Esteban_
Dołączył/a: listopad 2017
13 obserwujących
8 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
20
Piątek się skończył ewidentnie.
2
Nie ma sensu bo? xD
4
Gość wygląda trochę jakby w gratisie dodatkowy chromosom dostał xD
4
Nie jest piłkarzem Barcy, więc nie.
7
Team Triss
38
Przecież to, co się teraz dzieje, to jest schemat powtarzany praktycznie co roku. Środowisko Realu robi szum w mediach, płaczą jak to bardzo są pokrzywdzeni i wszyscy są przeciw nim, a po tym nagle zaczynają się cyrki i mecze takie jak dzisiaj.
35
Gerard z lamusami się nie pieści.
28
Ty pewnie też coś nosem strzeliłeś byku
1
No mówiłem. Konstytucja.
3
Do Pjotera Zielińskiego jeszcze długa droga.
0
Niemożliwy jest ten typek z 10, cudotwórca.
2
Mirek to nie tak jak myślisz
2
Co zrobisz za 100zł? - Wszystko. Ok, to bądź kibicem Brcy
2
Wzajemnie byku
1
Przystojniacha z Ciebie
5
Ja szukam, ch1 m1 za dozo, ale musisz mieć maskę uczuć
6
Cześć słodziaku
0
Zakładam, że głównym powodem jest to, iż możemy za Ivana dostać dobry pieniądz. A u nas przeważnie graczy w podobnym wieku oddaje się za darmo albo jakieś grosze. Klub na pewno o tym rozmyśla.
0
Zawsze mnie będzie denerwować to zapowiadanie, ale no ratingi i poziom robi swoje.
0
Gdyby nie Reto to bym nie spojrzał.
0
Przede wszystkim zawodnik musi spodobać się Mariuszowi. Inaczej transfer zablokowany.
7
Tak się bawi patola
1
Otóż to. Dobrze, że są ludzie pokroju Iniesty, ale też dobrze, że są persony pokroju Cristiano czy Diego Costy.
1
Futbol to właśnie gra emocji, każdy jest inny, to jest super sprawa, różnorodność i rywalizacja napędza to co tak bardzo kochamy.
0
Takim to nie ma co odpisywać nawet.
13
Mateusz Święcicki:
"O profesorach z Twittera (proszę o przeczytanie do końca)
Miałem napisać ten tekst wczoraj, chwilę po meczu. Dobrze, że jednak tego nie zrobiłem, bo do cieszynki Cholo Simeone, w której Argentyńczyk trzyma się za jaja doszło zachowanie Cristiano Ronaldo. Co zrobił Portugalczyk? Przeszedł przez mixed zonę, pokazał pięć palców symbolizujących pięć Pucharów Europy, po czym przypomniał, że Atletico wywalczyło ich okrągłe zero. Jak to zobaczyłem, pomyślałem:
- Aha. Zaraz odezwą się dyżurne autorytety moralne, pouczające CR7.
Bardzo podobało mi się to, co Massimiliano Allegri powiedział o geście Simeone:
- Nie mam z tym problemu. Takie rzeczy zdarzają się tutaj często.
Myślę dokładnie tak samo. Patrzyłem na Simeone z uwagą w każdej sytuacji, w której realizator pokazywał go w trakcie meczu. Kłębek nerwów. Obłęd w oczach. Nerwowe ruchy. Emocje. Stadion, który wrze. Protesty po decyzjach sędziego. Nieuznane gole. W końcu 1:0!
Każdy z Was może napisać, że to burackie zachowanie. Że Cholo to wieśniak. Każdy z Was ma prawo do kibicowskiej, radykalnej opinii. Tak samo jak ja mam prawo spojrzeć na to z większą empatią i zrozumieniem.
Oglądałem ten mecz w komfortowych warunkach. Siedziałem sobie na kanapie, piłem winko. W Madrycie piłkarze jeździli na rollercoasterze. Trenerzy też. Czuć było zapach napalmu. Dwie zupełnie inne rzeczywistości. Nie sięgnąłem więc po telefon i nie napisałem, że Cholo to burak, bo nie chciałem być profesorem z Twittera.
Wielokrotnie tu pisałem, że cenię osobowości. Nawet jeśli popełniają błędy, zachowują się niepoprawnie politycznie, czasem żenująco, to tworzą ten sport. Sprawiają, że nie jest nudny. Przewidywalny. Ułożony i uczesany. Dają nam pole do popisu. Dzięki nim możemy się posprzeczać, czasem nawet pokłócić. O to chodzi. Jeśli miałbym streścić w jednym zdaniu, na czym polega piłka nożna, to odpowiedziałbym: na emocjach, na sprzedawaniu emocji.
Ktoś powie, spójrz na Rogera Federera, jaka to klasa. Zawsze i wszędzie. Oczywiście, pełna racja i szacunek. Ale porównywanie tenisa do piłki nożnej zawsze będzie bezsensowne choćby z powodu temperatury na trybunach. Czy nam się to podoba czy nie, futbol jest plebejską rozrywką. Narodził się wśród robotników, nie był namiętnością inteligencji. Nigdy nie będzie sportem białych kołnierzyków.
Dziś jest tak, że wiele osób stara się robić z piłkarzy i trenerów maszyny. Bez układu nerwowego, własnych słabości, chwil, w których pokazują swoje niedoskonałości. Nie kupuję tego. Patrzę na zachowanie Cristiano Ronaldo i myślę sobie:
- O, typowy CR7. Dziecko z podwórka, które nienawidzi przegrywać i nie umie znieść porażki. Za chwilę się otrzepie, wstanie na nogi i w rewanżu zrobi wszystko, żeby wygrać.
Sędzia pokazuje mu czerwoną kartkę z Valencią? Płacze. Jak dziecko. Bo wie, że już nie kopnie piłki w tym meczu.
Ktoś powie: ale to narcyz, kabotyn, egoista. Nigdy nie miał klasy. OK, twoja opinia, pewnie prawdziwa. Ale czego my chcemy? Żeby on nagle stał się pokornym skromnym chłopakiem z Funchal? By zmienił swój temperament i zachowanie? Przecież to nierealne.
Oglądam ostatnio mnóstwo wywiadów, reportaży i filmików z NBA lat 90-tych. Plus materiały nagrane po latach, kiedy Barkley, Miller, Jordan czy Pippen z dystansem opowiadają o wielkich meczach, emocjach, walce, konfliktach i bójkach. Co za piękny sport, pełnokrwisty, pełen najróżniejszych osobowości, dążenia do wygrywania. Ale i trash talkingu, ataków, "podkładania sobie nóg", demonstrowania wyższości nad innymi, narcyzmu. Walki!
Czytam biografię Muhammada Aliego. Rany boskie, gdyby on dziś był pięściarzem, to profesorowie z Twittera walczący o poprawność polityczną zmietliby go z powierzchni ziemi.
Wiecie, jakie odnoszę wrażenie? Że dziś najlepiej nic nie mówić. Jak już sportowiec wejdzie na jakiś poziom, to niech milczy, niech nie chodzi do mixed zony, niech nie cieszy się zgodnie ze swoim temperamentem, niech nie przeżywa porażek tak, jak chce.
Mnie się taki sport nie podoba.
Na koniec. Każdy z Was może napisać to, co chce. Że CR7 to burak i Cholo też. Wasze prawo."
W punkt
0
No nie ma, wyniki jednak bronią Maksa, ale czuć brak pomysłu i bezradność w LM.
0
Też obstawiałem brak awansu po pierwszym meczu i niestety się nie udało bo ktoś się musiał popisać głupotą w ostatnich minutach.
1
Allegri to przyjechał standardowo po 0:0. Nie widzę awansu Juve w ogóle po tym co oglądam od dłuższego czasu.
1
Griezmann niemożliwy jest, gra wszędzie