- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1321 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
143 odpowiedzi
LAMC_10
3
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
30 odpowiedzi
MirusAmisz
34
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1321 Culés
0
Czy warto brać ślub -tak czy nie?
Zapraszam do dyskusji
7
@tomek8756 dla faceta broń boże, same minusy, żadnych plusów.
14
@tomek8756 Kobieta/mężczyzna - tak.
Chłop/chłop czy baba/baba - nie.
0
@tomek8756 pewnie dużo zależy czy jesteś/ście wierzący czy nie
0
@tomek8756 A Ja powiem że nie.Lepiej żyć w samotności.Ślub, brać tylko po to aby po kilku latach się rozwieść? Nie opłaca się.
7
@tomek8756, jeśli się kogoś kocha i chce z nim budować przyszłość to jak najbardziej tak.
@ProMILs, jakie korzyści ma kobieta, a nie ma ich mężczyzna?
11
@tomek8756 w kategoriach opłaca/nie opłaca to bym tego nie rozpatrywał. Jak jesteście razem i chcecie byś oficjalnie mężem i żoną to brać. Jeśli wam to wisi to nie brać
4
@tomek8756 Jak kogoś kochasz to pewnie, że warto.
8
@ProMILs ^^
https://zapodaj.net/plik-QKCtbzJun3
2
@tomek8756 tylko gejowski bo najmniejszy odsetek rozwodów
5
@tomek8756 Kobieta/mężczyzna - tak.
Chlop/chłop czy baba/baba - tak.
1
@tomek8756 Nie
3
@tomek8756 Oczywiście, przecież nie można całe życie być szczęśliwym.
4
@tomek8756 Warto, ale nie na wariata. Uważam, to powinna być wspólna decyzja i nie na hop siup. Trzeba się dobrze poznać i być świadomym tego, jakie skutki małżeństwo wywołuje (np. Prawne czy sakramentalne). Jeżeli ktoś wie, że nie wytrzyma z tą jedną osobą do końca życia, to nie warto zawracać sobie ani tej osobie głowy z braniem ślubu.
5
@tomek8756
Warto. Ślub to wejście na kolejny etap dojrzałości związku. Wiąże się to oczywiście z odpowiedzialnością, ale jeżeli jesteśmy tego świadomi i chcemy być temu wierni, to związek z drugą osobą staje się jeszcze szczęśliwszy. Zawarcie małżeństwa to niesamowita okazja do celebracji swojej miłości i pokazania, że jesteśmy gotowi z kimś być tak na poważnie.
5
@FCB_dimiC przy rozwodzie statystycznie kobiety "zarabiają" na podziale majątku wspólnego, bo więcej wyciągają z otrzymanej połowy niż w czasach małżeństwa włożyły do wspólnoty. W 99% przypadków przy rozwodzie to mężczyzna płaci alimenty na rzecz kobiety z tytułu pogorszenia się jej stopy życiowej, a nie odwrotnie. Istnieje domniemanie, że mąż jest ojcem dziecka, jeżeli zostało poczęte w trakcie małżeństwa, nawet jeżeli nie utrzymuje z żoną żadnych stosunków i musi dopiero wnieść pozew o zaprzeczenie ojcostwa, żeby się od tej odpowiedzialności uwolnić.
0
@ProMILs Nic dodać nic ująć.
0
@ProMILs, aha, tak bym na to nie spojrzał w takim razie
0
@FCB_dimiC Niestety to jest smutna prawda, że Kobietom obecnie opłacają się takie rozwody.
11
@FcPortoFan1999, biorąc ślub z kimś kogo kocham nie myślę o rozwodzie xd
4
@FcPortoFan1999 to jak masz mieć takie podejście to lepiej nigdy nie bierz ślubu xD
0
@MichuZ44 Ja, nie planuję żadnego ślubu. @FCB_dimiC Obecne małżeństwa, są po prostu nietrwałe.
8
@tomek8756 Ślub nie jest dla każdego. Trzeba wiedzieć z czym się to wiąże, jaka to odpowiedzialność, która się rozkłada na dwie osoby. To też kwestia przekonań indywidualnych człowieka. To dla ludzi, którzy kochają się szczerze i są dojrzali w tej miłości oraz wiedzą co ślub oznacza. Generalnie mówiąc ślub nie jest, dla każdego i powinien być przemyślany.
0
@Bykunn Znam parę, która żyje na kocią łapę, a mają już pełnoletnie dzieci i raczej są szczęśliwi:)
2
@FcPortoFan1999, to jakie jest małżeństwo zależy od osób, które ten ślub biorą. Nie oceniaj tego w taki sposób, bo całe życie będziesz sam oglądając Ekstraklasę.
Tak wiem, niesamowite to będzie życie
6
@FcPortoFan1999
To czy małżeństwa są trwałe to wyłącznie kwestia samych ludzi. Nawet jeżeli 99% małżeństw kończyłoby się rozwodem, to i tak możesz sprawić, że Twoje będzie wyjątkowe, niepowtarzalne, rodem z miłosnej historii. To nie żadne szczęście, żadna statystyka, ale wyłącznie kwestia nas samych. Dlatego fakt, iż obecne małżeństwa są nietrwałe nie powinien mieć żadnego wpływu na Twoją decyzję o ślubie.
4
@July_6_BcN Zgadzam się, że jeśli ktoś bierze ślub z drugą osobą, to należy ją dobrze poznać przed ślubem... chociaż kiedyś słyszałem taki dowcip
-Tato, czy to prawda , że w niektórych krajach mąż nie zna żony przed ślubem?
-Synu, tak jest w każdym kraju ..
:)
0
@FCB_dimiC Dla mnie, to będzie bardzo dobre życie.Spokojne i chillujące. @NeroTFP1 Powiedz to rozwodnikom, a nie Mi.
0
@FcPortoFan1999, aż się nie obudzisz z ręką w nocniku
0
@FCB_dimiC Odpowiem krótko, podziękuję jakichkolwiek związków i ślubów.
2
@FcPortoFan1999, no mi nie musisz dziękować, bo ja bym z Tobą nie chciał nawet meczu oglądać, bo włączyłbyś pewnie Ekstraklasę.
O ślubie nawet nie mówię.
1
@FCB_dimiC I o to chodzi.Ja, już dwa tygodnie temu odpowiedziałem czemu nie chcę angażować się w żadne związki, a tym bardziej śluby.
0
@FcPortoFan1999, pamiętam xd
1
@tomek8756 Brałem w 2018 ślub i w sumie jakbym się cofnął w czasie to nie wiem czy Nam do szczęścia to takie koniecznie było.
0
@FCB_dimiC Ciężko zapomnieć taką nietypową odpowiedź.
0
@usztafik a co, rozstaliście się?
1
@tomek8756 Niby nie zmienia to wiele ale po ślubie jakoś czujemy jeszcze większe przywiązanie do siebie i odpowiedzialność. Największe oddalenie, kłótnie i różnicę zdań w związkach zauważyłem u znajomych gdy pojawiają się dzieci.
0
@tomek8756 Dla mężczyzny - tak, ale tylko z intercyzą. A nie, wróć. Małżeństwo tylko z intercyzą. Jeśli któraś ze stron nie zgadza się, to nie warto w to iść. Jeden potencjalny (przy rosnącym procencie rozwodów) problem mniej. Jeśli się uda, to nic złego się nie wydarzy, a jeśli tak - jedna (lub więcej) ze stron nie poczuje się wykorzystana i ograbiona.
0
@tomek8756
I tak i nie, to zależy :D
2
@Culer9002 Nie, nic to nie wniosło do związku, oprócz obrączki na palcu. Sztuka dla sztuki.
1
@tomek8756 ja mam "cywilny" tylko i żyje - tak żeby jakoś "prawnie" być związanym etc. ;) ten drugi wyimaginowany kościelny kompletnie do niczego nam nie był potrzebny ... ;p zresztą i tak do tej instytucji nie uczęszczamy ;)
0
@MessiForeverTheBest No w Polsce zerowy. Bo i zero gejowskich ślubów :)
0
@PatrykBarca *w polskim systemie prawnym ale to tylko jeśli jesteś normalny. Jak ktoś jest transfobem to "obawiam się" że mieliśmy już statystycznie rozwód dwóch osób z przypisaną płcią męską przy urodzeniu.
1
@ProMILs
Tyle, że, Ty napisałeś jakie są skutki rozwodu i jak to kobiety zyskują (co zresztą powoli się zmienia, wraz ze zmianami w społeczeństwie, bo coraz więcej kobiet po prostu pracuje, a nie siedzi w domu i zajmuje się domem).
Nie napisałeś, jakie to kobieta ma przewagi przy ślubie!
Jednak ślub to nie jest rozwód.
0
@Cioldan, kolegę ktoś musiał chyba mocno zranić jeśli słysząc o ślubie od razu myśli o rozwodzie
0
@FCB_dimiC nie musiał mocno, wystarczy że się rozwiódł i zona zawinęła połowę jego rzeczy
3
@tomek8756 To zależy kto czego oczekuje od życia. Jeśli ceni się niezależność i wolność - zapewne nie. Jeśli natomiast ktoś chce zbudować stabilny związek na całe życie - uważam, że warto. Sam mam żonę i jestem szczęśliwy w tym związku. Urodziła mi już dwójkę wspaniałych synów. Nie wiem jak się życie potoczy, ale choćby z powodów prozaicznych jak dziedziczenie (nigdy nie wiadomo ile czasu mamy na świecie) jestem spokojniejszy o nią. Widzę, co muszą przechodzić osoby, które mierzą się z niespodziewaną śmiercią partnera, z którym nie były w związku formalnym. Do tego małżeństwo to odpowiedzialność i coś o co dbasz każdego dnia. Jeśli jednak ktoś będąc z kimś cały czas myśli o tym, że ta druga strona go „oskubie „ i bierze ślub żeby później wziąć majątek to taki związek nie ma sensu. W ogóle smuci mnie sposób myślenia wielu współczesnych ludzi- wszystko przez pryzmat braku zaufania. Rozumiem jednak, że każdy inaczej się wychował i miał lub nie miał pewnych wzorcy.
0
@tomek8756 Warto mieć w życiu drugą osobę na której zawsze można polegać i liczyć na nią.
Ślub jest to dlatego zbędny.
0
@tomek8756 to zalezy po co :)
0
@tomek8756 żyłem z obecną żoną 13 lat bez ślubu bez żadnych przerw cały czas mieszkając razem. Teraz żyjemy 3 lata prawie po ślubie. Wiele się zmieniło bo akurat urodziła nam się córka ale gdyby nie to to myślę że bez zmian
0
@tomek8756 homoseksualni powiedzą tak, hetero co raz więcej że nie
A dla wierzących oczywiście że tak
2
@tomek8756 @FcPortoFan1999 @ProMILs kurde tyłu tu romantyków xD a szara rzeczywistość jest zupełnie inna. Jak facet jest ambitny i dorobi się w trakcie małżeństwa poswiecajac na to czas i zdrowie, a potem średnio co drugie małżeństwo się rozpada i w 80% z winy kobiety, to jakie tu plusy? To już zupełnie nie zalezy od nas, a jak się nie ma na coś wpływu to rozsądny facet unika takiego ryzyka. Skoczylibyscie ze spadochronem wiedząc, że co drugi spadochron się nie otwiera? Nie sądzę.
No ale takich romantyków w ogóle mi nie żal, a jak potem mleko się rozleje, a wasza ex żona nastawi wasze dzieci przeciwko wam z chęci zemsty i żadne sądy nie będę w stanie nic z tym zrobić to może dopiero zobaczycie jakie są ciemne strony małżeństw. Mądry Polak po szkodzie.
1
@tomek8756 Z moich obserwacji i doświadczenia, ślub warto brać tylko z osobą co do której masz 100% (podkreślam 100%) pewności, że ona Cię nie zostawi jak pojawią się problemy. A to, że się pojawią jest pewne - dzieci, zdrowie, za mało pieniędzy, za dużo pieniędzy, brak pracy, za dużo pracy, do tego szczególnie kobiety są bardzo narażone na oddziaływanie różnych ideologii typu "zostań silną niezależną kobietą, nie poddawaj się mężowi, walcz na każdym kroku z patriarchatem" ale dotyczy to też mężczyzn, którym wmawia się, że prawdziwy macho nic nie musi i może robić co chce. Dziś czasy są takie, że przeciętnie to dwie osoby muszą pracować zawodowo i dwie osoby muszą dbać o dom, dzieci itp bo jedna nie wydoła i skończy się to rozwodem. Generalnie czerwone flagi to lekkomyślność, pracoholizm, lenistwo, uzależnienie od social mediów, brak autorytetów, silnej woli i może przede wszystkim lekceważący stosunek do przysięgi wobec drugiego człowieka. A także posiadanie dużo "przyjaciół" przeciwnej płci.
Jeśli chcesz dobrego małżonka, spójrz na jej/jego rodziców czy są razem i czy się szanują. Jeśli nie, jest to czerwona flaga bo za kilka lat zobaczysz konsekwencje. Schematy wyniesione z domu rodzinnego są powielane przez całe życie. Nie da się ich wyeliminować, wymagałoby to tytanicznej pracy nad sobą.
Nie należy się oszukiwać, że inna osoba zmieni się dla nas. Jest to lekkomyślność. Ciężko zmienić samego siebie, a co dopiero inną osobę.
Sama miłość to za mało, a przechodzenie przez rozwód szczególnie przy dzieciach to 99% największy koszmar w życiu. Z miłości do nienawiści jest niedaleko.
Ekonomicznie, zazwyczaj to mężczyzna jest stratny na małżeństwie, a tym bardziej na rozwodzie i to dużo.
0
@Peciak Skąd info o 80%?
1
@suszini Jak to skąd? Z tyłka xD
"77,5% rozwodów miało miejsce bez orzekania o winie, 14,5% z winy męża, 3,3% z winy żony, 4,7% z winy obojga małżonków".,
Tak, wiem, że zaraz pójdzie kontra, że to wina sądów, zmanipulowanych statystyk, tego, że to kobieta rozwala tylko małżeństwo, a sądy potem nie orzekają o winie, ale to i tak wina kobiety.
0
@tomek8756 ty zostań lepiej singlem, skoro pytasz o takie rzeczy na la bombie xD
1
@FcPortoFan1999 hahaha:)
0
@tomek8756 a po co kupować krowe jak chcesz się tylko mleka napić? :)
0
@Peciak Smutne masz postrzeganie świata i związków. Ja wolę się skupić na wspólnych chwilach i budowania więzi. Znam żonę od 12 roku życia, w związku 14lat a po ślubie 5. Nawet jakby miała po rozwodzie dostać połowę majątku to co z tego. To tylko pieniądze które mało co zmienią. Kupię najwyżej trochę gorsze auto czy będę mieszkał w trochę mniejszym domu.
0
@Peciak Ja, wolę się nie żenić.
0
@NeroTFP1 Orzekanie o winie w praktyce ma znikome konsekwencje. Tak czy siak musisz bulić finansowo. Pisząc o 80% miałem na myśli chociażby to badanie(mowa w nim jednak o 70%, a pisałem z pamięci):
https://www.ejj-law.com/why-do-women-initiate-divorce-more-often-than-men/
Jeżeli kobieta jest po studiach wyższych to ten czynnik rośnie do 90%.
Może i to dotyczy rynku w USA i w Polsce jeszcze nie ma takich badań czy danych, ale powoli zmierzamy w kierunku postępowego zachodu.
Także tego, jednak nie z tyłka. Może to być dla białorycerstwa szok, budzimy się.
@pt9 Gratuluję, myślę, że takie znajomości są najlepsze i oczywiście zdarzają się nawet w dzisiejszych czasach. Przykładem takiej relacji jest Connor McGreggor i jego żona, która wspierała go kiedy ten nie miał nic, żeby mógł się poświecić treningom. Dalej uważam, że to jak najbardziej możliwe, jednak jako matematyk, dość mało emocjonalny, a do bólu logiczny nie mogę przy takich liczbach i danych bezgranicznie zaufać, że akurat moje małżeństwo będzie tym wyjątkowym. Nie wykluczam tego oczywiście w przyszłości.
0
@Peciak Dałeś artykuł o tym, kto inicjuje rozwód, a nie o tym z kogo winy jest. Jeżeli chłop chleje, bije kobietę albo ma kochankę, to w takich statystykach ten rozwód też będzie, no bo to wtedy jest zupełnie normalne, że ona zainicjuje rozwód.
Napisałeś, że 80% rozwodów jest z winy kobiety, co miałoby sugerować to, że to kobieta zawiniła, ona zniszczyła ten związek i to przez nią małżeństwo się rozpadło, a tymczasem badania mówią, że to jednak częściej faceci zawalają w związku, tak jak częściej zdradzają.
"Może to być dla białorycerstwa szok, budzimy się."
Może to być szok, ale uczymy się właściwie rozumieć teksty, formułować swoje myśli i używać właściwej terminologii.
0
@NeroTFP1 No napisałem prawdę, gdyby nie wniosek rozwodowy, to by rozwodu nie było. Przyczyny są różnorakie, od agresywnych zachowań, poprzez zdrady, problemy finansowe, choroby. Może być też tak, że nikt nie jest winny, tylko po prostu ludzie się zmieniają po latach, coś się wypala. W 99% przypadków wina jest po obu stronach. Nie mniej jednak to mężczyźni wolą w małżeństwie pozostawać, pomimo przeciwności, a kobiety często zachęcane przez mass media i swoje otoczenie, wybierają drogę na skróty, czyli odejście. Później często gęsto się okazuje, że bez męża wcale życie nie stało się lepsze, a przyczyna braku szczęścia leżała w niej samej, wtedy jednak jest już za późno.
Mam wrażenie, że próbujesz bronić usilnie kobiet odwracając kota ogonem i zwracać uwagę na przyczyny dlaczego kobiety odchodzą od mężczyzn kompletnie bagatelizując fakt, że przytłaczającą większością to jednak one ten rozwód inicjują.
0
@Peciak
Wymyślasz statystyki i potem szerzysz bzdury w necie.
Wystarczy chwilę poszukać aby sprawdzić, że średnio co trzecie małżeństwo się rozpada, a nie co drugie.
80% z winy kobiety????!!! No nie, 40% jest określana jako niezgodność charakterów i przeważnie albo bez winy, albo z winy obojga. Następne dwie przyczyny rozpadu to nałóg (przeważnie alkohol) lub zdrada. Tutaj częściej (nietrudno się domyślić) winni są faceci.
Przeczytałem też kolejny Twój komentarz, gdzie podałeś link o tym kto inicjuje rozwód. Czyli ten kto składa papiery - jest winny rozwodu wg Twojej logiki? No niby tak, bo przecież jakby kobita nie złożyła pozwu, to rozwodu by nie było! Dalej by żyli sobie ze swoim wspaniałym sigmą ;D. Niech ją bije, niech pije, niech krzywdzi dzieci, nie? Chyba, że wiesz lepiej, że te kobiety to się rozwodzą pomimo posiadania fantastycznego Mężczyzny, a po prostu naczytały się głupiutkich gazet dla głupiutkich kobiet, którymi tak łatwo manipulować... ;D
Jak jest się w toksycznym związku, w takim gdzie jedna ze stron załóżmy chleje i posiadacie jeszcze dzieci, to jak najszybciej trzeba to rozwiązać i ratować siebie i dzieci. Bo przemoc, alkoholizm, brak szacunku, ma mega wpływ na dzieciaki.
Wiadomo, że w obecnych czasach wszystko jeszcze przyśpiesza, ślubów będzie coraz mniej, tak jak i dzieci.
Ślub daje taki dodatkowy bodziec czasami. Przez to jak jest postrzegany i zakorzeniony w naszej kulturze. To świadomość posiadania Żony/Męża sprawia, że człowiek jednak chce naprawić związek, chce poprawić siebie, może uniknie zdrady, albo zdoła się powstrzymać jak w kimś nowym się mocno zauroczy czy nawet zakocha. Bez ślubu, to może wyglądać inaczej. Można dużo łatwiej po prostu wyjść i pożegnać się z partnerką/partnerem. Jednak w takiej formule ciężej wychować dzieciaka, który nie będzie skrzywdzony emocjonalnie już w dzieciństwie...
PS
Mądry Polak po szkodzie tutaj pasuje. Najpierw niszczy rodzinę, nie poświęca czasu dzieciakom, tylko praca, siłka, kumple, impreza, a potem szuka winnych wszędzie poza sobą. Oczywiście wybitnie tu generalizuje :P.