Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie "sondzę". Mógł być najlepszy w historii i nikt nie mógłby się temu w żaden sposób sprzeciwić. Miał Mistrzostwo Świata, Ligę Mistrzów, czyli najbardziej prestiżowe tytuły zarówno na szczeblu reprezentacyjnym jak i klubowym. Gdyby nie jego chęć imprezowania, to z dwóch, trzech wielkich sezonów zrobiłoby się co najmniej sześć. Zaprzepaścił to, dlatego teraz każdy wspomina go "tylko" z uśmiechem, a mógłby być kimś więcej.
0
Tam gdzie pojawia się sukces, tam pojawiają się ojcowie, nie ojciec, tego sukcesu. Głównie to jest powodem niesnasek pomiędzy np.: Rosellem, a Guardiolą. Bo niby co innego? Jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Pep nie lubił obecnego sternika klubu, bo nie lubi go, jego przyjaciel, Laporta? Trochę to zbyt dziecinne podejście jak na takiego filozofa, którym jest Guardiola. Nie wierzę, że nie mógłby dojść do jakiegoś porozumienia z prezydentem klubu. Drugi przykład, wynikający z pierwszego, spięcia na linii Rosell-Laporta. Razem w 2003 roku mieli podnieść Barcę z dna, a skończyło się wielkim rozłamem. Oczywiście coś w tej Barcelonie zaiskrzyło, tylko dzięki komu? Dzięki Laporcie, który nie patrzył na co i na kogo wydaje, czy Rosellowi, który postawił na sprowadzenie symbolu nowej Blaugrany, czyli Ronaldinho? Nawet nie wiem o co poszło. Gdy ten rozłam nastąpił interesowało mnie jedynie to co Barcelona pokazywała na murawie. Później co prawda doczytałem o konflikcie, ale już zapomniałem co było początkiem.
Ucząc się historii można wysnuć jeden wniosek- gdy jest źle ludzie potrafią się zjednoczyć. Jeśli dzięki jedności uda się osiągnąć zamierzony cel, nagle wszystko zaczyna się sypać jak domek z kart, bo każdy chce być zapamiętany jako ten najważniejszy. A myślałem, że takie rzeczy to tylko w Polsce.
0
Piękne przewrotki zaprezentował w meczach z Villareal i Atletico, notabene, obydwie po asystach Xaviego. Szczególna była ta druga, bo to był ostatni gol Ronniego w Barcelonie. Chociaż chyba masz rację. Ten taniec przed Carvalho, a następnie odprowadzenie wzrokiem piłki przez Cecha... coś pięknego i niezapomnianego.
0
*po "krytykuję grę Pedro" powinna w moim mniemaniu być kropka. Wybacz.
0
Nie trzeba być znawcą, żeby widzieć jak Kanaryjczykowi piłka plącze się pod nogami, gdy doskakują do niego rywale. Nie trzeba być znawcą, żeby widzieć, iż Pedritto, że się tak wyrażę, nie wyrabia swojej normy przez dwa sezony i zanosi się na trzeci. Niestety, zawiesił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Wszyscy wiemy na co go stać, a tymczasem nie raczy tego pokazywać. Czasem mi się wydaję, że lepiej by się spisywał niż Alves na prawej obronie. Tylko co z tego, skoro prawdopodobnie nazwiesz mnie "znawcą", bo krytykuję grę Pedro? Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii, która w ogólnym rozrachunku nic nie znaczy.
0
Najlepszy piłkarz jakiego widziałem. Żaden Messi, CR7, Ribery, Iniesta, Xavi, Zidane (chociaż wielkiego Zizu pamiętam mgliście) czy kto tam jeszcze. Fenomen, który jak napisano w tekście, zmienił białe chusteczki na owacje. Guardiola poszedł o krok dalej. Teraz kibice są z klubem, wspierają go i to było słychać, gdy Torres strzelił Barcelonie w półfinale, to było słychać przy remontadzie z Milanem. Czy było to porażce z Bayernem? Nie wiem, ja już o tym meczu zapomniałem. Wiem tylko, że nie było takich incydentów jak po szpalerze na Santiago Bernabeu. Wracając, Ronaldinho zaczął, a Guardiola i jego ekipa skończyła, odmienili Camp Nou i mentalność kibiców. To jest naprawdę dużo. Szkoda, że ze sobą nie współpracowali, bo kto wie, może Barca obroniłaby Ligę Mistrzów?
Wielki Piłkarz, ale i Wielki Idiota. Zniszczył wspaniałą karierę. Wielka szkoda.
0
Ciekawe kto tą magiczną miksturę przygotowuje. Panoramix?
0
Athletic Madryt? Nie znam takiego klubu.
0
Dlaczego skupiają się na czymś prawie niemożliwym? Najpierw Silva, teraz Courtois. Fakt, zobaczyłbym go chętnie pomiędzy słupkami Barcelony, ale Chelsea go nie puści. Tym bardziej nie zrobi tego Mourinho. Żeby się nie skończyło tak jak ze stoperem. Najpierw zapewnienia, a potem z "1" zobaczymy Masipa. Nie pisze, że to zły bramkarz, ale na poziom, który prezentuje obrona Barcy jest chyba nieodpowiedni. Nie wiem czy byłby zdolny uratować drużynę kiedy byłoby to potrzebne.
0
Od pewnego czasu mówię, że Busquets nadaje się na nowego "Generała" Barcelony. Historia zatoczyłaby koło. Guardiola-Xavi-Busquets. Pierwszy, typowa "czwórka", głęboko cofnięty, rozrzucający piłkę na lewo i prawo. Drugi, bardziej bezpośredni, który swoimi kółeczkami podbił serca wielu, w tym moje. Trzeci może znów być taki jak ten pierwszy, cofnięty, przyspieszający akcję jednym podaniem, przecinając skondensowaną linię pomocy (patrz zagrania Busiego do Messiego podczas Remontady z Milanem). Przed nim Cesc, a obok Song. Coś takiego mogłoby dać Barcelonie świeżość, przede wszystkim w rozegraniu. Przeciwnicy są przyzwyczajeni do tego, że Barca gra dwoma ofensywnie usposobionymi pomocnikami i jednym defensywnym. Jeśli by to obrócić to taki Busquets z Songiem mieliby masę miejsca w dość newralgicznym miejscu dla przeciwników. Musieliby podejść, a to dałoby miejsce takim grajkom jak Cesc, czy Messi. Oni z kolei zrobiliby odpowiedni użytek z piłki im podarowanej, tego jestem pewny. Xavi by na tym wyszedł, bo jego po prostu trzeba oszczędzać, po tym jak rozegrał ponad 800 meczów. Jest jednak też Iniesta, który mógłby mieć problemy w odnalezieniu się na boisku, przynajmniej tak mi się wydaję. Dlatego poświęcanie Bladej Twarzy dla nowego ustawienia i Songa, w czasie gdy Don Andres może jeszcze wiele dać drużynie, jest trochę mało prawdopodobne. Nie wiem czy Martino byłby skłonny do takiego poświęcenia, w końcu to on decyduje. Poza tym Busi też musi być oszczędzany. Końcówki sezonów, Nasz Cudowny Umysł, kończy z językiem na wierzchu. Barca potrzebowałaby w takim wypadku jeszcze jednego def. pomocnika.
Reasumując, zgadzam się z Geble. Takie ustawienie dało by świeżość Barcelonie. Jednak czy do czegoś takiego dojdzie? Raczej wątpię.
0
Za 7 mln euro rocznie to Silva mógłby wykarmić parę pokoleń swojej rodziny. Po prostu kasę i dobrą przyszłość pod względem ekonomicznym, stawia na pierwszym miejscu. Tylko żeby za 20 lat nie płakał, mówiąc "przecież mogłem grać dla jednej z najlepszych drużyn w historii." Pieniądze czasu mu nie cofną, ale jeśli je woli, to nam nic do tego. Barca zaś, gdy jeszcze Tito był trenerem, powinna szybko go wykreślić z listy i wykorzystać czas, i pieniądze na sprowadzenie kogoś innego. Jest jednak jak jest i teraz wyczekujemy powrotu Puyola. Oby Tarzana w końcu zaczęły omijać kontuzje, bo cienko to widzę. Może wiek zrobił swoje, ale myślę, że wpłynąłby na postawę Pique i reszty obrońców (czyt. Alvesa). Poza tym swoją nieustępliwością wiele by nadrobił.
0
Uprzedziłeś mnie, chciałem się podobnie wyrazić.
0
Albo Chelsea zaproponowała zbyt mało pieniędzy w nowym kontrakcie, albo Courtois naprawdę chciałby przejść do Barcelony. Szczerze powiedziawszy to właśnie taki bramkarz jest potrzebny w drużynie liliputów. Jego gra na przedpolu jest najwyższej klasy, dlatego przy rożnych, taki goalkeeper to prawdziwy skarb. Mimo tego trudno będzie go wyciągnąć, ale jeśli się uda, to Barca będzie miała bramkarza na długie lata.
0
0
Czuję, że będzie drugim Juanem Sebastianem Veronem. Taki piłkarski obieżyświat.
0
Tam może być odpowiedź
0
Sprawdzałeś na swojej poczcie? Nie na tym serwisie, tylko prywatnej.
0
Klikasz w serwis i na samym dole masz kontakt.
0
Tak też można :)
0
Chodzi mi o wzrost, nie o klasę, czy pozycję zawodnika. Piłkarz nie musi być kolosem, żeby wymiatać w powietrzu. Poza tym połowa sukcesu do tego aby wygrać piłkę w polu karnym przeciwnika (nieważne czy górnej, czy dolnej) to umiejętność przepychania się i odpowiedniego ustawienia. Wzrost to z kolei atut, który można zastąpić skocznością, tak jak kiedyś to było u Tarzana. Jeśli napastnik jest silny i skoczny to nawet 175 centymetrowy zawodnik może strzelać seryjnie bramki po dobrych dośrodkowaniach.
0
Przypomnę, że Puyol ma 178 cm.
0
Jestem za i przeciw zarazem. "Za", bo coś takiego mi osobiście się podoba- szukanie wszystkich możliwych rozwiązań, a nie stawianie tylko na nazwiska, które prawdopodobnie nigdy nie opuszczą ciepłych, dobrze płatnych posadek w swoich klubach. Barca w takiej sytuacji, nie przepłaca, no ale jest druga strona medalu. "(...) Musi to być obrońca, który będzie mógł grać w Lidze Mistrzów (...)". To jest loteria. Albo transfer nie wypali, albo wszyscy będą sobie w Barcelonie gratulować znakomitego transferu. Trudno będzie znaleźć takiego obrońcę, który z miejsca będzie zdolny do gry przeciwko najlepszym napastnikom Europy. Wątpię, żeby w ogóle taki był. Mimo tego Martino buduje systematycznie zaufanie wokół swojej osoby. Przywrócenie pressingu, umiejętne rotacje. Jeszcze jak do tego dojdzie pierwsze lub drugie miejsce, z niewielką stratą do lidera w lidze, wyjście z grupy LM i zakontraktowanie odpowiedniego, solidnego stopera w styczniu to na półmetku sezonu będziemy mogli oczekiwać naprawdę wiele od Barcelony Martino.
0
https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RTbzGOxMJuA
Dinho w formie.
0
Może i Cesc staje się powoli głównym dyrygentem Barcelony, ale coś czuję, że Xavi pokaże jeszcze klasę. Generał jest po prostu do tego zobligowany, bo to piłkarz klasy światowej, dla mnie, jeszcze przed 2-3 sezonami, najlepszy piłkarz na świecie. Zobaczycie, nawet jeśli Cesc będzie utrzymywał w miarę równą, wysoką formę, będziemy za Creusem płakać. Drugiego takiego rozgrywającego nie będzie. Czy ktoś dorówna kunsztowi Xaviemu, a nawet go przerośnie? Pewnie kiedyś tak, ale szybko to nie nadejdzie. Czy będzie grał w Barcelonie? Szczerze wątpię, nawet przy takim natłoku młodych, utalentowanych pomocników w La Masii. Nic nie zdarza się dwa razy.
Co do Fabregasa to mam nadzieję, że jego chimeryczność pójdzie w siną dal, a kontuzje będą go omijać szerokim łukiem. Wtedy da Barcelonie bardzo wiele w tym sezonie. Może to i jest śmieszne, te "transfery wewnątrz-klubowe", ale nie Neymar, ale najlepsza wersja Ceska może być największym wzmocnieniem Barcelony. Bardzo na niego liczę.
0
eurosport.onet.pl
Dziękuję, dalej nie czytam. Nie żebym się bulwersowawał w kierunku Bryanta, ale chodzi mi o źródło.
0
Fani NBA w Europie jakoś się nie skarżą, że mają wstać o 3 nad ranem, żeby obejrzeć np.: Playoffy. Czemu zatem europejskie zespoły mają dostosowywać się do fanów z Dalekiego Wschodu? Kasa, kasą, ale pewne granice brawury obowiązują.
0
Czyli pa pa obrońco, pa pa scoutingu do 2016 roku.
0
Pamiętaj, to wszystko wina sędziego!
0
Busquets 7? No przepraszam, ale 2 odbiory, nie 1, z 11 zanotowanych dały Barcelonie bramki. Piłki, które odzyskał powędrowały prosto do Cesca, a ten zrobił z nich odpowiedni użytek zagrywające je do Messiego. Busi powinien mieć wyższą ocenę. Może i miał parę głupich strat, ale to nie zmienia faktu, że miał wymierny udział przy dwóch pierwszych golach.
0
Najwidoczniej.