challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Mysle, ze w swojej ocenie sie mylisz. Mowisz o wrazeniach powierzchownych z krotkiego okresu i bardzo zdecydowanie je oceniasz, tymczasem latwo wskazac przyczyne. To kwestia psychologiczna. Napastnicy wiedza, gdy sa w gorszej formie fizycznej. Jak nie idzie, szukaja innych srodkow. Po niedawnej kontuzji Suarez ma nadwage. Gdy jest w optymalnej formie, nie szuka karnych co akcje, tylko sadzi takie hat-tricki, ze ludzie potem ogladaja je na youtubie z wypiekami na twarzy.
0
Stan murawy to dobre wytlumaczenie druzyny aspirujacej do wicemistrzostwa. Slabiutenko Pique, zbedne 5 kilo Luisa, Messi do 84. minuty stojacy w korku na M-45, a druzyna wygrywa mimo to. Duzy wynik Valverde. Wszyscy sympatycy Paulinho musza miec dzisiaj smieszne miny.
6
W bardzo typowej, a do tego spodziewanej, bo w lipcu nie bedzie go w klubie. Oby gral jak najczesciej w podstawie takich meczow jak dzisiejszy.
2
Celna diagnoza, elegancko wylozona. Kciuk wysoko w gore. Wniosek o treningach broni sie sam, patrzac, co w pressingu dzieje sie w ostatnich meczach u tych samych przeciez pilkarzy. Watek o jajach godny przejecia i popularyzowania.
0
Ta Barca nie umie faulowac. Nie ucza tego w Masii. Do klubu sprowadzani sa pilkarze z tej samej gliny. Pewni obroncy lub defensywni pomocnicy potrafia robic w meczu po 5-6 fauli i nie dostac zadnej kartki - to tzw. miekkie faule w srodku pola, ktore sa sztuka (defensywna) sama w sobie. Na Camp Nou tego nie ma. Busi nie fauluje, on laduje sie ludziom w nogi. Jest w tym nieporadnosc i nieudolnosc. Xavi, Iniesta, Messi, Bojan, Bartra, Pedro, Cesc, Montoya, S. Roberto - brak faulu albo zagrywki, za ktore sam dawalbym kartki. Jeden Valdes mial inna mentalnosc. Pech, bo gral na bramce. Druzyna A - Alves, Alba, Alexis - ma te przykra ceche, ze nie panuja nad nerwami. Sa wobec rywali nieszkodliwi albo widza na czerwono. Masche gra za blisko bramki, jak na jego styl 1na1. Rakitic - ofensywny pomocnik przeflancowany na poldefensywnego. Pique gra na 60%, bo ma Shakire i Kerad Games. Od dawna nie walczy na boisku o zycie, zupelnie zrozumiale.
Bardziej fizyczna gra od 4-5 lat jest ugruntowanym trendem taktycznym na europejskim szczycie. Barca latami ignorowala jak sie rozprzestrzenial. Od Mou, Bilbao i Atleti po polowe ligi i cala europejska czolowke. Akcja (tiki-taka) rodzi reakcje, tak jest cala historie pilki. Nawet Papcio Wenger to zauwazyl, wsadziwszy do skladu Coquelina, a potem Xhake, Mustafiego, Kolasinaca. Tottenham, coraz techniczniej grajaca Chelsea, Fernandinho w City, Vidal w Bayernie, Casemiro i Kroos w Realu, a to same ekipy grajace ofensywna pilke, nie defensywne Atleti i Juve. Barca wtopila. Przespala. Valverde, Semedo i Paulinho sa krokiem w dobra strone, spoznionym o pare lat i kilka trofeow. Konkurencji dzis za duzo, za silnej na sklad wypakowany chuchrami i jeden styl gry na wszystkich az po grob.
Gdy hajsu w futbolu mnostwo i stale przybywa, poziom meczow rosnie. Dotyczy to top5 europejskich lig, tym bardziej dotyczy pucharowej fazy Ligi Mistrzow. Po boisku biega jeden sedzia. Jak sto lat temu, gdy wszyscy byli reprezentacjami San Marino. Tempo gry dla sedziow jest za szybkie. Od jakichs 3 lat ogladam mecze pod tym katem. (W angielskiej co kolejke ktos jest pokrzywdzony jak Barca. Roznica miedzy Anglia a Hiszpania polega na tym, ze tam co kolejke to inny klub, w Hiszpanii najczesciej jeden i ten sam.) A poniewaz maja rodziny, prace i internety, sedziowie lubia swiety spokoj i zanim wysadza czerwona kartke, ktora na topie czesto decyduje o wszystkim - zastanowia sie 15 razy. I nawet przy bardzo brutalnych wejsciach (b. czestych w Anglii, coraz czestszych w Niemczech i LM) decyduja na korzysc podsadnego, bo nie maja wzroku 360 i woleliby ze-moze-pozniej. Do tego dochodzi presja UEFA, aby "niepotrzebnie" nie przedluzac gry z powodu grafikow TV, co prowadzi do gwizdania ogolnie mniejszej liczby fauli w duzych ligach i LM niz jeszcze 5 lat temu. Kazde warunki, chore i nierowne tez, musza determinowac Twoje decyzje kadrowe, inaczej jestes slaby i przegrywasz. Jedyna obrona na 'twarda, meska gre' jest dzis miec takich ludzi po swojej stronie. Paulinho, Yerry Mina i Marlon nie beda grac co mecz, ale sama obecnosc tego profilu pilkarzy w ekipie grajacej jak Barca daje roznorodnosc kadrowa przeciw konkretnym rywalom decydujaca w decydujacych momentach decydujacych meczow. (Wzgledem tych ogolnych tendencji, faktyczne bledy sedziow i "przypadki" to rzadkosc, choc zawsze zalosna i slusznie naglasniana medialnie.)
W oczekiwaniu na jego czerwo zostawiam to statystyce ;) Przy nim mialem na mysli zwrotnosc wzgledna. Na tle takich pociagow z weglem jak stereotypowi def. pomocnicy z Premier League czy chocby Xabi Alonso. Niewysocy, ale nabici i umiejacy zagrac bardzo fizycznie Verratti i Ander Herrera to kolejne przyklady obok Maticia, ale Kaźmirza z tego grona jednak nie usuwam. Ta jego wszechstronnosc dala Realowi 2 Ligi Mistrzow i mistrzostwo.
0
Oddzielam godne wysokiego uznania zaslugi tej ekipy w kwestii finansow od ich zalosnych porazek na polu transferow. Dwa rozne obszary. Warto dodac, ze cala swoja historie Barca nie umie robic transferow. Wyjatki sa historycznie rzadkie i potwierdzaja te regule. Latwo tez wskazac wielkich pilkarzy, ktorych Barcy udalo sie sprowadzic, ale po chwili ich tracila: Maradona, Romario, Ronaldo, inni. Gdy slyszalem/slysze: Rosell/Bartomeu nie umie robic transferow, zawsze odpowiadam: to Barca nie umie robic transferow, juz ponad sto lat. Czasy Laporty, oczywiscie, tez dostarczaja obszernego materialu na temat. A Ronaldinho zalatwil mu Rosell.
Z tym "kryminalem" to dla mnie zawsze przesada. To nie kasa kibicow, a epickie pomylki zakupowe popelniaja i inne kluby. To, ze Perez jest w te klocki najlepszy na swiecie nie znaczy, ze za przekroczenie liczby 10 polozonych transferow nalezy automatycznie zwalniac barcelonskiego prezesa. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Ludzie sa wpatrzeni w sukcesy transferowe Realu i zapomiaja, ze w zyciu nie zawsze wszystko sie udaje. Barca powinna umiec zatrudnic lepszych specow - przeciez Robert to zal - a nie umie od 25 lat. Co zrobic, taki los.
Z przychodem tegorocznym mysle wlasnie, ze lekko podniecac sie mozna (nie trzeba), bo choc klub nie ma juz wiecej Neymarow na sprzedaz - moze dac utrzymanie dobrego poziomu w kolejnych latach z wymienionych wczesniej powodow. Okaze sie.
5
To od poczatku byla kwestia czasu. Mnie zdziwilo, ze szybciej plotki w prasie niz jakas przepychanka na boisku. Szedl tam byc wielkim liderem, poki co nie daja mu nawet karnych. Kto by sie nie wsciekl ;)
2
Dla konferencyjnego stylu Lucho mam mniej entuzjazmu. Teksty miewal smakowite. W pilce (i nie tylko) trzeba wiecej dyplomacji i pokory, bo madralom brakuje dystansu koniecznego do odnoszenia triumfow. Zaczelo sie od budowania muru z mediami na konferencjach, skonczylo na niereformowalnosci Lucho w III roku. W zakresie wystawiania Gomesa, zmian po 80. minucie, zmian w ogole :), banowania Vidala, erozji pomocy, braku taktycznych reform gdy mecz sie nie ukladal, grania MNS kazdy mozliwy mecz itd. Skoro na konfach Lucho prezentowal taktyke oblezonej twierdzy, sklaniam sie ku temu, ze w relacjach z ludzmi klubu i wspolpracownikami bylo podobnie. O tym, ze bylo tak z pilkarzami pisali dziennikarze z bliskiego otoczenia klubu, rowniez Hunter czy Lowe. Po "kryzysie w San Sebastian" bylo inaczej i to dalo tryplet - ale w sezonie 16/17 nie bylo po tym sladu. Brak elastycznosci u trenera byl jednym z glownych czynnikow, ktory zabil zeszly sezon.
Biegal te ironmany i byl czasem superszorstki dla pilkarzy. Tylko ten "twardy" charakter Lucho to niezla zagadka. Ta teza kloci sie z jego nadwrazliwoscia na konferencjach i chwilami naprawde nerwowymi reakcjami. Kloci sie tez z jego smutna mina w wielu meczach, gdy szlo zle, a on wygladal na ostatnia osobe na stadionie, ktora wie, co zrobic. Wole trenerow moze mniej blyskotliwych nad mikrofonem, ale skuteczniej wywiazujacych sie ze swych obowiazkow.
3
To chyba pochopna ocena. Staram sie zagladac w kazda konfe nowego trenera i trzyma fason, zachowuje spokoj, umiejetnie paruje glupie lub podchwytliwe pytania dziennikarzy. Nie drwi z nich jak Lucho, ironia nalezy do rzadkosci. Pomijajac roznice charakterow, widac w jego zachowaniu nad mikrofonami wieksze niz u Lucho doswiadczenie trenerskie w La Liga.
9
"w lidze gra 19 zespołów i wszystkie nie mogą przegrać równocześnie."
czuje znajomosc konferencji Enrique. podoba mi sie, bo zachowuje na konferencjach duzo wiecej opanowania i uprzejmosci, ale dojechac, jak widac, tez potrafi, gdy nalezy.
0
To zostana inne zrodla przychodow - chocby przewijajacy sie watek treningówek. Jakis czas temu zrobilem sobie research, ile "malych" kontraktow reklamowych klub podpisal po Laporcie. Dobry szok. Czesc informacji o nowych nigdzie sie w Polsce nie pojawia, bo to firmy z innego obszaru geograficznego, jak azjatyckie browary. Obecnie zostal Chang (Tajlandia), jest tez Star z Nigerii. Beko i opony Lassa (Turcja), kanadyjski bank, wietnamski bank, poludniowoamerykanskie marki napojow, Nesquik itd. Dla mnie najwiekszym hitem byla rosellowa umowa w 2013 z Intelem za logo wewnatrz koszulki. 5 mln euro rocznie. Sponsoringowe mistrzostwo ;) Znaja sie na tym i tyle. Rzadko sie mowi, ile kosztuje utrzymanie w skladzie pensji wszystkich Hiszpanow-mistrzow swiata, Messiego i innych gwiazd oddawanych potem za darmo - lata leca, pensje rosna. A to wszystko bez wyraznego wzrostu cen karnetow od lat, skladek socis od jakichs 4-5 lat i bez koniecznosci siegania po nazwe komercyjna stadionu, co zrobili juz wszyscy wielcy gracze na rynku poza Realem.
2
Nic tylko kopiowac i przeslac "fachowcom" z ncplusowego studia.
0
Tak sie spodziewalem, ale to dobre pytanie i pasuje do tematu :P Przychody nie moga byc wbrew ich dzialaniom, nawet jesli takie teorie maja wielu sprzymierzencow :) Bledy w zarzadzaniu popelnia Bartomeu, zaslugi tez "popelnia" Bartomeu. Z takiego braku rownowagi w ocenie zarzadu bierze sie wlasnie brak logiki w glosach, jakich wiele pod tym artykulem. swietny obecnie (w porownaniu do kilku lat temu) stan finansow klubu nie spadl z nieba. dlatego ocena rzadow Bartomeu moze byc bardziej zlozona niz "won" :)
Porownywanie przychodow na przestrzeni lat parametrami wzrostu/spadku rok do roku (r/r) jest waznym czynnikiem dlugoterminowej analizy ekonomicznej. Jesli wydaje Ci sie, ze jest inaczej, mozesz o tym poczytac w googlach. Przy okazji dowiesz sie, dlaczego. pozdrawiam
0
Z baru i prasy ;) No to rozmowe o Barcy mamy wyjasniona. Reszta watkow zbyt przewidywalna, aby reagowac. Milego dnia :)
0
Niby to "tylko" przychody, ale jesli wypala inwestycje (w pilkarzy dajace m.in. wplywy z finalnych rund LM i pozaboiskowe, jak Espai Barca), to ten troche "wirtualny" przyrost $$$ z Neymara przyniesie zupelnie realne utrzymanie tego poziomu przychodow w kolejnych latach.
0
O jedzeniu Bartomeu zgrabne, nawet sie usmiechnalem. Przyrost prob osobistych docinek pomijam, bo poza checia szczera nalezy jeszcze miec do tego warsztat.
Nic nie zalozylem, spytalem. To roznica. Najpierw startujesz z "bandami", a 3 komenty pozniej robisz sie nadwrazliwy.
#3 zahacza chocby o rozmowy z Katalonczykami, o czym piszesz za chwile. Tym wieksze moje zdziwienie, skad agresja na Bartomeu w takich komentarzach jak Twoj. Nazywanie obecnej ekipy "bandami" itd. (Przy okazji: ci Katalonczycy opowiadali, jak wygladala kariera polityczna Laporty w partii, ktora sam zalozyl?) Co przebija wszystkie podebrane z kasy klubu, udowodnione i opisane m.in. w El Mundo miliony euro przez Laportę? Jestem ciekaw, co przestawia w opinii oczytanego (jak widac) odbiorcy strzalke w strone Laporta>Bartomeu.
Rosell w wiezeniu? Za Nike, jego sprawa.
Ban transferowy? Jak chcesz, wyjasnij czemu mialbym miec o to osobiste pretensje do Bartomeu i jego ludzi. To samo robil Real i Atletico, Anglia ma inne przepisy, czyli niesprawiedliwa przewage konkurencyjna. Typowe dla Hiszpanii "jakos to bedzie" w balansowaniu na granicy prawa. (Oczywiscie, Real jak zwykle wyszedl na tym lepiej.) Zarzad nie zatrudnial nielegalnie sluzby u siebie po willach, tylko bral talenty dla klubu, dzialal de facto na sportowa korzysc klubu, identycznie jak najblizsza konkurencja. Wyszlo na odwrot, ale tak bywa w zyciu, nie?
Sprawa Neymara - napisalem wczesniej.
"Inne przekrety" - mozesz dodac, co masz na mysli, ze przebija laportowe wałeczki tyle, aby skutkowac taka agresja do nastepcow (bo to dalej niz stonowana krytyka:). Zasluga zarzadu Bartomeu nie jest 'tylko porzadek w cyfrach i istotna redukcja dlugu' a "AZ porzadek w cyfrach i istotna redukcja dlugu". Droga Laporty ze schylkowego okresu jego kadencji byla w dluzszej perspektywie sciezka do finansowej katastrofy klubu i zagrozenia jego funkcjonowania bez drastycznych ciec budzetowych na obszarze sportowym. Katalonczycy i Hiszpanie, z ktorymi o tym rozmawialem, mieli tego swiadomosc. Oczywiscie nie zeby wszyscy ;)
0
Hit, zaczynasz watek i mowisz innym, co maja odpowiadac :D Poziom PS-a troche wyjasnia, czemu postanowiles odejsc od meritum w strone wlasnych fantazji, ale one nikogo tu nie obchodza. Skoro pompujesz sie, jak to powinien brzmiec tytul, zachowaj szczypte konsekwencji i sprobuj siegnac po jakis kontrargument ze specjalistycznego plecaka. Watek uzusu i przykladow jego popularyzacji w roznych grupach uzytkownikow jezyka w dlugim czasie wymieniasz na Motörheady i zalosne porady towarzyskie. Milo, posmialismy sie, w ten sposob rozsadne argumenty skonczyly sie na moim poprzednim komentarzu.
2
Spodziewam sie, ze rozwoj Mbappe pojdzie szybko i dalekimi susami. Wielki talent i chyba rozsadny chlopak. Jaki byl szal na Rashforda niedawno. Mbappe jest od niego lepszy i mlodszy.
Jak napisalem przed chwila Axlowi, ruszenie niebawem Ney'a dalej w swiat nie zaskoczy mnie wcale. @ Mbappe to generalnie chcialbym zobaczyc mine Neymara jak sie dowiedzial. Zaplacilbym. Duzo :] PSG generalnie wywinelo mu niezly numer, ze wzieli jego najpierw, a Mbappe w drugiej kolejnosci, cwane. Mysle, ze ze strony Paryza to zabezpieczenie na te psychike Neymara - jak nie spelni oczekiwan albo mu sie znow w druzynie za ciasno zrobi, to spoko, do widzenia, bo Mbappe. Kupienie obu ryzykowne i drogie, ale z pewnoscia ciekawe. W kazdym razie nie zaskoczy mnie wieksza liczba sukcesow PSG z liderem Mbappe niz z liderem Neymarem.
1
Tu jestem po stronie Jima w sensie, ze przejscie do Paryza moze Neymara od Balona oddalic, a nie przyblizyc.
Jak nizej Jim watpie tez w scenariusz, ze z PSG Ney az po grob. Moj trop, ze predzej pojdzie za 2-3 lata dalej. Z kierunkow dorzucam Bayern, bo przeciez wszyscy wiemy, ze Lewy bedzie juz wtedy w Madrycie ;)
Druga czesc - bardzo sie zgadzam, przy czym nie rozkminialem tego z tej strony, a wieku i etapu zyciowego. Suarez i Messi sa glowa gdzie indziej, Ney gdzie indziej. Tez ma dziecko, ale to gol strzelony przypadkiem, gdy Leo i LS9 maja normalne rodziny, i w obu przypadkach sa to bardzo dlugie zwiazki. Mysle, ze obu skonczyly sie wspolne tematy z nim i to tez mialo swoje przelozenie na pozostale sprawy. ps O to to - filmik z pilka. To wlasnie te "momenty" :)))
0
Warunki fizyczne nie kasuja zwrotnosci. Matić, Casemiro, rozni obroncy. Wystepuja w przyrodzie, to Barca ich nie sprowadzala.
Puyol, Marquez, Abi, Toure, Keita - gracze o latami fundamentalnym znaczeniu dla zespolu.
Song, Verma, Mathieu, Gomes - peryferie skladu.
O moim podejsciu do Umtitiego pisalem w tekscie o transferach. Zaskakujaco dla mnie duzo osob podzielilo w komentarzach te ocene. To nie jest twardziel w typie Puyego, Marqueza ani Abidala, a tym bardziej ktos pokroju Godina, Ramosa czy Terry'ego. Poniewaz roznorodnosc dobra, roznorodnosc poplaca, wypatruję Yerry'ego Miny jak Ania Lewandowska lajków na instagramie. http://www.fcbarca.com/78270-transferowy-niedosyt-felieton.html
Za Pepa i Vilanovy metodycznie NIE kupowano defensorow (obroncow i pomocnikow) o wspomnianej charakterystyce (Czygry nie licze, bo byl zgnilym kartoflem). Za to bez zalu pozegnano duet Marquez-Toure, bez ktorych sila miesni w zespole drastycznie spadla. Moim zdaniem oddanie ich bez madrze zaplanowanego nastepstwa to jedna z glownych przyczyn upadku dynastii Pepa i wylaczna przyczyna tego, ze Barca w starciach z Interem ("wyszedl" brak Toure), a potem Realem Mou (niedobor Marqueza), oraz podobnie grajacymi druzynami (Chelsea, Atletico, rzadziej Bilbao) bywala regularnie, powtarzalnie i bezradnie opedzana - po angielsku 'overpowered' ;) - przez rywali stawiajacych na twarda, meska gre i okazjonalne kosy w zebra & kopy w piszczele. Martino nie kupil wzrostu i sily, bo jego pozycja negocjacyjna w klubie byla do takich rzeczy zadna. Nawet jesli mial taki pomysl (jak niektorzy sadza), to szybko go od niego odwiedziono. Mialo byc DNA Barcy i bylo, a Inigo Martinez do dzis gra w Sociedad.
Temat nastepcy Marqueza, Milito i Puyola odkladano do 2014 i Enrique. Dmytro byl kaprysem Pepa, Bartra oseskiem, Milito niedostepny. Cztery lata kupowano stopera (licze od Marqueza). A jak juz kupiono (Mathieu i Verma), to w podstawie i tak grali argentynski Gimli z facetem Shaqiry. Gosc nazywany Piquenbauerem i grajacy dawniej z pazurem dostal ostatni raz czerwona kartke nie-pamietam-kiedy. Pewnie jak ktos go zbanowal na twitterze. Nie dziwie mu sie, klubowi bardziej, fcbarcelonska racja stanu (Katalonczyk, wychowanek) wymaga jego gry w podstawie i ulegl jej nawet Lucho. A to przeciez nie dziwota, ze do dzis Pique nie jest kapitanem, chocby 4-ym. Szatnia patrzy i szatnia widzi, ile kto zostawia na boisku potu. Zwlaszcza gdy widziales kiedys supergwiazde, a ona spadla na Twoich oczach i roztrzaskala pod nogami. Ta strata meczowej agresji Pique jest być może najbardziej dotkliwa, bo kiedyś była, i caly ten czas liczono w klubie, ze kiedyś wroci.
Dla mnie pierwiastek czystej, pierwotnej mocy pozostaje w Barcelonie silnie niedoreprezentowany do dziś. A trendy taktyczne wszędzie dookoła ida przecież w strone fizycznej gry (vs. chocby trzy lata temu). Na szczescie ten Valverde. Semedo i Paulinho sa szansa na zmiane, bo wnosza sile, skoczność, agresje. Cechy, ktorych dawno nie było i których brakowało równowadze druzyny na kilku plaszczyznach.
0
Nie unos sie tak, nie umiesz robic tego z klasa.
1. W polskim necie nie znajdziesz tego typu informacji. Jak nie znasz angielskiego czy hiszpanskiego, to po prostu powiedz.
2. Zapomniales o linku, skad wziales cyferki ;)
3. To nie trzy drinki, a 6,5 miliona euro na prywatne przeloty, cateringi, restauracje, rauciki i inne ciekawe rzeczy. Wystarczy spojrzec na naglowek. Znaleziono na to dowody z wyciagow klubowych kart VISA, ktorymi za to placono. Plus szpiegowanie pilkarzy z kasy klubu. Plus reszta kwot z tamtego artykulu. El Mundo to nie jest Sport, zeby taki artykul brac sobie za spekulacje :) a podalem jeden, bo stanowi esencje tematu, zebym nie podawal dziesieciu. Co formalnie zarzucil Laporcie Rosell jest w swietle tych udowodnionych przewalow na wielomilionowe kwoty bez znaczenia. Nie przedstawil ich Rosell, zauwaz roznice, a bezstronne wiarygodne media.
4. Akt oskarzenia dotyczyl zarzutu o niegospodarnosc na szkode instytucji publicznej. Taki zarzut mozna latwo oddalic, wystarczy umiec. W kazdym sadzie chodzi o brak dowodow na wine, a nie udowodnienie niewinnosci. Czy instytucja zbankrutowala? Nie. To dziekuje, zarzuty oddalone. Tak prosto nie bylo, wystarczy przesledzic sciezke odwolan i kolejnych instancji, poczytac, czemu proces ciagnal sie latami... Wyrok nie uczynil wczesniejszych zarzutow niebylymi i Katalonczycy, a zwlaszcza socios compromisarios, dobrze o tym wiedza.
Zerknij w artykuly o Laporcie i jego nastepcach z roznych zrodel, polskich i zagranicznych. Spytaj paru Katalonczykow, co sadza o Laporcie. Jak nie masz opcji pojechac, znajdz rozmowcow w necie, dzisiaj to zaden problem. Jak nie znasz jezykow, spytaj o zdanie tych, co znaja. Jak Ci sie nie chce, przesledz cala dyskusje pod tym artykulem, poczytaj, co pisza ludzie majacy inne zdanie niz Twoje, i sprobuj ich kulturalnie popytac w PM o rzeczy, ktorych nie wiedziales albo nie rozumiesz.
Albo olej to i jedz po Bartomeu za kazdym razem, gdy zobaczysz w artykule jego nazwisko.
0
Przyklad z Sevillą/ Sewillą jest niewlasciwy. W brzmieniu [Sewija] ma sie na mysli klub. Sewilla - to o miescie.
Zeby bylo ciekawiej, klub zostal zalozony przez grupe Anglikow i Szkotow. Stad jego nazwa, zachowana do dzis z koncowka 'FC'. Niektorzy Brytyjczycy mieszkajacy dluzej w Hiszpanii - w Andaluzji ich nie brakuje - wymawiaja nazwe klubu [səˈvɪla] FC w oryginalnym, angielskim brzmieniu. Tytulem zartu hiszpanskim przyjaciolom i ze swoistym szacunkiem dla korzeni klubu, o ktorych kibicujacy mu Hiszpanie oczywiscie tez dobrze wiedza.
0
Nie jestem dziennikarzem. Bywam publicysta ;) Wspolczuje doswiadczen z ludzmi, skoro okazje do dopisania tego, co powinien zawrzec komentarz nr 1 - odbierasz z fochem i nazywasz żebraniem. Teksciki o zadaniu domowym tez nie dodaja uznania "specjaliscie", za to brzmia pretensjonalnie, dziecinnie i zabawnie.
Zamiast linku #1 mogles podac google.pl.
Linki #2 i #3 sa nie na temat.
Jan Grzenia z linku #4 nie jest dla mnie autorytetem jezykowym, co macie ze soba wspolnego. Gdyby taka wykladnia byla konsekwentna, a tym samym do trwalego przyjecia - w dopelniaczu, bierniku i narzedniku mielibysmy "s". Nie mamy. Fragmentem "nalezy odmieniac jak Nysę" pan Grzenia strzelil sobie ladnego samoboja. O "Nycie" nie slyszalem, poszukam na mapie.
Link #5 bylby OK. Gdyby polski byl lacina.
Zjawisko uzusu lubie za to, ze istnieje. "Barcy" w celowniku i miejscowniku to typowy przyklad, w wersji diakrytyzowanej i nie. Forma dawno upowszechniona w jezyku codziennym, u komentatorow tv, trwale przytulona przez prase. Pisze tu osiem lat, zawsze uzywalem "Barçy". Forma "Barsie" faktycznie byla wtedy czestsza niz obecnie. Obecnie jest na wymarciu, bo jezyk to materia zywa, zmieniajaca sie kazdego dnia.
Nie przekonales, co zrobic. Zostaje Barcę dalej odmieniac jak ciecierzycę.
@ "nikt na głos nie wypowie: przywraca [Barsy]" - wlacz czasem w domu polski komentarz albo wejdz do pubu na mecz Barcy posluchac sasiadow. Uzus zawsze ominie fachowcow, ktorzy nie sa na biezaco z zywym jezykiem.
PS Mogles w pierwszym komentarzu spytac, skad taka forma. Tak postapilby ktos kulturalny i obyty w uprzejmej dyskusji. Oczywiscie, uslyszalbys rownie uprzejme wyjasnienie. Probuj na co dzien.
Co powiedziawszy, na przyszlosc powstrzymaj sie od komentarzy jezykowych pod moimi artykulami badz kieruj je gdzie indziej. Rzeczowosc dyskusji jest tu ceniona. Temat artykulu dotyczyl czegos innego.
0
Zachowam zupelnie inne zdanie, podobnie jak wielu innych Komentujacych ten artykul. Roznica miedzy nami polega na tym, ze opieram swoje opinie na faktach, a Ty obawiam sie, ze znacznie mniej. W swoja wypowiedz wtloczyles sporo emocjonalnie podszystych wyrazow, a emocje nie sluza powaznej dyskusji. Najpierw ochlon, nastepnie przejrzyj komentarze w tej dyskusji ludzi majacych inne zdanie niz Twoje, zerknij w podane argumenty i linki, a potem sprobuj przekonac mnie ponownie. do uslyszenia :)
Gimnazjalista w fifie tez musi dbac, zeby nie miec na debecie setek milionow euro. Chyba, bo jakis czas nie gralem :P
PS Proste pytanie zasluguje na prosta odpowiedz: czemu Messi ma taka klauzule - bo Messi nie chce wyzszej. Jest w tym klubie bogiem, i to od pewnego czasu. Poniewaz to klubu terazniejszosc i przyszlosc, od lat w klubie wokol Messiego sie skacze. Grzecznie slucha i pokornie wykonuje jak Messi cos mowi. A jak Messi czegos nie chce - cicho sie sie wychodzi i piec razy przeprasza. Zeby przypadkiem Messi nie nabral ochoty pojsc do City. Jesli twierdzisz, ze moglbys przekonac pilkarza formatu Messiego do podpisania wyzszej klauzuli lub ktokolwiek moglby to zrobic, to uprzejmie zachecam, zebys zastanowil sie nad tym jeszcze raz.
0
Wklej linki do stosownej reguly jezykowej albo nie ma o czym mowic.
0
Nawzajem milego dnia :)
0
Choc odlatujemy w mocna abstrakcje (przy obecnych stawkach rynkowych klauzula 1 000 000 000 pelni wylacznie role straszaka, tym bardziej 2-3 lata temu), to moim zdaniem w tym II przypadku tez zaden problem. Rynek talentow jest dzis tak obfity - skutek globalizacji - ze klauzula np. CRonaldo oznacza mozliwosc kupna mnostwa pilkarskiej jakosci. Oby motyw zamiany Ney'a na Dembele pokazal dodatkowo, ze mozna jeszcze na tym dobrze wyjsc jako zespol.
1
dokladnie tak, jak podzielenie rocznej kwoty netto tej umowy przez wartosc calego budzetu. gorzej, ale tylko troche gorzej - przy odwaznym zalozeniu #1, ze klub caly sezon nie znalazlby innego sponsora koszulkowego (niechby byl nawet o 5 mln rocznie gorszy - w skali makro to bez istotnego znaczenia i nie kasowaloby innych finansowych zaslug tego zarzadu). oraz przy zalozeniu #2, ze brak sponsora koszulkowego nie przynioslby klubowi innych znaczacych korzysci finansowych. Zalozenie #2 jest moim zdaniem na wylot bledne: wzrost sprzedazy "czystych" koszulek, na jakie choruje wielu fanow po spokojne odbicie sobie "roku przerwy" przy podpisywaniu kolejnej umowy. wartosc barcelonskiej koszulki bez reklamy wzroslaby przy obecnych realiach rynku w ciagu roku na tej samej zasadzie co butelki wina przez 150 lat.
1
:) szkoda, ze nie ma mozliwosci kliku na koment 'bardzo lubie +10'. jeden z takich przypadkow.
Wymieniajac ESPN mialem na mysli angielska wersje. Fajna opcja jest tam zakladka "blog" w sekcji kazdego z duzych klubow kumulujaca cala publicystyke ze wzmianka o Barcy, Bayernie, City itd. http://www.espnfc.com/club/barcelona/83/blog Do pakietu dorzucam The Guardian, BBC, New York Timesa i Financial Timesa z Simonem Kuperem. Gdy pisza o pilkarskich cyferkach, to tylko rzetelnie.
0
Uwazam, ze jest miarodajne i dokladnie do tego sie odnioslem. Nie mowi wszystkiego, zmieniaja sie warunki rynkowe i wszyscy sie starzejemy, ale jak u jednego pana dlug systematycznie rosnie, a u drugiego systematycznie maleje w okresie w obu przypadkach troche dluzszym niz piec minut - to mozna latwo obalic Twoje podejscie i zrobilem to w poprzednim komentarzu.
Spojrz jeszcze raz na kolejne swoje wpisy. Szukasz argumentow na obrone Laporty i pojazd Bartomeu. Widze tendencje w strone bardziej wydumanych i odchodzacych od meritum. Sa w googlu porownania przychodow Barcy (nie zysku) po angielsku czy hiszpansku oraz wskazniki dlugu z lat, o ktorych mowisz - spojrz, porownaj. To prostsze niz wymyslanie kolejnych wad Bartomeu w dziedzinie, gdzie przebija oczekiwania.
Przy okazji: sila marki Manchesteru United przekladajaca sie na wysokosc ich umow reklamowych i sponsorskich nie ma nic wspolnego z ich wynikami sportowymi w KROTKIM okresie. Krotkim w ujeciu makroekonomicznym - to jest w tym przypadku 3-ech lat, kiedy klub miedzy Sir Fergusonem a Mou mial najglebszy dol.
Zarzucilem deprecjonowanie powagi przewin Laporty, nie pisalem nic o 'dokonaniach' jego nastepcow. Dopowiedziales sobie, to taki zabieg retoryczny, gdy brakuje argumentow.
'Osiagniecia' ludzi po Laporcie sa znane i opisane. W rozmowie o zarzadzaniu warto odrozniac koszty finansowe od wizerunkowych i innych, latwiej wtedy uniknac nieporozumien i blednych wnioskow. Laporta dopuscil sie czegos, co spokojnie mozna nazwac kradzieza srodkow klubu - nawet jesli sad uznal cos innego. Swiadcza o tym przytoczone tu juz fakty. Katalonczycy szanuja pieniadze. Dlatego na wałki Laporty zareagowano tam znacznie ostrzej niz np. w Polsce i przy pierwszej okazji Laporte wyniesiono na taczkach. Obecny prezydent i jego ekipa maja za soba powazne wpadki, ale poki co nie wydaja srodkow ponad stuletniego klubu na driny i wycieczki. To dlatego nikt ich na taczkach jeszcze nie wyniosl, nie dlatego, ze w ciagu miesiaca druzyna wygrala pare kolejnych meczow. Dwa razy z rzedu zostala upokorzona w Lidze Mistrzow i z najlepszym pilkarzem swiata stracila mistrzostwo Hiszpanii. Tekst o "ochronie Bartomeu wynikami" dawno przestal byc aktualny.
ps Neymara kupiono w taki sposob, aby nie dostal go Perez. Wiekszosc ludzi w Katalonii i Hiszpanii swietnie o tym wie, i nawet po pijaku nie czyni z tego nastepcom Laporty zadnego zarzutu. Mozesz nie uwierzyc, ale niektorzy - przy pelnej wiedzy o wyroku - nawet sa wdzieczni.