Ja też mam ciekawą historię w pracy.Mój pracownik i kolega jednocześnie jest kibicem Realu.Przed spotkaniami dyskusji nie ma końca, po każdym przegranym meczu facet jest na mnie ciężko pogniewany i zwykle samowolnie nie przychodzi do roboty.Jednak największy ból sprawia mi mój syn,który od kiedy mieszka z matką,kibicuje Realowi.A klasyk od zawsze dzielił i prowokował nie ciągnące się dyskusje o wyższości jednych nad drugimi.Dziś doszły do tego spory i dyskusje w sieci.Świat idzie do przodu,wiemy ile fanów ma Leo ile Cristiano a ile Neymar.Ilu kocha Barcelonę,ilu Real Madryt.Tylko nie wiemy ilu z nich to sercem oddani kibice a ilu wirtualni sympatycy.
We France Football z początku lutego jest nawet artykuł o kibicach " na odległość",którzy nigdy nie widzieli "na żywo" drużyny,której kibicują.Paradoksalnie jednak tacy kibice również zapewniają klubom spore wpływy,poprzez śledzenie w internecie wydarzeń,kupowanie różnych gadżetów w sieci.
Cyt:"Ale już przed meczem, podczas lektury wyjściowych składów, nabazgrałem w zeszycie luźne hasło: „Real nie ma ławki”
Co racja to racja.Tym bardziej dziwi mnie,że oceniający spotkanie tego nie dostrzegli,bo oceniając na przestrzeni meczu Masche i Busquetsa temu pierwszemu zrobili po prostu małą krzywdę.Spokój w środku pola nie przyszedł wraz z nadejściem Sergio ( wystarczy by policzyć jego kontakty z piłką ) ale ze zmęczeniem piłkarzy Realu.
Oglądać Isco to naprawdę przyjemność.Nie wiem dlaczego ten piłkarz nie gra w Barcelonie ,on jest właśnie do tego stworzony.Niestety ktoś nie pomyślał na czas i teraz oglądamy go w szeregach znienawidzonej drużyny.
Suarez-momentami mogła irytować niedokładność.A drugiej połowie oprócz gola to ja nie widzialem dokładnych zagrań Suareza.Ney dawał więcej drużynie na przestrzeni całego spotkania.
Busquets-6,5 -jak rywale byli zmęczeni to i spokoju było więcej,niewiele w tym zasługi Sergio,bo na palcach jednej ręki można policzyć jego kontakty z piłką.Jeśli ocena jest za jedno celne podanie do Leo to ja nie mam pytań.
Masche 3,5.Czy obowiązkiem Masche było krycie Ronaldo w tym spotkaniu?To nie było dobre spotkanie Masche ale 3,5 porównując do 6,5 Sergio ...Cóż każdy ma prawo do subiektywnej oceny zawodników.
Ja też mam wysoki transfer ale cięcia transmisji nie zawsze zależą od płynności transferów,czasem jest to duże obciążenie serwera a czasem po prostu zabiegi mające na celu utrudnienie życia nadającym stream,wszak to nie nie jest do końca legalne.
Redakcja kręci klimat przed spotkaniem na maxa ale każde spotkanie z Realem jest szczególne i zawsze to więcej niż mecz o mistrzostwo.
Miejmy tylko nadzieję,że sędzia będzie stosunkowo obiektywny i nie zepsuje spotkania .
Zabiłeś ćwieka...Bardzo trudne jest takie porównanie.Leo jest inaczej podchodzi do futbolu-to jest jasne.Dla mnie jeden i drugi to geniusze piłkarscy.Ronnie to magik,który jeśli dołożyłby trochę pracy do swojego talentu i oparł się pokusom życia doczesnego,mielibyśmy dziś jeszcze większy problem ocenić,kto jest/był lepszy.Leo strzelał i strzela zdecydowanie więcej goli...W każdym razie ja się nie podejmuję choc dla bardzo wielu jest to więcej niż oczywiste.
Czy oglądałeś to spotkanie?Czy wiesz,że od 31 minuty PSG grało bez swojego jedynego napastnika? Jeśli tak ,to czy uważasz,że PSG miało ochotę na wymianę ciosów grając w 10? Oczywiście sytuacje bramkowe mogły sprawić wrażenie ,że tego właśnie chcieli ale tak naprawdę zdecydowała mądra gra w środku pola i obronie.Oczywiście życzyłbym sobie aby to był spacerek ale jeśli wyrwali Chelsea awans w ostatnich minutach to każdemu są w stanie napsuć krwi
Nie ma żadnego porównania jeśli chodzi o CL i Ligue1. W lidze potrafią spaprać mecz z Caen,które systematycznie ociera się o strefę spadkową,dostać 4-2 z Bastią (zresztą byłem na tym spotkaniu) czy zremisować z Evian Thonon,kolejna ekipą,która okupuje strefę "okołospadkową". Ale nie ma to żadnego przełożenia na to ,co grają w CL.Wrócił Silva do świetnej dyspozycji,Verratti dorasta do europejskiej piłki.Zresztą w meczu z Chelsea to środkiem pola i defensywą wygrali sobie awans.Mają dobre stałe fragmenty i ...motywację.Za półfinał El Khelaifi obiecał kosmiczne premie.
Lyon kiedy eliminował Madryt Ligue 1 była jeszcze słabsza i nikt im nie dawał żadnych szans.Dzisiejsze PSG jest o niebo lepsze od Lyonu sprzed lat,nie wspominam o piłkarzach jakimi dysponuje Blanc.Ktoś tu słusznie zauważył; pod nieobecność Zlatana i Verrattiego trzeba wypracować przewagę,która w rewanżu pozwoli na spokój,bo jestem przekonany,że postawią wszystko na jedną kartę.
Nigdy nie miałem szacunku do tego klubu i ignorowałem jego istnienie,po latach udało się Paryżanom jednak zbudować silną drużynę za pieniądze bogatych szejków.Trzeba będzie uważać też na sędziego,bo mimo tego,ze w lidze francuskiej korupcja właściwie nie istnieje,to trzeba pamiętać,że klub zarządzany jest przez Arabów,których ambicje są nieposkromione.
Widać,że 99 % Użytkowników nie bierze poważnie tego co mówi LE.Ale on naprawdę wie , co mówi.To nie będzie spacer dla Barcelony,zresztą z PSG nigdy nie był.Ale tym razem są zdeterminowani.Wywalić za burtę Chelsea i to w "10" jest sztuką.Mam tylko nadzieję,że będzie to piekny dwumecz a nie szachy.Nie lubię PSG ale tym razem trzeba będzie się z nimi liczyć...
Mnie jest zwyczajnie szkoda tego faceta,tak po ludzku.Gość jest niezłym szkoleniowcem,radzi sobie ze wszystkimi ale pewnego poziomu nie potrafi przeskoczyć.A Barcelona to będzie mu sie śniła chyba do końca życia.Nie potrafi złamać szyfru i tyle.Mimo ,ze prowadzi i prowadził świetnych graczy , nie jest w stanie ograć ekipy z Camp Nou.
A tyle płaczu było,co to będzie z City jak oni grają jak z nut w BPL.
Wczoraj w II połowie było tyle miejsca,że myślałem iż graja w pięciu.
Nie wiem skąd u Was to zbulwersowanie.Facet sobie gdyba jak wielu z nas bardzo często.Co do karnego to faktycznie mógł odwrócić losy meczu.Co z tego,że mogło być 10-0 jak było tylko 1-0 bo:
1)Hart był doskonale dysponowany
2) wiele setek zmarnowanych
3)bo piłka zwyczajnie wpaść do bramki nie chciała.
Wyrównująca bramka m o g ł a im dodać pewności siebie i mogli doprowadzić do dogrywki.Barcelona była świetnie dysponowana i temu zawdzięcza wszystko,bo szczęścia wczoraj brakowało.A czasem jest tak,że nie dyspozycja a szczęście decyduje.
Dobrym przykładem niech będzie gra Benfiki w ostatnich dwóch finałach LE.
Na boisku istnieli tylko oni ale to nie oni byli zwycięzcami.Wczorajszy mecz mógł się tak ułożyć,bo futbol jest nieprzewidywalny.Koniec końców City wczoraj nie miało ani jakości ani szczęścia.
Natomiast to,że facet twierdzi,iż City mogłoby awansować ,gdyby nie trafili na Barcę jest tylko komplementem dla klubu z Camp Nou.Przyznaje tym samym,że jest w stanie poradzić sobie ze wszystkimi ale Barca to inny świat futbolu,dla niego po prostu nieosiągalny.Dlatego zostają mu na koniec tylko domysły -"co by było gdyby..." Ja rozumiem frustrację Pelle.Jego zespół drugi raz z rzędu mierzy się z ekipą z innej bajki,w której na dodatek występuje kosmita.
Pisałem z przekąsem i niezupełnie poważnie bo przecież zdaję sobie sprawę,że razem długo by nie pograli.Taka sytuacja jednemu mogłaby tylko karierę zablokować.
A tak zupełnie z ciekawości postaram się sprawdzić,w jakim klubie jeszcze bramkarz,który ligę ogląda z ławki ,w elitarnych rozgrywkach europejskich staje między słupkami jako nr 1 i wywiązuje się ze swoich obowiązków jak należy.
Przypadek Niemca jest naprawdę bardzo ciekawy.Podejrzewam,że ten utalentowany chłopak kiedy zacznie w końcu bronić w meczach ligowych to po takim przetarciu jak CL będzie mistrzem na swojej pozycji
Dziś było sporo miejsca na boisku a kontra to kontra .długie podanie do przodu i szybki przerzut ciężaru gry na połowę przeciwnika,trzeba też wyczuć moment.Tu nie ma wielkiej filozofii.Potrzeba wybieganych i niezłych technicznie zawodników.Do tej pory było dużo trzymania piłki i gry w środku pola na zmęczenie przeciwnika.Natomiast z pewnością inna pracę wykonuje obrona przy kontrach.Każdy system jest dobry jak jest skuteczny.
6
Ja też mam ciekawą historię w pracy.Mój pracownik i kolega jednocześnie jest kibicem Realu.Przed spotkaniami dyskusji nie ma końca, po każdym przegranym meczu facet jest na mnie ciężko pogniewany i zwykle samowolnie nie przychodzi do roboty.Jednak największy ból sprawia mi mój syn,który od kiedy mieszka z matką,kibicuje Realowi.A klasyk od zawsze dzielił i prowokował nie ciągnące się dyskusje o wyższości jednych nad drugimi.Dziś doszły do tego spory i dyskusje w sieci.Świat idzie do przodu,wiemy ile fanów ma Leo ile Cristiano a ile Neymar.Ilu kocha Barcelonę,ilu Real Madryt.Tylko nie wiemy ilu z nich to sercem oddani kibice a ilu wirtualni sympatycy.
We France Football z początku lutego jest nawet artykuł o kibicach " na odległość",którzy nigdy nie widzieli "na żywo" drużyny,której kibicują.Paradoksalnie jednak tacy kibice również zapewniają klubom spore wpływy,poprzez śledzenie w internecie wydarzeń,kupowanie różnych gadżetów w sieci.
2
Cyt:"Ale już przed meczem, podczas lektury wyjściowych składów, nabazgrałem w zeszycie luźne hasło: „Real nie ma ławki”
Co racja to racja.Tym bardziej dziwi mnie,że oceniający spotkanie tego nie dostrzegli,bo oceniając na przestrzeni meczu Masche i Busquetsa temu pierwszemu zrobili po prostu małą krzywdę.Spokój w środku pola nie przyszedł wraz z nadejściem Sergio ( wystarczy by policzyć jego kontakty z piłką ) ale ze zmęczeniem piłkarzy Realu.
Oglądać Isco to naprawdę przyjemność.Nie wiem dlaczego ten piłkarz nie gra w Barcelonie ,on jest właśnie do tego stworzony.Niestety ktoś nie pomyślał na czas i teraz oglądamy go w szeregach znienawidzonej drużyny.
1
Miałeś na myśli puchar,ok.
0
Ale jaki tytuł ma odebrać?
0
Możesz przybliżyć bo nie załapałem...
2
Suarez-momentami mogła irytować niedokładność.A drugiej połowie oprócz gola to ja nie widzialem dokładnych zagrań Suareza.Ney dawał więcej drużynie na przestrzeni całego spotkania.
Busquets-6,5 -jak rywale byli zmęczeni to i spokoju było więcej,niewiele w tym zasługi Sergio,bo na palcach jednej ręki można policzyć jego kontakty z piłką.Jeśli ocena jest za jedno celne podanie do Leo to ja nie mam pytań.
Masche 3,5.Czy obowiązkiem Masche było krycie Ronaldo w tym spotkaniu?To nie było dobre spotkanie Masche ale 3,5 porównując do 6,5 Sergio ...Cóż każdy ma prawo do subiektywnej oceny zawodników.
0
No to mi k..a poprawili humor.
2
Widać,że LE nie ogarnia Realu. Trzeba mieć nadzieję,ze coś sie zmieni po I połowie.
1
http://meczelive.tv/na-zywo/pilka_nozna/fc-barcelona-real-madryt-liga-hiszpanska-el-clasico-21465.html
tu masz kilka linków zobacz,który najbardziej Ci pasuje
a jak nie to www.rojadirecta.com
0
http://meczelive.tv/na-zywo/pilka_nozna/fc-barcelona-real-madryt-liga-hiszpanska-el-clasico-21465.html
1
Ja też mam wysoki transfer ale cięcia transmisji nie zawsze zależą od płynności transferów,czasem jest to duże obciążenie serwera a czasem po prostu zabiegi mające na celu utrudnienie życia nadającym stream,wszak to nie nie jest do końca legalne.
1
Ciekaw jestem czy Busquets da radę zagrać w tym spotkaniu?
2
Raczej Luisa Nazario de Lima i Leo...Myślę,że to znacznie lepsza kompilacja.
0
Imponująca kolekcja.
1
Redakcja kręci klimat przed spotkaniem na maxa ale każde spotkanie z Realem jest szczególne i zawsze to więcej niż mecz o mistrzostwo.
Miejmy tylko nadzieję,że sędzia będzie stosunkowo obiektywny i nie zepsuje spotkania .
1
Zabiłeś ćwieka...Bardzo trudne jest takie porównanie.Leo jest inaczej podchodzi do futbolu-to jest jasne.Dla mnie jeden i drugi to geniusze piłkarscy.Ronnie to magik,który jeśli dołożyłby trochę pracy do swojego talentu i oparł się pokusom życia doczesnego,mielibyśmy dziś jeszcze większy problem ocenić,kto jest/był lepszy.Leo strzelał i strzela zdecydowanie więcej goli...W każdym razie ja się nie podejmuję choc dla bardzo wielu jest to więcej niż oczywiste.
0
nic odkrywczego
0
Lorient,kiedyś trudny przeciwnik dla każdego w Ligue 1 , dziś chłopcy do bicia.Ten wynik mnie akurat nie dziwi.
1
Czy oglądałeś to spotkanie?Czy wiesz,że od 31 minuty PSG grało bez swojego jedynego napastnika? Jeśli tak ,to czy uważasz,że PSG miało ochotę na wymianę ciosów grając w 10? Oczywiście sytuacje bramkowe mogły sprawić wrażenie ,że tego właśnie chcieli ale tak naprawdę zdecydowała mądra gra w środku pola i obronie.Oczywiście życzyłbym sobie aby to był spacerek ale jeśli wyrwali Chelsea awans w ostatnich minutach to każdemu są w stanie napsuć krwi
17
Nie mam nic do Ciebie ale Puyol to święte nazwisko w Barcelonie a Ty robisz z niego jakiegoś połamańca
3
Nie ma żadnego porównania jeśli chodzi o CL i Ligue1. W lidze potrafią spaprać mecz z Caen,które systematycznie ociera się o strefę spadkową,dostać 4-2 z Bastią (zresztą byłem na tym spotkaniu) czy zremisować z Evian Thonon,kolejna ekipą,która okupuje strefę "okołospadkową". Ale nie ma to żadnego przełożenia na to ,co grają w CL.Wrócił Silva do świetnej dyspozycji,Verratti dorasta do europejskiej piłki.Zresztą w meczu z Chelsea to środkiem pola i defensywą wygrali sobie awans.Mają dobre stałe fragmenty i ...motywację.Za półfinał El Khelaifi obiecał kosmiczne premie.
Lyon kiedy eliminował Madryt Ligue 1 była jeszcze słabsza i nikt im nie dawał żadnych szans.Dzisiejsze PSG jest o niebo lepsze od Lyonu sprzed lat,nie wspominam o piłkarzach jakimi dysponuje Blanc.Ktoś tu słusznie zauważył; pod nieobecność Zlatana i Verrattiego trzeba wypracować przewagę,która w rewanżu pozwoli na spokój,bo jestem przekonany,że postawią wszystko na jedną kartę.
Nigdy nie miałem szacunku do tego klubu i ignorowałem jego istnienie,po latach udało się Paryżanom jednak zbudować silną drużynę za pieniądze bogatych szejków.Trzeba będzie uważać też na sędziego,bo mimo tego,ze w lidze francuskiej korupcja właściwie nie istnieje,to trzeba pamiętać,że klub zarządzany jest przez Arabów,których ambicje są nieposkromione.
3
Widać,że 99 % Użytkowników nie bierze poważnie tego co mówi LE.Ale on naprawdę wie , co mówi.To nie będzie spacer dla Barcelony,zresztą z PSG nigdy nie był.Ale tym razem są zdeterminowani.Wywalić za burtę Chelsea i to w "10" jest sztuką.Mam tylko nadzieję,że będzie to piekny dwumecz a nie szachy.Nie lubię PSG ale tym razem trzeba będzie się z nimi liczyć...
0
Bardzo trudne zadanie
1
Jakiego to gestu oczekuje Penaldo?Podwyżki?
2
Mnie jest zwyczajnie szkoda tego faceta,tak po ludzku.Gość jest niezłym szkoleniowcem,radzi sobie ze wszystkimi ale pewnego poziomu nie potrafi przeskoczyć.A Barcelona to będzie mu sie śniła chyba do końca życia.Nie potrafi złamać szyfru i tyle.Mimo ,ze prowadzi i prowadził świetnych graczy , nie jest w stanie ograć ekipy z Camp Nou.
A tyle płaczu było,co to będzie z City jak oni grają jak z nut w BPL.
Wczoraj w II połowie było tyle miejsca,że myślałem iż graja w pięciu.
4
Nie wiem skąd u Was to zbulwersowanie.Facet sobie gdyba jak wielu z nas bardzo często.Co do karnego to faktycznie mógł odwrócić losy meczu.Co z tego,że mogło być 10-0 jak było tylko 1-0 bo:
1)Hart był doskonale dysponowany
2) wiele setek zmarnowanych
3)bo piłka zwyczajnie wpaść do bramki nie chciała.
Wyrównująca bramka m o g ł a im dodać pewności siebie i mogli doprowadzić do dogrywki.Barcelona była świetnie dysponowana i temu zawdzięcza wszystko,bo szczęścia wczoraj brakowało.A czasem jest tak,że nie dyspozycja a szczęście decyduje.
Dobrym przykładem niech będzie gra Benfiki w ostatnich dwóch finałach LE.
Na boisku istnieli tylko oni ale to nie oni byli zwycięzcami.Wczorajszy mecz mógł się tak ułożyć,bo futbol jest nieprzewidywalny.Koniec końców City wczoraj nie miało ani jakości ani szczęścia.
Natomiast to,że facet twierdzi,iż City mogłoby awansować ,gdyby nie trafili na Barcę jest tylko komplementem dla klubu z Camp Nou.Przyznaje tym samym,że jest w stanie poradzić sobie ze wszystkimi ale Barca to inny świat futbolu,dla niego po prostu nieosiągalny.Dlatego zostają mu na koniec tylko domysły -"co by było gdyby..." Ja rozumiem frustrację Pelle.Jego zespół drugi raz z rzędu mierzy się z ekipą z innej bajki,w której na dodatek występuje kosmita.
1
Pisałem z przekąsem i niezupełnie poważnie bo przecież zdaję sobie sprawę,że razem długo by nie pograli.Taka sytuacja jednemu mogłaby tylko karierę zablokować.
A tak zupełnie z ciekawości postaram się sprawdzić,w jakim klubie jeszcze bramkarz,który ligę ogląda z ławki ,w elitarnych rozgrywkach europejskich staje między słupkami jako nr 1 i wywiązuje się ze swoich obowiązków jak należy.
Przypadek Niemca jest naprawdę bardzo ciekawy.Podejrzewam,że ten utalentowany chłopak kiedy zacznie w końcu bronić w meczach ligowych to po takim przetarciu jak CL będzie mistrzem na swojej pozycji
1
Strasznie słaba była BVB ale takie akcje jak robił Tevez mogłyby narobić kłopotu każdej ekipie.No i Morata dobrze wyglądał w tym meczu
5
To drużyny z polskiej ligi powinny wszystkie puchary zbierać...
1
Dziś było sporo miejsca na boisku a kontra to kontra .długie podanie do przodu i szybki przerzut ciężaru gry na połowę przeciwnika,trzeba też wyczuć moment.Tu nie ma wielkiej filozofii.Potrzeba wybieganych i niezłych technicznie zawodników.Do tej pory było dużo trzymania piłki i gry w środku pola na zmęczenie przeciwnika.Natomiast z pewnością inna pracę wykonuje obrona przy kontrach.Każdy system jest dobry jak jest skuteczny.