- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 747 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
96 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
45 odpowiedzi
MagFCB
0
150 milionów, nie gra w PL i nie jest to Olise. Na lewym skrzydle jest tłok, więc to musi być... » Czytaj dalej
17 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 747 Culés
9
Jeden z liderów Konfederacji Wolność i Niepodległość, poseł na Sejm IX kadencji Janusz Korwin-Mikke zadał pytanie czy lepiej jest zarabiać dużo więcej kosztem większego wysiłku. Były poseł do Parlamentu Europejskiego i były pięciokrotny kandydat na urząd prezydenta RP oznajmił także, że jego wyborcami są głównie mężczyźni, którzy są pracowici i chcą się bogacić nie patrząc na socjal.
24
@Quavosk Korwin głosi korwinizmy-szowinizmy, też nowość :-)
44
@Quavosk Tak, nauczycielki wybierają taką pracę bo wakacje xD Kolejna teoria Janusza z przysłowiowej du** :D
Poza tym teoria że pracujesz 2x więcej i tym samym zarabiasz 4x więcej jest tak oderwana od realiów w zdecydowanej większości przypadków, że aż śmieszy
27
@Quavosk Korwina akurat nie lubię, ale ma w tym przypadku rację. Ida ludzie na nauczyciela, a później zaczynają się lamenty i strajki. Przecież każdy wiedział na co sie piszę. Po drugie czy ktoś policzył jak wysokie stawki mają nauczyciele na godzinę ? Marzenie większości ludzi.
9
@Bykunn czyli już wiesz do jakich ludzi trafia przekaz Januszka :)
8
@zwyklykibic93 No jakie mają te stawki za godzinę? :D Chyba że liczysz do pracy nauczyciela tylko to co siedzi na lekcjach w szkole
6
@Quavosk 2x wiecej niz teraz czyli po 16 godzin dziennie ?
16
@Suzu Ale pan Janusz w życiu uczciwie nie pracował :D To jakie on ma pojęcie o pracowaniu 2x dłużej? On sobie może jako poseł posiedzieć dwa razy dłużej i podłubać w nosie
6
@Suzu Nie którzy robią po 14, żeby związać koniec z końcem - dla nich JKM wydłuży dobę, kapitalizm może wszystko xD
1
@Quavosk i na co on się odzywa?
17
@Quavosk rzucasz perły przed wieprze xD
Janush tu ma rację. Natomiast warunek tez jest taki, że nie mówimy o pracy na etacie. W sensie ciężko pracować 2 razy więcej i jest się uzależnionym od szefa, czy kierownika.
Natomiast tutaj jest kwestia PRACY a nie CZASU PRACY. Z badań wynika, że człowiek będąc w pracy efektywnie pracuje od 2 do 4h (źródeł badań nie pamiętam).
Gdyby poświęcał 2x więcej czasu na stricte pracę, to w wielu zawodach wiązałoby się to z większymi zarobkami (więcej pozyskanych klientów, szybszy cashflow, czy awans).
Nauczyciele to bardzo specyficzna grupa osób. Pochodzę z rodziny nauczycielskiej i znam też wielu nauczycieli. No...serio to bardzo dziwna grupa i strasznie pretensjonalna. Tutaj Janush ma absolutną rację.
17
@Bykunn
"Ale pan Janusz w życiu uczciwie nie pracował :D"
Ale to jest akurat chamstwo zarzucać milionerowi, który sam zapracował na swój majątek, że uczciwie nigdy nie pracował.
Bo uczciwa, to tylko praca na etacie?
Wyszło szydło z socjalisty..
10
@michal26 xD To jest żart oczywiście. Ja nie mam pojęcia jaką on ma historię zatrudnienia. Jak się dorobił to pewnie na to zapracował i mu nie zazdroszczę nawet złotówki, z resztą jak nikomu. Ale pieprzenie takich farmazonów jak te tutaj nie świadczy za dobrze o jego pojęciu o realiach
11
@Bykunn kolego, mają wakacje o których żaden pełnoetatowy pracownik nie może nawet pomarzyć, wszelkie święta i przerwy są nadwymiar dłuższe. Są dni dyrektorskie, udział w wycieczkach. Dodatkowo godzina pracy nauczyciela wlicza 15 minutową przerwę. 18 h w tygodniu w tym 18 razy 15 min. Jakość nauczycieli pozostawia wiele do życzenia, często sprawdziany, testy itd są kopiowane od kliku lat więc mało czasu spędzają sprawdzając to. Często sprawdzają na zajęciach. Moja mama była nauczycielem i ponad 15 lat temu miała na godzinę ponad 40 zł. Bez studiów i to w szkole podstawowej 1-3. A obecnie nauczyciel po studiach i z doświadczeniem ma miesięcznie ponad 4 k na rękę. Bez nadgodzin. To daje ponad 55 zł na godzinę 45 minutową. Do tego płacone mają w miesiącach które nie pracują (wakacje). Dodatkowo 13 wypalta i dodatki za dojazd, wychowawstwo, staż pracy itd.
Znam to od środka.
2
@wyjasniecie Nie znam nikogo, kto pracuje po 14h i nie może związać końca z końcem.
2
@Bykunn To dlaczego głównie kobiety są nauczycielkami?
2
@zwyklykibic93 Dokładnie. Oczywiście nauczyciel musi sprawdzać testy, kartkówki w domu, ale i tak nie jest to źle płatna praca. Do tego trzeba doliczyć korepetycje.
1
@Jakchcesz Trochę więcej szacunku do jednego z najbardziej rozpoznawalnych polityków w naszym kraju.
1
@Suzu Można również bardziej efektywnie.
23
@zwyklykibic93 Jak powiem znajomym nauczycielom że zarabiają 55zł na godzinę i pracują po 18h tygodniowo to pękną ze śmiechu ;)
@Quavosk Bo to zawód przyjęty jako "kobiecy", więcej kobiet kończy studia pedagogiczne, więcej chce pracować z dziećmi, ma do tego predyspozycje. Jeśli twierdzisz jak pan Janusz, że pracują dlatego żeby mieć wakacje, to jest to irracjonalne twierdzenie
0
@Chaoss Nie wiem. Po to chyba Twittera prowadzi.
3
@michal26 Dokładnie, człowiek który napisał wiele książek itd.
0
@zwyklykibic93 Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
0
@Bykunn Nie tylko, ale to jeden z powodów.
18
@Quavosk nie mam do niego szacunku ze względu na to co wypisuje i wygaduje. To że jest rozpoznawalnym politykiem nie daje mu z automatu przywileju bezwzględnego szacunku.
6
@Quavosk No dla jakiejś grupy na pewno, ale roztaczanie tego twierdzenia na całą grupę zawodową nie jest po prostu mądre.
5
@Bykunn No, ale właśnie pojęcie ma xD Zapytaj się dowolnego "wyżej niż średnia krajowa", czy musiał pracować więcej, by zarobić więcej i myślę że ponad 90% Ci odpowie, że oczywiście, że tak. O milionerach nawet nie wspominam.
Janusz tu ciśnie po etatowcach, jak właśnie nauczyciele, którzy mają podejście "czy się stoi, czy się leży".
A żarty trzeba umieć pisać. Totalnie nie brzmi to jak żart -.-
4
@zwyklykibic93 Jest dokładnie tak, jak piszesz. Również znam od środka to środowisko bardzo dobrze.
Naturalnie nauczyciele będą się wypierać.
Najlepsze jest stwierdzenie, że "to tak ciężka praca, że sobie nawet nie wyobrażasz", albo że "pracuję także w domu!"
1
@Bykunn To zaraz, ile pracują ? Mam mamę w szkole i jakoś co roku walczą o nadgodziny ale bardzo ciężko je uzyskać. O studiach i już dużym stażu wychodzi jej właśnie ponad 50 zł na godzinę i to lekcyjną. Pracuje na wiosce, a nie w mieście więc może da się więcej zarabiać.
4
@michal26 Michał pracowanie 2x dłużej i zarabianie 4x więcej jest z zdecydowanej większości zawodów i to nie na etacie, po prostu fizycznie niemożliwe. Chyba że masz mega fart albo jest to okresowe.
@zwyklykibic93 I jak ją pytasz ile pracuje w tygodniu to Ci odpowiada że 18h? Pierwszy nauczyciel którego znam, który tak ma
3
@Jakchcesz Pan Janusz Korwin-Mikke ma swoim koncie wiele osiągnięć o których Ty możesz tylko pomarzyć. Więc to jest pierwszy z powodów, dlaczego powinieneś to przemyśleć i zwracać się z większym szacunkiem w przyszłości.
0
@Bykunn To jest opinia Janusza Korwina-Mikkego. Nie musisz się z nią zgadzać.
0
@michal26 W punkt.
0
@Bykunn Skoro tak maja ciezko to po co nie zmienia pracy.
9
@lukaszbarca15 Ale ja nie uważam, że mają ciężko. To jest całkiem spoko, spokojna praca, jak się ma podejście do dzieci/młodzieży. Tylko pieprzenie, że pracują po 18h tygodniowo albo że mają płacone za godzinę a robią 45min albo że większość kobiet wybiera taką pracę bo mają wakacje, jest niedorzeczne i mnie triggeruje. To wszystko
1
@Bykunn Gdzie Korwin powiedział że jak pracujesz 2x więcej to zarabiasz 4x więcej? Piszesz coś o pękaniu ze śmiechu. Jak na razie to pęknąć ze śmiechu można jak się czyta twoje wypociny gdzie zarzucasz człowiekowi coś czego nie powiedział
0
@Bykunn To że wielu nauczycieli kształciło się na taki zawod ze względu między innymi na wakacje nie jest śmieszne tylko oczywiste.
3
@Bykunn Napisał WIĘCEJ a nie DŁUŻEJ. To są 2 różne rzeczy. Aktualnie w firmie skupiam się nad efektywnością pracy i wiem o czym piszę.
Gdyby chodziło o "dłużej", to bezapelacyjnie racja.
6
@Bykunn Nauczyuciel to jest przede wszystkim odpowiedzialność. Prawo jest tak ustanowione, że odpowiadasz za powierzoną Ci grupę dzieci. Jeśli jedno z nich, wybije drugiemu oko bo tak, to kogo będą ciągać po sądach. Jak ktoś to robi dla przyjemności, to spoko.
21
@zwyklykibic93
Ale stereotypy i głupoty. Udział w wycieczkach? Nie piszesz, że to praca 24H. A kto tą wycieczkę organizuje, trzeba zamówić autokar, załatwić nocleg, spotkać się z rodzicami, zarezerwować miejsca zwiedzania, zrobić plan wycieczki a potem pracować 16 godzin plus powiedzmy 8 godzin czuwać w nocy, bo jak dziecko o 3 nad ranem zwymiotuje do łóżka to nie powiesz, że masz to w d... 3 dniowa wycieczka to praca 72H. Cały czas odpowiedzialność za dzieci. No ale dla Ciebie to UDZIAŁ w wycieczkach, to nie za bardzo znasz się na realiach pracy nauczyciela.
5
@Quavosk Hitler też ma wiele osiągnięć w Niemczech, rozumiem, że za to należy mu się szacunek? Poza tym, znasz użytkownika @Jakchcesz że wypowiadasz się o jego osiągnięciach?
3
@Quavosk Pewnie, pracujmy do usranej śmierci, nie miejmy czasu wolnego! Tylko co i przede wszystkim kiedy robić z tymi pieniędzmi jak zapierdzielasz 250h w miesiącu.
0
@QuavoskBo więcej kobiet lubi kontakt z dziećmi. To jest raczej główny czynnik aczkowiek parcie mężczyzn na wysokie zarobki również ma znaczenie.
Komentarz usunięty przez użytkownika
0
@michal26 Masz sporo racji, ale czy praca na etacie to coś złego? Niektórzy lubią mieć taki "spokój". Jak każdy będzie prowadził własną działalność to nikt nie będzie jej prowadził. Nie rozumiem naprawde krytyki takiego życia.
19
@zwyklykibic93
"mają wakacje o których żaden pełnoetatowy pracownik nie może nawet pomarzyć" - w ciągu roku poza z góry wyznaczonymi terminami nie ma ani jednego dnia urlopu, termin jego jedyny z góry narzucony, może któryś nauczyciel chciałby wyjechać w czerwcu na wakacje, bo już ciepło a ceny niższe a tu nie da rady.
"wszelkie święta i przerwy są nadwymiar dłuższe".
- tzn. 11 listopada trwa 3 dni u nauczycieli a Boże Ciało przez tydzień?
Są dni dyrektorskie,
- Jest kilka dni dyrektorskich w których szkoła i tak funkcjonuje zapewniając zajęcia opiekuńczo-wychowawcze, w niektórych szkołach są dyżury więc zapewne o to Ci chodziło mówiąc o dłuższych świętach, czyli dni dyrektorskie przeznaczone np. na uzupełnienie dni w tzw. długich weekendach. np Boże Ciało, potem dzień dyrektorski z zajęciami opiekuńczo-wychowawczymi.
-udział w wycieczkach.
Tą głupotę już skomentowałem. A jak skomentujesz tzw. Zieloną szkołę gdy nauczyciel jedzie z dziećmi na 2 tygodnie pracując lub będą przygotowanym do pracy przez ponad 300 godzin z rzędu? Cały czas odpowiadając za dzieci?
- Dodatkowo godzina pracy nauczyciela wlicza 15 minutową przerwę.
To chyba logiczne, skoro to należy do jego obowiązków i jest wliczone w 40 godzinny tydzień pracy. Poczytaj Kartę Nauczyciela. Nauczyciel musi zapewnić opiekę nad dziećmi i patrząc na twój tekst robi to za darmo, skoro wliczasz tylko jego 45 minutową pracę na lekcji.
-18 h w tygodniu w tym 18 razy 15 min.
Nie znam nauczyciela, który przy pełnym etacie dyżuruje jedną przerwę. Chyba masz złe dane.
"Jakość nauczycieli pozostawia wiele do życzenia, często sprawdziany, testy itd są kopiowane od kliku lat więc mało czasu spędzają sprawdzając to".
I tak dobrze, że cokolwiek robią po zajęciach, według Ciebie robią to charytatywnie bo liczysz tylko godziny tablicowe.
"Często sprawdzają na zajęciach".
Przecież muszą jakoś je sprawdzić a sam piszesz, że pracują tylko 18 godzin ;)
Moja mama była nauczycielem i ponad 15 lat temu miała na godzinę ponad 40 zł.
15 lat temu Bez studiów i to w szkole podstawowej 1-3.
Chciałbym to zobaczyć, skoro magister i to dyplomowany czyli z powiedzmy z 10 letnim stażem zarabiał 2 tysiące, teraz według twoich stawek mamusia zarabiałaby 80-90 za godzinę :). Nie wiem jak to skomentować.
"A obecnie nauczyciel po studiach i z doświadczeniem ma miesięcznie ponad 4 k na rękę. Bez nadgodzin. To daje ponad 55 zł na godzinę 45 minutową".
czyli praca na wycieczkach za darmo, dyżury za darmo, szkolenia, warsztaty za darmo, konferencje za darmo, sprawdzanie prac za darmo, przygotowanie prac za darmo. Ciężko być nauczycielem tyle mają obowiązków za których nie dostają nawet złotówki ;)
"Do tego płacone mają w miesiącach które nie pracują (wakacje)".
Dobrze, że w każdym innym zawodzie nikt za urlop nie dostaje pieniędzy. Wszystkie urlopy w innych zawodach są bezpłatne a tylko nauczyciele dostają wynagrodzenie za urlop. Skandal.
"Dodatkowo 13 wypłata i dodatki za dojazd, wychowawstwo, staż pracy itd."
Jak to w budżetówce
"Znam to od środka".
Właśnie widzę ;)
1
@pax To prawda. Tyle że nauczyciele również mają wycieczkę i nie dokładają do tego z własnej kieszeni. Więc odpowiedzialność za te dzieci to nie jest jakiś dodatkowy obowiązek nieodpłatny. Mają wycieczkę i to jest zapłata za to że są odpowiedzieli w tym czasie za dzieci.
Nie wydaje mi się żeby jakikolwiek nauczyciel był do tego zmuszany.
@AxelF
Znam różne sytuacje gdzie jedno dziecko robiło krzywdę drugiemu. Nigdy nauczyciel nie ponosił za to żadnych konsekwencji więc nie rozumiem o czym piszesz.
0
@PanteraCule Nic złego :)
15
@Xenomorph
Jaką wycieczkę? 12 raz wyjazd do Oświęcimia, czy 8 do Warszawy z tymi samymi punktami do zwiedzania? Jak mają dokładać pieniądze do własnej pracy? Przecież tam jadą do pracy a nie na wycieczkę? Nikogo nie można zmusić do tej pracy ale będąc wychowawcą i chcą jakoś funkcjonować w społeczności szkolnej organizuje się takie wycieczki 2-3 dniowe raz do roku.
0
@pax Jeżdżą w różne miejsca i nie płacą za to. Inni ludzie za takie zwiedzanie świata muszą zapłacić. To jest plus nie minus pracy nauczyciela nawet jeśli zwiedzają takie miejsca kilka razy w życiu.
Uważasz że nauczyciel musi tam jechać bo go wyklucza? Nie wydaje mi się żeby był problem gdyby ktoś nie chciał jechać. Znalazł by się inny chętny nauczyciel żeby go zastąpic. Rodzice też jeżdżą z przyjemnością
15
@Xenomorph
Taaa, jak wygląda taka wycieczka od momentu zakończenia zwiedzania, powiedzmy od 16 do 22 w ósmych klasach czy w szkole średniej? Uważasz, że to bezstresowa wycieczka? A po 22.00 też wycieczka?? Uważasz, że to zwiedzanie, szukanie gdzie jest każdy uczeń, liczenie każdego, czy wszyscy wyszli z jakiejś sali, czy ktoś się nie zgubił, ktoś chciał do WC.
Nie napisałem że musi, ale jednak w szkole może być postrzegany przez swoją klasę mniej sympatycznie od innych nauczycieli którzy z innymi klasami decydują się na taki wyjazd. To nie jest mus ale pewna zasada, dobra wola.
0
@pax Dlatego napisałem że darmowa wycieczka jest zapłata za obowiązki w czasie tej wycieczki. Poza tym nie wiem czy nie dostają za to dodatkowych pieniędzy. Zapewne dostają.
14
@Xenomorph
To nie jest zapłata! Dlaczego w szkole podstawowej takich wycieczek jest maksymalnie 1-2? Skoro tyle jest plusów? Dlatego, że to praca, która się nie zwraca.
Za wycieczki nauczyciele dostają dodatkowe pieniądze? Od kogo? Od dyrektora? Uczniów? Od kogo?
0
@pax Nie wiem czy oficjalnie dostają ale zapewne są sytuacje że jeśli coś zostaje to dostają te pieniądze dla siebie. Szczególnie jeśli reprezentują taką postawę jak Ty.
Oczywiście że to jest zapłata. Jeśli jeździesz z żoną i trójka dzieci również jesteś odpowiedzialny za dużo rzeczy. Nie narzekasz i jeszcze za to płacisz.
Jeśli to jest takie straszne to czemu szkoły organizują takie wyjazdy? Jest jakiś przymus żeby zbierać pieniądze od rodziców i robić później za nie wycieczki?
15
@Xenomorph
NIgdy nauczyciel nie bierze tych pieniędzy dla siebie. Nie wiem skąd takie pomysły? Jeśli coś zostaje to albo jest to oddawane dzieciom, albo idzie do puli klasowej i jest z tego dofinansowanie np. do zorganizowania wigilii klasowej.
Porównujesz wyjazd z rodziną do wyjazdu z 15 osobową grupą obcych dzieci ? Coraz lepiej.
Szkoły organizują wycieczki na prośby głównie dzieci, uczniów, rodziców. Czy szkoła zmusza jakiegoś ucznia do wyjazdu na przymusową wycieczkę i wymusza od rodziców kasę? To jest ustalane do na zebraniach gdzie rodzice wychodzą z inicjatywą.
0
@pax Zabawne że robisz z ludzi którzy jadą za darmo na wycieczke poszkodowanych.
A czemu mam nie porównywać? W jednym i drugim przypadku masz obowiązki na głowie. Jak jedziesz z rodziną te obowiązki są prostsze ale płacisz za to z własnej kieszeni. Gdy nauczyciel jedzie z 15 dzieci ma więcej obowiązków ale nie płaci za to. Nie płaci ze względu wlaśnie na te obowiazki.Czego nie rozumiesz?
A jeśli nauczyciel/szkola się nie zgodzą to co się stanie ? Nie mają żadnego przymusu żeby takie coś organizować. Wystarczy podać rodzicom powód że nauczycielowi się nie opłaca.Może wtedy rodzice ustalają ile dostanie nauczyciel skoro sami wychodzą z inicjatywą?Tego nie wiemy jak to wszędzie wygląda.
16
@Xenomorph
Jedno jest rodzinną wycieczką co jest przyjemnością a drugie jest pracą. W jednym przypadku płacisz za spędzanie miło casu z swoimi najbliższymi w drugim nie dostajesz nic za to, że odpowiadasz za bezpieczeństwo obcych 15 osób. Czego nie rozumiesz?
0
@pax W drugim również spędzasz miło czas z dziećmi które znasz na wycieczce i masz trochę więcej obowiązków na głowie.
13
@Xenomorph
Jasne, że można nie zorganizować wycieczki, ale po co pisać, że wycieczka szkolna to wycieczka dla nauczyciela, że nie płacą za miło spędzony czas, może lepiej pisać że nie dostają wynagrodzenia za ten czas pracy? czy to już tak nie działa?
13
@Xenomorph
Miło spędzony czas będąc 24h w pracy, czuwając nad bezpieczeństwem, wyżywieniem, zdrowiem obcych ludzi.
0
@pax Nikt ich do tego nie zmusza. Jeśli rodzice sami wychodzą z inicjatywą to mogą ustalić ile dostanie nauczyciel lub że to co zostanie idzie dla nauczyciela(zapewne tak się czasami dzieje).
Sama wycieczka jest przyjemnością dla każdego. Jeśli nauczyciel zgadza się że nic za to nie bierze znaczy że darmowa wycieczka jest dla niego wystarczająca zapłata.
Rzeczywiście straszne szczególnie kiedy wszystko jest zaplanowane przed wyjazdem. I nie takich obcy.
11
@Xenomorph
Próbujesz znaleźć coś ale to domysły. Rodzice nie płacą nauczycielowi za wykonaną pracę na wycieczce a to zostaje jest zwracane uczniom lub zwracane w postaci przyszłych wydarzeń klasowych.
On pracuje, dlatego trzeba zrozumieć zawód nauczyciela. To nie jest darmowa wycieczka dla nauczyciela ale praca za darmo.
Tak, tak, to są jego dzieci.
0
@pax Jakie domysły? Jeśli im nie odpowiada że mają za darmo wycieczkę to mogą się dogadać ile chcą dla siebie za dodatkową pracę albo się nie zgodzić na żaden wyjazd na darmo. Ty robisz z tego wielki problem że jadą na wycieczkę i pracują za darmo. Nie muszą.
Tak tak to są obce dzieci które widzą pierwszy raz w życiu.
0
@pax Trzeba zrozumieć zawód nauczyciela. Mają wycieczki za które nie płacą wzamian w czasie tych wycieczek mają pewne obowiązki.
9
@Xenomorph
Domysły, bo ciągle piszesz że prawdopodobnie dostają dodatkową kasę za wycieczki albo zabierają dla siebie jak coś z niej zostanie.
To zwykle negatywne domysły, takie coś wymyślonego aby pokazać kogoś w negatywnym świetle.
0
@pax Jeśli im nie odpowiada że jadą za darmo na wycieczkę to mogą się dogadać z rodzicami ile za to dostaną. Co w tym dziwnego? Skoro nikt ich nie zmusza i jest tak jak piszesz że wycieczka to dla nich straszna dodatkowa praca to logiczne że się dogadują albo nie jest tak jak piszesz że to straszna dodatkowa praca.
Ty przedstawiasz nauczyciel w negatywnym świetle nie ja. Ty piszesz że wycieczka na którą jadą z dziećmi które znają jest dla nich strasznym przeżyciem.
I w jakim celu kłamiesz że "ciągle" coś takiego pisze?
Komentarz usunięty przez użytkownika
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.
8
@Xenomorph
Oni jadą do pracy. Dzieci mają wycieczkę. Jak kucharki są na weselu i pracują to są na weselu czy w pracy? Kucharki pracując na weselu są na weselu i nie płacą za to. Muszą skosztować potraw bo nie smacznych nie podadzą na stoły i jeszcze muzyki weselnej posłuchają. Więc to praca czy przyjemność
0
@pax Beznadziejne porównanie.
7
@zwyklykibic93
Tyle tekstu i zero argumentów tylko chamskie komentarze.
0
@pax spójrz na swoje, zero chęci podjęcia rozmowy tylko od razu atak. Moralizatorzy brak słów
0
@pax Skoro napisałeś że dla nauczycieli to żadna przyjemność bo jadą z obcymi ludźmi a nie z rodziną to dla dzieci tak samo. Również jadą z obcymi dziećmi a nie z rodziną. Czyż nie?
5
@zwyklykibic93
Coś merytorycznie odpiszesz? Może znowu pretensja do nauczycieli że mają płacone w czasie urlopu, tak jak wszyscy inni?
4
@Xenomorph
Ale to dzieci chcą jechać a nie nauczyciele o czym juz była mowa. Bez sensu argument, dzieci nie jadą tam pilnować innych dzieci a nauczyciele tak. Próbuj dalej.
0
@pax ja do nikogo nie mam pretensji. Mówię tylko jakie mają zalety. Przyszedłeś i założyłeś że masz rację i z góry sobie przyjąłes że ja mam coś ci merytorycznie odpisać. Nie przekonały mnie twoje argumenty więc nie zamierzam dalej dyskutować. Mam źródło wiedzy u siebie w rodzinie całe życie więc pluj się dalej.
0
@pax Nauczyciela nie chcą jechać? Skąd ta pewność?
Jeśli nie chcą i traktują to jak pracę to mogą się dogadać z rodzicami ile za dodatkową pracę mają dostać.I nie ma żadnego problemu. Mogą również odmówić.
Ty tak przedstawiasz sytuację. Proboj dalej.
W rzeczywistości nauczyciele traktują taki wyjazd jak wspólna wycieczkę z dziećmi które znają i tyle. Są odpowiedzialni za te dzieci i cieszą się wycieczka.
3
@zwyklykibic93
Kto się pluje chyba widać po kulturze wypowiedzi. Wskazałem jakie głupoty wypisujesz, Tobie zostało tylko uciec od dyskusji :)
0
@pax skończyły się argumenty i zaczęły opinie. Do widzenia panie płaczku
8
@Xenomorph
Mam wrażenie że dyskusja polega ciągle na tym samym. Piszesz że nauczyciele prawdopodobnie dostają pieniądze za wycieczki co jest bzdurą, albo że powinni domagać się pieniędzy za wycieczkę co jest niezgodne z prawem więc też jest bzdurą. Piszę to kilka razy a Ty i tak piszesz to samo.
Mówiłem że mogą odmówić udziału w wycieczce, ale ze względu na to że wycieczka 2-3 dniowa zdarza się 1-2 razy w czasie całej edukacji na poziomie to nie wychodzą przeciwko dzieciom i rodzicom. Gdyby takie wycieczki były przyjemnością dla nauczycieli to czemu nie odbywają się 3-4 razy w roku szkolnym.
0
@pax Niezgodne z prawem?
To pokaż mi te prawo.
Ty nazywasz wycieczkę z dziećmi dodatkowa praca więc jak to niezgodne z prawem jest jeśli nauczyciel chce pieniądze za dodatkową pracę? Taką która narzucają mu dzieci i rodzice z własnej inicjatywy?
Raz mówisz że gdyby takie wycieczki były przyjemnością dla nauczycieli to nauczyciel organizowalby je 4 razy w roku a innym razem ze takie wycieczki to inicjatywa rodzicow. Proboj dalej
6
@zwyklykibic93
Uciekaj od dyskusji, napisałeś bzdury które wypunktowałem, w zamian inwektywy. To jak nauczycielom należy się płatny urlop czy według Ciebie mają jako jedyny zawód w Polsce być tego pozbawieni?
6
@Xenomorph
Nie za bardzo rozumiesz systemu edukacji. Nauczyciel nie może brać pieniędzy od rodziców jadąc na szkolną wycieczkę? Nie jest prywatną firmą płacącą podatki. Byłoby to niezgodne z prawem. On robi to w ramach nieodpłatnych zajęć z uczniami których organizatorem jest szkoła. Po to jest karta wycieczki i inne dokumenty. Dlatego jest to jego dobra wola czy zgodzi się 24h na dobę nieodplaynie pilnować cudze dzieci.
1
@pax "Nie chcą wychodzic naprzeciw rodzicom i dzieciom". Naprzeciw ? Więc godzą się na dodatkową straszna pracę za darmo?
Nie. Po prostu mają wycieczkę razem z dziećmi które znają i nie traktują tego jak dodatkowa pracę.
Jasne i nie ma opcji żeby dostał za to pieniądze skoro to takie straszne przeżycie.
Te nieodpłatne zajęcia zwalniają ich z zajęć szkolnych. Jadą sobie na wycieczkę za którą nie płacą właśnie dlatego że mają wtedy pewne obowiązki. I o tym pisałem na początku. Jak widać nie za bardzo zrozumiałeś.
Komentarz usunięty
4
@Xenomorph
I znowu powrót do początku. To praca. Nie jadą tam na wycieczkę aby się bawić ale aby sprawować nadzór, opiekę i organizować czas podopiecznym. To praca.
0
@pax Jak jedziesz z rodziną na wycieczkę do Oświęcimia również nie jedziesz się bawić. Jesteś głównie opiekunem swoich dzieci które mogą pozwiedzać masz obowiązki a przy okazji sam możesz pozwiedzać.
3
@zwyklykibic93
Tak, tak, po ubliżaj, podbudujesz swoje ego, gdy wykazałem głupotę twoich wypowiedzi. Jak widzisz nie jesteś w stanie odnieść się do dyskusji. Mama zarabiała 15 lat temu ponad 40 zł na godzinę, gdy stawka dyplomowanego była poniżej 30 zł.
3
@Xenomorph
I znowu to samo. Jak idę na wesele jako kucharz to mogę posłuchać muzyki a jak jako gość też to robię. Więc nie ma różnicy, że tu pracuje a tu się bawię.
0
@pax Porownojesz wesele do wycieczki np do Oświęcimia albo na mecz piłkarski?
3
@Xenomorph
Jeżeli opowiadam o historii Polski mojemu synowi robię to jako rodzic, jeśli robię to uczniom robię to jako nauczyciel. Jeżeli brukarz robi podjazd do garażu u siebie w domu to nie traktuje tego jako pracę, jak brukuje u kogoś innego to ma nie traktować tego jak pracę bo to samo robi u siebie dla swojej rodziny?
Komentarz usunięty
0
@pax Jak brukarz robi u kogoś podjazd do garażu to traktuje to jako pracę a gdy ten ktoś u kogo pracuje zaprasza go na obiad to jest na obiedzie czy pracuje jedząc kurczaka?
3
@zwyklykibic93
Ja mam ubaw. Same pejoratywne określenia i zero argumentów. Ile razy jeszcze napiszesz coś personalnego wobec mnie i tak nie zmieni wypisywanych głupot przez Ciebie.
2
@Xenomorph
Czyli brukarz robi podjazd za obiad?
0
@pax Obiad dostaje w gratisie za darmo. Podobnie nauczyciel wycieczkę.
2
@Xenomorph
Wychodziłoby że w gratisie brukarz dostaje możliwość zrobienia komuś za darmo podjazdu. Rozumiem, że o tym piszesz bo porównujesz pracę jednej i drugiej osoby.
Poza tym nawet w czasie obiadu nauczyciel jest odpowiedzialny aby dzieci nie rzucały się jedzeniem, nie zakrztusiły się itd.
0
@pax Pisze jedynie o plusie jaka ma się dzięki temu że się pracuje w takiej pracy nie innej. Brukarz dostaje obiad czy piwo za darmo
Nauczyciel ma obowiązki podczas wycieczki, sam również jest na wycieczce. Gdyby takie coś było co tydzień można byłoby mówić że to nic takiego a nie kiedy jest to 2 razy w roku i nie jest tak że rok w rok nauczyciele jeżdżą w te same miejsca.
0
@pax Ale ty mądry, normalnie naukowiec. Nie płacz i do przodu ;)
0
@Quavosk ja proponuje pracować tyle ile przepracował po za polityką kandydat na prezydenta z ramienia Konfederacji Krzysiu Bosak. Czyli okrągłe 0.
@Xenomorph faktycznie strasznie atrakcyjny jest wyjazd z 20 dzieciaków, które ciągle trzeba pilnować. Wypoczynek, że hoho.
1
@zwyklykibic93
To ja płaczę? To Ty się denerwujesz gdy pokazuję jakie głupoty wypisujesz.
0
@Murazor Rzeczywiście. Dlatego dzieci są skuwane łańcuchami i zatrudnia się do ich pilnowania dodatkowo 3 żołnierzy. Nie przesadzaj. Na pewno jest atrakcyjniejszy wyjazd 2 razy w roku w ciekawe miejsce niż siedzenie w tym samym budynku w tych samych klasach cały rok.
1
@Xenomorph
Brukarz pracuje i dostaje przy okazji obiad, tak jak nauczyciel pracuje i dostaje przy okazji obiad. Jeden i drugi pracują aby ten obiad otrzymać. Jeden i drugi musi zapracować aby go dostać.
"Nauczyciel ma obowiązki podczas wycieczki, sam również jest na wycieczce".
Znowu ten sam wpis. Kucharka też jest na weselu. Przerabialiśmy to.
"Gdyby takie coś było co tydzień można byłoby mówić że to nic takiego".
No właśnie, dlatego nauczyciel poświęca swój wolny czas, te kilkadziesiąt nieodpłatnie godzin, rezygnując z czasu dla rodziny raz na rok. Proste, nie wyobrażam sobie aby ktoś chciał kilkadziesiąt godzin bezpłatnie pracować co tydzień. Raz na jakiś czas może się poświęcić wykazując dobrą wolę.
0
@pax Dla każdego normalnego nauczyciela wycieczka dwa razy w roku to nie dodatkowa straszna praca tylko wycieczka. Wolne z obowiązków codziennej pracy, wyjazd w ciekawe miejsce z dziećmi które się zna.Obowiązki podczas takiej wycieczki nie są takie miażdżące chyba że mówimy o nauczycielach ze szkół specjalnych.Ale kto jak uważa.
Wesele i wycieczka to beznadziejne porównanie. Przerabialiśmy już to.
Nauczyciel rezygnuje z czasu dla rodziny i jedzie na wycieczkę z klasą raz czy dwa razy w roku. Dzieci są zadowolone, nauczyciel tak samo bo jest na wycieczce w ciekawym miejscu i się odrywa od codziennej pracy.
2
@Xenomorph
Widzę, że ta rozmowa nie ma sensu, pokazuję Ci argumenty, ale Ty tylko wkoło piszesz to samo. NIe odnosisz się do moich wpisów, tylko piszesz, że nauczyciel jedzie na wycieczkę na wycieczkę a nie do pracy, co jest bzdurą.
Ile wycieczek w życiu organizowałeś, na ilu byłeś jako nauczyciel ?
Brukarz, ma dodatkowe zlecenie, zamiast tylko podjazdu ma wybrukować cały plac, jest szczęśliwy i zadowolony że odrywa się od rodziny i codziennych obowiązków, nie bierze pieniędzy za 24 godzinną pracę przy chodniku, bo czasem zostanie poczęstowany obiadem. Jest szczęśliwy że mógł tak przysłużyć się właścicielowi posesji, jest wiele lat w zawodzie więc dla niego to nie zbyt duże obciążenie a ile radości ma przy tym.
1
@pax Możemy porozmawiać o zawodach gdzie ludzie wyjeżdżają w delegację na kilka kilkanaście dni i ciężko harują, wracają do domów na krótko że rezygnują z czasu dla rodziny a nie w przypadku dwa razy w roku na 3 dni na wycieczkę w ciekawe miejsca.
0
@pax Twój jedyny argument jest taki że podczas wycieczki nauczyciel nie jest na wycieczce tylko w pracy.
Nie rozumiesz że odrywa się od rzeczywistości szkolnej, budynku do którego musi codziennie chodzić, ma inne obowiązki i przy okazji zwiedza ciekawe miejsce razem z dziećmi które zna.
2
@Xenomorph
"Możemy porozmawiać o zawodach gdzie ludzie wyjeżdżają w delegację na kilka kilkanaście dni i ciężko harują",
Rozumiem, że piszesz o tych co robią to za darmo? Bo nauczyciele to właśnie robią i nie dostają dodatkowych pieniędzy. Wskaż mi drugi taki zawód?
Wyznacznikiem jest ile razy się wyjeżdża a nie sam fakt wyjazdu? Jak ktoś wyjeżdża 5 razy w roku to pracuje na wyjeździe, a jak wyjeżdża 2 razy to już nie pracuje ?
2
@Xenomorph
Czyli jak prowadzisz zajęcia, lekcje, sprawujesz opiekę z dziećmi które widzisz pierwszy raz to pracujesz a jak robisz to samo z dziećmi które znasz to już nie pracujesz?
To, że nie pracuje w szkole nie oznacza, że nie pracuje. Dalej musi wykonywać swoje obowiązki i to ma jeszcze gorzej bo normalnie dzieci ma w klasie a tu musi wiedzieć co się dzieje w kilku pokojach.
0
@pax Nauczyciele pracują za darmo ? Gdzie?
W tym przypadku i czas ma znaczenie i miejsce.
Nauczyciel który jedzie na wycieczkę w ciekawe miejsce nie jest na wycieczce?
1
@Xenomorph
I znowu to samo.
Kucharka nie jest na weselu?
Za czas za który pracują czyli za sprawowanie opieki 24H nie dostają dodatkowo pieniędzy. Jeżeli w danym dniu mieli 4 godziny pracy to dostają za 4 godziny a nie za 24 godziny, jak są na wycieczce w sobotę to nic nie dostają.
Czas i miejsce ma znaczenie? Tzn? Od kiedy jest praca a od kiedy nie jest? Jak ktoś wyjeżdża 5 razy w roku do pracy to pracuje a jak ma 2 delegacje to już nie pracuje? Nauczyciel jak jest na 4 dniowej wycieczce to pracuje a jak na 3 dniowej to już nie? Rozumiem, że jego odpowiedzialność za dzieci zaczyna się od 4 dni.
0
@pax Dostają wycieczkę, zwolnienie od codziennych obowiązków i zajęć. Kucharka zawsze robi to samo, gotuje czy gra muzyka na weselu czy w restauracji.
0
@pax Jeśli jakiś nauczyciel/wychowawca reprezentuje takie podejście jak Ty to się nie nadaje ani na opiekuna ani nauczyciela.
0
@pax Sam używasz argumentów że ktoś rezygnuje z czasu dla rodziny więc ci daje przykład gdzie ktoś rezygnuje z czasu dla rodziny powiedzmy na 150 dni w roku albo więcej i nie zawsze jest w ciekawych miejscach że może pozwiedzać. Porównaj to z nauczycielem który poświęca maksymalnie tydzień i zawsze jedzie w ciekawe miejsca przy okazji odrywając się od codziennych obowiązków które ma w pracy. Tragedia
1
@Xenomorph
No nie bardzo, jest na weselu, słucha muzyki, nóżką może sobie rytm wystukać, ma więc profity. Nauczyciel tak jak w szkole sprawuje nadzór i opiekę nad dziećmi, już nie mówię nawet o wycieczkach tematycznych, gdzie nauczyciel historii opowiada na wycieczce o zabytkach i wydarzeniach historycznych.
Codzienne obowiązki nie trwają 24 godzin jak praca na wycieczce. Tu pracujesz np. 6 godzin w szkole i jedziesz do domu i pracujesz 2 godziny w domu, przy kochanej rodzinie. Tu pracujesz 16 godzin non stop plus 8 godzin pozostajesz w gotowości do pracy, bo jakby się coś działo w nocy nie możesz zostawić dziecka bez opieki.
Dzieci dostają wycieczkę a nauczyciele idą do pracy. Proste
1
@Xenomorph
Nie nadaje się na opiekuna bo podchodzę profesjonalnie do sprawowania opieki. Przekładam profesjonalizm, opiekę, nadzór nad własne przyjemności. Traktuję wycieczkę jak pracę, a więc podejście do bezpieczeństwa i dobrej zabawy dzieci jest najważniejsze dla mnie jako opiekuna. No rzeczywiście, nie nadaję się.
1
@Xenomorph
Popadasz w skrajności z tym 150 dniami. Pokazuję Ci jedno, czy jedziesz na 150 dni do pracy czy na 3 dni do pracy to jest to PRACA. Nie zależy to od ilości dni które gdzies pracujesz ale od samego wykonywania obowiązków. Jak brukarz ma do wybrukowania plac 200m2 to znaczy że pracuje bo zrobi to w 3 tygodnie a jak ma 40m2 i zrobi to w 4 dni to jego pracy nie można nazwać pracą?
0
@pax Nie nadajesz, zakładasz najgorsze że zaraz coś złego się stanie. Profesjonalizm i nadzór nie oznacza że masz siedzieć na minie i być podejrzliwy że zaraz coś się stanie. Jedynie musisz być w gotowości gdyby się stało i wiedzieć co masz robić. Reszta to przyjemność z wycieczki w ciekawe miejsce, oderwania od gmachu w którym przebywasz. W przypadku nauczycieli opiekunów. Jeśli mowa o wycieczkach tematycznych tym bardziej dla nauczyciela jest to przyjemność.
Jeśli porownojesz takie wycieczki do wesela to nauczyciele i opiekunowie bardziej nadają się na parę młodą niż kucharki.
1
@Xenomorph
Lepiej abym brał kasę od rodziców, brał kasę z tego co zostanie z wycieczki, patrzył tylko na siebie, zwiedzał, objadał się i miał wyrąbane na wszystko. Wtedy bym się nadawał?
Na wycieczce cały czas trzeba uważać, nie reagować dopiero gdy się coś stanie, sprawdzać zachowanie dzieci w pokojach, liczyć przy każdym wyjściu. Reagować gdy kogoś boli brzuch, źle się czuje.
To nauczyciele pracują na weselach? Porównujemy pracę
0
@pax dawaj dalej, płacz płacz ja się z ciebie i twoich głupich postów wciąż śmieje
4
@Xenomorph
Dodatkowo proponuję przeczytać komentarz
@St. Anger
"A co ma nauczyciel, z takiej wycieczki, nie dość, że sam musi wszystko załatwić i zorganizować, bo nie stać go na luksus zlecenia tego firmom zewnętrznym (jakby to zrobił, to połowa klasy nie dałaby rady finansowo). Co prawda tacy się zdarzają, ale uwierz mi, nie jest to zbyt częste, bo jak masz dodatkowych pośredników to znacząco podraża to koszty wyjazdu. Czyli jednym słowem raz, czasem dwa razy w roku musi robić za touroperatora. To potem jak już wszystko zorganizuje, musi zebrać grupę opiekunów i jechać. Gdzie nie ma czasu wolnego, gdyż cały czas odpowiada prawnie za swoich uczniów. Nie mówiąc o tym, że wybieranie miejsca noclegowego to również olbrzymi problem, bo nie stać go na zbyt wiele, a uwierz mi na takich ludzi jak nauczyciele niczym sępy czyhają młodzieżowe ośrodki wczasowe i inne tego typu podmioty, które nie spełniają podstawowych norm, aby być miejscami regularnych imprez turystycznych. Dotyczy, to zwłaszcza zielonych szkół. Jednak dzięki naszym wspaniałym politykom, którzy opracowywali ustawy o organizacjach turystycznych, takie ośrodki mogą powiedzmy półlegalnie świadczyć usługi dla wycieczek szkolnych i kolonijnych. A wiele takich ośrodków na portfolio pokazują zupełnie coś innego niż faktycznie ma miejsce. Wykazują np, że mają basen, który jak się okazuje formalnie jest sadzawką. Niby dla niezorientowanego duperela, ale tu chodzi o odpowiedzialność prawną i na kogo ona spadnie w razie wypadku. Basen musi mieć ratownika, a sadzawka nie. Na dodatek takie ośrodki wmawiają nauczycielom, że dlatego tak tanio biorą za nocleg, bo jest poza sezonem, a nie dlatego, że są beznadziejne i nie powinny funkcjonować. Oczywiście, nie mówię, że wszystkie takie są, ale naprawdę nauczyciel i rodzice muszą uważać, gdzie wysyłają dzieci na wyjazdy szkolne.
Konkludując mój wywód, wymaga się od nauczycieli by byli alfą i omegą, wiedzieli wszystko, jak zrobić, jak zorganizować i na dodatek płaci się im tyle co nic".
Dodatkowo wskażę tekst innego użytkownika @axegrinder
"Niesamowie, ze ktos wierzy w to, iz wycieczki z dzecmi / mlodzieza to odpoczynek. Bylem raz na wycieczce po wyspach brytyjskich, na ktorej opiekunem byla moja zona I wiem, ze to byl ostatni taki wyjazd I moj, I jej. Kilka piewszych z brzegu przygod z tych fantastycznych wakacji to zostawienie przez ucznia iphona w publicznej toalecie, zapomniany paszport po noclegu w hotelu, zaslabniecie uczennicy w centrum Londynu, bo sie odchudza I nie zjadla nic od rana, nocne halasy w hotelach, konfiskowanie alkoholu, zapomnij o wysypianiu sie, przeziebienie uczenicy bo nie umiala sie dobrze ubrac, a to dopiero polowa objazdowki, wsiadanie do zatloczonego metra 30 osobowa grupa I dopilnowanie czy wszyscy wsiegli I wysiedli, liczenie osob kilkanascie razy dziennie, uzeranie sie w pizzerii bo kilku ucniow napilo sie wody w szklance przeznaczonej do cola- coli, a cola nie byla w cenie, straszenie policja I w koncu doplata z wlasnej kieszeni. A to byly dzeci z tych "lepszych" klas".
Może wtedy zrozumiesz, że wyjazd z dziećmi, młodzieżą na wycieczkę to praca a nie przyjemność dla nauczyciela.
4
@zwyklykibic93
Jak sam widzisz, jak piszę że mam ubaw z twoich głupich postó to tylko kopiujesz to co ja już napisałem. Coś merytorycznie nie potrafisz nic z siebie wydusić. Ja mam ubaw z wypisywanych głupot przez Ciebie. Wskazałem jak głupie sa twoje wpisy.
-twoja mama jako nauczyciel zarabiała ponad 40 zł za godzinę 15 lat temu co jest bzdurą, wymyśloną prze Ciebie
- masz pretensje że nauczycielom płaci się za urlop jakby w każdym innym zawodzie tak nie było
- masz pretensje że nauczyciel dyżurujący, sprawujący opiekę nad dziećmi jest w pracy i ten obowiązek jest częścią jego pracy.
Jak sam widzisz, napisałeś głupoty i zostało Ci jedynie obrażanie mnie za to że pokazałem jakie głupoty napisałeś.
0
@pax jesteś tak dobry, że zostało mi tylko kopiowanie ciebie geniuszu :D płacz płacz, jest zabawnie
6
@zwyklykibic93
Przecież to Ty się nastroszyłeś i tupiesz ze złości, bo chciałeś zabłysnąć a wyszło odwrotnie i teraz masz wielkie pretensje że zostałeś wypunktowany.
0
@pax dlatego przyznałem ci że jesteś wielki uczony. W ogóle zabawne jest to że ciągle odpisujesz, a w tym wątku piszesz poematy. To jest zabawne więc czekam na więcej, najlepiej takie długie i pełne emocji, a i merytorycznie.
5
@zwyklykibic93
Cieszę się, że mogę stanowić wzór dla Ciebie, może się czegoś nauczysz, chociażby argumentowania i pisania prawdy. Więc czytaj i ucz się , bo na to nigdy nie jest za późno.
0
@pax uczę się cały czas, dawaj więcej wiedzy
0
@pax Nauczyciele są w centrum zainteresowania dzieci jak para młoda i sami mają radość z wycieczki. Kucharka jest niezauważona dla gości (którzy jak rozumiem w tym porównaniu to dzieci) para młoda musi trzymać fason żeby wesele dobrze do końca wyglądało więc też nie jest tak łatwo. Pan młody nie może się schlac w trupa i zasnąć pod stołem.
To że jakiś człowiek pojechał na wycieczkę i miał pecha nie oznacza że zawsze tak to wygląda. Jedno ze miał niefart z paszportem i telefonem, drugie że mógł się nie nadawać mentalnie.
To sprawdzasz co się dzieje, liczysz te dzieci, robisz inne rzeczy poza tym masz czas dla siebie i cieszysz się wycieczka. Jak coś złego się dzieje to reagujesz. Naprawdę to nie jest takie straszne jeśli wiesz co masz robić. Nie rob z nauczycieli nieudaczników i niedojd.
Posiedz w szkole przez cały rok a później pojedź na taką wycieczkę na 3 dni z dziećmi które znasz to może wtedy zrozumiesz że to fajna przygoda nie zwykła praca.
1
@Xenomorph
Dzieci i są w centrum zainteresowania a nie nauczyciele. Coś sobie założyłeś i brniesz w to. Pokazuję Ci jak jest, pokazuję Ci przykłady. Ty i tak założyłeś sobie coś z góry.
Masz czas dla siebie na wycieczce?? Kiedy? Co Ty piszesz?
Kucharka i nauczyciele są w pracy i mają swoje obowiązki. Robię z nauczycieli profesjonalistów, Ty wolisz robić złodziei i olewatorów. To praca.
"Naprawdę to nie jest takie straszne jeśli wiesz co masz robić".
No właśnie, dlatego jest to praca.
"Fajna przygoda" to nie przygoda, ale praca. Chyba , że piszesz to jako uczeń.
0
@pax Dzieci robią to co mówi nauczyciel, chodzą za nim. Myślisz że dziecko jest nastawione żeby pójść gdzieś samo? Coś sobie ubzdurales i brniesz w to dalej.
Nauczyciel jest w centrum uwagi, jest jedyną osobą ktora gwarantuje bezpieczeństwo. Większość grupy zawsze pójdzie za nauczycielem a reszta za grupa.
Oczywiście nauczyciele muszą liczyć i sprawdzać co się dzieje ale nie robią tego cały czas.
To nie jest przygoda tylko zwykła praca. W porządku.
0
@pax To co piszesz jest żałosne.
Gdyby to była zwykła praca i nauczyciele nie mieliby przyjemności z tego że jadą na wycieczkę, wyrywają się ze szkoły to by się na to nie godzili. Nikt ich nie zmusza.
2
@Xenomorph
Widzę, że nigdy nie pracowałeś w szkole skoro wydaje Ci się, że to takie proste. Pokazałem Ci wpisy innych użytkowników którzy mają doświadczenia z wycieczkami, ale to olałeś.
Dzieci są takie, jakie są. Nie chodzi, że nie słuchają, ale jeden się zapatrzy, jeden pójdzie do ubikacji i nie powie o tym, jeden się zgubi, drugi pójdzie w inną stronę. I to są problemy tylko z najmłodszymi, im starsi tym problemy się zwiększają. Dlatego nauczyciele są w pracy i muszą wszystko ogarniać, a Ty piszesz że się świetnie bawią i mają jeszcze czas dla siebie.
0
@pax Napisałem że świetnie się bawią? Naucz się najpierw czytać a później bierz się za dyskusje.
Wytłumaczyłem Ci czym różni się taka wycieczka od zwykle pracy ale to olales. Gdyby nauczyciel nie miał z tego że wyrywa się ze szkoły i jedzie na wycieczkę przyjemności to by się na to nie godził. Nie rozumiesz.
Jeśli masz takie doświadczenie z nauczycielami i tak oni podchodzą do tego tematu to albo są głupi że się na to godzą albo nie nadają się na nauczycieli/opiekunów dzieci.
1
@Xenomorph
Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem dlaczego się zgadzają. Napisałem dlaczego tych wycieczek jest 1-2 przez cały etap edukacji a Ty coś wymyślasz.
O tym, że nikt ich nie zmusza już pisaliśmy, powtarzasz się znowu.
1
@Xenomorph
Pokazuję Ci dlaczego to nie fajna przygoda a praca, ale TY i nie patrzysz na argumenty, na charakter pracy, na 24h gotowość, ale że nauczyciele mają czas dla siebie , jada za darmo, zwiedzają i mają fajną przygodę. Przecież to są głupoty co piszesz oderwane od rzeczywistości. Pokazuję Ci wpisy innych osób będących jako opiekunowie na wycieczkach albo znające temat to olewasz to, bo wiesz lepiej że dla nauczycieli to świetna przygoda.
1
@Xenomorph
Tzn.? Jakie podejście? Profesjonalne? Już o tym pisaliśmy, powtarzasz się.
0
@pax Co wymyślam ? Ty twierdzisz że nauczyciel jest tylko i wyłącznie w pracy podczas wycieczki i że nie ma żadnej przyjemności z tego że wyrywa się ze szkoły, jedzie w ciekawe miejsce. Twoim zdaniem nauczyciel w tym czasie cierpi i wolałby siedzieć w szkole. Jeśli są tacy nauczyciele to są głupi skoro godzą się na takie wycieczki. Zwyczajnie.
Są też tacy dla których to przyjemność.
0
@pax Praca. Praca też może byc fajna przygoda szczególnie kiedy pracuje się w taki sposób maksymalnie tydzień w roku, jedzie się w ciekawe miejsce, wyrywa z miejsca pracy w którym siedzi się przez resztę roku i ma się inne obowiązki podczas takiej przygody
1
@Xenomorph
Twoje argumenty
- fajna przygoda, nauczyciele mają czas dla siebie, wyrywają się ze szkoły, "Nie wiem czy oficjalnie dostają ale zapewne są sytuacje że jeśli coś zostaje to dostają te pieniądze dla siebie", "Jeśli rodzice sami wychodzą z inicjatywą to mogą ustalić ile dostanie nauczyciel lub że to co zostanie idzie dla nauczyciela(zapewne tak się czasami dzieje)".
Przecież to głupoty które nie mają poparcia w rzeczywistości, po wpisach widać że nie wiesz na czym polega praca nauczyciela.
Dobrze, przynajmniej ze chociaż wątek dotyczy Korwina to rozmawiamy o wycieczkach szkolnych, szkoda byłoby czasu jeszcze o jego głupotach rozprawiać.
0
@pax Słucham? Na czym polega praca nauczyciela podczas wycieczki? Piszesz tak jakby polegała na tym samym co w szkole. Probojesz mnie ośmieszyć a osmieszasz samego siebie.
Twoim zdaniem człowiek który pracuje cały rok w szkole nie ma przyjemności z tego że wyrywa się z tego budynku i jedzie w ciekawe miejsce.
Przecież to głupoty oderwane od rzeczywistosci.
Nauczyciel jedzie na wycieczkę i jest zadowolony albo jest idiotą bo nie chce jechać ale jedzie choć wcale nie musi.
1
@Xenomorph
No właśnie praca, no właśnie pracuje się tak przez tydzień w roku bo jest to obciążające dla nauczyciela. Jedzie w ciekawe miejsce? Ciekawe dla ucznia czy dla nauczyciela? Jest to praca a nie przygoda, czemu niewielu nauczycieli chce jeździć, dlaczego jest coraz mniej wycieczek? Zawsze jest to praca i pełna odpowiedzialność, jasne można mniej lub bardziej się przemęczać w zależności od klasy, rodzaju wycieczki itd., ale zawsze jest to praca.
0
@pax Coś za coś. W szkole tez się męczą. Tu mają inne obowiązki, zwiedzają razem z dziećmi i wyrywają się z codziennej rutyny. Jeden nauczyciel znosi to ciężko, inny jest zadowolony.
Podobnie z dziećmi. Jedno pojedzie i jest zadowolone a drugie się nudzi i chce wracać do domu.
1
@Xenomorph
Tak tak, jeszcze dostaje kasę od rodziców jak sugerowałeś. Psychicznie jest bardziej obciążająca. W szkole nauczyciel jest w klasie albo na korytarzu, uczniowie są w szkole, na wycieczce tak nie jest. Specyfika jest inna, większy nacisk na zadania opiekuńcze, wychowawcze, kwestie bezpieczeństwa.
No tak, tu pracuje 6 godzin w szkole z dziećmi i 2 w domu a tu 24H z dziećmi. To rzeczywiście większa przyjemność i mniej obciążająca.
Dlaczego nauczyciel jedzie na wycieczkę wyjaśniłem, Ty interpretujesz, że albo musi być zadowolony albo jest idiotą, albo jedzie choć wcale nie musi i ta ostatnia wersja jest najbliższa prawdy. Nie musi ale jedzie, nie dlatego że będzie miał świetną przygodę ale aby sprawić swoim uczniom taką przygodę samemu będąc w pracy.
1
@Xenomorph
W szkole też się męczą, jasne jak w pracy. Tylko co innego jest praca 8h a co innego 24h. Ale fajnie, ze dostrzegłeś że wycieczka może być też męcząca dla nauczyciela - jest postęp. Jeden znosi to ciężko a drugi lżej, ale dla jednego i drugiego to praca i profesjonalne podejście do obowiązków 24h na dobę.
0
@pax Mylisz się. W każdej szkole, w każdej klasie wygląda to inaczej z każdym nauczycielem. Tak samo w kwestiach finansowych, jeśli nie sam nauczyciel wychodzi z takim czymś że chce pieniądze to zdarzyło się że rodzice dali coś od siebie. Uważasz że nigdy taka sytuacja nie miała miejsca to jesteś naiwny.
0
@pax U Ciebie postępu nie ma. Traktujesz wszystkich nauczycieli jak roboty i myślisz że każdy myśli i podchodzi do tematu takich wycieczek tak samo.
Nawet jeśli nauczyciel nie specjalnie ma ochotę jechać na taka wycieczkę ale jedzie to i tak nie jest żadną straszna praca. Wyrywa się ze szkoły i zwiedza za darmoche góra 7 dni w roku.Według Ciebie to wielka tragedia dla nauczyciela i niewiadomo jakie poświęcenie.
Szkoda że nie 25h na dobę.
Przecież to jest tak przerysowany obraz ze się w głowie nie mieści
1
@Xenomorph
Najpierw pisałeś w trybie przypuszczającym że nauczyciele dostają extra pieniądze za wycieczki, gdy pokazałem że to głupoty, dodatkowo niezgodne z prawem, to teraz już piszesz twierdząco że tak jest. Coś się radykalizujesz, rozumiem że jak wcześniej przypuszczałeś a teraz jesteś pewny, to w ciągu ostatnich 2 godzin nauczyciel zażądał od Ciebie pieniędzy za wycieczkę, albo rodzice z własnej inicjatywy mu zapłacili no bo skąd byłaby taka zmiana we wpisach.
1
@Xenomorph
Pokazuję Ci jedynie, że każdy nauczyciel traktuje wycieczkę jak pracę, dla jednego jest to bardziej obciążające dla drugiego mniej, ale dla każdego jest to praca i pełna odpowiedzialność. Nie przeszkadza to zarażać entuzjazmem, być uśmiechniętym i pogodnym, ale wciąż to praca z pełnym zakresem obowiązków i odpowiedzialności.
1
@Xenomorph
Uważasz, że jak dziecko zwymiotuje w nocy, będzie się źle czuło, to nauczyciel ma powiedzieć że on pracuje tylko 8h i go to nie obchodzi? W każdym momencie jest odpowiedzialny - 24h na dobę, nie może olać ucznia który ma jakiś problem.
0
@pax Błędne analizy to u Ciebie normalność?
A czy ja kiedykolwiek napisałem że nauczyciel nie ma podczas wycieczki żadnych obowiązków ?
1
@Xenomorph
A jak tak napisałem?
0
@pax I to jest takie straszne że dziecko zwymiotuje w nocy?
Dorośli ludzie są przyzwyczajeni do tego żeby byc w gotowości. Wystarczy mieć dziecko, nawet bez tego są sytuacje że ktoś zadzwoni w nocy że trzeba pomóc.
1
@Xenomorph
NIe chodzi że straszne, ale że trzeba zareagować odpowiednio czyli podjąć obowiązki czyli być w pracy a nie na fajnej wycieczce. Dorośli ludzie są przyzwyczajeni? To wskaż mi drugą taką sytuację, że jesteś odpowiedzialny za 15 dzieci 24h na dobę, nie swoich dzieci, poza miejscem ich zamieszkania.
0
@pax Gdy jesteś na fajnej wycieczce nie może stać się coś że będziesz musiał zaaregowac i podjąć obowiązki jako osoba odpowiedzialna za siebie i ludzi z którymi jesteś na wycieczce ?
W tym przypadku ludzi jest więcej ale niczego to zmienia. Zawsze moze coś się wydarzyć czy jesteś w domu z rodziną czy na takiej wycieczce, musisz wiedzieć co robić i nie panikować.
0
@pax Jeśli jakikolwiek nauczyciel tak widzi wycieczki ze swoją klasa jak Ty to od razu powinien rodzicom odmawiac. "Przepraszam ale ja się boje ze coś złego może się stać" "przepraszam ale ja się stresuje i nigdzie z tymi dziećmi nie jadę "
1
@Xenomorph
No popatrz jak wszystko się zmienia:
"Gdy jesteś na fajnej wycieczce nie może stać się coś że będziesz musiał zaaregowac i podjąć obowiązki jako osoba odpowiedzialna za siebie i ludzi z którymi jesteś na wycieczce ?
W tym przypadku ludzi jest więcej ale niczego to zmienia. Zawsze moze coś się wydarzyć czy jesteś w domu z rodziną czy na takiej wycieczce, musisz wiedzieć co robić i nie panikować".
A jeszcze niedawno było:
"Nie nadajesz, zakładasz najgorsze że zaraz coś złego się stanie. Profesjonalizm i nadzór nie oznacza że masz siedzieć na minie i być podejrzliwy że zaraz coś się stanie".
Fajnie, że już dostrzegasz, aby być gotowym bo zawsze może się wydarzyć coś nieprzewidzianego. Dlatego jest to przede wszystkim praca.
0
@pax W którym miejscu jeden cytat wyklucza drugi?
Fajnie że "już" dostrzegam? Kiedy nie dostrzegałem?
1
@Xenomorph
No i są takie przypadki, że nauczyciele nie chcą jechać (bo praca 24h z trudną klasą może być zbyt obciążająca) a nie jak zakładasz, że na fajną wycieczkę fajnie jechać i jeszcze kasę dodatkową się zbiera co jest utopijne.
Tak jak ja to raczej byłoby: "Pojadę z państwa dziećmi i sprawię aby czuły się bezpiecznie i komfortowo sprawując nad nimi całodobową opiekę, w ramach obowiązków".
0
@pax Takie przypadki również są były i będą.
W porzadku. Przy okazji wyrwiesz się z domu i budy na kilka dni.Nic Ci się nie stanie, pozwiedzasz i cykniesz z klasą zdjęcie na Instagrama
1
@Xenomorph
Ty natomiast widzisz wycieczki nauczycieli tak, że rodzice płacą nauczycielom za wycieczki, dodatkowo nauczyciele mają czas dla siebie na wycieczkach (zostawiają dzieci bez opieki?), mają fajną przygodę, jadą za darmo, jedzą za darmo i odrywają się od codziennych obowiązków, pozwiedzają, porobią zdjęcia. Szkoda tylko że ciężko znaleźć nauczycieli na wycieczki, ciekawe czemu? Może dlatego, że takie postrzeganie wycieczek jak twoje nie ma z rzeczywistością niewiele wspólnego.
Wyrwiesz się z "budy"? Ile masz lat, jeśli można spytać?
0
@pax Pisałem że do takich sytuacji może dochodzić jeśli nauczyciele tak lamentują jak Ty. Wtedy albo sami wyciągają łapę i chcą dodatkowo pieniądze albo rodzice z własnej inicjatywy coś od siebie dają takim nauczycielom. W normalnych warunkach nie musi tak to wyglądać.
Nauczyciel nie siedzi w pokojach z dziećmi.
Być może. W końcu nauczyciel ma tyle wolnego w wakacje że dodatkowa wycieczka organizowana przez szkołę w roku szkolnym nie jest mu do niczego potrzebna. Zarabia tyle że może odłożyć na wycieczkę z rodziną w wakacje.
Jeszcze 10 lat temu wycieczki szkolne nie były żadnym problemem dla nauczycieli. Może to się zmienia
0
@Xenomorph
To jak raz piszesz że niw wyciągają łapy, że rodzice sami im płacą, raz że wyciągają łapę, raz przypuszczasz że tak może być raz jesteś pewny że tak jest. Coś wiele razy sam sobie zaprzeczasz.
Nauczyciel nie siedzi w pokojach, ale mając ulokowane dzieciaki w kilku pokojach jest odpowiedzialny za to co się w każdym dzieje.
Aaaaa, teraz chcesz o wakacjach rozmawiać i o zarobkach. Jasne, chętnie zmienię temat, z jednym pokazałem że niewiele wiesz o charakterze pracy nauczyciela tu i to powiem coś na ten temat.
0
@pax Pisałem że różnie to może wyglądać w różnych miejscach więc gdzie sobie zaprzeczam?
Aaaa Ty tu zgrywasz mędrca który wie wszystko co nauczyciel myśli i co robi a jak na razie pokazałeś tyle że wycieczka za darmo na kilka dni to dla Ciebie jedynie straszna praca, straszne obowiązki i nic poza tym.
Więc co robi nauczyciel ? Cała noc chodzi i zagląda do pokojów czy podkrada się i podsłuchuje dzieci?
A Ty ile wiesz o pracy nauczyciela ? Niewiele. Może sam jesteś i jeździsz na takie wycieczki, może znasz takich kilku. Nawet jeśli to tylko malutki ułamek nauczycieli w całej Polsce.
Pytałeś czemu tak się dzieje. Podałem możliwy powód. Nie podoba się?
1
@Xenomorph
W wakacje ma 7 tygodni czyli 35 dni, maksymalnie 40 dni. W terminie najdroższym aby gdziekolwiek jechać z góry narzuconym przez ustawodawcę. W roku szkolnym nie może wziąć dnia urlopu jaki przysługuje w innych zawodach, nie ma urlopu na żądanie czy czegoś takiego. Tu się zgodzę - jest coś za coś. Jest więcej wolnego, ale nie jest to tak, że możesz wziąć kiedy chcesz.
1
@Xenomorph
Pisałem, wycieczkę mają dzieci, nauczyciele są w pracy. Jest to praca, w zależności od nauczyciela czy klasy różnie obciążająca, męcząca czy stresująca, ale zawsze jest to praca.
Pytałem ile masz lat, niekulturalnie odpowiadać pytaniem na pytanie? Możesz nie odpowiedzieć.
Nie chodzi i nie zagląda, ale jak słyszy o 2 w nocy hałas w pokoju to logiczne że reaguje, a żeby go usłyszeć to jednak musi wiedzieć czy dzieci śpią czy ściemniają.
0
@pax Oczywiście ale zdarzają się przypadki że trzeba załatwić sprawy prywatne i nauczyciela nie ma przez tydzień. Istnieje coś takiego jak zastępstwa
0
@pax A ja pisałem że nauczyciel ma tym w czasie pewne obowiązki ale wzamian wyrywa się z budy i zwiedza za darmoche ciekawe miejsce. Tak to wygląda w rzeczywistości niezależnie od tego jak Ty to postrzegasz.
Wycieczkę ma i nauczyciel i dziecko. To że nauczyciel się przy tym trochę postresuje i ma obowiązki nie oznacza że nie ma wycieczki. To samo z dzieckiem, może być na wycieczce i nie czuć się dobrze z różnych powodów.
1
@Xenomorph
10 lat temu różnie bywało. Też nie każdy chciał jechać, teraz są wycieczki (pomijamy kwestię pandemii) i dzieci jeżdżą, co nie oznacza że nauczyciele się garną na pracę 24h na dobę. Uważasz, że powodem są zarobki nauczycieli? 50 letniego nauczyciela teraz stać na wycieczkę z rodziną więc nie jedzie do pracy na wycieczkę szkolną, a wcześniej jechał na wycieczkę bo go nie było stać na wycieczkę z rodziną i jedzie sam zostawiając rodzinę. To mega głupie.
1
@Xenomorph
Zastępstwa są z powodu choroby nauczyciela, przekazania go do wykonywania innych czynności (np. oddelegowaniu na konkurs) ewentualnie urlopu bezpłatnego za zgodą dyrektora szkoły. Nauczyciela nie ma przez tydzień, bo załatwia prywatne sprawy? Wymyśl coś jeszcze ;)
0
@pax Oczywiście, różne rzeczy się mogą wydarzyć i nauczyciel może załatwić z dyrektorem że go nie będzie. Zdarza się.
0
@pax mega głupie jest Twoje udawanie mędrca że wiesz wszystko co każdy nauczyciel myśli i jak podchodzi do tematu wycieczek. Ja piszę że różnie to wygląda u różnych nauczycieli.
Byli tacy i są nadal co się garną i są zadowoleni że jadą na wycieczkę za darmo. (Nawet gdy oficjalnie narzekają jakie to straszne przeżycie bo dziecko w nocy pierdnie i muszą stawać na baczność)
1
@Xenomorph
Wyrywa się z budy? On pracuje w szkole nie jest więźniem i nie jest tam za karę, kolejny raz piszesz jakby praca w szkole była najgorszą rzeczą w jego życiu i marzy aby się wyrwać na wycieczkę. Co nie ma pokrycia w rzeczywistości bo sam przyznałeś , że nauczyciele nie są zbyt chętni do wycieczek. On pracuje, sprawuje opiekę nad powierzonymi uczniami, czy to jest w jakims muzeum, ulicy, lesie.
0
@pax Nic nie przyznałem. Odpowiedzialem na pytanie dlaczego nauczyciele których Ty znasz lub o których piszesz mogą się nie garnąć. Są też tacy co nie mają problemu i lubią takie wycieczki. Na ich temat nie potrafisz się wypowiedzieć bo myślisz że takich nie ma.
Pracuje w szkole. Super ale ma okazję pojechać na wycieczkę za darmo z klasą w ciekawe miejsce i jedzie.
1
@Xenomorph
po prostu znam szkolnictwo i system edukacji i tłumaczę Ci jak to wygląda od strony nauczycieli. To zawsze jest praca z obowiązkami, dla jednego mniej dla drugiego bardziej męcząca czy stresująca ale zawsze praca, bo to jest profesjonalne podejście.
Gdy zbijam twoje wpisy to dodajesz nowe wersje, że zaczynam się gubić. Raz że nie jeżdżą bo dużo zarabiają, raz że się cieszą bo jadą do pracy nie płacąc. To już nie wiem czy zarbiają dużo według Ciebie że nie chcą jechać, czy mało że się cieszą że jadą do pracy nie płacąc za nią.
0
@pax Pisałem że różnie to wygląda u różnych nauczycieli/wychowawców. Czego nie rozumiesz? Dalej chcesz wypowiadać się za wszystkich bo znasz system szkolnictwa ? Siedzisz w głowie każdego nauczyciela?Raczej nie. Wypowiadasz się jedynie w imieniu swoim ewentualnie tych których znasz
Jak jesteś taki znafca to możesz stanąć na czele ogólnopolskiego protestu nauczycieli i się czegoś domagać skoro temat wycieczek jest dla Ciebie taki krzywdzący a i tak nie wszyscy nauczyciele za Tobą pójdą. A z tych co pójdą część nie ma żadnego problemu z tym jak jest ale dodatkowe przywileje zawsze chętnie przyjmą
2
@Xenomorph
Nie napisałem że takich nie ma, wmawiasz coś co nie ma miejsca. Mimo, że znając ponad setkę nauczycieli to takich garnących się na wycieczki jeszcze nie poznałem. Tu nie chodzi czy lubią czy nie lubią, ale o to że podchodzą do tego profesjonalnie i traktują jako pracę. To dobrze, że ktoś lubi swoją pracę, ale to że się ją lubi nie oznacza że nie przestaje być pracą.
2
@Xenomorph
Po co te personalne manifesty? Nie temat wycieczek jest krzywdzący ale pisanie głupot na ich temat przez osoby nie mające pojęcia na ten temat.
0
@pax a to że wyrywa się z codziennej pracy i jedzie pozwiedzac wzamian za pewne obowiązki podczas tego zwiedzania nie oznacza że nie jedzie pozwiedzać i nie wyrywa się z codziennej rutyny
0
@pax Ty zarzucasz komuś personalme manifesty?
Znowu probojesz udawac że wiesz wszystko najlepiej?
Głupota jest fakt że nauczyciel jedzie pozwiedzać i wyrywa się z codziennej szkolnej rutyny za darmo? Wzamian za pewne obowiązki podczas takiej wycieczki?
0
@pax Głupota jest twoja ignorancja i nauczycieli za których się wypowiadasz że tego nie doceniacie i jeszcze robicie z tego wielki problem
3
@Xenomorph
czyli wracamy do kucharki na weselu. Ehhhhh.
Nauczyciel jest przede wszystkim w pracy i ogarnia powierzonych mu uczniów. Jak one idą do muzeum to idzie z nimi. Jak jadą w góry na 3 dni i przez trzy dni leje tak że nie wychodzą z pensjonatu to siedzi z nimi i sprawuje nad nimi opiekę nic nie zwiedzając. To jest przede wszystkim praca.
Jeżeli cały czas robisz podjazdy jako brukarz a w pewnym momencie szef wysyła Cię abyś zrobił chodniki w innym mieście. To się cieszysz, że zmieniasz miasto w którym wykonujesz obowiązki i cieszyć się z oderwania od rutyny czy jedziesz do pracy?
0
@pax Te porównanie jest "mega głupie"
Możesz czuć się jak kucharka na weselu gdy pojedziesz z uczniami na wycieczkę. Powiedz im to. Na pewno Cię polubią, wzbudzisz u nich respekt, zaczną Cię słuchać i szanować.
2
@Xenomorph
"Głupota jest fakt że nauczyciel jedzie pozwiedzać i wyrywa się z codziennej szkolnej rutyny za darmo?"
Tak, tak, nauczyciel jedzie pozwiedzać, ma czas dla siebie, wymyśl coś jeszcze oderwanego.
Nauczyciel zwiedza w zamian za pewne obowiązki? Co w momencie gdy wycieczka nie zakłada zwiedzania, albo w planie są tylko atrakcje nie atrakcyjne dla nauczyciela to wtedy ktoś mu powinien zapłacić? Bo przecież za obowiązki w trakcie wycieczki według Ciebie powinien mieć osobiste profity, a co gdy ich nie ma? Ma nie jechać czy dostawać dodatkową kasę bo wykonuje czynności samemu nie odnosząc żadnych korzyści?
1
@Xenomorph
Kucharka tak jak nauczyciel przebywa w miejscu pracy, je i słucha muzyki, ale jest w pracy i jej głównym zadaniem jak i nauczycieli jest praca czyli wykonywanie pewnych czynności dla innych. Tylko kucharka dostanie zapłacone a nauczyciel nie.
NIe ma sprawy powiem im to, że nauczyciel czuje się jak kucharka na weselu, robi wszystko aby goście czuli się zadowoleni, najedzeni, aby im smakowało i czuli się usatysfakcjonowani, że tak jak kucharka na weselu, nauczyciel jest na wycieczce dla nich i robi wszystko w swoim zakresie by byli zadowoleni:)
0
@pax Zawsze może odmówić wyjazdu. W czym problem ?
Czyli nauczyciel jadąc do Oświęcimia za darmo nie zwiedza przy okazji tego miejsca. Wymysl coś jeszcze oderwanego.
0
@pax Lepiej powiedz to rodzicom. Może się wzrusza i sypną ci kilka dodatkowych złotych
3
@Xenomorph
"Lepiej powiedz to rodzicom. Może się wzrusza i sypną ci kilka dodatkowych złotych".
Słabe i głupie. Brakuje argumentów, że tak zaniżasz poziom dyskusji? Jak mówiłem byłoby to niezgodne z prawem, widać że namawiasz innych do łamania prawa. Widać, że niewiele wiesz o wychowywaniu i edukacji, skoro namawiasz obce sobie osoby do łamania prawa.
"Zawsze może odmówić wyjazdu. W czym problem ?"
Już to omówiliśmy, powtarzasz się znowu.
"Czyli nauczyciel jadąc do Oświęcimia za darmo nie zwiedza przy okazji tego miejsca". To też już mówiliśmy, zwiedza się coś co zaciekawia, 12 raz w Oświęcimiu nie daje takich emocji. Nie odniosłeś się do wycieczek kilkudniowych bez zwiedzania czy o tych w których przez pogodę sprawuje się całodobowo opiekę w pensjonacie wykonując tylko obowiązki. Nie pasuje do teorii?
0
@pax Niezgodne z prawem? Jak zaczniesz tak ładnie narzekać to mogą ci zrobić jakąś zrzutkę i dadzą datek. Można obejść prawo jeśli koniecznie nie chcesz go zlamac.W końcu należy ci się bo pracujesz za darmo.
Albo skończ żałośnie narzekać że wycieczka z klasą to wielki problem i szukać porownan z kosmosu albo odmawiaj jeśli rzeczywiście tak jest
Ewentualnie zrób ten protest. Zobaczymy jak ludzie na to zareagują i ilu nauczycieli za tym pójdzie
Jakiej teorii ? Ze jedziesz na wycieczkę za darmo i wyrywasz się z codziennej rutyny szkolnej? To jest fakt a nie teoria. Twoja teoria głosi że obowiązki w tym czasie są miażdżące i wycieczka tego nie rekompensuje więc napisałem co możesz z tym zrobić
0
@pax Jak pada to dzieci również na tym tracą i rodzice którzy płacą za wycieczkę Twoja i dzieci tak samo.
4
@Quavosk Ok. Załóżmy, że wszyscy posłuchają Korwina, będą pracować po 16 godzin na dobę i nie będzie polskich nauczycieli (pewnie będziemy ściągać z Ukrainy), to też będziecie płakać.
1
@Xenomorph
Niezgodne z prawem. Niestety nie znasz się na szkolnictwie , pracy nauczyciela. Rozmawiamy o edukacji a TY piszesz albo o łamaniu albo o obchodzeniu prawa, jakie to wychowawcze. Nie chodzi, że to wielki problem ale że to praca. Znowu wracamy do manifestu - już to pisałeś.
Unikasz odpowiedzi co z wycieczkami bez zwiedzania czy ze złą pogodą. Wmawiasz że piszę o miażdżących obowiązkach, piszę po prostu o pracy, Ty gdy zbijam twoje wyssane z palca, na szybko wymyślone teorie to hiperbolizujesz. To praca na ponad 150 dni, to miażdżące obowiązki, to dodatkowe pieniądze za wyjazd.
Nauczyciel jedzie do pracy z dziećmi które jadą na wycieczkę. znowu wracamy do tego samego. Kucharka idzie na wesele. Powtarzasz się ciągle. Może jakieś nowe teorie?
Co może nauczyciel z tym zrobić, według Ciebie wycieczka ma rekompensować obowiązki ale nie rekompensuje (bo nie ma zwiedzania, bo zła pogoda), to co nauczyciel ma zrobić? Zostawić dzieci w obcym mieście i wracać do rodziny czy dotrwać do końca i wystąpić z odszkodowaniem?
2
@Xenomorph
Ale dzieci nie jadą tam do pracy, nie jadą wykonywać obowiązki w zamian za profity o których Ty pisałeś. Jak pada nauczyciel wykonuje dalej swoje obowiązki ale nie ma nic w zamian a twoim zdaniem powinien mieć bo według Ciebie ma sprawować opiekę, czuwać nad bezpieczeństwem w zamian za coś. To twoja teoria.
0
@pax "nie znasz się na szkolnictwie" zabrzmiało jak wypowiedź nie nauczyciela tylko tresera psów. To samo tyczy się "zbijania wymyślonych teorii".
Myślisz że coś robisz a w rzeczywistości bredzisz.
Tak samo jak podczas wycieczki myślisz że jesteś wyłącznie w pracy a w rzeczywistości jedziesz z grupą na wycieczkę, wyrywasz się z codziennej rutyny pracy za pieniądze rodziców.
I jeszcze narzekasz.
0
@pax Rodzice opłacają mu wtedy i podróż autokarem i jedzenie.Dzieci tracą bo założenia wycieczki były inne. Nauczyciel traci tak samo.
To jest losowe zdarzenie, jedzie na czyiś koszt i takie coś może się zdarzyć i jest tak samo poszkodowany jak dzieci.
3
@Xenomorph
"rzeczywistości jedziesz z grupą na wycieczkę, wyrywasz się z codziennej rutyny pracy za pieniądze rodziców".
czyli kucharka na weselu - jest na weselu, wyrywa się z codziennej rutyny, słucha muzyki, kosztuje potraw. Już to było powtarzasz się.
Co z tymi profitami, jak nie ma pogody? Zostawia dzieci czy występuje z odszkodowaniem? Przecież w zamian za swoje obowiązki mu się należą, według Ciebie.
0
@pax A rodzice występują z odszkodowaniem w takich sytuacjach do szkoły ?
Wracamy do przedszkola i podstaw pojmowania rzeczywistości. Nauczyciel jest częścią grupy gdy jedzie na wycieczke to uczestniczy w tej wycieczce ze swoją grupą. Jest za nią odpowiedzialny jako jedyny dorosły w grupie
3
@Xenomorph
W pracy nie ma losowego zdarzenia, idziesz do pracy wykonujesz obowiązki i według Ciebie oczekujesz profitów. Losowe zdarzenie to powinien wracać i zostawić dzieci bez opieki? Nie jest tak samo poszkodowany, on jest w pracy a one na wycieczce. Ona mogą się czuć zawiedzione on oszukany. Proste.
Teraz atrakcją dla nauczyciela ma być kilkugodzinne tłuczenie się w niewygodnej pozycji w autobusie? No, no co raz lepiej.
0
@pax Oszukany przez kogo? Przez pogodę ? No no co raz lepiej.
2
@Xenomorph
Jedzie do pracy, pracuje, nie otrzymuje profitów, które za tą prace powinien według Ciebie otrzymać. To jak, nie oszukany?
0
@pax Dzieci jadą na wycieczkę pozwiedzać, nie zwiedzają to jak powinni rodzice domagać się zwrotu pieniędzy za wycieczkę ?
2
@Xenomorph
To twoja teoria. Jeśli muzeum jest zamknięte rodzice otrzymują zwrot, jesli z powodu pogody nie idą w góry nie płacą przecież za wyjście w góry, więc nie tracą pieniędzy. Nauczyciel wykonuje swoje obowiązki a miał to robić za profity. Wymyślaj dalej.
0
@pax Wychodzi zatem że płacą jedynie za transport, jedzenie i przebywanie w hotelu. Taka wycieczkę i atrakcje mają wtedy i ich dzieci i nauczyciel. Wymyślaj dalej.
2
@Xenomorph
Wtedy dzieci czują się zawiedzione ale to nauczyciel według Ciebie wykonuje swoje obowiązki w zamian za ustalone profity, których nie otrzymuje. Sam sobie zaprzeczasz, pisałeś że jedzie do tej pracy, sprawuje opiekę, czuwa nad bezpieczeństwem w zamian zwiedza, teraz nie zwiedza a dalej pracuje.
Nauczyciel nie ma wycieczki ale jest w pracy, wracamy do kucharki na weselu, hahaha
0
@pax Lamentuj dalej. Nauczyciel jest częścią grupy z którą się identyfikuje a nie jakimś obcym ciałem wklejonym z innej bajki jak kucharka.Jako dorosły jest odpowiedzialny za swoją grupę.Rodzice opłacają całej grupie wyjazd i każdy jest zadowolony z wycieczki albo nie jest zadowolony jeśli coś idzie nie pomyśli.
0
@pax W którym miejscu zaprzeczam? Przedstawiałem sytuację z takiego punktu widzenia jak reprezentujesz Ty i udowadniam Ci że masz problemy z postrzeganiem rzeczywistości i jej analiza
2
@Xenomorph
"Lamentuj dalej"
Kto lamentuje, to że pokazuję że nie masz racji, nie wiesz na czym polega praca nauczyciela i sprawowanie opieki na wycieczce. Traktujesz pracę nauczycial 24h na dobę jako fają przygodę a nie pracę co jest głupotą. Nauczyciel ponosi odpowiedzialność cywilną, karną, dyscyplinarną za swoją pracę na wycieczce, ale dla Ciebie to fajna przygoda.
Jakoś już nie widzę tutaj wpisu, że "A ja pisałem że nauczyciel ma tym w czasie pewne obowiązki ale wzamian wyrywa się z budy i zwiedza za darmoche ciekawe miejsce".
Teraz już nie jedzie na wycieczkę za darmowe zwiedzanie ale za identyfikacje z grupą?
" Jako dorosły jest odpowiedzialny za swoją grupę. Rodzice opłacają całej grupie wyjazd i każdy jest zadowolony z wycieczki". Jasne jest odpowiedzialny za grupę, w zamian miał jak sam pisałeś zwiedzać, ale tego nie otrzymuje i co? Co raz śmieszniejsze wpisy, nauczyciel jest zadowlony, że pracuje 24h i nie otrzymuje za to tego co mu zostało obiecane? sam sobie znowu zaprzeczasz. Miał być zadowolony bo miał pozwiedzać twoim zdaniem za darmochę, teraz ma być zadowlony gdy nie będzie zwiedzać. Bawię się coraz lepiej.
0
@pax Dobrze pani frau. Następnym razem jak pojedziesz na wycieczkę szkolną to sobie przeanalizuj czy uczestniczysz z grupą w wycieczce czy nie.
Jeśli dojdziesz do wniosków że nie to analizuj dalej a kto wie, być może stwierdzisz że dzieci też tak naprawdę nie są na wycieczce tylko przebywają w szkole. Wszystko możliwe:)
3
@Xenomorph
Ciągle sobie zaprzeczasz, wymyślasz nowe rzeczy, które zaprzeczają wcześniejszym. Ja mam ubaw, bo te głupoty które wypisujesz są śmieszne i wskazują że po prostu nie wiesz na czym polega wycieczka od strony nauczyciela, który wtedy pracuje. Wskazałem wpisy innych osób które piszą od strony nauczyciela, ale Ty i tak piszesz że to fajna przygoda.
3
@Xenomorph
Widzę że już jedziesz po bandzie, bo zbijam twoje głupoty. dzieci nie są w szkole są na wyciecze a nauczyciel jest w pracy, dlatego są na wycieczce. Uczestniczy w wyjeździe dzieci na wycieczce jako opiekun grupy. Jest w pracy 24h na dobę. Odpowiadasz na wpisy czy uciekasz? To jak gdy nie dostaje profitów za które według Ciebie sprawuje opiekę, ma wyjechać z wspólnego wyjazdu i zostawić dzieci? To twoja teoria, że wykonuje obowiązki w zamian dostaje z góry określone profity, takie jak zwiedzanie.
Uczestniczę we wspólnym wyjeździe, dzieci mają fajną wycieczkę a ja jestem w pracy. To nie jest trudne do zrozumienia.
9
@pax Jezu, podziwiam upór.
1
@Bykunn korwni nie pracowal? Czytales jego ksiazki o brydzu? Absolutna podstawa! Polecam. Poznalem go osoboscie, w zyciu nie widzialem typa ktory tyle pracowal... Ale co, nie znam sie ale napisze, obraze kogos a pozniej powiem ze Korwin obraza xD hipokryta
0
@AxelF Wytłumacz mi w takim razie po co ktoś zostaje nauczycielem skoro jest to tak niewdzięczne z tego co piszesz? Twoje dziecko tez może komuś wybić oko w piaskownicy czy nie?
1
@ferdas_rawa I jeszcze potem jak zrozumie swój błąd to napisze że żartował dodając XD
3
@SkN Po co ktoś zostaje policjantem, strażakiem, żołnierzem? Ktoś chce uczyć, kształcić innych, zgłębiać wiedzę by potem się nią dzielić. To, że jako nauczyciel oprócz zadań dydaktycznych ma opiekuńczo-wychowawcze to wina nauczyciela? Robi to najlepiej jak potrafi.
0
@pax Wie doskonale przed przystąpieniem do pracy na co się pisze! Jeżeli coś mi się nie podoba to tego nie robię i tyle.
14
@pax cała ta dyskusja - na czele z autorem pierwszego wpisu - pokazuje, jak bardzo słabo rozumie się zadania i odpowiedzialność edukacji. Piszą to albo dzieci, albo osoby które nie mają żadnego rozeznania w wychowaniu ludzi.
Zajmowanie się jednym dzieckiem jest sporą pracą, co dopiero całą grupą. Nie wspomnę nawet o odpowiedzialności nie tylko za bezpieczeństwo i zdrowie, a przede wszystkim za wykształcenie i wychowanie tych młodych osób.
SZkoła to nie jest przechowalnia, dzieci dla pracujących. Dlaczego to trzeba komukolwiek tłumaczyć.
Pytanie traci sens po tym, jak zdania jak tego człowieka z twitu znajdują poklask. Wszytko wszystkim trzeba tłumaczyć i się dziwię, że miałeś tyle sił @pax na to :D.
0
@semafor Następny :)
2
@Quavosk Szkoda że jego synowie nie są tak pracowici by mógł się nimi chwalić tylko uczepili się koryta udostępnionego przez tatusia.
@michal26 a ile jego majątku jest odziedziczone.
4
@Quavosk Jakie ma osiągnięcia ten "wybitny mąż stanu" dla Polski oprócz ośmieszania się w PE, szowinistycznych komentarzy i wygadywania głupot na tematy od fastfoodów do historii?
1
@Gall Pewnie sporo. Nie wiem. Nie interesuje się cudzym majątkiem :)
0
@fcbarcafan19 Wykreował nie jednego przedsiębiorcę. Dzięki Jemu wiele osób ma zdroworozsądkowe podejście do ekonomii, gospodarki, etc.
4
@semafor Ale to normalne, Korwin też w życiu nie zajmował się dziećmi - w jego głowie od tego jest kobieta (były tam jakieś szowinistyczne komentarze, że nie powinny pracować, tylko zajmować się wychowaniem dzieci), więc on ma o tym żadne pojęcie i zachodzi tu efekt Dunninga-Krugera. U jego wyznawców też, bo biorą z niego przykład.
2
@ferdas_rawa Chcesz powiedzieć, że on opisuje swoje doświadzczenia zawodowe w książce, której celem jest nauczyć cie grać w grę karcianą?
0
@semafor
Pełna zgoda :)
1
@pax Dorzuciłbym do tego, że to żaden odpoczynek, a sporo stresu i pilnowanie dzieciaków żeby nic głupiego nie zrobiły (edit: już widzę, że poruszyłeś to w następnym poście)
2
@Sempre
Po prostu nie mam czasem słów jak ktoś pisze że dla nauczyciela wyjazd z 15 uczniami na kilka dni to fajna przygoda, zwiedzanie za darmo, jedzenie za darmo, reagowanie dopiero jak się coś wydarzy a do tego kasa extra od rodziców. A opiekę 24h na dobę sprawuje za to że po raz 12 wejdzie do tego samego muzeum ;)
1
@Xenomorph To jak to takie wakacje i nauczyciel - super praca to czemu nie zdecydowałeś się aby nim zostać ?
0
@Sempre Jak to ma się do tego co napisałem? Jeśli ksztalcisz się w jakimś kierunku to patrzysz na swoje predyspozycje i bierzesz pod uwagę jakie są plus i minusy w danym zawodzie. Długość wakacji jest plusem pracy nauczyciela i oczywiste jest że dla niektórych ludzi którzy się kształcą w tym kierunku jest to jeden z powodów że kształcą się właśnie w tym kierunku. Wy to odbieracie jako atak na nauczycieli a dla normalnego człowieka to jest normalne i w niczym nie umniejsza nauczycielom.
Niektórzy zaraz z długości wakacji zrobią jeszcze problem kiedy to jest oczywista zaleta prscy w tym zawodzie
1
@SkN Bo czasami ma powołanie, czasami nie docenia trudów tej pracy, czasami wydaje się że pozytywy przeważają, a czasem nie myśli się o odpowiedzialności. Nigdy nie przeliczyłeś się do pozytywów swojego wyboru?
A jak moje dziecko wybije komuś oko w piaskownicy, to odpowiadam za to jak, jako jego rodzic i ktoś kto sprawuje nad nim opiekę, jak zostawiam je w przedszkolu, albo w szkole, to mam komfort, że ta odpowiedzialność kilka godzin spoczywa na nauczycielu - on dostaje za to jakieś 3 koła z okładem, co w dużych miastach jest śmieszną kasą, w porównaniu do tego co można zarobić w innych zawodach.
W Niemczech programista zarabia średnio (statystycznie) 4,5 tys euro, a nauczyciel ponad 4700 euro... taki to kraj, który instytucjonalnie wspiera myśl, że wykształceni obywatele to główny zasób kraju, a my kształcimy cwaniaków i januszy do montowni opli.
0
@Sempre Widzę dalej z kolegą brnięcie w baśnie jak to wycieczka szkolna jest stresem i problem dla nauczycieli. W takim razie dla dzieci również stres, niekomfortowe warunki w grupie a co dopiero w pokojach z obcymi dziećmi. Nauczyciel zatem według was jest w pracy a dzieci na zajęciach szkolnych. Nie ma żadnej wycieczki dla nikogo :)
Oczywiście @pax jako znawca tematu nie wspomniał o prmeiach dla nauczycieli przyznawanych przez dyrektora tylko ciągle powtarza że "pracuje za darmo" podczas wspólnej wycieczki z grupą.
O dostawaniu pieniędzy od rodziców mówiłem w przypadku gdy ktoś reprezentuje właśnie taką postawę jak Ty narzekając że musi ciężko pracować za darmo podczas wspólnej wycieczki z klasą . Wtedy może się wyprosić kilka złotych jeśli bardzo się postara a rodzice zechcą w szlachetnym celu "złamać prawo".
2
@Xenomorph
nie umniejszam nauczycielom ale...... będę pisał przez kilka godzin że opieka przez 24 h na dobę przez kilka dni nad 15 uczniami to fajna przygoda a nie praca z odpowiedzialnością karną, cywilną, dyscyplinarną, podejmę dodatkowo temat długości wakacji, ale to przecież oczywistość nie umniejszająca. Acha, za swoją fajną przygodę na którą jadą za darmochę dostają jeszcze na lewo, nieopodatkowaną kasę od rodziców i od dyrektora premię. Nie, nie, nie umniejszam nauczycielom, przecież to normalne i oczywiste.
0
@pax No całkowcie Ciebie rozumiem. Jakby moje doświadczenia zdają się to potwierdzać. Mam nauczyciela w moim bliskim otoczeniu więc widzę jak to wygląda nacodzień. Dodatkowo takie same zdanie mieli nauczyciele, którzy mnie uczyli. Nawet jeśli już przyjąć, że bycie nauczyciele oznacza mnóśtwo dni wolnych to trzeba wziąć też pod uwagę pensję nauczyciela
0
@pax zpomniałem dodac że jeśli masz do jakiegoś dziecka wątpliwości czy będzie się odpowiednio zachowywać możesz takiemu dziecku nie zezwolić na wyjazd żebyś nie czuł się zbyt niekomfortowo podczas wspólnej wycieczki z klasą. W końcu znasz tych ludzi i wiesz kto powinien jechać a kto niekoniecznie.
1
@Xenomorph Dobrze, mówisz, że to baśnie, to proszę podaj jakiś konkretny argument dlaczego się mylimy. I jest jednak trochę różnica, dzieci jadą na wycieczkę i nie mają żadnych obowiązków. Obecnie w szkole trzeba załatwić sporo papierków żeby nawet wyjechać na wycieczkę - to też jest dodatkowa praca dla nauczyciela.
1
@Xenomorph Cały argumentacja opiera się na tym, żeTwoim zdaniem nauczyciele mają dużo wakacji. Z tego co widze to wcale tak nie jest. "Dla normalnego człowieka to jest normalne" - a tutaj atakujesz innych swoją wypowiedzą. Jak można komuś zarzucić, że atakuje po czym samemu atakować.
0
@Sempre Dzieci również muszą się zachowywać i być odpowiedzialni tak samo jak w szkole. Muszą słuchać nauczyciela.Jeśli nie beda moga ponieść konsekwencje i karne jeśli bardzo nabroja i tak samo zostać ukarane przez szkołę.
0
@Sempre Moja argumentacja opiera się na tym że albo mówisz że nauczyciel jest z grupą na wspólnej wycieczce i jest za nią odpowiedzialny.
Albo mówisz że jest wyłącznie w pracy i ma obowiązki a nie na wspólnej wycieczce, wtedy dzieci tak samo nie są na wycieczce tylko trzeba uznać że są na zajęciach szkolnych a żadnej wycieczki nie ma. Te drugie rozumowanie reprezentuje pax
2
@Xenomorph
"Jeśli nie beda moga ponieść konsekwencje i karne jeśli bardzo nabroją i tak samo zostać ukarane przez szkołę".
Nie ma to jak porównać odpowiedzialność dziecka i opiekuna na wyjeździe. Gdzie jeden jest odpowiedzialny prawnie za innych a drugi nie ponosi takiej odpowiedzialności. Jak dziecko nabroi to nauczyciel może ponieść konsekwencje, jak nabroi nauczyciel to jakie konsekwencje poniesie uczeń? hahahaha
0
@Xenomorph
"Albo mówisz że jest wyłącznie w pracy i ma obowiązki a nie na wspólnej wycieczce, wtedy dzieci tak samo nie są na wycieczce tylko trzeba uznać że są na zajęciach szkolnych a żadnej wycieczki nie ma. Te drugie rozumowanie reprezentuje pax"
Było już. Kucharka na weselu jest w pracy czy na weselu?
2
@Xenomorph
"Albo mówisz że jest wyłącznie w pracy i ma obowiązki a nie na wspólnej wycieczce, wtedy dzieci tak samo nie są na wycieczce tylko trzeba uznać że są na zajęciach szkolnych a żadnej wycieczki nie ma".
Pogrążasz się. Dzieci są na wycieczce a nauczyciel w pracy. Jak ochroniarz z premierem/prezydentem leci do innego państwa na urlop albo w góry pojeździć na nartach i czuwa nad jego bezpieczeństwem to jest w pracy czy na urlopie? Prezydent ma urlop i wypoczywa więc ochrona też ma urlop w czasie jego ochrony? Dzieci mają wycieczkę, a opiekun jest w pracy. Nic nie trzeba uznać, Ty tak wymyśliłeś i narzucasz swoje rozumienie nieskomplikowanego tematu. Według Ciebie opiekun dostaje kasę na lewo i ma fajną przygodę.
Skąd taki wymysł, że od dyrektora jest kasa za wycieczki dla nauczycieli?
Z tego co piszesz to chyba będę na wycieczki jeździł co tydzień, kasa od rodziców, kasa od dyrektora, małe obowiązki, fajna przygoda, czas dla siebie na wyjeździe, gdyby te głupoty były prawdą to żyć nie umierać;)
0
@Xenomorph wystarczy, że widzę komu odpisujesz, a wiem, że masz rację :)
0
@burtek
Widzę że musiało zaboleć, jak wykazałem twoje głupie komentarze na temat głupot wypisywanych przez Korwina:)
0
@pax masz bardzo duże mniemanie o sobie. Zupełnie niesłusznie.
0
@burtek
Przecież to TY skomentowałeś niemerytorycznie dyskusje jedynie odnosząc się do osoby dyskutanta czyli mnie. Jak tu nie mieć mniemania, skoro dla Ciebie nie dyskusja jest warta wpisu, ale moja skromna osoba ;)
5
@pax Wielki plus za bronienie nauczycieli. To jak propaganda Pis-u w czasie strajku tychże wyprała ludziom mózgi jest nieprawdopodobne.
Rodzice mają roszczeniowe podejście:
1. Nauczyciel nie pomaga w wychowaniu- nauczyciel jest od nauki, nie od wychowania.
2. Zadaje zadania a sam siedzi- straszne, zadaje zadania, gdyby to nie było jego obowiązkiem i nie miało na celu nauczyć czegoś tych dzieci siędzących tylko w tych smartfonach. Moja matka siedzi czasem do 23 sprawdzając dyrdymały jakie wypisują dzieci.
3. Nauczyciel zawsze winny, nigdy niewychowane dziecko.
4. Pretensje, że przy zdalnym każe uczniom coś wydrukować.... bez komentarza.
5. Nieroby sobie po mieście chodzą- no tak ile ja to przypadków widziałem w mieście " ej mamy teraz gegrę hahaha hihihi".
Masakra. Nauczyciel to jeden z tych zawodów, które są podstawą społeczeństwa. Władzy nie zależy na wykształconych, wiadomo dlaczego.
0
@pax oczywiście, że się mylisz.
0
@burtek
To o kim pisałeś słowami: "wystarczy, że widzę komu odpisujesz, a wiem, że masz rację :)" Kim jest ten ktoś?
0
@Quavosk ciebie to powinni zbanować za to, że jesteś zakochany w tym gosciu
0
@pax popytaj kolegów, może wyciągną z kontekstu.
0
@burtek
Kolejny raz nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie. Nawet nie wiesz o kim piszesz ;)
0
Akurat dzieci do lat 18 są trochę inaczej traktowane przez prawo niż osoby dorosłe, porównywanie pozycji nauczyciela na wycieczce do obowiązków dziecka jest oderwane od rzeczywistości.
0
@pax albo po prostu znowu nie rozumiesz :) i znowu tylko Ty :)
2
@burtek Jakie wysokie mniemanie o sobie, jasno argumentuje i przedstawia kontr-argumenty. Nie widzię absolutnie w którym miejscu powiedział coś co mogłoby świadczyć, że uważa się za kogoś niezwykłego.
0
@burtek
Ja:
"Kolejny raz nie potrafisz odpowiedzieć na tak proste pytanie. Nawet nie wiesz o kim piszesz ;)"
Ty
"albo po prostu znowu nie rozumiesz :) i znowu tylko Ty :)"
Gdzie tu masz coś o mnie. Nie tylko nie jesteś w stanie odpowiedzieć na proste pytanie, ale nie znasz znaczenia wyrazów. "znowu tylko Ty" masz duże mniemanie o mnie skoro ciągle o mnie piszesz ;)
0
@pax a skąd się domyśliłeś, że o Tobie, skoro do mnie napisałeś?
Po co odstawiasz szopkę?
0
@burtek
Czyli jednak o mnie pisałeś? Już się domyśliłeś tego co sam napisałeś? Napisz po prostu o kim pisałeś? Kto jest dla Ciebie tak ważny, istotny że w dyskusji poświęcasz mu swoje wpisy, o kim masz takie mniemanie, że w dyskusji piszesz o nim a nie o temacie dyskusji.
0
@pax czyli jednak jesteś w stanie wyciągać wnioski, co prawda trzeba za rączkę prowadzic, ale da się. Dochodzimy do czegoś.
Może poprostu lubię być dzieckiem z lupą w ręku, które nie lubi mrówek?
1
@burtek
Chciałeś być złośliwy po tym jak w innej dyskusji wykazałem twoje głupie komentarze dotyczącą głupich wpisów Korwina, ale znowu wyszło jak wyszło. Skupiłeś się na osobie a nie na temacie dyskusji, czyli jednak zapiekło. Piszesz, że ja mam mniemanie, poświęcając mojej osobie swoje wpisy. Znowu dokonujesz samozaorania.
0
@pax rozczaruje Cie - nic nie wykazałeś.
Przypominasz sobie kto napisał do kogo? Czy też będziesz ściemniał?
0
@Xenomorph Chłopie, nie wiem ile masz lat, ale na pewno nie masz swoich dzieci. Wyjazd z własnymi dziećmi często jest udręką i jak wrócisz to jesteś zmęczony niejednokrotnie wyjazdem bardziej niż przed wyjazdem. Jadąc na urlop z dziećmi robisz to z reguły dla nich, rodzice nie mają dla siebie prawie czasu, bo trzeba zajmować się dziećmi (oczywiście to też zależy od wieku dzieci). A jedziesz z 1,2,3 dziećmi. A jechać na wycieczkę z 30 dziećmi obcymi i za nie odpowiadać? Przecież zwiedzanie już wtedy masz kompletnie w dupie, bo masz dość wszystkiego, żadna to przyjemność, a jak jeszcze trafisz na niektóre klasy, w których są same broje to już w ogóle rzeźnia...
0
@burtek
O kim pisałeś ? Zadałem pytanie pierwszy, Ty czując że dokonałeś samozaorania, zacząłeś ściemniać w odpowiedziach. Takie to tchórzowskie.
Ja nie muszę ściemniać, nie mam kompleksów i nie wstydzę się swoich słów. Pisałem do Ciebie, bezpośrednio - bez pisania o Tobie do innego użytkownika.
Fajnie, że uważasz, że nauczyciele biorą kasę za wycieczki od rodziców i dyrektora, ciekawe co jeszcze poprzesz in blanco. Kolejna głupota. Ja mam ubaw ;)
0
@burtek Twierdzisz, że tylko on? To popatrz może które wpisy są polubione, paxa czy Xenomorpha? Po prostu większości osób nie chce się tłumaczyć, a pax jest wyjątkowo cierpliwy i w dyskusji używa bardzo dużo argumentów. Po prostu po co w takiej sytuacji powtarzać to samo skoro do kogoś to nie trafia?
0
@pax Pax ja widze ze ty strasznie polityczny jednak jesteś. Piszesz ze tylko statystyki i w polityke to nie ... ale jednak w gorących politycznych - często pierwsze skrzypce ... pierwsze kłótnie.
0
@sokot
Popatrz że tu 90% moich wpisów nie dotyczy polityki, bo ona w tej dyskusji zeszła na plan dalszy, ale kwestii wycieczek szkolnych. Nie ma w tej kwestii tu rozmowy o konkretnej partii, tylko dyskusja o tym czy opieka nad dziećmi w czasie ich wycieczki to praca czy fajna przygoda.
0
@pax tak czy siak kojarzylem cie kolego bardziej ze statystykami niż wycieczkami szkolnymi ale luz ... ;). Moim zdaniem tracisz na tym bo te staty to twoja siła była na tym forum.
1
@sokot
Wiem, że tracę, ale czasem człowiek nie potrafi przejść obojętnie, gdy czyta rzeczy z którymi się nie zgadza ;)
1
@michal26 To uwagi odnośnie zapracowania na miliony trzeba było sobie odpuścić.
0
@Gall No nie. Jest milionerem i to jest fakt, bo sam to przyznał kiedyś. Oprócz tego akurat pracuje ciężko, bo tego mu odmówić nie można.
Nie wnikam jednak skąd ma konkretnie pieniądze. Nie interesuje mnie też to ile ich ma.
Rozumiesz teraz sens? :)
0
@damiano996 Ocenę pozostaw moderatorom. Nie wydaje mi się, aby udostępnianie postów polityków było karane banem.
0
@Persyfl Efektywniej, nie znaczy dłużej.
0
@michal26 Rozumiał bym gdyby nie to zdanie "Ale to jest akurat chamstwo zarzucać milionerowi, który sam zapracował na swój majątek, że uczciwie nigdy nie pracował."
Już tu lata temu ktoś do mnie pisał odnośnie jkm i jego milionów i właśnie wtedy żeby się odnieść sprawdziłem jego oświadczenia majątkowe, gdyby liczyć tylko to co zarabiał poza PE to brakło by mu życia 3 razy by uzbierać te miliony a dokładniej działki warte miliony które dostał w spadku.
0
@Gall W UE był od 2014 roku. Wczesniej "jakoś" dawał sobie radę. Domu za poselskie pieniądze nie kupił.
Czyli jakoś się utrzymywał i nie wnikam w to jak :)
Natomiast mówienie o kimś, kto 15h na dobę pracuje i to nie lekko (jeżdżenie od spotkania na spotkanie nie jest proste) + pisanie artykułów itp.
że jest nierobem to grube przegięcie moim zdaniem xD
0
@wyjasniecie Co rozumiesz pisząc "doświadczenia zawodowe"? Korwin nie był nigdy zawodowym brydżystą, tylko dobrym amatorem, Jego książki o brydżu to podręczniki do nauki gry w tę grę. Do czegoś zmierzasz?
0
@ferdas_rawa "korwni nie pracowal? Czytales jego ksiazki o brydzu? Absolutna podstawa!"
Jak ta książka ma się do jego pracowania? On tam opisał co robił wcześniej niż będąc politykiem i jak się dorobił, czy o co chodzi? Chyba, że chodzi ci o to, że napisał książkę do brydża i to była jego praca OK, tylko to nie wyjaśnia jak się dorobił i jak zaczynał, rzadko ludzie zaczynają pracę od pisania książki do brydża. Raczej początkowo musiało to być hobby, które musiał łączyć z jakąś pracą.
0
@wyjasniecie Otóż, podałem przykład książek do brydża, jako dzieło jego pracy, która jest neutralna światopoglądowo.
Co do JKM i brydża, w studiach był zawodowym brydżystą, był w kadrze polski, utrzymywał się właśnie z tego sportu. Później napisał książki, okazało się, że wychowały One wielu przyszłych pasjonatów oraz zawodników tego sportu a JKM'owi dały kasę. Dalsza kariera zawodowa, jest dość prosta do sprawdzenia, wystarczą google.
JKM robi masę rzeczy, nawet teraz. Dostałem kiedyś zlecenie od niego, więc chwilę z nim popracowałem - jeśli ktoś myśli, że on nie pracuję - to niech spojrzy w lustro i pomyśli dwa razy :-)
0
@Quavosk Napisał "więcej" nie "efektywniej".