0

Alena i Arthur to wielkie niewiadome. Rownie dobrze dwa lata temu moglismy wyrokowac, ze Samper zastąpi Busiego, Denis Iniestę (na początku dobrze sie tam spisywał), a Halilovic bedzie drugim Leo.

0

Na ten moment zarząd zrobił wyłącznie dwa transfery, które mnie zachwyciły - Umtiti i Coutinho. Same inicjatywy i ruchy są raczej dobre, ale brakuje mi w tym wszystkim planu. Mam wrażenie, ze wszystko jest takie nieprzemyślane. Pomijam fakt, że zespól jest zbudowany w myśl "ilosc > jakość", ale Arthur? No jeśli wypali, to bede zbierać szczene z podlogi, jednak wydaje mi się, że daleka droga do tego. Wszyscy chwalą zarząd, ale powiedzcie mi - kto, mając 222 mln za Neymara plus stały budzet, nie dałby rady pozyskac dwoch pilkarzy za 300 mln, ktorzy wcale do top topow nie nalezeli? No moze Coutinho tak, ale Dembele to nadal zywe srebro, talent. Nadal brakuje nam rozgrywającego, odpowiedniego zmiennika dla 32 letniego Suareza, nie wiem jak z Digne - jest solidny, ale na dluzsza mete nieprzydatny. Bez Alby nasza lewa flanka prawie nie istnieje w ofensywie. Trzeba też sprzedać za godne pieniądze nasze zapchajdziury. Takze nie podzielam entuzjazmu większosci, zobaczymy jak ta nasza Barca bedzie wyglądac za 3-4 lata.

1

Forum jak dziesiątki innych. Wlaśnie uważam, że poziom regularnie spada, lecz może to być też kwestia transferu coraz młodszych kibiców i różnic w postrzeganiu pewnych rzeczy. Ale skoro to dla ciebie miejsce warte słów Ciechowskiego, to... cóż - nic mi do tego :]

16

Verratti był wczoraj najlepszym piłkarzem PSG do tej czerwonej. Spójrz sobie na jego mapę podań i inne statystyki. Prowadził całą grę, ale był zmuszony zabezpieczać prawą stronę po rajdach Alvesa, przez co musiał grać bardziej z tyłu. Oddałbym wiele za Marco w Barcelonie, jest znacznie lepszym i - teoretycznie - bardziej pożądanym przez nas zawodnikiem niż Rakitić. Nie bez powodu Xavi wypowiadał się o nim bardzo pozytywnie. Jedynie charakter do zmiany, ale skoro daliśmy radę z Suarezem, to i Marco przystosowałby się.

0

Juve i skończy się Totkowanie :D

1

Liga Hiszpańska to całkowicie inna bajka. Zacznijmy od tego, że w lidze dany zespół musi cechować się regularnością, a Real nie jest w tym mistrzem. Wszyscy widzieliśmy jaką trudność sprawiło im zeszłe mistrzostwo. Inaczej jest w LM, gdzie mogą zagrać na drugim biegu w grupie z takim Dortmundem, z takimi Totkami, a i tak awansują. Naładują baterie na fazę pucharową i jadą po wszystkich szczęśliwie, czy też nie. My jesteśmy strasznie ociężali w LM i dlatego gramy jak gramy.

0

Scena z tym księdzem kompletnie nie na miejscu. Natomiast historia, choć nieco przejaskrawiona, wynosi ten film ponad przeciętność. Sama rola Sama - rewelacja na patyku.

1

Tak sobie patrzę na możliwych uczestników kolejnej rundy i zastanawiam się jaki zespół miałby największe szanse na triumf. Tottenham, Liverpool, to drużyny bardzo niedojrzałe kadrowo i mogą spalić się w starciu z Barcą czy Realem, natomiast City jest już nieco bardziej doświadczone, niż kilka lat temu (logiczne). Tylko, ze mam jakieś takie przeświadczenie, że z MC w końcu zejdzie para i zgasną na wiosnę. Bayern? Bardzo niespójna drużyna, która opiera się na indywidualnościach. Lepszy przeciwnik i leżą na łopatkach. Juve? Jeśli awansuje, to będzie jednym z faworytów, ale Juve cierpi na kompleks Atletico - fatalnie rozgrywają finały i myślę, że już są zmęczeni wcześniejszymi niepowodzeniami. Barca? Mamy doskonałe warunki na końcowy triumf, bo gramy zimny i wyrachowany futbol. Takie coś popłaca, ale nasz system rotacji nie napawa optymizmem. Boję się, że spuchniemy na wiosnę, zwłaszcza - jeśli spojrzymy na pracę takiego Suareza czy Busquetsa. Jeżeli te kluczowe elementy będą grać na oparach, to nawet Messi nam nie pomoże (a ciągnie nas już za uszy kilka miesięcy). No i został Real, bo United nie biorę pod rozwagę. Blancos są murowanym kandydatem do zwycięstwa i wszystko za tym przemawia: beznadziejna gra i brak perspektyw w lidze, Copa del Rey, świetna dyspozycja i powrót Cristiano, wcześniejsze doświadczenie, bardzo dobra postawa w LM.

Na pewno będzie ciekawie :)

2

Verratti był statystycznie, i chyba też wizualnie najlepszym zawodnikiem PSG do czerwonej kartki. Oczywiście w głupi sposób osłabił swój zespół, ale po beznadziejnej stracie Alvesa i bramce na 0:1, PSG praktycznie już nic nie grało. Z Włochem czy bez, nie postawiłbym nawet grosza na choćby jednobramkowe zwycięstwo PSG (od 60 min).

1

Ogólnie zgadzam się z tym, że Real często miał więcej szczęścia niż rozumu. Ale my też - choćby w pamiętnym półfinale z Chelsea - nałykaliśmy się szczęścia na kilka lat. Oczywiście Real nie dominował w żadnym sezonie tak, jak Barca, ale zwycięstwo to zwycięstwo. Tym bardziej jeśli są to trzy triumfy :)

2

To czemu my tego nie mamy? Mówić o szczęściu przy 4 półfinałach z rzędu i 3 zwycięstwach końcowych, to trochę niesmaczne :D

5

Real potrzebował wielu lat żeby przełamać niemoc w LM, a kiedy w końcu to zrobili, to nagle te rozgrywki stały się dla nich równie proste, co dla nas zwycięstwa w la liga. Nigdy nie miałem kompleksu Realu, więc nie przychodzi mi to z trudem - trzeba sobie jasno powiedzieć, LM to królewskie rozgrywki. Grają tam niezwykle dojrzale, ambitnie i skutecznie. Gdyby nie jeden słaby rewanż z Juventusem w półfinale, to praktycznie graliby 4 finały z rzędu w - teoretycznie - najbardziej prestiżowych rozgrywkach świata. Deklasacja.

PSG udowodniło, że nadal nie tworzą zespołu. I nie będą go tworzyć tak długo, jak będą opierać się na wielkich transferach i budowaniu zespołu w oparciu o pojedyncze gwiazdy innych, topowych drużyn.

Bardzo ciekawi mnie nasz rewanż z Chelsea. To nie będzie otwarty mecz. Prawdopodobnie znowu ujrzymy nudny i bardzo mozolny futbol w wykonaniu obu zespołów. W tym sezonie gramy bardzo skuteczną piłkę, ale i brzydką.

Na ten moment ciężko wyrokować ewentualnego mistrza, ale prędzej wskazałbym Totki (jeśli przejdą oczywiście Juve) lub Liverpool w kontekście zatrzymania Królewskich, niż Bayern/City. No, ale zobaczymy.

4

Jedyną osobą, która dzisiaj się niepotrzebnie nakręca, jesteś Ty. Nie odbierz tego za afront, po prostu nie pojmuję tego, że zwyczajna ocena na forum internetowym może doprowadzić do takiej polemiki.

0

Jest głupie podobnie jak miliony innych rzeczy. Nic nie zmienisz, a samo pochylanie się nad tak nieistotną kwestią wydaje się być bezzasadne. Dali 1, bo nie lubią Gomesa, a ten zagrał bardzo słabo. Portugalczyk w żaden sposób nie odczuje tak surowej oceny.

2

Populizm wylewa się z buciorów. Ocena przeciętnego zawodnika na tle innych w Barcelonie jest aż tak istotnym problemem? Zamiast Gomesa wstaw sobie Tello, Adamę lub Illarramendiego*. Gwarantuję, że będą równie pracowici i zaangażowani w grę, co Portugalczyk.

*w założeniu wymaż królewską przeszłość Asiera.

9

Taktycznie jesteśmy pestką, twardą i jądrem sukcesu. Ale wolę owoce, miąższ i słodycz.

29

Widzę wysyp populistów - jak się nie podoba, to nie oglądaj i zmień klub!
Cóż, nie spodziewałem się innych reakcji. Natomiast odnosząc się do dzisiejszego spotkania, jak i szerszego fragmentu rzeczywistości, muszę przyznać, że pierwszy raz od bardzo dawna zastanawiam się, czy oglądam Barcę, czy może Chelsea Londyn? Wyniki są sprawą drugorzędną i nigdy nie zmienię tego stanowiska. Liczy się styl, liczy się pasja i liczy się dominacja. Wyniki to wisienki na torcie, jeżeli ktoś zorientowany jest na rezultat, to jest minimalistą. Podoba wam się futbol prezentowany przez Atletico? United? Juventus? Śmiejecie się z taktyki tysiąca i jednej wrzutki Realu? To teraz spójrzcie na naszą Barcę, która z najpiękniej grającej drużyny świata przeszła w monotonne klepanie i rzemieślników w środku.

Odnoszę wrażenie, że po przegranym mistrzostwie w 2014 roku zarząd doszedł do wniosku, że brakuje nam siły w zespole (w czym miał rację), ale chcąc zredukować tę lukę i mankament - ostro przesadzili.

I ostatnia kwestia - posiadanie najlepszego piłkarza świata, to przywilej. Ale gdy staje się on jedynym rozwiązaniem w ofensywie, to przekleństwo. Wszystko zaczyna się i kończy na Leo. Do tego doprowadziła polityka klubu w szerszej perspektywie. Ten stan próbowali zmienić narwanymi, gwałtownymi i nieprzemyślanymi ruchami w ostatnich okienkach. Dembele i Coutinho wyglądają na próbę dosypania magii do naszej maszyny, ale nawet różowa karoseria nie nada jelczowi blasku i powabu.

1

I dlatego chcę Griezmana, pora mieć skład konkurencyjny, a nie taki, że trzeba grać wyjściową mecz w mecz, bo przy jednej zmianie w ataku strach o wynik.

1

Swoją drogą zauważyliście, że Coutinho póki co strasznie zawodzi? Bardzo mnie cieszy jego odwaga i branie ciężaru gry na swoje barki, ale często przesadza i w ten sposób głupio traci piłki.

0

Czy ty zawsze musisz odgrywać oświeconego? A sam obrażałeś Cristiano nie raz i nie dwa?

0

Nie płaczcie już o Lahoza, bo zachowujecie się jak kibice Realu w pamiętnym sezonie. Czerwona dla bramkarza oczywista, co zmieniłoby oblicze meczu, ale mieliśmy 40 minut na wjechanie z piłką do bramki. Mieliśmy wcześniej setkę Messiego&Suareza, którą powinni wykorzystać. To było do jasnej ciasnej Las Palmas, które w czwartej minucie dostało pierwszą żółtą za beznadziejne zachowanie. Sędziego nic nie tłumaczy, ale naszej postawy też nie. Tylko Messi grał na swoim poziomie, cała reszta - na czele z Roberto, Vidalem, Busim - bardzo źle.

Widać, że powoli zaczynamy się słaniać na nogach. Wspomniani piłkarze grają bez pary. Roberto, Messi, Suarez, Busquets grają zbyt często i na wiosnę odczujemy tego skutki.

0

Zaczęła się licytacja - sędzia, Valverde, Dembele, Coutinho, Paulinho, Vidal. A może po prostu brak zaangażowania i może czas już zdjąć klapki z oczu? Barcelona to Messi, a gdy ktoś zatrzyma Messiego, to zatrzyma Barcę z kilkoma wyjątkami. Oczywiście Suarez też jest dobrą kartą, ale on dryblingiem nie przejdzie trzech w środku pola, a Leo tak.

0

Trochę szkoda mi Las Palmas. Taka drużyna typowych przeciętniaków, walczą, biegają, ale ostatecznie brak umiejętności sprowadza na nich tęgie lanie zazwyczaj.

12

Tak, i właśnie dlatego kupiliśmy Minę - żeby gwarantował nam poziom w pucharze Gampera. Pique ewidentnie jest nadmiernie eksploatowany, nie bez powodu gra z uciskiem i wzmocnieniem na obolałe kolano. Powinien odpocząć, ale no tak... trener nigdy się nie myli.

0

W LM Real radzi sobie lepiej niż my i w zasadzie to są ich rozgrywki. To ostatni front, na którym mogą coś zdziałać, więc biorąc pod uwagę ich ostatnie wyniki - może być bardzo ciężko. Mam wrażenie, że Barcelonę przez cały ten sezon ciągnie Messi z Suarezem. Oczywiście jest jeszcze Umtiti czy Ter Stegen, ale chodzi mi głównie o ofensywę. Dwóch zawodników to za mało, by wojować w LM. Jeśli Dembele zacznie grać na miarę swoich możliwości, to półfinał jest spokojnie w naszym zasięgu.

1

Precyzując - z dystansu:)

4

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.7.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: