2

@pt9 Jest to zbieżne z moimi obserwacjami. Z jednej strony dyrekcja produkcji to najgorsi poganiacze niewolników, z drugiej sporo debili i krętaczy, do tego jeszcze związki zawodowe, które też są straszną patologią pod wieloma względami. Cieszę się, że nie pracuję w zakładzie produkcyjnym i nijak nie podlegam pod tamtą dyrekcję, wystarzy mi bycie w sąsiednim budynku na wspólnym terenie (moja jednostka ma osobną dyrekcję, ale nasz biurowiec jest przy zakładzie, mamy wspólną stołówkę, parking itp.). Jakiś czas temu dyrekcja zakładu przegrała w sądzie pracy, bo gnębili jednego związkowca i to jeszcze w absurdalny sposób.

2

@ArcziArtt Z tego, co słyszałem to sądy pracy są dość propracownicze, więc jeśli prawniczka mówi, że jest spora szansa na wygraną, to możesz optymistycznie patrzeć w przyszłość.
@lithotripter na przykładzie moich znajomych mogę stwierdzić, że do sądu idzie maksymalnie 10% tych, którzy by mogli/mieli podstawy, więc jak sama tylko jedna prawniczka miała 3 wygrane sprawy (a strzelam, że nie jest jedyna, która reprezentowała kogoś przeciwko tej firmie), to tam musi być grubo.

Ale mam wrażenie, że w firmach produkcyjnych sranie na prawa pracownicze to niestety norma. Pracuję w takiej firmie, ale w biurze i dyrekcja jest pod względem praw pracowniczych ok, natomiast dyrekcja produkcji odwala takie akcje, że to się w pale nie mieści.

5

@MesQueUnClub_87 Bardzo lubię Hopkinsa, rewelacyjny aktor. Bardzo lubię go w "Słabym punkcie".
@Safrani w nawiązaniu do innego wątku filmowego z dziś - wydaje mi się, że "Draculę" oraz "Okruchy dnia" też oglądałem w tym roku.

3

@mekston Zwłaszcza z Brazylią zapadł mi w pamięć, ja od MŚ 94 team Brazil jak @Bobo25, więc mnie te porażki z 98 i 2006 bolały, więc Zidane mnie wkurzał swoją bardzo dobrą grą.

1

@Safrani Właśnie sobie jeszcze przypomniałem, że robiłem też podejście do polskich filmów - odświeżenie klasyki ("Vabank", "Psy", "Piłkarski poker") i dorzucenie kilku, których nie widziałem: "Vabank 2, czyli riposta", "Kroll", "Trzy kolory: czerwony". Oglądałem też "Operację Samum" oraz "Demony wojny wg Goi", ale nie jestem pewien, czy na początku tego roku, czy pod koniec zeszłego.

0

@mekston No chyba też to napisałem, że mundial 98 miał średni a 2006 dobry. ;) A użyłem słowa "paradoksalnie", bo jak się mówi "Zidane 2006", to raczej przychodzi do głowy uderzenie z byka a nie to, że ciągnął Francję do finału.

2

@mordini123 No takiej odpowiedzi oczekiwałem, ale zgodnie z tym legendarnym filmikiem to pytanie musiało paść, żeby mogła paść odpowiedź. xD

0

@NeroTFP1 Mogę się podpisać pod tym, co napisałeś, a mimo wszystko też już niejednokrotnie przechodziła mi przez głowę myśl @FCB24 "czy kariera Zidane nie jest nieco przehypowana przez 2 gole w finale mundialu 98?" A pamiętam jego karierę dość dobrze. Wydaje mi się, że właśnie te 2 gole wrzuciły go półkę wyżej. Zinedine miał średni turniej, dostał głupie czerwo (niejedyne takie w swojej karierze), gdyby nie te 2 gole, to by nie było mowy moim zdaniem o ZP dla niego. Oczywiście, te gole w najważniejszym momencie strzelił, taki Higuain by się obsrał na miętowo i trafił piłkę barkiem a nie głową, uderzył w słupek itp., ale mimo wszystko uważam, że status Zidane'a te gole podbiły bardzo mocno, aż za mocno. Tylko że on też potem ten status utrzymał, np. grą w finale LM 2002 czy wcześniej na Euro 2000. Paradoksalnie miał też bardzo dobry turniej w Niemczech w 2006 r. dopóki nie zajebał z dyni Materazziemu. Podsumowując, dla mnie to gracz mniej więcej z tej półki, co Iniesta, natomiast przez te 2 gole i ZP jest stawiany w hierarchii wyżej niż Hiszpan, moim zdaniem niesłusznie. Natomiast też nie zgodzę się z tezą, że to gość na końcówkę top 50, po prostu mam go te 8-10 miejsc niżej niż w większości rankingów go umieszczają.

@Bobo25 W sumie napisałeś w krótszy sposób sporo tego, co i ja chciałem ująć.

3

@July_6_BcN Najlepiej chować się tak, żeby trudno było znaleźć. xD

0

@Sergio_Devils A jaką?

1

@Safrani Są oczywiście klasyki i klasyki, bo ciężko porównywać arcydzieła z lat 50-tych czy 70-tych, które stały się legendami do po prostu dobrych, znanych filmów, których akurat wcześniej nie widziałem. Ale do sedna, wymieniam z pamięci co widziałem w tym roku: 5 części "Rocky'ego" (a pierwszej nigdy wcześniej nie widziałem), "Sprawę Kramerów", "Rain Mana", "Absolwenta", "Rzymskie wakacje", "Trzy Billboardy za Ebbing, Missouri", "Kolekcjonera kości", "Peggy Sue wyszła za mąż", "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", "Poszukiwaczy Zaginionej Arki", "Nomadland", "Whiplash", "Bugsy", "Zakochany bez pamięci", "Czas mroku". Obejrzałem też 2 części Diuny, o dziwo, choć nie jestem fanem gatunku, nawet się nie męczyłem. A oprócz tego choćby "Horyzont. Rozdział 1", parę komedii romantycznych (np. wczoraj oglądaliśmy "Miłość ma dwie twarze" z Barbrą Streisand i Jeffem Bridgesem, rewelacyjny film, bardzo nam się podobał) oraz akcyjniaków (np. "John Rambo", "Rambo: ostatnia krew", "Hudson Hawk" - ten akurat jako dziecko widziałem, ale chciałem odświeżyć, "Desperado 2: Pewnego razu w Meksyku"). Odświeżałem też obie części "Kill Billa". Musiałbym poszperać w pamięci albo Excelu, to bym wymienił tego więcej.

11

@wpwelement "Ja nie kupuję wódy" @Kessie ją dla Ciebie kradnie w ramach umowy o współpracy? xD

2

@Safrani Ja niestety nie prowadzę statystyk, bo nie oceniam filmów na Filmwebie, ale szacuję, że obejrzałem w tym roku mniej więcej tyle filmów, co Ty oraz ze 3-4 seriale ("Zakładnik" z Cantoną, sezon "Dr House'a" i całe "Cobra Kai" na pewno, może było coś jeszcze). Jako że bieżący rok mocno poświęciłem na nadrabianie filmów, w tym klasyki, której nigdy nie widziałem, a uznałem, że jednak warto, to na seriale nie starczyło już czasu.

1

@July_6_BcN To trochę przykre, że nigdy nie ugoszczono Cię niczym lepszym niż chipsy i paluszki. Nie to żebym nie lubił chipsów i paluszków, bo jak są w moim pobliżu to ich nie jem, ja je wpierdalam jak pojebany. xD

@Rifek W sumie to nie wiem, czy będzie coś oprócz chipsów i paluszków. @Safinetka szykujesz coś na naszą domówkę?

1

@PIWOSZ89 z @Safinetka. Ewentualnie jeszcze z LR (dotrzymamy towarzystwa Żulii @July_6_BcN), Netflixem itp. Nie chce nam się nigdzie wychodzić, za to za półtora tygodnia wybieramy się na zlot.

0

@maroon Czemu sprawy podatkowe powinny być wykluczone?

7

@ArcziArtt "Teraz kierownik dzwonił i prosił, żebym nic z tym nie robił, bo powiedziałem, że tego tak nie zostawię." Czyli chyba wiedzą, że postąpili nieetycznie/niezgodnie z prawem. Było spytać co proponują w takiej sytuacji.

1

@MesQueUnClub_87 Rozumiem pytanie. Tylko należy tutaj moim zdaniem rozgraniczyć 3 osobne sytuacje:
1) film uważam za słaby;
2) film uważam obiektywnie za dobry, ale mnie się z jakichś względów nie spodobał.
3) film uważam za dobry/świetny, ale nie chcę ponownie oglądać.

Wiem, że te filmy z grupy 1. nie wpasowują się w pytanie, te z trzeciej na pewno tak, a co z drugą? Bo "Nomadland" jak dla mnie pasuje do tej kategorii jak ulał i dlatego go wymieniłem.

PS. Jak film uznam za świetny, to prędzej czy później zechcę go odświeżyć. Po prostu jak jest długi i/lub ciężki, to będzie to bardziej "później" niż "prędzej".

2

@hasan 7 Igły (w celu ćpania, zastrzyków czy pobierania krwi się nie boję) czy wciąganie - czuję obrzydzenie jak do Realu Madryt. I dobrze, nie zostanę na pewno ćpunem ani madrylem. xD

A z filmów, których raczej nie mam zamiaru ponawiać to na pewno "Nomadland". Doceniam Frances i jej grę aktorską, ale to zupełnie nie moje klimaty.
Nie podobał mi się też pierwszy "Mad Max" (z Melem Gibsonem, nie z Hardym) i raczej też nie planuję do niego wracać.
@MesQueUnClub_87

2

@MesQueUnClub_87 Przede wszystkim są to filmy, które:
1) mi się podobały, ale nie zachwyciły;
2) są długie;
3) są mocne, trudne.

Jeśli pierwszy i co najmniej 1 z 2 pozostałych punktów są spełnione, to jest duża szansa, że nie obejrzę ponownie. Pierwsze, co mi przyszło do głowy, to wspomniane przez @hasan 7 "Requiem dla snu". Ćpuńskie tematy są dla mnie ciężkie, budzą moje obrzydzenie. Nie boję się igieł samych w sobie, ale igły w celu ćpania budzą u mnie wręcz odruch wymiotny, również w książkach, gdy są opisy. Nie wiem, czemu tak mam, ale tak mam.

Oprócz tego na pewno "Lawrence z Arabii" czy "Doktor Żywago" (za długie a tylko dobre). Musiałbym zerknąć, co oglądałem w ostatnich 2 latach z takich poważniejszych filmów w ramach nadrabiania klasyki i się zastanowić, czy bym to chciał jeszcze raz oglądać, wtedy mógłbym podać dłuższą listę, bo na pewno się jeszcze coś znajdzie.

"Chłopca w pasiastej piżamie" widziałem ze 2 lata temu, pewnie za 2-3 mógłbym powtórzyć. "Dług" widziałem bardzo dawno temu i chętnie powtórzę. Reszta wymienionych przez Ciebie dopiero czeka na swoją kolej.

5

@ArcziArtt Napisz, co Ci prawnik powie i oznacz, bo jestem bardzo ciekaw. Wszelkie wykorzystywanie niewiedzy innych, zwłaszcza osób o słabszej pozycji w danej sytuacji jest dla mnie moralnie niedopuszczalne, więc mocno Ci kibicuję!

5

@ArcziArtt Możesz, pewnie nawet powinieneś. Co dokładnie powiedział Ci pracodawca? Przede wszystkim chodzi mi o to: "ponieważ powiedziała, że innej opcji nie ma."

Edit: Jak masz nagranie, gdzie Ci wmawiają, że innej opcji nie masz, to moim zdaniem to już się łapie pod wprowadzanie w błąd. Jest szansa.
@Safrani w sądzie pracy przy roszczeniach do 50k nie ma opłat sądowych, więc pieniędzy nie straci.

0

@maroon No i @Safrani zmierza do tego, że posiadana bez zezwolenia broń już przez sam fakt posiadania jej bez zezwolenia stała się przedmiotem przestępstwa.

4

@ArcziArtt No to się dałeś wyruchać. Odkręcenie tego może być trudne. Copilot podpowiada, że są 2 opcje: wycofanie porozumienia za zgodą pracodawcy (jak rozumiem nie wchodzi w grę) lub droga sądowa zgodnie z poniższym: "Bez zgody pracodawcy pozostaje droga sądowa, ale tylko przy udowodnieniu jednej z tzw. wad oświadczenia woli (zasady kodeksu cywilnego, za ostatnim odesłaniem K.p. art. 300):

Błąd istotny – np. nieświadomość stanu ciąży, ważnego warunku, konsekwencji. Musi być znaczący i taki, że pracownik podjąłby inną decyzję, gdyby o nim wiedział. [pip.gov.pl], [samorzad.pap.pl], [mzzpzew.eu]
Podstęp – pracodawca lub przełożony wprowadził pracownika w błąd, np. fałszywe zapewnienia co do okoliczności. [pip.gov.pl], [mzzpzew.eu]
Bezprawna groźba – np. groźba poważnym niebezpieczeństwem osobistym lub majątkowym. Ważne: grożenie zwykłym wypowiedzeniem NIE wchodzi w rachubę. [pip.gov.pl], [samorzad.pap.pl]

Ścieżka taka to faktycznie uchylenie się od skutków prawnych złożonego oświadczenia – może nastąpić jednostronnie, ale wymaga rozstrzygnięcia przez sąd. [pip.gov.pl], [pckp.pl], [mzzpzew.eu]"
@Safrani żadnych szans to chyba za mocne stwierdzenie. A jaka jest praktyka i orzecznictwo, to może @Safinetka będzie wiedzieć więcej.

0

@ArcziArtt "nie mam w wypowiedzeniu uzasadnienia wypowiedzenia. Do tego zostałem zastraszony, że mam podpisać z okresem 2 miesięcznym, a nie 3 miesięcznym." Podpisałeś? Ty na pewno dostałeś wypowiedzenie a nie podpisałeś rozwiązanie umowy za porozumieniem stron?

2

@ArcziArtt Co pracodawca napiał w uzasadnieniu wypowiedzenia, jaką podał przyczynę? Najlepiej napisz to słowo w słowo (tu lub na PW).
I jeszcze pomocnicze pytanie: pracowałeś w dużej firmie czy w jakimś małym przedsiębiorstwie? Pytam, bo jak zauważył @esem91 i potwierdził to w ChacieGPT pracodawca musi podać przyczynę i musi być ona prawdziwa oraz nie może być "nielegalna". Tylko właściciele Januszpoli często tego nie wiedzą i uważają, że są panami i władcami, którzy sobie dowolnie mogą decydować kogo zatrudniają, na ile itp.

Dorzucam też @Safinetka, która jest specjalistą ds. kadr i płac.

2

@July_6_BcN Pamiętam do czego używałem, właśnie dlatego że byłem zachwycony faktem, że mi się to przydało. I że wymyśliłem w ogóle, że da się to policzyć. Mamy w kuchni taki ni to uskok, ni to wnękę, bo tak idzie pion z rurami. Liczyłem pod jakim kątem będą się otwierać drzwi lodówki, którą chcemy kupić jeśli ją tam wstawimy. Wyszło 89 stopni, więc uznaliśmy, że wystarczy.
@michaleu

0

@July_6_BcN A mnie się przydał. W sensie nie pamiętam, czy konkretnie cotangens, tangens czy może sinus, ale raz użyłem tego w praktyce w dorosłym życiu.
@michaleu

0

@paweldunajecfcb Nie, mnie się to wydaje normalne, też nie lubię.

1

@maroon Praca w hospicjum czy sprzątanie miasta w teorii podoba mi się bardzo, tylko żeby to było faktycznie egzekwowalne a nie że w praktyce taki typ czy typiara przyniesie jakieś zaświadczenie od lekarza, że akurat jest chora, nie może się schylać czy ma uczulenie na leki, maści czy materiał, z których są pieluchy czy kompresy albo w ogóle tylko podpisze listę, bo da w łapę (czy tam wpłaci darowiznę na rzecz takiego hospicjum). Mnie chodzi o to, żeby kara była nieuchronna i dotkliwa. Są takie rzeczy, które budzą mój ogromny sprzeciw i jazda po pijaku jest jednym z nich.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: