Niech idzie gdziekolwiek, byle dalej od PSG i jego podłych kibiców. Offtop. Napisałem takiej właśnie treści komentarz, opublikowałem, wyświetliły się dwa, jeden usunąłem, oba zniknęły. Nie pierwszy raz mi się to zdarza
Co do Araujo by się pomylił, ale reszta to z racjonalnego punktu widzenia całkiem rozsądne posunięcia. Choć ja chciałbym powrotu Leo to wiem, że nie byłby to najlepszy ruch w kontekście budowy drużyny.
Nic nowego. Tyle, że chłop nie chciał uczestniczyć w tym dziwnym projekcie. Szacunek do piłkarza nie oznacza, że trzeba ciągnąć te współpracę w nieskończoność. Choć jeśli chodzi o Leo to zdaje się, że Alemany w jednym z wywiadów mówił, że jego odejście było ciosem dla Barcelony, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse. Nie mogę sobie jednak przypomnieć kiedy ten wywiad był publikowany. Tak czy smak, wypunktował cały ten nieprofesjonalizm, ktory miał odejść wraz z Bartomeu i jego ekipą, a pozostał na dłużej.
Chciałbym coś napisać ale same głupie rzeczy mi do głowy przychodzą. Nie wiem jak można narzekać, że masz w lidze jedną ekipę więcej, która coś tam zarobiła. No i boli go ta Premier League.
Niech mnie diabli wezmą, ale miałem podobne odczucia jeśli chodzi o transfer Leo. Co do całej reszty jestem za słabo poinformowany, bo i wiele rzeczy mi umknęło. Ale w sprawie Leo myślałem bardzo podobnie. Tylko, że wychylać się z taką teorią to człowiek narażony jest na kpiny. Z drugiej strony chęć zobaczenia Leo znów w Barcelonie jest tak ogromna, że sam sobie wybijam z głowy takie teorie. Tych zwrotów akcji jest tak wiele... Raz jest wielka nadzieja, bo Tebas poluzuje śrubę, innym razem transfer się oddala, bo La Liga. Wiem, że to skomplikowana operacja i nie na mój łeb, ale intuicja bardzo często mnie nie zawodzi.
@Brashearr A no calma... Fati to 20-latek, który biologicznie wciąż się rozwija. Po ciężkiej kontuzji i skomplikowanych operacjach. Bardzo prawdopodobne, że również po niewłaściwej fizjoterapii (po części z jego własnej winy), opierając się na doniesieniach medialnych, rzecz jasna. Jednak Wy już zesłaliście dzieciaka na stracenie. Jednocześnie rzucacie wirtualne confetti, bo wrócić raczył Ousmane Dembele, który przez 5 lat kariery na Camp Nou był dyspozycyjny połowę spędzonego tu czasu. Pomijam już koszty tego transferu. A Ty piszesz do ludzi "calma" podając przykład chłopaka starszego od Lamine o 5 lat. Jasne jest, że wszystko może się wydarzyć, może nawet nie przedłużyć za namową swojego dziwnego środowiska. Nikt o zdrowych zmysłach nie liczy też na to, że chłopak zostanie wybawcą Barcelony. Ale nie widzę nic dziwnego w tym, że ludzie cieszą się jego debiutem, który wypadł dość okazale. Wiara w nowego debiutanta z La Masii też nikomu nie szkodzi.
@Limit_l3ss Suche statystyki? Co to jest takiego? Piłka nożna to nie jest jazda figurowa na lodzie, gdzie ocenia się efekty wizualne. Gość strzela i asystuje, uczestniczy w grze defensywnej i tego wymaga się od piłkarza. To nie suche staty, a wymierne korzyści jakie piłkarz potrafi dać drużynie. Freestylerów efektownie dryblujacych jest cała masa na YT.
Pracownik, który połowę czasu pracy siedzi na L4. Jak reaguje pracodawca, albo jak powinien zareagować? Niech postawią się w roli pracodawcy wszyscy, którzy chcą przedłużenia Dembele. Do tego Francuz w dostępnym czasie nie jest regularny. Radość z powodu powrotu Dembele pokazuje jak marna jest jakość piłkarska w Barcelonie. Spadną na mnie gromy, ale gdybym miał pozbyć się 2,3 piłkarzy to byłby to Lewy, OD i Raphinha, głównie ze względu na wartość Brazylijczyka w PL. A dalej niech Alemany kombinuje i szuka właściwych graczy.
Samo powołanie nie wystarczy, trzeba dać chłopakowi minuty. Nie sądzę by był szczęśliwy siedząc na ławce rezerwowych. To młody chłopak i powinien się rozwijać. Jeśli Xavi nie ma dla niego 10-15 minut niech odeśle go rezerw.
Dziś przeczytałem fajny tekst. " Jeśli potrzebujesz dryblera, poszukaj Neymara, Ronaldinho czy Maradony(s/p) Jeśli zaś chcesz dobre podanie, zgłoś się do Iniesty, Xaviego, Kroosa czy Zizou. Szukasz snajpera, pogadaj z Suarezem, Lewandowskim czy Pele (s/p) A jak chcesz wykonać rzut wolny poproś Beckham, Pirlo czy Juninho. Jeśli chcesz zrobić to wszystko, zadzwoń do Cristiano, on poda ci numer do Leo"
Często bronię dziennikarzy i mediów ogólnie, gdy ludzie piszą, że ktoś wyciągnął jakieś info z d.py. Dziennikarstwo to jest niewdzięczny kawałek chleba, bo trudno jest dogodzić odbiorcom. Ale dziennikarz, a "dziennikarz" to ogromna różnica. W dzisiejszych czasach pojawiła się cała masa speców od wszystkiego i od niczego. Nie wiem kim jest Eduardo Inda ale udało mu się zrobić małą gównoburzę, zwłaszcza w naszym kraju. Lewy ma w Polsce wyjątkowy status i to rozumiem, ale media podniosły jego osobowość do rangi niemal królewskiej. Jest jakieś przekonanie, że wszystko musi być ustawione pod niego, jakby los Barcelony miał zależeć od Polaka. Wiem, że mocno przesadzone, hiperbola jakby powiedział jeden z naszych Kolegów. Ale ja tak to odbieram. Tymczasem Lewy do Barcelony przyszedł spędzić ostatnie dni przed emeryturą, raczej nie będzie piłkarzem, który zapisze się wielkimi literami w historii Barcelony, co najwyżej jako pierwszy Polak, który założył barwy blau grana. Żeby nie było,nie mam nic do człowieka, kibicuję mu i szanuję jak każdego innego piłkarza. Życzę mu z całego serca, by wrócił do swojej najlepszej formy, ale dalej będę się upierał, że ten transfer nie był konieczny.
Pojawił się kiedyś na Rambli komentarz dość obficie "polajkowany" o zbliżonej treści: Trzeba być debilem, żeby nie lubić klubu. Można nie lubić piłkarza, ale klubu, za co? Mogę być tym debilem, ale pozostanę przy swoim, jest za co.
Obawiam się, że jeśli ta przewaga stopnieje do 6 punktów to nie wytrzymają presji i to mistrzostwo trafi szlag. Atleti nie przegrało spotkania od 11 kolejek i ten mecz też łatwy nie będzie. Trzeba liczyć na to, że RM jeszcze ktoś po drodze wykolei, ale przede wszystkim Barca musi wygrywać mecze. Obejrzałem dziś mecz z powtórzenia, ale wrażeniami dzielił się nie będę. Na Alfonso Perez nigdy łatwo się nie grało, taki urok Getafe, ale dzisiejsze spotkanie wymęczyło mnie bardziej jak zapalenie płuc.
Ten temat ciągnie się od listopada. Nie rozumiem, kto zatem pozwolił mi na grę z urazem. Ten cały sztab medyczny, który kiedyś był punktem odniesienia dla innych, dziś stanowi poważny problem ( nie mam na myśli konkretnych osób, rzecz jasna). Zielone światło dostaje Pedri, FdJ, po czym obaj idą z powrotem na L4. To jakaś kpina jest. Komu tak się spieszyło, by wrócili do gry nie do końca zdrowi. Dembele też wraca i wrócić nie może. To jest igranie z dalszą karierą piłkarzy. A przecież i Suarez po operacji kolana wracał wcześniej, MATS podobnie ... Nawet jeśli piłkarz naciska na powrót, to od tego jest ten cholerny sztab, by powiedzieć: to jeszcze nie czas, cierpliwości!
Żenujący spektakl zwłaszcza w wykonaniu Lewego, Kounde, Raphinhi, a Kessie to nie wiem po jaką cholerę wszedł na to boisko. Nie oczekiwałem manitu, nawet nie wygranej, bo śmierdziało mi remisem, ale przynajmniej jakiejś ułożonej gry. Szkoda klawiatury i szacunek dla tych, którzy będą oceniać piłkarzy i będą zmuszeni oglądać te kopaninę raz jeszcze.
1
Niech idzie gdziekolwiek, byle dalej od PSG i jego podłych kibiców.
Offtop. Napisałem takiej właśnie treści komentarz, opublikowałem, wyświetliły się dwa, jeden usunąłem, oba zniknęły. Nie pierwszy raz mi się to zdarza
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
Laporta traci zaufanie z dnia na dzień i mam wątpliwości czy doczeka końca kadencji. Deco na stanowisku dyrektora sportowego to niesmaczny zart.
0
Co do Araujo by się pomylił, ale reszta to z racjonalnego punktu widzenia całkiem rozsądne posunięcia. Choć ja chciałbym powrotu Leo to wiem, że nie byłby to najlepszy ruch w kontekście budowy drużyny.
2
Trzymam kciuki za ESP by nie zboczył z wyznaczonej drogi.
0
Nic nowego. Tyle, że chłop nie chciał uczestniczyć w tym dziwnym projekcie.
Szacunek do piłkarza nie oznacza, że trzeba ciągnąć te współpracę w nieskończoność.
Choć jeśli chodzi o Leo to zdaje się, że Alemany w jednym z wywiadów mówił, że jego odejście było ciosem dla Barcelony, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse. Nie mogę sobie jednak przypomnieć kiedy ten wywiad był publikowany.
Tak czy smak, wypunktował cały ten nieprofesjonalizm, ktory miał odejść wraz z Bartomeu i jego ekipą, a pozostał na dłużej.
3
Też że wybrał trenera do współpracy. Unai, wieczny przegrany
0
Chciałbym coś napisać ale same głupie rzeczy mi do głowy przychodzą.
Nie wiem jak można narzekać, że masz w lidze jedną ekipę więcej, która coś tam zarobiła. No i boli go ta Premier League.
0
Niech mnie diabli wezmą, ale miałem podobne odczucia jeśli chodzi o transfer Leo. Co do całej reszty jestem za słabo poinformowany, bo i wiele rzeczy mi umknęło. Ale w sprawie Leo myślałem bardzo podobnie. Tylko, że wychylać się z taką teorią to człowiek narażony jest na kpiny. Z drugiej strony chęć zobaczenia Leo znów w Barcelonie jest tak ogromna, że sam sobie wybijam z głowy takie teorie.
Tych zwrotów akcji jest tak wiele... Raz jest wielka nadzieja, bo Tebas poluzuje śrubę, innym razem transfer się oddala, bo La Liga.
Wiem, że to skomplikowana operacja i nie na mój łeb, ale intuicja bardzo często mnie nie zawodzi.
0
Jakiś żart pewnie.
0
Oby rodzina i otoczenie nie popsuły planów Barcelony.
0
@Brashearr A no calma... Fati to 20-latek, który biologicznie wciąż się rozwija. Po ciężkiej kontuzji i skomplikowanych operacjach. Bardzo prawdopodobne, że również po niewłaściwej fizjoterapii (po części z jego własnej winy), opierając się na doniesieniach medialnych, rzecz jasna.
Jednak Wy już zesłaliście dzieciaka na stracenie.
Jednocześnie rzucacie wirtualne confetti, bo wrócić raczył Ousmane Dembele, który przez 5 lat kariery na Camp Nou był dyspozycyjny połowę spędzonego tu czasu.
Pomijam już koszty tego transferu.
A Ty piszesz do ludzi "calma" podając przykład chłopaka starszego od Lamine o 5 lat.
Jasne jest, że wszystko może się wydarzyć, może nawet nie przedłużyć za namową swojego dziwnego środowiska. Nikt o zdrowych zmysłach nie liczy też na to, że chłopak zostanie wybawcą Barcelony. Ale nie widzę nic dziwnego w tym, że ludzie cieszą się jego debiutem, który wypadł dość okazale. Wiara w nowego debiutanta z La Masii też nikomu nie szkodzi.
7
108 strzelonych i 5 straconych, to pokazuje dominację tej drużyny. Niesamowite liczby...
17
Skomplikowany nie oznacza niemożliwy. Niech więc Alemany z Laporta usuną te przeszkody, które stoją na drodze powrotu Króla.
1
@Limit_l3ss Suche statystyki? Co to jest takiego? Piłka nożna to nie jest jazda figurowa na lodzie, gdzie ocenia się efekty wizualne. Gość strzela i asystuje, uczestniczy w grze defensywnej i tego wymaga się od piłkarza. To nie suche staty, a wymierne korzyści jakie piłkarz potrafi dać drużynie. Freestylerów efektownie dryblujacych jest cała masa na YT.
0
Wciąż jednak czekamy na gola z rzutu wolnego. Leo był ostatnim piłkarzem, który strzelił z tego stałego fragmentu gry.
1
Mnie też wydawało się, że Rafa był na spalonym.
3
Dzięki @Eoren za ten świetny materiał. Przyda się trochę wiedzy, by nie pisać głupot kolejnym razem.
1
Pracownik, który połowę czasu pracy siedzi na L4. Jak reaguje pracodawca, albo jak powinien zareagować? Niech postawią się w roli pracodawcy wszyscy, którzy chcą przedłużenia Dembele.
Do tego Francuz w dostępnym czasie nie jest regularny. Radość z powodu powrotu Dembele pokazuje jak marna jest jakość piłkarska w Barcelonie. Spadną na mnie gromy, ale gdybym miał pozbyć się 2,3 piłkarzy to byłby to Lewy, OD i Raphinha, głównie ze względu na wartość Brazylijczyka w PL. A dalej niech Alemany kombinuje i szuka właściwych graczy.
0
Samo powołanie nie wystarczy, trzeba dać chłopakowi minuty. Nie sądzę by był szczęśliwy siedząc na ławce rezerwowych. To młody chłopak i powinien się rozwijać. Jeśli Xavi nie ma dla niego 10-15 minut niech odeśle go rezerw.
56
Dziś przeczytałem fajny tekst.
" Jeśli potrzebujesz dryblera, poszukaj Neymara, Ronaldinho czy Maradony(s/p)
Jeśli zaś chcesz dobre podanie, zgłoś się do Iniesty, Xaviego, Kroosa czy Zizou.
Szukasz snajpera, pogadaj z Suarezem, Lewandowskim czy Pele (s/p)
A jak chcesz wykonać rzut wolny poproś Beckham, Pirlo czy Juninho.
Jeśli chcesz zrobić to wszystko, zadzwoń do Cristiano, on poda ci numer do Leo"
0
Bez urazy Piotr, wolałbym jednak Rafała Kowalczyka jako prowadzącego.
0
Często bronię dziennikarzy i mediów ogólnie, gdy ludzie piszą, że ktoś wyciągnął jakieś info z d.py. Dziennikarstwo to jest niewdzięczny kawałek chleba, bo trudno jest dogodzić odbiorcom.
Ale dziennikarz, a "dziennikarz" to ogromna różnica. W dzisiejszych czasach pojawiła się cała masa speców od wszystkiego i od niczego. Nie wiem kim jest Eduardo Inda ale udało mu się zrobić małą gównoburzę, zwłaszcza w naszym kraju.
Lewy ma w Polsce wyjątkowy status i to rozumiem, ale media podniosły jego osobowość do rangi niemal królewskiej. Jest jakieś przekonanie, że wszystko musi być ustawione pod niego, jakby los Barcelony miał zależeć od Polaka.
Wiem, że mocno przesadzone, hiperbola jakby powiedział jeden z naszych Kolegów. Ale ja tak to odbieram.
Tymczasem Lewy do Barcelony przyszedł spędzić ostatnie dni przed emeryturą, raczej nie będzie piłkarzem, który zapisze się wielkimi literami w historii Barcelony, co najwyżej jako pierwszy Polak, który założył barwy blau grana.
Żeby nie było,nie mam nic do człowieka, kibicuję mu i szanuję jak każdego innego piłkarza. Życzę mu z całego serca, by wrócił do swojej najlepszej formy, ale dalej będę się upierał, że ten transfer nie był konieczny.
0
Piotr, a co myślisz o odejściu Iliasa? Ostatni rok miał nieszczególny. Myślisz, że Barca powinna zrobić wszystko by został?
0
@waletpl Poprawiłeś mi humor tym komentarzem.
4
Pojawił się kiedyś na Rambli komentarz dość obficie "polajkowany" o zbliżonej treści: Trzeba być debilem, żeby nie lubić klubu. Można nie lubić piłkarza, ale klubu, za co?
Mogę być tym debilem, ale pozostanę przy swoim, jest za co.
0
O co chodzi z tą zmianą Raphinhi pod koniec każdego meczu? Bo przecież nie o to, że chłop nie ma siły na dogranie kilku minut...
2
Obawiam się, że jeśli ta przewaga stopnieje do 6 punktów to nie wytrzymają presji i to mistrzostwo trafi szlag. Atleti nie przegrało spotkania od 11 kolejek i ten mecz też łatwy nie będzie. Trzeba liczyć na to, że RM jeszcze ktoś po drodze wykolei, ale przede wszystkim Barca musi wygrywać mecze.
Obejrzałem dziś mecz z powtórzenia, ale wrażeniami dzielił się nie będę. Na Alfonso Perez nigdy łatwo się nie grało, taki urok Getafe, ale dzisiejsze spotkanie wymęczyło mnie bardziej jak zapalenie płuc.
2
Ten temat ciągnie się od listopada. Nie rozumiem, kto zatem pozwolił mi na grę z urazem. Ten cały sztab medyczny, który kiedyś był punktem odniesienia dla innych, dziś stanowi poważny problem ( nie mam na myśli konkretnych osób, rzecz jasna).
Zielone światło dostaje Pedri, FdJ, po czym obaj idą z powrotem na L4. To jakaś kpina jest. Komu tak się spieszyło, by wrócili do gry nie do końca zdrowi. Dembele też wraca i wrócić nie może. To jest igranie z dalszą karierą piłkarzy. A przecież i Suarez po operacji kolana wracał wcześniej, MATS podobnie ...
Nawet jeśli piłkarz naciska na powrót, to od tego jest ten cholerny sztab, by powiedzieć: to jeszcze nie czas, cierpliwości!
4
Żenujący spektakl zwłaszcza w wykonaniu Lewego, Kounde, Raphinhi, a Kessie to nie wiem po jaką cholerę wszedł na to boisko. Nie oczekiwałem manitu, nawet nie wygranej, bo śmierdziało mi remisem, ale przynajmniej jakiejś ułożonej gry.
Szkoda klawiatury i szacunek dla tych, którzy będą oceniać piłkarzy i będą zmuszeni oglądać te kopaninę raz jeszcze.