0

Albo Dost. Suarez tez nie jest daleko - do ZP ma 22 bramki (tego samoboja mu oficjalnie zaliczyli, do Pichichi ma 21) i moze maksymalnie rozegrac 10 spotkan.

Do tego jest Aubameyang - ktory tez ma 24 trafienia

Te roznice sa tak male, ze narazie trudno wyrokowac. Jeden mecz i ktos moze odjechac.

CR nawet moze powalczyc - ma wprawdzie tylko 19, ale jutro graja z Alaves i tez moze sie mocno zblizyc.

0

"aha czyli Robben i Ribery są takimi piłkarzami, że wtedy by Bayern wygrał z Barceloną w której grał Messi w świetnej formie, tak samo Messi w formie odwróciłby na 100% 7:0:D" - czy ja gdzies tak napisałem? (powinienm uzyc tego Twojego wielkropka tutaj)

Ale dobrze jak widac potrzebujesz wyjasnienia:

Napisalem ze sa okolicznosci ktore trzeba brac pod uwage. Wowczas w meczu z nami Bayern mial wieksze oslabienia niz tylko Robben i Ribery. Nie można powiedziec co by bylo gdyby. Oczywistym jest jednak to, ze mieli wowczas spore oslabienia, tak jak my w sezonie 12/13 (poza Messim mielismy problemy w obronie - brak Puyola i bodajze Masche tez grac nie mogl). Czy gdyby wowczas Barca zagrala bez Messiego - to czy TY bys powiedzial, ze przeszlibysmy Bayern? (a Tito de facto nie dysponowal Messim na etapie 1/2 LM) Ja nie wiem, ale porownania bylyby miarodajne gdyby oba dwumecze odbywaly sie w najsilniejszych skladach.

Tak samo jak my w sezonie 2012/2013

"czyli nie można brać jego osiągnięć...ok ale styl gry oraz zarządzanie drużyną można poddać w wątpliwość. a tu nie było zbyt dobrze." - ty chyba zupelnie nie rozumiesz, co? Sytuacja byla wyjatkowa - z uwagi na jego stan zdrowia. Trudno sie zarzadza druzyna ze Stanów... (ze tez musze to powtarzac) i po prostu dlatego moim zdaniem nie mozna zrobic rzetelnego porownania, gdyz Tito nie mogl byc na stale z druzyna. MImo to sezon ten zkaonczylismy lepiej niz np. nastepny z Martino. Znowu podkresle nie chce wyciagac jakis wnioskow, bo sytuacja byla wyjatkowa.

Juz nie mowiac o tym, ze porownywanie trenerow tylko na podstawie jednego sezonu - to tez jest srednio miarodajne (zwlaszcza gdy dysponuje sie inna kadra).

Gdyby Tito mial szanse prowadzic zespol przez 2-3 sezony to porownanie byloby bardziej miarodajne. A Ty chcesz wyciagac wnioski z pracy trenera przez pol roku (ktore bylo zreszta bardzo dobra polowa roku) + pozostala czescia sezonu (gdzie jednoczesnie musial zmagac sie z choroba nowotworowa, musial opuscic druzyne i sporo obowiazkow przekazac Rourze)? Wg mnie jest to zupelnie niemiarodajne i co wiecej niewiele wnoszace porownanie - dyskuje uwazam za zamkniętą.

0

to moze byc za malo - zeby byc pewnymi gry w barazach to musza wygrac 3 spotkania.



Ekwador gra z Chile i Brazylia na wyjezdzie. Ciezko bedzie im o komplet punktow tam.



Peru i Paragwaj maja 4 pkt straty do Argentyny, wiec nawet jakby wszystko wygraly (a male szanse) to przy 3 wygranych ARG ich nie wyprzedza.



Jesli Ekwador wygra dwa z trzech spotkan i ARG tak samo, to ARG musi co najmniej zremisowac w ostatnim spotkaniu.



Jesli zakladamy, ze EKWADOR nie wygra ktoregos z dwoch spotkan z Brazylia (oby byli zmotywowani) i Chile, to ARG faktycznie wystarcza dwie wygrane. (chyba ze Paragwaj zaliczylby 3 wygrane i 1 remis).


Najlepiej zeby choc remis w Urugwaju ugrali juz

0

mieli dolek i to tez byl fakt, - ale nie bylo to spodowane czynnikami pozasporotwymi, a przynajmniej nie takimi. (rownie dobrze moge napisac, ze gdyby Barca nie byla gorsza od Bayernu w 2013 to by awansowala) NIe chodzi o gdybanie w sensie " gdyby nie (zal taktyka) to bysmy awansowali, albo gdyby nie karny, gdyby nie skutecznosc to". Mowimy o porownywaniu pewnych okresow, trenerow gdzie trzeba brac pod uwage okolicznosci (taka byl nowotwór, taka tez byly kontuzje) - wiec jesli nie widzisz roznicy w tym co pisalem to trudno.



Do grudnia prowadzil Barce i wowczas mielismy juz ogromna przewage nad Realem, wiec w przypadku ligi jego udzial byl ogromny i to jest fakt. To byla najlepsza w historii la liga pierwsza czesc sezonu, wiec jego udzial w wygraniu ligi jest niepodwazalny. (moze dokladnie 100 pkt nie jest w pelni jego zasluga). W drugiej czesci sezonu stracilismy tych punktow zdecydowanie wiecej, ale co zrobilsimy wowczas w pierwszej czesci sezonu wlasciwie zalatwilo sprawe. Moze gdyby nie ta sytuacja to i byloby wiecej niz 100 pkt, wiec faktycznie przypisanie 100 pkt jest niewlasciwe, ale ogromny udzial w wygraniu ligi jak najbardziej.



Jednak ocenianie pracy Tito w perspektywie polowy sezonu to za malo, dlatego jak pisalem pare razy porownania sa niemiarodajne i nie ma co porownywac jego pracy do innych trenerów, gdyz nawet w pelni nie poprowadzil Barcy w jednym sezonie.

0

z punktu widzenia kibica - jak juz sa dwa zespoly ktore bija sie o mistrza a jest jeden pewniak to roznica jest kosmiczna. Czy beda sie bic 3 zespoly a dwa to ten przeskok zwiazany z emocjami nawet dla kogos kto nie jest kibicem zadnej z druzyn juz nie jest tak duzy jak przeskok z ligi "jednej druzyny" do ligi gdzie co roku do ostatniej/ostatnich kolejek walka o mistrza miedzy dwoma zespolami jest zacieta. A jak dodamy do tego ze tymi zespolami sa Barca i Real to tym bardziej roznica w emocjach miedzy Bundeliga i La Liga staje sie ogromna.

0

pod katem rywalizacji i liczby druzyn aspirujacych do mistrza to pewnie tak :), ale teraz jest tez to sztuczne dzielenie punktow wiec trudno ja porownywac z innymi.

0

w NIemczech i we Wloszech w ostatnich latach sprawa jest prosta: Bayern i Jvuentus. Co wiecej jeszcze zeby wygrywaly i rywalizacja trwala do konca, ale najczesciej konczy sie kilka kolejek przed koncem.

Dorzucilbym tutaj lige francuska i Paryż (4 lata dominacji), ale w tym sezonie wyrosl im solidny konkurent.

W lidze angielskiej czy hiszpanskiej jednak rywalizacja jest (przynajmniej dwa zespoly bija sie realnie o ten tytul)

1

wlasnie lepsza - bo to sa juz dwa zespoly i w ostatnich latach emocje w koncowce sa swietne. W ostatnim sezonie Atletico odpadlo z rywalizacji dopiero w przedostatniej kolejsce

W sezonie 13/14 zdobylo mistrza.

Jednak spora roznica to jest dla kibica.

0

jakby Barca i Real polecialy w 1/4 LM, to mialby szanse i na krola strzelcow LM, a jakby nie patrzec ostatni raz ZP krol strzelców LM nie wygrał w roku 2006 - Cannavaro. Pozniej Kaka i w kolejnych lata Cr i Messi wygrywali ZP zawsze bedac krolem strzelcow LM.

0

jesli tak - to Bayern moze byc bez dwoch istotnych ogniw na 1/4 z bialymi. Nie wiadomo jak sie Neuer ogarnie, a tera Muller

0

"gdyby nie dolek w kwierniu" - to jest gdybanie - rownie dobrze mozna napisac gdyby nie dolek Realu na jesieni - to moze bysmy ligi nie wygrali. W kwietniu mielismy wszystkich kluczowych zawodnikow zdrowych, trenera ktory nie byl chory na nawowtwór i po prostu przegralismy rywalizacje w LM na boisku.

To sa roznice - istotne wydarzenia ktore nie sa kwestia formy pilkarskiej / skutecznosci napastnikow / nieprawidlowej taktyki i ktore nalezy po prostu uwzglednic lub nie robic porownan ktore niewiele wnosza, bo nie sa miarodajne.

0

Tak jak napisalem bylo wiele innych czynikow i zmiennych - jako, ze przez druga czesc sezonu na lawce czesto siedzial Roura - to trudno oceniac Tito.

Znal swoj stan zdrowia - ale moze nie wiedzial, ze nowotwor wroci? Ze wroci tak szybko? A jednak w grudniu musial poleciec do Stanów. Tego zapewne nie wiedzial.

Dlatego proby jakiejkolwiek oceny Tito i mowienia czy byl swietny / slaby czy przecietny sa moim zdaniem daremne z uwagi na to.

"gdybać to sobie można....gdyby nie dołek w kwietniu tam tego roku to Barcelona by obroniła LM." - To nie jest gdybanie - to sa fakty i okolicznosci.

Czy Messi byl kontuzjowany (tuz po kontuzji) na rywalizacje z Bayeren w sezonie 12/13 - TAK byl - FAKT - uraz nie byl do konca wyleczony
Czy w sezonie 2014/2015 Bayern gral bez swoich głównych ogniw napedowych - Arjena Robbena i Ribberyiego? Gral to tez jest FAKT

Jesli cos oceniamy to trzeba brac pod uwage wszystkie czynniki, a nie dokonac jedynie porownania:

Enrique wygral w pierwszym sezonie - tryplet, a z Tito wygralismy lige i koniec porownania

0

to nalezy traktowac bardziej jako formalnosc. :)

0

jesli Bayern wygra LM - to znaczy ze jeden kandydat CR poleci w 1/4 LM i jego szanse mocno poleca w dol. Poza nim glownymi rywalami pozostana Neymar i Messi.

Jesli Barca poleglaby z Juventusem, to w takim scenariuszu Lewy spokojnie moze byc faworytem nawet numer 1 do zdobycia ZP. Jesli jeszcze dodamy problemy Leo z reprezentacja.

Ale warunek konieczny to wygrana Bayernu z Realem.

0

zalezy czy Bayern zagra z bramkarzem czy nie :)

4

jesli pytasz o zespol XXI wieku i przy bialych piszesz o 115 latach - to chyba cos sie nie zgadza?

Jesli robimy rzetelne porownanie XXI wieku, to

LM:

Barcelona - 4x (2006,2009,2011,2015)
Real - 3x (2002, 2014,2016)

La Liga:

Barcelona - 8x
Real - 5x

Jesli chodzi o dwa najwazniejsze trofea jestesmy lepsi w XXI wieku. A jesli chodzi o potrojne korony - to raczej swiadczy o genialnym pojedynczym sezonie, bo wyobraz sobie ze zespol A zdobywa w ciagu 10 lat 1x potrojna korone i nic poza tym, a zespol B zdobywa w tym czasie 5x LM i 4x La Liga - ktory zespol za okres tych 10 lat okreslilbys jako lepszy?

0

Szkoda ze Tito czasami nawet nie mogl usiasc na lawce zeby poprowadzic druzyne e tych dwumeczach....

Uwzgledniajsc okolicznosci wg mnie nie ma co tego robic. Poza tym juz abstrahujac od tego bicia na glowe - to jestem ciekawy jakby to wygladalo w lm 2014/2015 gdyby Messi byl kontuzjowany, gdyby Bayern byl tak oslabiony w sezonie 12/13 jak byl w dwumeczu 14/15 i jeszcze pare rzecxy moglbym dorzucic. Ja bym sie nie odwazyl robic takich porownan.

1

Drobne czepialstwo: ale skoro "nie wiemy co mysli" to skad mozemy wiedziec "na pewno" ze ma chrapke na ZP ;?

0

Chyba ze Barca wygra LM a Argentyna nie awansuje na mundial - wowczas Messi straci sporo glosow

7

np mielismy Guardiole - trenera bez CV i mielismy Enrique - trenera ktory zawiodl w Romie i swietnie spisal sie w Celcie (trudno o wyciaganie jednozanczych wniosków) - mozna by go uznac jak na prowadzenie Barcy za trenera "bez CV", lub "bez oszalamiajacego CV"

4

Trudno moim zdaniem rozmawiac o Tito i tym czy byl przecietny czy nie. W pierwszej polowie sezonu Barca grala swietnie. Do tego z tym 'przecietnym' trenerem zrobilismy rekord ligowy w punktach.

A wszzystko to w okolicznoscisch bardzo trudnych ( nie zawsze mogl byc z druzyna) i ostatecznie bardzo smutnych.

Gdyby oceniac Enrique za swoj pierwszy sezon trenerki w Romie to nigdy by on do Barcy nie trafil...

0

Jednak czesciowo tak - patrz nasze mecze na Anoeta. W lidze nie wygralismy tam od X lat. Sa niewygodni rywale i takim na pewno jest Boliwia dla Argnrtyny w La Paz

0

Peru rozgrywa seoje mecze w Limie na wysokosci 2700 wiec dla nich nie jest to az taka roznica jak dla Albicelestes.

Historycxnir ARG zawsze tam sobie slabo radzi. Co oczywiexir nie zmienia faktu ze w tych eliminacjsch radzi sobie rowniez zle.

0

"To Argentyna powinna bez żadnych problemów wygrać z Boliwią oraz zakwalifikować się na mistrzostwa ."

Argentyna nawet bedac w formie duzo lepszej, majac lepszego trenera tracili punkty w La Paz (przypominam 3700 m)

2

byl final - Ramos strzelil bramki w dwoch kolejnych finalach ktore gral. Wowczas bramka byla po roznym

5

byla ostatnio w turbokozaku i zrobila swietny wynik :)

1

jesli wygraja z Peru i Wenezuela u siebie, to w Ekwadorze rozstrzygnie sie ich byc lub nie byc. Zakladajam, ze z Urugwaju nie przywioza kompletu punktów (o remis bedzie ciezko).

Z Ekwadorem zagra Messi, ale dla ARG jest niewygodny stadion (duza wysokosc, choc jednak 1000 metrow nizej niz La Paz.

0

Brazylia dawno tak dobrze nie grala.

A co do tej mocniejszej Argentyny, to zobaczymy czy w ogole pojada na turniej.

Poza ostatnimi MS (2014), to w poprzednich turniejach (2010, 2006, 2002, 1998, 1994) - Brazylia nie odpadala wcześniej z rozgrywek niz Argentyna. Na CA (2016, 2015) ostatnio troche co innego, ale pamietajmy ze chocby w 2016 grali bez Neymara. Wczesniej rowniez wypadali nie gorzej od ARG.

Co wiecej jesli mowisz, ze moga liczyc na polfinal, to stamtad do wygranej nie jest daleko i przy wyrownanym poziomie reprezentacji - wystarczy dobry dzien Neymara i Brazylia bedzie miala final.

1

teraz beda go krytykowac, ze nawyklinal sedziego ;)

5

przeciez w meczu z Chile wyszla niemal once de gala:

Argentyna: Romero - Mercado, Rojo, Otamendi, Mas - Mascherano, Biglia - Messi, Aguero, Di María - Higuain.

Jedyny zawodnik mniej znany to Emanuel Mas - piłkarz Trabzonu.

W meczu z Boliwia Bauza nie mogl skorzystac z Igly, Messiego, Mascherano, Mercado - wiec stad te roszady.

Banega nie zrezgynowal - gral z Boliwia przecież

Media

Sonda

Kto wygra mistrzostwo świata?