0

Pierwsza akcja z kontry miała miejsce w 76 minucie, wtedy kiedy Fabregas zdobył bramkę. Potem Celtic się otworzył i co chwile ich łoiliśmy. Niestety do momentu bramki było to co wszyscy uwielbiają - ja do Ciebie, Ty do mnie i tak w kółko aż do straty. Raz na 15 min ktoś rzucił długą do Neymara, który jako jedyny próbował coś robić.

0

Naprawdę nie mam zielonego pojęcia na co oni liczyli. Nawet przy założeniu, że jakimś cudem zbierają te 5% i dochodzi do głosowania, to przecież nie było najmniejszych szans, że odejście Rosella zostanie przegłosowane przez większą ilość socios.

0

No i potem się wszyscy dziwią, że Xavi w momencie gdy może przyspieszyć to woli kręcić bączki w środkowej części boiska żeby przypadkiem kontry nie było. To przecież hańba zdobyć bramkę z kontry. Pech chciał że wczorajsza bramka to modelowy przykład kontry.

0

Lepiej niech Wam coś posmaruje za naruszenie praw autorskich :)

0

Za niedługo wraca Mascherano. Co wtedy? Znowu ławka aż do momentu kontuzji któregoś ze stoperów?

0

Bo grali w 10? Jeden gracz mniej w takim przypadku dla drużyny, która kryje kurczowo to tragedia. Do momentu tej karki cały czas było to samo.

0

Skoro o logicznym myśleniu mowa, kto jest mi w stanie racjonalnie wytłumaczyć fakt, że Barcelona w takich meczach jak ten wczoraj specjalnie robi sobie pod górkę, podczas gdy wystarczyłoby oddać nieco inicjatywę i skorzystać z szybkości skrzydłowych i umiejętności posyłania piłek za obronę Fabregasa? Z miłą chęcią wysłucham dlaczego od kilku lat w meczach z rywalami stosującymi podwójne zasieki klepiemy bez sensu.

0

Według mnie gdyby nie obecność Neymara na lewej stronie to nie działoby się kompletnie nic. Jako jedyny brał piłkę i próbował zrobić coś samemu widząc to co wyrabiają jego koledzy z pomocy. Nikt nie wyciągnął żadnych wniosków z tego co działo się w zeszłym sezonie na Celtic Park.

0

Przecież Bartra gra z powodu kontuzji Mascherano. Wróci Argentyńczyk to Marc wraca na ławkę, niezależnie od tego jak dobrze by się nie prezentował.

0

Mecz rozpoczął się tak naprawdę dopiero w momencie, gdy Fabregas zdobył bramkę i Szkoci musieli opuścić okolice pola karnego. Do 76 minuty, tak jak przewidywałem po zobaczeniu składu, jałowe klepanie, z którego nic nie wynikało. Dalej zagadką dla mnie jest dlaczego mając takich skrzydłowych cały czas stosujemy jedną i tę samą taktykę na drużyny, którego grają w ten sposób. Podawanie piłki w poprzek jeszcze nikomu nic nie dało. Na domiar złego Xavi zaliczył wczoraj chyba rekordową liczbę strat. Miałem nadzieję, że Martino w końcu wpadnie na pomysł oddania inicjatywy i skontrowania rywala. Niestety, nie tym razem.

0

Arsenal gra kapitalną piłkę w tym sezonie. Oezil wkomponował się w zespół wyjątkowo szybko i dał tej drużynie to czego tak bardzo im brakowało - nieprzewidywalność. Wrócił Arteta, który zapewnia teraz spokój na tyłach, a bliski powrotu na boisko jest też Cazorla. Flamini, z którego śmiał się cały świat gdy wracał w tym okienku do Arsenalu, jest chyba w życiowej formie. Kanonierzy mają w końcu zespół, który jest w stanie coś osiągnąć. Miło w końcu zobaczyć powrót angielskiej Barcelony.

0

Tata Martino.

0

Song uciekaj stad.

0

Z Busiego żadna skała nie do przejścia, a już na pewno nie lepsza od Songa. Sergio odbija się od każdego, to jakim cudem ma być skałą, skoro ta z założenia jest twarda?

0

Jeśli nawet dzisiaj swojej szansy nie dostanie Song to niech stąd ucieka czym prędzej.

0

Ode mnie zdecydowane NIE dla Mister Fabregasa na pozycji fałszywej dziewiątki. Niech zagra tam każdy, byle nie Cesc. Celtic postawi double-deckera w swojej szesnastce i potrzeba kreatywnych podań do przodu, a nie kontrolowania tempa gry podając łaciatą w poprzek licząc na chwilowe zaciemnienie obrońców.

0

Ciężko mieć pretensje do sędziego o to, że nie dopatrzył się kilku centymetrowego spalonego skoro tak naprawdę większość decyzji podejmowana jest "na czuja". Jego wzrok nie jest w stanie ogarnąć jednocześnie momentu podania piłki, a także wyjścia napastnika za linię obrony. Szczególnie jeśli laga idzie ze swojej połowy. Niewykonalne. Nam to się fajnie zawsze mówi, że sędzia kalosz, jak on mógł tego nie zobaczyć. A na powtórce wystaje mu pół buta przed linię spalonego.

Zupełnie inną kwestią są faule i ich interpretacja, ale tak jak w życiu, ile ludzi tyle opinii. Komiczne, czy nie komiczne, musimy je akceptować.

Wprowadzenie technologii również nie przejdzie, a już na pewno nie takich o jakich pisze autor. Za duże pieniądze wchodzą w grę żeby pozwolić sobie na brak "kontroli" nad niektórymi meczami. W jaki sposób się to wszystko odbywa? Polecam dokument "Sport, mafia i korupcja" z 2012 roku. Wszystko wyjaśnione od podszewki.

0

Jeśli w jutrzejszym meczu na szpicy zagra Fabregas, to naprawdę nie wiem co myśleć o hierarchii wśród zawodników środka pola. Czy tymi wszystkimi występami nie udowodnił jeszcze, że jego miejsce powinno być stałe i niezmienne? Ma tam grać tylko dlatego, że Messi ma kontuzję, a w składzie upchać trzeba jeszcze Xaviego i Iniestę?

0

Liczę na Songa od pierwszej minuty, a także brak Cesca na pozycji dziewiątki. Kameruńczyk musi grać, bo naprawdę skończy się jego cierpliwość. Przychodził jako rezerwowy, a nie ławkowy.

0

Przecież to zdjęcie jasno wskazuje, że została zdobyta nieprawidłowo. Sędzia przedłużył mecz o 3 minuty, a bramka zostaje zdobyta w trakcie trwania 4 minuty doliczonego czasu gry.

0

Polecam film dokumentalny z 2012 roku pt. "Sport, mafia i korupcja". Bardzo interesujący i wciągający, a zarazem wyjaśniający kilka kwestii w sprawie możliwości sprawdzania nowinek technologicznych. Takie coś po prostu nie przejdzie, bo "góra" na to nie zezwoli. Goal-line technology testowane od tego sezonu w PL to chyba max.

0

Dziwne, że katalońska prasa nie wspomniała choćby słowem o zawieszeniu pana Fernándeza. Czyżby dlatego, że został ukarany za błędy z meczu Barcelona - Sevilla? Na pewno nie dlatego :)

0

Wskaźnik BMI u sportowca może wskazywać nawet na otyłość 1 stopnia, a tak naprawdę nie ma on nadwagi, bo zdecydowana większość jego ciała pokrywają mięśnie, a nie tłuszcz.

0

Bardzo dobrze, że nie chcesz dyskutować, bo nie da się dyskutować z osobami, które potrafią jedynie pluć jadem. Zobacz jak zareagowałeś na mój pierwszy wpis. Według Ciebie to jest normalne? Na dodatek piszesz o hipokryzji skoro przytoczyłem Ci przykład Owena. Radzę sprawdzić co znaczy ten termin, a dopiero potem go używać, bo póki co sam jesteś wspomnianą przez Ciebie osobą, sam nie jesteś na ich treningach, a wypowiadasz się jak gdybyś był tam codziennie. Gdzie napisałem, ze ich zawód jest łatwy? Nie zgadzam się po prostu ze stwierdzeniem, że jest ciężki poprzez przyrównywanie go do zawodu chociażby górnika. No przecież to kpina. Włazisz z buciorami, a potem się jeszcze sadzisz. Opanuje się, bo nie jesteś u siebie na podwórku.

0

Ty wiesz jak oni trenują, bo codziennie tam z nimi jesteś. W dupie byłeś, gówno widziałeś. Treningi przedłużają się do 8 godzin. Chyba sam nie wiesz o czym gadasz człowieku. Ostatnio na stronie Realu był wywiad z Owenem, który narzekał, że nie mógł z synkiem wychodzić do parku jak o 11 wracał z pracy. Takie coś, że muszą zostać dłużej zdarza się pewnie raz na miesiąc i na pewno nie wydłuża się do 8 godzin. Przychodzą na trening, trenują i wyjazd do domu. Ich dzień pracy jest niezmiernie krótki, a porównywanie ich zawodu do zawodu chociażby górnika jest żałosne. Puste to masz szare komórki skoro wierzysz w to, że ich zawód jest ciężki.

0

Zapewne mają strasznie ciężko. Godzina dziennie treningu musi niezmiernie męczyć. Nie to co 8 godzin na grubie, tam to się dopiero wypoczywa.

0

Neymar również ma 85, spokojnie. Po prostu nie ma go w tej 50.

0

Neymar kradnie mu show któryś raz z kolei, trener ściąga go przed czasem. Za dużo tego wszystkiego jak na jeden raz i nie wytrzymał. To dla niego nowa sytuacja, że ktoś gra równie dobrze jak on, a czasem i lepiej. Jak sobie z tym poradzi to już zależy tylko i wyłącznie od niego. Albo będzie walił fochami na lewo i prawo, albo zrozumie, że nie jest już jedynym który może decydować o losach meczu. Niektórzy trafnie zauważają, że partnerzy na boisku częściej podaniami szukają Brazylijczyka, bo po prostu z jego akcji jest większy pożytek.

Przed przyjściem Neymara byłem niezmiernie ciekawy co będzie się działo w momencie gdy Kanarek zacznie grać bardzo dobrze i dorównywać Messiemu. Wkrótce się przekonamy.

0

Tak jak pisałem we wcześniejszym newsie, usprawiedliwianie tego zachowania ambicją jest dla mnie co najmniej śmieszne, żeby nie powiedzieć naiwne.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: