jeżeli ktoś nie widział, że Neymar był kilkukrotnie faulowany, popychany i słownie prowokowany to cierpli na krótkowzroczność. Wy nieskalani! może byście tak stanęli w obronie chłopców ze swojego podwórka?

0

Kolego. Podzielam część wypocin z Twojego pierwszego komentarza, głównie tych dotyczących faktu, iż graliśmy dobrze ale nieskutecznie a Nietoperze mieli mnóstwo szczęścia. Jednak nie rozumiem przymiotników w stylu "ogry" używanych w kierunku forumowiczów i tej Twojej prowakacyjnej frustracji. Więc w Twoim stanie polecam lekarza neuropsychiatrę. Pozdr.

0

Końcówka sezonu a nasza gra jest zbyt przewidywalna.

Przez większą część sezonu nasza przewidywalność łączyła się ze skutecznością i świetnym zgraniem el tridente. Pisząc przewidywalność nie mam na myśli niczego pejoratywnego, chodzi o utrzymywanie się przy piłce na połowie rywala z którego w ostatnim okresie nie mamy zbyt wiele pożytku. Przez te wszystkie lata trenerzy nauczyli się jak murować dostęp do bramki i niektóre ekipy np. Atletico robią to perfekcyjnie.

W takich momentach, gdy brakuje nam szczęścia i skuteczności a przeciwnik parkuje autobus, powinniśmy się trochę cofnąć, oddać przeciwnikowi inicjatywę i próbować grać z kontry. Zaskoczyć przeciwnika i zagrać może nie autobus ale uśpić czujność rywala i kontrować.

Do końca sezonu 5 kolejek i oczywiście nadal jako lider idziemy po mistrza.

Visca el Barca!!!!

0

1

Lecz się człowieku.

0

Oglądam mecz i to bardzo uważnie. Brakuje piłek prostopadłych na Suareza i Neymara tzw. podań otwierających. Do tego jak widzę np. Roberto grającego do tyłu to mnie kur*&^ STRZELA!

0

Nie potrafimy wykorzystać swoich sytuacji a zmobilizowani na 1000% przeciwnicy wykorzystują nasze proste błędy.

Ponadto za mało prostopadłych piłek i indywidualnych akcji. Ciągłe nieudolne próby wejścia z piłką do bramki mszczą się właśnie w ten sposób. Gdzie strzały z dystansu? Gdzie pressing w środku pola i rozciąganie gry?

Zauważyłem też, że bramkarze bronią jak zaczarowani przeciwko Barcy. Po prostu fatum, które trzeba przełamać!! Mam nadzieję, że w drugiej połowie!

1

Najważniejsze aby zagrać agresywnie w środku pola i umieć oddać inicjatywę Atletico tak aby zrobić więcej miejsca i ukłuć z kontry. Nie możemy powtórzyć niemocy strzeleckiej z Anoeta. Swoją drogą się tak bardzo o brak bramek nie martwię bo Luisito wraca xD

0

Ma takie samo prawo wyganiać jak silva8834 żeby tutaj zostać.

0

Myśl racjonalnie a nie "realnie". Pryyyyyk.

1

Ja rozumiem, że można wyrażać swoje opinie czy też przedmeczowe odczucia ale prawdziwy kibic Barcy powinien zawsze pamiętać, że specjalnością tego klubu są rzeczy niemożliwe.

Jeżeli ktoś myśli "realnie" przed meczem Barcy w LM i stawia ją w pozycji przegranej to niech się przeniesie na tą "realną" , której adresu tutaj ze względów estetycznych nie będę podawał.

Wszystko zrozumiem, ale brak wiary w swój zespół - w sytuacji gdy jest on liderem ligi, gra w finale CdR i ćwierćfinale LM - jest po prostu bezczelny.

Nie musimy przecież zagrać remontady, nie odrabiamy strat, nie gramy w osłabieniu, nie mamy problemów w szatni - więc o co niektórym realistom chodzi? Przegraliśmy dwa mecze i już chwila zwątpienia? Ma perche?

Kibicuję Barcy od 93/94 i nigdy, ale to nigdy nie miałem chwil zwątpienia, nawet na kilka sekund przed końcowym gwizdkiem - nigdy nie wątpiłem bo na tym opiera się podstawowa więź realacji budowanej z tym klubem, jego historią i wartościami, które prezentuje.

Apeluję zatem do rozsądku tych kibiców, którzy zbyt realnie myślą! Pomyślcie sobie jaki jest sens oglądania dzisiejszego meczu z tym waszym "realnym" podejściem. Odbieracie sobie oprócz godności kibica Barcy, przyjemność oglądania i emocjonowania się tym piłkarskim spektaklem!

1

Masz rację. Oglądając dzisiejszy mecz też przez chwię popuściłem wodzy fantazji i się zastanawiałem : "a jakby tak Lewy przyszedł do Realu a z drugiej strony megahit transferowy do Barcy w postaci Ronaldo?". Pewnie rzadko kto z Was potrafiłby ich sobie wyobrazic grających razem w jednym zespole? A czy to właśnie nie jest argument aby do takiego transferu doprowadzić? Odebrać Realowi Ronaldo byłoby niezłym odwetem np. za Figo.



Po chwili jednak wróciłem na ziemię i zdałem sobie sprawę, że Ronaldo i Messi grający tylko innych klubach są najlepszą wersją siebie. Zatem grając razem zrobili by tylko zbyt wielkie show. Tak poza tym to naprawdę obaj już zapisali się w historii piłki nożnej. Może jednak Ronaldo chciałby udowodnić w Barcy, że jest bezdyskusyjnie najlepszy ?



W skrócie zgadzam się z duchem Twojego posta. Uważam, że Ronaldo zasługuje za uznanie i szacunek jako piłkarz. Show must go on!

1

No ja swojego posta nie odnosiłem do tych co typują, tylko do tych co lekceważą oraz do tych co typują w sposób lekceważący nie podając żadnych argumentów a wyłącznie ten jeden: "królewski".

0

Nasi dzisiaj nie grają, więc póki co skupiam się na pozostałych "potencjalnych" rywalach Barcy ;)

0

Dobrze wiedzieć, że są też tutaj jakieś wilkołaki :D

0

Nie rozumiem dlaczego wszyscy skreślają Wilki w potyczce na Bernabeu. Pisałem już o tym przed pierwszym spotkaniem i podkreślam ponownie: nie lekceważcie przeciwnika!

Wilki pokazały, że solidny, poukładany, niemiecki zespół z kilkoma naprawdę światowej klasy piłkarzami jest w stanie rywalizować z każdym, szczególnie na poziomie ligi mistrzów gdzie w grę wchodzą: prestiż, ogromne pieniądze i osobista motywacja każdego z zawodników.

O tym, że same nazwiska nie grają już się przekonaliśmy nie raz. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem. Na forum tzw. królewskich wszyscy zwiastują pogrom, więc fajnie by było jakby ktoś im utarł nosa. Jeżeli tak będzie, podejrzewam, że zaczną się pojawiać posty o nowych, niezbędnych transferach (vide. Lewandowski) w celu wzmocnienia tej tzw. królewskiej drużyny..

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?