- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 674 Culés
Gorące dyskusje
Ilka
3
Jak zapatrujecie się na chodzenie w takie upały w centrum miasta, po galeriach itp. bez koszulek... » Czytaj dalej
44 odpowiedzi
Kgorecki2500
8
GTA w pudełku ale bez płyty? 350 zł Panie Rockstarze, co tylko sobie zarządasz Panie... » Czytaj dalej
70 odpowiedzi
Kgorecki2500
15
Nie wiem czy to ja mam jakąś większą tolerancję na promienie UV ale w sumie w tych 35... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 674 Culés
7
Głowię się i próbuję sobie racjonalnie wytłumaczyć decyzję Griezmanna. Nie jestem w stanie, zupełnie nie rozumiem jego decyzji. Kibice nie zapominają i moim zdaniem jest spalony w oczach i jednych, i drugich. Griez był moim ulubionym piłkarzem spoza Barcy. Był. Ja potrafię wiele wybaczyć piłkarzom, których lubię ale to, jak wielki niesmak pozostał po jego szopce i wodzeniu obu klubów i ich kibiców za nos przebija wszystko.
Nie widziałam jeszcze ani jednego kibica Atleti na internecie który chciałby pozostania Giezmanna. Co on sobie wyobraża? Że wyjdą teraz na ulice Madrytu i będą świętować? Że będą go oklaskiwać gdy będzie wybiegał na boisko? Ośmieszył siebie, ośmieszył Barcę i kibiców jej i Atletico, zachwiał drabinkę płacową w swoim klubie.
Mógł przejść do drużyny, w której byłby jednym z wielu, ale zostałby zapamiętany. Do drużyny, która chyba obecnie jako jedyna na świecie potrafi grać z Realem, ale wolał zostać w tej, która na zawsze pozostanie w jego przytłaczającym cieniu. W Atleti zapewnie przepadnie. Oni tam bardziej doceniają piłkarzy pokroju Koke, FIlipe Luisa czy Diego Costy. Nie osiągnie tego, co mógłby. Jego strata.
Nie chcieli go, a my tak. Został dla pieniędzy, bo nie uwierzę w tę miłość do czerwono-białych barw. Jakby ich kochał to by się nie wahał. Zresztą, gdy ktoś nie jest pewny czy chce grać w Barcelonie, nie ma do nas wstępu.