2

Jasne, ale można mieć do Messiego dużo zarzutów za postawę we wczorajszym meczu. Przecież nawet jak drużyna zaczęła grać na sam koniec meczu, on był obok. Kapitan powinien zachowywać się jak Ramos, walczyć do końca, drzeć się na drużynę i dawać jej przykład, a tego od Messiego wczoraj zabrakło. Niestety, ale zagrał słaby mecz w najgorszym momencie. Natomiast winy innych zawodników, a przede wszystkim Valverde są niepodważalne.

0

Podejrzewam, że nawet przy takim sukcesie Ajaxu, w przyszłym roku nie zostanie wiele z tej ekipy. Bardzo dużo mówi się o odejściu Onany, De Ligta, Tagliafico, Van De Beeka, Neresa czy Ziyecha, a De Jong już jest u nas. Podejrzewam, że ten Hag nie będzie chciał budować drużyny od zera, szczególnie jeśli dostanie oferty z większych klubów i nie ukrywajmy, większych pieniędzy.

2

To pół prawdy. Fakt faktem, Ronaldo darłby japę, machał łapami, szedł na kontakt itp. itd., naciskałbym rywali i próbował do ostatniego momentu, ale miał też ze sobą choćby Ramosa, który kapitanem jest świetnym i też walczy do ostatniej chwili. Z resztą, to jest jedyna cecha białych, której im zazdroszczę. Walka do ostatniej sekundy. Na wszystkiego możliwe sposoby. Te wszystkie ligi mistrzów wynikały z ich zawzięcia i nie odpuszczania. Barcelona to drużyna na dobre momenty. Jak wygrywa to wszystko super. Jak przegrywa to dołek i bezradność.

0

Ja nie rozumiem tego zaskoczenia. Busquets już od przynajmniej 3 sezonów nie prezentuje tego poziomu co kiedyś. Od dawna 80% meczów u niego jest słaba i w 20% trzyma jakiś poziom, tak, żeby jego obrońcy mieli jakiś argument. Piłka dzisiaj może być techniczna, ale musi być szybka i silna. Busquetsa przestawiają jak wieszak, przez większość meczu był niepewny, ile razy przegrywał pojedynki w powietrzu, przez co Liverpool miał przewagę. Niestety, ale już od dawna ten zawodnik jedzie na przeszłości i zgraniu z Messim, ale nie gra tak jak powinien grać współczesny defensywny pomocnik. Wiadomo, że w rok się nie zrobi całej przebudowy, ale mocno licze na to, że od przyszłego sezonu grać będą głównie De Jong i Vidal. A co do Rakiticia - najbardziej kontrowersyjny pomocnik w kadrze. Niby doceniam, że jest wytrzymały i walczy, ale przez niego pomoc Barcelony jest ociężała, brakuje jej finezji i nie potrafi stworzyć sobie przewagi. On nie potrafi zagrać na jeden kontakt czy posłać magicznego podania. Ustawia się za głęboko i przez to brakuje zawodników z przodu. Wczoraj mieliśmy tego idealny przykład. Barcelona nie potrafiła prawie nic stworzyć, i tu przydałby się ktoś kto i stynktownie pójdzie trochę do przodu i da więcej możliwości swoim kolegom.

0

Na pewno Erik ten Hag.

0

Ale w Barcelonie nie będzie grał na 10, bo jest Messi. Poza tym, jak na razie nic nie pokazuje, żeby grać na takiej pozycji. Zero kreatywności, zero zagrożenia pod bramką rywali. Praktycznie nie daje nic w rozegraniu, nie stwarza przewagi w środku pola. Coutinho to nie piłkarz dla Barcelony, chociaż wszyscy myśleliśmy, że tak.

0

Wiadomo, ale to chyba właśnie w tymwszystkim jest kluczowe. Barcelonie zabrakło choćby jednego gola. Przyjechali z ogromną zaliczką, jak po swoje, bardziej wypoczęci i w dobrej formie. Nawet Klopp przyznał w wywiadzie, że nie do końca wierzył. A jednak nas rozwalili jak dzieciaki i Barcelona nie tylko nie potrafiła, ale nawet nie starała się odpowiedzieć. I to się wydarzyło drugi raz. Nie wiem jak Ty, ale ja nie miałbym ochoty oglądać w przyszłym sezonie kolejnego blamażu w LM, a skoro rok temu nie wyciągnęli wniosków to równie dobrze teraz też mogą ich nie wyciągnąć.

0

Wiadomo, że zawsze łatwo się nawołuje do wielkich rewolucji po takich meczach, i wiadomo, że to nie ma żadnego sensu, ale jednak będę się trzymał myśli, że pewne formy już się wyczerpały. Coutinho swoją szansę zmarnował, Rakitić chociaż jest ważny dla Valverde - powoduje, że pomoc nie jest finezyjna, a toporna. Mam też nadzieje, że De Jong wygryzie Busquetsa, bo to nie ten sam zawodnik co kiedyś i nie zgadzam się z tymi, którzy ciągle krzyczą, że to najlepszy defensywny pomocnik na świecie. Widać też jak potrzebny jest niwy napastnik, no Valverde na stratę czwartek bramki odpowiedział Malcomem. No i marzę o prawym obrońcy z najwyższej światowej półki, ale tego to się pewnie w najbliższym roku nie doczekam. Tak czy siak, boli to, że drugi raz Barcelona się tak sfrajerzyła i widać, że to co proponuje Valverde na LM po prostu nie wystarcza. Może powinni zainteresować się Erikiem ten Hagiem, bo to Ajax prezentuje taką piłkę jaką my powinniśmy.

1

Kiedyś czytałem ciekawy tekst o tym dlaczego Liverpool bez Coutinho zaczął lepiej grać. Nawet nie wiem czy nie było go na tej stronie. Polecam poszukać. Konkluzja z grubsza była taka (którą swoją drogą łatwo zaobserwować), że dla Coutinho ciężko jest znaleźć miejsce, bo na skrzydle nie jest wystarczająco produktywny i groźny, a w pomocy za mało daje w pressingu. W dodatku, nie potrafi zagrać całego meczu na pełnym zaangażowaniu, bo brakuje mu pary. Dlatego Klopp próbował ustawiać go jako 10 albo fałszywego skrzydłowego, żeby miał mało zadań ofensywnych i mógł pograć bardziej „kreatywnie”. Niestety, ale w Barcelonie kariery nie zrobi. Nie ten kaliber, i tu może nie pomóc nawet najlepszy trener...

1

Mam to samo. I dlatego nie mogę ochłonąć, bo z jednej strony - widzę dobre wyniki, nawet dobrą grę przez cały sezon, na prawdę mona było odnieść wrażenie, że Barcelona idzie po LM jak po swoje i nie chcę o tym zapominać, ale z drugiej strony - kolejny raz takie samo upokorzenie i kolejny raz w takim samym, haniebnym stylu. Ciężko nie odnieść wrażenia, że Barca nie poszła ani o krok do przodu względem poprzedniego roku. W dodatku, Valverde popełnił te same beznadziejne decyzje. Coutinho gra fatalnie, przez Albę dzisiaj przegrali, Messi przeszedł obok meczu, a cała drużyna w trudnym momencie zamiast się zebrać i walczyć, nie robiła nic i tylko nie mogła się przestać dziwić, że Liverpool nie rozkłada przed nimi nóg. Potrzebny jest ktoś kto nie tylko poukłada tą grę i wzmocni siłę ofensywną drużyny, ale też będzie w stanie ich zmotywować, a wręcz złapie za jajca i nie pozwoli się zatrzymać nawet na chwile. Patrząc na grę Ajaxu - chciałbym Erika ten Haga. Tak powinna grać Barca, tylko lepiej, bo ma lepszych zawodników.

1

To jest jeszcze większe upokorzenie, nuz z Romą.

0

Na prawdę w to nie wierze. W tym momencie jesteśmy bliżej odpadnięcia...

1

Zaczyna się...

0

Jeśli tak to za Rakiticia albo Coutinho, bo Vidal już kilka razy pokazał dlaczego jest na boisku

0

Kryminał... POBUDKA

2

Na razie zaczęło się jak z Romą. Znowu dali na siebie wsiąść i wyszli kompletnie zdekoncentrowani. Albo się ogarną albo powtórka z rozrywki...

4

Akurat brak Arthura jest dla mnie całkiem zrozumiały, bo nie jest w najlepszej formie. A Roberto to gracz na ważne mecze, zdarza się, że zawodzi w meczach z łatwiejszymi rywalami, ale w wielkich meczach najczęściej gra dobrze lub bardzo dobrze. Chociaż też prawda, że jego szybkość mogłaby sie przydać w walce z Mane.

0

Ale to jest argument na co? Przecież nie dostawał szans z jakiegoś powodu. Może źle trenuje, może Suarez nie chciał zmian, powodów moze być mnóstwo, ale doskonale wiedział gdzie przychodzi i jaką rolę będzie pełnił. To samo sztab szkoleniowy. Wszyscy wiedzieli jaki będzie układ, że Boateng będzie grał mało, więc tym bardziej powinien wykorzystywać te szanse. A fakty są takie, że gra beznadziejnie i nie daje powodów do tego, żeby grać więcej. Vidal swoje szanse wykorzystuje i dlatego dla drużyny jest coraz ważniejszy, a co za tym idzie - gra coraz więcej.

0

No teraz nie gra mało, ale zobacz, że jego pierwsze 6 meczów w Barcelonie rozpoczynał na ławce. Dopiero z Gironą zaczął od pierwszej minuty, ale potem co? Znowu głównie ławka, a już szczególnie w ważnych meczach, bo z Interem, Tottenhamem czy Realem wchodził z ławki. Dlaczego dzisiaj gra tak dużo? Bo gra przede wszystkim dobrze i wykorzystuje praktycznie wszystkie swoje szanse. Powiesz to samo o Boatengu?

1

Vermaelen trzyma poziom o przynajmniej 2 klasy wyższy, Vidal też musiał zagrać kilka świetnych spotkań żeby grać częściej, nawet Paco u nas prezentował się dużo lepiej. Cillessen to już w ogóle tą teorię miażdży na małe kawałki. To są pierwsze szybkie przykłady u nas, a nie mało takich na świecie, którzy nie grają dużo, ale jak grają to dobrze. Poza tym, żeby grać, nawet niewiele, trzeba prezentować coś, a Boateng nie pokazał dosłownie nic i nie zasłużył nawet na ten występ z Celtą, co też udowodnił na boisku. To wypożyczenie to nieporozumienie i na prawdę nie zrzucajmy tego na regularność, bo jest cały czas w treningu, a nie gra w meczach, bo nie umie.

3

Dobrze, że ten mecz był o nic i taki skład zagrał, bo dla Valverde to materiał do analizy i do pracy na następny sezon. Np. powinien mocno zastanowić się czy nie włączyć do pierwszej drużyny Puiga i Wagué. Jeśli chodzi o minusy, Murillo i Boateng to nieporozumienie, Malcom na tle takich kolegów powinien być liderem, a znowu szary, nijaki. Arthur ma jakieś problemy, trenerzy od przygotowania fizycznego powinni z nim mocno popracować między sezonami, no i boje się, że nie wytrzyma presji rywalizacji z Rakiticiem, Vidalem i De Jongiem. Umtiti martwi bardzo, bo on nie jest po kontuzji tydzień, trochę już trenuje i moglibyśmy oczekiwać trochę czegoś więcej. Na ten moment, jeśli kupią De Ligta to nie widzę dla niego miejsca. A o Dembele było już wszystko napisane. Mam nadzieję, że zacznie ciężko pracować, bo ma niesamowity talent, ale jak się będzie cały czas rozbijać o urazy to nie pójdzie nawet o krok do przodu.

8

5 meczów pod rząd Boatenga? Słucham? Gość z takim doświadczeniem musi umieć wejść w połowie meczu raz na 2 tygodnie i dać coś drużynie albo jest bezużyteczny. Niby co pokazał, odkąd przyszedł, chociaż jedną rzecz, która mogłaby być powodem, żeby Ernesto dał mu drugi mecz z rzędu? Na ten moment, 5 meczów Boatenga to 5 razy impotencja ofensywna. Jak się jest otoczonym „dziećmi” to się na ich tle powinno wybijać, a nie być najgorszy na boisku, już kolejny raz...

0

Prawa strona z Roberto i Semedo wyglądała dobrze. Takie ustawienie wspomaga defensywę, a Barcelonie potrzebny będzie w tym meczu spokój. Im bardziej szalony mecz, tym gorzej dla Barcelony. No i na pewno nie sadzałbym Vidala w takiej formie na ławce. Taka czwórka w środku (bo zakładam, że Busquets i Rakitić są nie do ruszenia u Ernesto) może całkowicie wyłączyć Liverpoolowi środek pola, a dla nas to wielka korzyść. Nawet jakby Coutinho miał usiąść na ławce, to wydaje się najbardziej sensowne ustawienie.

0

Props za gumisie kolego, rozbawiło mnie to :D ale jak chcesz poczytać coś mądrego w czasie meczu to raczej nie wchodziłbym na La Ramble :D

3

Właśnie sęk w tym, że na pierwszy rzut oka Barca wygrywa indywidualnościami, no ale spójrzmy na mecz z Liverpoolem - tylko o Rakiticiu i Coutinho mówiło się, że nie zagrali super meczu, a i tak źle nie było. Wiadomo, może nie cała drużyna zagrała na „10”, ale tych „indywidualności” było, lekko licząc, 4 czy 5 (Ter Stegen, Pique, Alba, Messi, Suarez), a nie wolno zapominać o wkładzie Roberto, Lengleta czy Vidala. Ja też byłem negatywnie nastawiony przez większość sezonu, przez to, że za Valverde bywa wiele nudnych meczów, ale spójrzmy szerzej, gość zrobił z tej drużyny moloch na miarę współczesnej piłki i jeśli utrzymaja formę, są na dobrej drodze do trypletu. Są liderzy i są goście od czarnej roboty i to się sprawdza. Trzeba umieć to docenić, nawet jeśli czasem chce się pooglądać piłkę jak za Guardioli ;)

22

Nie potrzeba fanów Valverde żeby się nie zgodzić. Z tym Mourinho to Cię ostro poniosło. Jakieś argumenty poza tym, że mieliśmy mniej posiadania? (O mój Boże, 47%-53%co za dramat!) 12 strzałów, w tym 5 celnych i 3 bramki, nie byle jakie, bo pierwsze 2 po naprawdę dobrych akcjach drużyny, a trzecia to golazo. W dodatku, bardzo duże uproszczenie z tym szczęściem. Co to za szczęście, jeśli Valverde drugi rok z rzędu wygrywa ligę, drugi raz jest w finale Pucharu Króla, a teraz jest na świetnej drodze do finału Ligi Mistrzów? Poczytaj sobie statystyki, zobacz ile meczów procentowo wygrywał, przez ile kolejek był liderem w lidze, jakie statystyki ma w defensywie. Ja na prawdę rozumiem, że marzy Ci się ofensywna piłka - mi też. Ale oddajmy mu co jego, zrobił z tej drużyny maszynkę do wygrywania, grającą solidnie w każdej formacji i wykorzystującą ogromny potencjał indywidualny swoich zawodników. To źle? Jak dla mnie, mówienie, że Liverpool był lepszy to duża przesada. Był bardziej wybiegany, bardziej nastawiony na ofensywę i zabrał Barcelonie piłkę, 3:0 to nie przypadek tylko mądra gra drużyny i znakomite decyzje trenera. Poza tym, a propos „indywidualności”, a nie drużyny - Ter Stegen, Pique, Alba, Messi i Suarez to zawodnicy, którzy zagrali wielkie zawody, ale Roberto, Lenglet, Busquets i Vidal też spisali się przynajmniej dobrze. No to już większość drużyny. To może jednak Barcelona spisała się dobrze zespołowo, a nie Messi sam wygrał mecz...

0

No nie ukrywam, że trochę mi szkoda, że nie przejdzie do Barcelony. Ale może warto jeszcze chociaż do końca sezonu poobserwować jego kolegę z drużyny, Hallera. Też ciekawy zawodnik. No i cieszy zainteresowanie Lacazettem.

1

No chyba się zgodzimy, że to mierny powód :D

1

Czy ktoś mi wyjaśni, dlaczego w studio siedzi Panasewicz?

3

Dołożyłbym do nich Xaviego i Iniestę. Oni też są zdecydowanie wyżej, niż Eto’o.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?