Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Laporte to nie jest odpowiedni stoper. On może wypalić, ale nie musi. Przecież Francuz niedługo skończy 20 lat, a Athletic żąda 36 mln? To jest żart. Już lepiej dopłacić 4 mln lub więcej, dodać Tello i sprowadzić Mangale, który ma jakieś doświadczenie na poziomie LE.
Sprowadzenie Laporte to będzie loteria. Jeśli naprawdę wypali, to Barca ma stopera na lata, jeśli nie to 36 mln w plecy.
0
Prędzej sprzedadzą Alexisa, niż Pedro. W końcu Kanaryjczyk to wychowanek.
0
Mi się wydaję, że problem u Messiego jest nie tyle zaangażowanie, co jego pozycja na boisku. Tak na dobrą sprawę on musi cofnąć się na własną połowę i praktycznie w pojedynkę stworzyć sytuacje, przebijając się przy tym przez podwójne, a nawet potrójne zasieki rywali. Z kolei gdy jest bliżej bramki rywala, ma na plecach 2-3 piłkarzy. Jak ma zatem grać? On jest osamotniony na pozycji fałszywej dziewiątki. Ten pomysł już nie działa, dlatego trzeba szukać nowego ustawienia.
No i do tego dochodzą te całe Mistrzostwa Świata. Pewnie nie chciał złapać kontuzji przed tym turniejem. To może mieć sens.
0
Ja jakoś tego nie widzę bez dwóch pivotów. To, co proponujesz, to trochę brawurowe ustawienie, coś takiego jak proponował Guardiola, z jednym def. pomocnikiem i trzema obrońcami. Barca traciła wtedy sporo bramek. Poza tym Bayern słono zapłacił w meczu z Realem. To, że Barcelona grając jednym pivotem potrafi coś ugrać z Królewskimi, to raczej efekt doświadczenia, którego Bawarczycy, w tym aspekcie, nie posiadają. Dwóch pivotów dałoby stabilizację pomiędzy obroną, a atakiem. Do tego ustawienie 4-2-3-1 jest bardzo uniwersalne. Niestety, za taką zmianę, zarząd Barcy musiałby chyba rozbić bank, bo tak na dobrą sprawę nie ma wielu takich zawodników, którzy mogliby z miejsca wejść do pierwszej 11. Z rezerwowym pivotem, lub pomocnikiem byłby mniejszy kłopot. M'bia, Parejo, takich jest więcej, a to tylko dwójka z La Liga.
Z Messim na mediapuncie nie widzę miejsca w Barcelonie ani dla Ceska, ani dla Rafy.
0
3) Ciekaw jestem czy w przypadku odejścia Pedro, Barca sprowadzałaby z powrotem Deulofeu. Tu akurat, moim zdaniem, Barcelona mogłaby zyskać, bo Pedritto jest cieniem samego siebie, a Deulofeu ma całą karierę przed sobą. Mając tylko jednego, chimerycznego Alexisa jako konkurenta, młody wychowanek mógłby mieć sporo szans na grę, szczególnie u Enrique.
Mając na uwadze zarząd Barcy raczej mało prawdopodobne, aby Blaugrana miała się szarpnąć na zakup Cavaniego. Poza tym najpierw stoper, jeden klasowy, za wszelką ceną i drugi tańszy, który dopełniłby czwórkę środkowych obrońców. To jest priorytet, a raczej powinien być. Dalej (w domyśle) zakup dwóch piłkarzy box-to-box, no i sam Cavani. No i jeszcze prawdopodobnie prawy obrońca, a raczej pseudo-obrońca, którym jest ten cały Cuadrado. Jak nic, w dzisiejszych czasach, musiałoby pójść z 200 mln euro, minus Fabregas, Pedro i cały szrot. Barca jest bogata, ale nie aż tak, żeby wydawać grubo ponad 100 mln podczas jednego okienka. Dlatego transfer Cavaniego jest mało prawdopodobny, raczej w sferze marzeń.
0
No dobra, ale co wtedy z Iniestą? Fabregasem? Rafinhą? Jeśli Barca chciałaby sprowadzać taką "9" jaką jest Cavani to musiałoby dojść do wielu zmian.
1) Pozycja dwóch pivotów. Chyba nikt nie oczekuje, że Messi będąc typową mediapuntą, będzie biegał za rywalem. Musi mieć plecy w postaci dwóch defensywnych pomocników. Jest Busquets, Song odejdzie (pewnie za śmieszne pieniądze), a z nim najprawdopodobniej Mascherano. Zostanie sam Busi. Xavi ma podobno grać mniej, a wątpię, żeby Sergi Roberto przesiedział kolejny sezon na ławce Barcelony. Dlatego potrzeba, co najmniej, dwóch pomocników/pivotów. Ogólnie graczy box-to-box. To już jest bardzo duży wydatek. Cesc to nie jest zawodnik tego typu. To ofensywny pomocnik, świetnie wchodzący w linie defensywy przeciwnika. Szkoda marnować jego talent na pozycji drugiego pivota.
2) Tutaj wracam do losów, przede wszystkim, Fabregasa i Rafy Alcantary. Messi, który chce grać w każdym meczu z pewnością nie podzieli się nawet z kumplem Fabregasem, nie wspominając o młodszym z braci Alcantara. Obydwaj musieliby się pożegnać z Barcą, bo po prostu szkoda byłoby ich czasu traconego na ławce. Może Alcantara by się zgodził zostać, w takim wypadku, ale na max. jeden sezon.
0
Najważniejszą sprawą jest ograniczenie kompetencji zarządu wobec projektu pierwszej drużyny. Zubizarreta nie powinien mieć prawa do decydowania kto zasili pierwszą drużynę, a kto z niej odejdzie. Najprawdopodobniej z tego powodu odszedł Guardiola i z tym Barcelona męczy się do dzisiaj. Ich zadaniem powinny być negocjacje i wykładanie pieniędzy na stół, i tylko to.
0
Nie piszę, żeby nie próbować. Napisałem tylko, że nie wszyscy z tych zawodników, których wymieniłeś, będą zawodnikami pierwszego planu. Takim powoli mieli się stawać Fontas, Roberto, Thiago. O Fontasie wszyscy już zapomnieli, Roberto się nie spisał, a szklany Thiago poszedł szukać szczęścia w Monachium. Nie wspominając o Bojanie. To samo może czekać Suareza, Sampera, Grimaldo i innych utalentowanych zawodników. Dlatego, obok postawienia na młodych, potrzebne są transfery. Nawet wielomilionowe, jeśli będą konieczne. Teraz jest taka konieczność. Barca nie może się cackać, tylko wyłożyć grube miliony na klasowego stopera. Parodia z Mascherano na środku obrony trwa już za długo.
0
Zgadzam się z Tobą, ale zauważ, że te zmiany nie nadejdą ot tak. Enrique (wg mnie on już jest trenerem Barcy) raczej nie posadzi takiego Iniesty na ławce. Xavi też na pewno będzie się buntował. Zmiana pokoleniowa prosta nie będzie, ale drużyna Dumy Katalonii na pewno będzie musiała się z tym zmierzyć.
Poza tym nie każdemu jest dany tryumf w Blaugranie. Z tych nazwisk, które wymieniłeś, dodając Rafinhe i Deulofeu, najwyżej 1/3, albo i mniej, będzie odgrywać ważniejszą rolę w pierwszej drużynie Barcelony. Zgodzę się, że Barca powinna w końcu postawić na zdolną młodzież, ale nie powinna ślepo jej zawierzać. Ta nowa generacja musi zostać podparta odpowiednimi transferami, a do tego zadania potrzeba dobrych ludzi, których Barca niestety nie posiada. Polityka transferowa w Barcelonie kuleje nie tylko w trakcie trwania obecnego zarządu, ale i w trakcie poprzedniej prezydentury. Udane transfery zza Laporty można policzyć na palcach obu rąk, a było ich wtedy bardzo dużo. Z kolei udane transfery zarządu sformowanego przez Rosella można już policzyć tylko na jednej ręce. To sprawa, którą trzeba poprawić, a jedynym sposobem są nowe wybory.
1
Coś Ci nie wyszło.
5
Po zmianie trenera przydałaby się zmiana zarządu. Ludzie, którzy nie rozumieją, że nadszedł koniec tzw. cyklu, nie powinni w ogóle mieszać się w sprawy klubu. Jak mają przeprowadzić odpowiednie zmiany, skoro nie widzą wypalenie drużyny? Czuję, że do 2016 roku Barca będzie trwała w tym marazmie. Może i mówią o transferach, ale obawiam się, że mogą one być zrobione "pod publikę"- żeby nikt się ich nie czepiał, że niczego nie zrobili. Mam jednak nadzieję, że choć połowa tych zakupów okaże się trafiona. W przypadku Zubizarrety to już będzie sukces.
8
Gdyby to nie był koniec cyklu to zmiany nie byłyby potrzebne. Przynajmniej Mascherano ma jaja, żeby przyznać się do porażki, zarządu jednak to najwidoczniej nie dotyczy.
Im szybciej te wybory nadejdą, tym lepiej dla klubu.
0
Ja osobiście nie wymagałem niczego wielkiego od Martino. Barca była pod murem. Ś.p. Tito Vilanova nie mógł dalej prowadzić drużyny, musieli zatem "naprędce" zatrudnić jakiegoś trenera. O to akurat zarządu nie winię, bo musieli szybko podejmować decyzję. Można podziękować Martino, że częściowo przywrócił pressing, za konferencje prasowe no i za te miłe chwile, czy to podczas ligowych Gran Derbi, czy podczas dwumeczu z City. Jak na swój pierwszy sezon w Europie zrobił naprawdę wiele i dla niego może to być sukces, ale nie dla nas, kibiców. Fanów, których rozpuścił Guardiola.
0
Ja jakoś zły, albo zrozpaczony nie jestem. Fakt, Barca zostaje bez tytułu, ale nie można powiedzieć, że piłkarze Barcelony nie walczyli. Naprawdę, podjęli rękawice i to było widać. Oczywiście szkoda, że nie dało się wygrać z Atletico, ale przynajmniej nie było takiego frajerstwa jak w 2008 roku na Santiago Bernabeu. Ok, wtedy piłkarze Barcelony byli już pewni, że nie wygrają, że zrobi to Real, bez względu na wynik, ale sposób w jaki wtedy zagrali... wołało o pomstę do nieba. Teraz sytuacja była zgoła inna, ale wystarczy spojrzeć w jakim okresie znalazła się Barcelona. Grali naprawdę słabo, aż do tego meczu. Poza tym fakt, że nie udało im się w tym sezonie pokonać Atletico na pewno nie wpłynął na nich motywująco. Po ostatnich meczach można było przypuszczać, że nie będą mogli wiele zrobić w Katalońskim stylu. To było wiadome, że będą musieli wyszarpać ten tytuł. No i próbowali za co jestem im wdzięczny. Ileż można wygrywać? Poza tym Atletico zasłużyła na majstra.
Wielkie brawa również dla publiczności. Dzisiaj, podczas oklaskiwania Simeone i jego drużyny można było poczuć, że Barca to coś więcej niż klub. Wielkie, wielkie brawa dla kibiców.
0
Myślisz, że jakikolwiek trener postawił na kompletnie zielonych Dongou, albo Munira w tak ważnym meczu? Martino nie ma pola manewru, brakuje mu rezerwowych, stąd wystawia Fabregasa na dziewiątce, albo Inieste na skrzydle. Chociaż zgodzę się z tym, że Argentyńczyk sam postawił się w takiej sytuacji. Powinien więcej stawiać na młodzież, albo na początku poprosić o transfery. Wśród tych wszystkich "rezerwistów" na pewno znaleźliby się zawodnicy, którzy dawaliby więcej możliwości, a tak Martino musi krążyć wokół 14-15 piłkarzy.
0
Szczerze powiedziawszy, już lepiej, aby Cesc zagrał na tej dziewiątce niż żeby Pedro grał w wyjściowej 11. Poza tym nie ma większego sensu wystawiać dopiero co wykurowanego Neymara, co jeszcze bardziej może skłaniać Martino do wystawienia Fabregasa na tej pozycji. Do tego, poza rewanżem z Atletico w LM, to ustawienie z trzema pomocnikami dawało wygrane w ważnych meczach. Trzeba liczyć, że dzisiaj, piłkarze Barcy, zagrają wielki mecz.
2
To Atletico będzie rozdawać karty. Przewyższają Barcę pod względem mentalności, siły fizycznej i taktyki. Można powiedzieć, że jedynymi atutami Barcelony jest gra na własnym boisku i fakt, że to Blaugrana. Każdy mecz niesie inną historię i kto wie jak będzie jutro? Barca może w końcu zagrać wielkie spotkanie, do czego jest zdolna, albo może zostać wypunktowana.
Ja wierzę w Barcelonę. Może Barca nie jest faworytem, ale na pewno ci piłkarze nie zapomnieli jak gra się w meczach o taką stawkę, dlatego trzeba mieć nadzieję, że jutrzejszy dzień będzie dniem glorii i chwały Dumy Katalonii. Oni są zdolni do pokonania Atletico, w co nam, kibicom Barcy, pozostaje wierzyć.
3
Alexis nie sprawdził się w 100% i im dłużej trwa ta jego przygoda z Barceloną, tym bardziej to dostrzegam. Sanchez potrafi zmienić grę drużyny, ale potrafi również zepsuć kolejne akcje. To świetny zawodnik, ale nie pasujący do Barcy. Chyba Orłowski powiedział, że nogi Chilijczyka pracują szybciej niż jego mózg. To jest najlepsze odzwierciedlenie gry Alexisa.
Pedro, z kolei, nie jest sobą od początku sezonu 11/12. Nie wiem co jest przyczyną, ale po prostu stanął w rozwoju. To nie ten sam Pedritto, który strzelał gola na Wembley, nie daje drużynie wiele, poza pressingiem. Barca nie potrzebuje zawodników na średniaków La Liga, tylko zawodników, którzy potrafiliby wnieść to coś w trudnym momencie, a Pedro od dłuższego czasu takim zawodnikiem nie jest.
Jeśli Alexis miałby odejść to nie widziałbym nikogo innego na jego miejsce poza Deulofeu. On ma szansę rozwoju, poza tym ma ogromny talent, dlatego, wg mnie, lepiej postawić na perspektywicznego piłkarza niż na zawodnika, który już bardziej się nie rozwinie i który nie daje tego, czego można było oczekiwać. W takim przypadku młody wychowanek mógłby wrócić i moim zdaniem wygryźć Pedro, który najpewniej zostanie. Jednak moim zdaniem dwójka- Sanchez i Pedro powinna odejść. Miejsce jednego z nich mógłby zastąpić wspomniany Deulofeu, a drugiego mógłby zastąpić (w końcu) klasyczny napastnik, który zależnie od funduszy, mógłby grać regularnie, albo być planem "B", inaczej Larssonem obecnej drużyny.
0
Jeśli to prawda, to kamień z serca.
0
Wątpię, żeby obydwaj odeszli. Do tego do Arsenalu. Kanonierzy, jeśli już, wzmocnią się jednym dobrym zawodnikiem.
W ogóle wątpię, żeby ta dwójka miała odejść za jednym zamachem. Sprowadzanie z powrotem Deulofeu nie byłby chyba rozsądnym ruchem. Martinez bardzo dobrze prowadzi młodego wychowanka w Evertonie. Rok więcej na angielskich boiskach, u boku Martineza dałby mu jeszcze więcej, dzięki czemu za dwa, trzy sezony Barca zyska zawodnika klasy światowej. O ile kontuzje będą omijały Deulofeu.
Tello to wg mnie od początku dziwny przypadek. Z początku myślałem, że się rozwinie, no i fakt, troszkę poszedł w górę, ale nadal nie rozumiem jak taki zawodnik dobrnął do pierwszej drużyny Barcelony.
Tak więc kto miałby zostać w przedniej formacji? Messi i Neymar? No chyba, że coś jest na rzeczy z tym Aguero, bo wątpię, żeby Barca szła dalej w tym kierunku, by przerobić Inieste na skrzydłowego, a Fabregasa na napastnika. Jest co prawda Suarez i będzie Halilovic. Pewnie również będziemy widzieć Munira, Dongou, albo nawet Traore, ale nie sądzę, żeby Barca aż tak postawiła na rezerwy i La Masie. Dlatego odejście tej dwójki naraz jest wyssane z palca. Jednak jeden z nich, to już zupełnie inna historia.
0
No chyba, że tak. Wierzę Ci na słowo, bo Bundesligi nie oglądam.
0
Transfer będzie bardzo dobry, jeśli Ter Stegen naprawdę się sprawdzi. Lepiej nie uprzedzać faktów. Żeby dobrze bronić w takim klubie jak Barca trzeba mieć po prostu silny charakter. Jeśli Niemiec posiada tą cechę, to będzie odnosił sukcesy i wtedy rzeczywiście będzie to wielki zakup.
0
Tak, ale na pewno Atletico będzie dążyło do zdobycia bramki.
6
Płaczecie jakby to był już koniec. Ligę wygra ten, kto zwycięży na Camp Nou, zatem zapowiada się wielkie widowisko. No i fajnie.
0
Z dystansu powinien umieć strzelać defensywny pomocnik.
Dla mnie Luiz jest właśnie takim defensywnym pomocnikiem. Notabene bardzo dobrym. Jeśli chodzi o pozycję stopera, to on zwyczajnie się gubi. Dlaczego w reprezentacji gra lepiej niż w Chelsea? Mi się wydaję, że powodem jest obecność Thiago Silvy. To defensor, który ustawi całą linię, ktoś taki jak Puyol. Pique jest dużo lepszym stoperem, kiedy jest "tym drugim", tak samo Luiz. Do dobrej, pewnej gry potrzebują lidera.
To nie matematyka, gdzie dwa minusy dają plus. Przydałby się szef, albo po prostu ktoś, kto wykonywałby solidnie swoją pracę. Szkoda, że ani Guardiola, ani ś.p. Vilanova nie pomyśleli o Silvie. Tak naprawdę potrzeba sprowadzenia stopera pojawiła się w 2011 roku. Do 2012 roku Silva był w zasięgu... Szkoda.
0
Torres już w Liverpoolu obniżył loty. Jego sprzedaż była najlepszym wyjściem dla The Reds. Poza tym napisz prosto z mostu o co Ci chodzi. Co ma Torres do Luiza?
1
Gdyby jeszcze potrafił ruszyć głową, to rzeczywiście, byłby profesorem.
0
Nie, ale widziałem jak gra w Chelsea i w Brazylii. Wystarczy.
1
Wyrobi? 27-latek? On już jest ukształtowany.
0
A niby jak gra Barca? Messi, Pedro i Neymar ścierają się w pojedynkach o górne piłki? Grają tyłem do bramki? Wszyscy muszą mieć perfekcyjnie opanowaną grę nogami, bez wyjątku. Mając tak niski zespół Barcelona musi grać po ziemi, a jeśli chce być w tym skuteczna, każdy musi mieć świetnie opanowaną tą umiejętność.