- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1568 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
36
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1568 Culés
11
Niezależnie czy zakaz sam w sobie, czy bardziej demonizowanie go, ale jednak ta właśnie zmiana najprawdopodobniej stoi za przyczyną takiego a nie innego stanu urodzeń w Polsce.
Inne czynniki to na pewno pandemia, a także wojna. Stan gospodarki raczej w mniejszym stopniu.
Ogólnie dzieci rodzi się więcej w krajach biedniejszych, więc wiadomo jak to z tym stanem gospodarki jest. Raczej bogacenie się ma bardziej destrukcyjny wpływ na liczbę narodzeń. Ot paradoks :)
Uważam, że w trybie natychmiastowym trzebaby przywrócic kompromis, a także poprawić opiekę okołoporodową z naciskiem na psychologię, bo ona nie funkcjonuje praktycznie.
Jeśli nie odwrócimy trendu, to za chwilę naprawdę ciepło zrobi się w powszechnym zakładzie ubezpieczeń społecznych...
@Kgorecki2500 @tomek8756 @barcelonaLM @mekston @Kondziubarca @JimMorrisonFCB @Comentateiro @Nano22 @macio_944 @IronSanHybrid
Komentarz usunięty
66
@michal26 Mi natomiast się wydaje że tutaj sprawy powiązane z aborcją nie mają nic do rzeczy, a największy wpływ na ilość urodzeń dzieci ma to że zmieniała się mentalność ludzi i już nie każdy musi mieć dziecko, ludziom bez dzieci żyje się wygodniej i nie ulegają już tak presji otoczenia "a kiedy będzie dziecko" itp.
21
@michal26 a może kolejnym z przykładów jest brak środków na utrzymanie dziecka?
0
@Medium jakich świń xD
Ogólnie moje zdanie jest takie, że jest to swego rodzaju kryzys kulturowy a także spowodowany zmniejszeniem poczucia bezpieczeństwa.
Oczywiście najwiecej mówię ja, 29 letni bezdzietny (przynajmniej taka jest moja obecna wiedza xD) kawaler. Zdaje sobie sprawę, że dokładam swój kamyczek do tej układanki
7
@michal26 Może to dlatego,że Ludzie w naszym wieku zaczynają rozumieć że łatwo jest urodzić dziecko,ale bardzo trudno je wychować i zwyczajnie nie chcą być rodzicami bo to ogromna odpowiedzialność.
3
@Albatros tak i dlatego patusy rodzą 6 dzieci, a bogaci nowobogaccy jak mają jedno, to super.
Raczej jest tak, jak @against_modern_football pisze.
Aczkolwiek uważam, że aborcja też ma wpływ na to. Mimo wszystko widać EWIDENTNIE zmianę mniej więcej wtedy jak zaczęto to wprowadzać
9
@michal26 głównym przypadkiem jest brak kosztów na utrzymanie dzieci . Ceny wynajmu większego mieszkania i innych rzeczy .
4
@michal26 No takich, że więcej jest kobiet chcących żyć lekko, pachnieć, podróżować itp.
0
@against_modern_football Aborcja ma na to wpływ i to duży, ale to tylko dzięki mediom, które od kilku lat wywołują takie gównoburze jak ta z Joanną. Jak od blisko tygodnia wszystkie duże stacje nawalają, że PiS zabija matki w ciąży i nawet lekarz ci nie pomoże to musi oddziaływać na społeczeństwo.
18
@michal26 Bo patusy nie myślą, tam działają instynkty, bodźce, tak jak w krajach mniej rozwiniętych, nie skupiają się na niczym innym niz zjedzeniu, przetrwaniu, spaniu i współżyciu
6
@michal26 Jak wyżej. Zmieniło się postrzeganie świata przez ludzi. Żaden zakaz aborcji nie zmniejszył dzietności (to w ogóle brzmi abstrakcyjnie, że zezwolenie na aborcję ma być polepszyć demografię).
Podobnie z tym, że ludzi nie stać na dzieci. Jest wręcz przeciwnie. To właśnie biedniejsze rodziny mają więcej dzieci. Dodatkowo stan majątkowy ludzi znacząco się poprawił w porównaniu do lat 90, czy nawet 00.
0
@michal26 Fakt, zakaz może mieć pewnien wpływ na liczbę urodzeń, ale ważne też są koszty życia (wzrost cen energii elektrycznej, wynajmu mieszkania, żywotności etc.).
Ważne jest to, że ludzie stali się coraz bardziej wygodnicy..(bo jednak opieka nad dzieckiem, jednak kosztuje trochę wysiłku...)
Co to państwo może robić, to pomoc w zapewnieniu większej ilości miejsc w przedszkolach/żolbakch, by dziecko miało zapewnioną opiekę, a rodzice mogli wrócić do pracy
2
@FcPortoFan1999 "łatwo jest urodzić dziecko,ale bardzo trudno je wychować" przypomniało mi się co moja mama mówiła a kupnie auta "łatwo jest kupić auto, ale trudniej je utrzymać". Tak mi się skojarzyło i tutaj poniekąd można zamienić.
@michal26 życie jest drogie. Wynajem/kupno. Ludzie uciekają z mniejszych miejscowości/wsi do dużych miast. Żeby wszystko opłacić potrzeba dwóch pensji, a jesteś daleko od domu, więc nie masz mamy, taty, babci, rodzeństwa, które może zostać z Twoim dzieckiem. Co bogatsi kupią mieszkanie - spoko, ale znów - nie masz nikogo tutaj.
Oczywiście ktoś mega zorganizowany, mający elastyczne godziny pracy, da sobie radę, ale takich zawodów jest znacznie mniej niż tych "zwykłych".
1
@michal26 patusy to ludzie którzy nie mają za dużo mózgu i oni tylko czekają na zapomogi od mopsu czy innego tam, 500/800+ i myślą, że to im wystarczy. A później okazuje się że nie starczy. To są ludzie co najpierw robią a potem myślą. Normalnie myślący ludzie najpierw zabezpieczają się finansowo, a potem robią dzieci
0
@michal26 W zusie to ciepło jest od dawien dawna, po prostu kolejne partie rządzące na czele z pisem dosypują tej kasy, rozdają, zabierając inne fundusze i zadłużając kraj w nieskończoność. Jestem ciekawy kiedy w końcu "na kogo wypadnie na tego bęc" i kto będzie się musiał zmierzyć z reformą zusu i systemu emerytalnego i tych chorych plusów i dodatków, bo obecny system nie ma prawa działać, gdy coraz mniej pracuje na coraz więcej ludzi pobierających wszystkie te rzeczy. Dopóki się da będą to maskować, nikt nie chce ruszyć z reformą zusu (ba, nawet nikt nie ma na to pomysłu), bo gówno zacznie śmierdzieć. Szkoda, że co bardziej rozgarnięty zdaje sobie sprawę, że to nie swąd gówna, a wręcz starego trupa.
3
@michal26 moim nic się nie da się z tym spadkiem zrobić, musiałoby się podejście ludzi do posiadania dzieci mocno zmienić, a narazie się na to nie zanosi
2
@michal26 problem jest bardzo złożony. Tutaj pięćdziesiąt osób Ci napisze dlaczego tak jest, każdy co innego i każdy będzie miał rację. Ja dwoje dzieci mam i gwarantuję, że w dzisiejszych czasach na dziecko byśmy się z żoną nie zdecydowali. Przyczyn podawać nie będę, bo niepotrzebna mi jest głupia dyskusja o tak naprawdę subiektywnych odczuciach każdego z nas.
1
@ShawnC nawet jakby ludzie mieli na to kasę, to większość i tak by nie chciała więcej niż 1-2 dzieci
6
@michal26 spokojnie, lewica, lgbt, dzielenie społeczeństwa, mieszkanie za pomówienie, 500+, zbyt duży dobrobyt, aborcja i będzie coraz gorzej, także lepiej zadbać o swoje finanse kiedy jest się młodym, bo emerytur nie będziemy mieć, o ile oczywiście do nich dożyjemy :)
1
@michal26 od dawna wiadomo ze demografię i ZUS możemy uratować tylko imigrantami.
Najważniejsze zeby ich zasymilować, i to powinno być najważniejsze zadanie naszych władz w kwestii demografii.
1
@ShawnC
brak kosztów spowodowałby lawinowy przyrost liczby urodzeń
czytasz w ogóle co piszesz....
8
@michal26 Oglądałem kiedyś dokument "Szwedzka teoria miłości". Wniosek był właśnie taki jak ten paradoks, o którym piszesz. Im społeczeństwo zamożniejsze, lepiej wykształcone, tym większy indywidualizm (czyt. samolubstwo). Większy odpływ ludzi od religii i tradycyjnych wartości. Ludzie bardziej zorientowani na siebie, ja, kariera. Dzieci im do szczęścia nie są potrzebne. Dlatego w Szwecji wielu rodowitych Szwedów umiera w samotności. Natomiast w krajach, gdzie panuje ubóstwo ludzie bardziej trzymają się w kupie. Wiara odgrywa większą rolę w życiu. Jest przyrost naturalny.
0
@hayek
mylisz skutek z przyczyną
2
@michal26 Problem jest też tego typu, że kiedyś rodzinę był w stanie wyżywić pracujący facet a kobieta zajmowała się domem, wychowaniem dzieci itd. Niestety w tych czasach ciężko jest pozwolić sobie na to żeby pracowała tylko jedna osoba. Kobiety robią kariery, kończą studia i nie mają czasu zajmować się dziećmi, mają inne ambicje. Wydaje mi się, że to jest główna przyczyna tego zjawiska.
2
@hayek Wiem że to dowód anegdotyczny ale nie znam nikogo kto nie zdecydował się na dziecko bo boi się że nie będzie mógł zrobić aborcji jak będzie coś nie tak. Wszyscy bezdzietni są z własnego wyboru z podbudek które opisałem w poście wyżej.
A że media robią takie materiały że prawo zakazuje i dlatego giną kobiety, a później się okazuje że jednak błąd lekarski (jakich było wiele wcześniej tylko nie nagłaśniali tego bo się nie klikało tak dobrze jak teraz) to inna sprawa. Ale to jest propaganda dla debili
0
@against_modern_football w sumie ja też nie znam. Główny powód, to jest taki, że bez podania przyczyny "w tym kraju nie da się wychowywać dzieci, bo tutaj nie ma przyszłości (XDDD)", albo, najczęstszy "nie jesteśmy jeszcze gotowi, studia, praca, nie ma czasu".
Ale jest też coś takiego jak podświadomość i to często ona decyduje. To by musieli socjologowie, psycholodzy, stworzyć ttakie badania i je przeprowadzić. A to jest BARDZO poważny problem społeczny, dzisiaj oczywiście bagatelizowany i śmieszkowany.
0
@Albatros akurat ten współczynnik jest chyba najwyższy u tych, którzy nie mają żadnych środków.
0
@michal26 dlatego jeszcze wyciagnijmy składki emerytalne przedsiebiorcow i ciekawe skad Zus wezmie kase na emerytury.
0
@tbas ZUS to trzeba całkowicie zaorać i zbudować system emerytalny od nowa. To co jest teraz - mija się z celem.
1
@emjot nie , w ogóle brak jakiegokolwiek strachu że może coś pójść nie tak jeśli chodzi o finanse czy ceny wynajęcia większego mieszkania nie mają wpływu ;)
Dziś 20 latkowie mają taki dobrobyt niskie ceny czy wysokie zarobki że nic jak tylko podnieść sobie komfort życia zrobieniem dziecka i kredytem na mieszkanie .
3
@michal26 @against_modern_football Oczywiście że aborcja ma wpływ niezależnie jakie komunikaty by nie padały z ust rządzących to wychowywanie dziecka z poważnymi chorobami to heroiczna walka której nikomu nie życzę a wiele, pisiorom zależy tylko na statystykach ich nie interesuje to że potem trzeba wszystko poświęcić by to dziecko wychowywać do końca swoich albo jego dni.
A trzeba zauważyć zauważyć że mimo iż rodzi się mniej dzieci to rodzi się więcej chorych.
0
@michal26 przecież to piramida. Jak to zmienisz, skąd kasa
0
@tbas wprowadzenie emerytury zależnej od stażu, brak wielu emerytalnego, nie wiem. Cokolwiek. To nie jest takie oczywiste jak to rozwiązać, by to się spinało. To trzeba modele matematyczne uruchomić
1
@against_modern_football moja partnerka oraz moje znajome wprost mówią, że boją się zachodzić w Polsce w ciążę, ponieważ mogą przy powikłaniach stracić życie. Tylko tyle i aż tyle
1
@against_modern_football dokladnie tak, plus forsowanie lewackich ideologii nie pomaga
2
@FcPortoFan1999 raczej nie mysla o tym a korzysciach z nie posiadania dzieci, zycie towarzyskie, wycieczki, kariera itd
0
@Medium patusy ? ogolnie w dzisiejszych czasach wszyscy sa patusami niestety
1
@michal26 Ciekawy i ważny temat z pewnością pod wieloma względami. Przyczyn związanych ze spadkiem urodzin dzieci jest kilka. Po pierwsze moim zdaniem jest wygodnictwo, dużo osób chce żyć wygodnie, bez jakiegoś większego wysiłku. Wystarczy spojrzeć, że mało osób się interesuje losem swoich miejscowości co widać przez frekwencje na spotkaniach organizowanych, uczestnictwach w wyborach, itd. a co dopiero mówiąc o wychowaniu dzieci. Tu warto dodać, że ten trend pewnie jest podobny jak w krajach Zachodu i ciekawi mnie jak w innych krajach to wygląda. Kolejna kwestia gospodarcza, z jednej strony są wysokie ceny i wydatki, ale z drugiej stać ludzi na wyśmiewane przez Konfederację ideę z tymi dwoma samochodami (czasami nawet więcej jest na dom ich), wakacje też często ludzie wyjeżdżają, itd. Tak wiem, że zarówno mężczyzna i kobieta musi czymś dojechać do pracy, itd. ktoś powie, ale są tacy co mają trzy lub więcej tych samochodów. W najbliższym otoczeniu (praca, znajomi) widzę, że część osób mimo posiadania własnego domu czy mieszkania nie decyduje się na dzieci. Schemat często się pojawiający to jak ktoś się zdecyduje to ma dwójkę lub trójkę często a część w ogóle. Dla gospodarki liczba urodzeń jest istotna, nie da się jednak zero-jedynkowo podejść do tego, bo są różne przyczyny tego w większym lub mniejszym stopniu.
0
@michal26 Jaki zakaz? Kompromis aborcyjny? Kurde, aż nie wierzę że fan Konfederacji może mieć tak odmienne zdanie do partii :D
A tak poważnie to mniej dzieci rodzi się, bo młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci, bo to obowiązki, gorszy poziom życia itp.
0
@against_modern_football to i to. To co piszesz to też ale sprawy z aborcją też wpłynęły na decyzje kobiet.
0
@michal26 Aborcja nie ma tu nic do rzeczy. W ogóle to bardzo prosta do diagnozy sprawa, a stała się pożywką do wojny politycznej, obie strony próbują coś tym ugrać, oczywiście kłamiąc. Polacy poczuli dobrobyt, bo go kiedyś nie mieli, laski chcą ładnie wyglądać i nie być styraną babą, w ogóle jest generalny trend na lanserkę. A z trójką dzieci, po robocie, praniu i sprzątaniu, raczej się nie polansujesz udanie.
Można sobie dmuchać ten balonik, że to, że tamto, bo PiS, bo PO, a i tak wszystko się sprowadza do tego, że ludzi poczuli, co to znaczy korzystać z życia. Reżim katolicko-rodzinny się skończył, antykoncepcja jest dostępna szeroko, no i lud się zerwał z łańcucha. Niebawem będzie tak, jak zapowiadałem - rządy będą płacić nieprawdopodobne pieniądze ludziom, którzy zdecydują się na dzieci. Bo inaczej, ostatecznie będzie jeszcze gorzej finansowo, zwyczajnie nie będzie miał kto pracować.
0
@michal26 Koszty życia i tyle. Stajemy się coraz biedniejsi. Jak nie zarabiasz najniższej i nie stać Cię na nic to jakim cudem masz mieć dzieci ? Kiedyś facet w byle robocie pracował i mógł utrzymać całą rodzinę, teraz gdyby nie to, że dziewczyna pracuje to byśmy pod mostem mieszkali.
To jest jedyny prawdziwy powód
0
@stone80 Kiedyś to znaczy kiedy? Kiedyś dzieci mieszkały we 3 w jednym pokoju, w drugim rodzice, a w trzecim dziadkowie. Zdecydowanie kiedyś jedna pracująca osoba w "byle robocie" nie była w stanie żyć na wyższym poziomie niż dzisiaj.
0
@michal26 Problem jest bardzo kompleksowy i ma na niego wpływ wiele czynników. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem. "Stan gospodarki raczej w mniejszym stopniu".
Obecnie większość młodych ludzi często zarabiająca średnią krajową i więcej nie jest w stanie kupić własnego mieszkania, a obecna sytuacja gospodarcza nie kusi do brania kredytów. Zresztą coraz powszechniejsza jest niechęć do wiązania się w 20 paroletnie umowy z bankami. Ja nie wyobrażam sobie posiadania dzieci nie mając własnego mieszkania.
0
@michal26 Tu by można ze 100pkt wyliczyć które mają na to wpływ i sprawiają że jest coraz mniej i raczej tylko będzie mniej.
Najbardziej wpływającym są raczej zmiany kulturowo-społeczno-psychiczne po pierwsze coraz więcej osób nie chce mieć w ogóle dzieci, po drugie panie L+, po trzecie ogromna liczba singli z tego lub innego powodu.
Przykładowo większość pań w wieku(15-30) zazwyczaj interesuje tylko 10% panów ale w przedziale (15-45) . Potem czas leci 30+ pani wybija i zainteresowanie diametralnie spada, a w wieku 35+ już mało kto się decyduje na dzieci bo to jednak jest spory wysiłek a już powoli się wiek odzywa.
Do tego najlepiej najpierw studia, jedne, drugie, trzecie, kariera praca na 2 etaty i może wtedy jakieś randki, potem parę lat związku i znowu dochodzimy do granicy 35lat.
Zakaz dopiero może mieć wpływ na ten odsetek co się zastanawia nad dzieckiem, marginalny wpływ.
Dużo większy wpływ ma np. przepracowanie koszty życia czy niedostępność mieszkań które sprawiają, że dużo osób nawet jakby chciało mieć dzieci, to nie ma z kim, bo nikogo nie poznało, bo nie ma kiedy ;)
0
@Albatros W Skandynawii masz to samo, tam tez nie maja kasy?
0
@michal26 w całej europie widac taka tendencje
0
@michal26 Do tego jeszcze sama demografia ma duży wpływ na to, wykres ostatnie 10 lat pokazuje a tu się trzeba cofnąć do lat 80, gdzie był wyż demograficzny który skończył się mniej więcej w latach 90 a sięgnął dna na początku 2000. Mniej ludzi do robienia dzieci = mniej dzieci, a teraz właśnie wchodzi w ten okres produkcyjny z niżu.
https://obserwatorgospodarczy.pl/wp-content/uploads/2020/07/mundry_szeroko.png
1
@michal26 Patrzyłem ostatnio na dane z Banku Światowego (2021) i spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej najwyższy współczynnik dzietności wynosił 1,8, najmniejszy 1,1 średnia to 1,5, a przypominam, że próg zastępowalności pokoleń kształtuje się mniej więcej w okolicy 2,1. Polska osiągnęła pułap 1,3 i faktycznie nasi sąsiedzi mają wyniki o 0,1/0,2/0,3 wyższe, niemniej wciąż poniżej wspomnianego puntu krytycznego i przy większym socjalu na Zachodzie. Tak po prostu wygląda ostateczna faza rozwoju demograficznego w krajach wysoko rozwiniętych, a ta z kolei wynika prawdopodobnie od kierunku gospodarczo-kulturowego, w którym poszedł świat. Ratunkiem będzie kapitał ludzki ściągany z biedniejszych krajów, a zadaniem polityków odpowiednia selekcja narybku ;)
0
@fortunate_son nie wiem jaka jest sytuacja w skandynawii, bo nie znam stamtąd nikogo. Ale w polsce znam kilka osób i takie właśnie jest ich zdanie
0
@michal26
Kolego g… wiesz na ten temat to po co wogole piszesz !
0
@against_modern_football
Bzdura
Kraje bardziej rozwinięte maja więcej urodzeń
Potrzebna jest pomoc w wychowaniu i opiece
To są proste programy
A nie 500’czy 800 plus
2
@AbelKabel Ehh dlaczego zawsze mi przypada prostowanie twojej mitomani
1. Tymczasem – jak poinformował Federalny Urząd Statystyczny – w ubiegłym roku urodziło się w Niemczech mniej dzieci niż w latach poprzednich. Według wstępnych danych w 2022 r. Przyszło w Niemczech na świat 739 tys. dzieci, czyli o 7,1 proc
2. W 2022 roku we Francji urodziło się 723 tys. dzieci, o 19 tys. mniej niż w 2021, kiedy to liczba urodzeń wzrosła, kończąc serię sześciu kolejnych lat spadków.
3. Całkowity współczynnik dzietności w 2022 roku wyniósł 1,41 dziecka na kobietę. Jest to najniższy poziom, jaki kiedykolwiek w Norwegii odnotowano. Rok wcześniej wyniósł on 1,55.
4. Według kwartalnych statystyk szwedzkiego urzędu statystycznemu, od stycznia do września tego roku w Szwecji urodziło się 81 550 dzieci. “Od 2005 roku w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku w Szwecji nie urodziło się mniej dzieci.
Pierwsze 4 kraje które przyszły mi na myśl i każdy ma spadki i to mimo że te kraje mają od chvja muslimów gdzie model rodziny to 2 + 10.
1
@michal26 @against_modern_football W Niemczech spotykam o dziwo sporo ludzi, którzy są zamożni i mają po 3-4 dzieci. W przypadku muzułmanów jest to jeszcze wyraźniejsze. Liczby pokazuj też, że ilość urodzeń ostatnio wzrosła i w 2021 roku była największa od 1997 lat. Co więcej rośnie bardziej w zachodnich landach, które są bogatsze. Za ca. 25% urodzeń odpowiadały jednak kobiety bez obywatelstwa niemieckiego. Z tego na drugim miejscu są Polki.
Ważnym czynnikiem jest spory wpływ imigrantów z krajów, w których tradycyjnie ma się sporo dzieci. Ale nie bez wpływu pozostaje fakt, że ludzie ze stabilną pracą w ogóle nie przejmują się pewnymi kwestiami, które są problemem w Polsce. Urlop wychowawczy dostaje się bez problemu za równo dla matki, jak i ojcowie, kobieta w ciąży jest chroniona przez pracodawcę. Mniej ludzi też studiuje, tylko robi krótkie przyuczenie do zawodu, przez co szybciej osiągają samodzielność.
Jak rozmawiamy widać też inną mentalność. Ze znajomymi Polakami raczej poruszane są kwestie finansów, mieszkań, wykształcenia, opiekunów itd. Tutaj jest luźniej. Szczególnie widać to w ogóle u muzułmanów, którzy w ogóle nie zastanawiają się, czy dziecko jest im w życiu potrzebne. U nich po prostu dziecko jest nieodłącznym elementem życia, ich bracia i siostry mają dzieci, to i oni nie mają na co czekać. Wśród moich kolegów jest to krótka piłka - zdobycie posady -> ślub -> za 9 miesięcy dziecko. I nawiasem mówiąc nie mówię tu o jakiś biednych niewykształconych arabach, tylko ludziach, którzy przyjeżdżają do Niemiec wyspecjalizować się w fachu i wrócić potem do Jordani, Abu Dabi, Egiptu czy Kataru i żyć na znacznie wyższym poziomie niż w Europie.
Także nie przywiązywałbym się aż tak bardzo do kwestii spadku dzietności w bogatym społeczeństwie. To nie jest żadne prawo przyrody (wszak dobrze dokarmione i bezpieczne zwierzęta mają liczniejsze potomstwo), a w pewnie sporej mierze efekt zachodniej mentalności. Tradycja ma tu olbrzymie znaczenie.
0
@Nieznajomy No tak ale ile wydawali na te mieszkanie. Świat poszedł do przodu a warunki życiowe ledwo co, połowa społeczeństwa żyje od pierwszego do pierwszego i nie dlatego bo wydaje hajs na lewo i prawo
0
@michal26 główna przyczyna to feminizm, nie oszukujmy się.
0
@Peciak Najlepsza byłaby mapka pokazująca gdzie działają ruchy feministyczne, a jak wygląda w tych krajach dzietność.
Na pewno lewica (światopoglądowa) zniszczyła instytucję rodziny. Rewolucja seksualna, walka o rzekome prawa kobiet (uważam, że feminizm i jego sens, skończył się tak naprawdę po wybuchu II WŚ. No może lata 70. Kobiety od dawna mają takie same prawa co mężczyźni), ograniczenie roli rodzica w wychowaniu, wszechobecna antykoncepcja (która ma też dobre strony!!), wyzbycie się religii z życia człowieka, itp.
Nie mówię, że to źle, że to zrobiono, ale to realnie MIAŁO wpływ na to ile dzieci rodzi się obecnie.
Wmówiono kobietom, że mogą robić karierę niewiadomo jaką i owszem - jest wiele mega zdolnych kobiet, które zasłużyły na to, co osiągnęły i super! Problem jednak pojawia się wtedy, kiedy kobiecie załącza się instynkt macierzyński, a ma już...38 lat. Wtedy o dziecko BARDZO trudno.
Już tutaj kolega @bimbher pisał - są setki powodów. Część spowodowała prawa strona, a część lewa. Uważam, że kompromis aborcyjny powodował, że i w tym aspekcie był złoty środek.
Nie chce mi się jednak wierzyć, że taki spadek od 2018 roku nie miał swej genezy w nakręcaniu spirali demonizacji zakazu aborcji (w sensie tego prawa co jest teraz). To po prostu musiało mieć wpływ. Pandemia dopiero 2 lata później przyszła, a spory aborcyjne, to do 2016 roku pamiętam były. No, a kobiety nagle się tak nie zmieniły. To może być spadek, ale nie tak gwałtowny...przecież zaraz to będzie 200k dzieci mniej rocznie na przestrzeni 10 lat. To połowa.
Ale mówię. To by trzeba było zrobić badania.
0
@YeastMoss no tak. Tutaj słusznie zauważyłeś - wpływ ma imigracja. Turcja, Egipt, czy inne kraje muzułmańskie, to są, krótko mówiąc - wielodzietne.
Niemki raczej nagle nie zaczęły dużo dzieci rodzić. Są też na innym etapie. To co Niemki miały 20 lat temu, Polki mają dzisiaj, czyli boom na rozwój zawodowy, itp.
W dalszym ciągu uważam, że jest to problem, który trzeba rozwiązać tu i teraz. PiS jest tak nieudolny, że przyczynił się do spadku dzietności o ok. 30%. No ludzie kochani. W 8 la 30% osiągnąć, to naprawdę trzeba mieć talent.
2
@michal26
Nie wiem ile lat mają osoby, które się tu wypowiadają.
Pisząc wprost i brutalnie. Samice i młode mają obecnie więcej praw niż samce. Dlatego też samce nie są zainteresowane zwiększaniem liczebności stada nad którym miałby panować. Kiedy samice stają się agresywne w stosunku do samców, to oni się wycofują. Mamy to zaprogramowane. Tutaj niczym się nie różnimy od szczurów.
Trzeba też obalić mit, że bogacenie się ludzi ma wpływ na liczbę urodzeń. No nie ma. Bogacze mają wiele dzieci. Popatrz na całe klany i ich drzewa genealogiczne.
I tutaj masz też dowód pośredni o agresywności samic. U bogatych facetów, żona jest posłuszna. Raz, że bogaci robią dość dokładne badanie kandydatek. A dwa, że praktycznie nie ma małżeństw bez intercyzy.
Pandemia miała przynieść wzrost urodzeń. Widać ile warci są "medialni specjliści".
0
@Awtameok_Klana Świetny punkt. Panująca woke'owa filozofia, antagonizowanie kobiet w stosunku do mężczyzn i wtykanie wszędzie idei, że są oni wręcz zagrożeniem rujnuje relacje. W takich warunkach raczej nie będzie skoku dzietności. Teraz mi też styki złapały, są też przecież statystyki wskazujące na spadek ilości stosunków seksualnych i młodych osób. Myślę, że relacja między seksem a dzietnością jest bardziej realna, niż między możnością a dzietnością :P
0
@michal26 Polecam
0
@michal26 Na ten stan ma wpływ wiele czynników.
Nigdy nie jest tak, że wpływa tylko jeden czynnik.
Wg mojej obserwacji ma na to wpływ m.in.:
- brak wsparcia i pomocy rodzinom, tzn. problemy ze szkołami, przedszkolami, żłobkami, itp
- niskie ulgi lub ich brak dla rodzin wielodzietnych,
- polityka czy też podejście wielu środowisk i zachęcanie z ich strony do nie decydowania się na dzieci lub popieranie polityki rodzin 1 dzietnych
- brak zachęt do rozmnażania się, dodatkowe dni wolne w pracy, dodatki społeczne dla ludzi pracujących w rodzinach wielodzietnych
- chora polityka odnośnie ciąż i patologii ciąż, brak możliwości wykonania aborcji w przypadkach problemów z płodem, zagrażającym matce lub zdrowiu dziecka
- "wygodnictwo" społeczeństwa
- stan finansowy społeczeństwa
jeszcze można by tak wymieniać i wymieniać :)
1
@michal26 przykład z życia. Para lat 33-35 jedno dziecko. Skomplikowana ciąża mnóstwo stresu i lekarze szpitale 1/3 na podtrzymaniu. Na pytanie a może drugie?
Słuchaj nie chce stracić żony a córka mamy. Coś się zacznie znowu pieprzyć i nikt nam nie pomoże.
Ludzie są przestraszeni że zostaną sami.
0
@John_Doe wiara to bieda i nieszczecia tak zawsze bylo od wiekow
1
@against_modern_football
Tak maja spadki kolego tylko nie takie jak u nas !
A jak już coś piszesz o Francji to się najpierw zastanów :)
Ten kraj obecnie nie ma programów wspierających dzietnosc takich jak miał ! i dlatego ma spadki
Kilka naście lat temu miał takie programy iż dzieci rodziło się bardzo dużo :)
Mój partner biznesowy ma 4 dzieci i mieszka we Francji od 40 lat już
Nie chce mi się pisać o programach jakie były bo i tak nic nie zrozumiesz :)
1
@AbelKabel No brawo czyli mieszka od 40 lat czyli nie jest z pokolenia które ma obecnie 20-35 lat, a o tym pokoleniu mówimy bo ono nie chce mieć dzieci z różnych względów ale to jest właśnie ta zmiana mentalności i podejścia do życia że nie każdy musi mieć dziecko. Dodatkowo Francja to kraj w którym jest 10% muzułmanów którzy w odróżnieniu od Europejczyków zajmują się reprodukcją na masową skalę.
1
@michal26 Jakiś czas temu ministerstwo rodziny zrobiło badanie i wyszło im ze zdumieniem że żeby założyć rodzinę potrzeba stabilnej pracy i własnego mieszkania. Jak Kaczyński palnął że nie ma dzieci bo kobiety walą w szyję to natrafiłem na artykuł o Czechach, które mają wyższy wskaźnik urodzeń od Polski, aborcja jest na życzenie a Czesi i Czeszki walą w szyję więcej od Polaków i Polek. Szczegółów nie pamiętam, ale artykuł zwracał uwagę, że dostępność i cena mieszkań na wynajem jest dużo lepsza niż w PL, Czesi nie wiedzą nawet że do lekarza można iść prywatnie bo służba zdrowia działa dużo lepiej niż u nas (płacą też chyba 2 razy wyższe składki) no i nie mają 500 plus ale jakiś inny program, który polega na bezpośrednim wsparciu finansowym rodziców. No i dużo żłobków choć te akurat PiS buduje. Także jak państwo stworzy warunki to dzieci się rodzą, choć nawet w Czechach nie ma zastępowalności pokoleń. Teraz przełóż to na postulaty Konfederacji to ich jedynym prodzietnym postulatem jest chyba zmuszanie Polek do rodzenia dzieci z gwałtu.
0
@against_modern_football
Kolego dzietnosc wysoka we Francji była tez i nadal jest wśród białych Francuzow. Znam tez inne rodziny które maja 3 i więcej dzieci :)
Okres wzrostu dużego dzietności tam był jak ten kraj był na takim poziomie rozwoju jak nasz jest obecnie :)
Problem oczywiście ze jest cywizacyjny.
Jednak pewne programy zwiększają dzietnosc
Bo problemem jest np praca i zajecie się dzieckiem w Polsce bez babci ciężko :)
I wracając do znajomego 4 dzieci bez instytucji babci :)
A ja znam w Polsce wiele osób które by chciało dziecko i nie może niestety zajść w ciąże. A Państwo ma to w d…
Program invitro jest lokalnie tylko
0
@michal26 przypadek, że po 2015 jest równia pochyła w dół?:)
0
@Hadim po 2018 roku gwoli ścisłości.
No na moje nie. Aż tak się pokolenie NIE zmieniło.
0
@Hadim
Nie jest równia pochyła. Masz wykres na początku wątku.
Program 500+ pomógł podjąć decyzję o pierwszym i drugim dziecku. I to było widać w latach 2016-2018.
A później młodzi zderzyli się z rzeczywistością i zobaczyli, że 500+ to nie wszystko. Pomaga, ale nie załatwia wszystkich potrzeb.
@YeastMoss
Po co mam wymyślać na nowo "koło"
...
Kasa, kasa, kasa, kasa i seks bo to właśnie już tak jest
jak masz to pierwsze masz i drugie, potem już bez nich żyć nie umiesz
...
Bo to co nas podnieca,
To czasem też jest seks,
A seks plus pełna kasa,
To wtedy sukces jest
...
Yes
-------------------------------------
I tak jeszcze dodam uzupełnieniem mojego pierwszego wpisu. O prawach i obowiązkach facetów:
Przypomnijcie sobie sprawę małżeństwa, które zwiało do Czech. Tylko tutaj facet zabrał ze sobą kobietę. A ile jest sytuacji, gdzie mężczyźni odchodzą od swoich rodzin.
Kuźwa,
Jest Rzecznik ds dziecka, Rzecznik ds kobiet - a facet ma sobie sam poradzić z całym systemem zbudowanym przeciw niemu. A na dodatek, nad tym systemem w większości rządzą kobiety (sądy rodzinne).
0
@michal26 W gwoli ścisłości, to te mendy wygrały jesienią 2015, czyli na dobre zaczęli zarządzić w 2016. Po roku już ludzie wiedzieli co to banda i stąd spadek.
Nie wystarczy spłodzić dzieciaka. Trzeba go utrzymać, wykształcić, ubrać, nakarmi, wyleczyć, jeśli choruje, a ludzie, co pokazują dobitnie obecne wakacje nad polskim morzem, mają w portfelu z roku na rok mniej kasy, bo tak jest drożyzna.
No ale najważniejsze, że wstaliśmy z kolan.
0
@Awtameok_Klana Kto ma łeb na karku, jest odpowiedzialny i umie liczyć, to się na dziecko nie decydował.
Aż strach pomyśleć, że 500 pln mogło powodować, że ktoś się decydował na dziecko... Dramat.
0
@Hadim
Z badań wiadomo, że program spowodował, że pojawiło się więcej rodzin z dwójką dzieci. Ci co mieli jedno podjęli starania o drugie.
1
@Awtameok_Klana Są też instytucje do ochrony praw kobiet w miejscu pracy, nie ma analogicznych dla mężczyzn. Odpowiednia skarga w takie miejsce to może być natychmiastowe zwolnienie. Mężczyźnie w miejscu pracy można powiedzieć wszystko bezkarnie