La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1039 Culés

26

Kuzyn zapytał mnie czy mógłbym zostać ojcem chrzestnym jego dziecka, bo rodziny praktycznie nie mamy. Oczywiście zgodziłem się, mam bierzmowanie itp więc okazało się, że potrzebuje zaświadczenie, że mogę zostać ojcem chrzestnym.

Po przyjęciu okazało się, że nie mogę nim zostać, ponieważ mieszkam z dziewczyną, a na pytanie co mam zrobić żeby w 2 tygodnie otrzymać zaświadczenie - otrzymałem odpowiedź wziąć ślub.

Przykre to jest jak kościół nie jest dostosowany do obecnych czasów. Jakby kłamał to zaświadczenie bym dostał. Czyli małe dziecko nie będzie miało chrzestnego, bo nie mam ślubu. Ciekawe co to dziecko winne.

Potem się dziwią, że młodzi ludzie nie chodzą do kościoła. Przykre trochę. Może ktoś miał podobną sytuację i wie czy da się to jakoś ominąć

14

@Deathwing112 Piękne to będą gorące

35

@Deathwing112 jakbym miał stawiać to bym stawiał że $$$ załatwi niemal każdy problem w kościele xd

40

@Deathwing112 Niestety nie mogę się z Toba zgodzić. Skoro rodzice dzieciaka chcą aby otrzymało Ono sakrament, zakładam wobec tego, że są wierzący, to powinni poszanować zasady Kościoła. Ojciec chrzestny nie może żyć w permanentnym grzechu a takim jest mieszkanie z partnerem/partnerka bez ślubu, jeżeli ktoś wybrał taką drogę to trzeba ponieść tego konsekwencje. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko.

12

@Deathwing112 Tymczasem ja mam dwóch chrześniaków i żadnych zaświadczeń nie potrzebowałem, a też mieszkałem wtedy z dziewczyną jeszcze.

0

@Deathwing112 Niestety przez zły system zostanie "sierotą chrzestną". Nie ma "mientkiej" gry.

10

@Deathwing112 nie nadajesz się na chrzestnego i musisz się z tym pogodzić. KK nie będzie pod ciebie naginać zasad, które ustalił Jezus Chrystus

5

@Deathwing112 a to dziwne mam dwoch chrześniaków i ksiądz nawet nie pytal z kim mieszkam :)

37

@Deathwing112 Miałem podobną sytuację. Pan w koloratce stwierdził, że mnie nie widział nigdy w kościele "i skąd łon ma wiedzieć czy jo nie żyje na lewym łożu", ale zaproponowałem pewną kwotę pieniędzy i nagle mnie poznał.

11

@Awedi ta no widać właśnie jak są wierzący :D prawie wszystkie dzieci ochrzczone a w niedziele na mszach max 20-30% wierzących.
Ja bym obstawial że 50/50 maksymalnie to są chrzty z wiary, a reszta to tradycja i żeby rodzina się nie czepiała.
Ale że tak powiem w to mi graj. Jeśli kościół tak będzie do tego podchodził to coraz wiecej ludzi nie bedzie chrzciło dzieci

13

@Deathwing112 A Ty jesteś w ogóle wierzący i praktykujący? xd

10

@Deathwing112 wróć i powiedz, ze zerwales z dziewczyna

1

@Deathwing112 Możesz być świadkiem chrztu - praktycznie to samo. Wtedy ksiądz nie powinien w ogóle chcieć takiego zaświadczenia.

1

@Awedi To jak księża udzielają tych sakramentów nie szanując zasad??? Bo z 4 ostatnich proboszczów w parafii domu rodzinnego 3 miało dzieci?

8

@lithotripter W sumie skoro wierzący to praktykujący, nie ma innej opcji.

Jeżeli ktoś określa się jako "wierzący i niepraktykujący" to sprzecza się z logiką.
Brak praktyki wiary jest jest grzechem prowadzącym do potępienia, wobec tego, jeżeli ktoś wierzy w to co zapisano w Piśmie Świętym to będzie praktykował, bo żaden zdrowo myślący człowiek nie chce być potępiony. Natomiast jeśli ktoś nie praktykuje, bo uważa że to co jest w Piśmie Świętym nie jest prawdą, to tym samym jest niewierzący.

5

@Gall Czy to że 3 na 4 księży w Twojej parafii nie uszanowało zasad Kościoła Katolickiego oznacza, że pozostali ludzie mają przyzwolenie na to samo?

1

@Awedi Słuchaj chcą dziecko ochrzcić, ale nie mają oboje innej rodziny niż ja. Dziecko ma być poszkodowane w tej sytuacji? Mam bierzmowanie itp.

Powinienem kłamać? Powiedzieć, że mieszkam sam?

1

@Awedi jeszcze dodam, że rozumiem zasady kościoła, ale nie oszukujemy się. To nie średniowiecze. Dlatego z moich znajomych praktycznie nikt do kościoła nie uszczęszcza.

Teraz mogą mieć kaprys i nie wystawiać papierów, ale za 30 lat będą żałować bo nie będzie ich miał kto przysłowiowo utrzymywać. Wierzyć w Boga można, niekoniecznie chodząc do kościoła.

0

@lithotripter No jestem. Może niekoniecznie chodzę co tydzień do kościoła, ale staram się jak mogę to być. Mam kominie, jestem bierzmowany, mam kursy przedmałżeńskie.

9

@Deathwing112 To nie jest przykre. Przykre to jest to, że nie akceptujesz zasad narzuconych przez Kościół i oczekujesz, że to Kościół nagnie się do Ciebie. Przecież po pierwsze nie ma przymusu być członkiem wspólnoty, skoro Tobie nie pasują te zasady i uważasz, że nie przystają do dzisiejszych czasów. I tak samo nie ma przymusu aby było oboje rodziców chrzestnych na chrzcie. Sam uczestniczyłem kiedyś w chrzcie dziecka gdzie była tylko matka chrzestna. A jak mimo to chcesz się wcielić w rodzinie w rolę "nieformalnego" ojca chrzestnego, to co stoi na przeszkodzie?
Wyjaśnij też co rozumiesz gdy piszesz, że dziecko ma być poszkodowane. Na czym ta szkoda dziecka tutaj polega?

8

@Awedi A jak ktoś wierzy w Boga, ale modli się do niego bez pośredników to co wtedy? Idzie do piekła?

11

@Deathwing112 Nie. Ojcem chrzestnym może zostać dowolna osoba, spełniająca zasady narzucone przez Kościół Katolicki, może być to sąsiad, znajomy, ktokolwiek.

Dziecko nie będzie poszkodowane jeżeli ktoś spoza rodziny zostanie jego Ojcem Chrzestnym, warto zwrócić uwagę że rola rodziców chrzestnych to pomoc w katolickim wychowaniu dziecka a nie tylko kupowanie rowerów i konsoli na urodziny ;)

Komentarz usunięty przez użytkownika

3

@MesQueUnClub_87 Jak korzysta w takiej sytuacji z sakramentów spowiedzi i Eucharystii, które są niezbędne do zbawienia, według słów Jezusa Chrystusa?

3

@Deathwing112 Nie rozumiesz zasad Kościoła, skoro uważasz, że od czasów średniowiecza nie trzeba chodzić do kościoła, żeby dostąpić zbawienia.

9

@Deathwing112 To jak jesteś wierzący i chodzisz do kościoła, to nie bardzo rozumiem czemu nie żyjesz po prostu zgodnie z nauką kościoła. A jak nie masz takiego zamiaru, to nie bardzo rozumiem po co w takim razie chodzisz do kościoła. Może znajdź sobie taką religię, która ma inne zasady bardziej Ci pasujące. Jako chrzestny obiecujesz przed bogiem, kościołem i wszystkimi obecnymi, że będziesz wspierał wychowywanie dziecka w wierze zgodnie z nauką kościoła. Skoro nie masz takich zamiarów, bo sam wg niej nie żyjesz to nie powinieneś w ogóle zostawać chrzestnym. Wg zasad religijnych dziecko będzie bardziej "poszkodowane", jeśli jego chrzestnym będzie ktoś nie nadający się do tego. I po to właśnie są te zasady.

Świadomie żyjesz na codzień w grzechu i najwyraźniej nie masz zamiaru tego zmieniać. Więc dlaczego kościół miałby pozwolić Ci zostać chrzestnym, skoro dajesz zły przykład dziecku, które masz pomóc wychować?

2

@Awedi Nie korzysta. Wierzy w Pana Boga i rozmawia z nim bez sakramentów. Jeżeli piekło jest miejscem potępienia dla najgorszych zwyrodnialców to wśród nich znajdzie się osoba o dobrym sercu, z głęboką wiarą w samego Boga, ale pomijająca kościół i Sakramenty? Ja jestem ateistą, więc pytam Ciebie.

2

@MesQueUnClub_87 Nie wiem, Pan Bóg jest sędzią sprawiedliwym, nie mnie to oceniać.
Niemniej trochę mi to nie gra - osoba, która jak napisałeś "Z głęboką wiarą w samego Boga", ten właśnie Bóg mówi w pismach, że przyjmowanie sakramentów jest konieczne do zbawienia, i ta sama mocno wierząca osoba odpowiada mu "dobra dobra, ja wiem, że jest inaczej"?
No nie przekonuje mnie to.

4

@Deathwing112 nie no. Ja do kościoła już nie chodzę. No...powiedzmy, że raz na jakiś czas pójdę, ale to nie z pobudek religijnych.

Natomiast - to jest chrzest. Czego się spodziewałeś? Chcesz, by dziecko przyjęło SAKRAMENT KATOLICKI i mają Ci go w zębach dać?

Typowe dla obrazu naszego społeczeństwa. Brać, a nie dawać nic w zamian.
Typie. Chrzestny, podobnie jak świadek na bierzmowaniu - ma pewne obowiązki. Masz np. wychowywać w wierze to dziecko. Jak jesteś niewierzący, lub nie żyjesz po katolicki, to po cholerę się pchasz w bycie ojcem chrzestnym?

Bardzo dobrze, że Kościół cokolwiek wymaga.

6

@lithotripter w grzechu to żyje Kościół katolicki kryjący pdf’ów w sutannach po innych parafiach, a nie koleżka mieszkający z dziewczyną bez ślubu.

4

@Awedi No widzisz, a mnie właśnie coś nie gra w tym co tu opisałem i również nie przekonuje mnie to. Według tego co piszesz to możesz być najlepszą osobą na świecie, nieustannie czynić dobro każdego dnia, nigdy nie popełnić żadnego z grzechów głównych, a i tak zostaniesz potępiony bo nie zastosowałeś się sztywno do narzuconych wytycznych. Nie sądzisz, że była by to Boska hipokryzja, a nie wizerunek wszechdobrego twórcy, który przede wszystkim kocha ludzi i dąży do tego by na świecie panował pokój i miłość? Czyż nie taki jest docelowy zamysł tego wszystkiego skoro wszystko opiera się na "Nie kradnij", "Nie morduj", "Nie cudzołóż?" itp? To wszystko traci znaczenie w momencie sądu ostatecznego bo nie chodziłem do materialnego budynku, który postawiła grupa samozwańczych misjonarzy? (W tym również ciężkich grzeszników). Moim skromnym zdaniem chodzicie po omacku w swojej wierze i często nie jesteście w stanie wyjaśnić tego jak to funkcjonuje.

3

@michal26 Typie - tak mów do swoich kumpli Michał. Coś się chyba Ci odkleiło.

Chodzę do kościoła, mam wszystkie potrzebne rzeczy tylko mieszkam z dziewczyną bez ślubu bo na chwilę obecną nie mam na niego warunków. Jak rozumiem jestem gorszy i lepiej wziąć obcego człowieka dla dziecka niż człowieka, który będzie się starał aby być najlepszym ojcem chrzestnym.

Dlatego kościół będzie tracił w przyszłości. Ja od siebie tylko dodam, że no trudno.

9

@maroon Przykre też jest to, że 6 lat temu zapłaciłem księdzu tysiąca za przybycie o punktualnej porze na pogrzeb mojej mamy, a przyjechał z godzinnym opóźnieniem i odstawił mszę w 7 minut i odjechał.

To też jest zgodne z zasadami kościoła?

2

@Deathwing112 Nie możesz być najlepszym wujkiem na świecie?

4

@capricornusjrk Ja jestem ateistą i do kościoła odczuwam głęboką niechęć graniczącą z nienawiścią, mi nie musisz mówić. Więc nie uznaję istnienia czegoś takiego jak grzech, mówię tylko jakie są ichniejsze zasady. Dla mnie to co robią to po prostu przestępstwo i działania niemoralne xd

0

@Awedi mogę i będę się starał, ale wolałbym żeby dziecko miało ojca chrzestnego z rodziny, czyli mnie. Jedną osobę, która została.

6

@MesQueUnClub_87 Zachowanie, o którym piszesz sprawia, że ktoś jest dobrym człowiekiem, ma czyste sumienie, należy takich naśladować - ale nie jest wierzący, to nie musi iść ze sobą w parze.

Tak jak już wspomniałem, nie mnie oceniać czy taki człowiek będzie zbawiony i osądzony tak samo jak osoba wierząca.

Oczywiście, że można być wspaniałym człowiekiem nie wierząc w Boga, ja tego absolutnie nie neguje, mało tego, znam mnóstwo ateistów, którzy są do rany przyłóż, ale z szacunku do wiary katolickiej, którą wyznaję, nie mogę przyznać że brak praktyki jest z nią zgodne.

0

@Deathwing112
To powiedz, że się z dziewczyną rozstałeś i tyle :)

7

@Deathwing112 Rozumiem i widzę po Twoich wpisach, że masz bardzo dobre intencje wobec tego dzieciaka, chciałbyś jak najlepiej, to jest super, ale niestety, żyjesz w sposób, który obecnie nie pozwala Ci na zostanie ojcem chrzestnym.

Uważam, że należy uszanować zasady wiary, w której ma być ochrzczone to dziecko, również dla jego dobra.

Nie mam najmniejszego zamiaru mówić co masz zrobić, staram się tylko wyjaśnić pewne kwestie z pozycji osoby mocno osadzonej w wierze katolickiej, dlatego nie chciałbym żebyś odebrał moich komentarzy jako atak, a jedynie próby wytłumaczenia i być może jakieś porady.

Odniosę się jeszcze do komentarzy "powiedz, że zerwałeś z dziewczyną" - warto zastanowić się, czy sumienie na to pozwoli, teraz i w przyszłości

8

@Awedi Zawsze mnie śmieszy gadka o zasadach wiary, jak nawet księza nie potrafią ich przestrzegać, a odpowiednia kwota w kopercie nagle je potrafi zmienić;

6

@takisobiektos Jakie ma to znaczenie? Katolik wierzy w Boga, nie w księdza, to są ludzie jak każdy inny.
Kościół jasno mówi, że należy żyć tak jak nakazał Jezus Chrystus, a nie "należy żyć tak jak ksiądz"

1

@takisobiektos Tylko, że oni mają w tym interes polegający na władzy i pieniądzach. A po co w takim razie losowa osoba ma w tym cyrku uczestniczyć na pół gwizdka, skoro nie jest to obowiązkowe ani do niczego potrzebne? Jak chcesz to chodź na poważnie, ale wspieranie finansowe i swoim czasem instytucji z którą się generalnie nie zgadzasz i wywalone masz w jej zasady jest absurdalne.

2

@Deathwing112 skoro nie żyjesz w zgodzie z nauką Kościoła to po co chcesz być chrzestnym? Żeby dalej nie dawać mu przykładu wiary?

Możesz zostać świadkiem chrztu i po problemie. Nie oczekuj że Kościół się będzie uginał bo "oni nie mają innej rodziny niż Ty".

0

@gaucho104 Tylko, że inni dostają takie świstki bez problemu, mimo posiadania dzieli i mieszkania bez małżeństwa.

Fakt, skoro kościół nic nie robi w sprawie pedofilii oprócz tuszowania, to jak mógłbym myśleć, że kiedyś zmieni swoje zasady.

2

@Deathwing112 patologia katolicyka nie nadążającą za obecnymi czasami.
Kto w 2026r. weźmie ślub przed zamieszkaniem ze sobą xD?

3

@Deathwing112 To, że jakiś ksiądz odwala manianę to jedno,ale ten przykład który podałeś to jednak trochę co innego. Owszem - do takich spraw tak samo jedni księża podchodzą bardziej restrykcyjnie, inni przymykają oko, albo nie wnikają w temat, ale generalnie miał prawo tak postąpić w twoim przypadku i nie ma co się zżymać.

9

@Deathwing112 dawno nie było tego tematu tutaj ;D
Mnie zawsze "bawi", że ludzie chcąc coś od KK, a mają problem, że trzeba spełnić jakieś warunki. To nie KK przychodzi do Was i Was prosi, żebyście zostali jego członkami. To Wy coś chcecie i o ile Ty jesteś w jakimś stopniu wierzący, to jak się ma sytuacja z rodzicami?
Tak jak ktoś wyżej pisał, robią chrzest, bo wypada, bo impreza, bo co ludzie powiedzą. To jest hipokryzja l, nie uważasz?

A co do księży, nie wszyscy tacy są, oczywiście, że dla wielu wystarczy kilka stówek i nagle przestają widzieć przeciwskazania, ale są też tacy, co dają sakramenty za darmo, bez zaświadczeń, a jeszcze inny nie da go wcale, jeśli występują przeciwności. Tak jest wszędzie, ile razy udało Wam się załatwić gdzieś sprawę w urzędzie bo ktoś przymknął na coś oko? Albo w pracy, u lekarza? Zależy od człowieka.

Pozdrawiam serdecznie kolego, nie odbieraj tego jako atak żaden.

5

@Deathwing112 być może kiedyś byłeś ofiarą i nie rozwiązali tej sprawy i z tego powodu jest mi bardzo przykro. Muszę jednak dodać, że KK od czasów poprzedniego papieża robi w tej sprawie mocne czystki (wystarczy się trochę zainteresować i poczytać, zamiast pisać takie głupoty).
Co do tego że inni dostają świstki np za kasę to bardzo mnie to boli, nie powinno tak być i powinni z tym zrobić porządek. Ale do tego niestety bardzo długa droga i nie powinno Ciebie wkurzać to że Tobie ksiądz nie dał, tylko to że innym za pieniądze dają...

5

@Awedi odnośnie intencji rodziców - niestety nie zawsze jest ona duchowa, a nawet wręcz przeciwnie. Według niektórych grunt by wujek/ciocia miał hajs na prezenty :)
Skąd wiem? Bo sam jestem takim wujkiem. A to, że jestem ateistą (wychowanym w wierze, szanującym religię, ale wciąż ateistą) nie miało nawet żadnego znaczenia... Inaczej tego odebrać się nie da.
Czy dobrze zrobiłem, że się zgodziłem? Nie. Więc dlaczego? Bo mając świeżo skończone 18 lat w dorosłość wchodzi się tylko formalnie. Za młody i głupi byłem i dałem się przekonać presji rodziny, że "nie wypada się nie zgodzić". Dziś bym odrzucił - dla dobra siebie i dzieciaka.
Dlaczego to pisze? Bo się zgadzam z Tobą - sakramenty powinny coś znaczyć i powinny budować duchowo. Nawet dla mnie nie było to do końca komfortowe, bo po prostu moja obecność była fałszywym świadectwem wiary, a bycie ateistą nie daje mi jakiekolwiek prawa, by obrzędy duchowe traktować jak zwykłą czynność (jako biorący udział, gdybym był tylko gościem na mszy to inna bajka).

7

@draxidox "Kto w 2026r. weźmie ślub przed zamieszkaniem ze sobą xD?"

Ja, moje dwie siostry, świadek z mojego ślubu, świadkowa z mojego ślubu oraz kilku innych znajomych. :)

Zależy w jakich kręgach się obracasz kolego ;)

0

@Deathwing112 sa ksieza ktorzy sprzedaja zdalnie takien zaswiadczenia, moja zona kupiła od ksiedza z Krakowa

2

@gaucho104 Szczerze powiedziawszy nie znam nikogo takiego osobiście

0

@Awedi Nie ale to nie jest tylko w mojej rodzinnej parafii, księża nie szanują zasad ale wymagają tego od innych. Choć wystarczy trochę grosza by ich fundamenty wiary podkopać.

6

@Gall To nie księża wymagają, tylko reguły Kościoła Katolickiego.

Prosta analogia - przekraczasz prędkość, łapie Cię policja i daje mandat - nie dlatego że tak sobie policjant wymyślił, tylko dlatego że takie prawo obowiązuje w kraju, w którym się poruszałeś.

2

@michal26 szacun, że pomimo twojego "niechodzenia do kościoła" potrafisz to zrozumieć i myśleć logicznie.

Szkoda tylko że tak jak tu niektórzy piszą - za pieniądze niektórzy księża już zmieniają zasady... Strasznie mnie to irytuje.

0

@Deathwing112 ojciec chrzestny mojego syna nie był bierzmowany wcale - kłamał, ksiądz wiedział że to kłamstwa, ale i tak dopuścił. Kościół jest jak urząd, nieważne jest czy mówisz prawdę, ważne co w papierach.

5

@gaucho104 Nie chce mi się wierzyć by czekać do ślubu z mieszkaniem, przecież inaczej osoby nie poznasz.
No chyba, że jesteście jakimiś bogatymi Amiszami.

6

@gaucho104 bardzo mi przykro ale moja opinia jest taka że trzeba być niepoważnym żeby brać ślub bez zamieszkania z kimś. No chyba że nie masz wyboru z kim ten ślub bierzesz i tak czy tak nic tego nie zmieni, jakieś śluby aranżowane czy tego typu nonsens.
Tym samym oczywiście nikomu nie bronię twierdzić że to normalne, każdy niech żyje jak uważa.

0

@Awedi " jeżeli ktoś wybrał taką drogę to trzeba ponieść tego konsekwencje. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko."

Ale jakie konsekwencje ?
Że chrzestnym nie będzie ?
Przecież sam się nie pchał...

Komentarz usunięty

0

@Deathwing112 Zaproponuj garść miedziaków to nagle się okaże, że mieszkasz z żona od 10 lat. :D


0

@MesQueUnClub_87 Taka osoba, o której mówisz, może być wierząca, może być chrześcijaninem, który interpretuje sobie Biblię po swojemu - ale nigdy nie będzie katolikiem, bo z przynależnością do Kościoła Katolickiego wiążą się obowiązki, w tym zobowiązanie do przestrzegania reguł. Nie ma w tym nic złego, że jakieś organizacje ustalają sobie zasady przynależności do nich, nie ma obowiązku przynależności do KK żeby wierzyć w Boga. Ale w takim razie po co takiej osobie uczestnictwo w sakramencie Kościoła Katolickiego?
Btw nawet nie jestem wierzący, ale zupełnie to rozumiem

0

@Deathwing112 Zostań "świadkiem chrztu", jeśli Twój kuzyn nie jest jakiś ponadprzeciętnie religijny, to nie będzie to dla niego żadną różnicą.
A już dla dziecka tym bardziej.

0

@fotohobby Jak się nie pchał, skoro mu bardzo zależy, na tyle że chce złamać zasady Kościoła do którego podobno przynależy?

0

@LeoFan10 Został poproszony i nie chce sprawić zawodu rodzinie - tak to odbieram.
Takie to "ciastko"

Przy takim podejściu księdza mógłby zostać "świadkiem chrztu".
Jak nie, porprosić o poszukanie sobie kogoś innego.

Nie dziwie się, że KK sie zwija...

0

@Deathwing112 Powiedz, że prawomocnym wyrokiem sądu okręgowego masz zakaz zbliżania się do dzieci i problem z głowy. Nie będziesz musiał się niczym tłumaczyć więcej, tym bardziej decyzją księdza.

2

@Deathwing112 no, ale dalej - nie żyjesz po katolicku, to do kogo pretensje? XD

Ma Ci pozwolić zostać Ojcem Chrzestnym, pomimo iż żyjesz w grzechu i się do tego przyznajesz?
Za mało radykalny jest Kościół, bo każdy ksiądz taki powinien być. Ciesz się, że takiego masz.
Zwyczajnie powiedz kuzynowi "sorry, ale ksiądz nie wyraził zgody. Poszukaj kogoś innego" i tyle. Masz po problemie.

Ja odszedłem z Kościoła, bo stał się nijaki, bezpłciowy, sam nie wiedział czego chce + oczywiście brak radykalnego oczyszczenia się.

Akurat takie zachowanie kapłana jak opisujesz, to jest pierwiosnek nadziei dla mnie, że Kościół dalej pozostał fundamentalny

1

@gaucho104 znaczy..no dla mnie jest to oczywiste. Chcesz jakiś sakrament, to musisz uszanować pewne zasady. Dzisiaj większość ludzi nie ma zasad. Cieszy mnie, że ten konkretny kapłan kieruje się jakimikolwiek zasadami.

Niektórzy nie rozumieją, że takie zachowanie, to jest naplucie Katolikom w twarz. Po prostu. To są zasady, są one PO COŚ. Albo dostosowujesz się, albo nie. Przecież NIKT NIE ZMUSZA DO PRZYJĘCIA CHRZTU.

Tu nie ma wielkiej filozofii

1

@Deathwing112 Musisz dać mały zwitek do kieszeni. Wtedy ksiądz stwierdzi ,że wszystko jest ok.

6

@michal26 bardzo słusznie. Powinni też sprawdzać czy rodzice dziecka faktycznie są katolikami a nie tylko na papierze bo też kiedyś ich ochrzczono xD zaraz by się okazało że w Polsce nie ma 95% katolików tylko z 30 max i kościół by upadł finansowo

5

@Bykunn wiadomo - jak człowiek okłamie księdza, to ten nie ma prawa i nie ma jak tego zweryfikować. Natomiast jeśli chłop wprost mówi, że żyje z dziewczyną bez ślubu w jednym mieszkaniu, no to sorry, ale gdyby ksiądz się zgodził na taką kandydaturę, to już w ogóle upadły by jakiekolwiek ideały w tej instytucji (i tak przesiąkniętej do szpiku ekumenizmem, czy kryciem pedofilii).

Sprawa jest prosta. Ja w to nie wierzę, ale jeśli są uznane zasady, że powinno być tak tak i tak i że rzekomo to prowadzi do zbawienia, to powinno się tego trzymać. I tyle.

0

@michal26 Tak tak, jakby dał hajs w kopercie to nagle by to mu przestało przeszkadzać i to bez kłamania, nie udawajmy że w kościele są jeszcze jakieś wartości.

0

@Deathwing112 albo ksiądz źle przekazał albo w ogóle:
Możesz być podczas chrztu stać przy dziecku, ale w papierach nie będziesz podany jako chrzestny dlatego że nie przestrzegasz prawa kościelnego. Ale jak mówię możesz być obecny i robić to co chrzestny podczas chrztu i dla dziecka możesz być chrzestnym,
Wiem bo miałem taki sam przypadek

0

@Deathwing112 7 minut msza ?
Niemożliwe bo nawet najszybsza msze ciężko by zmieścić w tym czasie.
Może jakiś inne modły robił przez ten czas ale nie msza

1

@takisobiektos ale to byłaby klasyka KK akurat xD ja dlatego odszedłem. Sprzedają się i tyle.
A znam wielu księży, naprawdę wspaniałych, którzy nie dali się sprzedać

0

@michal26 Tylko że niestaty takich którzy nie dali się sprzedać jest coraz mniej.

0

@Awedi A to reguły KK nie wymagają celibatu???

0

@takisobiektos to prawda. Ale z drugiej to pokolenie niemoralne, czyli te stare dziady, co za komuny często kooperowali z SB i innymi, to już też wymiera.
Mimo wszystko pokolenie księży 25-45 lat, to inne pokolenie, bardziej właśnie moralne. Nie wiem. Taką mam optykę przynajmniej.

0

@Awedi która zasada kościoła pochwala molestowanie ministrantów lub urządzanie orgii na parafiach?

0

@Conradxc na każdą grupę społeczną patrzysz przez pryzmat kilku wykolejeńców?

2

@Bykunn Dokładnie , u mnie też kuzynka ma 3 dzieci z swoim chłopakiem bo mężem go nie nazwie bo nie brali ślubu , chodziarz by mogli wziąć bo nic nie staje na przeszkodzie , a dodatkowo do kościoła też nie chodzą a jak przyszło do chrztu ich dzieci to ksiądz na początku trochę kręcił głową trochę z krytykował ale jak mu się kopertą pomachało przed nosem to już problemu nie widział i ochrzcił wszystkie ich dzieci. Ale to już jest normą w kościele w dzisiejszych czasach jeśli chodzi o zaświadczenia , sakramenty itp. za odpowiednie pieniądze wszystko załatwisz .

0

@Deathwing112 Nie nadajesz się na chrzestnego skoro sam nie przestrzegasz przykazań i nauk kościoła. I nie ma tu znaczenia, że podobnie ma 90 % katolików czy też wyznawców innych religii.
Po prostu idź i nie grzesz więcej.

0

@mrboom Tak. Zwłaszcza jeżeli maskowania, albo przynajmniej udawania że o niej nie wie dopuszczali sie najwyżsi rangą kapłani (patrz nasz cudowny JP2). Kościół jako instytucja to rak i cieszy mnie, że co raz więcej ludzi to dostrzega.

1

@Awedi Oczywiście, że nie musisz chodzić do kościoła żeby być gorliwie wierzący.Serio? Myślisz, że trzeba iść do budynku, często ociekającego przepychem i przypominającego Bizancjum, zamiast pomodlić się szczerze w domu?? Bzdura.

0

@MesQueUnClub_87 Bardzo dobrze powiedziane.

1

@Deathwing112 "Przykre to jest jak kościół nie jest dostosowany do obecnych czasów. Jakby kłamał to zaświadczenie bym dostał. Czyli małe dziecko nie będzie miało chrzestnego, bo nie mam ślubu. Ciekawe co to dziecko winne."

To najgłupsza rzecz jaką dzisiaj przeczytałem.Kościół to nie jest hipermarket gdzie wybierasz sobie z półki co ci pasuje, a co nie, a dostosować to ty sobie możesz pulpit na komputerze. :)) Chodzenie do kościoła nie jest obowiązkowe, podobnie jak chrzest, komunia, bierzmowanie, spowiedź i ślub kościelny. To nie Kościół ma się dostosować tylko ty. Nie chcesz, nie musisz, tylko potem nie płacz, że czegoś nie możesz.
Oczywiście dziecko, jeśli rodzice będą tego chcieli, przyjmie chrzest i będzie mieć chrzestnego, tylko nie ciebie, bo się nie kwalifikujesz i tyle.
"kościół nie jest dostosowany do obecnych czasów" nie no, genialne to jest :D

I jeszcze w kwestii wyjaśnienia, co znaczy być chrzestnym.
"Przysięga chrzestnych w kościele katolickim to uroczysta deklaracja gotowości wspierania rodziców w wychowaniu dziecka w wierze. Podczas ceremonii chrzestni potwierdzają, że są gotowi pomagać w wychowaniu chrześcijańskim, wyrzekają się grzechu i wyznają wiarę. To zobowiązanie do bycia dla dziecka duchowym przewodnikiem.
Przysięga ta jest dobrowolnym zobowiązaniem, a chrzestnymi mogą być osoby wierzące, praktykujące, ochrzczone i bierzmowane."

0

@Recha_0684 Nigdzie nie musisz chodzić, komunię świętą też możesz sobie sam przyjąć w domu, zaraz po tym jak sam siebie będziesz wyspowiadał. :))

2

@Tigana piszesz tak jakby kościół nie zmieniał w swojej historii co chwilę różnych zasad i dogmatów :D poczekaj jeszcze chwilę, zacznie pieniędzy brakować to zaraz będą jakieś liberalizujące zmiany żeby z powrotem nagnać owieczki. Schemat powtarzany już wielokrotnie

0

@Deathwing112 takie jest prawo kanoniczne i wg instrukcji episkopatu ma obowiązek odmówić. Nie wina proboszcza.

0

@Tigana Oczywiście, że tego nie musisz robić w kościele.Wyspowiadać możesz się w każdym innym miejscu.Komunię też w każdym innym miejscu.Miejsce jest nieważne.

0

@Deathwing112 Wiesz co, miałem trochę podobną sytuację (chodziło o dziecko siostry), KK szczerze nie szanuję więc nie podejmowałem żadnych dodatkowych kroków, chodziło tylko o symbol dla dziecka. Jak pierwszy raz poszedłem do kościoła ewangelikańskiego i wysłuchałem kazania to czułem się jakbym doznał jakiegoś szoku kulturowego. KK jest zakłamanym, bałwochwalskim obrazem upadku duchowości chrześcijańskiej i zdania nie zmienię, a wychowywałem się w wiosce w której palcami wytykano dzieciaki które nie chodziły do kościoła (który był zresztą 2 minuty spacerem od mojego domu rodzinnego).

0

@Deathwing112
Szukaj w swojej okolicy franciszkanów. Tam powinni pomóc. Chociaż, jeśli chrzest będzie w tym samym kościele co starałeś się o zaświadczenie, to może być nieprzyjemnie.
Generalnie jeśli ci zależy, to idź do instancji wyższej, czyli zdaje się do kancelarii biskupa.

0

W sumie nie rozumiem klechy. Robisz dokładnie to samo co większość księży. Uprawiasz seks bez małżeństwa.

0

@Awedi Z ciekawości, ale co z tym sumieniem? W tego typu sprawie nawet ktoś mocno wierzący miałby jakieś wyrzuty gdyby kłamał?

0

@Deathwing112 idź do innego księdza i zaświadczenie dostaniesz

1

@draxidox poznaliśmy się na pieszej pielgrzymce i uwierz mi nie trzeba ze sobą mieszkać żeby się dobrze poznać xd.

To logiczne że zarówno ja jak i moja żona mamy inne zwyczaje i nawyki, ale jeżeli ona mnie prosi żebym coś zmienił i wiem że ułatwi jej to funkcjonowanie, to dlaczego miałbym jej nie posłuchać? Działa to u nas w dwie strony.

@Bykunn na razie u nas wszystko ok. Problemem nie jest "dotarcie się". Powiedziałbym że większym problemem jest wspólne wychowanie dzieci na podobnych zasadach. Czyli powinniśmy na próbę mieć dzieci przed ślubem żeby zobaczyć czy do siebie pasujemy? :P

0

@takisobiektos i po co takie głupie generalizowanie? Widać że w tym Kościele wgl nie przebywasz. Znam ogrom księży, czy wiernych, którzy kierują się wartościami. Nie wyklucza to jednak istnienia dosyć sporej grupy kierującej się dobrobytem (co mnie strasznie irytuje). Prosiłbym jednak nie generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka, bo tak nie jest.

0

@Deathwing112 Mogę Ci powiedzieć, co zrobiła chrzestna dziecka, dla którego ja byłem chrzestnym.

Z kościołem jej było nie po drodze, a ponieważ to zupełnie inne miasta i parafie to po prostu podrobiła podpis ;)

Opcja druga to udaj się do parafii w której dziecko będzie chrzczone. Jeśli tam ksiądz jest bardziej ugodowy to zgodzi się byś był ojcem chrzestnym bez tego papierka (to był moj case). W mojej parafii ksiądz mi nie chciał dać zaświadczenia, bo mnie nie widział na mszach świętych.


Oczywiście osobny temat to kwestia samej wiary i oczekiwań rodziców dziecka co do Twojej roli. Warto o tym pogadać pod kątem wiary i nie tylko.

0

@Deathwing112 "Tylko, że inni dostają takie świstki bez problemu, mimo posiadania dzieli i mieszkania bez małżeństwa."

To dlaczego nie pójdziesz po świstek do tego księdza, który daje takie świstki bez problemu?

0

@Deathwing112 ja tam bym się cieszył na twoim miejscu ksiądz Ci zrobił przysługę

2

@Deathwing112 powiedz, że mieszkacie razem jak współlokatorzy. mnóstwo studentów mieszka razem, a nawet w jednym pokoju z osobą tej samej płci, a to chyba nie oznacza, że w razie czego nie mogliby zostać chrzestnymi. byłem w mega podobnej sytuacji i powiedziałem, że zamierzam się oświadczyć i spędzić z nią resztę życia i sytuacja finansowa nas zmusiła do wspólnego mieszkania, bo moglibyśmy mieszkać z innymi ludźmi osobno, ale czym by się to różniło? na niego zadziałało. na innych zadziała koperta. albo skłam i wyspowiadaj się potem u innego księdza, że skłamałeś :P.
@Awedi ja nie wiem, czy Ty tutaj tak serio, czy to jakaś ironia/sarkazm. Generalnie to z tego co kojarzę to w Piśmie Świętym raczej nie ma za bardzo czegoś o wierzących, praktykujących... Szczególnie w Nowym Testamencie, który dla Chrześcijan winien być punktem odniesienia, prawda? Pytanie od @MesQueUnClub_87 było do Ciebie @Awedi , ale pozwolę sobie odpowiedzieć po swojemu. Właśnie w tych wszystkich pismach na które tutaj się niektórzy powołują, Jezus uczył, że najważniejsze są uczynki, a nie deklaracja. Dał nam przykazania miłości, wskazał, że to 'innowierca' samarytanin prędzej dostanie łaskę za pomoc poszkodowanemu niż kapłan i lewita, którzy nie pomogli. Jezus wielokrotnie pokazywał, że „innowierca” czyniący dobro jest bliżej Boga niż człowiek wierzący, którego serce jest zamknięte na innych. Jednak lata różnych 'interpretacji' jedynych i oficjalnych zaczęły nieco wypaczać wiarę, bo często były robione pod obecną sytuację Kościoła. Np. dopiero Sobór Trydencki (XVI wiek!) sprawił, że życie bez ślubu kościelnego stało się oficjalnie konkubinatem, który był surowo potępiany i karany. Potem w 1917 i 1983 roku jeszcze dorzucili coś pokusie i zbyt dużej okazji do grzechu (nie grzeszysz, ale możesz zgrzeszyć, więc ... grzeszysz!) oraz o ........ zgorszeniu publicznym... Nawet jeśli para żyje „jak brat z siostrą”, Kościół uważa, że fakt wspólnego mieszkania bez ślubu nadal gorszy innych, bo ludzie z zewnątrz o tym nie wiedzą i zakładają, że para żyje w grzechu. To są te zasady oparte na przykazaniach miłości?
@Deathwing112 jeśli jesteś wierzący, to jak dla mnie zrób tak aby zostać tym Ojcem Chrzestnym. Ważniejsze jest, że zrobisz dobry uczynek dla kuzyna i Jego Żony. Jednak to Twoje sumienie i decyzje musisz podjąć sam. Będzie Cię gryzło sumienie, to nie idź do spowiedzi, tylko na rozmowę z księdzem. Takie rozmowy najczęściej to w zakonach można, zakonnicy mają też często ciut inne podejście do różnych spraw. Do tego jeśli masz jakieś plany wobec tej dziewczyny z którą mieszkasz, to jest to obietnica poprawy, wtedy nie musisz mówić, że się wyprowadzicie, tylko, że to będzie Twoja Żona.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: