Stinger_
Dołączył/a: październik 2021
9 obserwujących
14 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@shaun Czyli kto będzie zagłębiał się tak daleko, że będą sprawdzać ile kto miał setek zanim strzelił x goli? Konkretnie bo mam wrażenie, że tylko ty.
Tyle co ja słuchałem, czytałem i oglądałem żaden ekspert, piłkarz, były piłkarz, dziennikarz, kibic, niedzielny Janusz - dosłownie nikt nie powiedział, że piłkarz A ma 200 bramek więcej od piłkarza B ale uznamy go za gorszego bo miał dwa razy więcej setek.
Masz jakieś przykłady? Nie wiem, źródła? Chętnie poczytam.
No nie wiesz ale wcześniej pisałeś, że jest to bardzo prawdopodobne, a teraz piszesz, że masz tylko podstawy by tak sądzić.
No ja też mogę mieć podstawy by sądzić, że Lewandowski z Messim zrobiłby lepsze statystyki niż robił Suarez ale czy to czegoś dowodzi? Tego nikt nie wie i się nie dowiemy.
Ferran Torres to jednak trochę inny przykład. Po pierwsze, jest zmiennikiem - w teorii powiesz, że ma gorzej, ok nie będę mówił, że nie ale wejdzie, strzeli, zejdzie. Gdyby grał co mecz po 90 minut to istnieje szansa, że strzelałby więcej ale istnieje też szansa, że gdyby cały atak opierał się na nim to by nie podołał presji i tyle byłoby z jego bramek. Takie samo wróżenie z fusów.
Poza Ferranem to ile takich przykładów było?
Dlaczego nie uczciwe? Przecież nie napisałem, że Coutinho miał strzelać gole ale, że za kwotę za jaką przeszedł, za gwiazdę za którą robił w Anglii i za swój potencjał powinien stworzyć z Barcelony maszynę, powinien ją ciągnąć, a tymczasem zawinął się szybciej niż powinien bo po prostu przepadł. I to samo było z Depayem czy Griezmannem choć akurat uważam, że Francuz był trochę ofiarą pozycji.
Mimo wszystko tutaj nie tylko chodzi o bramki ale to co dają zespołowi, a cała trójka przyszła za takie pieniądze będąc gwiazdami poprzednich klubów czy lig, a mimo to niezbyt sprawdzili się w Barcelonie więc po tych przypadkach śmiem twierdzić, że Sorloth szybciej poszedłby ich drogą niż drogą Lewandowskiego.
Zresztą ciekawa sytuacja, piszesz o tym, a tymczasem Sorloth mimo niezłej ilości bramek nawet w Atletico nie jest jedynką w ataku. Ciekawe dlaczego?
3
@sendesara Z tym Ajaxem bardziej miałem na myśli całą historię, a w tej są lepsi od Lyonu i Benfiki ale jeśli weźmiemy tylko pod uwagę 21 wiem to ok, może statystycznie wyglądają trochę słabiej niż Benfica ale jaki z tego wniosek? Ani jedni ani drudzy nie umywają się do najlepszych czyli Barcelony, Realu, Chelsea czy Bayernu.
Lyon ok, także trochę lepszy ale to też różnica minimalna i wciąż ani jedni ani drudzy bez triumfu w LM.
Poza tym nie wspomniałeś o BVB czyli o drużynie o którą najbardziej "walczyłem", a tutaj już różnica jednak jest duża.
Ostatnie 10 sezonów z obecnym to 9 razy faza grupowa, 3 razy ćwierćfinał (w tym jeden z tego sezonu) i raz finał.
Od sezonu 2000/01: 15 razy faza grupowa w tym 4 ćwierćfinały i 2 finały.
Nie są to może jakieś statystyki gromiące Lyon czy Benfice ale jednak lepsze, a mimo to tej drużyny ktoś nie uwzględnił w tym rankingu bo byłaby pod Lewandowskiego, a za to uwzględnili Sevillę, która akurat w LM niezbyt się spisywała.
Ostatnie 10 lat to 7 faz grupowych w tym jeden ćwierćfinał, a w 21 wieku 9 razy faza grupowa w tym jeden ćwierćfinał.
Nie dość, że gorzej od BVB to jeszcze od Ajaxu, który trochę wypunktowałeś.
Poza tym są inne drużyny choćby Valencia, która owszem - w ostatnich 10 latach wyglądała słabo bo zanotowała tylko 3 razy fazę grupową w tym najlepszy wynik to 1/8 ale od sezonu 1999/2000 (sorry, że raz podaje od 2001, a raz 2000 ale to dlatego że mniej więcej od tego VCF zaczęła się liczyć w Europie) grała w LM 12 razy robiąc w tym czasie 2 ćwierćfinały i co najważniejsze 2 finały.
Także jak pisałem wyżej - najpierw trzeba by było ustalić co to TOP klub, a potem ustalić kto się powinien mieścić do tej tabelki bo jak widzę Sevillę czy Lyon, a Valencii czy BVB robiące po dwa finały (BVB w przeszłości nawet wygrywała LM) nie to nie wiem czy komuś nie zależało żeby kogoś pominąć w tym rankingu czy po prostu zapomniał.
Inną sprawą też jest to, że nie da się do końca tego ustalić ponieważ różne kluby w różnym czasie miały swój TOP. Oczywiście są takie jak Real, Barca czy Bayern, że praktycznie od zawsze są w TOP ale są też takie, które były dawniej jak Ajax czy Nottingham lub takie, który były już w 21 wieku ale w tym momencie mocno cieniują jak Valencia. Są też takie właśnie jak Sevilla, a więc mocno naciskająca ale generalnie ciężko ich jakoś nazwać właśnie ze względu, że dosyć często w ostatnich latach grali w LM ale nic szczególnego nie pokazali i umieszczenie ich w tej tabelce, a pominięcie BVB jest przynajmniej śmieszne, a jeśli weźmiemy pod uwagę całą historię to już taki Ajax powinien tutaj być.
---
Oczywiście jeszcze jest kwestia lig - dużo więcej występów w LM może mieć Benfica czy Porto w LM niż ktoś z La Liga, Serie A, Bundesligi czy Premier League dlatego że mieli "łatwiej" się do niej dostać.
W PL latami TOP 4 było po prostu zabetonowane, a jak się trochę odbetonowało to były rotacje i wcale bym nie powiedział, że taki Tottenham potrafiący zrobić też finał LM czyli coś czego w 21 wieku nie ma Benfica, Sevilla, Lyon czy Ajax byłby zespołem słabszym - moim zdaniem byłby choćby na tej samej półce lub wyżej tym bardziej, że w Anglii jednak lidze z największą ilością mocnych klubów potrafili się wmieszać w walkę i nie raz i nie dwa wchodzili do LM mimo tak trudnych rywali. Oczywiście są pominięci - z jednej strony to rozumiem ale z drugiej jednak to TOP w Anglii więc dla podbicia statystyk napastników grających w Anglii ktoś mógłby ich dorzucić... I nawet ciężko byłoby mieć k to pretensje skoro w rankingu jest Sevilla, którą ogólnie lubię i im kibicuję ale jednak wygrane w LE to jednak trochę za mało by mówić, że to TOP klub, a już BVB nie.
2
@robsoNele Z tą "9" to problem nie tylko w Barcelonie ale ogólnie całej Hiszpanii od lat.
Oczywiście miewali niezłych napastników ale od czasów Villi i Torresa Hiszpania nie ma w zasadzie napastnika klasy światowej - no może Diego Costa przez jakiś czas się łapał (ale czy to taka typowa klasa światowa?), a tak to dosyć średnio u nich to wygląda. Może ten Omorodion wreszcie to zmieni?
W Barcelonie podobnie, lata lecą, kolejne talenty wypływają - jedni zostają gwiazdami, drudzy przepadają ale typowego napastnika wciąż brak. Nie wiem od czego to zależy ale na dobrą sprawę od lat Barcelona musi kupować na tą pozycję bo ze szkółki nie może się doczekać nikogo na wysokim poziomie na dłuższy okres.
0
@shaun Moim zdaniem jeśli ktoś jest blisko siebie to nikt nie będzie zwracał uwagę na ilość setek tylko na ilość, bramek, nagród indywidualnych i zdobytych pucharów.
Już widzę jak eksperci zasiadają przy stole i porównują kto ile miał setek i z tej statystyki wyciągają kto był najlepszym piłkarzem.
Zresztą - znowu powtarzam, nie tematem był Kane i piłkarze podobnej klasy co Lewy, a ci z naszej półki - czemu ciągle podajesz jakieś statystyki Kane'a jak ja się zgadzam, że Kane wchodząc do Barcelony z miejsca prawdopodobnie robi podobne liczby co Lewy, może lepsze, kto wie ale to dlatego, że jest podobnej klasy piłkarzem, a nie dlatego, że będzie miał 3 setki więcej.
I jeszcze jedno, każdy może mieć swoje zdanie na tej temat - mnie nic do tego. Dyskusją było to, że napastnicy klasy Sorlotha wchodzą teraz za Lewandowskiego i nie widać różnicy, a moim zdaniem to nie prawda i w sumie dobrze o tym wiesz. Zresztą ilu było piłkarzy, którzy przechodząc do innego klubu totalnie przepadli lub nie dali tyle ile powinni/mogli? Cała masa.
Nawet w Barcelonie m.in. Coutinho, Depay czy Griezmann.
Oczywiście z różnych powodów ale idąc twoim tokiem myślenia - skoro dany piłkarz w słabszej drużynie brylował w to lepszej tym bardziej powinien, a to jest nieprawdą tzn. może i powinien ale nie zawsze tak się dzieje, a nawet bardzo często się tak nie dzieje.
Także naprawdę nie mam powodów by ci uwierzyć, że Sorloth wchodzi za Lewandowskiego i strzela tyle ile on skoro nawet tacy jak Griezmann, Coutinho czy Depay, a więc piłkarze dużo lepsi mieli z tym problem.
Mam wrażenie, że szybciej moja teoria się sprawdzi niż twoja. Przykładów jest cała masa ale nie widzę sensu wszystkich wypisywać.
Za to ty możesz wypisać przykłady z twojego punktu widzenia, a więc średniaków jak Sorloth, którzy poszli do dużego klubu i z miejsca się sprawdzili, tylko najlepiej żeby to było trochę więcej niż miesiąc - dwa (już nawet nie mówię o 15 latach bo takiego nie znajdziesz to już teraz ci mówię). Dasz radę?
0
@shaun Jeśli chcesz to możesz przecież uważać, że Lewandowski to fart, a Sorloth lub inny napastnik tej klasy to TOP tylko nie mogą tego udowodnić bo nie mieli szczęścia ale mnie nie przekonasz tym bardziej, że nie mówimy tutaj o napastniku, który miał dwa bardzo dobre sezony i strzelił w nich 70 bramek tylko o gościu, który gra na wysokim poziomie 15 lat, strzelił 600 bramek sprawdzając się w każdej lidze, każdym klubie i każdych rozgrywkach. To nie jest fart, szczęście czy przypadek.
Przypadkiem to możesz dziecko zrobić przez nieważność.
Poza tym wszystkim to naprawdę wątpię żeby ktokolwiek patrząc na statystyki Lewego kiedykolwiek powiedział "a to ten co strzelił 600 bramek ale miał 1000 setek to znaczy, że słaby" - oczywiście żebyś zaraz nie doczepił się do jakiegoś słówka, ja nie mówię, że to nie ma znaczenia ale to działa też w drugą stronę. To, że ktoś miał w karierze 100 setek i strzelił z tego 50 bramek nie znaczy, że po 200 setkach będzie miał 100 bramek czy więcej...
5
@shaun Nie gdzieś widziałem tylko sam to policzyłem dlatego o tym napisałem. Może wyżej źle to sformułowałem ale tak właśnie było dlatego ta lista nie do końca mi się podoba (już mniejsza o ilość meczów) bo ktoś wybrał sobie drużyny z TOP-u i "udaje", że to jedyna słuszność, a to jest nieprawda, a taką listę pod danego piłkarza można zrobić w wielu przypadkach.
Oczywiście nie twierdzę też, że ta lista jest całkowicie bez sensu bo daje nam jakieś dane ale jak mówiłem, jeśli ktoś wyżej stawia Benfice czy Lyon, a nawet Sevillę niż BVB to w sumie nie mamy o czym rozmawiać i nie mówię tego dlatego żeby moja racja była ważniejsza ale to kluby bardziej zbliżone do siebie niż Benfica do Barcelony... No chyba, że mówimy o całej historii ale wtedy trzeba by było wywalić stąd właśnie Lyon czy Sevillę, a wrzucić Nottingham Forrest czy inną Aston Villę, a dobrze wiemy, że mimo dobrych obecnych czy poprzednich sezonów tych drużyn od dawna te kluby nie należą do żadnego TOP-u.
O Ajaxie nawet nie wspomnę bo po pierwsze historycznie to drużyna z TOP-u, a i w ostatnich latach wcale bym nie powiedział, że są niżej od Benfiki. Od Lyonu, który swój prime miał w pierwszej dekadzie tego wieku i to głównie w Ligue 1 nawet nie wspomnę.
---
Co do 100 bramek w LM, 85 w reprezentacji i tak dalej - nie no wybacz ale jeśli na tobie nie robi to wrażenia mimo ilości setek które miał to chyba nie mamy o czym gadać. Przecież tutaj już nie tyle chodzi o te bramki co o jego długowieczność, gra na wysokim poziomie przez długie lata, utrzymywanie formy, zajmowanie się swoim ciałem tak by nie mieć kontuzji, dbanie o siebie... Myślisz, że tylko szczęście miało tutaj znaczenie?
Ja wiem, że tutaj nie lubi się Lewandowskiego ale przesadzasz i to mocno. Ja nie mówię, że masz go stawiać jakoś bardzo wysoko w historii ale gość zrobił takie wyniki o jakich wielu będzie mogło tylko pomarzyć.
A co do jego wyjątkowości - to akurat w tej rozmowie nie ma znaczenia ale jeśli chcesz widzieć to tak. Dla mnie w pewnym sensie jest wyjątkowy - nie dlatego, że kiwnie 5 obrońców jak Messi ale dlatego, że trzyma formę przez praktycznie 15 lat, strzela bramki na zawołanie i patrząc na to co powinien robić na boisku robi to świetnie.
Uważam, że piłkarsko taki Henry, Villa czy Suarez mieli do zaoferowania więcej ale strzelali mniej bramek. Z jednej strony wszechstronność to bardzo ważna kwestia ale z drugiej napastnik przede wszystkim ma strzelać bramki.
Pamiętasz Ronaldinho? Moim zdaniem jest to TOP, uważam, że nawet Leo Messi nie miał takiej magii, lekkości jak Ronnie. Za "zwykłe" umiejętności czysto piłkarskie stawiam Ronaldinho na 1 miejscu, no może kłócił bym sie z Leo ale historycznie patrząc na inne aspekty mało osób daje go nawet w TOP 10... I ja także jednak nie dam go wyżej od Cristiano Ronaldo bo poza magią liczy się coś więcej, a chyba nie twierdzisz, że Ronaldinho to zwykły piłkarz których jest na pęczki?
I to samo z Lewandowskim tylko trochę w drugą stronę - nie ma tej magii, nie czaruje ale jego rolą na boisku jest strzelanie bramek, a robi to świetnie i mimo iż David Villa moim zdaniem piłkarsko potrafił trochę więcej to nigdy w życiu nie postawie Villi nad Lewandowskim biorąc pod uwagę całą karierę.
Nie tylko Villi bo Drogba, Szewczenko, Van Nisterlooy, Van Persie, Eto'o, Forlan, Cavani, Zlatan to wszystko TOP ale Lewandowski u mnie stoi jednak wyżej.
0
@Maker0 Mimo wszystko ten mecz dopiero za 2 tygodnie i to na etapie ćwierćfinału LM więc trzeba być przygotowanym, że na tym etapie będą trudniejsi rywale i trudniejsze wyjazdy aczkolwiek moim zdaniem Barca miała szczęście, że trafiła akurat na BVB bo mogłoby być gorzej, jak na 1/4 LM to moim zdaniem dużo lepiej grać z BVB niż Bayernem, Interem, PSG, Realem czy Liverpoolem.
Oczywiście to dalej nie zmienia, że w Dortmundzie będzie ciężko ale zanim rewanż to najpierw pierwszy mecz w Barcelonie.
Nie wiem jaki będzie wynik ale możliwe jest, że Barcelona wygra pierwszy mecz na przykład 3:0 i wtedy będzie dużo łatwiej w rewanżu. Oczywiście wiem że 3:0 nie gwarantuje awansu i nawet sama Barcelona o tym przekonała się już nie raz ale w tym momencie myślę że to byłaby naprawdę dobra zaliczka i wtedy dużo łatwiej grałoby się w rewanżu ale zanim rewanż na BVB, zanim pierwszy mecz to najpierw dzisiaj trzeba wygrać rewanż na Metropolitano z Atletico i powinno być teraz najważniejsze, a nie przejmować się tym co będzie za dwa tygodnie.
0
@shaun Nie, ty twierdzisz, że szczęście było kluczowe, a to nie prawda.
Na pewno żeby być na szczycie trzeba mieć szczęście ale bardziej kluczowe były umiejętności piłkarskie, umiejętność strzelania bramek, znalezienie się w dobrej sytuacji, praca, trening, wytrzymałość itd. to wszystko złożyło się na sukces i na pewno nie każdy napastnik na miejscu Lewandowskiego nie strzelałby tyle bramek. Nie jest to możliwe nawet mając tylko szczęście.
Zresztą co ja ci będę mówił, z twojego postu wynika, że tylko Lewandowski miał szczęście do drużyn, a to jest nieprawda. Nawet jakbyś miał rację to większość napastników tej klasy gra w TOP klubach, jakoś nie widziałem żeby Suarez, Ronaldo, Aguero, Benzema czy Henry w prime szli do Jagiellonii Białystok. Wszyscy grali w klubach, które grały ofensywnie i tworzyły okazje dla napastników bo napastnicy są głównie od tego by kończyć akcje.
Chyba tylko wy - ty i Alex uważacie, że napastnik ma robić wszystko poza strzelaniem bramek, a jak nie strzela to jest hejt bo nie strzela nawet kelnerom.
6
@AlexDark00 Tylko ja nie porównuje ich gry, a strzelenie bramek.
Robert Lewandowski w tym aspekcie jest jednym z najlepszych w historii i nawet sezon 15/16 Suareza tego nie zmieni.
Poza tym nieźle porównywać sezon prime w wieku 29 lat do "dziadka", który w wieku blisko 37 lat strzela we wszystkich rozgrywkach w niecały sezon 38 bramek... Kiedy to Suarez w tym wieku musi grać w amatorskiej MLS.
O różnicach w drużynie nawet nie wspomnę... No chyba, że mając obok Leo, Neymara, czy Iniestę gra się gorzej bo to zwykle pachołki to ok. Twoje zdanie.
Zrozum, że nikt tutaj nie stawia Lewego wyżej od Suareza - w każdym razie nie w prime tylko uważa, że Lewy jako napastnik spisywał się całą karierę świetnie. I tak teraz gra trochę gorzej - nie da się ukryć (Luis Suarez nie grał gorzej? Nie kopał się po czole szczególnie w LM?) ale jak na napastnika wciąż wywiązuje się ze swojej roboty świetne.
Owszem, mógłby czasem coś więcej strzelić ale jeśli dla ciebie 38 bramek w 42 meczach i 25 bramek w 28 ligowych meczach tego sezonu to mało to znaczy, że masz nierówno pod sufitem. I to nie jest obraza tylko po prostu jesteś albo ślepo zapatrzony w Suareza albo zwyczajnie w świecie nie masz jaj by przyznać, że gość którego nie lubisz potrafi grać w piłkę i strzelać bramki.
5
@shaun No właśnie - gdzie jest słowo klucz? Mniejsza ilość meczów... Wyżej napisałeś, że Lewandowski strzela tak dużo bramek bo ma więcej meczów ze słabszymi, a tutaj podajesz statystykę próbując umniejszyć Lewemu gdzieś tam tylko zaznaczając, że ma mniej meczów, a to jest duża różnica bo jeśli ktoś w 100 meczach przeciwko najlepszym strzelił 30 bramek to jest to bardzo dobry wynik ale jeśli ktoś strzelił 25 bramek w 35 meczach to mimo iż liczbowo mniej to robi to dużo większe wrażenie.
Poza tym ta "twoja" lista jest bez sensu bo są na niej takie kluby jak Lyon, Sevilla, Benfica czy Porto (ok, oni wygrali LM w tym wieku), a nie ma choćby Ajaxu czy BVB czyli drużyny na przestrzeni tych choćby 25 lat (obecny wiek) jest drużyną dużo lepszą od wyżej wymienionych.
Poza tym takie listy z góry są bez sensu bo nie da się do końca stwierdzić kto jest najlepszy tzn. kiedy Valencia była w totalnym TOP-ie (mistrzostwo Hiszpanii, dwa finały LM) to Sevilla była mocno średnia, a mimo to jednych na liście nie ma, a drudzy są..., a przecież historyczne Valencia stoi wyżej mimo że Sevilla nawaliła tych pucharów LE.
Bayer Leverkusen także grywało w finale LM, bywali bardzo mocni w Bundeslidze ale oczywiście, ich się pomija bo to zespoły z Bundesligi, a więc z ligi w której grał Lewandowski, a to niewygodne.
Mimo wszystko Robert Lewandowski z tymi drużynami z tabeli ma 47 bramek, a więc łapie się na jej sam dół ale gdyby nie robić sobie jaj i doliczyć bramki z BVB bo to drużna, która powinna być w tej grupie (i akurat Lewy strzelał im w czasach gdzie się liczyli i często grali w LM) tym bardziej, że są tam zespoły słabsze to miałby ich 74, a więc byłby najprawdopodobniej na 3 miejscu choć zapewne inni też coś mogli ustrzelić BVB więc mogłyby być tam różne przetasowania choć raczej nie duże bo żaden z tych piłkarzy w Bundeslidze nie grał poza chyba Raulem, a w europejskich pucharach aż tak dużo się nie strzela.
Inna sprawa w ogóle z kiedy ta lista... Bo nijak nie jest tam napisane i nie wiem czy to lista z poprzedniego sezonu czy zrobiona 5 lat temu i są w niej duże braki u innych piłkarzy.
---
"Moim tematem nie są napastnicy typu Sorloth ani że Lewandowski jest słaby,"
No jak nie? Od czego zaczął się temat?
Teraz twoja wypowiedź z wyżej:
"a jakby do DZISIEJSZEJ Barcy, tej konkretnej, z tego sezonu, wstawić Davida czy Sorlotha (czyli niezłego napastnika, nie fajtłapę typu Nuneza czy Jesusa), to prawdopodobnie też by mieli ogromną ilość goli."
Jasno z tego można wywnioskować, że uważasz, że Sorloth lub inny napastnik tej klasy wchodzi do Barcelony i prawdopodobnie z miejsca robi takie same wyniki.
I na koniec, nigdzie nie napisałem, że Lewandowski jest wyjątkowy. To ty sobie coś ubzdurałeś i teraz nie wiedząc jak z tego wyjść udajesz, że tematem było co innego.
Ja tylko uważam, że Robert Lewandowski to napastnik dużo wyższej klasy co Sorloth, Barrios, David czy Lukaku choć Belg jest dużo bliżej Roberta niż pozostała trójka i nie strzelali by tyle bramek co Lewy na jego miejscu przez tak długą karierę na tyłu formatach, a napastnicy jak Kane, Haaland czy inny Benzema to bardzo podobna półka i bardzo możliwe, że na miejscu Lewego robili by podobne liczby, a może nawet lepsze (ale to działa też w drugą stronę, kto wie czy Lewy zamiast w Haalanda dwa lata temu w City nie strzeliłby jeszcze więcej) tym bardziej, że Lewandowski po sezonie kończy 37 lat, a choćby Haaland to "młodzik" w porównaniu do Polaka.
1
@Jakchcesz Podobno Lucas Barrios i Alexander Sorloth mają wygrane LM z trzema różnymi klubami z tym samym trenerem ale w FIFIE. Nie wiem czy się liczy.
8
@AlexDark00 Dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że Luis Suarez w sezonie 15/16 miał totalny prime, miał najlepszą lub jedną z najlepszych drużyn w historii futbolu i był w najlepszym wieku dla piłkarza?
Dlaczego prime Luisa porównujesz do 35-37 letniego Lewandowskiego?
Zabrakło argumentów?
---
"Luisito w La Liga miał o wiele więcej w sezonie 15/16 niż lewy przez ostatnie 3"
I widzę, że matematyka też dla ciebie za trudna.
1
@shaun Ja też kiedyś sprawdzałem liczbę bramek z mocnymi drużynami i Robert Lewandowski ma ich bardzo dużo, od wielu innych świetnych napastników więcej - dlaczego to się nie liczy?
Tylko, że Harry Kane to napastnik na poziomie Lewandowskiego więc dlaczego w ogóle o nim wspominasz? Przecież tej klasy napastnik teraz w Barcelonie także mógłby strzelać tyle co Lewy albo i więcej - tematem byli napastnicy typu Sorloth, Barrios czy David, a więc drugiej czy nawet trzeciej kategorii, a poza tym drugi sezon Kane'a w Bayernie i już tak pięknie nie wygląda. Gdyby nie rzuty karne do których oczywiście nic nie mam bo bramka to bramka ale jednak Harry Kane bez nich wyglądałby jeszcze gorzej od Lewandowskiego a nawet z nimi wygląda słabej w tym sezonie.
1
@Danny Gaucho Być może jest ogarnięty i w porządku - nigdzie nie pisałem, że nie jest ale w tym temacie plecie jak potłuczony.
Jeśli ktoś strzela 600 bramek w karierze, sprawdza się w każdej lidze, każdej drużynie i w każdych rozgrywkach, zdobywa masę koron króla strzelców, złote buty i wiele pucharów w tym najważniejszych jak Liga Mistrzów totalne ją rozwalając to to nie jest szczęście, a w każdym razie nie tylko.
Szczęście to miał Douglas, że znalazł się niewiadomo jakim cudem w Barcelonie sezonie 14/15 i zdobył tryplet (chociaż w nie zagrał to nie wiem czy się liczy) grając w pięciu meczach.
3
@mekston Szczęściarz z niego. Szczęście do klubów, trenerów, przecinków i jeszcze wszystko na pustą lub z karnego. Niesamowite.
0
@Lucyffffer1922 Czy wystarczy remis to się dopiero okaże po 34 kolejce ponieważ do El Clasico jest jeszcze aż pięć kolejek, a w międzyczasie Puchar Króla i Liga Mistrzów.
Bardzo się cieszę, że wierzysz w Barcelonę ale na tym etapie mimo wszystko niczego być pewnym nie można, a więc na dzień dzisiejszy nie powiedziałbym że remis z Realem wystarczy do mistrzostwa.
3
@maroon Coś w tym jest. Pamiętam jak dawniej czekało się choćby na El Clasico, a potem tych meczów w sezonie było tyle, że serio zaczęło to być nudne.
Tak samo teraz z LM. Niby powiększyli żeby było ciekawiej, a już Barcelona zagra drugi dwumecz z drużyną z którą grała w fazie ligowej, a bardzo możliwe że w półfinale trzeci.
Niby nie jest źle ale jednak liczyło się na trochę innych rywali niż w fazie ligowej.
0
@Lucyffffer1922 Bardzo prawdopodobne, że ligowe El Clasico zdecyduje o tytule mistrza Hiszpanii, a więc w około miesiąc trzy El Clasico mogłyby zadecydować o Tryplecie lub o jego braku.
2
@Danny Gaucho Ale to wciąż mniej niż Robert Lewandowski. Miałem na myśli to, że skoro według niektórych Lewandowski jest słaby i/lub miał tylko szczęście w swojej karierze to napastnicy typu Lukaku powinni wciągnąć go dupą, a tymczasem kolejna statystyka pod Lewandowskiego.
Znajdź coś pod Barriosa, Lukaku, Davida czy Sorlotha (on chyba też strzelił rok temu 4 Realowi?) bo koledzy @shaun i @AlexDark00 cię zlinczują.
1
@shaun Jak kolejne? Przecież BVB to jedna z najlepszych drużyn tego wieku więc?
No chyba, że przyznajesz, że była nią ale z Robertem Lewandowskim, a nie bez niego. Zdecyduj się w końcu.
Druga sprawa, nie wiem nie liczyłem kto ile razy grał z Maltą czy inna Crevną Zvezdą. Nie twierdzę, że Robert Lewandowski nie miał tego szczęścia co do drużyn ale byle jaki pachołek nie strzeli tyle bramek co Lewandowski, chcesz przykład? Zobacz sobie ile strzelał tym najlepszym - także ma takich bramek bardzo dużo, bramki w półfinałach czy finałach. Nie mów mi, że to szczęście i że Sorloth, David czy Barrios zrobili by to samo.
1
@Danny Gaucho I znowu na liście nie ma Alexandra Sorlotha, Jonathana Davida, Lucasa Barriosa czy Romelu Lukaku.
@mekston trzeba to wyjaśnić. Zawołał bym "kolegów" ale nie wiem czy się nie obrażą?
0
@shaaqu Mylisz się i to bardzo. Oczywiście BVB zaczęła iść w górę jeszcze przed Robertem Lewandowskim ale to była ledwo 4-5 siła w Niemczech więc gdzie do drużyn najlepszych tego wieku?
Później pierwszy sezon Roberta Lewandowskiego i od razu mistrzostw. Tak, zgadzam się Robert nie miał w niej tak dużej roli jak Lucas Barrios ale był bardzo dobrym zmiennikiem i świetnie zabezpieczał tą pozycję na wypadek wypadnięcia ze składu Paragwajczyka.
Jego bramki też dołożyły się do mistrzostwa - bramki z meczu z Freiburgiem (2-1) czy Kolonii (1-0) były bardzo cenne i uważam, że te punkty także mogły zaważyć o mistrzostwie BVB.
Mimo wszystko tak, w tym sezonie Lewandowski nie był głównym dowodzącym ale wciąż Borussii brakowało do najlepszych drużyn tego wieku. W LE nie wyszli z grupy - oczywiście grupy nie mieli łatwiej bo PSG i Sevilla to nie byle pionki aczkolwiek w tamtych czasach PSG nie było jeszcze aż tak mocne, a poza tym skoro twierdzisz, że BVB to była drużyna jedną z najlepszych tego wieku to trochę słabo, że nie wyszli z grupy LE...
W sezonie 11/12 udział Lewandowskiego był już bardzo duży w mistrzostwie i oczywiście na start strzelił więcej bramek w lidze niż Barrios sezon wcześniej no ale o tym nie powiesz bo to niewygodne.
LM? Znowu bardzo słabo. Mając w grupie OM i Olympiakos nie wyszli z grupy...
W kolejnym sezonie BVB zaliczyła finał LM po kapitalnych wyczynach Lewandowskiego - choćby 4 bramki z Realem w półfinale (widziałeś to w ogóle?).
I tak, Robert Lewandowski miał szczęście ale to co ty piszesz jest totalnie z dupy, BVB ewoluowała, szła do góry ale drużyną jedną z najlepszych w tym wieku stała się z Robertem Lewandowskim, a nie bez niego.
Nie twierdzę, że Robert na tym nie skorzystał bo miał świetnych piłkarzy do gry ale i oni skorzystali na grze z Lewandowskim.
Mów co chcesz, możesz nawet Wichniarka postawić nad Lewym bo przecież strzelał powyżej 10 bramek w Bundeslidze grając w totalnym ligowym no name (idąc "waszym" tokiem myślenia, skoro strzelał w słabym klubie to w lepszym strzelał by więcej) ale to nie zmieni tego, że ewolucja BVB to także dzięki świetnej grze, formie i wielu bramek Roberta Lewandowskiego.
Zamiast go doceniać to szukasz jakiś dziwnych przykładów żeby mu umniejszyć, po co?
4
@shaun "No był królem strzelców eliminacji, brawo. Jakiś Ermin Siljak też był jak mu się udało postrzelać Cyprowi i Malcie."
To dlaczego cała masa napastników włącznie z Henry'm, Del Piero, Mbappe, Szewczenko, Klose, Inzaghim, Pauletą, Villą, Torresem, Raulem nie potrafili nabijać statystyk na Cyprze i Malcie? Zakazano im?
4
@AlexDark00 Możesz mi wytłumaczyć o co ci chodzi?
Wybacz ale akurat teraz nie wiem o kim mówisz.
Jedynym z dwójki Suarez - Lewandowski, który miał ponad 40 goli w lidze był Lewandowski.
A co do tego, że ciężko miał strzelić połowę rekordu La Liga to coś ci powiem - Luis Suarez w wieku Lewandowskiego, a więc mając 35 i 36 lat (rocznikowo) strzelał dużo gorzej. W sezonie 2021/22 Suarez strzelił zawrotne 11 bramek, a sezon później "uciekł" do Brazylii.
Robert Lewandowski w podobnym wieku, a więc 35 lat strzelił 23 bramki w sezonie 22/23 i 19 bramek w sezonie 23/24, a więc w wieku prawie 36 lat.
W tym roku skończy 37 lat, a już teraz po 28 meczach ma 25 bramek kiedy to Luis Suarez od dawna bawi się w amatorskiej lidze MLS bo w Hiszpanii już nie dojeżdżał.
Ładnie Robert Lewandowski cię tutaj masakruje.
A żeby jeszcze bardziej cię zmasakrować to dodam bramki w LM - Robert Lewandowski w tym samym okresie, a więc w wieku 35-37 strzelił 17 bramek w LM (sezon wciąż trwa) kiedy to Luis Suarez strzelił całą jedną w sezonie 21/22, a więc w ostatnim sezonie przed "ucieczką" z Europy mając uwaga 35 lat... To Lewandowski w wieku blisko 37 lat strzelił w samym tym sezonie 9 razy więcej.
Coś tam jeszcze masz do powiedzenia? Co teraz wymyślisz?
0
@Gibbon_FCB "a niedługo rewanż na BVB"
To raczej oznacza, że chodzi o mecz, który będzie za 2 tygodnie, a nawet jeśli jest to jakiekolwiek nawiązanie do meczu z fazy grupowej to Barcelona akurat tam wygrała. Może nie jakoś szczególnie wysoko ale jednak więc nie rozumiem tego strachu - oczywiście trzeba uważać bo to trudny teren, szanować rywala ale spokojnie, po co wychodzić tak daleko w przyszłość?
Jeszcze pierwszego meczu nie było, a tutaj już panuje strach co będzie w rewanżu.
I do tego ten dzisiejszy mecz, który na ten moment jest najważniejszy - łatwo nie będzie tu pełna zgoda ale mam wrażenie, że strach jest nie po właściwej stronie.
0
@Maker0 Niedługo rewanż w Dortmundzie? Jak wy mnie tutaj zadziwiacie. Jeszcze pierwszego meczu nie było, a ty już martwisz się o rewanż.
1
Musi dzisiaj Barcelona wygrać z Atletico i awansować do finału Pucharu Króla.
Tylko Barcelona jest w stanie ograć Real - oczywiście to nie oznacza, że na pewno wygra ale Ateltico na samym starcie jest przegrane tym bardziej w takim meczu jak finał, a Barcelona w tym sezonie dwa mecze z Realem, dwa zwycięstwa i bilans bramek 9-2.
Tylko Barcelona jest w stanie uratować futbol bo zdobycie pucharu przez tak grający Real to byłaby totalna masakra piłki nożnej. Mam nadzieję że do tego nie dojdzie j to Barcelona sięgnie nie tylko po to trofeum ale i wszystkie pozostałe.
1
Jakbym miał pewność, że Barca będzie w finale i ich zleje to chciałbym Madryt w finale ale wolę nie ryzykować i lepiej niech jakimś cudem dzisiaj odpadną.
2
Real Madryt jest tragiczny ale Real Sociedad to nieźli frajerzy.
Real Madryt sam sobie strzelał bramki, mieli wszystko do awansu, a tymczasem Remiro postanowił mieć wylew akurat dzisiaj. Tragedia.
Sociedad nadaje się do spadku.
1
Real Madryt jak zwykle dużo szczęścia ale zobaczcie na ten wylew Remiro.
Przyzwyczajajcie się bo w Lidze Mistrzów niedługo bramkarze Arsenalu i PSG będą mieli podobne wylewy.