1

Może i tak.



Strach Polaków przed kompromitacją:


"Strach przed kompromitacją w Polsce ma charakter kulturowy, nie jednostkowy. Nie wynika z indywidualnych cech psychologicznych, ale z głęboko zakorzenionych wzorców społecznych. Wstyd, ośmieszenie, porażka – te zjawiska nie są traktowane jako część procesu uczenia się, ale jako trwałe piętno. Polska kultura nie odróżnia błędu od kompromitacji – każda pomyłka jest odbierana jako dowód niekompetencji, a nie jako normalny element działania.
Mechanizm ten jest wzmacniany przez presję społeczną. Wychowanie opiera się na lęku przed oceną: „co powiedzą inni?”, „nie rób wstydu”, „bądź grzeczny”. Działanie jest filtrowane przez wyobrażenie o cudzym spojrzeniu, a nie przez ocenę racjonalną. To prowadzi do unikania ryzyka, zwłaszcza w przestrzeni publicznej. W efekcie wielu Polaków woli milczeć, nie angażować się, nie wychylać – bo każda ekspozycja to potencjalne ośmieszenie.
Do tego dochodzi fałszywy kult profesjonalizmu i formy. Ważniejsze, żeby „dobrze wyglądało” niż żeby działało. Ludzie uczą się mówić „ładnie”, niekoniecznie sensownie. Powstaje powierzchowna kultura, w której forma przesłania treść, a byle stylizowana wypowiedź ma większą wagę niż trudne pytanie. W takiej atmosferze przyznanie się do błędu czy braku wiedzy jest traktowane jako słabość.
Polacy panicznie boją się śmiechu. Nie krytyki – tylko śmiechu. Kpina, ironia, żart z błędu są silniejszym mechanizmem wykluczającym niż jakakolwiek formalna sankcja. To tłumaczy agresywny ton debaty publicznej: lepiej wyprzedzić śmiech, niż zostać wyśmianym.
Ten lęk przed kompromitacją paraliżuje. Zabija inicjatywę. Blokuje innowacyjność. Skłania do asekuracji i udawania. Jest jednym z powodów, dla których w Polsce jest tak mało konstruktywnej debaty, a tak dużo retoryki obronnej. W świecie, który premiuje eksperyment i ryzyko, jest to ciężar, który hamuje rozwój.
Nie zarzuca się samej winy, błędu czy złej woli, lecz to, że ktoś nie dostosował się do obowiązującego schematu."

0

@esem91 W sumie to i tak będą się sukcesywnie zatruwać toksycznym jedzeniem przez większość życia i to z własnej inicjatywy, więc może nie ma co biadać.

5

@esem91 Konfederata nie jestem, ale kiedyś głosowałem na nich, więc się wypowiem.

Po pierwsze argumenty z Freuda odnoszą się w ogóle do całej polityki z każdej strony, bo manipulacja strachem i emocjami to właśnie polityka, a polska w szczególności.
Skupianie takich pretensji w stronę Konfederacji jest śmieszne, bo reszta żeruje w ten sam sposób, tylko porusza inne przestrzenie społeczne. Jest to na dzień dobry manipulacja, tym razem mająca wzbudzić strach przed konfederacją.

Temat imigrantów to jest przeolbrzymi problem społeczny wiszący nad nami, a nie wymysł Konfederatów. To nie jest coś co ma w tej chwili wielką skale w Polsce, ale za chwilę, rok, dwa, trzy, pięć - może mieć. Myślę jednak, że rodzice dziewczyny z wydłubanymi oczami mogą mieć na ten temat inne zdanie.

Konfederacja klasyczną partią populistyczną - a widziałeś ostatnie wybory prezydenckie w Polsce i wygibasy uśmiechniętej koalicji?

Konserwa ma swoje duże minusy, ale ma też czasem pewna siłę sprawczą i nazywa rzeczy po imieniu. Wystarczy przypomnieć sprawę muru na granicy z Białorusią.
Co robili wtedy uśmiechnięci?
Można za pięć lat mieć hordy imigrantów o podejrzanych zamiarach, a można nie mieć.
Czasem pies bulterier się przydaje, chociaż nie jest przyjemniaczkiem.
Intelektualne wypociny ludzi z establishmentu, którzy sami potracili rozumy w UE, mające na celu zrobić z konserwatystów debili, wyglądają komicznie w obecnej rzeczywistości. Dzieci może podłapią, ale nie większość dorosłych.

7

Bunga bunga u lewych z Hiszpanii (nie mylić z Lewandowskimi).
https://x.com/MBudzisz2/status/1943562868252721518

"Rządzący Hiszpanią socjaliści to klasa sama w sobie. Najpierw afera łapówkarska żony premiera Sancheza, potem jego najbliżsi doradcy w tym sekretarz generalny PSOE, minister budownictwa i doradca premiera uwikłani w skandal łapówkarski (ustawianie przetargów w zamian za łapówki) z prostytutkami w tle, bo w ramach "dowodów wdzięczności" firmy opłacały luksusowe prostytutki z których korzystali socjalistyczni politycy. Carlos Cedran, aresztowany sekretarz generalny PSOE to typowy przykład kariery wśród socjalistów - udało mu się zdobyć jedynie średnie wykształcenie, ale za przepustkę do kariery wystarczyła tradycja rodzinna bo dziadek i rodzice byli działaczami partii socjalistycznej.

Jedna z prostytutek "obsługujących" socjalistów (którzy prezentują się publicznie jako "partia feministyczna") tak przypadła do gustu ministrowi transportu, że zatrudnił ją we własnym resorcie (oczywiście płacąc z pieniędzy podatników) aby mieć ją stale pod ręką. Teraz kolejna sprawa - występując w Kortezach lider opozycyjnej Partii Ludowej oskarżył Sancheza, że ten korzystał z pieniędzy swego teścia - Sabiniano Gomeza, który kupił mu mieszkanie. Nie byłoby w tym niczego zdrożnego, gdyby nie fakt, że Gomez prowadził "sieć saun i salonów masaży" dla homoseksualistów. Są w Hiszpanii tacy, którzy twierdzą, że były to domy publiczne a obecny premier korzystał z pieniędzy za stręczycielstwo. Innymi słowy elita rządzi czwartą gospodarką w UE."

1

Kosiniak u Krzysia na rozmowie, może i trochę nudny gość, ale lepsze to niż jakiś przedsiębiorca. Władek tak paradoksalnie to podobno dość kumaty typ i dość sprawny polityk, tylko wyrósł w wyjątkowo wstrętnej ekipie jaką jest PSL.

2

@Roobo Za takie coś powinna być sprawa sądowa dla osób publicznych.
Typ chce chyba utopić swój projekt polityczny XD.

1

@Comentateiro Komunikatywny angielski nie jest do życia w Polsce niezbędny, ale już nieumiejętność czytania i słuchania ze zrozumieniem treści w tym języku dość mocno ogranicza, szczególnie starsze pokolenia. Jak patrzę w przeszłość, to nie wyobrażam sobie siebie bez informacji z każdej dziedziny życia, jakie przyjąłem dzięki znajomości języka.

4

@Blue9 Biorąc pod uwagę jak wyglądała kariera Dembele w Barcelonie i jego ostateczna ucieczka po kontrakcie, to chyba byś drugi raz tego nie napisał. Ostatecznie był to katastrofalny transfer.

8

Na niemieckie kombinacje przydałaby się konkretna odpowiedź, ale to raczej na pewno nie z tym rządem uczepionym niemieckiej spódnicy.



"Współodpowiedzialność" Polski i Polaków za holokaust wygląda tak (porównanie stopnia winy):

"Strona niemiecka:

1. Naród niemiecki wybrał sobie nazistowski reżim Hitlera.
2. Nazistowskie władze państwa niemieckiego podjęły decyzję o holokauście - głównie na Żydach i Polakach.
3. Niemieckie społeczeństwo potulnie akceptowało zbrodnicze działania własnej władzy - np. wojenne - akceptowało je i brało w nich czynny udział. 4. Niemiecka armia i służby dokonały rzezi na cywilach i fizycznie przeprowadziły holokaust zgodnie z planami władz politycznych.
5. Za ww. brodnie karano odznaczeniami i awansami.
6. Niemieckie władze - okupujące Polskę - karały za POMOC Żydom. Od pewnego momentu śmiercią.

Strona polska:

1. IX 39' Państwo Polskie przestało istnieć - nie na skutek własnej decyzji, a w konsekwencji agresji niemieckiej. Powstały za to Państwo Podziemne i Rząd na uchodźctwie, które w jakiś sposób można uznać nieformalnymi reprezentantami zniewolonego wówczas narodu polskiego.
2. Państwo Podziemne przez cały okres okupacji Polski walczyło z Niemcami oraz ich zbrodniczymi praktykami.
3. Armia Krajowa i służby - podległe PP - wspierały powstanie w getcie warszawskim 43', gdy Niemcy zdecydowali się zabić wszystkich znajdujących się w nim Żydów.
4. Polski oficer AK - Jan Karski - wykonując rozkaz, wykonał misję poinformowania naszych sojuszników (USA) o trwającym ludobójstwie na Żydach.
5. Państwo Podziemne i podległe mu struktury (AK i inne) SYSTEMOWO PRZECIWDZIAŁAŁY HOLOKAUSTOWI. Podejmując często duże ryzyko.
6. Kolaboracja z Niemcami, denucjacja Żydów były surowo karane przez PP i AK, także karą śmiercią.

W obliczu tego porównania, trudno nie dojść do wniosku, że gdyby móc wytypować tylko jednego przeciwnika holokaustu (który odbywał się także na Polakach) , którego należałoby postawić po przeciwnej stronie do Niemców (jako wykonawców holokaustu) - to może to być tylko polskie Państwo Podziemne i podległe mu struktury. Bowiem nawet Żydzi nie podjęli w sposób zorganizowany i masowy działań przeciwko własnej zagładzie (poza zrywem w getcie).

W efekcie, trzeba zastanowić się nad postulatem, by żądać od Izraela uznaniem Polski i Polaków jako pierwszych (a może i jedynych) obrońców Żydów przed holokaustem w czasie II wojny światowej. Bowiem systemowo nikt inny tego nie robił.

Z kolei nasze władze i instytucje państwowe powinny w tej historycznej kwestii jasno, dobitnie, głośno i skutecznie wprowadzać do światowego obiegu narrację, że Polska i Polacy nie tylko nie są współwinni (to kontrskuteczne, bowiem ciągle jesteśmy w defensywie tłumacząc, że to nie "polskie obozy") , ale jako jedyni mamy prawo - uznając, że III RP jest kontynuatorem prawnym PP - podnosić, że Polska i Polacy byli OBROŃCAMI Żydów i zwalczali holokaust.

Musimy być w tej narracji kreatywni i narzucić swoją narrację - ala bohater Karski przeciw Niemcom i holokaustowi. I niech to inni próbują zaprzeczać, że tak nie było (defensyw narracyjna)

W tym kontekście, narracja w Domu polsko-niemieckim w Berlinie MUSI być
odzwierciedleniem pojednania pomiędzy ZBRODNIARZEM (państwo niemieckie) A OFIARĄ (państwo polskie ) wojny i holokaustu. A nie inicjatywą współsprawców? (bezczelni).

Piszemy tu o polityce historycznej, którą wreszcie należy zacząć prowadzić. I nie, nie ma znaczenia, że były przypadki - historyczne i prawdziwe - w których jacyś degeneraci polskiej (ale i innych) narodowości dopuszczali się denucjacji względem Żydów. Polski naród nigdy nie był i nie jest odpowiedzialny z tego powodu, bo ci ludzie nie byli jego reprezentantami, tylko - jak współcześni kryminaliści - patologią, która działała w swoim imieniu i na własny rachunek. Co było zresztą karane przez PP i AK.

Postulują by w końcu przestać być skromnymi i zakompleksionymi ofiarami cudzej, kłamliwej narracji. Stwórzmy legendę Państwa Podziemnego, Armii Krajowej - nawet w oparciu o wizerunek Jana Karskiego - jako obrońców przez Niemcami i holokaustem. Jedynych bohaterów tamtej wojny, którzy realnie i systemowo walczyli z ludobójstwem Żydów. I trzeba to robić z dumą, patosem, po amerykańsku. Żeby się w Berlinie i Tel-Awiwie zadławili tą narracją. O ile bardziej prawdziwszą i zgodną z historią, niż to, co próbują nam przylepić!"


0

@Karol145 Wygląda to bardzo źle, ciężko być dobrej myśli. Niby początek okienka transferowego, ale optymizmem nie wieje. Obrona ma zostać ta sama, jakaś walka o transfer kogokolwiek do ataku.

0

@Kamiloza91 Wygląda na to, że nie tylko pierwszy skład, ale też rezerwa będzie ta sama. Bramkarz się teoretycznie zmieni. To trochę kpina, biorąc pod uwagę nowe otwarcie w Realu. Wydawało się, że obrona musi zostać przebudowana, plus jakieś konkretne wzmocnienie z przodu, a zanosi się raczej na jakieś atrapy.

13

Muppet Show.



0

@esem91 Potwierdzam, całe życie byłem uzależniony od słodyczy, a to zazwyczaj cukier z tłuszczem. Nadal funkcjonuje jak stary anonimowy alkoholik, nie jem, ale ciągnie jak cholera. Jak mówił jeden mój doktor - lepiej pić czy palić, tylko nie jeść słodyczy, bo to najgorsze wszystkiego.
Faszerują nas tym od dziecka, bo na tym zarabiają. Potem zarabiają lekarze.

4

Chyba tak.

1

@blakkudium W ogóle ich nie będzie, bo nie chcą go sprzedać.

8

Zwierzaki.

0

Costa Rica - nikt nie ucierpiał.

1

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

@adamek20151 Po żałobie dostaniemy trochę tlenu z racji kolejnych plotek transferowych, saga rozmnoży się na kilku skrzydłowych.

3

@Roobo Niewiarygodne.

0

@sciahoo Ludzie powinni go spacyfikować już na drodze.

2

Klaudia się uśmiecha.

0

@CLS63AMG Zdecydowanie, szczególnie za skille w środowisku wodnym.

Jaguar: najsilniejszy zgryz wśród kotowatych (1500–2000 psi)
Tygrys: drugi (ok. 1100 psi)
Lew: trzeci (ok. 900 psi)


3

Jaguar to jest naprawdę konkretny cwaniak.

0

@Roobo Nie tylko polityczne wyjście, również możlwa ucieczka przed sprawami karnymi i wyrokiem w przyszłości, po zmianie władzy. Najbardziej obciążony jest Bodnar i Hołownia.

3

Nico to wolny człowiek i mając klauzulę wolny zawodnik. Można pisać, że agent zrobił to czy tamto, ale to Nico chce lub nie chce grać w Barcelonie.
Szkoda, bo wbił gwóźdź do trumny dla transferu do Barcy na zawsze.
Może mu dobrze w Bilbao, a po wielką kasę pójdzie zupełnie gdzie indziej.

2

@Kaktusek Diaz to byłby bardzo dobry transfer.

0

Jakaś panika u uśmiechniętych, bo Szymek spotkał się z Jaro.

0

@Matheu12 Szybkobiegacz, mało użyteczny w grze na autobusy i szczelną zmasowaną obronę. Dobry do kontry lub szybkiego ataku.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?