1

@JimMorrisonFCB Ja jestem z tych raczej oczytanych i zwracających uwagę na pisownię, taki trochę Grammar Nazi, więc będziemy we 2 tropić źle napisane "a propos". Aczkolwiek odkąd piszę z telefonu, czego nie znoszę, od czasu do czasu po fakcie odkrywam jakieś literówki lub poprawki autokorekty i palę się ze wstydu. Tak więc jak zobaczysz u mnie jakiś błąd, to raczej jest to wina telefonu a nie mojego analfabetyzmu.

PS. Miałem czytać lub oglądać film a słucham piosenek Queen i o nich piszę. I nie żałuję. :P

1

@JimMorrisonFCB Tak, ja w zasadzie mam tylko jedną, której nie trawię i omijam. Na płycie Queen Greatest Hits III jest wersja "Another One Bites the Dust" z jakimś raperem. Rapu nie znoszę, moja Żona też nie, więc rytuał wygląda tak, że jak tylko zacznie się ta piosenka i padnie "Are you ready, are you ready for this?" To z niesmakiem odpowiadamy "No!", po czym przełączam na "No-one But You" (jedyna piosenka z mojego top 10 bez Freddiego, to tak a propos nieoczywistych typów).

0

@FcPortoFan1999 Byłoby fajnie. Nie to żebym był ich jakimś giga fanem, ale widziałem ich na żywo, więc czuję sympatię.

0

@Hosh Też miałem proponować amputację. xD

3

@JimMorrisonFCB Jeszcze z nieoczywistych zapomniałem o "Seven Seas of Rhye".

@damianex10 Z takich gitarowych solówek to ja bardzo lubię po prostu tę z "Innuendo".

2

@JimMorrisonFCB Nie wiem co jest jeszcze "mainstreamem" a co już nieoczywistym utworem, ale moje top 3 to:
1. Too Much Love Will Kill You;
2. Barcelona (wiem, że to nie do końca Queen, tylko bardziej Freddie z Montserrat Caballe, no ale odkąd usłyszałem ten kawałek na Font Magica przy Plaza Espanya w 1997 r. jest w moim sercu);
3. Headlong.

Ten ostatni kawałek wydaje się mniej oczywisty.

A z takich jeszcze mniej znanych lubię "Mustafę".
@fcbarcafan19 Też lubię tę wersję z Bowiem.

2

@prokofiew Oj współczuję. W tym roku mieliśmy tylko remont kuchni i przedpokoju, ale i tak było ciężko.

4

@kubix05 Uwielbiam Queen, uwielbiam tę piosenkę. Są takie, które w repertuarze Queen lubię bardziej, ale ta jest w top 10. Mam ją na playliście biegowej, na płycie w aucie i na normalnej playliście, więc słyszę ją często.

1

@Konradowskyy Bardzo dobrze weszły mi kryminały z cyklu o Cormoranie Strike'u autorstwa Roberta Galbraitha (czyli de facto J.K. Rowling). Pierwszy tom to "Wołanie kukułki".

0

@lithotripter Jak się pracuje nad związkiem to z czasem jest tylko lepiej a czy nazwiemy to "magicznym połączeniem dusz" czy jakoś mniej górnolotnie, to już mniejsza o to. U mnie już na początku było fajnie a jest tylko lepiej.
@July_6_BcN Spryciula, z jednej strony biuro matrymonialne, z drugiej prawniczka od rozwodów.

0

@Safrani To ja miałem angielski w zasadzie od początku edukacji. Rodzice zapisali mnie na zajęcia dodatkowe z angielskiego już w przedszkolu, potem w podstawówce, a od piątej klasy miałem już normalnie w programie nauczania. Ale dalej miałem też zajęcia dodatkowe, bo rodzice uważali (słusznie), że poziom na normalnych zajęciach jest niski. W gimnazjum nosiłem się z zamiarem namawiania rodziców na dodatkowe zajęcia z hiszpańskiego (zgodziliby się), ale wtedy w ramach normalnego planu lekcji wprowadzono drugi język (od drugiej klasy gimnazjum, po Twojemu od ósmej klasy podstawówki :P) i był to niemiecki, więc przy tym zostałem. I mnie się ten niemiecki przydał w pracy, choć i tak nie używam go za często, bo choć pracuję w germańskiej firmie, to jednak językiem "urzędowym" jest angielski. No ale czasem po niemiecku coś napiszę, powiem albo zwłaszcza przeczytam (np. trafia do mnie długi łańcuszek mailowy, na górze jest do mnie pytanie po angielsku, ale wcześniej dyskutowało 2 Niemców, więc tło jest po niemiecku i mogę się z tym łatwo zapoznać).

A do czego Tobie się przydał rosyjski, pytam z ciekawości.

3

@lajcior U mnie kubek mówi co dzisiaj na obiad:
https://zapodaj.net/plik-8JgPpa81h3
xD

1

@Safrani Byłem na 2 lekcjach rosyjskiego, bo w moim liceum był fakultet z tego języka i jak tylko go utworzyli, to mnie rodzice "namówili" (generalnie rodzice zapisywali mnie na bardzo wiele zajęć dodatkowych, za co jestem im bardzo wdzięczny), żebym poszedł, ale po 2 razach po cichu się wypisałem. Raz, że to było na ósmej lekcji albo nawet na dziewiątej, a dwa że nauka trzeciego języka obcego to już było dla mnie za dużo.

@FCBparasiempre Ja jestem wyznawcą podejścia, że w pracy przede wszystkim należy unikać błędów, dopiero jak ma się to opanowane do perfekcji, to można próbować dostarczać czegoś ekstra, jakichś fajerwerków czy jak to lubię mawiać "robić salta na chuju". I analogicznie podchodzę do komentatorów. U Szpakowskiego tego unikania błędów nie ma. Co z tego, że raz zrobi coś kultowego jak 15 razy mi obrzydzi oglądanie myląc piłkarzy albo gadając jakieś bzdury. Dla mnie, podkreślam: DLA MNIE bilans jest wtedy zdecydowanie na minus.

1

@Safrani Ja niektórych komentatorów lubię (choć bardziej tenisowych niż piłkarskich, z tej drugiej grupy to Święcicki i Laskowski wybijają się na tle reszty), ale nie widzę problemu w oglądaniu po angielsku. Lubię też po hiszpańsku, choć w tym języku nie mówię, ale coś tam rozumiem a fajnie brzmi, przyjemnie. Po niemiecku z kolei rozumiem, ale jakoś rzadko w tym języku coś oglądam.

@FCBparasiempre No Szpakowskiego obecnie ciężko się słucha, od dobrych 15 lat jest minusem a nie plusem danej transmisji.

0

@usztafik Cieszę się, że nie jestem jedyny z takim podejściem.

0

@MesQueUnClub_87 Ja tam nie wierzę w teorie spiskowe, że te szczepionki to są po to, żeby dokonać depopulacji, wszczepić autyzm czy kontrolować mózgi ludzi. Natomiast nie wierzyłem, że były skutecznie przetestowane, bo za mało było na to czasu i za duża presja na to, żeby jakaś szczepionka się pojawiła. Dlatego odwlekaliśmy z Żoną moment zaszczepienia się, licząc na zdjęcie obostrzeń, natomiast jak wyszło, że z tym ciężko, to uznaliśmy, że wolimy jechać do ciepłych krajów po zaszczepieniu się niż bez szczepionki siedzieć w domu. Jednak podróże to zbyt duża pasja dla nas i nie chcieliśmy z tego zrezygnować.

No i oboje stwierdziliśmy, że Pfeizer to najbardziej nieetyczna firma, więc na pewno nie skorzystamy z ich szczepionki.

1

@MesQueUnClub_87 A to ja się przyznaję do zaszczepienia się, dla świętego spokoju, żeby móc się wybrać na urlop.

0

@Cvzx Tak dokładnie, to w tym roku karnetów nie sprzedawano, bo nie było wiadomo, gdzie zagramy i ile miejsc będzie. Natomiast na te najbardziej "chodliwe" mecze jest to rozwiązane tak, że pierwszeństwo mają osoby, które przez 2 pełne sezony miały karnet na Montjuic. Takich osób jest ponad 16k. W następnej kolejności jest okienko dla osób, które miały karnet, ale nie przez pełne 2 lata. Tu nie podają, ile takich osób jest. Potem reszta socios oraz otwarta sprzedaż.

2

@LeszekFCB @July_6_BcN Też nigdy nie zapaliłem. Moja mama rzuciła jak byłem mały i od tego czasu nikt z rodziny nie pali. I bardzo dobrze. To śmierdzi i jeszcze dużo kosztuje, bez sensu.
@MYTO

0

@Criss18Barca Real nie przystąpił do tego programu tanich biletów dla gości. Do tego ceny w Hiszpanii są w chuj wysokie a na najlepsze mecze wręcz w chuj wysokie do kwadratu, więc spodziewałem się, że najtańsze bilety będą po 200 Euro i że w takiej też cenie będą bilety na sektor gości.

1

@RozowaPantera Na starym CN dało się spokojnie kupić w otwartej sprzedaży, nawet w dniu meczu, było kilkaset ostatnich biletów. Byłem 2 razy z Żoną, gdy jeszcze nie byliśmy socio.
Na Montjuic też dało się kupić, ale wtedy ceny były bardzo wysokie, co na pewno też trochę odstraszało i zmniejszyło popyt.

W tym sezonie największym problemem jest to, że długo nie wiadomo, gdzie gramy i przy jakiej pojemności, więc sprzedaż startuje dużo później niż zwykle.

@tbas Przy 27k pojemności raczej nie zrobią El Clasico na CN, tylko zostaną na Żydowzgórku. Ale teoretycznie, na potrzeby dyskusji, zaryzykuję tezę, że jeśli jednak zrobią na CN z pojemnością 27k, to otwartej sprzedaży nie będzie.

0

Wczoraj wystartował proces aplikowania o bilety na trybunę gości na El Clasico (dla socio). Co prawda się nie wybieram, ale z ciekawości zerknąłem, ile kosztuje bilet na to wydarzenie i zostałem przyjemnie zaskoczony. Jestem przyzwyczajony, że Barcelona zdziera ze swoich kibiców i minimum 100 Euro kosztują bilety na mecze z Valencią czy Atalantą, tymczasem cena biletów na Bernabeu to 120 Euro. Wiem, że trybuna gości to nie są najlepsze miejsca na stadionie, ale mimo wszystko, spodziewałem się o wiele większych kosztów.

1

@Safrani A to ja z 5-6 razy do roku, z czego ze 2 razy to są akcje jedzenia 2 dni z rzędu.

3

@Safrani Bigos lubię, tylko w razie czego wybieram śliwki, bo one są w wiadomej kategorii. ;) Tak więc jednak mnie oznacz. xD

Nie jadam bigosu jakoś często, nie jest to przysmak takiej topowej kategorii dla mnie, ale jak jest dobrze zrobiony, to wchodzi jak złoto. Najlepszy bigos jadłem chyba 3 lata temu na święta, gdy za to danie odpowiedzialny był dziadek bratowej.

0

@Colon Ja z reguły piję English Breskfast na przemian z Earl Grayem. Czasem dla odmiany jakieś inne, np. jaśminową albo After Eight.

0

@Colon Herbatę piję 8 razy dziennie, czasem częściej. Kawę 2 razy w życiu, z czego raz przez przypadek.

4

@Danny Gaucho Dla mnie to świetny komentator, ale straszny buc bez dystansu. Mam go za gościa, który śmieje się z innych, czasem dość wrednie, ale jest oburzony, gdy ktoś pociśnie jemu. Jestem pewien, że byśmy się nie znosili, gdybyśmy się znali osobiście, bo ze mnie można drzeć łacha, ale sam się mocno odszczekuję i nie przepuszczam okazji, żeby pożartować z kogoś, a im bardziej ktoś jest hipokrytą, tym mocniej cisnę.
@tomek8756 @PatrychoO

1

@Safrani Albo jakiś ksiądz, ale oni wolą młodsze. I do tego innej płci. xD

0

@D10SLEO Za Deportivo z czasów Valerona (tak mówił na premierze swojej książki "Barca. Złota dekada").

2

@Quarhodron Miałem dać znać jak będzie ruszała sprzedaż biletów. Dziś ruszyła sprzedaż na Olimpiacos, na razie dla socio z karnetami na Montjuic, od 8 października od godziny 12 będą w sprzedaży ogólnej.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: