Alena i Arthur to wielkie niewiadome. Rownie dobrze dwa lata temu moglismy wyrokowac, ze Samper zastąpi Busiego, Denis Iniestę (na początku dobrze sie tam spisywał), a Halilovic bedzie drugim Leo.
Na ten moment zarząd zrobił wyłącznie dwa transfery, które mnie zachwyciły - Umtiti i Coutinho. Same inicjatywy i ruchy są raczej dobre, ale brakuje mi w tym wszystkim planu. Mam wrażenie, ze wszystko jest takie nieprzemyślane. Pomijam fakt, że zespól jest zbudowany w myśl "ilosc > jakość", ale Arthur? No jeśli wypali, to bede zbierać szczene z podlogi, jednak wydaje mi się, że daleka droga do tego. Wszyscy chwalą zarząd, ale powiedzcie mi - kto, mając 222 mln za Neymara plus stały budzet, nie dałby rady pozyskac dwoch pilkarzy za 300 mln, ktorzy wcale do top topow nie nalezeli? No moze Coutinho tak, ale Dembele to nadal zywe srebro, talent. Nadal brakuje nam rozgrywającego, odpowiedniego zmiennika dla 32 letniego Suareza, nie wiem jak z Digne - jest solidny, ale na dluzsza mete nieprzydatny. Bez Alby nasza lewa flanka prawie nie istnieje w ofensywie. Trzeba też sprzedać za godne pieniądze nasze zapchajdziury. Takze nie podzielam entuzjazmu większosci, zobaczymy jak ta nasza Barca bedzie wyglądac za 3-4 lata.
Forum jak dziesiątki innych. Wlaśnie uważam, że poziom regularnie spada, lecz może to być też kwestia transferu coraz młodszych kibiców i różnic w postrzeganiu pewnych rzeczy. Ale skoro to dla ciebie miejsce warte słów Ciechowskiego, to... cóż - nic mi do tego :]
Verratti był wczoraj najlepszym piłkarzem PSG do tej czerwonej. Spójrz sobie na jego mapę podań i inne statystyki. Prowadził całą grę, ale był zmuszony zabezpieczać prawą stronę po rajdach Alvesa, przez co musiał grać bardziej z tyłu. Oddałbym wiele za Marco w Barcelonie, jest znacznie lepszym i - teoretycznie - bardziej pożądanym przez nas zawodnikiem niż Rakitić. Nie bez powodu Xavi wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie. Jedynie charakter do zmiany, ale skoro daliśmy radę z Suarezem, to i Marco przystosowałby się.
Widzę wysyp populistów - jak się nie podoba, to nie oglądaj i zmień klub!
Cóż, nie spodziewałem się innych reakcji. Natomiast odnosząc się do dzisiejszego spotkania, jak i szerszego fragmentu rzeczywistości, muszę przyznać, że pierwszy raz od bardzo dawna zastanawiam się, czy oglądam Barcę, czy może Chelsea Londyn? Wyniki są sprawą drugorzędną i nigdy nie zmienię tego stanowiska. Liczy się styl, liczy się pasja i liczy się dominacja. Wyniki to wisienki na torcie, jeżeli ktoś zorientowany jest na rezultat, to jest minimalistą. Podoba wam się futbol prezentowany przez Atletico? United? Juventus? Śmiejecie się z taktyki tysiąca i jednej wrzutki Realu? To teraz spójrzcie na naszą Barcę, która z najpiękniej grającej drużyny świata przeszła w monotonne klepanie i rzemieślników w środku.
Odnoszę wrażenie, że po przegranym mistrzostwie w 2014 roku zarząd doszedł do wniosku, że brakuje nam siły w zespole (w czym miał rację), ale chcąc zredukować tę lukę i mankament - ostro przesadzili.
I ostatnia kwestia - posiadanie najlepszego piłkarza świata, to przywilej. Ale gdy staje się on jedynym rozwiązaniem w ofensywie, to przekleństwo. Wszystko zaczyna się i kończy na Leo. Do tego doprowadziła polityka klubu w szerszej perspektywie. Ten stan próbowali zmienić narwanymi, gwałtownymi i nieprzemyślanymi ruchami w ostatnich okienkach. Dembele i Coutinho wyglądają na próbę dosypania magii do naszej maszyny, ale nawet różowa karoseria nie nada jelczowi blasku i powabu.
Verratti był wczoraj najlepszym piłkarzem PSG do tej czerwonej. Spójrz sobie na jego mapę podań i inne statystyki. Prowadził całą grę, ale był zmuszony zabezpieczać prawą stronę po rajdach Alvesa, przez co musiał grać bardziej z tyłu. Oddałbym wiele za Marco w Barcelonie, jest znacznie lepszym i - teoretycznie - bardziej pożądanym przez nas zawodnikiem niż Rakitić. Nie bez powodu Xavi wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie. Jedynie charakter do zmiany, ale skoro daliśmy radę z Suarezem, to i Marco przystosowałby się.
Tak, i właśnie dlatego kupiliśmy Minę - żeby gwarantował nam poziom w pucharze Gampera. Pique ewidentnie jest nadmiernie eksploatowany, nie bez powodu gra z uciskiem i wzmocnieniem na obolałe kolano. Powinien odpocząć, ale no tak... trener nigdy się nie myli.
Real potrzebował wielu lat żeby przełamać niemoc w LM, a kiedy w końcu to zrobili, to nagle te rozgrywki stały się dla nich równie proste, co dla nas zwycięstwa w la liga. Nigdy nie miałem kompleksu Realu, więc nie przychodzi mi to z trudem - trzeba sobie jasno powiedzieć, LM to królewskie rozgrywki. Grają tam niezwykle dojrzale, ambitnie i skutecznie. Gdyby nie jeden słaby rewanż z Juventusem w półfinale, to praktycznie graliby 4 finały z rzędu w - teoretycznie - najbardziej prestiżowych rozgrywkach świata. Deklasacja.
PSG udowodniło, że nadal nie tworzą zespołu. I nie będą go tworzyć tak długo, jak będą opierać się na wielkich transferach i budowaniu zespołu w oparciu o pojedyncze gwiazdy innych, topowych drużyn.
Bardzo ciekawi mnie nasz rewanż z Chelsea. To nie będzie otwarty mecz. Prawdopodobnie znowu ujrzymy nudny i bardzo mozolny futbol w wykonaniu obu zespołów. W tym sezonie gramy bardzo skuteczną piłkę, ale i brzydką.
Na ten moment ciężko wyrokować ewentualnego mistrza, ale prędzej wskazałbym Totki (jeśli przejdą oczywiście Juve) lub Liverpool w kontekście zatrzymania Królewskich, niż Bayern/City. No, ale zobaczymy.
Komentarze
0
Alena i Arthur to wielkie niewiadome. Rownie dobrze dwa lata temu moglismy wyrokowac, ze Samper zastąpi Busiego, Denis Iniestę (na początku dobrze sie tam spisywał), a Halilovic bedzie drugim Leo.
0
Na ten moment zarząd zrobił wyłącznie dwa transfery, które mnie zachwyciły - Umtiti i Coutinho. Same inicjatywy i ruchy są raczej dobre, ale brakuje mi w tym wszystkim planu. Mam wrażenie, ze wszystko jest takie nieprzemyślane. Pomijam fakt, że zespól jest zbudowany w myśl "ilosc > jakość", ale Arthur? No jeśli wypali, to bede zbierać szczene z podlogi, jednak wydaje mi się, że daleka droga do tego. Wszyscy chwalą zarząd, ale powiedzcie mi - kto, mając 222 mln za Neymara plus stały budzet, nie dałby rady pozyskac dwoch pilkarzy za 300 mln, ktorzy wcale do top topow nie nalezeli? No moze Coutinho tak, ale Dembele to nadal zywe srebro, talent. Nadal brakuje nam rozgrywającego, odpowiedniego zmiennika dla 32 letniego Suareza, nie wiem jak z Digne - jest solidny, ale na dluzsza mete nieprzydatny. Bez Alby nasza lewa flanka prawie nie istnieje w ofensywie. Trzeba też sprzedać za godne pieniądze nasze zapchajdziury. Takze nie podzielam entuzjazmu większosci, zobaczymy jak ta nasza Barca bedzie wyglądac za 3-4 lata.
1
Forum jak dziesiątki innych. Wlaśnie uważam, że poziom regularnie spada, lecz może to być też kwestia transferu coraz młodszych kibiców i różnic w postrzeganiu pewnych rzeczy. Ale skoro to dla ciebie miejsce warte słów Ciechowskiego, to... cóż - nic mi do tego :]
16
Verratti był wczoraj najlepszym piłkarzem PSG do tej czerwonej. Spójrz sobie na jego mapę podań i inne statystyki. Prowadził całą grę, ale był zmuszony zabezpieczać prawą stronę po rajdach Alvesa, przez co musiał grać bardziej z tyłu. Oddałbym wiele za Marco w Barcelonie, jest znacznie lepszym i - teoretycznie - bardziej pożądanym przez nas zawodnikiem niż Rakitić. Nie bez powodu Xavi wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie. Jedynie charakter do zmiany, ale skoro daliśmy radę z Suarezem, to i Marco przystosowałby się.
0
Juve i skończy się Totkowanie :D
29
Widzę wysyp populistów - jak się nie podoba, to nie oglądaj i zmień klub!
Cóż, nie spodziewałem się innych reakcji. Natomiast odnosząc się do dzisiejszego spotkania, jak i szerszego fragmentu rzeczywistości, muszę przyznać, że pierwszy raz od bardzo dawna zastanawiam się, czy oglądam Barcę, czy może Chelsea Londyn? Wyniki są sprawą drugorzędną i nigdy nie zmienię tego stanowiska. Liczy się styl, liczy się pasja i liczy się dominacja. Wyniki to wisienki na torcie, jeżeli ktoś zorientowany jest na rezultat, to jest minimalistą. Podoba wam się futbol prezentowany przez Atletico? United? Juventus? Śmiejecie się z taktyki tysiąca i jednej wrzutki Realu? To teraz spójrzcie na naszą Barcę, która z najpiękniej grającej drużyny świata przeszła w monotonne klepanie i rzemieślników w środku.
Odnoszę wrażenie, że po przegranym mistrzostwie w 2014 roku zarząd doszedł do wniosku, że brakuje nam siły w zespole (w czym miał rację), ale chcąc zredukować tę lukę i mankament - ostro przesadzili.
I ostatnia kwestia - posiadanie najlepszego piłkarza świata, to przywilej. Ale gdy staje się on jedynym rozwiązaniem w ofensywie, to przekleństwo. Wszystko zaczyna się i kończy na Leo. Do tego doprowadziła polityka klubu w szerszej perspektywie. Ten stan próbowali zmienić narwanymi, gwałtownymi i nieprzemyślanymi ruchami w ostatnich okienkach. Dembele i Coutinho wyglądają na próbę dosypania magii do naszej maszyny, ale nawet różowa karoseria nie nada jelczowi blasku i powabu.
16
Verratti był wczoraj najlepszym piłkarzem PSG do tej czerwonej. Spójrz sobie na jego mapę podań i inne statystyki. Prowadził całą grę, ale był zmuszony zabezpieczać prawą stronę po rajdach Alvesa, przez co musiał grać bardziej z tyłu. Oddałbym wiele za Marco w Barcelonie, jest znacznie lepszym i - teoretycznie - bardziej pożądanym przez nas zawodnikiem niż Rakitić. Nie bez powodu Xavi wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie. Jedynie charakter do zmiany, ale skoro daliśmy radę z Suarezem, to i Marco przystosowałby się.
12
Tak, i właśnie dlatego kupiliśmy Minę - żeby gwarantował nam poziom w pucharze Gampera. Pique ewidentnie jest nadmiernie eksploatowany, nie bez powodu gra z uciskiem i wzmocnieniem na obolałe kolano. Powinien odpocząć, ale no tak... trener nigdy się nie myli.
9
Taktycznie jesteśmy pestką, twardą i jądrem sukcesu. Ale wolę owoce, miąższ i słodycz.
5
Real potrzebował wielu lat żeby przełamać niemoc w LM, a kiedy w końcu to zrobili, to nagle te rozgrywki stały się dla nich równie proste, co dla nas zwycięstwa w la liga. Nigdy nie miałem kompleksu Realu, więc nie przychodzi mi to z trudem - trzeba sobie jasno powiedzieć, LM to królewskie rozgrywki. Grają tam niezwykle dojrzale, ambitnie i skutecznie. Gdyby nie jeden słaby rewanż z Juventusem w półfinale, to praktycznie graliby 4 finały z rzędu w - teoretycznie - najbardziej prestiżowych rozgrywkach świata. Deklasacja.
PSG udowodniło, że nadal nie tworzą zespołu. I nie będą go tworzyć tak długo, jak będą opierać się na wielkich transferach i budowaniu zespołu w oparciu o pojedyncze gwiazdy innych, topowych drużyn.
Bardzo ciekawi mnie nasz rewanż z Chelsea. To nie będzie otwarty mecz. Prawdopodobnie znowu ujrzymy nudny i bardzo mozolny futbol w wykonaniu obu zespołów. W tym sezonie gramy bardzo skuteczną piłkę, ale i brzydką.
Na ten moment ciężko wyrokować ewentualnego mistrza, ale prędzej wskazałbym Totki (jeśli przejdą oczywiście Juve) lub Liverpool w kontekście zatrzymania Królewskich, niż Bayern/City. No, ale zobaczymy.