Wisła musiałaby przebić Wembley
Tak, wiem, możemy sobie bajdurzyć, że dopóki piłka w grze, wszystko jest możliwe, piłkarze zresztą powinni święcie w tę głęboką prawdę o sporcie wierzyć, ale zdrowy rozsądek właściwie już dziś nakazuje obwieścić - mistrzowie Polski znów w Lidze Mistrzów nie zagrają. Szansę na wyeliminowanie przez Wisłę Kraków Barcelony uważam co prawda za okazalszą niż szansa na to, że Paweł Brożek dołączy wkrótce do Leo Messiego i Samuela Eto'o w ofensywnym trio Katalończyków, ale okazalszą tylko ciut, co najwyżej o kilka nanocząstek. I nie chodzi tutaj tylko - choć również - o wątłe możliwości naszych piłkarzy, lecz regułę obowiązującą w Champions League od niepamiętnych czasów.