hooligun
Dołączył/a: kwiecień 2011
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
6
"Piłkarki Barcelony dzierżą świeżo zdobyty tytuł klubowych Mistrzyń Europy, ale życzylibyśmy sobie, żeby ich samolot nie przyniósł tego szczęścia również naszym rywalom." - serio? Może przestańmy pokazywać tę głupią zawiść do Realu. To są przeciwnicy, a nie wrogowie. No i miejmy trochę klasy. Swoją drogą niech zdobywają jak najwięcej punktów w klasyfikacji UEFA, bo my w ostatnich latach raczej w tym nie pomagamy.
2
Widzę, że niektórzy tutaj kompletnie nie ogarniają jak działa wycena i zastanawiają się dlaczego nie ma Mbappe. Nie będę tego tłumaczył, bo inni już to zrobili, ale zadziwia mnie, że ludzie nie rozumieją, iż zawodnicy, którym zostało kilka tygodni kontraktu nie łapią się w pierwszej setce najwyżej wycenianych zawodników DO POTENCJALNEGO TRANSFERU. Przypominam, że wyceny transfermarkt pokazują ile dany zawodnik jest warty w danym momencie, natomiast ranking CIES ma w założeniu przedstawiać ile za danego zawodnika trzeba by było zapłacić, żeby go ściągnąć, a to nie jest to samo. Trochę logicznego myślenia.
Natomiast niepokojący jest fakt, że w pierwszej 50-ce tego rankingu jest tylko czterech zawodników mających kontrakty do 2026 roku (cała reszta ma dłuższe umowy), w tym właśnie obaj zawodnicy Barcy. Wszyscy myślą tutaj o transferach, ale najpierw trzeba się skupić na przedłużeniu już działających umów. Szkoda byłoby stracić jakiegoś młodziaka tylko dlatego, że ktoś nie dopilnował ich kontraktów, lub dlatego, że ściągnęliśmy jakiegoś przeciętniaka i nie możemy przedłużyć umów z wychowankami, bo nie mieścimy się w FFP.
0
@kamiVeB "Pomału"? Ja bym powiedział, że wręcz w ekspresowym tempie. Już jako zawodnik zawsze wyszukiwał wymówek (za długa trawa, źle podlana, za gorąco, itd.), ale teraz chyba wychodzi jakaś jego choroba psychiczna.
0
@michalgajdek Co nie zmienia faktu, że Laporta składając nowy zarząd Barcelony nie kierował się profesjonalizmem czy umiejętnościami nowych współpracowników, tylko ich możliwościami uzyskania pożyczki i "dorzuceniem się" do gwarancji finansowych. Zapewne stąd sytuacja klubu jest, jaka jest, bo nie da się zwolnić ludzi, którzy kupili sobie miejsce w zarządzie. Chyba, że ja też czegoś nie rozumiem?
7
Właśnie w taki sposób tłamsi się jedynego gościa z jajami w tej drużynie. Szkoda.
0
@BORO_12 Oczywiście. Dokładnie tak samo, jak Xavi.
0
@BORO_12 Czy Ty właśnie stwierdziłeś, że będzie tu pasował, bo Barca jest małym klubem w topowej lidze europejskiej?
0
@BORO_12 Być może, ale Xavi zdobył 7 pucharów z Al Sadd, natomiast De Zerbi nie zdobył absolutnie niczego.
0
@LatajacyHolender Ale jest tani ;)
3
Widzę, że wszyscy tutaj skupiają się na pozycji Mbappe i ewentualnym konflikcie z Viniciusem, ale mało kto zauważył, że Kylian gra w tym sezonie na innej pozycji, a do tego ani Vinicius, ani Mbappe do tej pory nie mieli konfliktu z nikim w swoich zespołach, więc wyimaginowane problemy Realu to zwykłe bzdury. Ja tam nie miałbym nic przeciwko, żeby Barca miała takie zmartwienia. Natomiast co do dominacji Realu w najbliższych sezonach to raczej skupiałbym się na tych wszystkich dźwigniach Laporty, niż transferach Realu, przez co inne kluby też nam odjadą. W końcu dojdzie do tego, że Barca nadal będzie się zbliżać do miliarda Euro co sezon, ale co z tego, skoro 90 procent zabiorą, że tak powiem "dźwigniodawcy", a resztę podatki i zwykłe codzienne koszty prowadzenia klubu. Niedługo będziemy sprowadzać zawodników, którzy będą chcieli dopłacać, żeby tylko zagrać w Barcelonie. To jest tak naprawdę nasz problem.
0
@FioletoweOczy Kto Ci nagadał bzdur, że Galacticos nie wypaliło?!? Ta drużyna nie została stworzona do zgarniania tytułów, które oczywiście byłyby dla nich fajnym dodatkiem, ale po to, żeby wyciągnąć klub z długów. Real w ciągu kilku lat bez tytułów w Europie zredukował zadłużenie, wypromował się na największy klub świata (szczególnie w Azji za sprawą Beckhama), odłożył kasę na praktycznie każdy transfer, jaki tylko chcieli i jeszcze zabezpieczyli przyszłość. Gdyby nie ten wg Ciebie "niewypał" zwany Galacticos, to Real nie byłby teraz najbogatszym piłkarskim klubem świata bez arabskich pieniędzy. Cały czas obserwuję tylko narzekania na Pereza, ale prawda jest taka, że prawdopodobnie w całej historii tego sportu nie było lepszego prezesa i gdybyśmy to my go mieli wszyscy pialiby tu z zachwytu.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
@dawidek2010 Widzę, że żaden z Was mnie nie zrozumiał, więc napiszę jeszcze raz, tylko trochę inaczej. Jeszcze na jeden dzień przed transferem Turka do Realu większość ludzi tutaj twierdziła, że to nowy Messi i była podjarana jego transferem, jak samochody w Paryżu. Po ogłoszeniu przez Real porozumienia z zawodnikiem wszyscy nagle zaczęli twierdzić, że w sumie to gość jest słaby, będzie tylko siedział na ławie lub wypożyczeniach, aż w końcu Real go zmarnuje. Do tego Real przepłacił (płacąc 30mln) za zawodnika, o którego walczyły największe kluby świata. Natomiast później Barcelona płacąc 74 mln za jakiegoś "no-name", o którego nikt nie walczył zrobiła świetny interes, bo na pewno będzie lepszy i nie ma możliwości, żeby Barca go zmarnowała. Jesteśmy chyba największymi hipokrytami z wszystkich kibiców, bo nie znam drugiej drużyny, której kibice byliby tak zmienni, a jednocześnie tak... głupi(?), niemyślący(?), zawistni(?) i prostaccy. A najgorsze jest to, że sami jesteśmy sobie winni.
9
Ciekawy jestem gdzie podziały się te wszystkie cwaniaki, które jeszcze wczoraj śmiały się z Realu, że kupił najlepszego zawodnika ligi tureckiej i jeden z największych talentów w Europie za 20mln+10 zmiennych?!? Teraz my kupujemy przeciętniaka za 74mln. Można nie lubić Realu, ale zawsze trzeba mieć trochę pokory. Wczoraj wszyscy się śmiali, dziś sami się ośmieszyliśmy.
24
Nadal dziwi mnie , że są tutaj ludzie, którzy uważają, że Messi grał w Barcy z miłości do klubu - on tutaj grał, bo był najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie, który co roku dostawał podwyżkę. Raz nie było opcji na podniesienie mu pensji i od razu uciekł. Ludzie, przestańcie się oszukiwać. Co innego jest bycie fanem Messiego, a co innego być ślepym i głuchym na to, co się przez lata działo na CN. Miejcie swój rozum i przestańcie słuchać propagandy wciskanej od lat.
0
@Ronaldinho10theking "nie wiem jakiego wsparcia oczekujesz dla "tradycyjnej rodziny"" - na przykład zabrania wszelkich 500+, a zamiast tego zrobienie darmowych żłobków, przedszkoli i szkół podstawowych, ludzi z zaburzeniami wysyłać na terapię i przestać robić z nich celebrytów, a tym, którzy próbują zmienić płeć dziecka, bo w wieku 3 lat raz powiedziało: "patrz mamo, jestem dziewczynką" zabierać dzieci oraz prawa rodzicielskie i sterylizować. "Jeżeli nie podoba Ci się jak ktoś chodzi ubrany to możesz zwyczajnie na niego nie patrzeć" - jeżeli Ty będziesz się obnażał na ulicy to zostaniesz aresztowany, chyba że robisz to na paradzie "równości" - wtedy możesz sobie biegać w "masce do testowania parówek", spodniach z wyciętymi dziurami na pośladki i robić różne rzeczy na codzień uznawane za obrzydliwe. W Polsce jeszcze nie jest tak źle, ale spróbuj wyjechać do Niemiec, Niderlandów czy Szwecji, a zobaczysz, co tam się dzieje. I żeby nie było, że możesz sobie zwyczajnie nie chodzić na takie parady - nie ma takiej możliwości, jeżeli dzieje się coś takiego, np. w Berlinie lub Amsterdamie wtedy całe miasto jest zablokowane i musiałbyś być bezrobotny, żeby Cię to ominęło. Ciekawe jest to, że ludzie heteroseksualni też potrafią być obrzydliwi (zaufaj mi, wiem z doświadczenia, co mówię :P), ale my nie pokazujemy całemu światu: "patrz, jaki jestem obrzydliwy i pierd...", tylko robimy to w naszych sypialniach. Rób sobie co tylko masz ochotę, ale nie narzucaj innym swoich zachowań. Niestety teraz całe to LGBTAGD na tym właśnie się opiera - im bardziej szokujesz, tym większego robią z ciebie celebrytę. Najlepszym przykładem jest nauczyciel w USA, który został zwolniony z pracy, bo nie chciał do kogoś mówić "they". Masz zaburzenia osobowości to idź do zakładu, a nie narzucaj wszystkim dookoła, jak mają się do ciebie zwracać. Zresztą zobacz co się teraz dzieje z prof. Jordanem Petersonem, przecież to jakaś kpina.
13
Wszyscy mają już dosyć tej kpiny. Moja koleżanka, która woli kobiety twierdzi, że to, co się dzieje od kilku lat tylko im zaszkodziło, a nie przyniosło absolutnie niczego dobrego. Do tego rządy praktycznie wszystkich państw narzekają na spadek dzietności, a jednocześnie wspierają takie ruchy. Gdzie jakiekolwiek wsparcie dla tradycyjnej rodziny?!? Rozumiem, jak ktoś sobie sypia z przedstawicielem tej samej płci, ale bieganie poubieranym w skóry, czy z wycięciami na pośladki podczas parad gejowości powinno być karane. Jeszcze 20 lat temu wszyscy z problemami z identyfikacją swojej płci siedzieli w zakładach, gdzie mogli uzyskać pomoc - teraz są celebrytami z depresją. Tragedia, idziemy zdecydowanie w złym kierunku.
0
@Kazragore "nigdy nie byłem kobietą" - spokojnie. W dzisiejszych czasach jeszcze wszystko przed Tobą :P
0
@cyron1 Rzeczywiście - prawdziwy lider, który przez całą poprzednią kadencję opłacał szefa sędziów, nie martwiąc się o to, że powstanie z tego kiedyś afera, która może wyrządzić klubowi potężne szkody. Zdecydowanie lepszy od gościa, który jako jedyny zbudował potęgę finansową bez arabskich pieniędzy XD
0
@Arczi87 Tylko, że dla Realu z pierwszej kadencji Pereza puchary miały mniejsze znaczenie - liczyło się przede wszystkim zarabianie pieniędzy, wyciągnięcie Realu z długów oraz zapewnienie profitów na przyszłość. Sprowadzanie największych gwiazd dawało mnóstwo kasy zarówno od kibiców, jak i sponsorów (rekordowe w tamtych czasach kontrakty sponsorskie). Transfer Cristiano (tak, wiem - przyszedł później) zwrócił się w rok z samych koszulek (100mln Euro z koszulek tylko w pierwszym roku jego gry w Realu, a grał dużo dłużej), z innymi gwiazdami było pewnie podobnie, tym bardziej tymi wziętymi za grosze, jak Beckham lub Owen. Dzięki temu Real ma teraz spokój z pieniędzmi, ma kasę na transfery i rozbudowę stadionu.
W dzisiejszych czasach sprawy mają się inaczej, bo puchary są dużo lepiej płatne niż kiedyś, a gwiazdeczki chcą zarabiać niewyobrażalne kwoty, ale Perez nadal potrafi zarabiać na gwiazdach, jak chociażby największe fiasko, jakie wydarzyło się za mojego życia, czyli Eden Hazard. Nie ważne, że nie grał, koszulki nadal sprzedawał. Oczywiście stosunkowo mniej, ale i tak jego transfer się spokojnie zamortyzował przez te kilka lat. Wg Statista.com Real w samym 2021 roku sprzedał ponad 3 mln koszulek (dla porównania Barca trochę ponad 1,3 mln). Jeżeli kiedyś przyjdzie Mbappe to może pobić wszelkie rekordy w wynikach sprzedaży.
Tak, jak Perez budował potęgę finansową Realu przez lata, tak kilku prezesów Barcy (bo to nie była tylko wina Bartomeu) doprowadzało ją do ruiny. To nie jest coś, co się dzieje w ciągu jednego sezonu. Perez potrafi zarabiać na wszystkim, nawet na porażkach, więc można sobie mówić, że "Real się ośmieszał wydając mnóstwo a w przed 2014 rokiem wygrywając niewiele", ale prawda jest taka, że dzięki "wydawaniu mnóstwa" nawet bez wyników teraz Real stać na gościa za 100mln, i w przyszłym roku będzie stać na Mbappe lub Haalanda, a Barcy nie stać nawet na podpisywanie umów z darmowymi piłkarzami, bo Gündoğan jest tu tylko wyjątkiem spowodowanym odejściem Busiego..
0
@IAmLegend Niestety często ze strony prawa nie ma znaczenia czy jesteś biologicznym ojcem. Znane są przypadki, gdzie facet dowodził w testach, że nie jest biologicznym ojcem, a sąd i tak kazał mu płacić alimenty, bo "ktoś musi to dziecko utrzymywać". Znam też osobiście przypadek, gdzie ojciec zostawił rodzinę, ale matka nie walczyła o odebranie mu praw do dziecka, ten się zmenelił i po latach wrócił, domagając się, żeby córka go utrzymywała. I sąd też tak nakazał, więc ogólnie lipa.
0
Szczerze mówiąc to Real od meczu z Barcą nie rozegrał nawet jednego dobrego spotkania. O ile jeszcze na mecz z Athleticiem w Superpucharze jakoś się spięli, to już wszystko później było w ich wykonaniu zwyczajnie fatalne. Mecz z nami przechodzony, spina na Bilbao, remis i ledwo co wygrana w dogrywce z Elche, remis uratowany w ostatnich minutach w kolejnym meczu z Elche, porażka w fatalnym stylu z Athleticiem, wygrana rezerwami z Granadą. Wydaje się, że Ancelotti (jak za pierwszym razem w Realu) już ich zniszczył fizycznie grając jedną jedenastką i robiąc po jednej zmianie w meczu. Tak to sobie można grać krótkie zrywy w LM, a nie maraton na krajowym podwórku. Może ktoś ich jeszcze przegoni, ale nie wierzę, żeby była to Barca, za duża różnica punktowa.
0
@Aveiro Nadal nie rozumiesz o czym mówię. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia to, co ja, Ty, czy miliony kibiców na całym świecie uważamy o jego wkładzie w drużynę. Ważne jest to, co sądzą o jego grze prezes i trener, a ci ciągle go chwalili, bez względu na to, co pokazywał. Tylko to się liczy i na tej podstawie określa wysokość swojego wynagrodzenia. I tylko oni są winni temu, że Dembele chce teraz tyle zarabiać. Koledzy z drużyny pewnie też nie szczędzili mu komplementów. Poza tym co go obchodzi, że Pique zszedł z pensji? Albo to, ile zarabiają inni zawodnicy w zespole. Przecież on jest "lepszy od Mbappe", od którego będzie zarabiał dużo mniej. A jeżeli podobno jest lepszy od Kyliana, to na bank jest lepszy od Haalanda. Po co było mu wciskać do głowy te bzdury? Po co było budować jego i tak już wcześniej wybujałe ego? I najważniejsze, o czym zapomniałem wcześniej - po co było mówić publicznie, że Dembele powinien podpisać kontrakt, żeby klub mógł na nim zarobić w lecie? Laporta popełnił tyle błędów, że gdyby dać ten klub pod opiekę 10-latkowi, to pewnie lepiej by akurat tę sprawę załatwił. Brak profesjonalizmu, a raczej zwykła amatorka. Prezes z tym kontraktem zawalił absolutnie wszystko, co tylko mógł. Gorzej nie dało się tego rozegrać.
0
@Aveiro Zapomniałem o jeszcze jednej sprawie. Dlaczego winić za tę sytuację Laportę? Dlatego, że to właśnie on wciskał cały czas do głowy Dembele, że ten jest najlepszy. Gdyby się zwyczajnie zamknął i nie podbijał ego zawodnika, może ten zastanowiłby się nad swoją "prawdziwą" dyspozycją. Teraz tego nie zrobi, bo w końcu prezes i trener tylko go chwalą. A przynajmniej chwalili, bo Laporta chyba całkowicie się już pogubił. Ten gość jest coraz bardziej oderwany od rzeczywistości - najpierw twierdzi, że Dembele jest lepszy od Mbappe, a chwilę później, że nie będzie wystarczająco zaangażowany, żeby grać w najsłabszej Barcy od lat. Do tego mówi, że nie ma na nic pieniędzy, ale głównym celem transferowym zostaje gość, którego transfer będzie kosztował fortunę. O umowie Messiego nawet nie będę się wypowiadał. Już bez żadnego sarkazmu zaczynam podejrzewać, że on naprawdę może mieć jakieś problemy psychiczne, bo to, co wygaduje nie jest normalne.
0
@Aveiro Zacznę od tego, że rozumiem, iż doskonale zdajesz sobie sprawę z dyspozycji Dembele oraz sytuacji klubu. Aczkolwiek nadal uważam, że nie do końca rozumiesz, jak cała sytuacja wygląda od strony zawodnika.
Wyobraźmy sobie taką hipotetyczną sytuację. Grasz sobie w Barcelonie. Zbliża Ci się koniec kontraktu, ale dopiero zaczął się sezon i masz dużo czasu. Od dawna nie grałeś tak dużo, robisz furorę w ataku, przeciwnicy tylko tobie podwajają krycie. Jeszcze nie wszystko Ci wychodzi, szczególnie strzały, ale to przyjdzie z czasem, a na dzień dzisiejszy z wszystkich napastników masz największą łatwość w samodzielnym wypracowywaniu sobie sytuacji. Do tego od początku sezonu wykazujesz się nie podlegającym dyskusji zaangażowaniem na boisku. Po kilku kolejkach klub przedstawia Ci nową umowę. Sprawdzasz ją i okazuje się, że nie dość, że nie dostajesz podwyżki, to jeszcze chcą, żebyś zarabiał mniej. A wszystko to pomimo, że jesteś najjaśniejszą postacią w ataku (a przynajmniej najbardziej widoczną). Od początku sezonu wiadomo, że do największego rywala trafi jeden z najlepszych piłkarzy świata - Kylian Mbappe. Twój szef na konferencji prasowej dostaje pytanie o Francuza i mówi: "Kowalczyk jest lepszy od Mbappe". Wtóruje mu trener, który dodatkowo stwierdza, że jest bardzo zadowolony z Twojej postawy. Dostajesz kolejną propozycję nowej umowy, która znowu jest zdecydowanie poniżej Twoich oczekiwań. Nagle wypływa potencjalna pensja nowego nabytku Realu na poziomie 50mln za sezon. Wchodzisz na swoje konto bankowe i okazuje się, że już teraz nie jesteś nawet blisko tej kwoty, a niby masz grać za jeszcze mniejsze pieniądze. Wszystko to prowadzi do odrzucenia kolejnej oferty z klubu. W tym momencie udzielasz wywiadu, bodajże L’Équipe (ale tutaj mogę się mylić, bo już nie pamiętam dokładnie), w którym pada pytanie o chęć pozostania w klubie. W odpowiedzi stwierdzasz, że bardzo chciałbyś kontynuować karierę w Barcelonie. Klub składa Ci kolejną, ponownie niższą, ofertę przedłużenia kontraktu. W tym samym czasie gorące robi się nazwisko Haalanda. Twój szef zapytany o możliwość ściągnięcia Norwega stwierdza, że jest to bardzo prawdopodobne i zrobi wszystko, aby tak się stało. Kilka dni później uświadamiasz sobie, że jeżeli Erling zmieni klub to zostanie jednym z najlepiej opłacanych piłkarzy na świecie. Jakim cudem mój klub, który niby nie jest w stanie zapłacić mi nawet połowy tego, co zażyczy sobie zawodnik Borussii chce pokryć pensję Norwega?!? No więc znowu odrzucasz ofertę przedłużenia kontraktu i czekasz na lepszą propozycję. W międzyczasie dostajesz też zapytania z innych klubów (i to prawdopodobnie dużo lepsze finansowo), m.in. z bogatej i o wiele stabilniejszej sportowo Chelsea, ale je odrzucasz, bo chcesz nadal grać w Barcelonie. Niestety klub składa Ci kolejną ofertę dużo poniżej Twoich oczekiwań. No i mamy styczeń. Klub ściąga kilku zawodników, do tego podobno dogadał się już z Moratą, który też nie będzie mało zarabiał. Ale oferta przedstawiona Tobie nadal jest na zbyt niskim poziomie. Ostatecznie do transferu Hiszpana nie dochodzi, ale tylko dlatego, że kluby nie dogadały się między sobą. Dlaczego klub nie chce mi dorzucić tego, co dostałby dogadany już Morata? Dlaczego podobno wszyscy są oficjalnie zadowoleni z mojej dyspozycji, ale jednocześnie mnie olewają proponując zarobki na śmiesznym poziomie? Dlaczego skoro klub stać na sprowadzenie gwiazdy z absolutnego TOP'u i opłacanie jej pensji nie ma pieniędzy na mnie, który jestem tutaj od lat (swoją drogą ta sytuacja bardzo przypomina mi oferty z sieci telefonicznej, gdy jesteś już jej abonentem - nowi prawie zawsze dostają lepsze warunki)? Dlaczego klub ukarał mnie brakiem powołania, skoro nie zrobiłem nic złego? Czy to jest w ogóle legalne? Dlaczego fochy zarządu wpływają na wygląd kadry meczowej? Jak mam traktować poważnie klub, który sam się ośmiesza takimi decyzjami i ofertami? DLACZEGO SĄ PIENIĄDZE NA WSZYSTKO, TYLKO NIE NA MÓJ KONTRAKT?!?
Prawda jest taka, że klub nie dał najmniejszego powodu Dembele, żeby ten obniżył swój kontrakt. Przypominam, że piłkarz ma jakieś 15 lat zarabiania w swoim fachu i w tym czasie musi (a przynajmniej stara się) uzbierać środki na całe życie. Do tego Dembele nie jest wychowankiem, czy nie gra akurat tutaj z tak przecenianej przez kibiców "miłości do klubu", żeby schodził z pensji i poświęcał się "dla dobra Barcy". Jego nie obchodzi, w jakiej sytuacji PODOBNO znajduje się Barcelona, skoro na każdym kroku zapowiada się bardzo drogi transfer Haalanda. Każdy, również ja czy Ty dba przede wszystkim o swoje interesy, dlatego kontrakt mu się skończy i przejdzie zapewne do PSG lub innego klubu szejkowego.
Pozdrawiam. Miłego weekendu!
2
Ale Wy bzdury czasami gadacie w tych podcastach. Już tekst z Alvesem był zajebisty. Karol: "...martwią mnie informacje na temat tego, że to Dani Alves ma być zawodnikiem odstawionym przez dyrekcję sportową i sztab trenerski FC Barcelony na nadchodzące wyzwania klubu w Lidze Europy. Uważam, że Dani Alves właśnie powinien w tych rozgrywkach zagrać i to powinno być wręcz z tych czterech nazwisk, które tutaj w klubie się pojawiły moim zdaniem on gwarantuje największą pewność jeśli chodzi o poziom gry, a także podejście mentalne. Natomiast to jeszcze nie jest informacja oczywiście oficjalna...". Rafał: "To już jest potwierdzona informacja". Karol - szybka zmiana o 180 stopni, prawie jak w Polskiej polityce XD, bo liga jest najważniejsza. Dalej narzekasz na wysoką pensję Aubameyanga i porównujesz jego sytuację do tej z Ozilem, po czym stwierdzasz, że "klub nie uczy się na własnych błędach", jednocześnie nie dostrzegając, że Barca właśnie ściągnęła drugiego Dembele (mentalnie), gdzie obaj zawodnicy świetnie się dogadują. Dodatkowo jeszcze te głupie stwierdzenie: "...jeżeli on jest otoczony odpowiednimi zawodnikami, odpowiednią kulturą gry, odpowiednią kulturą pracy to być może z takiego zawodnika można osiągnąć znacznie lepsze efekty, niż w jego poprzednim klubie". "Są zawodnicy, którzy chodzą swoimi ścieżkami i wcale nie musi to wpływać na ich wydajność jeżeli są otoczeni właściwym środowiskiem, jeżeli się znajdują w miejscu, które ich mobilizuje i motywuje. I w tym sensie wydaje mi się, że czymś takim może być dla Aubameyanga właśnie Barcelona, taką szansą też na nowe, na piłkarskie drugie życie, bo oglądanie jego perypetii z Arsenalu, no to po prostu z Arsenalem no to była po prostu komedia piłkarska...". Co to za bełkot? Myślisz, że Auba dołączając do swojego kolegi Dembele będzie miał cokolwiek z tego, o czy mówisz? Będą sobie razem przyjeżdżać pół godziny spóźnieni na treningi. No to na szczęście Barca potrafi się uczyć na własnych błędach. Nie rozumiem tego podcastu - jeden z Was mówi rozsądnie i logicznie, drugi to jakaś mentalna papka. Na koniec znowu ten temat Dembele. Tutaj role się odwracają i to dla odmiany Karol zaczyna mówić rozsądnie. Jaka informacja, że nie chce zostać?!? Kiedy coś takiego słyszałeś Rafale?!? Gość cały czas powtarza, że chce zostać, ale za porządne pieniądze. I przestańcie gadać bzdury, że ma "wybujałe wymagania finansowe", skoro cały czas wszyscy w klubie ładują mu do głowy bzdury, że jest najlepszy. Dlaczego powtarzacie, że nie gra dobrze, skoro zarówno prezes, jak i trener uważają, że wszystko jest świetnie?!? Wińcie za tę sytuację Laportę, a nie Dembele. Gdyby Wam szef powtarzał, że jesteście najlepsi, a później zaproponował obniżenie pensji, to byście się zachowali dokładnie tak samo jak Francuz. Trochę obiektywizmu by Ci się Rafale przydało, a nie tylko ślepa krytyka zawodnika, bo nie chce się dać wydymać klubowi. Czasami te podcasty są bardzo fajne, rzeczowe i logiczne, a czasami jest tak, jak słyszymy tym razem. Szkoda.
0
@Greenalley Haaland nie będzie chciał czekać kilku lat na to, żeby realnie móc powalczyć o LM. Poza tym Laporta nie kupi nagle połowy kadry, żeby skusić kogokolwiek lepszego. Już mówi się o sprowadzeniu Moraty w lecie. To ma być ten transfer, który skusi Norwega?!? Nie oszukuj się - Barca nie będzie w stanie pograć o LM w ciągu 2 lat, będzie dobrze, jeżeli uda się dojść do finału w pięć. Tutaj nie ma nawet jednego zawodnika na najwyższym poziomie. Mamy 10 zawodników na 3 miejsca w ataku, z czego Fati jest wiecznie kontuzjowany (i to się nie zmieni), nie wiadomo, co będzie z Torresa, a cała reszta może zostać oddana nawet za darmo, bo nic sobą nie reprezentują. Pomoc to Pedri i Gavi, którzy będą na najwyższym poziomie za 5-6 lat, reszta na sprzedaż. Natomiast cała obrona opiera się na jednym Araujo, który już zauważył co się dzieje i prawdopodobnie nie przedłuży kontraktu. Do tego ter Stegen to prawdopodobnie najbardziej przereklamowany bramkarz świata. Tutaj oprócz Norwega trzeba kupić 7-8 innych zawodników, a nie jednego czy dwóch. Tak na dzień dzisiejszy prezentuje się kadra Barcy. A teraz porównaj ją sobie do kadry Realu, Bayernu, City, PSG, czy choćby Borussii. Każda z tych drużyn zarówno kadrowo, jak i finansowo nas miażdży.
P.S. Jak Barca nie skończy sezonu w pierwszej czwórce, to nawet Morata będzie się zastanawiał kilka razy przed przyjściem.
0
@cyron1 Nie ma znaczenia czy były piłkarsko trafione, czy nie. Galacticos jakoś dużo nie wygrali, ale marketingowo tyle zarobili, że Real było stać na opłacanie tylu bardzo drogich zawodników, a do tego jeszcze można było dużo odłożyć.
0
@Manypijany Zapominasz, że Hazard to grubas bez ambicji, czego nie można zarzucić ani Mbappe, ani Haalandowi.
0
@Scross Muszę Ci przyznać, że ładnie z tego wybrnąłeś :)