KamQiX
Dołączył/a: październik 2012
164 obserwujących
37 obserwowanych
Kto wygra mistrzostwo świata?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@BordowyPtak Ok, argument brzmi następująco:
Bóg nie może zlikwidować wszystkich przypadków cierpienia i śmierci dzieci, ponieważ byłoby to dowodem na Jego istnienie. Niemożliwość popełnienia przestępstwa na dziecku lub brak śmiertelnych chorób wśród dzieci, to scenariusz nadnaturalny i udowadniałby istnienie Boga. Bo jak inaczej wytłumaczyłbyś to, że nie da się zamordować dziecka lub to, że dzieci nie chorują na poważne choroby?
1
@BordowyPtak Zauważ, że obrałeś jeden schemat myślenia i się go trzymasz. Gdy pokierowałem dyskusję w nieco inną stronę, dając całkiem rozsądny i logiczny argument nie odpowiadasz na niego.
Ciągle pytasz jaki Bóg miał plan wobec dzieci, które szybko umarły... Czy Bóg lubi patrzeć na cierpienie... I tylko na tym opiera się dyskusja z Twojej strony. Natomiast kiedy ja pokazałem, że niekoniecznie Bóg ma taki plan, a po prostu z przedstawionego powodu nie ma logicznej możliwości wpływania na wszystkie przypadki cierpienia, Ty na to nie odpowiadasz.
Po co zatem rozpocząłeś tę dyskusję? Żeby wspólnie dojść do jakichś wniosków czy żeby "zaorać katoli"?
3
@BordowyPtak Czyli wolałbyś nie mieć wolnej woli i nie móc robić co zechcesz?
Piszesz takie coś:
"Serio chciał zobaczyć masowy gwałt na dziecku?"
Tego gwałtu dopuścili się jacyś ludzie, tak? Czyli według Ciebie Bóg powinien swoją mocą zablokować ich chęć popełnienia zbrodni ograniczając ich wolną wolę?
0
@BordowyPtak Odpowiadasz niby do mnie, ale jednak nie odnosząc się zupełnie do tego co ja napisałem. W skrócie napisałem, że ingerencja i zapobieganie cierpienia dzieci byłoby zjawiskiem nadnaturalnym, a to udowadniałoby istnienie Boga.
Dlaczego moim zdaniem Bóg nie może dać DOWODU swojego istnienia? Ponieważ dał ludziom wolną wolę i wybór. Mogą sami zdecydować jacy chcą być - dobrzy lub źli (oczywiście upraszczam, bo ludzie nie są zerojedynkowo dobrzy lub źli). Gdyby się nam objawił i miałbyś pewność, że istnieje, nie miałbyś wyboru. Wiedząc, że istnieje byłbyś na pewno ideałem człowieka i słuchał wszystkiego co powie Bóg.
2
@BordowyPtak Ja to bym wytłumaczył tak:
Jeśli Bóg istnieje, a wierzę, że istnieje, to z jakiegoś powodu nie daje człowiekowi niezaprzeczalnego dowodu swojego istnienia. To temat na inną dyskusję dlaczego. Natomiast wracając do śmierci i cierpienia dzieci. Jeśli założymy, że istnieje bardzo ważny powód, dla którego Bóg nie może się nam objawić za naszego życia, to nie może jednocześnie dać ludziom wolnej woli i uchronić dzieci przed cierpieniem. Jest to logicznie niemożliwe. Wyobrażasz sobie świat, w którym dzieci do, powiedzmy, 16. roku życia nie cierpią i nie umierają? Czy to nie byłby jednoznaczny dowód na istnienie Boga? Jakiegoś rodzaju paranormalne zjawisko?
17
@Emhyr Jak można zapomnieć o Emersonie i Bellerinie? xD
0
@Drozdu7 Komputer bez napędu, konsola Xbox Series S bez napędu. Nie mam wyjścia :(
10
@Kessie Może ma dystans, ale widać, że mu to nie na rękę.
2
Jak strzelał to sobie pomyślałem, żeby po ziemi walił... No i się stało. Podnoszenie piłki jest zawsze ryzykowne i łatwo kopnąć za wysoko. Przy tak ważnym karnym lepiej celować bezpiecznie nisko. Szkoda, akurat w tym meczu kibicowałem Sevilli.
9
@MesQueUnClub96 No to może my? :D
0
@BordowyPtak Tak.
0
@Destroyer_of_Worlds Gość ma mega łatwe zadanie. Wystarczy, że robi to co mu Guardiola powie :D
7
@DawidekFCB Od czasu jak pojawiały się tutaj osoby, które krytykowały Messiego za to, że śmiał wybrać zakończenie kariery w Miami, zamiast w Barcelonie... Jednocześnie umniejszały jego osiągnięciom, pisząc nawet, że NIE JEST LEGENDĄ Barcelony, przestałem przejmować się narzekaniami na cokolwiek i kogokolwiek.
0
@Kluivert_P No i w tym sezonie bierzemy minimum ćwierćfinał lub półfinał. Nie jesteśmy absolutnie faworytami, ale nawet wygranie pucharu LM nie będzie wielką sensacją, a co najwyżej małą niespodzianką.
0
Już raz się dałem nabrać. Nie tym razem!
10
@karolup Wiem, że troll. Mimo to skorzystam z okazji i powiem, że Laporta to najlepsze co nas spotkało w sytuacji kryzysu w jakim się znaleźliśmy.
37
https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/U8cktkpTURBXy9lOTk0NmQwZmMyNTY5NjEzOGRkMjhiMzNjZjQyZmZmZC5qcGeSlQMaAM0EzM0Cs5MFzQSwzQKj
4
@MesQueUnClub96 Czekaj... Ładuje się zdjęcie Haalanda.
1
Background image is no longer available!
0
@MrPGG Kontuzje De Jonga, Pedriego i Dembele. Ten ostatni niby taki mało inteligentny na boisku, a uczestniczył w większości tych akcji z tej kompilacji.
12
@Deviler Nawet za 400 mln nie. Takich piłkarzy się nie sprzedaje.
1
Real Madryt wziął nie tego bramkarza!
0
@gumaz To nie powinna być rzadna wymuffka!
5
No to lecimy z poważną piłką, a nie jakaś śmieszna La Liga.
1
@barcanawieki Oby Ferran.
2
@ViscaBarca123 @Peciak Pytanie czy ktokolwiek z nas jest w stanie ocenić pracę trenera. Ocena piłkarzy jest dość prosta i nie trzeba mieć jakiejś szczególnej wiedzy teoretycznej, by ocenić czy obrońca skutecznie powstrzymywał akcję rywali albo czy pomocnik stworzył jakieś sytuacje pod bramką rywala.
A w przypadku trenera widzę pewien problem. Myślę, że każdy jeden trener, który zasiada na ławce klubów z pięciu topowych lig Europy ma znacznie większą wiedzę na temat taktyki, już nie wspominając, że ma większą wiedzę na temat zespołu, który prowadzi i dyspozycji poszczególnych piłkarzy. Czy my (i Wy redaktorzy) potraficie lepiej od któregokolwiek trenera dobrać zawodników na dany mecz? Czy możecie ocenić, że gdyby zastosował inną taktykę, np. bardziej ofensywną czy nie skończyłoby się to jeszcze gorzej?
Sami w ocenie piszecie:
"Nie dowiemy się czy wprowadzenie Ferrana lub Ansu od pierwszej minuty zamiast któregoś z pomocników przyniosłoby efekt, ale mogłoby być lepszym wyborem."
Mogłoby być, ale mogło by też nie być. Podobnie jest z innymi aspektami taktycznymi. Ja np. uważam, że mogliby oni (Ferran lub Ansu) zniknąć w gąszczu obrońców Getafe i niewiele dać zespołowi, a taka decyzja personalna odbiła by się na przewadze w środku pola przez co jeszcze trudniej byłoby o okazje pod bramką Getafe.
Ja tam bym pozostał przy ocenie trenerów na podstawie serii meczów i osiąganych wyników, a nie za pojedynczy mecz.
3
Kiedyś użytkownicy tej strony proponowali wprowadzenie oceny dla trenera. Wtedy osoby odpowiedzialne za oceny odpisywały, że nie zostanie to wprowadzone w najbliższym czasie, bo trenera nie da się ocenić. To co zawodnicy prezentują na boisku nie zawsze musi odzwierciedlić plan trenera. Moim zdaniem to było słuszne podejście. Co się zmieniło od tego czasu?
0
@Encore To ja nawet nie wiedziałem, że Cucurella za taki hajs poszedł :O
2
@Firestone "super, że ja o tym wspomniałem. Nie oczekuję tego, bo to jest ewenement w skali piłki wygrać tryplet."
Celowo przesadziłem :)
"Interesuje mnie zdobycie mistrzostwa i walka w Europie z mocnymi ekipami, a nie kończenie jej na fazie grupowej."
No i to bardzo realny scenariusz na ten sezon. Pierwsze odpadnięcie z LM w fazie grupowej miało miejsce głównie pod wodzą Koemana. Pod wodzą Xaviego rozegraliśmy tylko dwa mecze, które odbyły się niecały miesiąc po przyjściu Xaviego. Nie miał zatem czasu na cokolwiek. Nie można go obwiniać za remis z Benficą czy porażkę z Bayernem. (W tamtym czasie Koeman przegrał pierwszy mecz z Benficą 3:0). Z kolei następny sezon to bardzo trudna grupa z Bayernem i Interem, gdzie rywalizacja z Interem o drugie miejsce była na styku i każdy dobrze pamięta, że należał nam się rzut karny, który mógłby zmienić ostateczny rezultat.
"A skąd wiesz ile potrwałby powrót na szczyt w sposób zrównoważony, stawiający na stabilizację? Nikt tego nie wie"
Napisałem "może". Zgadzam się, że nikt tego nie wie, ale to Ty napisałeś, że wymagasz wyników na wczoraj również tego nie wiedząc.
7
@Firestone Przyspieszenie procesu wracania na szczyt nie oznacza, że od razu będziemy wygrywali tryplet grając jak Barca Pepa. Może dźwignie finansowe zostały odpalone żeby powrót na szczyt potrwał 3-4 lata, zamiast 10?
Jedyny mój zarzut w stosunku do Xaviego to odstawienie Ansu Fatiego. Uważam, że powinien grać więcej, zwłaszcza teraz gdy odszedł Dembele. Mam nadzieję, że tak się stanie.