Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
To normalne, przecież są zmęczeni półfinałem Ligi Mistrzów... A nie czekaj, przecież nas tam nie było.
1
Nie. Oczekiwałem przede wszystkim spełnienia przedsezonowych zapewnień odnośnie wystawiania jedynie zawodników będących w formie. To był klucz do sukcesów, a Martino gdzieś go zgubił w połowie sezonu. Druga sprawa to fakt, że kompletnie źle rotował składem. W momencie gdy ktoś notował olbrzymi progres w związku z czyjąś kontuzją, to w momencie gdy drugi wracał z urazu, pierwszy z automatu lądował na ławce. Miał nieco urozmaicić styl gry z jałowego klepania na szybkie akcje po przejęciu piłki. Nie udało się. No i najważniejsze, w kluczowych momentach sezonu trzymał się Fabregasa i gry na siłę czterema pomocnikami, podczas gdy najlepszy zawodnik zespołu oglądał wszystko z ławki rezerwowych rwąc sobie włosy z głowy i zastanawiając się gdzie popełnił błąd.
Podsumowując, nie oczekuję sukcesów, oczkuję zmian, a takowych nie dostałem. Dostałem ten sam produkt w innym opakowaniu.
0
Po pierwsze to Marca, a w ich interesie zapewne leży spowodowanie żeby kibice stołecznych mieli nadzieję, że na kolejny sezon w naszym zespole zostanie trener, który prawdopodobnie poległ w trzech najważniejszych rozgrywkach. Po drugie średnio chce mi się wierzyć, że wyjątkowo dobrze poinformowane w tym sezonie katalońskie gazety myliłby się przez tak długi czas odnośnie odejście Martino. Warto jeszcze przypomnieć sobie, że w pewnym momencie dość głośno było o tym, że Tata ma być jedynie trenerem "przejściowym". Wszystko układa się w logiczną całość.
12
Zupełnie nie rozumiem tego hejtu na Fabregasa. Był w takim gazie do końca lutego, że teraz mógłby leżeć bębnem do góry do końca sezonu, a i tak żaden inny pomocnik nie dogodni go ani w ilości bramek, ani w ilości asyst, ani we wpływie na drużynę jaki miał do czasu gdy był w formie. W formie był 6 miesięcy, podczas gdy reszta ma problem żeby utrzymać dobrą formę dłużej niż miesiąc. Wniosek jest prosty.
Druga sprawa to wybór pomiędzy Valverde i Enrique. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś jeszcze, bo żaden z nich nie gwarantuje, że gwiazdki poczują jakąkolwiek presję związaną z możliwością utraty miejsca w składzie. Trzeba w końcu zrobić ten ruch i zatrudnić doświadczonego trenera z sukcesami.
Nie wyobrażam sobie pozostania Alvesa ani opieszałości w przypadku pozyskania dziewiątki.
0
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc3/t31.0-8/1980192_785264848151655_2655859260090347592_o.jpg
:)
1
"Bayern grał więcej i lepiej"
To pewnie dlatego pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie 5 min przed końcowym gwizdkiem, podczas gdy Real do tego czasu miał 3 setki, z czego wykorzystał tylko jedną. Beckenbauer najlepiej podsumował wczorajszy mecz. Guardiola chyba zapomniał, że ten styl jest rozpracowany przez wielkie drużyny oraz wielkie głowy i wręcz przezroczysty przy układaniu taktyki na mecz. Potrzeba elementu zaskoczenia, a wczorajsze jałowe klepanie na pewno nim nie było.
1
Cardozo + Benatia + Laporte + Danilo + Ter Stegen + Reina to chyba nie 3 :)
2
Symulowanie to nie tylko patrzenie przez palce, czy sędzia już idzie i trzeba dalej leżeć, ale też dodawanie od siebie po wejściach od których normalnie nic Ci się nie dzieje. Busquets, Alves i Neymar to specjaliści w naszym zespole w tej dziedzinie. Nikt nie twierdzi, że tam nie ma kontaktu, bo jest. Po prostu reakcja jest zwykle przesadzona i wygląda to dość komicznie.
1
Odnośnie ostatnich półfinałów to póki co sprawdza się to jak wyobrażałem sobie te spotkania. Pierwszy to profesjonalna murarka zespołu Mourinho i kompletne zneutralizowanie poczynań chłopców Simeone. Nikt nie robi tego jak zespoły prowadzone przez krnąbrnego Portugalczyka. Ogląda się to fatalnie, ale daje to efekty. Na SB będzie Hazard i Eto'o, więc będzie można pomyśleć i sklejeniu kilku akcji. Do finału awansują pewnie Londyńczycy.
Jeśli chodzi o drugi mecz to jedyne co mnie zaskoczyło to niski wymiar kary wymierzony przez Real. Wiedziałem, że Bayern będzie klepał do usranej śmierci, ale nie spodziewałem się, że:
a) Di Maria i Ronaldo w 200% sytuacjach przestrzelą
b) Bayern pierwszą dogodną okazję stworzy... w 84 minucie spotkania.
Jeśli dojdzie do finału Real - Chelsea, a wszystko na to wskazuje, to Real nie ma po co przyjeżdżać do Lizbony, bo Mourinho tak ułoży swoich żołnierzy i tak ich zmotywuje, że wgniotą w ziemię Ronaldo i spółkę. Mourinho doskonale pamięta co działo się po jego odejściu z Madrytu, a on nie zapomina :)
1
Słaby ten nowy Bayern. Klepią a figę z tego mają. Mogło być 3-0 dla Realu.
1
Bardzo dobry bramkarz, aczkolwiek mam nadzieję, że niedawne plotki mówiące o powrocie Reiny nie były wyssane z palca i to on zostanie mentorem Ter-Stegena. Nie dosyć, że Hiszpan to wciąż solidny bramkarz, a i zna się jak łyse konie z resztą hiszpańskiej szatni. W dodatku niezły z niego kawalarz.
http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2010/07/13/article-1294516-0A6C5902000005DC-139_468x312.jpg
8
Tak jak pisałem, skończyło się na pokiwaniu palcem. To byłyby zbyt duże straty, a wszystko kręci się wokół pieniądza.
Teraz Zubi może ruszyć pełną parą do przygotowań :)
1
Sęk w tym, że bronić też się trzeba umieć. Ile to jest na świecie zespołów, które próbują się bronić, a i tak kończą z piątką w plecaku? To nie jest ładne, źle się to ogląda, ale trzeba docenić fakt, że Atletico było zupełnie bezradne. Każdy z zawodników Mourinho był wczoraj jak żołnierz z jasno nakreślonym planem, który miał zrealizować. To się udało, bo Atletico tak naprawdę nie stworzyło żadnej 100% okazji. Wielki Diego Costa przy Terrym i Cahillu wyglądał jak dziecko z podstawówki w starciu ze starszymi o kilka lat kolegami.
Osobiście mam nadzieję, że na SB uda się jakoś wturlać piłkę do bramki Schwarzera przy okazji nie tracąc więcej niż dwóch bramek, bo nie chcę oglądać takiego finału. Boję się, że chłopcy Simeone na Stamford znowu zaatakują, a w rewanżu będzie już Eto'o i przede wszystkim Hazard, a więc będzie już komu wyprowadzać kontry.
1
Co do słów Kloppa odnośnie jego zostania w BVB. Warto przypomnieć sobie co mówił niejaki Goetze zanim zdecydował się na transfer do Monachium. Podobno nawet dom stawiał w Dortmundzie :)
0
Ja to odebrałem jako sarkazm :D Coś co jest bardzo popularne na wszelakich stronach poświęconych piłce nożnej. Ktoś cały sezon zawodzi, nagle wychodzi mu jedna akcja w meczu, nawet nie całe spotkanie i potem zaraz wysyp: "Gdzie som znafcy co go sprzedawali?" :)
5
Według mnie to nie ma nic wspólnego z gwiazdorzeniem. On wykonuje to mimowolnie. Każdy z nas coś takiego robi, Alexis po prostu podciąga spodenki. Gwiazdorzyć to można wykonując dziwne gesty po zdobyciu bramki, a nie podciągając spodenki :D Bez przesady znowu. Większość zawodników (w tym Neymar) podciągają getry do wysokości spodenek, wątpię by był to przejaw gwiazdorzenia :)
1
Problem polega na tym, że on gra wszędzie, w tym głównie w pomocy. W pomocy gra u nas każdy, Xavi, Iniesta, Fabregas, Busquets i Messi. 5 gości na tak małej przestrzeni nie może przynosić nic dobrego i nie przynosi. Zawsze komuś będzie duszno i tym kimś jest zarówno Messi, jak i Fabregas. Goście, którzy normalnie rozumieją się nawet jak im oczy zawiążesz, teraz wyglądają jak gdyby pierwszy raz grali ze sobą na boisku. Kilka razy się udało, ale najważniejsze mecze sezonu przegraliśmy właśnie przez uporczywe stawiania na środek pola, zapominając, że bokami też można coś zdziałać.
Fabregas to nasz najlepszy pomocnik, ale nie w tym systemie. Tata ostatnimi decyzjami "zabił" gościa, który posyłał takie piłki za obronę, że każdy łapał się za głowę. Teraz też się każdy łapie, ale z powodu jego nieporadności.
1
Zawodnicy to też ludzie i lubią czasem chlapnąć coś komuś po treningu, na którym trenerzy wybierają skład, który wybiegnie w jutrzejszym meczu :)
Druga sprawa to fakt, że nie jest trudno przewidzieć jaki skład na mecz desygnuje nasz trenejro. Co mecz jest praktycznie to samo, za wyjątkiem częściowej wymiany kontuzjowanych/zawieszonych.
3
Naprawdę nie wiem co się dzieje z Sanchezem. W momencie gdy był w przysłowiowym "gazie" to nagle ni stąd ni zowąd w ważnych meczach zaczął przesiadywać na ławce i wchodzić na końcówki. Nasz najskuteczniejszy skrzydłowy zszedł na boczny tor i tylko Martino wie (czy aby na pewno wie?) czemu tak jest.
Cholera, coraz bardziej zaczynam się obawiać, że to może być prawda. Przestaje grać, wścieka się na trenera, gazety trąbią o jego odejściu nie od dziś i nie od wczoraj.
2
To znaczy, że również nie powinno się rozpatrywać jego sprzedaży :)
0
Jasne, że mało. Po prostu ma w sobie to coś co sprawia, że za każdym razem jak go widzę na zdjęciach z treningu to zaczynam się uśmiechać. Każdy ma chyba takiego zawodnika, którego uwielbia mimo wielu przeciwności. Dla mnie jednym z nich jest własnie Holender.
5
To prawdopodobnie jedna z ostatnich okazji aby Afellay mógł zaprezentować się przed publiką zgromadzoną na Camp Nou. Mam nadzieję, że dostanie swoje minuty. To jeden z tych zawodników, którego jest mi strasznie szkoda i wobec którego miałem ogromne nadzieje. Przyszedł za czapkę gruszek jako najlepszy zawodnik Eredivisie. Drybling, strzał z daleka, szybkość, wydawałoby się, że ma wszystko. Bo miał, gdyby nie nieszczęsne kontuzje. I tak go uwielbiam, chociażby za tę asystę do Messiego :)
4
Racja. aczkolwiek potrzebujemy też kogoś kto potrafi się zakręcić wokół kilku zawodników i zwieść kogoś balansem i posłać piłkę w pole karne po ziemi, a nie w 7 rząd strącając picie w kubku zdezorientowanego kibica. Alexis mimo dryblingu wyglądającego na nieporadny wielokrotnie stwarzał więcej zagrożenia niż inni skrzydłowi liczący na dokładne podanie za obronę. Co więcej, to nasz jedyny skrzydłowy, który tak dobrze wychodzi za linię obrony co pokazywał niejednokrotnie. Zgadzam się co do słabej skuteczności, aczkolwiek w tym sezonie jest i tak dużo lepiej niż poprzednim. Co by nie mówić, brak Chilijczyka w ważnych meczach był raczej zaskoczeniem przy słabej dyspozycji Fabregasa.
14
Jeśli po tym sezonie z zespołem pożegna się Alexis to sam pokuszę się o wizytę w klubowych biurach i własnoręcznie zgolę brodę Zubiego, która im jest dłuższa tym głupsze rzeczy mu podsuwa. To ostatni zawodnik, którego sprzedaż powinno się rozpatrywać, pomijając Messiego.
0
Dziękuję po raz kolejny redakcji za umożliwienie podzielenia się z wszystkimi moimi spostrzeżeniami. Dziękują również wszystkim za wzięcie udziału w dyskusji. Wszystkie negatywne oraz pozytywne opinie są jak najbardziej wskazane. O to w tym chodzi. Tak jak napisał Bartix09 - niczego nowego się nie dowiedział. To prawda, bo takowe było założenie, o którym pisałem w drugim akapicie, zaraz po wstępie. To jedynie analiza, moje zdanie na temat obecnej dyspozycji zespołu oraz proponowanych zmian. Miała ona zachęcić do dyskusji, co chyba się udało, taką mam przynajmniej nadzieję. Jeszcze raz pozdrawiam i dziękuję za wymianę zdań.
2
Najgorsze są proponowane przez Zubiego nazwiska na następcę Martino: De Boer, Jemez, Enrique i Valverde.
0
Zapomniałeś o Rooneyu, Gindogunie i Kąpanym.
2
Przynajmniej wiadomo czemu Messi się nie stara. Czuję się oszukany przez klub, bo nie sprowadzili mu Aguero. Wreszcie koniec spekulacji odnośnie oszczędzania się przed Mundialem. Wszystko stało się jasne.
8
Ronaldinho też był żywą legendą i odszedł. Nikt nie może być ponad klubem. Jak odchodził R10 to wszyscy wieszczyli koniec klubu, a chyba nie muszę przypominać co stało się po opuszczeniu zespołu przez Ronaldinho i Deco.
22
Dobra ściema, przecież w PSG o transferach decyduje Zlatan. Ostatnio nawet kucharzy zwolnił, bo mu jedzenie nie smakowało.
#DareToZlatan