4

#NBA - power ranking

24 miejsce - Orlando Magic
Konferencja Wschodnia

Starter: PG: M.Fultz, SG: J.Suggs -
SF: F.Wagner, PF: P.Banchero -
C: W.Carter Jr.

2ND: PG: C.Anthony, SG: T.Ross -
SF: C.Okeke, PF: J.Isaac -
C: Mo Bamba

Dzisiaj bierzemy na tapetę drużynę Orlando Magic. Kolejna młoda ekipa z wielkim potencjałem na przyszłość, która pomału powinna kończyć etap przybudowy. Czy w tym roku Magic będą chcieli już powalczyć o coś więcej? Wydaje się to całkiem możliwe, bo talent i umiejętności w tej drużynie niewiątpliwie są. Magic w składzie mają masę młodych zawodników, którzy za kilka lat mogą być gwiazdami tej ligi. Mowa tutaj przede wszystkim o Paolo Banchero numer 1 tegorocznego draftu, którego mogliśmy zobaczyć już w barwach Magic podczas Summer League i trzeba przyznać że wyglądał imponująco. Mierzący 208 centymetrów wzrostu silny skrzydłowy po prostu od początku swojej przygody z Magic chce pokazać że może z miejsca stać się liderem tej ekipy i poprowadzić ją do play-offów. Może jeszcze nie w tym, ale juz w następnym roku, czemu nie? Na ten moment jeśli mówimy o zawodnikach wybranych w tegorocznym drafcie Banchero wygląda na zawodnika najbardziej gotowego na tę ligę.
Oprócz "jedynki" draftu trener Magic, Jamahl Mosley ma w składzie innych fenomenalnych dzieciaków jak m.in Franz Wagner, Jaylen Suggs, Markelle Fultz, Cole Anthony czy Wendel Carter Jr. Do gry w tym sezonie ma wrócić także Jonathan Isaac, którego karierę mocno stopują kontuzję ale jeśli upora się z nimi na dobre może być wartością dodaną tej ekipy. Kontuzje w Magic to zresztą najwięsza bolączka. Oprócz wspomnianego Isaaca, problemy zdrowotne dotykają Fultza czy ostatnio Suggsa. Obecnie kontuzjowany jest także jeden z najbardziej doświadczonych zawodnków druzyny z Orlando Gary Harris, ktory zerwał łąkotkę i bedzie pauzował kilka miesięcy. Magic mogą odczuć jego nieobecność, bo tego czego brakuje tej ekipie to właśnie doświadczenie, które Harris niewątpliwie gwarantował. Czy bez tego, Magic będą w stanie powalczyć o play-in?
@Keson @Comentateiro @Roni/VEB

4

#NBA - power ranking

25 miejsce - Detroit Pistons
Konferencja Wschodnia

Rotacja:
Starter: PG: C.Cunningham, SG: J.Ivey -
SF: S.Bey, PF: B.Bogdanović, -
C: I.Stewart

2ND: PG: C.Joseph, SG: A.Burks -
SF: H.Diallo PF: M.Bagley -
C: N.Noel

25 miejsce w naszym power rankingu zajmuje Detroit Pistons. Drużyna również bardzo młoda, podobnie jak Houston, ale chyba o krok bliżej od fazy play-off, aniżeli zespół z Teksasu. Przede wszystkim głównymi czynnikami takiego stanu rzeczy jest szeroka rotacja, nowy lider w osobie Jade Cuninghama, który z miejsca powinien stać się największą gwiazdą ekipy po tym, jak zespół tego lata opuścił Jeremi Grant oraz wzmocnienie pozycji, która wcześniej w Pistons była słabo obsadzona, mowa o pozycji skrzydłowych. Pozyskanie z Utah Bojana Bogadanovicia i rozwój młodych może to zmienić. Czy to wszystko sprawi że Pistons zdolni będą powalczyć choćby o play-in. Będzie o to bardzo ciężko, szczególnie patrząc na inne drużyne na wschodzie, które także mają apetyt na baraże play-offów. W tej chwili Detroit raczej nie jest stawiane wyżej niż Bulls,Knicks,Wizards czy Hornets. Przyjrzyjmy się jednak kogo w nadchodzącym sezonie będzie miał do dospozycji trener Tłoków, Dwane Casey. Trzeba przyznać że skład Pistons wygląda ekscytująco. Przede wszystkim gdy patrzymy na backcourt. Duet Cunningham i wybrany w tegorocznym trafcie z 5 pickiem Jaden Ivey to potencjał na najlepszy duet obwodowych w lidze. Do tego dodajemy wcześniej wspomnianego Bogdanovicia, świetnego w poprzednim sezonie Saddiqa Beya, wysokich Isaiaha Stewarta, Nerlensa Noela i debiutanta Jalena Durena i naprawdę ten sklad wygląda obiecująco. Nie należy także zapomnieć o Marvinie Bagley'u III, "dwójki draftu 2018 roku, który w to lato podpisał nową umowę z ekipą ze stanu Michigan. W odwodzie pozostają jeszcze Hamidiou Diallo, Cory Joseph, Kilian Hayes czy Alec Burks. Może nie wszyscy o tym wiedzą, ale w drużynie Tloków jest także Kemba Walker, który w czerwcu został wysłany do Detroit z Nowego Jorku. Walker jednak nie potrafi dojść do poruzumienia z klubem i przy jego nazwisku pozostaje wielki znak zapytania czy zostanie włączony do rotacji. Podsumowując, czy Detroit Pistons to ekipa, która jest w stanie powalczyć o play-in i czy w ogóle chcą powalczyć o coś wiecej w rozpoczynającym się pomału sezonie? Patrząc na to w perspektywie przyszłorocznego draftu i to kogo można w nim wydraftować można się zastanawiać czy walka o play-in ma sens. To może być historyczne tankowanie i Detroit również może się do niego dołączyć.
@Keson, @Comentateiro, @Roni/VEB

0

@FCB24 link jest podany do wczorajszej oceny Utah. Wydaję mi się że na początku sezonu nie będą aż tacy słabi jak wiekszość uważa. Napsują krwi niejednym. Ze względu jednak na przebudowę będą chcieli iść po Wembanyame. Tego jestem pewien, dlatego zimą pewnie wymienią Clarksona, Conleya, Markkanena czy Vanderbilta.

0

Vinicius to w tej chwili najlepszy skrzydłowy na świecie?

3

#NBA - power ranking

26 miejsce - Houston Rockets
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: K. Porter Jr., SG: J.Green -
SF: E.Gordon, PF: J.Smith Jr. -
C: A.Sengun

2ND: PG: T.Maledon, SG: J.Christopher-
SF: Jae'Sean Tate, PF: T.Eason -
C: D.Favors

Kolejną ekipą w naszym rankingu jest Houston Rockets. Młoda perspektywiczna drużyna, której głównym celem jest dalszy rozwój młodych zawodnków i dodawanie do składu kolejnych prospektów. Kolejny sezon nie będzie różnił się od tych poprzednich. W Houston w to lato nie doszło do większych ruchów. Drużynę Rakiet opuścili John Wall oraz Christian Wood. Pozbycie się wysokich kontraktów świetnie wpłynęło na finanse klubu. W tej chwili w NBA nie ma chyba zespołu z lepszą sutuacją finansową na najbliższe lata. Niskie, długie kontrakty, łatwe do przedłużenia sprawiają że elastyczność finansowa jest czymś co naprawdę napawa optymizmem. Rockets w każdej chwili może pozwolić sobie na podpisanie maksymalnego kontraktu i dodanie do składu jakiegoś all stara. W tej chwili wydaje się jednak, że drużynę czeka kolejny sezon tankowania i eksperymentowania. Nadchodzący sezon powinien dać nam odpowiedź, na kim warto budować drużynę, a kogo należałoby wymienić. Rozgrywki 22/23 to również czas odpowiedzi na inne nurtujące nas pytania.
Raz, czy Kevin Porter JR to rozgrywający z krwi i kości czy gość, którego należałoby się pozbyć. Dwa, czy Jaylen Green to materiał na gwiazdę. I trzy, czy wybrany w tegorocznym drafcie z numerem 3 Jabari Smith Jr. odnajdzie się na parkiecie z drugoroczniakiem Alperenem Sengunem
Na te i na inne pytania powinniśmy poznać odpowiedzi już niedługo.
@Keson @Comentateiro

0

To są zerwane więzadła w kolanie Fofany. On już wie. Wielka szkoda.

2

#NBA - power ranking

27 miejsce - Utah Jazz
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: Mike Conley, SG: C.Sexton -
SF: M.Beasley, PF: L.Markkanen -
C: K.Olynyk

2ND: PG: N.Alexander-Walker, SG: J.Clarkson-
SF: T.Horton-Tucker, PF: J.Vanderbilt -
C: C.Zeller

Czas na drużynę, która w minione lato przeszła największą rewolucją. Rewolucję która wisiała w powietrzu już przez jakiś czas. Kiedy w 2017 roku Utah Jazz wybierali z 13 numerem draftu Donovana Mitchella nikt w Salt Lake City nie spodziewał się, że stanie się on od razu gwiazdą takiego kalibru. W swoim pierwszym sezonie w NBA zdobywał średnio 20,5 punktów na mecz i był o krok od zdobycia nagrody Debiutanta Roku, którą otrzymał wtedy Ben Simmons. Swoją drogą gdyby nie kontuzja i opuszczenie całego debiutackiego sezonu, Australijczyk nie byłby zaliczona do grona rookies w sezonie kiedy do ligi trafiali Mitchell, Tatum czy Lonzo. Naturalnie gdyby nie Simmons to Mitchell zgarnąłby statutetkę Rookie of The Year. Po fenomenalnym sezonie nastolatka w Utah zrozumieli, że to wlaśnie na nim oraz na Rudy Gobercie powinni budować drużynę. Mitchell praktycznie w pojedynkę wypełnił lukę po all starze Haywardzie i już w swoim pierwszym sezonie osiągnął więcej niż Gordon przez 7 lat. Jazzmani z Mitchellem i Gobertem stali się stałymi bywalcami play-offów, dwa razy nawet awansując do drugiej rundy. Największe oczekiwania i apetyt na więcej kibice drużyny z Salt Lake City mieli po sezonie zasadniczym 20/21 kiedy to Mitchell i spółka zajęli pierwsze miejsce w konferencji Zachodniej i stali się jednymi z faworytów do tytułu. Niestety jednak nie sprostali presji oczekiwań i ulegli w półfinale konferencji LA Clippers (2-4) Potem było już tylko gorzej, a kulminacją byly zeszłoroczne play offy i porażka w pierwszej rundzie z Dallas Mavericks.
W Utah stało jasne że drużyna budowana na Mitchellu i Gobercie zbyt wiele nie osiągnie. Dni duetu były już policzone. Jazz rozpoczęli przebudowę od sprzedaży Goberta, który po niemal dekadzie opuscił Salt Lake Sity i trafił do Timberwolves. Potem pozbyli się swojego głównego zadaniowca Royca O'Neala który trafił do Nets. Najważniejsze jednak miało nadejść i nadeszło. 1 września Donovan Mitchell został wytransferowany do Cavs i stało się jasne że pewna era w Utah się skończyła. Jazz opuścił także Bojan Bogdanovic co bylo ostatnim ruchem menedżera generalnego Danny'ego Ainga w to offseason. Jak wygląda teraz nowe Utah Jazz? Jedynym graczem pierwszej piątki, który pozostał w klubie jest Mike Conley, ale to nie on ma być liderem nowych Utah. Do klubu bowiem w wyniku wymiany Mitchella do Cavs dołączył Collin Sexton, podpisując przy okazji 4-letnią umowę. Sexton, który opuścił praktycznie cały poprzedni sezon przez kontuzję łąkotki w lewym kolanie zapowiada, że jest już w pełni zdrów i z optymizmem patrzy na nadchodzące rozgrywki. Numer 8 draftu 2018 roku przed kontuzją był najlepszym zawodnikiem Cavs i jeśli wróci do formy może wykręcać naprawdę niezłe cyferki w barwach Jazz, nie przeszkadzając jednocześnie zbyt mocno w "zaatankowaniu" po wysoki wybór w drafcie. Kto poza tą dwójką znalazł się w rosterze Utah na sezon 22/23? A no mamy w nim naprawdę kilku ciekawych oraz solidnych zawodników m.in. mowię tutaj o Jordanie Clarksonie, który zdecydował sie pozostać w Utah na kolejny sezon, Lauri Markkanenie który również trafił do Jazz w ramach wymiany z Cavs czy też Maliku Beasley'u, Talenie Hortonie-Tuckerze czy Jareddie Vanderbiltcie. Na co stać tę drużynę? Uważam, że w pierwszej części sezonu Utah mogą być naprawdę niewygodnym rywalem. Zmieni się to zapewne po przerwie na All Star. Sądzę że w tej ekipie zimą dojdzie jeszcze do kilku wymian i w drugiej fazie sezonu drużyna nowego trenera Willa Hardy'ego rozpocznie tankowanie.
@Keson @Comentateiro

4

#NBA - power ranking

28 miejsce - Oklahoma City Thunder
Konferencja Zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: S.Gilgeous-Alexander, SG: J. Giddey -
SF: L.Dort, PF: D.Bazley -
C: J.Robinson-Earl

2ND: PG: T.Mann, SG: J.Williams -
SF: Aaron Wiggins, PF: A.Pokusevski -
C: M.Muscala

Kontynuujemy zestawienie. Dzisiaj przyglądamy się drużynie, która w tym roku miała większe aspiracje niż bycie caly sezon tankowcem. Kontuzja Cheta Holmgrena - "dwójki" tegorocznego draftu, który zerwał więzadło w stopie i opuści cały sezon 22/23 sprawia jednak, że plany te można odłożyć na kolejny rok. Skład Oklahomy bowiem pozostał niezmieniony. To jest praktycznie ta sama drużyna, która w poprzednim sezonie zajęła 14 miejsce na Zachodzie i walczyła o jak najlepsze rozstawienie w loterii draftu. W tym może być niestety podobnie. Największą gwiazdą ekipy OKC jest Shai Gilgeous- Alexander, któremu kończy się powoli cierpliwość. Nie ma co się zresztą dziwić młodemu liderowi Thunder, proces przebudowy drużyny przebiega opieszale. Rozwijanie młodych trwa już kolejny rok, a Shai ma apetyt na coś więcej niż coroczne tankowanie i zbieranie kolejnych picków. SGA w zeszłym sezonie notował średnio 24,5 punktu, 5 zbiórek i 5,9 asysty na mecz i był to najlepszy sezon 24-latka odkąd trafił do NBA. Statystyki to jedno, a ambicje to drugie. Shai w końcu chciałby wygrywać i jeśli dalej będzie to wyglądalo jak wygląda, gwiazda Thunder niedługo może powiedzieć dość i poprosić o transfer. Po kontuzji Holmgrena w składzie Oklahomy brakuje bowiem pewnych, solidnych punktów którzy wnieśliby drużynę trenera Marka Daigneaulta na wyższy poziom. Nadzieję powinno upatrywać się głównie w osobie Josha Giddeya, który uznawany jest za diament o krok od brylantu. Żeby tak się jednak stalo Australijczyk w następnym sezonie powinien wskoczyć na jeszcze wyższy poziom. Giddey pomimo „wysokiego sufitu” wciąż ma przed sobą sporo pracy. Oprócz niego nie można także zapominać o Lu Dorcie, który w poprzednich dwóch sezonach pokazał, że w przyszłości może być kluczowym elementem drużyny Grzmotów i ich najlepszym obrońcą.
Do tego należy dorzucić rezerwowych, (Aleksieja Pokusevskiego i Tre Manna), ale w ich przypadku brakuje jeszcze regularności, bo choć prezentują się dobrze, to grają mocno w kratkę. Może kolejny sezon coś zmieni w tej kwestii i młodzi gniewni pokażą jaki drzemie w nich potencjał. W tej chwili nie pozostaje nic innego jak czekać, sprawdzać, kombinować i po raz kolejny tankować.

@Keson @Comentateiro

0

@clyde Taki obraz powinien mieć VAR

1

Najgorsze jest to że Inter był rzadki jak cholera. Szczególnie Lautaro był fatalny. Gorzej na Camp Nou na pewno nie zagrają.

0

Oby to tylko problem z kostką a nie achillesem.

5

Tylko nie Christensen. Dzisiaj najlepszy nasz gracz.

1

Nie ma ruchu kompletnie z przodu. Nie ma wyjścia do piłki za plecy obrońców. Pedri często ma piłkę w środku rozgląda się, ale nie ma komu zagrać. Z tego właśnie byliśmy znani za czasów Guardioli czy Enrique ruch czy to bocznych obrońców czy też środkowych pomocników za linię obrony. Teraz kompletnie tego nie ma.

0

@FC1899Barca weź 3 metry, rozpędź sie i pierdzielnij głową w ścianę cytując klasyka.

0

@J4no a Raphinha kompletnie niewidoczny ma zostać?

8

Śmieszy mnie narzekanie na Dembele. Jedyny który coś próbuje robić, a tutaj co drugi komentarz jądący po Francuzie. Lepiej jak widać być niewidocznym jak Raphinha i Lewy. Wtedy nie ma się do czego przyczepić.

0

@Encore jeśli nie będzie zgrzytów i kontuzji powinni coś zwojować. Ten skład na papierze wygląda mocarnie i zdecydowanie lepiej niż w zeszłym sezonie. Simmons, wracający Harris, O'Neale no i Warren chociaż on podobno cały czas nie jest gotowy do gry.

1

Noc powrotów w dzisiejszach meczach przedsezonowych NBA

Jamal Murray wraca do gry po 539 dniach rehabilitacji po kontuzji.

John Wall był niewidziany przez 527 dni.

Kawhi Leonard zagra w koszykówkę po 476 dniach.

Ben Simmons ostatni raz na parkiecie pojawił się 470 dni temu.

Damian Lillard pauzował 276 dni.

1

@MadafakinGuy bez wątpienia ta dwójka wniosła by Lakers na wyższy poziom a i pozbycie się Westbrooka wyszłoby na dobre.

1

5

#NBA - power ranking

29 miejsce - Indiana Pacers
Konferencja Wschodnia

Rotacja:
Starter PG: T.Haliburton SG: B.Mathurin -
SF: B.Hield, PF: O.Brissett -
C: M. Turner

2ND PG: T.J McConnell, SG: C.Duarte -
SF: A.Nesmith, PF: J.Smith -
C: D.Theis

Po Spurs kolejna drużyna w przebudowie.
W przeciewieństwie jednak do SAS w składzie Indiany wciąż pozostało kilku zawodników, którzy z nie wiadomo jakich przyczyn nie zostali wymienieni tego lata. Mowa tutaj głownie o Mylesie Turnerze oraz Buddy Hieldzie. Wciąż jednak nie można niczego wykluczyć, gdyż temat wymiany tej dwójki za Rusella Westbrooka ponoć wziąż nie jest zakończony. Problemem są oczekiwania Indiany, bowiem ci żądają od Jeziorowców dwóch pierwszorundowych wyborów draftu, których jednak Lakers nikomu nie chcą oddać. Może się więc okazać, że Turner zostanie w Indianie i najbliższego lata stanie się niezastrzeżonym wolnym agentem i klub za rok będzie zmuszony puścić go za darmo. Latem drużynę opuścili Malcolm Brogdon oraz TJ Warren, podobnie powinni postąpić z Turnerem, ale jak na razie nic na to nie wskazuje. Skupmy się może jednak na graczach, na których menedżer Chad Buchanan chce oprzeć budowę zespołu Pacers. Są nimi Tyrese Halliburton, drugoroczniak - Chris Duarte oraz wybrany z numerem 6 tegorocznego draftu Bennedict Mathurin. Szczególną nadzieję GM Indiany pokłada w Haliburtonie, o którym mówi nawet że może wejść w buty legendarnego Reggiego Millera. Sprowadzony zeszłej zimy z Sacramento rozgrywający to z pewnością materiał na gwiazdę, ale czy aż takigo kalibru? Odpowiedź powinniśmy poznać w ciągu kilku najbliższych lat.

1

Dlaczego on tego nie uderzał?

3

@FCB24 własny power ranking. Tak codziennie. Jutro Indiana Pacers

5

#NBA - Power ranking

30 miejsce - San Antonio Spurs
Konferencja zachodnia

Rotacja:
Starter: PG: T.Jones, SG: D.Vassell -
SF: D.McDermott, PF: K.Johnson -
C: J.Poeltl

2ND: PG: J.Primo, SG: J.Richardson -
SF: J.Sochan, PF: Z.Collins -
C: G.Dieng

Zestawienia rozpoczynamy od drużyny z Teksasu. Jak doskonale wiemy to właśnie Spurs wybrali w drafcie naszego Jeremy'ego Sochana. Jak wygląda sytuacja zespołu Spurs i jakie szanse na grę będzie miał Sochan? San Antonio kontynuują swoją przebudowę. Latem drużynę opuścił lider zespołu Dejounte Murray, który przeniósł się do Atlanty. Poza tym w zespole z Teksasu nie doszlo do większych zmian. Największym wzmocnieniem wydaję się właśnie wydraftowanie Jeremy'ego.
Największą gwiazdą ekipy z San Antonio po odejściu Murraya ma zostać Keldon Johnson, który po świetnym poprzednim sezonie podpisał tego lata przedłużenie kontaktu. Tym samym wybrany z numerem 29, draftu 2019, skrzydłowy ma zostać częścią przebudowy Ostrog. Niestety poza nim w składzie Spurs próżno szukać zawodnikow którzy z miejsca podniosą jakość zespołu. Roster teksańskiej drużyny na papierze wygląda bardzo słabo i w nadchodzacym sezonie nie pozostaje im nic innego jak walka o pierwszy pick przyszłej loterii draftu.
Dobra informacja jest taka, że przy tym składzie swoje minuty powinien otrzymać Jeremy, choć akurat na brak skrzydłowych Spurs nie mogą narzekać. Plusem jest jednak obecność na ławce trenerskiej SAS Gregga Popovicha, który sam w ostatnin wywiadzie przyznał że dla niego najważniejszym jest rozwój młodych zawodników i rzucenie ich od razu na głęboką wodę. Jeśli tak się stanie Sochan powinien być ważnym ogniwem rotacji Spurs. Miejmy nadzieję że tak się stanie i po 3 latach znów będziemy mogli cieszyć oko oglądając Polaka w najlepszej koszykarskiej lidze świata.

1

@Kapitan hawk żeby tylko manita

0

@RomanHoffer no tak 4 zwycięstwa rzędu w lidze, znaczna poprawa w grze, wysokie miejsce w lidze. Faktycznie szambo jak cholera. Szambo to jest w Leicester.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?