La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1723 Culés

10

Na Xie stały temat o zarobkach nauczycieli, którzy płaczą, że im mało. Babka wkleiła swoją wypłatę (pomniejszą o drugim próg podatkowy) i w komentarzach pisze, że ma drugi etat gdzie zarabia 2 x więcej. To mówi wszystko o ciężkości pracy nauczyciela i ich 18 godzin w tygodniu skoro ma czas wyrabiać drugi etat...

9

@Uukasz_93 niech od razu zarabiają tyle co lekarze, bo przecież posiedzieć parę godzin z dziećmi w szkole to taka orka fizyczna, że klękajcie narody.

72

@ProMILs Fizyczna może i nie, ale psychiczna na pewno ^ ^. Masz w klasie ponad 20 drących japę kaszojadów. Można zwariować.

10

@Uukasz_93 Myślałem, że te niektóre wiedźmy stare pracowały z samej pasji do gnębienia innych xD

5

@Danny Gaucho Jak nauczyciel nie ma charyzmy aby nad tym zapanować to niestety ma w klasie "20 drących japę kaszojadów" są nauczyciele którzy dadzą sobie na główkę wejść i to ich problem.Ale są też tacy którzy na to nie pozwolą nigdy i dzięki temu nie mają takich problemów.

2

@Uukasz_93 Lekarze też mają drugi etat ;) bawmy się tak dalej

14

@FcPortoFan1999 W utopijnym świecie żyjesz.

0

@Danny Gaucho Na czym polega ta utopia?

24

@FcPortoFan1999 Że dzieci w szkole nie przeszkadzają na lekcji. Zawsze takie dzieci były, są i będą. Charyzma nauczyciela ma niewiele z tym wspólnego, bo to już raczej kwestia wychowania przez rodziców, a raczej jego brak.

6

@Danny Gaucho Dzieci nie są takie głupie jak się dorosłym wydaje i wiedzą z którym nauczycielem mogą sobie na takie zagrywki pozwolić a z którym nie.Kiedy nauczyciel ma w sobie taki gen po prostu sukinsyna to widać że takie największe łobuzy nie mają na takiego kogoś szans.A jak jest nauczyciel który jest miękki i delikatny to potem ma rozwydrzone towarzystwo.I Ja nie mówię o szkole XX wieku tylko z nie tak dawnych doświadczeń.

22

@Uukasz_93
Poszedłeś w taką generalizację, że głowa mała. Weź pod uwagę, że jeżeli np. uczysz języka polskiego i chcesz tę młodzież czegoś nauczyć, to muszą pisać. I to regularnie. Jeżeli masz w klasie 30 uczniów, to masz 30 rozprawek. Sprawdzenie jednej z nich to przynajmniej 15-20 minut, bo musisz to przeczytać, pozaznaczać wszystkie błędy, napisać poprawną wersję, następnie przyznać punkty z wyszczególnieniem za stanowisko, uzasadnienie, styl, kompozycję, ortografię, interpunkcję, język, uzasadnić, dlaczego ta praca wygląda tak, a nie inaczej. Robisz w domu. Za to nikt Ci nie płaci. Ile na to poświęcasz? Rachunek jest prosty. A teraz wyobraź sobie, że masz pięć takich klas i każdej sprawdzasz rozprawki. A do tego dochodzi tona innych formalności i dokumentów, które trzeba wypełniać.

1

@NeroTFP1 a ile tych rozprawek rocznie piszą? Dwie? Ty tez generalizujesz jakbyście rozprawki zadawali co tydzień.

18

@mmaciass
Nie, nie dwie. Gdy jeszcze pracowałem w szkole, to były to dwie rozprawki miesięcznie, co potem przekładało się na 100% zdawalności z matury. I też nie znam nikogo, kto pisał dwie rozprawki rocznie. Chyba że w szkole, w której nauczyciel miał wszystko gdzieś.

Teraz już nie pracuję, bo zwyczajnie własna działalność zaczęła mi się bardziej opłacać i jestem mniej zmęczony, mimo że w pracy spędzam teoretycznie więcej czasu.

Druga sprawa, skoro to jest tak wspaniała praca, w której zarabia się za małą liczbę godzin i nic więcej nie trzeba robić, to nie wiem, czemu nie ma chętnych do tej pracy. Okazja życia przechodzi ludziom obok nosa. A jeszcze będą mieć czas na drugi etat.

10

@Uukasz_93 posiedź trochę z dziećmi w szkole i ich czegoś naucz i potem porozmawiamy o "ciężkości" tej pracy.

To że ma drugi etat nie oznacza że na jednym ma lekko. Ja pracuję na 3 etatach i jeszcze buduję dom. Czy to oznacza że mam lekko na każdym etacie?

5

@FcPortoFan1999 bzdury piszesz. Moja żona jest nauczycielką i miała dwie klasy w których sobie wszystko poukładała i był sporadyczne przypadki złych zachowań. Teraz przed ciążą dostała trzecią klasę i ni uja nie mogła sobie w żaden sposób poradzić bo miała chyba 4, czy 5 dzieciaków z patologicznych rodzin i to co się działo, to by mogła w książce opisać. Czy nie ma charyzmy? Nie powiedziałbym.

0

@gaucho104 Najlepiej powiedzieć że "nie da się" i przejść z tym do porządku dziennego.Najwyraźniej Twoja żona po prostu pozwoliła tej 4 czy 5 na zbyt wiele zamiast postawić swoje warunki.

13

@Uukasz_93 Przerąbana praca patrząc na podejście wielu rodziców. Ostatnio znajoma opowiadała że jej syn opluł koleżankę i zdeptał jej plecak a i tak poszła do szkoły robić aferę i bronić syna mimo że wiedziała o jego winie

3

@NeroTFP1 wiesz co ja się jedynie odniosłem do ilości rozprawek :) zasadniczo to mam zdanie takie, żeby nauczyciele byli dobrzy, zaangazowani, dzieci miały dobre wyniki itd, także nie mam nic przeciwko płacom nauczycieli (jestem za ich poprawą) natomiast jeśli by tak miało być to zakaz dwóch etatów, bądź zaagnazowany tu gdzie jesteś, masz tu te 7-8 tys miesięcznie ale skup się na jednej pracy, a nie na dwóch. Jeżeli jednak da się pogodzić dwa etaty to znaczy że czasu jest chyba rzeczywiście nadmiar.

3

@mmaciass
Spoko, rozumiem Cię. Wiadomo, że też sytuacja sytuacji nie jest równa. Też po prostu przedstawiłem swoją wizję wyłącznie z perspektywy swoich własnych doświadczeń. Też nie wiem, jak to wygląda dokładnie w innych przedmiotach, bo tam też pewnie znajdziemy różne osoby. Obstawiam, że nauczyciel wfu ma siły na drugi etat, bo ani sprawdzianów, ani rozprawek, ani niczego. Tak więc doskonale rozumiem, bo ja sam nie miałbym siły wtedy na drugi etat :P

9

@Uukasz_93 W każdym normalnym kraju ludzie wiedzą, że zawód nauczyciela jest jednym z najważniejszych w kraju XD
Ale ludzie którzy twierdzą, że nauczyciele zarabiają za dużo mają jedyne wspomnienia ze szkoły jak im facetka z pszyry dała lufę za brak zadania domowego xd
Fakt jest taki, że nauczyciele zarabiają śmieszne pieniądze i żaden szanujący się człowiek nie pójdzie pracować do szkoły (chyba że mówimy o pasjonacie, ale takich jest niewielu). Potem płacz, że matury mają coraz niższe wyniki, że społeczeństwo głupieje xd
W przeszłości można było chociaż liczyć na prestiż zawodu, obecnie rodzice są jeszcze gorsi niż uczniowie i będą bronić swoich brajanków przed złym belfrem xd

10

@FcPortoFan1999 Czemu tak stoisz okoniem przy swojej "racji"? Czyli każdy nauczyciel z rozwydrzonym bachorem w klasie to miękki siusiak, tak?
Ogromna pewność siebie bije z Twoich komentarzy na ten temat, jakbyś był niebywałym chojrakiem jeśli chodzi o wychowanie dzieci. Przypominam, że dzisiaj w większości przypadków nauczyciel jest na straconej pozycji, bo dzieci dzisiaj są z każdej strony "chronione", a gdy nawet są winne to przychodzi rodzic i broni - patrz przykład @pt9 .
@mmaciass czemu się uparłeś drugiego etatu? @BorzyKrzys podał dobry przykład o lekarzach. Tam jest ok?

6

@FcPortoFan1999 Ty wgl wiesz jak wygląda teraz sytuacja w szkole? Jakie prawa mają uczniowie, a jakie nauczyciele? Kradli jednej nauczycielce z torebki to szkoła chciała ją zawiesić za kłamstwa, aż to udowodniła, to dziecko wezwanie rodziców i rozmowa z psychologiem i po temacie. Nauczyciel od wf został zawieszony w prawach nauczyciela bo się wziął za chłopaków i zaczeli zmyślać molestowanie i inne takie...

Jak to @Danny Gaucho napisał, w utopijnym świecie żyjesz, ale realia są zupełnie inne. Dzisiaj to dzieci mogą wszystko a nauczyciele nic. Podobnie jest przy wychowaniu dziecka w domu.

0

@escarabajo Kto w takim razie powinien być szefem w klasie.Nauczyciel czy uczniowie z rodzicami? jak uczniowie z rodzicami to My nie mamy o czym więcej dyskutować. @gaucho104 A więc jeśli to jest utopijny świat, to Ja polecam nauczycielom zmienić zawód skoro rządzą uczniowie.

11

@FcPortoFan1999 mam wrażenie, że z Tobą na pewno nie podyskutujemy o nauczycielach i uczniach.

2

@escarabajo uparłem się dlatego że jak ktoś pracuje krócej niż "inni" to czemu ma zarabiać dużo więcej niż średnia? (mówie o etacie państwowym a nie o prywatnej działaności, żeby mi tu zaraz ktoś tego nie łączył). Jeśli więc ma zarabiać więcej to jedynie za jeden etat i pełne poświecenie temu etatowi, a nie będzie jeszcze dodatkowo czerpać profitów z krótszego czasu pracy poprzez możliwość "dorobienia" na etacie drugim. Wątpie żeby nauczycielowi chciało się pracować 8h + 8h + jeszcze te całe sprawdzania.
Wiemy z resztą ile pracują nauczyciele (nie licząc sprawdzania kartkówek itp - ale to tez nie jest codziennie a kilka razy w miesiącu)

1

@mmaciass czyli lekarz będąc w państwowym szpitalu kilka godzin dziennie, który umawia pacjenta na NFZ za 14 lat, albo za tydzień do swojej kliniki za XXX PLN jest w porządku? Bo prywatna klinika to nie etat państwowy.

5

@escarabajo ogólnie jest to patologia na którą obecnie nie ma rozwiązania. Szkolnictwo podąża dokładnie tą samą drogą. Z tą różnicą że lekarzy jest jeszcze mniej.

0

@escarabajo Możliwe że masz rację.Niemniej przy swoim zostaję.

14

@Uukasz_93 Może i moja mama ma tylko około 25 godzin aktywnej pracy w klasie, natomiast zapominacie o:
- wywiadówkach
- radach nauczycielskich
- wycieczkach szkolnych
- zajęciach pozalekcyjnych
- wypełnianiu dzienników i wpisywaniu tematów
- sprawdzaniu i układaniu sprawdzianów
- przygotowywaniu się do lekcji

Jestem z 100% pewnością w stanie powiedzieć że moja mama która jest nauczycielem dyplomowanym z 30-letnim stażem, zasuwa tygodniowo minimum 40h łącznie, i to za niecałe 5k. Dopiero nadgodziny i zastępstwa pozwalają jej dojść do tych godnych jak na nasze czasy 6k.

Już nie wspomnę o tym że pracuje w zawodówce i technikum, a więc patola jest przeogromna. Codzienna walka z patologicznymi nastolatkami którzy potrafią cię w twarz obrażać, rozmowy pedagogiczne z dziećmi których porzucili rodzice i ,,zajmuje" się nimi babcia byle nie poszły do sierocińca, 15-letnie dziewczyny w ciąży które mają myśli i próby samobójcze.

To nie jest zawód dla każdego, a dobry nauczyciel jest w stanie wyciągnąć dziecko z prawdziwego dołka i wyprowadzić na prostą. Więc tak- uważam że nauczyciele zarabiają za mało, ale nie wszyscy i ciężko zweryfikować kto tak na prawdę robi dobrą robotę, a kto tylko rzuca piłkę na WF.

2

@Uukasz_93 w Piotrkowie Tryb, w jednym LO, nauczyciele wprowadzili taki sposób na lepszy zarobek - uczymy lekko w LO, a później dajemy korepetycje indywidualne żeby nadrobić plan! wiadomo, że korepetycje są dobrze płatne ;)

10

@ProMILs mam żonę nauczycielkę, więc jak słucham takie pieprzenie to mi się śmiać chce, idź na tydzień zamień się z moją żoną na tydzień w klasie 1-3, gdzie dzieciaki w klasie 1 były aniołkami, ale w drugiej klasie dostała gówniaków, którzy nie zdali (w 2 klasie podstawówki ?!) i mają zły wpływ na klasę i już nie są tą samą klasą, walcz z dyrekcją którą wymaga coraz więcej przy czym nie masz w ogóle życia prywatnego, bo masz mase pozaszkolnych zajęć, przy czym roszczeniowych rodziców, którzy mają problem jak ich justinek dostanie uwagę za to ze rozpieprza lekcje.
Ja będąc dzieckiem dostawałem uwagę to miałem wpier... od ojca, teraz są pretensje nie do niesfornego gówniarza tylko do nauczyciela "jak miał czelność brayankowi wstawić uwagę"
Dlaczego coraz więcej nauczycieli rezygnuje z pracy w edukacji mimo tych "cudownych" pensji.
Pomoce naukowe do lekcji by dzieciom urozmaicić zajęcia i choć trochę zainteresować je zajęciami, bo przecież rodzice pracują i w domu dziecko częściej siedzi na telefonie niż w książkach bo nie ma tam za bardzo pomocy.
Zastanówcie się czasem co piszecie bo naprawdę to jest żałosne

8

@FcPortoFan1999 to nie jest kwestia charyzmy, tylko założeń i zasad dyrekcji, dziecka nie możesz karać, nie można wstawiać uwag (tak moja żona usłyszała bo rodzice się skarżą) jak się biją nie możesz nic zrobić poza słowami, bo nie wolno Ci dotykać dziecka, więc nie rozdzielisz.
Druga sprawa jest, że nie możesz krzyknąć czy podnieść głosu, bo trafisz do dyrektora.
Najwięcej zawsze wypowiadają się osoby które nie mają w danym temacie podstawowej wiedzy i jakiejkolwiek znajomości

3

@Uukasz_93 18 godzin jest umownie, są to godziny lekcyjne, prawnie są rozliczani z 40h (tak jest w umowach) w co wlicząją się rady nauczycielskie, godziny dla rodziców etc.
Nikt nie widzi tego , że taki heniu elektryk, czy inna basia z żabki wróci do domu i ma wywalone na prace, zostają tylko obowiązki domowe.
Nauczyciele muszą ogarnąć ciekawostki na zajęcia na dzień kolejny, sprawdziany, kartkówki, sprawdzić zeszyty ? przygotować opinie na temat dzieciaków, bo rodzice teraz są na tyle cwani zwłaszcza Ci z patologicznych domów, że załatwiają dziecku 1,2 czy 3 opinie mimo tego, że dziecko nie wykazuje takich słonności. Kasa się zgadza, a nauczyciel wypełnia te wszystkie dokumenty których jest tonę więcej niż w przypadku "zdrowego" dziecka.

1

@RanDiFCB To jest jakieś nieporozumienie że nie można wstawiać uwag.I ta druga sprawa również jest nieporozumieniem.Ja mówiłem o doświadczeniach lat 2006-2018.To znaczy że szkoła idzie w złym kierunku.Zarobki dla nauczycieli tego nie poprawią.

2

@FcPortoFan1999 poprawią, bo niedługo przez nieudacznosc dyrekcji i ministerstwa edukacji trzeba będzie zasięgnąć porad lekarzy specjalistów, a to kosztuje

0

@RanDiFCB Bo to uruchomi pewien łańcuch roszczeniowych grup pod coś takiego.Jeśli Oni dostaną podwyżkę to kwestią czasu będą pretensje policjantów, górników i podobnych grup zawodowych.

1

@NeroTFP1 Oczywiście, że to generalizowanie, ale jest cała masa nauczycieli co mają wywalone. Dyktują z książki czy jakiegoś swojego zeszytu, testy gotowe online (nawet sprawdzać nie trzeba), chociaż wiedzą, że dzieciaki jadą na chat GPT. Zero pracy po pracy. Sam pamiętam w liceum nienawidziłem niemieckiego ( i nauczyciela od niego), do odpowiedzi nawet nie wstawałem. Znalazłem na chomiku jego testy gotowe i tak 3 lata przejechałem razem z połową klasy. I przecież nie jest idiotą dobrze wiedział, że te testy gotowe mamy, z wszystkiego innego pały, a z testów same 4-5, a i tak był zbyt leniwy, żeby coś zmienić.

1

@Uukasz_93 no widzisz ja juz wiem ze nauczyciele, którzy z Toba mieli doczynienia zdecydowanie zasluzyli na conajmniej druga wyplate. Szkodliwe im sie nalezy jak nic.

5

@ProMILs a wiesz ze Finlandii zarobki nauczycieli sa podobne do zarobków lekarzy? I czy wiesz jaki system edukacyjny jest uznawany za najlepszy na swiecie?

7

@Danny Gaucho poczytaj komentarze niektorych tutaj i od razu wiesz ze ich nauczyciele zasluzyli na zdecydowanie wiecej pieniedzy za uzeranie sie z galopujaca glupota

0

@Danny Gaucho a jakich roszczeniowych rodziców...

0

@Uukasz_93 Jest woly rynek, jak pensja się nie podoba to proponuję znaleźć nową pracę, niech się sprawdzą i powodzenia.

2

@Uukasz_93
Generalizujesz i nie bierzesz pod uwagę wielu aspektów. To tak jak jest nagonka na informatyków, że zarabiamy po 50 tysięcy miesięcznie za siedzenie w domu i klikanie Enter. W takim razie zapraszam do "poklikania" skoro to takie trywialne. Tutaj nikt nie bierze np. pod uwagę, że żeby być ciągle na topie trzeba się ciągle uczyć. Codziennie. Nie wszystkiego dasz radę się nauczyć w robocie, więc często siedzisz popołudniami, wieczorami, a bywa, że i nocami. Tego nikt nie liczy i za to nikt bezpośrednio nie zapłaci. Ale kolejnego dnia wjeżdżasz do klienta na białym koniu z rozwiązaniem problemu! Klientowi kasa się zgadza i specowi od IT też. A gdyby to było takie lekkie, łatwe i przyjemne to każdy by siedział i klikał w myszkę zarabiając zdalnie 50-80 tysiaków miesięcznie. U nauczycieli występuje pewna analogia, choć zarobków takich nie ma. Ale praca po godzinach zdecydowanie występuje.

2

@Uukasz_93 Śmiech mnie ogarnia jak ludzie twierdzą jak to łatwo i przyjemnie mają nauczyciele. @NeroTFP1 dał prosty argument: skoro to taka łatwa i przyjemna praca to dlaczego jest tak mało chętnych i poziom kształcenia leci w dół szybciej niż Vinicius czujący dotyk przeciwnika?

Pomijam już fakt, że nauczyciele mają ogromny wpływ na wykształcenie kolejnych pokoleń i tak naprawdę kształtowanie całego społeczeństwa. To jest ogromna nobilitacja i odpowiedzialność i te marne 6 tysięcy zarobku nijak ma się do ogromu wykonywanej pracy - piszę oczywiście o normalnych nauczycielach, którzy choćby trochę przykładają się do swojej pracy, a nie o garstce nygusów, którym nie chce się przygotowywać do zajęć.

0

@Danny Gaucho Jak masz 20 drących japę kaszojadów to twoja wina, a nie dzieci, poza tym nikt nie mówi tutaj o dzieciach.

3

@Uukasz_93 "To mówi wszystko o ciężkości pracy nauczyciela i ich 18 godzin w tygodniu skoro ma czas wyrabiać drugi etat... "
Co to za argument? Gdybyś z góry nie założył, że nauczyciel na pewno nie jest na tyle pracowity, żeby wyrobić dwa trudne etaty, to byś do takiego wniosku nie doszedł. Jedno nie wynika z drugiego w Twoim argumencie.

Jestem w środowisku, które pracuje po minimum 300 godzin miesięcznie. Da się żyć tak, żeby każda z tych godzin była na 100%, z całą pewnością. Nie jest to najprzyjemniejsze żyćko, ale odpowiedzialność, dobre zarobki i gwarantowany urlop pomagają ciągnąć ten wózek.
Na własnej skórze przekonałem się, że wyrabianie tych godzin u jednego pracodawcy za wysoką pensję generuje wyższą jakość, zaangażowanie i ciągłość, niż tułanie się po dodatkowych robótkach.

Życzyłbym sobie więc nauczycieli, którzy są zaangażowani i czerpią z pracy dobrą zapłatę i prestiż. Zrobiliśmy z tego zawodu w Polsce błazna i kozła ofiarnego, a całe społeczeństwo poniesie tego koszty.

@ProMILs nie bolałoby mnie, gdyby nauczyciele zarabiali tyle co ja, ale ma to swoje konsekwencje. Większe zarobki to większa konkurencja, większa konkurencja to potrzeba rozwijania kompetencji. Doskonała inwestycja dla społeczeństwa

1

@Uukasz_93Pomyślcie też o nauczycielach, którzy nie mogą dorabiać na korepetycjach, bo ich przedmiot nie jest wymagany na maturze. Moja mama uczy historii i WOSu w szkole podstawowej. Ma ukończone cztery kierunki podyplomowe, ponieważ przez pewien czas w szkole brakowało godzin, żeby wypełnić etat. Porównajcie to na przykład do nauczycieli matematyki czy języka angielskiego, którzy potrafią naprawdę dobrze zarabiać na korepetycjach. Ktoś może powiedzieć, że mama mogła wybrać inny przedmiot i też prowadzić dodatkowe zajęcia. Ale gdyby każdy tak myślał, nie mielibyśmy nauczycieli prowadzących zajęcia z tak wartościowych przedmiotów, jak historia czy przyroda. Do tego niedawno zmieniono przepisy, nauczyciel historii musi teraz mieć również podyplomówkę z WOSu, aby móc go nauczać. Moja mama, mimo że prowadziła ten przedmiot przez dziesięć lat i zna go „w małym palcu”, musiała ponownie chodzić na uczelnię przez półtora roku, żeby zdobyć odpowiedni papier. Wielu ludzi myśli, że praca nauczyciela wygląda jak praca biurowa, że po zakończeniu lekcji można po prostu wyjść i zapomnieć o obowiązkach. Niestety, rzeczywistość jest zupełnie inna. Na lekcjach trzeba radzić sobie z trudnymi uczniami, w czasie przerw słuchać ciągłego hałasu na korytarzu, a po zajęciach rozmawiać z niezadowolonymi rodzicami, przeprowadzać wywiadówki, sprawdzać kartkówki i sprawdziany, przygotowywać kolejne materiały, prezentacje czy rekwizyty, żeby zainteresować uczniów z podstawówki. Do tego dochodzi organizowanie i opieka nad dziećmi podczas wycieczek szkolnych. Człowiek żyje tą pracą od rana do wieczora, nie zostawia jej za drzwiami szkoły. Po kilkunastu latach pojawiają się problemy ze słuchem, głosem i zmęczenie psychiczne. Gdyby zawód nauczyciela był lepiej opłacany, poziom nauczania w szkołach z pewnością by wzrósł. Więcej mądrych, kompetentnych ludzi z prawdziwym powołaniem chciałoby zostać nauczycielami, bo nie zniechęcałaby ich niska pensja.

0

@Danny Gaucho Też byłem nauczycielem przez krótki czas więc coś tam wiem i napisze szczerze że nuczyciele to pewnego rodzaju kasta cos typu sędziowie. Patologia odnośnie różnic w zarobkach miedzy nauczycielami co dopiero zaczynaja pracę a dyplomowanymi to jest przepaśc. Większosć nauczycieli ma brak kompetencji do bycia nauczycielem. Jak to się mawia nauczycilem zostaje ten komu w życiu coś nie wyszło.

0

@NeroTFP1 Moje pytanie do cibie po co w szkole jez aż tyle godzin tygodniowo języka polskiego? Pytam jako były nauczyciel informatyki.

0

@Uukasz_93 Jeny jak ty jesteś ograniczony, co czytam twoje posty to przecieram oczy ze zdumeinia.

1

@FcPortoFan1999 lekarze już zarabiają setki tysięcy a jeszcze niby mało zarabiają, górnicy strajkują niezależnie od tego czy nauczyciele mają czy nie podwyżki.
Policjanci są tak słabo opłacani, że to głowa mała.
Nie dziwota, że na komisariatach świeci pustkami.
Poza tym takich policjantów, którzy zasłużyliby na podwyżki można by było zliczyć na palcach jednej ręki, większość to takie leserki liczące na szybką emeryturę.
Kitrają się w radiowozach i zaczepiają o mandat kobitkę styraną z zakupami, bo zahaczyła jeszcze o czerwone światło, ale jak grupa cwaniaków idzie i robi dymy, przewracają kosze czy inne pierdy to przejadą jakby nigdy nic xD parodia

0

@Filipem to nie wina nauczyciela tylko rodziców, że nie nauczyli dzieciaka szacunku do starszych, do nauczyciela.
Dożyliśmy czasów, że gdy nauczyciel wystawia gówniarzowi uwagę za złe zachowanie, dzwoni takowa matka bryanka czy innego kevinka z pretensjami i groźbami, dlaczego synek dostał uwagę, nie ważne, że zasłużył, masz ją usunąć bo pójdzie skarga do kuratorium.
Nie masz argumentów teraz jako nauczyciel by cokolwiek wyperswadować dzieciakom, bo praktycznie nic Ci nie wolno.
Krzyknąć nie, podnieść choćby ton głosu nie, uwagi wpisać nie, zwrócić uwagę rodzicom to nie, bo niemożliwe bo Brayanek się tak w domu nie zachowuje.
Kiedyś jak byłem dzieckiem dostałem uwagę to strach było do domu wracać, bo piętno kary było przerażające.
Nie mówie tu o biciu, ale o fakcie zakazu np wyjścia na dwór do kolegów na tydzień czy dwa w zależności od sytuacji, której dotyczyła ów uwaga.
Nie było nic gorszego jak patrzenie z balkonu na kolegów którzy cisną w gałę koło bloku.
Teraz rodzic nie ma pretensji do dziecka, że rozwala zajęcia, jest niegrzeczne i nie szanuję nauczyciela. Pretensje kierowane są do wykładowcy, bo ich synek przecież taki aniołek i nauczycielowi się przewidziało/przesłyszało.

0

Wasza dyskusja ma sporo błędów logicznych. Tak edukacyjnie dla niektórych z Was, może się przyda?

Błędy logiczne:

1. Chochoł (Straw man): zniekształcenie stanowiska drugiej strony, by łatwiej je obalić (np. "Nauczyciele twierdzą, że mają najcięższą pracę na świecie, więc skoro tak, niech idą do kopalni, to zobaczą, co to prawdziwy wysiłek." - nauczyciele tak nie twierdzą, a jeśli piszą o stresie to psychicznym a nie fizycznym).

2. Argument ad hominem: ataki na osobę zamiast na argument (np. „Bronisz nauczycieli, bo sam jesteś leniem i chciałbyś mieć dwa miesiące wakacji.” - Atak personalny zamiast odniesienia się do treści argumentu).

3. Wybiórcze dobieranie faktów: selektywne przykłady ignorujące całość danych (np. „Lekarz pracuje na swoją pensję średnio 18h w szkole, zarabia więc za dużo w przeliczeniu na godzinę.” - Ignorowanie danych o średnim czasie pracy i obowiązkach poza lekcjami).

4. Pospieszne uogólnienie: uogólnienie z jednostkowej sytuacji (np. „Mój syn miał złych nauczycieli w szkole, ja już wiem jacy oni wszyscy są niekompetentni.” - Wyciąganie ogólnego wniosku z jednego przypadku).

5. Fałszywa równoważność: zrównanie nieporównywalnych zjawisk (np. „Nauczyciel i higienistka oboje pracują w szkole, więc powinni zarabiać tyle samo.” - Zrównanie zawodów o zupełnie innych wymaganiach, ryzykach i systemach wynagradzania).

6. Post hoc ergo propter hoc: błędne wnioskowanie o przyczynie tylko z następstwa w czasie. (np. „Od kiedy wprowadzono wyższe pensje dla nauczycieli, wyniki uczniów się nie poprawiły, więc podwyżki nie mają sensu.” - Zakłada bez dowodu, że brak wzrostu wyników to efekt podwyżek, ignorując inne czynniki).

7. Odwołanie do emocji: manipulacja uczuciami zamiast faktami. (np. „Jak można żądać podwyżek, skoro tyle rodzin żyje w biedzie? Trochę wstydu!” - Gra na współczuciu i moralnym oburzeniu zamiast rzeczowych argumentów).

8. Argument z tłumu: odwołanie do powszechnej opinii jako dowodu. (np. „Większość mówi, że nauczyciele mają łatwo, więc to musi być prawda.” - Popularność opinii nie jest dowodem jej prawdziwości).
9. Argument z dupy: nie ma żadnego potwierdzenia. (np. „Bo tak!.” albo „Bo to wiem.” - To, że tak twierdzisz, to nie znaczy, że to ogólna prawda).

0

A teraz do dyskusji
Według danych GUS i OECD, średnie wynagrodzenie nauczycieli w Polsce jest niższe od średniej krajowej i znacząco odbiega od średniej OECD. Nauczyciele często zarabiają poniżej średniej krajowej przez większość swojej kariery. Polska przeznacza na edukację poniżej średniej OECD (ok. 4.1% PKB vs. średnia OECD 4.7%). Średni koszt wynagrodzenia nauczyciela w przeliczeniu na ucznia jest jednym z najniższych w UE. Według badania TALIS 2024 Polska kadra nauczycielska należy do najstarszych w OECD - średni wiek to 48 lat, a tylko 4% nauczycieli ma mniej niż 30 lat. "Nauczyciele pracują tylko 18 godzin tygodniowo" to typowe mylenie części z całością (pars pro toto). Pensum to tylko część czasu pracy nauczyciela przeznaczona na dydaktykę - zajęcia prowadzone bezpośrednio z uczniami. Całkowity czas pracy nauczyciela wynosi maksymalnie 40 godzin tygodniowo zgodnie z Kartą Nauczyciela. Badania Instytutu Badań Edukacyjnych pokazują, że średni tydzień pracy nauczyciela to aż 47 godzin. Nauczyciele wykonują nawet aż 54 różne czynności zawodowe (przygotowanie do lekcji; sprawdzanie prac, testów, zadań domowych; rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami; doskonalenie zawodowe, szkolenia; tworzenie dokumentacji; organizacja wydarzeń szkolnych; konsultacje z uczniami i rodzicami, itd.). Jednak już według TALIS 2024, średni czas pracy oscyluje w granicy 40 godzin (tę liczbę obniżają WueFiści). Niski prestiż i niesatysfakcjonujące płace (zwłaszcza startowe) korelują z odpływem młodych i wczesną rezygnacją z zawodu. Kraje, które łączą wyższe płace startowe z silnym mentoringiem/wdrożeniem, zatrzymują młodych lepiej — to wzorzec polityki, który w Polsce jest niewystarczająco zrealizowany.To co nauczyciele myślą o sobie sami to to, że mimo presji i niedocenienia, wykazują silną motywację wewnętrzną, są zadowoleni z pracy w swoich szkołach i dobrze oceniają relacje w zespole. Jednocześnie czują przeciążenie relacjami z rodzicami oraz odpowiedzialnością za wyniki i dobrostan uczniów. Tylko 10% polskich nauczycieli uważa, że ich zawód jest ceniony przez społeczeństwo, co jest jednym z najniższych wyników wśród krajów uczestniczących w badaniu. Ponad jedna trzecia nauczycieli (38%) doświadcza w pracy stresu w znacznym lub dużym stopniu.30% nauczycieli ocenia, że praca w znacznym lub dużym stopniu negatywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne, a 21% - na zdrowie fizyczne. Prawie 40% nauczycieli deklaruje, że często doświadcza napięcia i przeciążenia obowiązkami, a 37% uważa, że nie ma czasu na życie prywatne. Dodatkowo mitem też jest, że mają całe dwa miesiące wakacji, bo niektóre obowiązki w czasie wakacji obejmują: prace związane z zakończeniem/rozpoczęciem roku szkolnego, opracowywanie programów nauczania, doskonalenie zawodowe.
https://www.ire-studia.edu.pl/czas-pracy-nauczyciela-na-pelnym-etacie-ile-godzin/https://www.edunews.pl/badania-i-debaty/badania/7209-nauczycielki-i-nauczyciele-o-pracy-w-zawodzie-talis-2024https://glos.pl/badanie-talis-2024-kadra-nauczycielska-w-polsce-nalezy-do-najstarszych-w-oecd-mamy-tylko-4-proc-nauczycieli-do-30-roku-zyciahttps://www.prawo.pl/oswiata/zawod-nauczyciela-badanie-talis-2024,535275.html

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: