2

@JimMorrisonFCB Nie no, Sampras u mnie to takie uosobienie wszystkiego tego, czego nie umiem dobrze zagrać i nie mam do tego warunków. Jakbym miał wybierać idoli po swoim stylu gry (w sumie trochę też wybierałem później), to bardziej krzyżówka Changa, Santoro i Daniła.

2

@FCBparasiempre To ja jeszcze doprecyzuję, że chodzi o Jovana Stankovica a nie Dejana.

2

@AssisMoreira @kubix05 Ojciec był ormiańskim Irańczykiem, reprezentował Iran na IO 1948 i 1952, był bokserem.

PS. Team Sampras, zawsze wolałem Pete'a od Andre.

1

@MesQueUnClub_87 Ale czemu bez polskich znaków? xD

3

@mortistheaxe Życzę Ci w takim razie, żeby wynik był taki jak ja miałem w podróży poślubnej, wtedy akurat byliśmy na meczu z innym znienawidzonym rywalem, czyli Espanyolem i wygraliśmy 5-0.

0

@Zoker No skąd, z dupy. xD
Weź przewiń sobie tamtą dyskusję, przecież taką tezę postawił tam użytkownik, któremu odpowiadam, że można było oszczędzać Yamala, bo często prowadziliśmy 3 golami i takich meczów było 10-15. Możemy oczywiście dyskutować, czy 2 gole przewagi na 10 minut przed końcem to wystarczająca przewaga, żeby go oszczędzić, często tak i też uważam, że Yamal mógł grać mniej. Natomiast akurat z Kopenhagą moim zdaniem to zły przykład. Nie graliśmy jakoś super, a wynik trzeba było dowieźć, żeby być w top 8 i fakt, że Flick zrobił inne zmiany moim zdaniem się broni.

1

@Zoker Przecież przy 5-0 z Bilbao to on wszedł w 72' na rozruszanie się przed finałem, więc zupełnie nie pasuje do argumentu o zajeżdżaniu. Zresztą już to kiedyś rozbierałem na czynniki pierwsze: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16594041#comment-16594169
@Chimera

2

@esem91 Owszem, kozak, ale moim cichym marzeniem jest Kvaradona.

1

@Filipem 0.9 to nie będziesz miał zsumowanego xG obu drużyn w dwumeczu.

2

@Filipem Wraz z dogrywką. ;)

0

@Cryptolis No ja jestem za tym, żeby w wypadku odwołania posła były robione wybory uzupełniające, w innym wypadku to faktycznie nie ma sensu.

1

@MesQueUnClub_87 Jagged Alliance 2 to mój top of the top, ulubiona gra ever. W trójkę nie grałem.

1

@Cochise Grałem w JA 2.5 Unfinished Business oraz w JA: Back in Action, ale to drugie rzuciłem z braku czasu. No i średnio mi się podobało, że to nie turówka.
JA3 nie miałem, wyszło jak już praktycznie nie grałem. Miałem kupić, ale finalnie uznałem, że i tak nie pogram. Może kiedyś.


1

2

@Cryptolis Ale przecież procedurę odwołania aktywowaliby wyborcy a nie władza. Ja tam jestem za tym, żeby taki mechanizm był. Skoro prezydenta miasta można odwołać, to czemu nie posła?
@Aragorn33

2

@Cochise Na pierwszym miejscu Jagged Alliance 2, na drugim Hearts of Iron II, na trzecim Red Alert 2. Wszystkie w przedziale między chulionem a chuliardem godzin.

4

@panczo U mnie ta końcowa dwójka zdecydowanie w czołówce. Giggs sobie zepsuł moją opinię sprawami pozaboiskowymi.
Od siebie dorzucam Maldiniego, Pirlo (tu pozdrowienia dla @heniusss i @Criss18Barca, którzy też go wymienili), Szewczenko, Inzaghiego, Gattuso, Scholesa i Cantonę oraz Chilaverta i Taffarela.

@Arden

4

@TR3YWAY "Ciężko o większe kanalie niż kelnerzy"
A madryle?

2

@mrboom No ja mam takie samo odczucie z lat swojego tenisowego pierdolca, gdy grywałem w ligach i turniejach. Byłem naprawdę dobrym "czystym"* amatorem, zdarzało mi się ogrywać instruktorów tenisa czy ludzi, którzy trenowali wyczynowo i w swoich kategoriach wiekowych byli wysoko. Ale np. gość, który był czołówką swojego rocznika w Polsce i dopiero co przechodził z juniora na seniora dewastował mnie tak, że ciężko mi było się załapać na grę z nim. A gość nigdy nie zdobył pojedynczego punktu ATP. Fakt, że spokojnie by mógł być koło miejsca ATP 500, ale wolał dostać tenisowe stypendium w USA (w Stanford) a żeby grać akademicko nie można być zawodowcem, no ale gdzie taki poziom ATP 500 a gdzie czołowa dziesiątka czy dwudziestka.

*takim bez jakichkolwiek punktów w rankingach PZT.

@JimMorrisonFCB @Colon @Janas11224

0

@Kgorecki2500 Nie przekładaj. Ja tak przekładałem, że mi się zdążyły popsuć 3 ósemki, że bolały i musiałem szukać rozwiązania tymczasowego a potem umawiać się na wyrwanie. Z czego raz (lewa dolna) było naprawdę poważnie, bo mi się pod zębem zrobiła torbiel i chirurg szczękowa powiedziała, że nie może wyrwać, bo nie widzi korzeni i najpierw muszę wziąć antybiotyk, żeby zeszła opuchlizna i wtedy dopiero może wyrwać. Generalnie padaka, nie polecam, nie rób sobie tego. Do Ciebie Żulia @July_6_BcN ta sama rada.
@Szczygiel06

Samo rwanie nie jest oczywiście przyjemne, ale też bez tragedii, może oprócz tej ostatniej, ale tam dodatkowo czyściła mi po tej torbieli, więc głębiej grzebała. Przy okazji pierwszego rwania to w ogóle miałem (nie)ciekawą sytuację: w weekend bolało, więc mi dentystka zatruła zęba i poleciła wyrwać jak najszybciej. Pojechałem w poniedziałek rano rwać na NFZ, do miejsca poleconego przez moją dentystkę, bo ona nie rwała zębów. Stanąłem w kolejce, wziąłem numerek, wyszło że o 10 mam wizytę. To zadzwoniłem do szefa, że jest taka sprawa, że czekam u dentysty, mam wizytę, ale nie wiem, czy mi od razu będzie rwać zęba, czy zrobi jakieś prześwietlenie albo coś a rwanie to na następnej wizycie - jak wyrwie, to pewnie dostanę L4, ja tylko obejrzy, to przyjadę do roboty na 11. Szef, że ok.

Zęba mi wyrwali od razu, chirurg wsadził mi wacik do mordy, żeby zatamować krwawienie, kazał po 30 minutach wypluć i powiedział, że żadnego zwolnienia nie dostanę, bo to nie powód. No to wsiadłem w autobus i pojechałem do roboty. Akurat szef stał przed biurem na szlugu. Stwierdził, że skoro mnie widzi, to zakłada, że nie było rwania. A ja wyplułem do kosza/popielniczki te zakrwawiony wacik, bo akurat minęło 30 minut i odparłem, że rwanie było, ale nie dostałem L4. Poszedłem pracować, jak zeszło znieczulenie, to mnie bolało faktycznie, ale szef spytał, ile mam nadgodzin i jak wyszło, że nie wystarczy mi do odbioru, to stwierdził, że resztę mam od niego w gratisie za to, że w ogóle przyjechałem i podjąłem próbę pracy (chyba 4h zrobiłem). A następnego dnia już byłem normalnie i bez problemu pracowałem.

2

@Bocheno1 Dlatego wybrałem taką żonę, która potrafi się odgryźć.
Za to w pracy za teksty do jednego wrqżliwego typa raz wylądowałem w HRach a raz (wcześniej) na dywaniku u szefa. Inna dziewczyna bez poczucia humoru też mi tym groziła. Powiedziała, że jej syn ogląda się za dziewczynami, które są jej przeciwieństwem, to spytałem, czy za inteligentnymi. xD

0

@juarez Co Ci żona zrobiła?

PS. @Filipem zmuszony czy nie, ja tam bym emeryturę chętnie wziął w ramach podbudowania budżetu wyjazdowego.
@Safinetka opinia?

2

@shinthps Dragon Balla nieszczególnie znam, ale ten Twój opis dość mocno też do mnie pasuje. Może z tym ego to nie aż tak, ale reszta jak najbardziej, ze szczególnym uwzględnieniem rywalizacji. Stąd też przy sportach czy planszówkach jest ze mnie czasem kawał chuja, tak jak normalnie jestem raczej śmieszkiem, tak w rywalizacji robię się śmiertelnie poważny i empatia, z której jestem znany w pracy, wyparowuje na boisku do piłki czy przy grze planszowej.
@Cochise

@Bocheno1 Do mnie House też pasuje.

1

@Cochise Pod pewnymi względami Anielskooki czy też Anielskie Oczko, bo i takie tłumaczenie słyszałem (albo po prostu Zły) z "Dobrego, złego i brzydkiego" - zawsze staram się dotrzymać słowa i zrobić to, do czego się zobowiązałem.

0

@andzi W piątek nie zrobią, bo 2 dni wcześniej gramy z Alaves. Potencjalnie poniedziałek może wchodzić w grę.

2

@Starrk @Giwera Pojebane tempo. Odkąd wróciłem do biegania po długich latach przerwy tym bardziej te liczby robią na mnie wrażenie. Niecałem 2:50 na kilometr to dla mnie kosmos nawet jakbym miał biec 1 km a co dopiero na dystansie maratonu.

No ale przynajmniej mogę stwierdzić, że nie są 2 razy szybsi ode mnie. xD

1

@MesQueUnClub_87 Mam ogromną słabość do "Najlepszych z najlepszych" (również do drugiej części, trzecia to już paździerz). Może i jest to kino klasy B, ale nawet jeśli, to z tej wyższej półki. Fajnie wykreowane i zbudowane postaci (Phillip Rhee, Eric Roberts, Chris Penn, James Earl Jones), dramaturgia, trochę patosu.

Lubię też "Godzinę zemsty", swego czasu regularnie leciała na Polscacie czy tam TVNie.

2

@tbas Ja też nie wiedziałem, też to sprawdzałem, tak jak @Prorokk.

1

@KrychaFCB Już nie jestem, ale tam się urodziłem i mieszkałem 27 lat. W podstawówce wf-ista prowadził dodatkowe zajęcia z tenisa, to samo robił w innej szkole, gdzie uczył i na początku wakacji organizował zawsze obóz, chyba od 1997 r. do 2000, może 2001 bywał tam też Piotrek. Ja potem miałem 2 lata przerwy i zacząłem grać gdzieś indziej a już w dorosłym życiu tylko 2 osoby z tamtych obozów spotkałem na jakichś amatorskich turniejach, więc jest duża szansa, że to on a po prostu rzucił tenis, ale zajarał się padlem.

0

@Gibbon_FCB A czym się skompromitowali, bo nie jrstem w temacie?

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: