addept
Dołączył/a: wrzesień 2024
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@kacperFCB_ w tej drugiej akcji i owszem, zgadzam się, w pierwszej powinien ruszyć Rashford, bo to trochę inaczej wyglądało, ale wybaczam mu, on się dopiero uczy grać na 9-tce, podczas gdy np. Rekin kilka lat się do tej pozycji przymierza.
1
@Coveta czepianie się Yamala. Gdyby zwłaszcza Rashford w pierwszej połowie miał podobne czucie gry jak Fermin czy też przewidywanie Lewego, to Yamal miałby być moze jeszcze ze dwie asysty, ale Rashford nawet nie ruszył do piłek adresowanych na wolne pole przy dłuższym słupku. Lewy by tam był na 100 %.
Co do drugiej połowy i sytuacji gdy Yamal nie odegrał Ferranowi, to widać było, że to nieporozumienie. Yamal chyba kątem oka go nie zauważył, natomiast instynktownie wystawił na długi słupek, gdzie akcję zazwyczaj w tego typu sytuacjach zamyka Raphinha, który jednak tam się nie pojawił. To nie był strzał Yamala, to było podanie.
6
@Tymoon19 Zgadzam się. Były jeszcze w pierwszej połowie takie dwa podania na długi słupek ze strony Yamala, na wolne pole, piłki idealne dla Lewego lub Raphinhy, ale Rashford nawet do nich nie ruszył, a Raphinhy też tam nie było. Lewy by tam był.
5
@vangoor Yamal również zagrywał ze dwa razy dobrze w puste miejsce na długim słupku w pierwszej połowie, ale nie było tam Lewandowskiego (bo nie grał, a pewnie by tam był), ani też Rashforda ani Raphinhy.
6
@fantom102 zszedł? Nie zauważyłem, żeby schodził
4
@wariacik96 żaden nie chciał być "drewniakiem", któremu "na pustaka" odbiło się "od sęka" i wpadło do bramki, żeby nie podpaść La Rambli xd
3
@nike007 wcale nie było tak różowo, nie uniknął błędów w wyprowadzaniu piłki, tak samo Cubarsi. Widać było brak Martineza, natomiast łatał jego brak jak mógł de Jong, który bardzo ładnie wyprowadzał piłkę z linii obrony do przodu.
4
Mam nadzieję, że dzisiaj bez urazów (Eric kopnięty w kolano, to mam przed oczami). Martwi trochę Kounde. Nie zjadł chyba snickersa. Nie był sobą.
Reszta w porządku. Dobre przetarcie przed ligą.
11
Rekin nie chciały być gorszy od Rashforda. Najpierw zaliczył asystę, a teraz skopiował pudło sezonu
0
No to wchodzą Kounde oraz Rekin. Do boju.
1
@Carlosss ja też jestem optymistą, ale tak jak piszesz, potrzebuje jeszcze czasu i zgrania.
0
@van Baster dot tego chyba asysta drugiego stopnia przy bramce Raphinhi, jeśli się nie mylę
1
@lukmrz to prawda. Włączył wyższy bieg
3
@grzechu1999 trochę biedny, bo jeszcze niedawno nasz,a wielu widziało go jako zmiennika dla Balde.
0
@van Baster Fermin za to idealnie czyta przestrzeń.
5
Biedny ten Alex Valle. Niemiłosiernie ogrywamy przez Yamala
5
Dwa razy po ostatnich akcjach Yamala zabrakło w polu karnym ... Lewandowskiego. Ewentualnie Ferrana.
4
Fermin. Jedyny który nie kombinuje i kiedy trzeba strzelać to strzela bez zastanowienia. Brawo
0
@davor1969 po 30 minutach nadal Rashford. Po prostu wygląda na lekko zagubionego. Chociaż ma mocną konkurencję w postaci Raphinhi
3
Na razie trudno wskazać najsłabsze ogniwo, bo cała drużyna gra tak sobie, ale jakbym musiał wskazać, to byłby to Rashford.
Edit. Ledwo napisałem i Ferrmin brameczka
4
A pisałem, że mam wątpliwości czy zagra Ferran, który miał problemy zdrowotne ostatnio i w związku z tym nie wykluczam, że zagra jednak w pierwszej jedenastce Rashford w miejsce Lewandowskiego.
2
... czyli wróci do pełni formy (miejmy nadzieję, za jakieś 3-4 miesiące)
0
@Guillegavira To niech pogra trochę przeciwko Yamalowi i Raphinhy w gierkach treningowych, więcej się nauczy. Przykładem ostatnio ten nasz młody lewy obrońca, którego wziął "na warsztat" Yamal właśnie. Był gdzieś z tego filmik.
9
Ale to przecież oczywiste, że zawodnik jest wartościowy tylko wtedy, gdy jest zdrowy, gotowy do gry i w formie.
Pracownik w firmie też, jeśli jest ciągle chory lub też nieefektywny w pracy na tle współpracowników, to nie jest wartościowym pracownikiem.
Panie Ramelow, Pan nigdy nie był chyba w zwykłej pracy. Pan myśli, że z pracownikami na etatach w firmach się pieszczą i jeszcze może premie i nagrody oraz podwyżki dają, gdy ktoś nie spełnia wymogów firmy i na tle reszty wygląda słabo lub ciągle choruje.
2
Ciekawe czy Ferran już w pełni sił. Jeśli nie, to szykuje się Rashford na 9-tce ... albo Raphinha.
PS. Redakcja serio prognozuje Martina na środku obrony? Przecież to ma być raczej ostateczny test przed ligą. Czyli Redakcja uważa, że Martin będzie naszym podstawowym środkowym obrońcą? Nie no, to chyba żart. Przecież przed nim są jeszcze Araujo i Christensen.
2
@4Fabregas4 Skoro Araujo w styczniu tak bardzo zależy na Barcelonie i oferta Juve nie miała dla niego znaczenia, to dlaczego ta saga z jego potencjalnym transferem do Juve toczyła się przez tak długi czas? Dlaczego nie uciął jej wówczas jasnym, krótkim przekazem?
Jakoś teraz, w sezonie letnim potrafił od razu zdementować krótko swoje odejście. Fermin czy Casado też nie zwlekali, tylko stwierdzili, że nigdzie się nie wybierają.
Araujo wówczas zwlekał bardzo długo z deklaracją, że zostanie. Może i chciał zostać, ale jeśli tak, to wykorzystał niepewność do wyciągnięcia z klubu nowego, wyższego kontraktu, znając dobrze trudną sytuację finansową klubu i mając świadomość, że nie grając nie ma zbyt wiele argumentów za podwyżką, ale potencjalny transfer na tyle wystraszył działaczy i Flicka, że dali mu to, co chciał.
No, faktycznie, przykładny, wierny klubowi zawodnik oraz kapitan, wcale nie myślący o kasie i samym sobie. Różnica między nim a Martinezem jest taka, że Martinez odszedł z klubu, żeby napychać sobie kieszenie kasą od Arabów, natomiast Araujo, będąc rezerwowym zawodnikiem w sezonie, napchał sobie kieszenie kasą Barcelony, wykorzystując w tym dwutygodniową sagę transferową do Juve.
2
Mają rozmach ...
1
@Lionel_Messi10 po co mamy go kupować, skoro strzela "na pustaka" jak Lewy? xd
2
@Hshdhrhdh Introwertyk.
W pracy nowo zatrudnieni nie wierzą, gdy to mówię, bo jestem duszą towarzystwa, ale jak konsekwentnie odmawiam wyjść na imprezy/spotkania z ludźmi z pracy, których w sumie lubię lub też, gdy raz na ruski rok pójdę na takie spotkanie/imprezę po 1-1,5 godzinie takiej imprezy/spotkania zmywam się do domu, bo mam dość, to ci co pracują ze mną już wiele lat, wreszcie w to uwierzyli, a nowi zaczynają wierzyć.
Uwielbiam w pracy "dbać o dobrą atmosferę", ale potem nie chcę tych ludzi znać na resztę dnia i chowam się w zaciszu domu, bo muszę zregenerować siły i energię społeczną. Przed rodziną też uciekam często (jestem singlem, więc nie jest tak, że uciekam przed żoną i własnymi dziećmi xd)
0
@4Fabregas4 To jest jak wypychanie
1. https://weszlo.com/2025/04/09/ter-stegen-barcelona-claudio-bravo-manchester-city/
"– To prawda, że po dwóch sezonach rozważałem nawet zmianę klubu. To był czas, kiedy nie byłem zadowolony z sytuacji w FC Barcelonie, ponieważ chociaż zdobyliśmy wiele tytułów, nie grałem w La Liga. 25 lub 28 meczów w sezonie w rozgrywkach pucharowych już mi nie wystarczało. Chciałem być niekwestionowanym numerem jeden. Mieliśmy nawet spotkanie z Guardiolą, który do mnie przyleciał. Wyjaśnił mi swoje pomysły i powiedział, że podpiszę kontrakt z Manchesterem City i że bardzo chciałby mnie mieć. Pep bardzo się postarał. Powiedziałem sobie, że to może być rozwiązanie mojego problemu. Plan, który mieli w City, wydał mi się bardzo interesujący – przyznał bramkarz Barcy."
Ter Stegen niebezpośrednio opisał, jaki nacisk wywołał na klubie, żeby ostatecznie wyszło na jego: "– W pewnym momencie poszedłem do Luisa Enrique i powiedziałem mu, że chcę odejść, ale on na to nie pozwolił. Powiedział też, że przekaże klubowi, że nie powinni się zgodzić na moje odejście pod żadnym pozorem. Odpowiedziałem, że z jednej strony jestem bardzo wdzięczny, ale z drugiej chcę być numerem jeden. Kiedy powiedział, że powinniśmy zobaczyć, jak pójdzie mi presezon, prawie straciłem panowanie nad sobą, ale ostatecznie udało mi się opanować."
Czyli: bał się rywalizacji, powtarzał, że chce być niekwestionowanym numerem jeden. To jest nacisk. Do tego na słowa trenera, że powinni zobaczyć to po presezonie, przyznał, że niemal stracił panowanie nad sobą, bo chciał być numerem jeden bez względu na wszystko i nie chciał z nikim rywalizować.
2. Wspomnienia Bravo.https://tribuna.com/en/news/fcbarcelona-2024-07-26-i-was-better-bravo-opens-up-on-ter-stegen-rivalry/
"Sporting-wise, of course, he [Ter Stegen] couldn't bench me," Bravo recalls."
"That was my letter of introduction at Barca: 7 games without conceding a goal. How are they going to get me out?"
""The first year I finished as La Liga champion and won the Zamora trophy. I conceded maybe 15 or 16 goals, I don't know. In a league season, very few have done that. (He actually conceded 19 league goals that season)."
"It was like putting your stamp there: okay, to bench me out you have to do more."
Czyli Bravo twierdzi, że ter Stegen według niego nie był w stanie go wygryźć ze składu czystą rywalizacją i musiał się uciec do pozaboiskowych gierek, by się pozbyć rywala.
Reasumując: Marc nie zasługuje na opaskę kapitana, a do tego boi się samej rywalizacji i robi wszystko, by być pierwszym bramkarzem, ale nie na boisku, tylko poza nim. Robił to za Bravo, robi to teraz.