constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Komentarz usunięty
2
Nie wierzyłem kiedyś, że to przekręt. Co prawda, nikt dalej nie został skazany, ale chyba nie ma co się łudzić... zwracam honor wszystkim, którzy węszyli wałek przy transferze Neymara. Tak czy inaczej jeżeli takie zabiegi były konieczne, aby Neymar wylądował w Barcelonie, to nie mam pretensji, a wręcz jestem pod wrażeniem ryzyka, które podjęli.
2
:)
W swoim pierwszym poście nie wspomniałem ani słowa o stratach Messiego. Napisałem o tym dopiero w odpowiedzi na Twoje stwierdzenie "w przemyślany sposób rozsyłał piłki". Bo niby faktycznie tak było, ale z drugiej właśnie strony zaliczył sporo strat. Tylko dlatego to napisałem.
"Oczywiście wiem, że często tak gramy, ale w takich przypadkach ryzyko ponosi też podający, a nie tylko ten, co stracił piłkę.
" - wiem wiem, napisałem to z żartem. Jego wina w stracie bramki była taka sama, jak zasługa przy bramce Suareza... mniej więcej. Tylko o to mi chodziło.
"Tak ogólnie to ja sam nie wiem, czy piłkarzem meczu należy wybrać Suareza, czy może Messiego. Tutaj chodzi mi tylko o poruszoną przez Ciebie kwestię strat, głównie ich liczbę jako silnego argumentu do potwierdzenia Twojej tezy. " - ja bym wybrał Suareza, a co do tych strat, to już wyjaśniłem wyżej.
Ogólnie dzięki za dyskusję, ale ja kończę, bo już się zmęczyłem. :)
Pozdrawiam
1
Co Ty w ogóle chłopie porównujesz. "Trener chce, żeby pracował w defensywie? Proszę bardzo". No ku*wa mać, albo mnie coś ominęło, albo w Barcelonie wszyscy pracują w defensywie, a skrzydłowych rola jest w tym bardzo ważna.
Poza tym napisałem wyraźnie, że mi się podobał ten mecz w wykonaniu Messiego i nie uważam, że ocena powinna być 2 czy 4, ale też nie 8.5, może 7.5? Może 7? I zwróciłem jedynie uwagę, że te arguementy o graniu gdzie trener każe i o tej pracy w defensywie są trochę nie na miejscu.
0
Nie winię, podejrzewam, że straty nie wynikają przez bieganie z piłką dookoła własnego pola karnego, ale jednak liczba jest druga w zespole. Pewnie wynikała z ryzyka, które ponosił w grze, ale z tego zrodziły się "tylko" 2 kluczowe podania. Nie napisałem nigdzie, że strata jest karygodna. Nie pamiętam nawet tej straty i nie mam o nią pretensji, ale to jest takie samo gadanie, jak z tym, że "pracował w defensywie". Powtórzę, że w obecnych czasach, gdzie boczni obrońcy wspomagają skrzydłowych w ataku to łaski nie robi... a co do tego, że dostał piłkę mając zawodnika na plecach - ileż razy oni tak do siebie grają, że czasami aż człowieka mrozi na kanapie?:)
1
Iniesta też "regulował tempo gry". Widzę w statystykach, że Messi zaliczył 10 strat. Drugi wynik w zespole za osamotnionym na środku ataku Suarezem. Przy 10 stratach z przeciwnikiem mającym z przodu Aguero, Silvę, Dżeko, Nasriego zaliczył tylko 2 kluczowe podania, z czego jeżeli jedno jest zaliczone przy bramce Suareza to umówmy się, że było bardzo średniej jakości. Tak naprawdę brawo za zaryzykowanie w tym podaniu, ale sama piłka była do niczego i tylko przypadek i nieudolność Kompanego sprawiła, że coś z tego było.
1
No raczej. Od kiedy to skrzydłowy nie ma za zadania pomagać w obronie? Po stracie piłki można sobie stać i czekać, aż kolega za mną naprawi ten błąd tak? Łaskę robi, że pracuje w defensywie... rok temu robił łaskę i wyniki wszyscy pamiętamy.
8
Eeee tam... naciągana ta ocena Messiego i wybaczcie, ale się z nią nie zgadzam.
1. Pierwsza bramka to był duży przypadek, większa tam zasługa Suareza aniżeli Messiego. Zresztą tą "asystę" można zrównać stratą, po której City przeprowadziło swoją akcję bramkową.
2. Druga bramka kapitalna akcja Leo, ale to zrównuje z kolei FATALNIE wykonany rzut karny. FA-TAL-NIE. Na idealnych dla bramkarza, wysokości i odległości, a do tego dobitka głową na pustą bramkę niecelna. Owszem, to był szczupak, szybka reakcja bla bla, ale tak to mogę się ja tłumaczyć, a nie najlepszy piłkarz świata. Po prostu spartolił.
3. Nie bardzo rozumiem pisanie jako jego "zalet" czy argumentów na plus bieganie w obronie i granie tam gdzie trener chce. Wybaczcie słownictwo, ale jego zasranym obowiązkiem jest granie tam, gdzie trener każe i zapieprzanie w obronie, skoro gra się na skrzydle. Robi po prostu to za co mu płacą. Zwykłe obowiązki.
Tak, bardzo lubię Leo, dla mnie jest najlepszym piłkarzem w historii piłki, ale ta ocena jest po prostu za wysoka mimo tego, że mecz w jego wykonaniu oceniam jak najbardziej na plus.
Pozdrawiam
0
Nie no, nieważne, każdy jeździ czym lubi, ale nie rozumiem, jak można wybrać np. focusa kosztem octavii i zastanawiam się, czy inne fordy też tak słabo wypadają na tle innych samochodów... oczywiście odczucia subiektywne.
0
Przecież Ken Block to marny grajek na wyreżyserowanych filmikach.
No i ford to nie jest samochód.
Pozdrawiam
3
Chciałbym, żeby przy korzystnym dla Barcelony wyniki pierwszy z napastników zszedł z boiska Messi. Wiem, że jest numerem 1, ale taki Neymar czy Suarez zasługują też na to, żeby zagrać chociaż raz na ruski rok cały mecz, bo również wykonują kawał dobrej roboty na boisku a i nazwiska oraz status na świecie, nie tylko piłkarskim mają z absolutnego topu.
1
Daleki jestem od sadzania Neymara na ławę, ale fakt jest taki, że w drugim meczu z rzędu jego występ wyglądał "na odpie*dol". Przede wszystkim mam na myśli brak zaangażowania w defensywie, a po jego stratach Alba będąc dalej od swojej bramki wracał za przeciwnikiem szybszym tempem. Bardzo mi się jego występ nie podobał, choć gorąco Neyowi kibicuję.
Pozdrawiam
6
Z jednej strony myślę, że to dobre posunięcie. Piłkarze na pewno pomyślą dobrze o trenerze, że za ciężką pracę jest nagroda, ale z drugiej strony oby to schodzenie z kar nie przyszło zbyt wcześnie, bo jeszcze pół sezonu przed nami. :)
0
Ciekawe zestawienie, jednak nie skreślałbym jeszcze Iniesty. Facet nie jest starcem, może złapie rytm na nowo przy Enrique, tak jak obudzili się ostatnimi czasy wszyscy. Z Villarealem Iniesta już miał przebłyski, kilka razy bardzo dobrze utrzymał się przy piłce, ze dwa kółeczka sprawnie też zrobił. Wstrzymałbym się z takim wyrokiem do końca sezonu.
0
Szkoda ze przy Ibrze nikt nie wspomniał o nieprzepracowanym okresie przygotowawczym. :) co do Suareza - nie krytykuje ale fakt ze piłkarz takiego formatu z 10 metrów chyba powinien trafić zawsze. Dzieki za taki artykuł może niektórzy wytrzymają swoje wyroki.
1
Niesamowite, w jak krótkim czasie Barcelona stała się znowu wielkim zespołem. Mam na myśli jak niedawno był mecz z Sociedad chociażby. Zastanawiam się bardzo - i chciałbym poznać też wasze zdanie - na ile poprzednie miesiące Lucho i jego decyzje miały wpływ na obecną sytuacją? Myślicie, że to był długi proces, czy po prostu nagle kilku piłkarzy złapało świeżość, Messi poszedł na skrzydło i samo się kula?
Co do powyższych akapitów to chciałbym napisać tylko jedno: PAN NEYMAR. W tym sezonie nie wolno pisać jego nazwiska małymi literami. :)
Pozdro
0
Przed meczem, po obejrzeniu składów pomyślałem jak Bartomeu i napisałem do kumpla smsa "Enrique jest szalony" licząc na to, że ma w zanadrzu jakiś za*ebiście tajny plan i jednak ten Sociedad pyknie... po meczu napisałem "nie, jednak jest po prostu głupi". Jego "eksperymenty" i "szukanie ducha drużyny/schematów" nie przypomina niczego logicznego, nie sposób się tam doszukać sensowniejszych decyzji na dalszą metę, a stosunek piłkarzy, nawet przejawiający się w plotkach, które uważam, że nigdy nie biorą się same z siebie mówią wszystko. Przed sezonem byłem bardzo pozytywnie nastawiony, jednak teraz już liczę tylko na cud i że nagle bez konkretnych powodów i przyczyn Barcelona odpali... a jak zobaczę info o dymisji Enrique to raczej będę szczęśliwy.
Co do Andoniego - świetna decyzja, szkoda, że tak późno.
Co do zarządu - nie mam zdania.
0
Jeżeli dobrze rozumiem te wypowiedzi zarówno Bartomeu jak i ligi hiszpańskiej to oni raczej sobie nie zdawali sprawy że robią coś źle bo przepis nie jest jednoznaczny.
0
A moim zdaniem Busqets po prostu powinien usiąść. Keitą obecnej Barcelony jest Rakitic, który solidnie się spisywał w swoich występach. Sergio fizycznie zawsze przegrywał, jedynie znakomity pressing i współpraca całej drużyny zawsze zamazywała ten obraz. Oczywiście popieram cały czas swoje zdanie, że obecne transfery nie dodały Barcelonie wymiernie jakiejś wielkiej siły fizycznej, a szczególnie nie pomagają w stałych fragmentach gry. Jedynie Rakitic, a reszta bez echa.
1
I gdzie teraz jestes Sojerrr ze swoimi wyliczeniami odnośnie wzrostu w Barcie?! Drugi ważny mecz i znowu stracona bramka z różnego... Niestety ale muszę powiedzieć - a nie mowilem?! Nie zmienisz charakterystyki drużyny trzema zawodnikami o parę centymetrów wyższymi...
3
Czyli jak ktoś nie pozwoli tuskowi okradac Polski to jest z kgb? Nie widzę powodów dla których Laporta mógłby przywlaszczyc czyli UKRASC KLUBOWE pieniądze...
0
Nie będę powtarzał, ani komentował, zapytam tylko - czemu chłopie tak późno?! Brawo Mateusz.
4
Jeżeli Pique nie zaprezentuje genialnej formy, to NIE MA MECZU, po którym nie znalazłby się tutaj komentarz na temat Shakiry. Możesz to czytać, rzygać i dalej czytać wylewany pomyje zazdrosnych o taką dupę polaczków.
6
Śmiać mi się chciało bardzo. Pamiętam dyskusję z jednym z redaktorów, który wyliczał mi wzrost poszczególnych piłkarzy, suche centymetry z kartki pod tytułem "jacy to będziemy mocni w tym sezonie w powietrzu". Pierwsza lepsza przeszkoda i dwie bramki ze stałych fragmentów gry. Rzeczywiście miałeś rację - suche liczby na papierze rozwiązują wszyscy.
Oczywiście Barcy ani transferów nie hejtuję. Dalej uważam, że zakupy były solidne, kadra jest na puchary, wierzę w Enrique i jeszcze będziemy się cieszyć. Barca pokazała dosyć fajną, odważną grę. Jest ok.
0
Haha rzeczywiście... Jak nie w takim meczu to kiedy? APOEL to ograna drużyna, jednocześnie w zasiegu takich młodych zawodników. Brawo dla Lucho i brawo dla Sergio... Co jest nie tak jeżeli stwierdza się tylko fakt? Zagrał dobrze i ktoś to mówi głośno, jak zagra źle to powiedza że zagrał źle. Proste
0
W tej chwili pamiętam przynajmniej jedną świetną okazję Messiego, a sam sobie nie podał piłki... poza tym za niego grałby inny piłkarz. Chodzi mi o to, że nie sprowadzajmy wszystkiego do jednego piłkarza, bo to jest niepojęte. Oczywiście jest to najlepszy piłkarz w historii, zawsze odciska swoje piętno na meczu, ale nie przesadzajmy mówiąc po takim meczu, że bez niego byłoby coś niemożliwe...
2
Irytują mnie takie zdania jak: "bez Argentyńczyka zwycięstwo nie byłoby możliwe", co jest gówno prawdą, bo cały zespół grał dobrze na przestrzeni całego meczu, Baskowie byli cały czas naciskani i oczywiście Leo zagrał bardzo dobry mecz, zaliczył dwie asysty, ale okazji do zdobycia bramki było zdecydowanie więcej.
Rok temu bez niego Barca wygrywała mecz za meczem, więc ile musi do cholery grać, żeby skończyło się to pieprzenie.
0
Pomysł gowno...i nie ze względu na Barce tylko na to, że w 1 koszyku nie będzie samych najmocniejszych zespółów.
6
Ciekawie się czytało. Z mojego osobistego i tym razem egoistycznego punktu widzenia, jeżeli ta niepodległość oznaczałaby koniec gry Barcy w lidze hiszpańskiej, to przykro mi, ale mam nadzieję, że Katalonia zostanie częścią Hiszpanii. Bardzo szanuję i kłaniam się w pas charakter i dumę Katalończyków, uwielbiam takich ludzi, jednak nie mieszkam tam, nie wychowywałem się tam i nie czuję tego wszystkiego osobiście, a nie chcę się na siłę "zakochiwać" czy "Walczyć"... nie mam prawa. To byłoby tak sztuczne, podłe i kłamliwe, że nie... natomiast jeżeli Barca odejdzie z ligi, to ja stracę, to co kocham, to w czym mogę "brać udział".
ps. Dzięki Mateusz również i przede wszystkim Tobie.
Pozdrawiam
6
Skończ już na litość...