9

Naszło mnie takie luźne przemyślenie- Barca ma problem, by wypożyczyć swoich piłkarzy (wychowanków) do klubu, w którym faktycznie by się rozwijali. Nic dziwnego, skoro Barcelona ma specyficzny styl gry, który jest powielany w sumie w niewielu klubach. Jednym z takich miejsc i chyba najlepszym, gdzie wychowanek Barcy może liczyć na rozwój w konkretnej filozofii gry jest... Ajax, czyli kolebka współczesnej Barcelony. Okej, Ajax ma swoją szkółkę, z której korzysta, ale nie dadzą rady wychować sobie pełnej kadry, która z powodzeniem biłaby się o Eredivisie. Może im brakować piłkarzy na konkretnych pozycjach. Czemu zatem nie możemy nawiązać z Ajaksem współpracy, która polegałaby na wypożyczaniu największych talentów La Masii do Ajaksu? Po co oni mają się kisić w trzeciej lidze rozgrywkowej i, tak naprawdę, cofać w rozwoju? A nuż widelec La Masia będzie miała obiecującego gracza na pozycji, na której Ajax szuka wzmocnienia albo nie La Masia (w sensie wychowanek), ale utalentowany gracz rezerw, którym jest np.: Marlon. Jeśli Barca miałaby kupować Davinsona Sancheza to czemu by nie zaproponować natychmiastowego wypożyczenia Marlona do Ajaksu? Bogatsze klubu mogą zabrać im, załóżmy, pomocnika. Czemu mamy nie zaproponować im Sampera, Aleni czy Carbonella? Potrzeba Ajaksowi bocznych obrońców? Hej, mamy Cucurelle i Palencie! Moim zdaniem i Ajax, i Barcelona bardzo wiele na takiej współpracy by zyskały, no ale jak to przed chwilą napisałem, to tylko moje zdanie.

0

Zgodzę się z Tobą, jeśli Roberto okaże się kreatywnym pomocnikiem, który będzie brał na swe barki ciężar rozgrywania. Wtedy tak, Roberto z Coutinho będą lekarstwem na pomoc Barcy. Istnieje jednak ryzyko, że Roberto będzie średnio się wywiązywał z tej roli. Co wtedy? Kolejny sezon mamy spędzić bez rozgrywającego? To raz. Dwa to migracja Messiego w okolice środka boiska ciągle powoduje lukę na prawej stronie, którą może wypełnić wytrawny skrzydłowy. Vidal jest w tym przypadku półśrodkiem, ale jeśli dobrze się zgra z Roberto to być może się uda takie ustawienie. Sprowadzanie Coutinho daje jedną pewną rzecz, o którą nie powinniśmy się martwić- jakość w środkowej strefie. Reszta jest niewiadomą. Z kolei ustawienie Messiego w środkowej strefie wydaje się znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem, a do tego rozwiązaniem, który w pełni wykorzysta możliwości Messiego. To nie mój wymysł, sam Guardiola powiedział, że Leo jest najgroźniejszy, gdy jest w środkowej strefie , a ja się z tym zgadzam.
A to, że ktoś gra 4-3-3 czy innym ustawieniem to, moim zdaniem, nieważne. Przed erą Guardioli królowało 4-4-2. Trendy się zmieniają, nawet w konserwatywnej Barcelonie.

0

Cudze chwalicie, swego nie znacie. Mamy Vidala i możemy mieć za 12 mln Deulofeu. BVB za Dembele zaśpiewa znacznie, ale to znacznie więcej. Barca nie ma kiesy bez dna, a potrzebuje na gwałt rozgrywającego i jeszcze prawego obrońcy.

0

Wypominanie połowie tutejszych użytkowników hipokryzji, podczas gdy na własnym podwórku ona sama panuje jest, uwaga, uwaga- hipokryzją.

0

Kolega w późniejszej dyskusji wysłał filmik, na którym widać, że Ramos tego nie zainicjował, ale śpiewał razem z kibicami ;)

2

Bo Barca potrzebuje rozgrywającego, nie ofensywnego pomocnika, to raz. Dwa, schodzenie Messiego do środka pola daje argument do przejścia na ustawienie 4-2-3-1 z Messim jako klasyczną 10. W obecnym ustawieniu Barca traci prawe skrzydło, dlatego lepiej wypełnić tę lukę, przenieść Messiego tam, gdzie jest najgroźniejszy, czyli do środka, a za jego plecami ustawić prawdziwego rozgrywającego. Gdzie ma wtedy grać Coutinho? Obok Busquetsa czy na prawym skrzydle? Ja go ani tu, ani tu za bardzo nie widzę. Zamiast wydawać grube miliony na jednego piłkarza lepiej kupić dwóch piłkarzy- jednego prawoskrzydłowego i jednego prawego obrońce, a następnie sypnąć grosza na typową 6.

8

Różnica polega na tym, że Ramos to kapitan reprezentacji Hiszpanii i razem z Pique tworzą parę stoperów, z kolei Eto'o został odrzucony przez Real i wtedy wyrzucił z siebie całą złość. Wracając do Piłkarza w Czerwień Okryty, mnie się wydaję, że kapitan powinien łączyć szatnię, a nie ją dzielić. Takie zachowanie powinno mu tę opaskę odebrać, ale skoro ktoś uważa, że Ramos "tylko świętował" to na ten temat nie ma sensu rozpoczynać żadnej dyskusji.

1

To czy Valverde doskonale pracuje ze szkółką to się dopiero okaże, bo u Basków jest na pracę z młodzieżą skazany. W Barcelonie może być zgoła inaczej, ze względu na ogromne parcie na wynik. Barca stała się ofiarą swojego sukcesu i obecnie czynnik, który sprawił, że przeżyliśmy wspaniałe lata z Barceloną, został kompletnie zignorowany. La Masia stała się tworem niepotrzebnym Barcelonie, ponieważ potrzebni są piłkarze w pełni ukształtowani, by mogli zaspokoić apetyty kibiców. Wymagania nakładane na piłkarzy od kibiców/prasy są tak ogromne, że dawanie takiego ciężaru nieopierzonemu wychowankowi z trzeciej klasy rozgrywkowej jest z góry skazane na porażkę. Munir jest bardzo dobrym przykładem- świetny start sezonu 14/15, a potem czekaliśmy do stycznia 2016 i dwumeczu z Espanyolem w Pucharze Króla, żeby znów mógł zabłysnąć jak kiedyś.

1

Samper, póki co, nie ma jak ratować swojej kariery. Jedynym ratunkiem będzie dla niego odejście z Barcy, no chyba że wydarzy się jakiś cud, z jego punktu widzenia. Np.: jakaś plaga kontuzji w presezonie albo trener, który uzna go za swojego ulubieńca...

3

... a w sezonie 15/16 Enrique dał się wykazać Gumbau, nie Samperowi. Nasz niedoszły "Pirlo" został zostawiony na lodzie w Granadzie, a wcześniej był zmuszony do pracy z obrażonym na Barce Eusebio, który, tak poza tym, popadł z nim w konflikt. Nigdy nie zapomnę jak Eusebio z uporem maniaka wystawiał prawego obrońce i typowego skrzydłowego w środku pola, dopełniając tę wybuchową mieszankę Gumbau. Teraz Samperowi będzie piekielnie ciężko wrócić do Barcy i się zadomowić w drużynie. By tak się stało musi się wydarzyć taki ciąg zdarzeń, który mu umożliwi grę w Dumie Katalonii. Dobre wrażenie w pretemporadzie, czy dobra gra w innym klubie to może być za mało, dlatego też obawiam się, że go straciliśmy, tak jak straciliśmy Grimaldo.

1

Sztos, naprawdę sztos. Ćwicz dalej, a może ktoś was usłyszy i wydacie płytę.

2

Tego nie wiemy, to tylko moja opinia, to raz. Dwa to nie wiedzieliśmy przed sezonem, że Gomesowi zajmie tyle czasu, by przestać kaleczyć swoją grą w Barcelonie, dlatego napisałem "z perspektywy czasu". No i trzy, Alena, jako 19-latek, musiałby być geniuszem na miarę Messiego, by cokolwiek uzdrowić. Na pewno ma talent i Barca musi o niego zadbać, chociaż obawiam się, że tego we właściwy sposób nie zrobi. Dużo też zależy od samego Aleni, od jego pracowitości i cierpliwości.

6

Mimo że sam nie jestem zwolennikiem transferu Coutinho to jednak pisanie w tak sarkastyczny sposób do niczego nie prowadzi, tylko generuje opinie o Tobie (w internecie, rzecz jasna) jako człowieka niedojrzałego.

Coutinho spokojnie w Barcelonie dałby radę. Ma taką jakość, technikę i inteligencję boiskową, że nie miałby problemów, by dopasować się do stylu Barcelony. Chodzi jednak o to, że kupowanie Coutinho wiąże się z takim ryzykiem, że wciąż będzie nam brakowało rozgrywającego. Może nim być Roberto, ale też nie musi. Wg mnie znacznie mniej ryzykowną opcją, byłoby wpasowanie SR20 w pozycję katalońskiej "8" i dokupienie "6"- piłkarza bardzo odpowiedzialnego, biorącego ciężar rozgrywania na siebie, z wizją gry, dobrym podaniem... w skrócie- kopie Xaviego. Kopia tak dobra jak oryginał nie będzie, ale będzie brała większy ciężar gry na siebie niż Gomes i Rakitic razem wzięci. Jak napisałem, Roberto może być tym pomocnikiem i jeśli się rzeczywiście kimś takim okaże to duet Roberto-Coutinho powinien wymiatać, ale wciąż istnieje ryzyko, że wszyscy będą mieli odczucie, że to jednak nie on, że potrzeba kogoś bardziej wyważonego. I znowu trzeba będzie wydawać fortunę.

Dorzucając zdanie kibica i patrząc z perspektywy czasu to na tyle samo albo i na więcej wyszłoby postawienie Barcelonie na Sampera od kupowania Gomesa. Samper ma cechy rozgrywającego tylko jest nieograny. Nie wiemy tylko jak daleko sięga jego potencjał, bo w Granadzie został wydupc.ony koncertowo, a w Barcelonie jakoś Gumbau miał większe notowania u Enrique, czego nigdy nie zrozumiem. To samo tyczy się sprowadzania Digne. Grimaldo popełnił błąd wyrażając swój żal, że Enrique na niego nie stawia. Ba! Nawet na treningi nie zaprasza, ale ja go po części rozumiem. Szkoda go, bo gdy Barce B prowadził Eusebio i postanowił od sezonu 14/15 sabotować ten zespół to Grimaldo był tym, który naprawdę ciągnął rezerwy. To, że Dongou i spółka nie wykorzystywali jego podań i dośrodkowań to nie jego wina.

3

Ciężko nie zgasnąć, gdy jako 17-latek pauzujesz rok z powodu zerwanych więzadeł, a potem użerasz się ze mściwym Eusebio, który na wiadomość, że nowym trenerem Barcy został Enrique, a nie on, postanowił grać Barcą B w ustawieniu, którego nie można było nazwać "logicznym".

26

Bardzo trudno się wyróżnić defensywnemu pomocnikowi dostając trzy szanse na krzyż w ciągu roku. Przypominając sobie to, co prezentował Busquets na początku swojej przygody z pierwszą drużyną to on za bardzo też się nie wyróżniał, a co więcej, strzelał potężne gafy. Pierwsza różnica między nimi objawia się w trenerach, z którymi mieli do czynienia. Gdyby Enrique dawał Samperowi chociaż tyle szans na początku sezonu 15/16, co dawał Gumbau, to moglibyśmy więcej powiedzieć na temat Sampera. Drugą różnicą jest ten balonik, o którym wspomniałeś i który wcale Samperowi nie pomagał. Busquets przez to nie przechodził, a raczej przez zdziwienie wśród fanów, że ktoś tak kaleczący grę, jak Busi, sadza Yaye Toure na ławce.

2

To, że piszę to Sky Sport, a nie Sport, Daily Mirror czy inny szmatławiec daje do myślenia, bo to oznacza, że na 99% Barca kontaktowała się z Włochem, a ten, mając kończący się kontrakt, może uznać taką szansę za życiową. Musimy poczekać na rozwój wypadków, a w między czasie zastanowić się czy Barca nie odchodzi powoli od swojego DNA. Duże transfery, zepchnięcie wychowanków na bocznice, a teraz trener, który prędzej ułoży zespół po swojemu niż wprowadzi niewielkie zmiany do cruyffowskiego modelu. Od razu pisze, żeby nie było- nie krytykuje próby zakontraktowania Conte, a przynajmniej do czasu, gdy zobaczę Barce Conte w akcji. Dobra, zagolopowałem się do przodu. Zobaczymy najpierw czy rzeczywiście do nas trafi.

3

Za lat 30, a może 80 może dojść do przebiegunowania polityczno-religijnego Starego Kontynentu, o ile nie dojdzie po drodze do masakry tej, jednak wciąż, mniejszości arabskiej. To jest chyba najgorsza wizja, w której Europejczyk, po części ze strachu, po części z rosnącego trendu na rządy prawicowe i po części ze zwykłej zemsty, będzie zabijał sąsiada z Bliskiego Wschodu. Nieważne wtedy będzie czy mieszka obok 10 lat, 10 miesięcy, czy 10 dni, ważne będzie to, że jest muzułmaninem. Nie możemy do tego dopuścić, jako Europejczycy i musimy zrobić wszystko, by albo do tych zmian nie dopuścić, albo uczynić je jak najmniej inwazyjnymi, agresywnymi.
Jako dygresję napiszę, że ludzie wrócili do przekazywania tekstu za pomocą emotikonek, można powiedzieć, hieroglifów naszych czasów. Mam nadzieję, że nie będziemy iść dalej w tym "postępie" i nie zatrzymamy się na etapie krucjat. A może dojdzie do tego, co przyniosły te krucjaty? Przed nimi kultura arabska była o lata świetlne przed barbarzyńską Europą, z kolei po nich wszystko się zaczęło odwracać. Może teraz dochodzimy do momentu, gdy wszystko zostanie odwrócone w drugą stronę? Czas pokaże.

0

A co się stało?

2

Tajna Służba Stomatologiczna, Rozmowa kwalifikacyjna i oczywiście Dezorientacja kota :'D

0

Postawileś bardzo ciekawą myśl. Ja uważam, że nadejście drugiej złotej epoki zaraz po erze Messiego byłoby zbyt cukierkowe i bajkowe by mogło stać się prawdziwe. Myślę, że to będzie szok dla całego barcelonismo, gdy zobaczymy, że nie mamy już piłkarza, który w pojedynkę może nam wygrać / uratować mecz. Po prostu musi przyjść gorszy okres. Pytanie tylko jak się do niego Barca przygotuje, jako drużyna. Jako cruyffista chciałbym, żeby trzon ekipy stanowili wychowankowie, ale to oznacza prawdopodobnie kilka gorszych sezonów. Z kolei nieprzemyślane transfery powodują tylko negatywne emocje u wszystkich, przykładem Gomes. Moim zdaniem Barca zaczyna stąpać po coraz bardziej cienkim lodzie, im coraz bardziej zbliża się koniec kariery Messiego. Decyzje muszą być odważne i trafne, abyśmy zostali wśród topowych klubów.

1

Nigdy nie mogłem zrozumieć czegoś takiego jak równoczesne kibicowanie Chelsea i Barcelonie. To dwa różne bieguny w futbolu, według mnie. Jedna z drużyn buduje swój styl ponad 20 lat, który zakłada grę ofensywną, ładną dla oka i techniczną, podczas gdy druga stara się za wszelką cenę obrzydzić piłkę nożną swoją głęboką defensywą i wypunktowaniem rywala poprzez kontry (tak, u Conte może i wygląda to inaczej, ale dla mnie Chelsea jeszcze długo będzie miała ksywę "The Bus"). Początkującego kibica bym się nie czepiał, bo sam doskonale pamiętam, jak to przez Ronaldinho nie zwracałem uwagi na resztę drużyny, ale kibica z ponad 10-letnim stażem to już co innego.

1

W rozegraniu piłki Alba daje dużo i to jego najwieksza zaleta. Poza tym, że lubi wybijać piłkę na środek boiska, co jest elementarnym błędem piłkarskiego abecadła, to jest on solidnym defensorem. W ofensywie za to daje niewiele, poza wspomnianym rozegraniem. Brakuje mu ostatniego podania czy dobrej wrzutki. Masę było takich sytuacji, gdzie Alba mógł lepiej dograć piłkę.

7

Wg IFFHS Pele jest najlepszym ligowym strzelcem w historii z wynikiem 541 goli, zatem Messiemu potrzeba 42 bramek by stać się ligowym strzelcem wszechczasów.

4

Pan Doliczonego Czasu, królewski syn białego rodu, Władca w szlachetną czerwień okryty oraz naczelny hipokryta Madrytu przemówił! Bijmy pokłony przed jego wielką mądrością i zupełnie innowacyjnym spojrzeniem na futbol!

3

Wg The Mirror... i tyle by było z wiarygodności tych doniesień.
Poza tym czy on naprawdę jest tak dobry jak go tu opisujecie? Bo ja widzę w nim piłkarza, który bardzo miernie wspomaga swoich kolegów w defensywie, a drugą sprawą jest to, że to wielka niewiadoma jeśli chodzi o grę kombinacyjną na małej przestrzeni, bo takowej nie ma na angielskich boiskach. Zauważcie ile czasu potrzebował Modric, by przestawić się z angielskiej piłki na znacznie bardziej taktyczną i ułożoną hiszpańską. Poza tym wcale nie ma gwarancji, że Eriksen miałby odpalić jak Chorwat. No i dochodzą jeszcze negocjacje z Levym, który nie puszcza swoich piłkarzy za mniej niż 2-3 krotność ich prawdziwej wartości. Także to zakup kota w worku, a do tego za duże pieniądze.

2

Roberto do pomocy, Alena i Palencia do pierwszego składu i sprzedaż Gomesa.

2

Fakt, Aytekin popełnił jeden poważny błąd, no dwa, ale jeden był następstwem drugiego, tzn. nie podyktował karnego na Di Marii i nie pokazał tym samym czerwonej kartki Mascherano. Nie da się zaprzeczyć, że ta decyzja utrzymała Barcelonę przy życiu. Tak samo można się zastanawiać nad pokazaniem drugiej żółtej kartki dla Neymara, ale nic nie usprawiedliwia hipokryzji Sergio Ramosa, która wylewa się z niego potokami. To ani nieśmieszne, ani niesmaczne, w końcu to kapitan królewskiego klubu, a tymczasem zrobił z siebie, po raz kolejny, nadwornego błazna.

4

Ależ hipokryzja Madrytu :D

0

A co myślisz? Że na królewski klub możesz rzyć swą wypinać? Na pole wracaj, kataloński kmiocie!

10

Z takim zapleczem sędziowskim to i Leicester zdobyłoby Ligę Mistrzów... ciekaw tylko jestem czy te wszystkie Sokole Oka doszukujące się największego skandalu w dziejach futbolu w meczu Barca-PSG doszukają się tych smakowitych rodzynków, które po murawie Santiago Bernabeu porozrzucał Kassai. Ja w to szczerze wątpię :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: