@JarekS Barce było stać (już tak nie jest) na najlepszych specjalistów od marketingu, finansów i zarządzania. Zamiast tego Rosell, Bartomeu i Laporta zatrudniali ziomeczków i koleszków z którymi pracowali od lat wszędzie. Tak się później to kończy niestety. Klub z największymi przychodami na świecie został w 3-4 lata rozbity finansowo, strukturalnie i instytucjonalnie. Laporta obiecał dużo a zrealizuje z tego może 10-20%.
@liberoFCB przecież chłop jest na urlopie, co się będzie przejmował tym, że klub ledwo zipie. Dajmy mu wypocząć przed poważnymi obowiązkami - kolacjami z Tabasem, kolacjami z Perezem, lataniem samolotem po świecie i opowiadaniem kolejnych bajeczek.
@JarekS nie ma czasu, bo jest na urlopie. Zmęczył się kolacjami z Tabasem i wymyślaniem, jak przedłużyć kontrakt z Messim faktycznie go nie przedłużając.
Szczerze mówiąc to w pale się nie mieści, jak można doprowadzić klub o przychodach zbliżonych do 1 miliarda euro na skraj bankructwa, wieloset milionowe długi i poziom wynagrodzeń piłkarzy na ponad 100% budżetu. Nie rozumiem też dlaczego nie ma dzisiaj zarzutów karnych, karno-skarbowych i pozwów cywilnych dla sprawców tych przestępstw. W Polsce, za niegospodarność i działanie na szkodę spółki jest do 5 lat odsiadki (do 200 tyś zł) i do 10 lat odsiadki (pow. 1 miliona zł). Tutaj mamy niegospodarność, działanie na szkodę spółki i pewnie przestępstwa i uchybienia na kilkanaście lub kilkadziesiąt paragrafów, które skutkują strat na setki milionów euro, niemożność rejestracji zawodników, kupna nowych, przedłużenia kontraktów etc a Laporta pojechał na urlop.
Dość znamienne jest, że Barcelona, która powinna już dawno być na 1 miejscu (ewentualnie 2) w tym sezonie liczy dzisiaj na potknięcia rywali (o czym trener mówi głośno), żeby odrobić choć cześć strat do nich - czy ktoś z Was pamięta tak słabą Barce od początku sezonu? Czy ktoś pamięta Barce, która nie dyktuje warunków w tabeli i na boisku, tylko liczy na potknięcia? Czy ktoś pamięta tak słabą mentalnie, fizycznie i psychicznie drużynę? Przykro jest patrzeć na taki obraz gry, zawodników i klubu jak od mniej więcej roku. Po wartościach, które Barca prezentowała do niedawna zostały już tylko zgliszcza m.in: - zadłużony klub po uszy, który pensje najlepszym piłkarzom świata będzie wypłacał w ratach (przy budżecie blisko 1 mld EUR rocznie), -bez prezesa i zarządu, prezesa który nogami i rękami się zapierał, aby nie zrezygnować, choć powinien zrobić to już dawno, -bez szkółki, bo nikt już o nią nie dba, większe talenty siedzą na ławce a pozostali są wypożyczani lub sprzedawani za grosze, -bez wieloletniego planu inaczej projektu instytucjonalnego i sportowego (brak celów, brak zaplanowanych transferów, brak pomysłu, zmieniający się dyrektorzy sportowi etc.) -brak przygotowania piłkarzy do sezonu - kontuzje. Ktoś powie, zdarzają się w profesjonalnym footballu - jasne, że tak ale 3-4 poważne kontuzje, wielomiesięczne nawet nie na półmetku sezonu? Busquets - lata świetności za soba, dzisiaj cień samego siebie sprzed lat, Pique - to samo co powyżej Messi - targany problemami, sprzecznościami, nieporozumieniami - szkoda gadać Pjanic - jakaś pomyłka, nie wiem skąd on się tutaj w ogóle wziął, a kosztował 60 mln EUR (przy wartości rynkowej 45 mln w wieku 30 lat....) Umtiti - raczej do skreślenia, do formy już nie wróci (dobitny przykład wczoraj, wszedł na chwilę i prawie sprokurował karnego) DeJong - gra na 40-50% oczekiwań, kupiony za 86 mln EUR brak zmiennika dla Alby brak prawego obrońcy i brak zmiennika dla niego brak dwóch stoperów (Umtiti odpada Pique potrzebuje często gęsto posiedzieć na ławce) Coutinho - porcelanowy chłopak, który gra na 30% możliwości (kupiony za 145 mln EUR przy obecnej wartości 56 mln) Dembele - porcelanowy chłopak, który gra 10% czasu, bo jest ciągle kontuzjowany a kosztował 130 mln EUR przy dzisiejszej wartości 55 mln EUR (Pozyskany przez Borussie za 15 mln a kupiony przez Barce za 130 mln EUR przy wartości 33 mln EUR wtedy), Grizmann - zdecydowanie poniżej oczekiwań i ilości goli / asyst, chociaż mocno walczący - kupiony za 120 mln EUR Razem Dembele + Grizmann + Coutinho + de Jong + Pjanić kosztowali Barcę prawie 550 mln EUR, dzisiaj są łącznie warci 310 mln (transfermarkt) a realnie Barca ich za tyle nie sprzeda, być może za wszystkich uzyskałaby około 250 mln EUR, co oznacza, że klub straci około 300 mln EUR na 5 piłkarzach w ciągu 2-3 lat, gdzie dotychczas wszystkie poprzednie kluby zarabiały na tych samych piłkarzach krocie. Juventus za Pjanica zarobił 28 mln (kupiony wcześniej z Romy za 32 mln) Ajax za de Jonga 86 mln EUR (wychowanek) Borussia za Dembele 115 mln (kupiony z Rennes za 15 mln) Atletico za Griezmanna 66 mln EUR (kupiony z Sociedad za 54 mln) Liverpool za Coutinho 132 mln (kupiony z Interu za 13 mln) Co łącznie daje dochód 5 klubom za 5 piłkarzy 427 mln EUR.
Doliczając do tego ich wynagrodzenia roczne +/- 62 mln EUR. Kilka prostych liczb a pokazuje dlaczego jesteśmy w takiej sytuacji jakiej jesteśmy i dlaczego będzie jeszcze gorzej.
Wymienieni piłkarze dzisiaj powinni stanowić o sile ataku naszej drużyny a są kontuzjowani albo siedzą na ławce rezerwowych albo grają poniżej oczekiwań. Dlatego na dwadzieścia parę strzałów i sytuacji strzelamy 0 lub 1 bramkę.
Jedno mnie tylko bardzo mocno zastanawia. Co się stało (oczywiście oprócz fatalnego i męczącego presezonu), że tyle kontuzji jest w tym sezonie. Przez ten miesiąc było już chyba tyle kontuzji co przez cały zeszły sezon. Sztab medyczny i trenerski musi coś natychmiast wymyślić bo do stycznia jeszcze pełne 3 miesiące a ławki rezerwowych właściwie nie ma.
To, że Neymar gra piach od kilku meczów, że na Busquetsa żal było dzisiaj patrzeć, że Ta linia obrony, która ma średnia wzrostu 170 cm sie nigdy nie zgra i traci tyle bramek, że już samo nie wiedza o co im chodzi to juz wszyscy wiedzą. Ale co sie stało z Messim? Ktoś może zna odpowiedź na to pytanie? Kim on jest w tej drużynie, jakie ma zadania? Czego chce od niego Enrique? Co ma robić, na ktorej stronie i na jakiej pozycji ma grac? Do tej pory miał być wolnym elektronem, który ma robić róznice, ale nie jest i nie robi.
Dzisiaj przynjamniej 10 akcji pokazało jakiś totalny taktyczny bezsens. Alves (obronca) leci pod pole karne Atletico, mial tam miec Messiego, ale nie miał nikogo. Co robił? Durne podanie, strata piłki, wrzutka na wysokość 4 pietra albo w najlepszym wypadku podanie do tyłu. Messi w tym czasie był w okolicach połowy boiska, w polu karnym Atletico, albo nigdzie, bo gdzieś dreptał. On ma rozgrywac czy strzelać, ma byc pomocnikiem czy napastnikiem, ma grać na skrzydle czy w środku, ma brać piłke z naszej polowy i rozgrywać czy ma być pod polem karnym i napędzać akcje w końcówce?? Bo to jest juz chyba 5 mecz z rzedu gdzie jest nikim, nie robi nic, ma przy tym około 20-25 strat na mecz i właściwie przechodzi kolejny mecz obok tego meczu!? Czy jest ktoś na tym forum kto mi wyjasni role Messiego w tym zestawieniu taktycznym!?
A co trener po wczorajszym meczu mógł powiedzieć? Sorry chłopaki, ale taktyki nie było, Emery nakrył mnie kapeluszem i pomachał biała chusteczka? No ludzie litości.. jak słyszę teksty tylu "ta drużyna dała nam tak wiele" albo "trzeba było tak mówić jak wygrywaliśmy" to mi się nóż w kieszeni otwiera i drobne nie zgadzają. Co ma piernik do wiatraka? Wczorajszy mecz to krótko mówiąc żenująca kompromitacja. Nie wypadek przy pracy, nie zmęczenie, kompromitacja. * * Pod względem motorycznym - dramat
* Pod względem wytrzymałościowym - dramat
* Ustawienie i taktyka - jak zwykle piłka do przodu i MSN coś wymyśli.. z Alaves tak z PSG widzieliśmy jak się to skończyło, piłka do przodu nawet raz nie dotarła. Messi i Suarez w takim meczu 2-3 razy mniej kontaków z piłka niż Ter Stegen, chcecie jeszcze dyskutować?
* środek pola totalna, ale totalna mizeria - Iniesta bez pomysłu, na Busquetsa nie dało się patrzeć, a Gomes to już chyba wypada tylko spłacić zasłonę milczenia.
* transfery i ławka rezerwowych pomyłka jakaś - drużyna dostaje sromotny wpiernicz a jakie są możliwości zmiany? Powolny Turan, młodziutki kogut Suarez, Rafinha zwany też podaje do najbliższego i biegnę dalej, Rakitic, który już po rozgrzewce wyglada jakby rozładował wagon węgla i ten napastnik co strzelil jednego gola i nikt nie pamięta jak się nazywa.
* reakcja trenera - dzieje się dramat na boisku a on podobno zmienił ustawienie i taktykę żeby było więcej Messiego w grze (ktoś to w ogóle zauważył??).. i wprowadza zmiany pozycja za pozycje i stało się jeszcze gorzej..
Wiara w remontadę?? Wszyscy byśmy chcieli, ale do trzeba chcieć, trzeba grać w piłkę i biegać.. PSG ma mega zaliczkę i będzie chciało strzelać bramki, my musimy strzelić 4 i nie stracić, co przy naszej grze obronnej w tym roku jest nierealne. Pomarzyć dobra rzecz, ale chyba czas się obudzić.
Na koniec tego przydługawego wywodu - podziękujmy już Enrique po sezonie bo jesteśmy na równej pochylni w dół i końca nie widać.
Naszej obecnej Barcy już nikt się nie boi, oczywiście nikt nie lekceważy, ale ta drużyna juz nie ma tego "czegoś". Nasza lini pomocy to dzisiaj obraz zaniedbań Enrique, nieudanych transferów i braku pomysłu. Wystarczy wykluczenie jednego zawodnika a drużyna już nie wie co się dzieje na boisku (to brak Messiego, to brak Neymara, Busquetsa lub Iniesty).
Swoją droga jest forma Iniesty, który już powoli zbiliża się do końca kariery a nikogo na jego miejsce nawet w oddali nie widać, jest momentami tak niska, że widać po nim, że sam ma już trochę tego dosyć.
Forma Rakiticia w tym sezonie to taka niewiadoma, że można by oprócz zakładów o wynik, postawić na to jak zagra Rakitic w skali dramatycznie-fatalnie-przeciętnie-poprawnie.
Ustawienie nasze w obronie jest czasami tak żenujące, że właściwie ciężko się na ten temat wypowiadać - Mascherano który gra fatalnie głową kryje rywala o dwie głowy wyższego, który w tym aspekcie jest bardzo dobry, ktoś to rozumie?
Może też ktoś zna odpowiedź jakim cudem na takim etapie LM w pierwszej drużynie gra Mathieu?
Albo jak to się dzieje, że jedna z najlepszych drużyn na świecie ma 1 zawodnika, którego można wprowadzić na boisko bo reszta jest nie w formie lub po prostu za słaba... wydano przez ostatnie lata setki milionów euro na "wzmocnienia" i kompletnie nikt nie rozumie w jaki sposób ci piłkarze wzmacjaniają skład i co oni w ogóle dają. Gdzie jest Arda, za ponad 30 mln euro i co się z nim dzieje? Po co było kupować Digne skoro albo gramy 3 z tylu, albo gra Alba, albo z kapelusza wchodzi Mathieu? Kim ma być w tej drużynie Gomes, prawie 40 mln euro na najbardziej żenujący transfer ostatnich lat. Młody Suarez właściwie pełni role 35 letniego zmiennika, nie zgrywa się, nie bierze gry na siebie, nie uczy, tylko siedzi na ławce i gra wtedy kiedy ktoś musi odpocząć. Nie ma alternatywy dla Busquetsa, nie ma pomysłu na pomoc dla Neymara, którego szybki Alves i Cuasrado nakryli wczoraj kapeluszem (chyba nie miał ani jednego udanego dryblingu) bo Mathieu wczoraj właściwie nie przekroczył połowy boiska. Kim w tej taktyce jest Rakitic, defensywnym pomocnikiem, skrzydłowym? Patrzę kolejny mecz na niego i nie wiem, nie rozgrywa, na skrzydłowego jest 10x za wolny i za mało zwrotny, nie rozumiem. Ten sezon oprócz Pucharu Króla jest raczej stracony bo 3/4 drużyny wyglada jakby jutro już chciała jechac na wakacje a pozostaje jeszcze 2 miesiące sezonu. Nawet jak przejdą to odpadną wcześniej czy pózniej a w lidze myśle, ze przynajmniej dwie wpadki są właściwie pewne.
Trudno się nie zgodzić z tymi ocenami, właściwie nie ma też za dużo do dodania w kwestii uzasadnień, jednak coś można dorzucić.
Do Messiego dodałbym, że to właściwie 5 mecz z rzędu Argentyńczyka podobnej "jakości" i tym razem już zdecydowanie najsłabszy.
Busquets moim zdaniem powinien mieć ocene niższą. Już nawet nie chodzi o tą półśmieszną formę fizyczną i dynamikę, ale nawet o idiotyczne przetrzymywanie piłki, dryblingi dziwnej treści, bez składu i ładu, złe ustawianie się, właściwie nie utrudniał gry Atletico co czesto czynił już samym czytaniem gdyni ustawieniem, praktycznie brak odbiorów, itd.
Alvesa bym troche wytłumaczył tym, że nie miał z kim grać, Messiego właściwie na boisku nie było a jak grał Rakitic każdy widział. Stad te wrzutki na wysokość 4 piętra, nie miał facet nawet z kim zagrać klepki, zeby wyjść na lepsza pozycje do dośrodkowania. Jak sie kończy, jak Alves wrzuca piłke z miejsca wszyscy wiemy.
Arda Turan znowu zle, ale troche znowu trudno go winić. Roberto wytłumaczyliście, że to wejście bez sensu, ale że to wina Enrique. No trudno sie oprzeć wrażeniu, ze Turka to też dotyczy. Powiem więcej, że to taka rozpaczliwa zmiana "mam was tylko dwóch na ławce to idzcie i cos zrobcie". Turan jest bez formy, jest niezgrany z reszta, nie czuje gry i nie ma polotu. Po co było go wpuszczać? A no dupochron na Enrique - zrobiłem zmiany, czego chcecie. Prawa strona leżała totalnie, to zmienił Alvesa i Rakiticia, ale zostawił największego winowajce tej sytuacji - Messiego. Wszedł Roberto i Turan i dalej nie było z kim grać, bo Messi szukał w tym czasie czterolistej koniczyny w okolicach środka boiska.
Komentarze
1
@JarekS Barce było stać (już tak nie jest) na najlepszych specjalistów od marketingu, finansów i zarządzania. Zamiast tego Rosell, Bartomeu i Laporta zatrudniali ziomeczków i koleszków z którymi pracowali od lat wszędzie. Tak się później to kończy niestety. Klub z największymi przychodami na świecie został w 3-4 lata rozbity finansowo, strukturalnie i instytucjonalnie. Laporta obiecał dużo a zrealizuje z tego może 10-20%.
2
@liberoFCB przecież chłop jest na urlopie, co się będzie przejmował tym, że klub ledwo zipie. Dajmy mu wypocząć przed poważnymi obowiązkami - kolacjami z Tabasem, kolacjami z Perezem, lataniem samolotem po świecie i opowiadaniem kolejnych bajeczek.
3
@JarekS nie ma czasu, bo jest na urlopie. Zmęczył się kolacjami z Tabasem i wymyślaniem, jak przedłużyć kontrakt z Messim faktycznie go nie przedłużając.
4
Szczerze mówiąc to w pale się nie mieści, jak można doprowadzić klub o przychodach zbliżonych do 1 miliarda euro na skraj bankructwa, wieloset milionowe długi i poziom wynagrodzeń piłkarzy na ponad 100% budżetu. Nie rozumiem też dlaczego nie ma dzisiaj zarzutów karnych, karno-skarbowych i pozwów cywilnych dla sprawców tych przestępstw. W Polsce, za niegospodarność i działanie na szkodę spółki jest do 5 lat odsiadki (do 200 tyś zł) i do 10 lat odsiadki (pow. 1 miliona zł). Tutaj mamy niegospodarność, działanie na szkodę spółki i pewnie przestępstwa i uchybienia na kilkanaście lub kilkadziesiąt paragrafów, które skutkują strat na setki milionów euro, niemożność rejestracji zawodników, kupna nowych, przedłużenia kontraktów etc a Laporta pojechał na urlop.
0
Dość znamienne jest, że Barcelona, która powinna już dawno być na 1 miejscu (ewentualnie 2) w tym sezonie liczy dzisiaj na potknięcia rywali (o czym trener mówi głośno), żeby odrobić choć cześć strat do nich - czy ktoś z Was pamięta tak słabą Barce od początku sezonu? Czy ktoś pamięta Barce, która nie dyktuje warunków w tabeli i na boisku, tylko liczy na potknięcia? Czy ktoś pamięta tak słabą mentalnie, fizycznie i psychicznie drużynę?
Przykro jest patrzeć na taki obraz gry, zawodników i klubu jak od mniej więcej roku. Po wartościach, które Barca prezentowała do niedawna zostały już tylko zgliszcza m.in: -
zadłużony klub po uszy, który pensje najlepszym piłkarzom świata będzie wypłacał w ratach (przy budżecie blisko 1 mld EUR rocznie),
-bez prezesa i zarządu, prezesa który nogami i rękami się zapierał, aby nie zrezygnować, choć powinien zrobić to już dawno,
-bez szkółki, bo nikt już o nią nie dba, większe talenty siedzą na ławce a pozostali są wypożyczani lub sprzedawani za grosze,
-bez wieloletniego planu inaczej projektu instytucjonalnego i sportowego (brak celów, brak zaplanowanych transferów, brak pomysłu, zmieniający się dyrektorzy sportowi etc.)
-brak przygotowania piłkarzy do sezonu - kontuzje. Ktoś powie, zdarzają się w profesjonalnym footballu - jasne, że tak ale 3-4 poważne kontuzje, wielomiesięczne nawet nie na półmetku sezonu?
Busquets - lata świetności za soba, dzisiaj cień samego siebie sprzed lat,
Pique - to samo co powyżej
Messi - targany problemami, sprzecznościami, nieporozumieniami - szkoda gadać
Pjanic - jakaś pomyłka, nie wiem skąd on się tutaj w ogóle wziął, a kosztował 60 mln EUR (przy wartości rynkowej 45 mln w wieku 30 lat....)
Umtiti - raczej do skreślenia, do formy już nie wróci (dobitny przykład wczoraj, wszedł na chwilę i prawie sprokurował karnego)
DeJong - gra na 40-50% oczekiwań, kupiony za 86 mln EUR
brak zmiennika dla Alby
brak prawego obrońcy i brak zmiennika dla niego
brak dwóch stoperów (Umtiti odpada Pique potrzebuje często gęsto posiedzieć na ławce)
Coutinho - porcelanowy chłopak, który gra na 30% możliwości (kupiony za 145 mln EUR przy obecnej wartości 56 mln)
Dembele - porcelanowy chłopak, który gra 10% czasu, bo jest ciągle kontuzjowany a kosztował 130 mln EUR przy dzisiejszej wartości 55 mln EUR (Pozyskany przez Borussie za 15 mln a kupiony przez Barce za 130 mln EUR przy wartości 33 mln EUR wtedy),
Grizmann - zdecydowanie poniżej oczekiwań i ilości goli / asyst, chociaż mocno walczący - kupiony za 120 mln EUR
Razem Dembele + Grizmann + Coutinho + de Jong + Pjanić kosztowali Barcę prawie 550 mln EUR, dzisiaj są łącznie warci 310 mln (transfermarkt) a realnie Barca ich za tyle nie sprzeda, być może za wszystkich uzyskałaby około 250 mln EUR, co oznacza, że klub straci około 300 mln EUR na 5 piłkarzach w ciągu 2-3 lat, gdzie dotychczas wszystkie poprzednie kluby zarabiały na tych samych piłkarzach krocie.
Juventus za Pjanica zarobił 28 mln (kupiony wcześniej z Romy za 32 mln)
Ajax za de Jonga 86 mln EUR (wychowanek)
Borussia za Dembele 115 mln (kupiony z Rennes za 15 mln)
Atletico za Griezmanna 66 mln EUR (kupiony z Sociedad za 54 mln)
Liverpool za Coutinho 132 mln (kupiony z Interu za 13 mln)
Co łącznie daje dochód 5 klubom za 5 piłkarzy 427 mln EUR.
Doliczając do tego ich wynagrodzenia roczne +/- 62 mln EUR. Kilka prostych liczb a pokazuje dlaczego jesteśmy w takiej sytuacji jakiej jesteśmy i dlaczego będzie jeszcze gorzej.
Wymienieni piłkarze dzisiaj powinni stanowić o sile ataku naszej drużyny a są kontuzjowani albo siedzą na ławce rezerwowych albo grają poniżej oczekiwań. Dlatego na dwadzieścia parę strzałów i sytuacji strzelamy 0 lub 1 bramkę.
11
Jedno mnie tylko bardzo mocno zastanawia. Co się stało (oczywiście oprócz fatalnego i męczącego presezonu), że tyle kontuzji jest w tym sezonie. Przez ten miesiąc było już chyba tyle kontuzji co przez cały zeszły sezon. Sztab medyczny i trenerski musi coś natychmiast wymyślić bo do stycznia jeszcze pełne 3 miesiące a ławki rezerwowych właściwie nie ma.
9
To, że Neymar gra piach od kilku meczów, że na Busquetsa żal było dzisiaj patrzeć, że Ta linia obrony, która ma średnia wzrostu 170 cm sie nigdy nie zgra i traci tyle bramek, że już samo nie wiedza o co im chodzi to juz wszyscy wiedzą. Ale co sie stało z Messim? Ktoś może zna odpowiedź na to pytanie? Kim on jest w tej drużynie, jakie ma zadania? Czego chce od niego Enrique? Co ma robić, na ktorej stronie i na jakiej pozycji ma grac? Do tej pory miał być wolnym elektronem, który ma robić róznice, ale nie jest i nie robi.
Dzisiaj przynjamniej 10 akcji pokazało jakiś totalny taktyczny bezsens. Alves (obronca) leci pod pole karne Atletico, mial tam miec Messiego, ale nie miał nikogo. Co robił? Durne podanie, strata piłki, wrzutka na wysokość 4 pietra albo w najlepszym wypadku podanie do tyłu. Messi w tym czasie był w okolicach połowy boiska, w polu karnym Atletico, albo nigdzie, bo gdzieś dreptał. On ma rozgrywac czy strzelać, ma byc pomocnikiem czy napastnikiem, ma grać na skrzydle czy w środku, ma brać piłke z naszej polowy i rozgrywać czy ma być pod polem karnym i napędzać akcje w końcówce?? Bo to jest juz chyba 5 mecz z rzedu gdzie jest nikim, nie robi nic, ma przy tym około 20-25 strat na mecz i właściwie przechodzi kolejny mecz obok tego meczu!? Czy jest ktoś na tym forum kto mi wyjasni role Messiego w tym zestawieniu taktycznym!?
8
A co trener po wczorajszym meczu mógł powiedzieć? Sorry chłopaki, ale taktyki nie było, Emery nakrył mnie kapeluszem i pomachał biała chusteczka? No ludzie litości.. jak słyszę teksty tylu "ta drużyna dała nam tak wiele" albo "trzeba było tak mówić jak wygrywaliśmy" to mi się nóż w kieszeni otwiera i drobne nie zgadzają. Co ma piernik do wiatraka? Wczorajszy mecz to krótko mówiąc żenująca kompromitacja. Nie wypadek przy pracy, nie zmęczenie, kompromitacja. * * Pod względem motorycznym - dramat
* Pod względem wytrzymałościowym - dramat
* Ustawienie i taktyka - jak zwykle piłka do przodu i MSN coś wymyśli.. z Alaves tak z PSG widzieliśmy jak się to skończyło, piłka do przodu nawet raz nie dotarła. Messi i Suarez w takim meczu 2-3 razy mniej kontaków z piłka niż Ter Stegen, chcecie jeszcze dyskutować?
* środek pola totalna, ale totalna mizeria - Iniesta bez pomysłu, na Busquetsa nie dało się patrzeć, a Gomes to już chyba wypada tylko spłacić zasłonę milczenia.
* transfery i ławka rezerwowych pomyłka jakaś - drużyna dostaje sromotny wpiernicz a jakie są możliwości zmiany? Powolny Turan, młodziutki kogut Suarez, Rafinha zwany też podaje do najbliższego i biegnę dalej, Rakitic, który już po rozgrzewce wyglada jakby rozładował wagon węgla i ten napastnik co strzelil jednego gola i nikt nie pamięta jak się nazywa.
* reakcja trenera - dzieje się dramat na boisku a on podobno zmienił ustawienie i taktykę żeby było więcej Messiego w grze (ktoś to w ogóle zauważył??).. i wprowadza zmiany pozycja za pozycje i stało się jeszcze gorzej..
Wiara w remontadę?? Wszyscy byśmy chcieli, ale do trzeba chcieć, trzeba grać w piłkę i biegać.. PSG ma mega zaliczkę i będzie chciało strzelać bramki, my musimy strzelić 4 i nie stracić, co przy naszej grze obronnej w tym roku jest nierealne. Pomarzyć dobra rzecz, ale chyba czas się obudzić.
Na koniec tego przydługawego wywodu - podziękujmy już Enrique po sezonie bo jesteśmy na równej pochylni w dół i końca nie widać.
6
Naszej obecnej Barcy już nikt się nie boi, oczywiście nikt nie lekceważy, ale ta drużyna juz nie ma tego "czegoś". Nasza lini pomocy to dzisiaj obraz zaniedbań Enrique, nieudanych transferów i braku pomysłu. Wystarczy wykluczenie jednego zawodnika a drużyna już nie wie co się dzieje na boisku (to brak Messiego, to brak Neymara, Busquetsa lub Iniesty).
Swoją droga jest forma Iniesty, który już powoli zbiliża się do końca kariery a nikogo na jego miejsce nawet w oddali nie widać, jest momentami tak niska, że widać po nim, że sam ma już trochę tego dosyć.
Forma Rakiticia w tym sezonie to taka niewiadoma, że można by oprócz zakładów o wynik, postawić na to jak zagra Rakitic w skali dramatycznie-fatalnie-przeciętnie-poprawnie.
Ustawienie nasze w obronie jest czasami tak żenujące, że właściwie ciężko się na ten temat wypowiadać - Mascherano który gra fatalnie głową kryje rywala o dwie głowy wyższego, który w tym aspekcie jest bardzo dobry, ktoś to rozumie?
Może też ktoś zna odpowiedź jakim cudem na takim etapie LM w pierwszej drużynie gra Mathieu?
Albo jak to się dzieje, że jedna z najlepszych drużyn na świecie ma 1 zawodnika, którego można wprowadzić na boisko bo reszta jest nie w formie lub po prostu za słaba... wydano przez ostatnie lata setki milionów euro na "wzmocnienia" i kompletnie nikt nie rozumie w jaki sposób ci piłkarze wzmacjaniają skład i co oni w ogóle dają. Gdzie jest Arda, za ponad 30 mln euro i co się z nim dzieje? Po co było kupować Digne skoro albo gramy 3 z tylu, albo gra Alba, albo z kapelusza wchodzi Mathieu? Kim ma być w tej drużynie Gomes, prawie 40 mln euro na najbardziej żenujący transfer ostatnich lat. Młody Suarez właściwie pełni role 35 letniego zmiennika, nie zgrywa się, nie bierze gry na siebie, nie uczy, tylko siedzi na ławce i gra wtedy kiedy ktoś musi odpocząć. Nie ma alternatywy dla Busquetsa, nie ma pomysłu na pomoc dla Neymara, którego szybki Alves i Cuasrado nakryli wczoraj kapeluszem (chyba nie miał ani jednego udanego dryblingu) bo Mathieu wczoraj właściwie nie przekroczył połowy boiska. Kim w tej taktyce jest Rakitic, defensywnym pomocnikiem, skrzydłowym? Patrzę kolejny mecz na niego i nie wiem, nie rozgrywa, na skrzydłowego jest 10x za wolny i za mało zwrotny, nie rozumiem. Ten sezon oprócz Pucharu Króla jest raczej stracony bo 3/4 drużyny wyglada jakby jutro już chciała jechac na wakacje a pozostaje jeszcze 2 miesiące sezonu. Nawet jak przejdą to odpadną wcześniej czy pózniej a w lidze myśle, ze przynajmniej dwie wpadki są właściwie pewne.
5
Trudno się nie zgodzić z tymi ocenami, właściwie nie ma też za dużo do dodania w kwestii uzasadnień, jednak coś można dorzucić.
Do Messiego dodałbym, że to właściwie 5 mecz z rzędu Argentyńczyka podobnej "jakości" i tym razem już zdecydowanie najsłabszy.
Busquets moim zdaniem powinien mieć ocene niższą. Już nawet nie chodzi o tą półśmieszną formę fizyczną i dynamikę, ale nawet o idiotyczne przetrzymywanie piłki, dryblingi dziwnej treści, bez składu i ładu, złe ustawianie się, właściwie nie utrudniał gry Atletico co czesto czynił już samym czytaniem gdyni ustawieniem, praktycznie brak odbiorów, itd.
Alvesa bym troche wytłumaczył tym, że nie miał z kim grać, Messiego właściwie na boisku nie było a jak grał Rakitic każdy widział. Stad te wrzutki na wysokość 4 piętra, nie miał facet nawet z kim zagrać klepki, zeby wyjść na lepsza pozycje do dośrodkowania. Jak sie kończy, jak Alves wrzuca piłke z miejsca wszyscy wiemy.
Arda Turan znowu zle, ale troche znowu trudno go winić. Roberto wytłumaczyliście, że to wejście bez sensu, ale że to wina Enrique. No trudno sie oprzeć wrażeniu, ze Turka to też dotyczy. Powiem więcej, że to taka rozpaczliwa zmiana "mam was tylko dwóch na ławce to idzcie i cos zrobcie". Turan jest bez formy, jest niezgrany z reszta, nie czuje gry i nie ma polotu. Po co było go wpuszczać? A no dupochron na Enrique - zrobiłem zmiany, czego chcecie. Prawa strona leżała totalnie, to zmienił Alvesa i Rakiticia, ale zostawił największego winowajce tej sytuacji - Messiego. Wszedł Roberto i Turan i dalej nie było z kim grać, bo Messi szukał w tym czasie czterolistej koniczyny w okolicach środka boiska.