0

W dniu ostatniego meczu Xaviego Barca miała też znacznie mniej meczy niż 300. Czas szybko leci.

0

No własnie o tym mówię.

0

300 meczów Barcy, a Pique ma mieć ich 100, to jest 1/3 wszystkich występów, a Messi pewnie ma ich nieco więcej.

5

To taki mały test, podaj nazwisko dowolnego zawodnika piłki nożnej i wsadź go na dowolny mecz piłki siatkowej do składu. Będzie od razu widać, że odstaje i przez niego zespół przegrywa. I teraz analogiczna sytuacja, wsadź siatkarza do kadry polski w piłce nożnej, oczywiście będzie gorszy od reszty, ale ta różnica nie będzie aż tak znacząca, jak w pierwszym przypadku. To tyle, jeśli chodzi o to, że futbol to trudniejszy sport. Poza tym, że jest bardziej popularny i lepszy marketingowo, to poziom trudności nie jest najwyższy. Do siatkówki trzeba mieć predyspozycje, w piłkę może grać gość, który ma 160cm, a także taki, co ma 90kg wagi, na etapie amatorskim nie ma to znaczenia. Dlatego piłka nożna jest bardziej popularna, bo każdy człowiek miał okazję pokopać.

2

Malcom musiał podpaść trenerowi. W Presezonie bardzo dobrze się prezentował, a od tego czasu słuch o nim zaginął.

1

To, co napisałem nie oznacza, że przestaję kibicować, oglądać i interesować się daleko mi do bycia sezonowcem. Przetrwałem kibicując lata posuchy około 2000 roku, gdzie Barcelona praktycznie przestała się liczyć nawet na rodzimym podwórku. Potem przyszły syte lata z genialnym pokoleniem piłkarzy. A od tych dwóch lat radość z oglądania gry ukochanego zespołu jest znacznie mniejsza. Czym innym jest zasiadanie do swego rodzaje spektaklu i fajnej dla oka gry, im słabszy był przeciwnik, tym łatwiej było o taki obraz gry, a czym innym jest oglądanie obecnie grającego zespołu, nawet jeśli wygrywa po 1-0 cały sezon. Na tę sytuację nie mają przecież wpływu wyniki drużyny, jesteśmy mistrzem Hiszpanii (tylko jedna porażka w ciągu roku spowodowana w dużej mierze wyjazdem do RPA), czyli super wynik. Nawet za czasów świetności nie zbliżyliśmy się do tak genialnego sezonu. Czyli kibiców powinno przybywać ze wszystkich stron. Powinniśmy dumnie chodzić po ulicach z podniesioną głową. Jest tylko jedno "ale". Z murawy wieje nudą i to jest już raczej stały trend z pojedynczymi przebłyskami. Kiedyś dziwiłem się Realowi, że zwalnia Shustera, Capello po sezonach, gdzie zdobywali mistrzostwo. Nie brałem pod uwagę, że kiedykolwiek może to mieć miejsce w naszym klubie, ale niezależnie od końcowego wyniku tego sezonu, jeśli obraz gry się nie poprawi, to będzie trzeba rozważyć taką opcję.

Najgorsze jest to, że każdą osobę, która odważy się wyrazić negatywne zdanie o bieżącej sytuacji w klubie wiele osób nazywa sezonowcem. Czyli jak jest dobrze, to chwalić, jak jest źle to siedzieć cicho i kibicować, bo złego słowa nie można powiedzieć? Słowo sezonowiec raczej powinno się używać w stosunku do osoby, która często zmienia orientację klubową i kibicuje tym, którzy aktualnie grają dobrze, a nie w stosunku do osób, które potrafią wyrazić zdanie o bieżącej sytuacji klubu zarówno pozytywne, jak i negatywne.

0

Ja nie mówię, że przestaję oglądać, z każdym meczem mam nadzieję, że wszystko, co dobre powróci, bo jest potencjał ku temu. No i tak mijają prawie dwa lata tej nadziei.

43

Do niedawna mecze Barcelony były dla mnie czymś, na co czekało się kilka dni z niecierpliwością. Większość meczów dawała radość z oglądania, piękne akcje, nie zawsze wygrane, ale bardzo dobrze się to oglądało. Naszą siłą był atak i w takiej Barcelonie się zakochałem 20 lat temu. Przez ten okres z małymi przerwami prezentowaliśmy ofensywny futbol. Od niemal dwóch lat wszystko się odwróciło o 180 stopni, sposób gry nie daje powodów do tego, aby czekać z niecierpliwością na kolejne mecze, bo one stały się zwyczajnie nudne. Fajerwerki są od święta, powoli trzeba martwić się o wynik w meczach z drużynami z dołu tabeli i to na swoim stadionie. Wreszcie skład jest dobry personalnie, silna ławka, a strategia na mecze zawodzi. Klopp w Liverpoolu pokazuje, że da się w obecnych czasach grać pięknie i skutecznie nawet, jeśli skład nie opiera się o najlepszych graczy świata. Drużyna to nie jest "samograj" trzeba ją ustawić, zmotywować i tutaj wkracza trener. Mam nadzieję, że wreszcie ktoś uderzy w stół i skończy się kalkulacja w każdym meczu i chęć wygrywania najmniejszym nakładem sił. Przy obecnym stylu gry nawet kolejne mistrzostwo Hiszpanii nie rozweseli mnie tak, jak powrót ofensywnego radosnego futbolu.

0

Wszystkie propozycje składu zakładają wariant,że mamy dwóch topowych środkowych obrońców. Z całym szacunkiem,ale w tym sezonie Pique takim nie jest, a gra w każdym meczu i kółka bramek wpadło na jego konto. Można ratować składem dookoła pewnego szkieletu. Obrona jest w słabej formie, więc atak tego nie uratuje. Trzeba zacząć od tyłu.

0

On przychodził z łatką dobrego taktyka i korzystania ze szkółki. Taktykę może i opanował, szkółkę olewa, a najgorzej mu idzie motywacja graczy do dobrej gry.

0

Ciekawe, jaki był koszt "nowego" projektu herbu i kto za tym stoi. Taka kosmetyczna zmiana niewiele wnosi i jest zbędna. Chyba, że mają się sprzedawać nowe gadgety reklamowe z aktualnym logo.

2

Teraz potworem jesteśmy na rynku transferowym, a kiedyś było odwrotnie.

0

Ciężko powiedzieć czy to trener zaciąga hamulec ręczny, czy zawodnicy. Z takimi nazwiskami i umiejętnościami nie powinno być problemu ze strzeleniem 2-3 goli na stadionie Leganes. Czym innym jest wyjazd do Sevilli na gorący teren dobrej drużyny, tam każdy może mieć problemy. Obecnie jestem bardziej spokojny o mecze z mocnymi rywalami niż ze średniakami.

1

Obraz gry i nasza sytuacja w lidze jest lekko rozmydlona. Małe detale i fura szczęścia sprawiły, że mamy te 13 pkt. 2 kolejka, ratuje nas VAR, minimalny spalony, bez VARu to by był gol i -2pkt, mecz z Huescą 8-2 wygrany zdecydowanie, ale beniaminek strzela nam na Camp Nou 2 gole i w pierwszej połowie walczy, jak równy z równym. RSSS strzelamy dwa gole po rogach i prezentach od ich bramkarza, na wyniku z Gironą zaważyła ta czerwona kartka, w 10 graliśmy lepiej niż w pozostałych meczach w 11.

Wydaje mi się, że pozycja w tabeli jest zawyżona w stosunku do tego, co prezentuje zespół na boisku. W większości tych meczy były tylko niewielkie rotacje i potem próba ratowania wyniku.

W zeszłym sezonie była żelazna obrona i zawsze się udało tego jednego gola strzelić lub dwa. Teraz z taką obroną trzeba strzelać po 3 gole, aby wygrać mecz, a my tego nie potrafimy zrobić.

Jesteśmy zakładnikami stylu minimalistycznego a'la Mourinho - strzelić i skupić się na tym, aby nie stracić. Niestety "skupiamy" się słabo, a potem już się nie da przestawić ponownie na atak.

Wiem, że to początek sezonu, wiele pkt do zdobycia, ale obecnie jedynym pocieszeniem jest to, że Real przegrywa 3-0. Patrzmy na siebie, bo nie wygląda to dobrze. Mecz w LM z Totkami pewnie wyjdzie dobrze, bo się sprężymy i powalczymy, a mecze z "ogórkami" z końca tabeli mają się same wygrywać.

1

Maou stracił jaja, wcześniej brał cały ciężar presji na siebie, uśmiechnięty, przebiegły, zaczepny. Teraz za złe wyniki wini graczy, sobie nie ma nic do zarzucenia. Siedzi smutny, stracił werwę, jego sposób prowadzenia zespołu przestał się sprawdzać, autobusy nie działają itd. Manu go nie zwolni, bo pewnie by musieli mu zapłacić kolosalne pieniądze.

2

Drugiej kartki żółtej nie weryfikuje VAR. Jedynie bezpośrednia czerwona.

1

Potencjalne czerwone kartki są weryfikowane, Var mówi, uderzenie w twarz i sędzia sprawdza.

11

Dopóki podejście względem Suareza się nie zmieni, czyli będzie grał w każdym spotkaniu po 90 minut, to nie ma sensu szukać zmieninika. Był Paco, nie dostawał minut prawie wcale, jest Munir 0 minut w tym sezonie, będzie Pepe, nic się nie zmieni. Nie da się grać wszystkim męczy jednym,tym samym zawodnikiem. Czekam,aż zasiądzie na ławce i odpocznie,a Munir pokaże,że świat nie kończy się na Suarezie i co jakiś czas można go posadzić.

1

Nawet na takiej murawie można dryblowac. Wiele graczy tłumaczy się złym stanem murawy, a da się grać wszędzie, większość z nas grała na asfalcie, zachwaszczonych polach, aszce itp i nikt nam frajdy z gry nie odbierze. Nikomu z nas nie przyszło do głowy narzekać na powierzchnię boiska.

2

Za podanie nr 3 nawet w lidze okręgowej by była zjebka :-)

1

Skończy się to tak,że film będzie oklaskiwany przez 10 minut i zyska dodatkowy rozgłos.

0

Czy Messiego w brodzie udało się strzelić hattricka? Może miał plan,że brodę zgoła,jak takiego strzeli i teraz to nastąpiło.

1

Pewnie w Nike zatrudnili wnuka prezesa,a on w przedszkolu naszkicowal projekt. Lepiej by Nike zrobiło konkurs na projekt stroju i poddała głosowaniu. Skoro 90% użytkowników tutaj jest sceptycznie nastawionych do tego projektu,to pewnie w skali świata proporcja jest podobna.

1

Na migdały dwa sposoby antybiotyk lub gorąca herbata i wyparzenie bakterii. Żona zawsze tak robi, i jej przechodzi angina po 2 dniach.

0

Może się stać, ale nie musi. Natomiast Ivan takim jest i jeszcze chwilę nim będzie. Wczoraj Rabiot jakoś w meczu na tle wymagającego rywala nie pokazał nic godnego uwagi. Po takim meczu Rakiticia u nas LaRambla by go zlinczowała.

5

Gorsze mogą być już tylko groszki.

0

No nic, pytałem konkretnie, ale nic się nie dowiedziałem.

0

Jaka osoba przychodzi Ci na myśl?

0

To jest ciekawa opcja. Problemem pewnie będzie komentarz, bo przy tak dużej liczbie meczów nie sądzę, aby każdy z nich był komentowany. A oglądanie meczu bez komentarza choćby w innym języku jest słabą opcją.

0

A ktoś dziś pisał, że Paco w BVB zdjął pajęczynkę w tej kolejce. Przy tym golu Alvesa, ten Paco to tylko podróbka :)

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: