La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1742 Culés

konto usunięte

39

Chcę prosić o pomoc. Ostatnio nie dzieje się u mnie za dobrze. Sam już nie wiem czy dramatyzuję czy faktycznie coś mi dolega. Nigdy nie byłem z tym u lekarza i nie chce też słuchać typowych rad "weź się w garść", "pizda jesteś a nie facet". Wszystko zaczęło się od tego jak zerwała ze mną dziewczyna. Uważała, że mi już na niej nie zależało i spodobał się jej ktoś inny. Od tego czasu kompletnie nie jestem sobą. Płakałem przez kilka następnych dni. Bolało mnie to, że straciłem przyjaciela, osobę której zawierzyłem tyle spraw, której tak ufałem i którą straciłem tak po prostu w ciągu jednego tygodnia. Myślałem, że po prostu mi to przejdzie i zapomnę. Dzisiaj jest już drugi tydzień od zerwania. Chociaż powstrzymywałem się od emocji kilka dni to przed chwilą to wszystko znowu we mnie pękło i zacząłem szlochać. Zauważyłem, że przy tym towarzyszą mi dwa uczucia. Jedno to tęsknota do ukochanej osoby, drugie to poczucie bez sensu, strachu i bezsilności. Z tym drugim zmagam się już od kilku lat, chociaż przez ostatni rok, dwa nie było ono tak mocne. To jest bardzo dziwne. Z normalnego dnia, robiąc cokolwiek, może stać się piekło. Nawet będąc w bardzo dobrym nastroju potrafię momentalnie doznać załamania, przestać racjonalnie myśleć, łzy same napływają do oczu i nie mogę nic z tym zrobić, jedynie walczyć wewnątrz mnie. Właśnie przez ostatnie dwa tyg. po tym zerwaniu z tych dwóch uczuć zrobiło się takie combo, że nie zrobilem chyba nic pożytecznego przez ten czas. Nie umiem sobie na ten moment z tym poradzić. W głowie mam tylko myśli typu "ale jesteś zjebany", "pizda nie mężczyzna" i nie mogę pogodzić się z błędami które doprowadziły do tego zerwania, chociaż wiem, że to i tak nie całkowicie moja wina. Ogólnie nienawidzę porażek i nie umiem przegrywać. Nie wiem już co zrobić, dlatego piszę tutaj. Może ktoś kto mnie w ogóle nie zna i z czystą kartką oceni tą sytuację da mi jakąś wskazówkę która pomoże mi z tym wszystkim. Wiem, że pewnie w waszych oczach brzmi to wszytko bardzo frajersko i błaho, ale musiałem to w końcu wylać. Nie pomaga też fakt, że muszę mierzyć się z uzależnieniami od masturbacji i pornografii. Nie mam kompletnie siły już na to wszystko, bo zostałem z tym sam. Rozmawiałem o tym z rodzicami oraz znajomymi, ale nie chcę już ich tym męczyć, ani też nie wnosi to nic nowego do mojego życia. Dziwi mnie to naprawdę, że pomimo tego, że mam kochającą rodzinę i wspaniałych przyjaciół coś potrafi tak bardzo wgnieść mnie w ziemię. Boję się, że źródło tego problemu leży zupełnie gdzie indziej, a ja nie wiem gdzie. Nie byłem z tym u lekarza, ale zaczynam poważnie to rozważać. Proszę o modlitwę i pamiętajcie, spieszcie się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą.

konto usunięte

60

@Mr.Monteg Idź do psychologa i staraj się to przerobić razem z nim. Skoro sam nie jesteś w stanie poukładać pewnych spraw, to są ludzie którzy w tym pomagają. I nie zwlekaj z tym, bo szkoda cennego czasu z którym i tak jak sam mówisz nic pożytecznego nie zrobisz.

konto usunięte

3

@Mr.Monteg Hm, może skorzystaj z usług "damy do towarzystwa"? Mówię całkiem serio. Myślę, że po tym odzyskasz pewność siebie.

Jeśli nie, to ew. załóż konto na Badoo i spróbuj kogoś poznać. Ale nie klepiąc dniami w klawiaturę, tylko umawiając się z dnia na dzień. Ot, spacer, czy pójście do jakiegoś parku. Każdy taki kontakt przywróci Ci pewność siebie i pozwoli zapomnieć o tym, o czym piszesz. Tylko oczywiście pod warunkiem, że nie zabawisz się czyimiś uczuciami.

To moim zdaniem najlepsze opcje, pozdro!

konto usunięte

50

@Mr.Monteg myślę, że natychmiast musisz udać się do specjalisty czyt. Psychiatry i myślę, że psychologa uzależnień. Uwierz mi, takie wizyty potrafią wiele zmienić.

5

@Mr.Monteg gabbie Carter polecam

16

@Mr.Monteg Może pogłębiająca się depresja? konsultacja ze specjalistą jak najbardziej wskazana.

6

@Mr.Monteg Nie ma co rozważać, idź do specjalisty zanim całkiem Ci psychika nie siadzie

7

@Mr.Monteg To normalne, że czujesz się zraniony. Niestety w takich sytuacjach kluczowy jest czas. Czasem potrzeba nawet miesięcy by zapomnieć o drugiej osobie i przeboleć taka sytuacje. Głowa jednak do góry, to nie koniec świata. Kiedyś na pewno poznasz kogoś z kim Ci będzie lepiej. Postaraj się znaleźć jakieś zajęcia, która Cie pochłoną

2

@Mr.Monteg Najlepszym rozwiązaniem jest pójscie do psychologa, serio. Mam kolegę który niedawno miał podobny problem, mówił mi że jego przyjaciel namówił go do pójścia do psychologa zamiast bezczynnego płakania i mówi że mu bardzo pomaga.

185

@LuisSalvano Naprawdę dla chłopaka który prawdopodobnie ma depresje i inne problemy natury psychologicznej, ty mu polecasz dzi**e ? Nie wierzę że jesteś pedagogiem

4

@Mr.Monteg Cóż, 3/4 tego opisu pasuje do mojego życia jak ulał, pamiętaj że po deszczu przychodzi słońce, ja teraz mierzę się z kolejną, trzecią z rzędu nieszczęśliwą miłością, wiem że lekko nie jest, ale damy radę :)

konto usunięte

1

@TR3YWAY platoniczna miłość i masturbacja do zdjęcia ulubionej aktorki porno to nie nieszczęśliwa miłość :p a tak serio to współczuję. Zawsze zastanawiam się skąd tacy ludzie czerpią siłę na kolejne próby stworzenia związku.
Pozdrawiam ciepło i powodzenia.

5

@Mr.Monteg Tak jak wyżej napisano, najlepiej udaj się do psychologa, on Ci pomoże przepracować ten problem. Dobrze by było też jakbyś znalazł sobie jakieś hobby, które pozwoli Ci zapomnieć o problemach, np. siłownia, rower, piłka, itp.

konto usunięte

0

@Suzu jeszcze by mógł Arthura zrobić.

23

@Suzu @Lamora Doskwiera Ci depresja? Smutny korniszonek chce pohasać? Nic prostszego, idź na prostytuki, nie będziesz się czuł taki malutki.

Kurtyna.

konto usunięte

5

@Mr.Monteg przestań szukać bratniej duszy, zacznij szukać własnej duszy bracie.
Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.
I zostaw przeszłość, ona jest martwa.
Przeszłość nie dała Ci spełnienia. Nie znajdziesz go też w przyszłości. Jedynym miejscem w którym odnajdziesz siebie jest chwila obecna.

15

@Mr.Monteg Psychiatra, bo musi Ci zapisac leki przeciwlekowe. W tej chwili doznajesz zalaman lekowych. A do tego psychiatra umie lepiej prowadzic rozmowe pod katem takich problemow ktore opisales niz zwykly psycholog. Nie martw sie, te stany mijaja i potem juz nie bedziesz potrzebowal ani wizyty, ani zadnego leku. Na pewno nie probuj tego problemu rozwiazac w taki sposob jak proponuje @LuisSalvano , bo (1) to nie pomaga tylko poglebia problem osobowosciowy, (2) mozesz bardzo latwo zranic czyjes uczucia z miejsca zrzucajac na niego swoje wszystkie problemy. W miare wiem co mowie, bo zrzucono na mnie takie problemy i do teraz nie czuje sie z tym komfortowo.

konto usunięte

3

@G9 Bardzo dobrze napisane, też myślę, że psychiatra na pierwszym miejscu, potem psycholog do rozwiązania mniej naglącego problemu jakim jest porno i masturbacja.

1

@Mr.Monteg W takiej sytuacji pomaga rozmowa. Ja miałem to szczęście, że zaraz po zerwaniu, koleżanka zaczęła non stop ze mną gadać. I to nie normalnie bo byliśmy daleko od siebie. Dzwoniła, pisała codziennie i powiem Ci, ze mi mega pomogła. Po 2-3tyg byłem nowym człowiekiem, uodpornionym na to wszystko. Musisz dużo rozmawiać, nawet jakbyś miał iść do specjalisty. To wydaje się takie błahe i proste, a jest mega pomocne. :)

konto usunięte

0

@G9 Ok, ale ja nie mówię, że ma z nią o tym rozmawiać. Odciąć się od przeszłości i pójść po prostu na normalną randkę. Jeżeli trafi na fajną dziewczynę, to nawet przez myśl nie przejdzie jemu poruszać temat swojej ex.

1

@Mr.Monteg Sam walczyłem z tym o czym piszesz. Mi zdecydowanie pomógł czas. Wiem, że łatwo się mówi, ale musisz od środka zbudować spokój. Nikt inny jak tylko Ty masz wpływ na swoje emocje i to co czujesz. To Ty musisz decydować i nikt za Ciebie tego nie ułoży. Faktycznie jeśli nie chcesz męczyć rodziny, bliskich tematami to udaj się do psychologa. On na pewno Ciebie wysłucha i pomoże. Nie ma co się wstydzić tylko działać bo ucieka Ci cenny czas a myślenie o przeszłości nic nie wniesie do Twojego życia. Działaj bo masz jeszcze całe życie przed sobą a to co było już nie wróci i im szybciej się z tym pogodzisz tym łatwiej Ci będzie. Trzymaj się i powodzenia.

konto usunięte

0

@Suzu Czasem proste środki są najlepsze. Widzisz, pedagog przynajmniej wie, że po samym jednym poście na fcbarca.com nie da się wywnioskować, czy ktoś ma depresję, czy po prostu złapał doła. No, ale wiem, że tutaj są sami eksperci i wszystkich potrafią w moment prześwietlić :D

34

@LuisSalvano Dumny jesteś z siebie? Chłopak ma załamania nerwowe, depresje po zerwaniu, nie może się pozbierać, z tego co można wyczytać skłonności do podupadania, a Ty mu zalecasz wizyte u kur**? Oszczędź sobie takich prymitywnych porad pisanych rozumem 14 latka.
@Mr.Monteg Zmykaj do dobrego terapeuty. ;p

8

@Mr.Monteg Najpierw psychiatra, potem psycholog.
Psychiatra zrobi z Tobą wywiad, może przepisze jakieś lekkie środki na podtrzymywanie lepszego nastroju i skieruje Cię na terapię do psychologa.
Psycholog nie daje gotowych rozwiązań, tylko poprzez rozmowę pozwala Ci samemu dojść do pewnych wniosków, zrozumieć, że takie sytuacje są często wynikiem istnienia procesu, z którego istnienia nie zdajemy sobie sprawy.
Nie licz na przełomowe załatwienie sprawy - trochę to trwa zanim zaczniesz zauważać pozytywne zmiany, ale warto poczekać. To będzie Twoja własna praca, własna zasługa i zobaczysz, że da Ci to dużo satysfakcji i pewności siebie.
Wszystko można przetrwać. Nie zwalaj na siebie winy - dobrze być samokrytycznym, ale obwinianie się i dorzucanie kolejnych ciężarów nie ma sensu.
A ponadto pamiętaj, że jesteś wartościowym człowiekiem, którego, jak sam zauważyłeś, kocha rodzina i przyjaciele.
Jak coś to pisz śmiało! Trzymam kciuki!

konto usunięte

18

@LuisSalvano może czasem nie trzeba udzielać rad skoro nie ma się o tym pojęcia ;)

1

@Suzu
Bo nie jest. Nie ma tutaj w co wierzyc.

4

@LuisSalvano To tak nie dziala. Statystycznie 2 mezczyzn na 3 na pierwszej randce opowiada o swoich poprzednich zwiazkach. Juz to nie jest dla rozmowczyni komfortowe, a co dopiero jak uslyszy ze chlopak ma stany lekowe przez byla dziewczyne.

0

@Mr.Monteg Miałem dokładnie to samo po zerwaniu. Męczyłem się z tym dobry miesiąc, później zacząłem poznawać inne dziewczyny żeby zabić czas i nie myśleć o tym i jakoś poszło. Nie martw się, to normalne i z czasem minie. Ja po roku znalazłem osobę która pokochałem i Ty też znajdziesz. Trzymaj się

Komentarz usunięty

konto usunięte

1

@G9 To jacyś dziwni faceci opowiadają na pierwszej randce o swoich byłych.

konto usunięte

0

@LuisSalvano Ale wydaje mi się, że to nie jest problem z drugą połówką lub jej brakiem. Z tym samym zmagałem się też w związku, tylko wtedy szło mi z tym o wiele lepiej bo miałem u boku kogoś na kim mogłem liczyć, aczkolwiek i tak dawało w kość.

konto usunięte

0

@Dzemix111 Dokładnie tak chłopie. Szkoda czasu na przejmowanie się. A tu co drugi spec jakieś rady z kosmosu wali. Najlepiej kogoś poznać, pospotykać się. Jak nie z jedną, to z drugą. Znaleźć kogoś, kto odpowiada w zupełności.

konto usunięte

0

@Mr.Monteg Czyli generalnie chodzi o niską samoocenę? A od zawsze tak miałeś, czy nagle tak się stało, lub jakieś wydarzenie miało na to wpływ?

konto usunięte

0

@Vallium Boję się też mówić o wizycie u lekarza rodzicom, bo pewnie zaczną dramatyzować i do niczego nie dojdzie, zastanawiam sie czy jest jakiś sposób załatwić to przez internet, choćby na początek dosyć powierzchownie pogadać z jakimś specjalistą, a w październiku jak wrócę do Krakowa to zdziałałbym coś więcej już tam. Wiem też, że nie dostanę rozwiązania od zaraz, ale muszę spróbować rozwikłać o co w tym chodzi. Jedyny plus tego zerwania jest właśnie chyba taki, że w końcu to zauważyłem i jak to truło moje życie.

4

@LuisSalvano "Jedno to tęsknota do ukochanej osoby, drugie to poczucie bez sensu, strachu i bezsilności. Z tym drugim zmagam się już od kilku lat, chociaż przez ostatni rok, dwa nie było ono tak mocne" myślę że po tym co napisał można było stwierdzić że nie jest to żadna nowość i jedynie chwilowa załamka spowodowana zerwaniem, takie rady jak twoje to pewnie jedyne co by dały to pogłębienie tego stanu i jeszcze więcej problemów, daruj sobie takie porady dla człowieka z problemami

konto usunięte

0

@LuisSalvano No generalnie to tak. Od jakiegoś czasu, nie pamiętam już od kiedy, przy każdej porażce potrafiłem sam po sobie jechać "jesteś ch***wy". Byłej też przeszkadzała niska samoocena na początku znajomości.

konto usunięte

3

@Mr.Monteg jest serwis znany lekarz, na którym znajdziesz dobrych specjalistów ale myślę, że musi to być wizyta w 4 oczy. Wiem, ze może to wydawać się trudne ale łatwiej jest opowiedzieć wszystko obcej osobie. Sam przechodziłem przez problem z uzależnieniem i to pomaga.

3

@Mr.Monteg Pewnie, są telefony zaufania w których pracują psycholodzy i ludzie do tego wykształceni, jeżeli nie chcesz od razu iść do psychologa a potrzebujesz się komuś wygadać to polecam z doświadczenia

2

@Mr.Monteg miałem to samo, po podobnej akcji z dziewczyna, podobne odczucia miałem co Ty, byłem u psychiatry, polecam Ci, odezwij się na priv możemy przerobić ten temat razem, powiem Ci jak u mnie sytuacja wyglądała i cały przebieg później. Głowa do góry! :)

2

@Mr.Monteg Bardzo fajnie, że wylewasz coś z siebie. Nawet jeśli to forum piłkarskie. W każdym razie, patrz na te wszystkie komentarze z przymrużeniem oka, nie odbieraj ich jako rad, tylko spojrzenia osób postronnych, który jak czytam zaczynają dyktować i zadawać czy aby nie masz depresji XD. Jak sam to ująłeś, widzimy Cię z czystą kartoteką i wiemy tyle, co nam napisałeś w kilkunastu zdaniach.
Kiedy znalazłem się w Twoim miejscu, a przynajmniej podobnym (miałem nerwice natręctw i takie tam przygody) to poszedłem do psychologa. Po prostu, porozmawiać o tym z kimś, który poświęcił naukę na to, żeby prowadzić rozmowę w celu diagnozy stanu psychicznego. Jakby sama świadomość jego wykształcenia dawała mi zaufanie do niego. Myślę, że z takim człowiekiem będzie ci się lepiej pracowała w kwestii pracy nad sobą, niż z grupką nas, użytkowników sieci. Pozdrawiam i kc

2

@Mr.Monteg nie wiem ile masz lat, rozumiem, że możesz obawiać się reakcji rodziców, ale oni chcą dla Ciebie jak najlepiej. Nie daj sobie w jakikolwiek sposób (również przez samego siebie) wmówić, że Twój problem, to słabość, niebycie wystarczająco męskim i inne pierdoły. 90% tych macho, którzy wyśmiewają się z takich problemów, to nierozwinięci emocjonalnie ludzie.
Twoja sytuacja, to faktyczny problem, którego nie można bagatelizować. Wymaga opieki specjalisty, tak jak każda choroba.
Nie wstydź się o tym gadać, zwłaszcza z bliskimi - to nie Twoja wina. Ponadto psycholog daje Ci właśnie komfort osoby niezależnej i zdystansowanej, która nie rzuca 100 rad jednocześnie albo sama zaczyna się przejmować. Nie musisz bać się tego co o Tobie pomyśli, to po prostu obcy, który chce i wie jak Ci pomóc.

0

@Mr.Monteg W obecnej sytuacji psychiatrzy najczęściej "przyjmują" w formie telefonicznej. Wiem bo sam korzystam i od marca każda "wizyta" odbywała się właśnie w takiej formie. Nie ma na co czekać, najlepiej zwrócić się do specjalisty. Natomiast poczytaj opinie o danym lekarzu, ponieważ niektórzy psychiatrzy potrafią wpędzić w jeszcze większą depresję. Dla przykładu, mnie przez 2 lata psychiatrzy próbowali leczyć na coś zupełnie innego, niż to z czym się zmagam, i dopiero kiedy zmieniłem po raz wtóry lekarza, leki zaczęły działać. Powodzenia

0

@Mr.Monteg W kwestii nastroju prawdopodobnie jest to depresja, jeśli stan będzie trwał ponad miesiąc to znaczy że sprawa jest poważna i warto udać się do specjalisty
Odnośnie nałogu nie pomogę

3

@Mr.Monteg oprócz skorzystania z pomocy specjalisty, czasami pomaga po prostu zmuszenie się i zrobienie czegoś dla siebie. Albo weź plecak i idź w Bieszczady na tydzień, rozbijaj się od schroniska do schroniska, choćby samotnie. Mi to kiedyś pomogło (dokładnie dwa tygodnie w górach śpiąc pod namiotem i w schroniskach). To naprawdę oczyszcza głowę, zaczynasz widzieć, że świat jest jednak piękne, nabierasz więź z przyrodą, ładujesz baterie.
Możesz też zrobić coś dla siebie, to zawsze pomaga, cokolwiek: zacznij biegać i wyznacz sobie cel: półmaraton, a w przyszłym roku maraton, kup sobie model i postanów, że go wykonasz najlepiej jak potrafisz i postawisz na półce, zacznij uczyć się nowego języka obcego, wsiądź na rower i wykonaj swoją rekordowo-długą trasę ... cokolwiek.

Specjalista na pewno Ci pomoże, jeśli sobie sam nie poradzisz, jeśli chcesz jednak spróbować sam, to ja bym spróbował powyższych metod.

0

@Mr.Monteg Nie przyjmuj "gotowych porad". Sam musisz dojść do tego o co tak naprawdę chodzi. Napisz na priv jeśli chcesz, być może jestem w stanie pomóc jednak w innej formie kontaktu niż forum o Barcelonie.

PS. Dodam, że bardzo często "gotowa pomoc" to tak jakby w aucie zaświeciła Ci się czerwona kontrolka a Ty byś wyłączył podświetlenie deski rozdzielczej. Problemu nie widzisz ale to nie znaczy, że go nie ma.

konto usunięte

10

@LuisSalvano może faktycznie ludzie powinni napisać do Twojego zakładu pracy i pokazać jaki z Ciebie pedagog?
Zamiast z szacunkiem odezwać się do @AlicjaFCB@ to Ty piszesz do Niej jak do małej dziewczynki. Do małych dzieci w szkole też masz takie ujowe podejście? Bierzesz je na kolano i opowiadasz o burdelu, że to najlepsze rozwiązanie na depresję? Jak nie potrafisz po tak szczegółowym wyjaśnieniu znaleźć podejścia do osoby, to może powinieneś przejść jakieś specjalne testy zanim zaczniesz znowu pracować z dziećmi?
Naucz się trochę pogardy i szacunku do innych, bo nauczycieli nie stawiasz w najlepszym świetle po swoich wypowiedziach.

konto usunięte

2

@Mr.Monteg Wszyacy piszą o psychologu bądź psychiatrze. Ja Ci proponuję wizytę u PSYCHOTERAPEUTY, i najlepiej osobiście, wtedy jest więcej w stanie wychwycić z Twojego zachowania.
Z własnego doświadczenia i informacji od mojej psychoterapeutki, zdecydowanie odradzam psychiatrę, niestety jest wielu takich którzy przypiszą Ci jakieś mocne i szybko działające leki, takie żeby działały tu i teraz, niestety wielu lekarzy tak działa, a po nich ciężko się funkcjonuje. Skieruj się do psychoterapeuty, najlepiej takiego który ma w swoim zakresie leczenie od seksu, bo problemu nie znam ale uzależnienie to kawałek drogi jest, więc mimo wszystko abyś mógł porozmawiać z osobą która ma wiedzę na ten temat. Teraz bardzo ważne, rodzina może Cię wyśmiać, znajomi przestać lubić, ale zadbaj o siebie, nie żyj dla innych tylko dla siebie, więc nie ważne co powie rodzina, ważne co TY chcesz zrobić dla siebie.
Ja jak byłem już po pierwszej terapii uzależnień od hazardu to moja mama wustrzeliła do mnie w domu z tekstem "O, to już jesteś zdrowy", jakby to grypa była, ona nic nie wiedziała o uzależnieniu, więc tutaj możesz mieć podobnie, dlatego zadbaj o siebie, jak nie chcesz osobistej wizyty to świat się nie zawali, ale pamiętaj, potrzebujesz pomocy specjalisty.
Jeżeli chcesz porozmawiać, nawet telefonicznie, napisz do mnie.
Pogody Ducha!

konto usunięte

0

@kordyl1010 No to pisz, kto ci broni?
Z szacunkiem odzywam się do tych, którzy okazują szacunek i mi. Gdyby napisała kulturalnie, że JEJ ZDANIEM mój pomysł nie jest najlepszy, ponieważ (...) oraz zaproponowała swoje rozwiązanie to w życiu bym nie napisał do niej w ten sposób. Zapewniam cię. Odezwała się do mnie jak do jakiegoś szczyla, z pogardą, więc niech nie liczy, że będę się przed nią kłaniał.

Wiele razy podkreślałem, że do dzieciaków mam dobre i odpowiednie podejście. Gdyby nie to, nie pracowałbym w jednym miejscu tyle lat i nie cieszyłbym się takim zaufaniem uczniów, rodziców i dyrekcji. Bywaj!

0

@Mr.Monteg 2 tyg to mało czasu. za 2-4 miesiace i będzie dobrze. najlepiej znajdz sobie jakieś nowe zajęcie. ja w takiej sytuacji zaczynałem nową prace bo rzeczywiście niemyślenie o tym co sie stało jest kluczowe i pozwoli Ci resetować głowe

10

@LuisSalvano Ted Bundy cieszyl sie zaufaniem, szacunkiem i sympatia swoich sasiadow. :)

0

@Mr.Monteg współczuje ci bardzo, bo wiem co czujesz. Miałem podobnie, tylko może nie na taka skale. Jak koledzy wyżej pisali, psychiatra a potem psycholog. Jeśli jednak nie jesteś jeszcze gotowy na taka wizytę, polecam wyjechać samemu gdzieś w góry, np. do Zakopanego. Ja tak zrobiłem po zerwaniu i wrocilem jako nowy człowiek, z naładowanymi bateriami. Skoro rodzina i przyjaciele cię kochają to znaczy ze nie jesteś takim zerem jak piszesz :) będzie dobrze wariacie

konto usunięte

0

@Janas11224 Mylałem o takim wyjeździe, ale chyba brak mi odwagi na to, żeby jechać samemu.

konto usunięte

0

@YoNoEntiendoNada No dobrze, fajnie. Ja już się wypowiedziałem kilkukrotnie o tym, co sądzę o opiniach anonimów o mojej pracy :)

1

@LuisSalvano ale doradziłeś ............

0

@Mr.Monteg to jest właśnie najlepsze w tym żeby znaleźć w sobie tą odwagę. Ogarnąć schronisko, wsiąść w pociąg i zdobyć jakiś szczyt. Może poznasz gdzieś kogoś fajnego. Otwórz się na ludzi. Jeśli palisz ziółko, to zapal sobie na szczycie góry. Coś pięknego. Ta chillera totalna utopia. Oprócz tego polecam ci pójść na siłownie i zrobić się na byczqa, to tez bardzo pomaga i dodaje pewności siebie

2

@LuisSalvano palnąłeś głupotę jakich mało, zdarza się każdemu. Ale czemu brniesz dalej w dyskusje i tłumaczysz ze nie o to chodziło ze wcale nie powiedziałeś nic głupiego i każdy wokół jesy głupi i Cie nie rozumie. Czasem warto poprostu nic nie mówić, odwrócić się na pięcie i wyjść. Polecam ci takie rozwiązanie

konto usunięte

0

@Janas11224 A może po prostu nie uważam, se palnąłem głupotę? Zatem mam "wyjść" i ustąpić komuś, mimo, że uważam inaczej?

5

@LuisSalvano to bardzo Ci współczuje w takim razie

0

@Mr.Monteg Ja polecam pójść do psychologa, popytaj wśród zaufanych osób czy znają kogoś godnego polecenia. Warto dać szansę takim spotkaniom i osobie po drugiej stronie, może to na dłuższą metę naprawdę bardzo pomóc. Trzymaj się, będzie git :)

konto usunięte

9

@PJ777 Dzięki wam wszystkim za wsparcie. Dzięki wam pogadałem przed chwilą z rodzicami. Nie było łatwo, ale poszło w sumie łatwiej niż się spodziewałem. Wizytówkę psychologa już mam, pozostaje tylko się umówić.

1

@Mr.Monteg Zwykle gdy kobieta zrywa jest to rodzaj testu dla faceta. Jeśli widziała jak płaczesz i się nad sobą użalasz to już nigdy jej nie odzyskasz, ewentualnie musi minąć sporo czasu, żeby o tym zapomniała i mimo tego, że może się z kimś spotykać, zawsze masz pole position bo jesteś jej ex. W takiej sytuacji gdy kobieta nas zostawia musisz pokazać męskie cechy, żeby ją do siebie na nowo przekonać i ponownie nakręcić w niej emocje. Kobieta żyje z emocji!
Pokaż w takiej sytuacji, że już Ci na niej nie zależy i że masz gdzieś to zerwanie, przecież są inne kobiety i na pewno ładniejsze i bardziej wartościowe niż ex. Jeśli chcesz do niej wrócić musisz znaleźć w siebie jaja i mieć wyjebane jeszcze bardziej niż miałeś bo inaczej będziesz się tylko stresował i przejmował tym wszystkim jeszcze bardziej. Spróbuj wywołać zazdrość, pokaż się z inną kobietą i poproś żeby wam zrobiła fotkę i Cię w niej oznaczyła. Jeśli Twoja była Cię faktycznie kiedykolwiek kochała to musi ją to po prostu ruszyć. Daj sobie czas i popracuj nad sobą, zmień fryzurę, dokup lepsze ciuchy itp. Pod żadnym pozorem się do niej pierwszy nie odzywaj, nie dzwoń, nie pisz. Potrzeba czasu, czasem ponad miesiąc, a w tym czasie zamiast o niej myśleć to rób swoje i spotykaj się nawet z koleżankami bo im mniej o niej będziesz myśleć tym lepiej i zwiększa to twoją szansę, że była zobaczy twoją zmianę i sama się do ciebie odezwie. Potem stopniowo odnawiajcie kontakt tylko staraj się być wyzwaniem, traktując ją jak zanim byliście razem ;)
Jeśli będziesz potrzebować pomocy to możesz się odezwać pv chętnie pomogę :D

0

@Mr.Monteg Napisałeś, że zerwała z tobą, bo spodobał się jej ktoś inny. I tutaj mamy całe sedno tego rozstania. Miała kogoś na oku i te całe tłumaczenie, że nie dbałeś o nią to jest usprawiedliwianie się i wybielanie. Najprościej zrzucić na kogoś innego winę. Nie obwiniaj się o rozstanie, bo być może cię zdradziła, więc ciesz się, że udało ci się uciec w porę.

0

@Mr.Monteg jeśli już wcześniej czułeś lekkie rozchwianie emocjonalne to tym bardziej nie jest to problem na przeczekanie. Zerwanie mogło pewne problemy pogłębić i bardzo mocno odradzam Ci próby radzenia sobie z tym samemu. To tylko wkopuje problem głębiej w podświadomość i potem może nawet zaczniesz czuć się lepiej, ale tylko powierzchownie. Nierozwiązane dramaty wewnętrzne nie znikają, manifestują się po latach w bardzo nieprzyjemny sposób. Ja również, jak wielu wyżej, radzę Ci przepracować to ze specjalistą. Może jednak na początek psycholog/psychoterapeuta. Jeśli stwierdzi, że potrzebujesz wsparcia lekami, skieruje Cię do psychiatry.
Trzymaj się, będzie dobrze tylko daj sobie pomóc i nie wmawiaj sobie, że jesteś za mało męski. Faceci też mają prawo uronić łzę i stwierdzić, że coś ich przerasta. Powodzenia :)

konto usunięte

0

@Janas11224 Dziękuję, ale nie potrzebuję od Ciebie współczucia.

0

@Mr.Monteg Co do leków na depresję - psychiatra prawie na pewno zacznie od zapisania Ci SSRI - są to leki pierwszego rzutu w leczeniu depresji. Natomiast z doświadczenia wiem że nie każdemu te leki pomogą. Polecam zapisać sobie gdzieś nazwę leku: Wellbutrin (Bupropion), podziałał na mnie jak złoto. Oczywiście jeśli wybierzesz się do lekarza, to jego rady i zalecenia będą najważniejsze, ale jeśli (odpukać!) za 3-4 miesiące Ci się nie poprawi, to zapytaj lekarza o ten lek.

konto usunięte

4

Jestem po studiach psychologicznych i ewidetnie wygląda to na kryzys egzystencjalny oraz uzależnienie. Koniecznie zgłoś się do specjalisty - najlepiej najlepszego jaki jest w Twojej okolicy :) Co do rady LuisSalvano - koniecznie omiń szerokim łukiem. Dama do towarzystwa tylko pogłębi Twoje uzależnienie.

konto usunięte

4

@Janas11224 ten mechanizm nazywa się dysonansem poznawczym. Ludzie robią głupoty a potem nie przyznawają się do nich, bo to zaszkodziłoby ich ego. Chyba lepiej nie wdawać się z takimi w dyskusję ;)

konto usunięte

0

@Mr.Monteg 1. Idź do psychologa. Ale zanim się do niego dostaniesz.
2. Zajmij się pracą społeczną w organizacjach pozarządowych. Znajdź sobie jakąś, która się zajmuje tym co cię interesuje,
3. Kup sobie psa i się nim zaopiekuj. PSA a nie kota.
4. Zacznij uprawiać sport, a nie o nim czytać.

0

@Mr.Monteg Drugi tydzień od rozstania? Przecież to zupełnie jak wczoraj Pogadajmy za rok, dwa

2

@Mr.Monteg Po 1 - żaden rozsądny człowiek nie powie ci, ze jesteś pizda, faceci maja takie samo prawo do okazywania emocji jak kobiety.
Po 2- jeżeli faktycznie czujesz, ze sobie nie radzisz bez wstydu udaj sie do psychologa, to zupełnie normalne w tych pojebanych czasach.
Po 3- najprostsze, ale dość skuteczne ( na mnie podziałało, rozstałem się z dziewczyna na początku lipca) załóż sobie konto na tinderze i spróbuj chociaż pogadać z innymi kobietami, nie musisz od razu rzucać się na głęboka wodę, po prostu uświadomi cie to, ze jest wiele innych ciekawych kobiet, a życie toczy się dalej. ( nie przejmuj sie tylko jak jakas laska ci nie odpisze czy cos- to normalnie na tych apkach)

konto usunięte

4

@Suzu Dokładnie tak. I jeśli ktoś taki miałby byc nie daj bóg wychowawca jakieś klasy wiedząc to zabrałbym dziecko z takiej klasy natychmiast, przecież to co on czasami tu wypisuje przeczy wszelkim wartością pedagoga.

1

@Mr.Monteg Byłem w bardzo podobnej sytuacji i powiem Ci jedno "czas leczy rany". Na chwile obecną żyjesz tym co było i co się stało, ale z czasem zrozumiesz, że to była najlepsza decyzja w Twoim życiu. Teraz masz czas dla siebie i nie zmarnuj go musisz koniecznie zająć głowę - spróbuj rozwijać zainteresowania, spróbuj czegoś nowego. Zobaczysz, że wszystko się zmieni na Twoją korzyść. Powodzonka bracie trzymam za Ciebie kciuki. Dasz radę!!.

2

@Mr.Monteg Byłem, a w sumie nadal jestem w bardzo podobnej sytuacji, czułem się jakby członek rodziny się ode mnie odwrócił, osoba której tak bardzo ufałem. Czas leczy rany - aktualnie pewnie brzmi to dla Ciebie idiotycznie, ale to prawda, z czasem jest lepiej i mniej się o tym myśli. Najlepsza rada jaką mogę Ci dać to staraj się jak najmniej siedzieć samemu, spotykaj się ze znajomymi, może poznaj jakąś nową koleżankę jak już Ci trochę przejdzie. Musisz zwalczyć uczucie samotności i zobaczyć, że ludziom na Tobie zależy, bo wiem że Twoja pewność siebie i samoocena jest aktualnie na dnie. Co do uzależnień to polecam zimne prysznice, jeśli jesteś w stanie codziennie umyć się w lodowatej wodzie to rzucenie nałogu będzie pikuś ;) Jeśli potrzebujesz pogadać i oczyścić głowę to śmiało pisz do mnie

A no i odradzam jakiekolwiek faszerowanie się lekami, one nie rozwiążą problemu tylko go ukryją, jak już to traktować to jak ostateczność.

0

@Mr.Monteg nie poradzisz sobie z tym sam. Ze względu na pewne wydarzenia z przeszłości sam mam problem z lękami. Wizyty u psychoterapeuty bardzo pomagają . Nie ma się czego wstydzić, szukasz osoby która jest psychoterapeuta (psycholog to za mało ) i umawiasz się na wizytę.

0

@Mr.Monteg wychodź z znajomymi. Poznawaj nowych ludzi, szczególnie kobiety. Na świecie jest wiele fajnych dziewczyn. Można zyskać wiele fajnych znajomości, a kto wie czy nie znajdziesz też czegoś poważniejszego. Ogólnie głowa do góry i nie ma się co zamartwiać sprawami na które nie ma się wpływu. Życie jest zbyt krótkie, a czas za szybko ucieka

0

@Mr.Monteg wiele lat temu miałem podobnie, zacząłem prowadzić dziennik, pamiętnik. miałem zeszyt, w którym zapisywałem swoje myśli, przeróżne, najdziwniejsze, po prostu pisałem. zawsze było mi lżej.

natomiast przyszedł moment w moim życiu, zdarzyło mi się coś szpetnego, nie będę pisać co, ale nie potrafiłem sobie z tym poradzić, zeszyt nie pomagał, alko... nic i wygooglowałem psychologa, przełamałem się, poszedłem, dwie wizyty, kobieta mi pomogła, pomogła spojrzeć na rzeczy w inny sposób.

głowa do góry, cytując klasyka: "tego kwiatu jest pół światu, a trzy czwarte ch*ja warte" :D

1

@Mr.Monteg Mialam tak samo po zerwaniu z chlopakiem. Plakalam NON STOP. Bez przerwy. Kilka lat chodzilam smutna i nienawidzilam zycia. Idz do psychologa jak najszybciej. Nie marnuj sobie zycia bo z takiego stanu trudno wyjsc. Ale! Da sie :). Ja teraz jestem szczesliwa. No dobra moze nie dokonca bo znowu sie pakuje w toksyczne relacje. Ale gdy ich nie ma wszystko jest ok. Szukaj pomocy to zaden wstyd ❤️! Bedzie pieknie jeszcze wiele razy obiecuje!

0

@Mr.Monteg eee ziombel, wszyscy wszystko napisali i nie powiem nic nowego, minie trochę czasu i wszystko wróci do normy, ale żeby szybciej się ogarnąć to idź do jakiegoś dobrego, ale dobrego psychologa, żeby nie było, że pójdziesz do słabego i pomyślisz "nawet psycholog nie pomaga" :D a tak przy okazji, to masz świetną, ale to naprawdę świetną okazję do rzucenia swojego nałogu, czemu? Bo to właśnie on powoduje depresję i inne tego typu rzeczy przez to, że mózg jest przyzwyczajony do takich ogromnych dawek dopaminy, jeśli mam być szczery to może też przez to troszkę mniej troszczyłeś się o swoją dziewczynę, ale po to popełniamy błędy, żeby się na nich uczyć i naprawdę choć wiem, że łatwo się mówi to zmień perspektywę z "o kurcze ale jestem w dupie" na "co mogę z tego wyciągnąć? Jak polepszyć życie?" Bo uwierz mi, że za rok, dwa, pięć usmiechniesz się na myśl o tym co czujesz teraz i pomyślisz, że w sumie dobrze się stało, teraz wydaje Ci się niemożliwe, a z drugiej strony jak masz pewnie kilkanaście ( no może 20 parę, nie czytałem wszystkich komentarzy) lat, to jeśli już teraz nie byłeś widocznie super szczęśliwy w związku, to jak byłoby za 5/10 lat? No właśnie :D a żeby nie było, sam miałem taką samą sytuację i to cholernie podobną, teraz z tamtą dziewczyną piszemy sobie tylko życzenia na święta/ urodziny z kulturki a ja mam najcudowniejszą Narzeczoną na świecie, Ty też będziesz taką miał właśnie dzięki tej lekcji :D
Teraz przeczytałem że ma kogoś innego, to w sumie się ciesz, niektórzy są całe życie okłamywani a nawet jak coś się stanie to udają że nie wiedzą, takie życie "średniaka" czyli nie jesteś zadowolony ze swojego ...(kupka inaczej) ale z niego nie wyjdziesz bo się boisz że gdzie indziej może być gorzej :D

0

@Barca_Big_Moment To jest jakies socjopatyczne myslenie.

Nie wiem z jakimi kobietami ty sie zadajesz i w jakich kregach sie otaczasz, ale normalne dziewczyny sie tak nie zachowuja. To toksyczne - i twoje rady tez sa toksyczne.

Jesli trzeba sprawiac komus zazdrosc, by wywolac w osobie uczucie badz tesknote, to ta osoba nigdy sie toba nie przejmowala i nie jest warta czasu.

@Mr.Monteg Duzo kolegow ci dobrze podpowiada, przede wszystkim wyrzuc z glowy ta dziewczyne i omijaj rady Luisa Salvano badz kolegi oznaczonego powyzej. Pozdro - na swiecie jest pelno fajnych, pieknych kobiet i nie majac teraz kobiety na ramieniu wiele takich poznasz. Czas ci pomoze, a jesli zobaczysz sie z profesjonalista to przyspieszy to gojenie sie ran, pokochanie samego siebie i ruszenie do przodu bez ogladania sie za siebie.

@AnnaMarianna Kolezanko, unikaj toksycznych typkow tak jak kolega Montag powinien unikac toksycznych kobiet. Szkoda czasu na takich, szkoda nerwow i lez, szkoda pozniejszego zalamania. Niekonieznie musisz na drugim biegunie szukac grzecznych, cichych i skromnych - znajdz cos po srodku. Mozesz miec zlosliwego dupka,
Ktory jest zartownisiem i o ciebie dba, szanuje i kocha. Pozdro.

1

@YoNoEntiendoNada Ja to wiem :(. Trudniej zrobic. Ale dziekuje ❤️!

konto usunięte

0

@Mr.Monteg Wyglada na to, ze jestes strasznie "niekochajaca" siebie osoba. Najpierw sprobuj siebie polubic a pozniej z gorki.
Mialem pelno znajomych ktorzy zakochiwali sie by pozniej cierpiec bo "to ta jedyna" albo "kto mnie zechce". By pozniej poznac rzeczywiscie ta jedyna lub jedynego. Sam tak mialem.
Skupilem sie na sobie. To wszystko co byla moja pieta achillesowa zamienilem w moja mocna strone. Zaczalem regularnie cwiczyc, dobrze sie odzywiac, posprzatalem swoje niepoukladane zycie i codziennie mam 3 rzeczy do wykonaniua, ktorych nie lubie, doszlifowalem angielski i zaczalem zwiedzac/podrozowac.
I wiesz co? Pomoglo.
Znalazlem jedna milosc swojego zycia, pozniej druga a teraz jestem z najprawdziwsza i spodziewamy sie dziecka.
Zaloze sie ze 80 % mezczyzn zostaloby z moimi ostatnimi dwoma bylymi. Ladne, bystre o dobrym sercu ale szybko tracily ta pasje i ogien, ktora ma moja obecna partnerka.
Musisz najpierw siebie docenic, zaczac myslec, ze to ona wiecej stracila. A jesli myslisz, ze jestes nikim to zacznij to zmieniac. Najlatwiej od ciala bo regularne cwiczenia (silownia, plywanie, biegi, rower, sztuki walki) nie tylko hartuja cialo ale i ducha.
Przede wszystkim musisz miec zainteresowania, bez tego bedziesz zaprzatal sobie glowe, rzeczami, ktore w niej nie powinny sie znajdowac.

A co do tego "nie badz pi..a" to jest to moje ulubione haslo i zawsze sobie je powtarzam, kiedy cos jest dla mnie niewygodne.

Zycze powodzenia w budowaniu swojego prywatnego supermana!

Ps. Od psychologow trzymalbym sie z daleka. Mam dwoch w rodzinie... nie polecam :D

3

@Mr.Monteg Módl się, znajdź sobie jakieś zajęcie. Masz pracę? Jeśli nie, to szukaj. Naprawdę.
Trzymam kciuki, pomodlę się za Ciebie. Z Panem Bogiem! †

0

@Mr.Monteg Może to zabrzmi trywialnie i błaho ale nie przejmuj się, daj sobie czas. Nie potrzeba żadnego psychologa.
Wszystko to co opisałeś przechodziłem też. Nawet gorzej, bo dłużej. Myślałem o samobójstwie również. Schudłem, nie jadłem.
Wszystko to towarzyszyło rozstaniu ze mną pierwszej miłości poważnej po 3 latach. Czasy szkoły średniej, pierwszego seksu, pierwszych intymnych zdjęć sobie wysyłanych. Zbierałem się kilka miesięcy.
Wszystko miało być tak dobrze. Ta pierwsza miała być tą ostatnią. Była moją przyjaciółką, dziewczyną..

Niestety skończyło się i myślałem, że już nigdy nie znajdę tak wspaniałej dziewczyny (mimo, że byłem świadomy jej wad). Nie wierzyłem, że kogoś jeszcze tak fajnego znajdę. Po pół roku znalazłem wspaniałą kobietę z którą jestem do dzisiaj 7 lat. Jak ją poznałem tamta poszła w odstawkę, przestała być to idealną bo zobaczyłem na podstawie nowej, jaka tamta była beznadziejna.

Wiem, że może moje przeżycia Ci nic nie pomogą, ale chce Ci uświadomić, że ROZSTANIA zawsze bolą jeżeli kogoś szczerze się kochało.
Trzeba swoje przepłakać, przespać z okropnymi myślami. Ale na koniec dnia to Ty wstajesz i w końcu przejdzie, znajdziesz kogoś jeszcze lepszego.

Nie bez powodu mówi sie, że na "gojenie ran" jest najlepszy czas.
Tak po prostu jest. Możesz wyjśc z kumplami na piwo, iść do psychiatryka, ale w pewnym momencie zostajesz już sam bez nich. Tylko Ty i myśli, Walka z nimi.
Tak już jest, daj sobie czas, on Cię uleczy.
Pozdro mordo, łącze się z bólu, każdy to musi kiedyś przejść.

0

@Mr.Monteg problem jest taki, ze podczas gdy rzeczywistość obiektywnie jest taka jaka jest, my widzimy ja subiektywnie. Każdy inaczej. Ty ja widzisz tak, ze nie jest ona do zaakceptowania, bo nie chcesz się z tym pogodzić. Jednak ona nie będzie się tym przejmowała. Ta rzeczywistość. A Ty stracisz fchuj czasu na zamartwianie się i rozpamiętywania, które niewiele da, póki tego nie zaakceptujesz. O to musi być Twoja decyzja. Może Ci tysiąc osób mówić, ale to Ty decydujesz. Zatem, jedli nie jesteś w stanie zaakceptować, to idź w te pędy do psychiatry, gdyż tylko on może dać Ci leki, które uwolnią w Tobie emocje, a które z kolei pozwolą Ci je przepracować u psychoterapeuty. Pomysl w ten sposób, ze w tej chwili jesteś smutny, zajebany, a może szkoda tracić czas na to?

0

@Mr.Monteg @LuisSalvano @Lamora @Suzu
Jeśli chcesz poradzić sobie z tym na Poziomie, Emocjonalnyym, to Zapytaj się, co było w tym dobrego.
Bo Ty ciągle sobie zadajesz Pytania, co było w tym złego, że odeszła i tutaj to opisujesz.

Zacznij zdanie od: Dobrze, że odeszła bo..
..i znajdź jak Najwięcej Argumentów.

W ten sposób odzyskasz Energię do Życia.

2

@Mr.Monteg jeżeli to Ci pomoże to wiedz, że pomodliłem się za Ciebie brachu.
Wiem jak życie potrafi dopierdzielić z własnego doświadczenia.
Nie bój się wizyty u lekarza bo leki takie jak "zoloft", "asertin" i chęć zmiany stylu życia postawią Cię na nogi. Nie z dnia na dzień ale będziesz "sobą". Pamiętaj znajdź w sobie choć mikroskopijną cząstkę wiary w siebie, podążaj za tym co lubisz robić a wszystko się ułoży, zobaczysz. Nigdy nie trać wiary, nigdy!

konto usunięte

0

@Mr.Monteg Szukaj Pana!

konto usunięte

0

@Mr.Monteg
Niestety kolego bardzo dobrze wiem co czujesz :( Strasznie Ci współczuję sam to przechodziłem 2 razy i z tą samą kobietą :(( Nie wiem co mam Ci mądrego powiedzieć bo sam nic z tym nie zrobiłem bo mam to wszystko gdzieś wolałbym najchętniej umrzeć choćby teraz już ale może w Tobie jest więcej chęci do życia czego CI życzę :) Trzymaj się jakoś i nie poddawaj

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: