1

@ObiwanKenobi jeżeli jesteś tym wszystkim rzeczywiście zainteresowany, to zrób to, co Ci napisał @Irmscher10 Wszystkiego się dowiesz.
@MysticCat tak, to nie tylko Orlen. Generalnie to jest na tyle skomplikowane, że na La Bambie tego nie rozłożymy.

0

@barcanawieki dzisiaj się wybieramy

4

@ObiwanKenobi jeszcze według danych Orlenu.
Marża w 2024 roku wahała się miedy 10 - 15 groszy na litrze.
Marża w roku 2023 to 25-50 groszy na litrze.

8

@paweldunajecfcb ale Ty masz zajebiście silną psychikę

4

@ObiwanKenobi Według opublikowanego raportu rocznego, w 2024 roku Grupa Orlen osiągnęła zysk netto w wysokości 1,38 mld zł. Jest to znaczący spadek w porównaniu do zysku w wysokości 20,97 mld zł w roku poprzednim.
Głównymi przyczynami tak drastycznego spadku zysków Orlenu w 2024 roku są:
* Odpisy aktualizujące wartość aktywów: Orlen dokonał odpisów na kwotę aż 13,5 mld zł. Obecny zarząd tłumaczy to "wcześniejszymi błędnymi decyzjami zarządczymi" poprzedników.
* Spadek marż rafineryjnych: Nastąpiła normalizacja marż na przerobie paliw po rekordowo wysokich poziomach w 2023 roku.
* Niższe ceny ropy i gazu: Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego na rynkach światowych były niższe w 2024 roku w porównaniu do roku poprzedniego.
* Mniejsze dopłaty do zamrożonych cen energii: Rząd wypłacił Orlenowi znacznie mniejsze rekompensaty za mrożenie cen prądu i gazu w porównaniu z 2023 rokiem.
* Efekty makroekonomiczne: Spółka tłumaczyła niższy zysk w pierwszym kwartale 2024 roku m.in. efektem makro.
* Koszty związane z przejęciem PGNiG w 2023 roku: W 2024 roku nie powtórzyły się jednorazowe zdarzenia księgowe związane z tą akwizycją, które pozytywnie wpływały na wynik w roku poprzednim.
* Spadek przychodów: Przychody Grupy Orlen zmniejszyły się do 295 mld zł z 371,9 mld zł w poprzednim roku, co było m.in. efektem spadku sprzedaży wolumenowej i niższych notowań rynkowych produktów.
Warto jednak zauważyć, że pomimo niższego zysku netto, Orlen w 2024 roku osiągnął rekordowy wolumen sprzedaży paliw w Polsce i Czechach oraz kontynuował znaczące inwestycje rozwojowe w obszarze energetyki i paliw alternatywnych.

1

@tristan87 jako kibic z Łodzi, który dobrze pamięta te czasy potwierdzam, że tak było.

10

Jan Tomaszewski, naczelny polski mądrala, kiedyś spróbował zostać trenerem. Spróbował - to dobre określenie. Właściwie gdyby praca szkoleniowa była żelazkiem, to można byłoby stwierdzić, że Tomaszewski złapał je z całej siły, ale od złej strony. Poparzył się i wygłupił.

Spójrzmy...

1990 rok: Tomaszewski obejmuje Widzew Łódź, ale ta przygoda trwa tylko... 3 mecze. Bilans? 0 wygranych, 2 porażki, 1 remis. Słabo. Piłkarze nie protestują, gdy "człowiek, który zatrzymał Anglię", odchodzi z klubu, bo treningi z nim były niepoważne. Uczono się na przykład... dośrodkowań ze wślizgów. Tomasz Łapiński, legendarny obrońca klubu, w rozmowie z "Weszło" wspominał taktykę Tomaszewskiego w meczu ze Stalą Mielec: "Wystawił dwóch prawych i dwóch lewych pomocników, tylko zapomniał, że w środku nikogo nie ma".

5 lat przerwy. Nauka, wyciąganie wniosków, nabranie apetytu. Potem powrót na ławkę trenerską.

1995 rok: Tomaszewski obejmuje ŁKS Łódź przed meczem z Rakowem Częstochowa. Kibice są źli, bo pracę stracił porządny trener. Tomaszewski jest zdenerwowany, bo widzi, że kibice są źli. W trakcie meczu jest... tylko gorzej. Kibice ŁKS-u skandują: "Raków gola!". Po pierwszej połowie debiutanckiego meczu będący kłębkiem nerwów Tomaszewski oznajmia piłkarzom w szatni, że poda się do dymisji (słowa później dotrzyma). Mecz kończy się remisem, a Tomaszewski bojkotuje pomeczową konferencję prasową. W samym meczy wykonał dwie zmiany - w 31. minucie wprowadził na boisko Rafała Pawlaka, a w 80. minucie zdjął z boiska... Rafała Pawlaka. Czyli: reagował na boiskowe wydarzenia!

Po tych doświadczeniach Tomaszewski uznał, że fach zdobył i teraz będzie oceniał innych szkoleniowców. I tak to wygląda, od kilkudziesięciu lat...

0

@Criss18Barca nie sądzę, żeby to była jakaś dominująca grupa.

0

@Criss18Barca nie on jeden. Wielu przedsiębiorców wpłaca na Platformę

2

@JordiAlbion a dziękuję i wzajemnie. Zdrowych, rodzinnych Świąt Ci życzę.

1

@tbas no, ja jestem przekonany, że Sławomir sufit ma na 15%.

2

@maroon tak. Może nie wszędzie, ale w wielu miejscach tak to wygląda.

0

Pollster dla Republika

Trzaskowski 33
Nawrocki 25
Mentzen 15
Hołownia 8
Zandberg 5
Braun 5
Biejat 3

1

@pluszek dlaczego piszesz to do mnie? Oznacz fanów Rafała.

2

@Walker kiedyś jej dużo słuchałem.

1

@Janas11224 stosuję obrożę Foresto. Sprawdza się idealnie u mojego labradora i shih tzu

1

@wyrek no nie jest.

1

@SuperPatsonFCB @wyrek @jacobFCB @RosjaninBut zrozumieliście ten tekst?

Tu facet nie czyni żadnych zarzutów pod adresem Stanowskiego, czy Zero. Żadnego ataku w tym tekście nie ma. O czym z resztą sam napisał.

33

Kanał Zero to nie medium. To mechanizm.
Nie relacjonuje polityki – on ją formatuje. Nie opisuje rzeczywistości – on ją projektuje. Działa jak redakcja, wygląda jak studio, ale jest narzędziem nowoczesnego marketingu politycznego. Jego siła nie bierze się z treści.
Bierze się z emocji. Z atmosfery. Z tonu.

Krzysztof Stanowski nie jest dziennikarzem.

To nie zarzut. To konstatacja. Bo jego rola w systemie medialnym przypomina dziś funkcję Jacka Kurskiego – tylko dla młodszych. Nie pod względem stylistyki, ale skuteczności. Tam, gdzie Kurski działał poprzez toporną propagandę, Stanowski działa przez dystans, luz i pastisz.

Ale cel jest ten sam: zbudować bazę lojalnych emocjonalnie odbiorców, którzy w odpowiednim momencie zareagują tak, jak oczekuje tego projekt polityczny, który – oficjalnie lub nieoficjalnie – ten format wspiera.

Zgodnie z definicją marketingu zintegrowanego (Lees-Marshment), najskuteczniejszy przekaz polityczny to taki, który nie wygląda jak kampania. Nie ma logotypu partii, nie wypowiada hasła wyborczego, nie pojawia się w czasie wyborów. Ale latami buduje emocjonalną ramę – określa, co brzmi rozsądnie, a co głupio. Kto wygląda „normalnie”, a kto „odklejony”. Kogo się słucha z ciekawością, a kogo z pobłażaniem.

Kanał Zero nie sprzedaje idei. Sprzedaje klimat.

Gość nie musi mieć racji. Musi tylko umieć rozmawiać „po ludzku”. Ale ta „ludzkość” nie działa w próżni – ktoś musi ją dopuścić. I tu wchodzi mechanizm, który politolodzy nazywają gatekeepingiem: sterowaniem tym, kto ma prawo zabrać głos, w jakich warunkach i z jakim odbiorem.

W Kanale Zero ten mechanizm jest miękki. Nie ma cenzury. Jest selekcja. Nie ma ataku. Jest klimat. Dla jednych – ciepła rozmowa, zero kontrowersji. Dla innych – anegdoty, przerywanie, żarty, dystans. Nie trzeba nic mówić wprost. Wystarczy podać mikrofon we właściwych warunkach – i odebrać go wtedy, gdy wybrzmi za dużo.

To nie debata. To emocjonalne formatowanie przekazu.

Kanał Zero to nie scena pluralizmu. To scena dopuszczalnych emocji.
Widz nie analizuje, kto ma rację. Widz zapamiętuje, kto brzmiał normalnie. I właśnie na tym polega efekt zakotwiczenia (Tversky, Kahneman): pierwsze wrażenie staje się punktem odniesienia. Jeśli ktoś po raz pierwszy występuje w takim formacie – późniejsze debaty, spory, komentarze będą filtrowane przez ten wizerunek „rozsądnego gościa z Kanalu Zero”.

To nie działa przypadkiem. To działa systemowo. Nie trzeba promować partii. Wystarczy wypromować „zdrowy rozsądek”, który przypadkiem brzmi dokładnie jak przekaz nowoczesnej prawicy: wolnorynkowej, antysystemowej, sceptycznej wobec instytucji. Przypadkiem? A może po prostu dobrze dobrane elementy układanki?

Bo tu nie ma deklaracji. Ale jest efekt.
Nie widać przekazu. Ale słychać jego skutki.

I w tym sensie – to jest najskuteczniejsza kampania w Polsce.

Tylko że nikt jeszcze jej tak nie nazwał.

(Przemysław Gołębski)

1

@Astad wczorajszy mecz miał cięższą wagę, więc dla postronnego widza pewnie większe emocje

1

@Astad dla kibica United na pewno. Dla kibica Barcy na pewno nie.

0

@KamQiX to nie przejdzie. Kluby się na to nie zgodzą.
Ja liczę, że się w końcu piłkarze wkurzą i zorganizują jakiś strajk

1

@Rastafarnianin dlatego trzeba wziąć kredyt, zmienić pracę. I można żyć jak strażnik żyrandola

13

Tradycja

3

@Pawlak1992 już od jakiegoś czasu mit o zdrowotnych właściwościach naukowcy obalili.
Według badań każda ilość alkoholu jest szkodliwa.

Ja pisałem o ludziach pijących i pretensji do producentów.

1

@Pawlak1992 przede wszystkim nie jestem katolikiem. Jestem osobą wierzącą, która nie przynależy do żadnego kościoła.
Oglądanie pornografii to wybór, nie przymus. Także nikt nikogo na siłę nie krzywdzi. Idąc tym tropem, to można mieć pretensje do producentów alkoholu, że ktoś pije. Nikt też nie dał mi władzy, żeby rozliczać kogoś z jego grzechów.

0

@Eklerek jesteś zagubionym człowiekiem. Współczuję Ci tej żółci i pogardy.
Jako, że mamy Wielki Piątek polecam przeczytać Ci fragment Nowego Testamentu J, 8,1-11

2

@Eklerek ile w Tobie jest pogardy dla ludzi, których nie widziałeś nawet na oczy, to głowa boli. Dla ludzi, którzy nawet nic złego Ci nie zrobili.

17

@Jakchcesz to nie do końca tak działa. Wybierać, to sobie mogą gwiazdy tej branży. Cała reszta nie ma zbyt dużo do powiedzenia. Często też są siłą lub poprzez odurzenie zmuszane do różnych czynności.

3

IBRIS dla Polsat

Trzaskowski - 30,8
Nawrocki - 25,6
Mentzen - 12,4
Hołownia - 6,6
Biejat - 5,6
Zandberg - 3,6

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?