Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Od dłuższego czasu lansowałem Monchu, co potwierdzają moje wpisy. Generalnie uważam, że klub zarówno w obronie , pomocy jak i w ataku winien postawić na naszych młodych, a pozbywać się nawet w przyspieszonym tempie wierchuszki: Pique, Busqetsa, Vidala, Rakiticia, Suareza, a być może i innych np. Braithwaite, , Firpo, S.Roberto.
Gdyby udało się pozbyć chociaż 4-5 z w/wym. piłkarzy to jakże wiele klub zaoszczędziłby na funduszu płac.
Mamy do dyspozycji (z tymi co są na wypożyczeniach): (4 obrońców) Wague, Todibo, Araujo, Mirandę, (5 pomocników) De Jonga, Monchu, Puiga, Rafinię, Alenię, (5 piłkarzy I linii) Dembele, Fatiego, Collado, Trincao, Pedriego. To niewyobrażalny potencjał, z którego można wybierać.
To oni, przy Messim już w najbliższym sezonie winni stawać się trzonem drużyny, nawet zakładając brak większych sukcesów.
Tych piłkarzy mamy za darmo - więc po co kupować kogoś z zewnątrz za grube miliony. TAKIE ZAKUPY BYŁYBY ZWYKŁĄ GŁUPOTĄ.
0
@SzalenstwoBarcy MONCHU - kolego popatrz sobie na jego statystyki oraz zwróć uwagę, że w większości meczy był wyróżniającym piłkarzem Barcy B. A zatem nie pisz głupot
14
Maradona był bezsprzecznie wybitnym piłkarzem i rzeczywiście na tle piłkarzy mu współczesnych przewyższał ich znacznie lecz czy wobec tego można uznać go za najlepszego piłkarza w historii?
Osobiście uważam, że nie. Jak każdy idol musi być nie tylko świetny, ba wybitny w swojej profesji ale również w ogóle jako człowiek.
Na tej drugiej płaszczyźnie Maradona nie może stanąć przy Messim, z którym nigdy nie było problemów, który przez lata swojej kariery nigdy nie był tym złym charakterem.
Ale teraz to co najważniejsze mistrzostwo piłkarskie.
Osobiście uważam, że i w tym obszarze Messi przerósł Maradonę i to we wszystkich aspektach czysto piłkarskich ale i pod względem indywidualnych i zespołowych sukcesów.
Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że Messi w stosunku do Maradony udowadnia swoją klasę już od 16 lat, tj.2004 r. udowadnia swą wielkość ustanawiając wszelkie możliwe rekordy i to w ilości bramek, asyst czy też kreatywnych podań, decydujących podań, dryblingów etc.
Pokazując przy tym określoną stabilność.
Wszystkie swoje sukcesy odniósł w jednym klubie i reprezentacji.
Jedynie w meczach ligowych Leo rozgrywając 485 meczy strzelił 444 bramki (0,915 bramki/mecz)
Maradonę , podobnie jako człowieka, cechuje pewna niestabilność.
W swej karierze, w siedmiu klubach rozegrał 492 mecze, strzelając 259 goli (0,526 gola/mecz).
Co więcej Maradona, za wyjątkiem Napoli gdzie grał przez 7 lat, praktycznie w żadnym klubie nie zagrzał miejsca.
Porównując osiągnięcia obu piłkarzy warto porównać ich ligowe statystyki tylko w Europie.
Maradona rozegrał w Europie 11 sezonów (od 1982 -1993), grając w 250 meczach, strzelając w tym czasie 108 bramek co daje 0,432 bramki na mecz. Proszę zauważyć, ze jest to o ponad 100% mniej bramek na mecz od Messiego. To przepaść.
Porównując tylko ten aspekt możemy powiedzieć, że to Leo jest KOSMITĄ w stosunku do Maradony, a nie na odwrót jak twierdzi jego syn.
Jak już wspomniałem Maradona rozegrał w Europie 11 sezonów, a więc miał wystarczająco dużo czasu by się pokazać, by pokazać swój geniusz. Grał w Barcelonie, Napoli i Sevilli, a więc dobrych klubach.
I co osiągnął przez te jedenaście lat: 1 x Puchar UEFA, 2 x mistrzostwo Włoch, 1 x Puchar Włoch i 1 x Puchar Hiszpanii. Jeden raz zdobył też tytuł króla strzelców ligi włoskiej.
Jednym z mierników wielkości piłkarza są rankingi, z których najważniejszym wydaje się plebiscyt Złotej Piłki.
Warto zauważyć, że wciągu całej przygody Maradony z europejską piłką
tj. od 1982 – 1993 r. Diego ani razu nie był w topowej piątce najlepszych piłkarzy świata, a jedyną Złota Piłkę otrzymał za całokształt kariery.
Jest to znamiennym zważywszy na fakt, że w międzyczasie w 1986 Maradona zdobył z drużyną Argentyny mistrzostwo (1986 r.) i wicemistrzostwo świata(1990 r.).
Jak widać nawet te tytuły nie wystarczyły by Maradona znalazł się w najlepszej 5 plebiscytu Złotej Piłki za te lata. Fakt ten jest wielce wymowny.
Inaczej wygląda sytuacja z Leo Messim, który w minionych 15 minionych sezonach Aż 13 krotnie był wybierany do najlepszej piątki klasyfikacji Złotej Piłki zajmując: 6 x 1 miejsce, 5 x 2 miejsce, 1x 3 miejsce i 1 x 5 miejsce.
Od 2007 r. Messi zawsze był w topowej piątce piłkarzy świata.
Myślę, że w zaistniałej sytuacji nie można już nic dodać. Fakty mówią same za siebie.
Jeżeli chodzi o sukcesy reprezentacyjne to również w tym obszarze sukcesy starszego Argentyńczyka są nieco wyolbrzymione pomimo tego że bezsprzecznym jest , że zdobył mistrzostwo (1986 r.) i wicemistrzostwo świata (1990 r.)
Jak można jednak dowodzić Maradona miał zdecydowanie lepszą drużynę lepszych partnerów.
Ale i Messi ma w swym dorobku tytuł wicemistrza świata(2014 r.).
Natomiast należy zauważyć, że jeżeli chodzi już o inne imprezy to już Messi ma na swym dorobku większe osiągnięcia:
W mistrzostwach Ameryki Południowej: Messi zdobył 3 x srebrny medal i 1 x brązowy,a Maradona jedynie 1 x brązowy.
Ponadto obaj są mistrzami świata juniorów, ale Messi jest ponadto mistrzem olimpijskim, a więc posiada tytuł, którego Maradonie brakuje w dorobku.
I jeszcze jedno. To Messi ma zdecydowanie lepsze statystyki reprezentacyjne: Messi 154 mecze – 82 bramki (0,532 bramki/mecz) przy 115 meczach – 47 bramkach (0,409 bramki/mecz) Maradony.
Oczywiście pomimo wszystko nadal będzie trwała polemika. Dla jednego najlepsze będzie ten dla innych inny. Lecz przynajmniej pod względem statystyk MESSI nie ma sobie równych. To one wyniosły go na galaktyczny poziom, przy którym inni to ziemianie.
0
Komentarz usunięty
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@Luisuarez Czytaj ze zrozumieniem. wymieniłem 29 piłkarzy i napisałem, że kilku jeszcze odejdzie. Podałem szeroką kadrę. a swoją drogą wymieniając piłkarzy drużyny B oparłem się na opiniach innych gdyż nie oglądam meczy tej drużyny. Jak sądzę Ty również.
0
@Unkas ha, ha, ha
0
@odo997 Dokładnie. Sprzedaż Cucu to to przykład głupoty. A jeżeli chodzi o MarioV... to rzeczywiście masz rację. Z tym gościem nie da się dyskutować. to jakiś leptyk, pajac.
0
@Coutinho007
My to widzimy to pytanie dlaczego tego nie widzą włodarze klubu czy też sztab trenerski: albo sabotażyści, albo kręcą lody
0
@Scross Chodxzi mi o ogólny zachwyt kibiców Barcy na grą młodzika. Przecież Fati nie jest oderwany od rzeczywistości i czyta to co o nim się pisze
0
@Sulej
Nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Mina grał mało: bo "musiał" grać PIque. Valverde nie dawał mu w zasadzie szans.
O w ogóle Mina to, podobnie jak Pique stoper prawnonożny , w odróżnieniu od Lengleta, więc winien u nas zostać, a jeżeli już nie to teraz jest Todibo (również prawonożny). A Araujo mógłby być zmiennikiem Lengleta (pomimo, że też jest prawonożny)
0
@edidaniel Masz rację
0
@Bojanoo Podzielam Twoją opinię, że Barcelona potrzebuje trenera
"z jajami". Tylko nie wydaje mi się by Francuz je miał.
Niestety Guardiola do nas nie wróci. On jedyny i ewentualnie Klopp byłby wstanie opanować tą barcelońską stajnię Augiasza.
0
@MarioVeB!
Znowu Ty. czy Ty człowieku nie umiesz się merytorycznie odnieść do czyjegoś komentarza. No ale być może masz problemy z logicznym budowaniem zdań albo po prawdzie nie masz za wiele do powiedzenia
2
Jeden z kibiców pisze poniżej, że Ramos jest najlepszy, liderem z krwi i kości. OK
Mozna jednak zapytać w czym jest liderem, w czym najlepszym:
w ilości czerwonych kartek? A jeżeli o to chodzi to rzeczywiście jest najlepszym, ba nawet rekordzistą w całej historii La Ligi. I jeszcze jedno.
Ponadto należy stwierdzić, że nie trzeba być "liderem z krwi i kości" (cokolwiek by to znaczyło) by być wybitnym piłkarzem na swojej pozycji, wystarczy tylko wzorowo wywiązywać się z obowiązków na boisku, a tego Pique nie można w zasadzie zarzucić, chociaż i on coraz częściej ma słabe mecze (ale podobnie i Ramos).
Ramos jest rzeczywiście bardzo dobry jeżeli chodzi o grę ofensywną ale już zdecydowanie słabszy jeżeli chodzi o to co jest podstawowym elementem gry obrońcy, a w sposób szczególny stopera.
To własnie Ramos jest obrońcom który najczęściej uczestniczy w ostatnich latach w spreparowaniu bramek dla przeciwników Realu (lepszym w ostatnich latach był tylko Marcelo).
W tym zakresie jest zdecydowanie "lepszy" od Pique.
Można zadać pytanie: jakim w zasadzie obrońcom jest Ramos?
Moim zdaniem sinusoidalnym, mających duże wahania przydatności w zależności od obszaru gry na boisku.
Reasumując stwierdzam, że wg mnie kapitan Realu w żadnym razie nie jest lepszym stoperem od Pique, Van Dijka, Chelliniego czy innych np. De Ligta
0
@Eto'o9 R10
W czym jest liderem, w czym najlepszym: w ilości czerwonych kartek. A jeżeli o to chodzi to rzeczywiście jest najlepszym, ba nawet rekordzistą w całej historii La Ligi. I jeszcze jedno. Nie trzeba być "liderem z krwi i kości" (cokolwiek by to znaczyło) wystarczy się tylko wzorowo wywiązywać z obowiązków na boisku, a tego Pique nie można zarzucić.
Ramos jest rzeczywiście bardzo dobry jeżeli chodzi o grę ofensywną ale już zdecydowanie słabszy jeżeli chodzi o to co jest podstawowym elementem gry obrońcy, a w sposób szczególny stopera. To własnie Ramos jest obrońcom który najczęściej uczestniczył w spreparowaniu bramek dla przeciwników Realu (lepszym w ostatnich latach był tylko Marcelo).
A zatem jakim w zasadzie obrońcom jest Ramos. Moim zdaniem sinusoidalnym, mających duże wahania przydatności w zależności od obszaru gry na boisku.
Myślę, że kapitan Realu w żadnym razie nie jest lepszym od PIque, Van Dijk czy inni.
6
Śledzę Barcelonę od kilkunastu lat, w tym Pique od czasu jego powrotu do Barcelony i powiem tak. Zupełnie się nie zgodzę z opinią Oscar Ruggeriego, zarówno jeżeli chodzi o naszego stopera jak i Ramosa.
Zacznę od kapitana Realu.
Należy bezsprzecznie do grona wybitnych stoperów, ale czy wybitny,najlepszy na świecie? Z tym bym już polemizował.
Ramos ma zalety jak i wady i niestety jako obrońca więcej posiada wad. Powiem parafrazując słowa Argentyńczyka, że gdyby Ramos grał w innym klubie niż Real, np. w Valencii czy też byłby taki znany jak jest obecnie.
Po wtóre Ruggerie jest niekonsekwentny gdyż zarzuca Pique, że ten "nie musi radzić sobie z pressingiem poza meczami z najlepszymi drużynami". A czy to samo nie dotyczy Ramosa. A więc Ruggeri nie wymądrzaj sie i spadaj na drzewo.
0
@cat_r37 Kolego, tego który się u nas nie sprawdził, a w Deportivo Alves nie mieści się w I składzie lecz siedzi na ławie
0
Moim zdaniem dzisiejsza informacja La Gazzetta dello Sport może o dziwo mieć w sobie wiele prawdy, zwłaszcza, że o niczym nie przesądza. Coś musi być jednak na rzeczy i być może rzeczywiście Inter robi rozpoznanie co do możliwości pozyskania Messiego.
Przebąkiwanie Messiego na temat dalszej swojej kariery, zakup przez ojca Messiego domu we Włoszech, zdecydowanie korzystniejsze niż w Hiszpanii regulacje podatkowe mogą w ostateczności skłonić Messiego do zakończenia kariery poza Barceloną.
Moim zdaniem Leo ma świadomość, że projekt Barcelony oparty na Argentyńczyku w obecnych realiach nie ma szans na sukces, jakim mogłoby być zdobycie LM i uwieńczającej jego karierę siódmej Złotej Piłki.
W Barcelonie Messi nie ma niestety na to szans.
Czy ma szansę w innym klubie? Być może tak ale który klub mógłby spełnić warunki finansowe Messiego a do tego zaproponować projekt dający duże prawdopodobieństwo sukcesu. Myślę, że takich klubów jest mało.
Jestem przekonany, że Messi ma świadomość, że wielkiego „sukcesu” sportowego już raczej nie osiągnie, wszak lata lecą więc może pójść po bandzie i w wieku 34 lat podpisać ostatni gigantyczny kontrakt.
Moim zdaniem taki liga włoska w ogóle, a Inter w szczególności mógłby być kapitalną przystanią dla Messiego., zwłaszcza, ze liga włoska nie jest tak intensywna jak hiszpańska.
Jako wolny strzelec na pewno zapewniłby sobie gigantyczną kwotę za podpisanie kontraktu, a i warunki płacowe mogłyby się w rozliczeniu okazać znacznie korzystniejsze od tych, które ma o dziwo w Barcelonie (z uwagi na zdecydowanie łagodniejsze regulacje podatkowe we Włoszech).
A zatem nie bądźmy zaskoczeni gdy po następnym sezonie Messi powie Barcelonie po włosku „addio” lub po hiszpańsku adiós.
0
Myślę, że coś może być na rzeczy z tym przejściem Messiego do Interu (lub innego klubu włoskiego).
Leo widzi, że projekt Barcy wokół osoby Messiego w obecnych realiach nie ma szans na sukces, a dla Argentyńczyka byłoby to zdobycie Ligi Mistrzów i ostatniej w swej karierze Złotej Piłki.
"Przecieki"(?) na temat kontynuacji kariery przez Messiego, zakup przez jego ojca domu we Włoszech, korzystne uwarunkowania finansowe i podatkowe w oczywisty sposób może skłonić Leo do przenosin do równie ciepłego kraju, chociaż gdyby miało to rzeczywiści dotyczyć Mediolanu, to miasto to nie przystaje do Barcelony. Ale kasa robi swoje.
Uważam za wielce prawdopodobne, że gdyby potwierdziły sie powyższe informacje
0
Moim zdaniem problem jest nieco szerszy i nie dotyczy wyłącznie Arthura.
Barca od dłuższego czasu sprowadza do klubu piłkarzy, którzy w większości są nie predysponowani do gry preferowanej przez Barcę, o nienajwyższych umiejętnościach technicznych oraz nie posiadających odpowiedniej wydolności sportowej.
A zatem w Barcelonie w każdym obszarze problem. Po odejściu z klubu kilku osób odpowiedzialnych za przygotowanie mentalne, wydolnościowe i mających wizję rozwoju drużyny wszystko się posypało.
Nie dziwi zatem, że tak wielu piłkarzy, którzy przyszli do klubu się posypało, nie sprawdziło. Czy to ich wyłącznie wina. Przykładów takich piłkarzy można by mnożyc.
1
Barca przegrała rywalizację z Romą i Liverpoolem pomimo bardzo korzystnych wyników z pierwszego meczu wyłącznie dlatego, że trenerzy źle zespół ustawili.
Valverde zamiast ustawić zespół defensywnie uważał, że drużyna po takich wynikach "zmiecie" przeciwnika również na wyjazdach. I się pomylił.
Mamy bramkowy remis z pierwszego meczu. uważam, że Setien winien ustawić 1 - 4 - 4 - 2, z Messim i Suarezem/Griezmann z przodu, a w II linii S.Roberto - De Jong - Busqets - Puig
Obrona w składzie Semedo - Pique - Lenglet(o ile będzie zdrowy) - Alba winni sobie dać radę.
Vidal - Puig jako zmiennicy
1
I jeszcze jedno. Jedni są za drudzy przeciw ale dla tych co są za zważcie, że ten gość w ciągu ostatnich 8 lat pięć lat był poza "trenerką", w tym przez ostatnie cztery lata.
W tym czasie w zakresie prowadzenia drużyn ich trenowania wiele się zmieniło. Niestety, kto stoi w miejscu ten się cofa.
2
Chce wrócić do zawodu. Hm. Dobre. Lecz tak po prawdzie co on tak wielkiego osiągnął. Cytuję za Wikipedią:
"6 czerwca 2007 został trenerem Girondins Bordeaux, z którym w sezonie 2008/2009 zdobył mistrzostwo Francji. 2 lipca 2010 objął stanowisko selekcjonera francuskiej drużyny narodowej.
Na Euro 2012 doprowadził Francję do ćwierćfinału, gdzie jego drużyna przegrała z broniącą tytułu mistrza Europy reprezentacją Hiszpanii 0:2.
30 czerwca 2012 roku podał się do dymisji.
Później przez rok pozostawał bez pracy.
25 czerwca 2013 został trenerem mistrza kraju Paris Saint-Germain, zastępując Carlo Ancelottiego, który został trenerem Realu Madryt.
W ciągu trzech lat pracy w paryskim klubie odniósł wiele sukcesów na arenie krajowej zdobywając m.in. 3 razy z rzędu mistrzostwo Francji,
ale nie odnosząc sukcesów na arenie międzynarodowej przez co 22 czerwca 2016 roku PSG podjęło decyzję o jego zwolnieniu i zastąpieniu go hiszpańskim trenerem Unaiem Emerym.
Facet od 4 lat nie trenował żadnego zespołu, dymisje lub zwolnienia.
Czy my takiego trenera chcemy. Czy facet, który nie przemęczał się pracą (od 2012 rok 5 lat się obijał)
To taki Valverde, który gdyby trenował PSG też by zdobył 3 x mistrzostwa Francji.
0
Nastały ciężkie czasy. Bartek doprowadził Barcę do finansowej zapaści.
By domknąć budżet sprzedajemy za "80 mln" Arthura i taka kwotę przychodu zapisujemy w tym roku budżetowym, a koszty pozyskania Pjanica w wysokości 70 mln księgujemy w przyszłym roku.
Dramat.
O ile rzeczywiście Bartkowi chodzi po głowie odsprzedaż Emersona to można zadać pytanie za jaką tak po prawdzie kasę. Czy warto tak utalentowanego prawego obrońcę sprzedawać za grosze.
Przecież to naturalny zmiennik dla Semedo (a w obwodzie mógłby być również Wague).
Jako następcę Pique mieliśmy Minę. Pozbyliśmy się go, a on dobrze sprawuje się w "szybkiej" lidze angielskiej. Teraz mamy młodego Todibo, którego podobno też chcemy sprzedać. Na lewym stoperze mamy również młodego Araujo. Może i jego Bartek sprzeda licząc na kilka milionów, zatrzymując jednocześnie Umtitiego.
Mieliśmy na lewej obronie Mirandę i Cucurellę. To po co pozbądźmy się ich, a kupmy za 30 baniek Juniora Firpo (moim zdaniem kolejna pomyłka Bartka). I co taki Cucurella tak się rozwinął, że mógłby być następcom Alby ( to, że Cucurella gra obecnie wyżej nic nie zmienia, Alba też wcześniej grał jako pomocnik, a nawet skrzydłowy. To się przydaje na boku obrony).
Moim zdaniem gdyby mieliśmy mądry zarząd dzisiaj Barca była w dużo lepszej sytuacji kadrowej, chociaż nawet teraz gdyby tak popatrzeć to nie jest źle. Sęk w tym by pozbyć się Rakiticia, Vidala i Suareza (z należytymi honorami), a wówczas bez jakichkolwiek zakupów mamy:
pozycja nazwisko data urodzenia wzrost
bramkarz Ter Stegen 30.04.1992 r. 187 cm
Neto 19.07.1989 r. 190 cm
prawy obrońca Semedo 16.11.1993 r. 177 cm
Emerson 14.01.1999 r. 183 cm
Wague 4.10.1998 r. 177 cm
prawy stoper Todibo 30.12.1999 r. 190 cm
Pique 2.02.1987 r. 194 cm
lewy stoper Lenglet 17.06.1995 r. 186 cm
Araujo 7.03.1999 r. 191 cm
Umtiti 14.11.1993 r. 182 cm
lewy obrońca Alba 21.03.1989 r. 170 cm
Miranda 19.01.2000 r. 185 cm
Junior Firpo 22.08.1996 r. 184 cm
prawy pomocnik Pjanic 02.04.1990 r. 180 cm
Alenia 5.01.1998 r. 180 cm
S.Roberto 7.02.1992 r. 178 cm
defen. pomocnik De Jong 12.05.1997 r. 181 cm
Rafinia 12.02.1993 r. 174 cm
Busqets 16.07.1988 r. 189 cm
lewy pomocnik Puig 13.08.1999 r. 169 cm
Monchu 13.09.1999 r. 173 cm
Coutinho 12.06.1992 r. 172 cm
prawy napastnik Trincao 20.12.1999 r. 184 cm
Dembele 15.05.1997 r. 178 cm
Collado 22.04.1999 r. 177 cm
środkowy napastnik Messi 24.06.1987 r. 170 cm
Griezmann 21.03.1991 r. 176 cm
lewy napastnik Fati 31.10.2002 r. 178 cm
Pedri 25.11.2002 r. 177 cm
Jest z czego wybierać. Łącznie co prawda dużo, bo 29 piłkarzy, ale jak się zważy, że część formalnie mogłaby być piłkarzami Barcy "B", z możliwością częstego sprawdzania przydatności do gry w pierwszym zespole.
Większa kadra zwiększa szansę na większą rotację.
A pamiętajmy brak odpowiednio szerokiej kadry I zespołu w minionym sezonie miał istotny wpływ na słabe wyniki tego sezonu.
Dla przykładu Real miał w obecnym sezonie w I zespole 26 piłkarzy:
2 bramkarzy i po 8 piłkarzy w obronie, pomocy i ataku,
Przyszły sezon winien być sprawdzianem przydatności poszczególnych piłkarzy, zwłaszcza "młodych", ale i starszych, w tym zwłaszcza Umtitiego, Coutinho, Griezmana i Dembele(o ile któregoś z nich nie sprzeda się w tym okienku transferowym)
Po sezonie 2020/2021 podziękować należy Pique i Busetsowi, a być może również i Messiemu (lecz go zostawiłbym do końca sezonu 2021/2022).
Celowo podałem datę urodzenia oraz wzrost by pokazać, że taka kadra to kadra na lata, a przy tym znacznie "by podrosła".
Przyjmując, że trzech ostatnich odejdzie po przyszłym sezonie to nawet nie trzeba byłoby pozbywać się żadnego z powyższej czwórki, a zwłaszcza Umtiti i Dembele, o ile tylko będą zdrowi i zaprezentują odpowiedni poziom gry.
Powyższe pokazuje moim zdaniem, że Barca nie potrzebuje w tym sezonie dokupywać nowych piłkarzy, zwłaszcza za grube miliony (np. Martinez)
I jeszcze jedno: młodzi piłkarze klub mniej kosztują. Po pierwsze są "naszymi", a po drugie mają mniejsze gaże, co znacznie odchudziłoby fundusz płac.
Gdyby odszedł Rakitić(8,6), Vidal (8,6) i Suarez(15) już fundusz płac spadłby o 32 mln netto, a odejście Pique i Busqetsa to kolejna 18 mln. Łącznie fundusz płac wciągu 2 sezonów szłoby ograniczyć o min. 50 mln.
1
@donleo12 Pedri gra na tej samej pozycji co Fati - lewego skrzydłowego. Oboje są z tego samego rocznika (2002 r.) więc nie ze sobą konkurują. Myślę, że wyjdzie to obu na zdrowie i pomoże się jeszcze bardziej rozwinąć.
0
Po co nam Puig. Bartek sprzedaj go za 5 mln. Ty to potrafisz. A za niego kup drugiego Pjanicia, tylko nieco bardziej "doświadczonego", by zwiekszył średnią wieku
1
Wydajemy 18 mln by po pół roku dostać 2-5 mln. Brawo Bartek
0
@DJ6 Dokładnie dlatego nie należy dalej "cackać" się z Rakiticiem, Vidalem i im podziękować za usługi. Przyszłość w II to,
Alenia/S.Roberto - De Jong/Rafinia - Puig / Monchu
+ Messi jako główny kreator gry.
Busquets ewentualnie jako rezerwowy do końca przyszłego sezonu, Coutinho do zbycia (ewentualnie alternatywa dla Puiga/Monchu lub Fatiego)
0
@Coutinho007 A moim zdaniem Rafinha jest nie gorszym, jak nie lepszym piłkarzem od Pjanicia, który tak po prawdzie w Juve nie rozegrał ani jednego dobrego sezonu, w którym się jakoś spektakularnie wyróżniał. A do tego Rafinia jest 3 lata młodszy.
Zwróć uwagę, że obecnie, po wyleczeniu kontuzji naprawdę dobrze gra w Celcie Vigo, gdzie jest głównym rozgrywającym.
Osobiście uważam, że klub kupując Pjanicia również zrobił duży błąd, ale jak sądzę kupił go wyłącznie by domknąć budżet (80 mln przychodu z Arthura w tym roku, koszty zakupu Pjanicia 70 mln w przyszłym)