1

Pierwsze zdanie nie na temat i trochę bez sensu. Idąc dalej, Złota Piłka to nagroda przyznawana za rok kalendarzowy, a nie sezon, duża różnica. Wiosną Messi może nie czarował jak teraz, a dalej był motorem napędowym Barcelony, często jedynym. Do tego najlepszy strzelec do czerwca. Jakie to miało przełożenie? Walka do ostatniej kolejki o tryumf w La Liga (bądź co bądź okoliczności kontrowersyjne były, niesłusznie nieuznana bramka Leo na 2-1), finał CdR, 1/4 LM. Później mundial i srebrny medal, główną postacią Leo. Ale o jakich faktach piszesz? "Ta część sezonu to Ronaldo dalej jest minimalnie lepszy od Messiego." Tutaj wychodzi, że nie oglądasz meczów po prostu. Przyznaję, nie oglądam meczów Realu, ale patrzę na obszerne skróty. W Realu zaczęły funkcjonować pewne mechanizmy i pomoc z atakiem świetnie wyglądają. Jak pisałem wyżej, 40% goli Ronaldo w tym sezonie to karne, a reszta tylko wykończenie mało skomplikowanych okazji (dołożenie nogi, główki). Barcelona przeszła rewolucję i na efekty przyjdzie jeszcze poczekać. Na razie w ataku to wszystko jest zasługą Messiego. Pomoc blada i słaba w kreacji, boki obrony szarpią ale z różnych efektem, jedynie Neymar stara się partnerować Leo. Nie widzisz różnicy? Ciągnąć cały zespół w ataku, mieć wszystko na swoich barkach, w porównaniu z kończeniem świetnie wyprowadzonych akcji kolegów i strzelaniem karnych. Najfajniejsze w tym jest to, że Leo Messi ma wy*ebane czy tą nagrodę dostanie, czy też nie. A Ronaldo ma wręcz obsesję na tym punkcie. Może nie znam żadnego z nich, ale do takich wniosków można dojść widząc ich zachowaniach w meczach, cieszeniu się z goli, różnych galach (wręczenie nagród i pamiętne miny CR7) czy też czytając ich wypowiedzi.

15

Ojj od razu sekrety. Po prostu chcą by zawodnicy w spokoju, bez zbędnej presji i szumu medialnego, wyleczyli kontuzje i wrócili w 100% zdrowi i zwarci do stawieniu czoła w walce o pierwszą jedenastkę.
"Vermaelen, za którego zapłacono 10 milionów plus 8 milionów zmiennych" wystarczy popatrzeć na źródło i można zrozumieć mały, ale kluczowy błąd. Zmienne są płacone wówczas, kiedy zostaną spełnione pewne warunki, dlatego Vermaelen nie kosztował 10+8, tylko 10! mln. By Barcelona musiała płacić więcej jeszcze daleka droga.

0

Ale co w tym jest niby śmiesznego? Marnowali setki jego świetnych zagrań, a on RAZ miał czelność wyrazić swoje niezadowolenie i od razu wielka afera. Śmieszna to jest nagonka pismaków a nie zachowanie Leo.

2

"ale pamiętam sytuacje z Messim gdy miał pretensje do młodszych kolegów że mu nie podali takie śmieszne to trochę było :P"
sytuacja bardziej rozdmuchana przez media, a problemu żadnego nie było. Czasem jestem pod wrażeniem cierpliwości Leo. Praktycznie co mecz posyła kapitalne piłki, a wiele razy niestety są one marnowane. Raz zdarzyło się, że coś tam powiedział pod nosem czy machnął ręką i już wielkie "halo". A takich "pretensji" piłkarzy jest sporo i są one często zachowaniami naturalnymi i w pełni normalnymi.

4

Jeśli sugerujesz się opiniami jakiś nastoletnich hejterów to pozdro. Raz, że te komentarze pisali bardziej kibice sukcesu, niż Barcelony, widziałeś by jakiś użytkownik z dużą reputacją wypisywał takie głupoty? Rekord Ronaldo w LM robi wrażenie, ale w samym finale to nie on był wiodącą postacią i gdyby nie mimo wszystko spory łut szczęścia to ten cały rekord poszedłby w nic. Jeśli już mówimy o Złotej Piłce to jest to nagroda dla najlepszego PIŁKARZA, a nie strzelca. Ok, skuteczność i liczba goli godne pochwał, ale tak patrząc na te gole to 40% stanowią karne (w tym sezonie), reszta samo wykończenie świetnych akcji całego zespołu, tj. dołożenie nogi albo głowy. Rozumiem, że w tych miejscach trzeba się znaleźć i wykończyć, ale na te gole pracuje cały zespół, a ofensywa Realu spisuje się świetnie. W Barcelonie jest inaczej, o wiele trudniej. Pomoc wypada blado, w napadzie tylko Neymar pokazuje poziom i w takich warunkach wszystko spoczywa na barkach Leo. To właśnie Messi stwarza multum okazji kolegom, ale również sobie i je wykańcza. Może wiosna nie była tak spektakularna w jego wykonaniu jak jesień, ale i tak to on był zawodnikiem robiącym w ofensywie najwięcej. Ronaldo jest egzekutorem w świetnie naoliwionej maszynie, jaką jest Real. Natomiast Messi jest motorem napędowym, harującym w ataku, pomocy i nierzadko w obronie. Ot tak, 'mała' różnica.

1

Po każdym meczu życzyłbym sobie takiego "koloru żółtego". Tak odważnej gry nie uświadczymy zbyt często i to nawet z renomowanymi rywalami. Inna sprawa, że Barcelona nie potrafiła tego odpowiednio wykorzystać.

6

Dla mnie ten rekord jest zasługą bardziej całego zespołu niż samego Bravo, który we wszystkich tych meczach miał może 3-4 trudniejsze interwencje. Dlatego nie mam zamiaru się zachwycać tym bramkarzem, bo nie miał okazji do wykazania się tak naprawdę. Musi poprawić grę nogami, bo w tym meczu jego dalekie zagrania były po prostu słabe.
Świetne są w tym sezonie koszulki bramkarzy!

0

Nie jestem przekonany. W ostatnich latach jak zawodnik dołączał do pierwszego zespołu tylko przez wymuszający takie działanie zapis w kontrakcie, kończyło się w najlepszym wypadku ławką, a najczęściej trybunami. Wolałbym by to trener decydował, kto i kiedy ma dołączyć do zespołu, wówczas szanse samego piłkarza na grę znacząco rosną. Adama to przecież piłkarz wciąż bardzo młody, spokojnie może pograć jeszcze z 2 sezony na zapleczu La Liga, ewentualnie poprosić o jakieś wypożyczenie do pierwszoligowego zespołu.

0

Oby tylko te wszystkie sprawy pozasportowe nie miały wpływu na formę Leo. Bo rozkoszą jest patrzenie na jego grę, jaką prezentuje w obecnym sezonie.

1

Ok, tylko to jest strona poświęcona bardzo wąskiej tematyce. Osobiście mnie, kibica z kilkunastoletnim stażem nie trzeba zachęcać do czytania dając niejednoznaczne tytuły. Czytam wszystko z góry na dół. Pewnie takich osób jest więcej. To nie ogromny portal z dużą liczbą działów tematycznych, chcący zachęcić czytelnika właśnie tytułem.

0

http://pbs.twimg.com/media/BRJ4-0fCAAExxMF.jpg:large
Parę ładnych lat pod okiem Wielkiego Brazylijczyka dorastał młody Messi i stał się mistrzem, najlepszym z najlepszych. Pora na nową rolę, rolę nauczyciela, a uczniem tym razem...Brazylijczyk. Wspaniała historia!

4

Tutaj jest ważny wiek, ale w momencie rozpoczęcia kwalifikacji. Jeśli w czasie już trwania tych kw. zawodnik skończy 22 lata, może dalej brać w nich udział.

0

Każda stracona bramka w ostatnim meczu miała kilku winowajców.
Bravo drugi raz ma sporo szczęścia. Najpierw kontuzja Niemca, która sprawia, że Chilijczyk zaczyna sezon w bramce i automatycznie wzrastają szansę na zadomowienie się na tej pozycji. A teraz mecz z PSG, w którym Marc miał więcej pracy niż Bravo we wszystkich swoich meczach razem wziętych. Akurat z tego błędu ter Stegena można rozgrzeszyć, w takich sytuacjach ważne jest wyczucie sytuacji i ogranie, niestety tego brakuje obecnie Marcowi z wiadomych przyczyn.
Nie mam nic przeciwko rotacjom, aczkolwiek na tej pozycji wolałbym, gdyby jeden bramkarz grał w lidze i LM, a drugi w Pucharze Króla. OK, nie ma miejsce dla Masipa, ale system z trzema bramkarzami podważałem już kiedyś.

17

Oceniając grę Francuza odnoszę wrażenie, że im dalej od własnego pola karnego, tym lepiej się czuje. Jeśli popełni jakiś błąd to ma sporo czasu na naprawę, a że szybkość jest jego atutem to tylko poprawia jego sytuację. W polu karnym i jego okolicach czasem brakuje mu chłodnej głowy, częściej popełnia głupie i proste błędy. W ostatnim meczu dawał się nabierać na proste zwody Cavaniego, czasem przykro było na to patrzeć, choć bez wymiernych korzyści dla rywali.

0

Oczywiście, że przyznam, słabe na pewno, jednak katastrofa to nie wiem czy nie za dużo powiedziane. Pisałem wcześniej o jego błędach i obniżeniu dyspozycji, to nie ulega dyskusji. Mam wrażenie, że z Alvesa często robi się kozła ofiarnego. Owszem, nie jestem zwolennikiem kilkunastu i więcej dośrodkowań jednego zawodnika. Celność tych dośrodkowań nie powala, aczkolwiek trzeba nadmienić, że jest ona mierzona tylko dla piłek znajdujących bezpośrednio adresata. W tym sezonie jednak większość piłek tego adresata bezpośrednio nie znajduje, ale stwarza realne zagrożenie, tj. panikę wśród obrońców, którzy pośpiesznie wybijają często na rzut rożny (ohh jak Atletico by się cieszyło z takiego obrotu sprawy :P). Gdyby jego partnerzy potrafili wykorzystać te dośrodkowania, Alves miałby zapewne kilka asyst więcej, chociażby sam Ney tych okazji miał kilka. Częstotliwość tych wrzutek można czasem irytować, ale wiąże się to też ze słabą dyspozycją pomocy w kwestii kreacji sytuacji bramkowych. Iniesta jest cieniem zawodnika, a zastępcy spisują się o wiele lepiej (choć Xavi na tej pozycji całkiem nieźle zaczął sobie poczynać). Ja natomiast dalej wolę tego Alvesa, mam nadzieję, że tylko ustabilizuje formę, bo jeszcze całkiem dużo może dać tej drużynie.

0

O tym właśnie pisałem w pierwszym poście, będzie problem w następnym sezonie. Ale czy to oznacza, że teraz ma grać gorszy zawodnik, bo musi się ogrywać? To fakt, że każdy zawodnik potrzebuje odpowiedniego rytmu by złapać optymalną formę. Tak sobie zerknąłem na występy Montoyi w pierwszym zespole i trochę się już tego nazbierało. Pytanie tylko, czy jest to obrońca mogący realnie zastąpić Alvesa, z wydatną korzyścią dla całego zespołu i jego gry? Bo na razie mówi się tylko o potencjale. Czy nie zastanawia Cię fakt, że kolejny trener woli stawiać na gorszą wersję Alvesa (w porównaniu z jego pamiętną formą) niż na "talent" Montoyi? Każdy kibic wymaga dobrych wyników i świetnej gry. Enrique wiedząc, że Alves może mu zaoferować więcej nie będzie stawiał na zawodnika mniej przydatnego. Tutaj już wszystko w rękach i nogach Martina, musi przekonać świetną (poprawna nie wystarczy) grą. Tak się teraz zastanawiam nad alternatywami na przyszły sezon. Może przesunięcie Pedro na PO (o czym się już mówiło) nie byłoby głupim pomysłem? Wszak w ataku daje coraz mniej drużynie. A drugi wariant to postawienie na Martina, który pełniłby dużo bardziej zachowawczą rolę niż obecnie Alves, ale dzięki temu więcej swobody otrzymałby Rakitic, który ciągle musi być skupiony na asekuracji prawej strony w związku z zadaniami Brazylijczyka.

0

Ojj nie trafiłeś, nawet nie wiesz jak śmieszna jest hipoteza, że nie oglądam meczów :o ;) Trollowaniem się wręcz brzydzę, a każdy mecz Barcelony jest dla mnie świętem i wszystko inne odstawiane jest na drugi plan. Mam się sugerować większością opinii na tej stronie? Przecież tutaj spore grono zachowuje się jak chorągiewki na wietrze. Skrajne opinie w zależności od odnoszonych rezultatów. Przypomnę też, że po poprzednim sezonie sporo osób pisało o zaletach sprzedaży Messiego, który rzekomo miał już nie dać nic drużynie. Człowiekowi się tylko ciśnienia podnosiło czytając taki stek bzdur. Napisałem 1, ale B. DOBRY mecz, a to duża różnica. Wszyscy chcemy by na każdej pozycji grał piłkarz czyniący różnicę, grający więcej niż solidnie. A Martin zaliczył właśnie tylko jeden mecz o którym można by tak powiedzieć. Wówczas ręce składały się same do oklasków i własne oczy przypominały te z popularnych już obrazków, których bohaterem był Martins Indi (mundial). O meczu, którym piszesz mogę powiedzieć tylko dobrze i solidnie. Samo podłączanie się do akcji nie wystarczy, trzeba wiedzieć co zrobić z piłką by akcja nabrała tempa, bądź drużyna miała jakąś korzyść. A Montoyi brakuje chłodnej głowy i właśnie tego kluczowego zagrania. Można mówić, że młody, nieograny, ale tych meczów już niemało rozegrał i ciężko u niego znaleźć podobne cechy co chociażby u Bartry.

29

Wiele osób pewnie obwieści tryumfalnie "wreszcie!". Jednak ja specjalnie się cieszył nie będę, bo zaczną się spore problemy na pozycji prawego obrońcy. Może Alves nie gra jak za najlepszych lat, ale i tak jest o wiele lepszy niż Montoya i Douglas. Pierwszy z nich zagrał 1 (słownie: jeden) b. dobry mecz w Barcelonie, z Realem swego czasu. Drugi zaś to wielka niewiadoma. Alves popełnia i głupie błędy i sporo dośrodkowuje, ale często jest to związane z nieporadnością pomocy, która powinna być odpowiedzialna za kreację sytuacji bramkowych.

0

Do mnie ten komentarz? Piszę normalnie, zgodnie z podanym swego czasu artykułem, a ty odpowiadasz pseudo-ironicznie?!

0

Było wyjaśnione, że Ney kosztował 57,1 mln € (40 mln dla N&N i 17,1 mln dla Santosu). Przy okazji były jeszcze inne koszty, ale nie są one wliczane w sam transfer. Agent piłkarza dostał 2,7 mln, sam piłkarz 10 mln za podpis, ale to są koszta pensji. 2 mln to za scouting, 7,9 mln za prawa do pierwokupu 3 graczy Santosu, 2,5 mln na fundację i jeszcze 4 mln na coś innego.

0

Nie zgodzę się z pierwszym zdaniem. Messi jest tyle wart, a nawet więcej. Jego wartość marketingowa jest ogromna i zapewne klub wykładający 150 mln za transfer spokojnie by jeszcze na tym zarobił. Do tego dochodzi jego wartość boiskowa. Z każdym meczem Barcelony, który oglądam, delektuję się grą Leo, bo jest geniuszem co pokazuje w każdym wręcz zagraniu. Zapewne nie jestem odosobniony w swoich odczuciach.

0

A czyja gra zachwyca? Leo a dalej długo długo nic. Reszta graczy mocno w kratkę, raz lepiej raz gorzej, albo cały czas średnio / słabo. Dlatego odnośnie Neymara może cieszyć fakt, że przy średniej/solidnej formie przynajmniej potrafi się odnaleźć i wykorzystać okazję strzelając ważne bramki. Choć fakt, liczymy na więcej. Bo na razie w ataku to wszystko spoczywa tylko na Leo niestety.

3

Obawiam się, że te rotacje bramkarzy mogą nie wyjść na dobre Barcelonie. Bramkarz to specyficzna i kluczowa pozycja. Osoba piastująca tę pozycję musi być przede wszystkim pewna swoich interwencji, a pewność tą zdobywa się przede wszystkim regularną grą. Szkoda mi wczoraj było Marca, bo przy dwóch bramkach nie miał za wiele do powiedzenia, ale przy drugiej bramce mógł zachować się lepiej. Właśnie odpowiednie zachowanie się przy dośrodkowaniach zależą w głównej mierze od pewności i regularności gry, wyczucia. A tego Niemcowi po prostu brakuje. Rozśmieszył mnie komentujący wczoraj p. Orłowski mówiąc, że ter Stegen musi udowodnić przed wszystkim grę nogami, bo w tym elemencie Bravo prezentuje się rewelacyjnie i wszyscy są pod wrażeniem. Że co proszę? Akurat Bravo tak na prawdę nie miał jeszcze meczu gdzie mógłby się wykazać, ale gra nogami nie urzeka, w pamięci mam niejedno niedokładnie zagranie. Marc w tym elemencie wydaje mi się znacznie lepszy i mam nadzieję, że w niedługim czasie to on będzie nr 1 na bramce.

0

Jak lubię pana Orłowskiego (a duet sprzed kilku lat Laskowski - Orłowski był kapitalny), to w ostatnim czasie jego niepotrzebne wtrącenia i nieprzemyślane komentarze strasznie mnie irytują. Być może nie zauważałem tego wcześniej. Komentarz o Douglasie wręcz śmieszny. Idąc tym tokiem rozumowania, gdyby po pierwszym meczu ludzie mieli oceniać kto się nadaje do Barcelony i podejmować decyzje kadrowe, to w obecnym zespole nie byłoby większości piłkarzy, a pewniakiem byłby pewnie tylko Messi.

0

Czy aby na pewno lista ta dotyczy pomeczowego posiłku? Widnieją na niej nazwiska piłkarzy niepowołanych na mecz, więc raczej wtedy spędzali czas w domach.

0

"Czytamy także o wczorajszych zwycięstwach Realu i Deportivo."
Mały błąd. Wczoraj Deportivo przegrało z Celtą ;)

24

Messi niebawem będzie najlepszym strzelcem i asystentem w historii La Liga. Coś niewyobrażalnego!!

3

„Nie zatrzymujcie się, cracki" najbardziej mi się podoba! Mecz do najłatwiejszych nie będzie należał, ale najważniejsze 3 punkty!

0

Tylko Bojan został sprzedany. Pozostali gracze są na wypożyczeniu.

6

Wg mnie świetny dobór piłkarzy na taki mecz. Bardzo ważne jest dobre wejście do tak elitarnych rozgrywek. Ale nie oszukujmy się, gramy z najsłabszą drużyną w grupie, więc kiedy, jak nie w takim meczu mogą zagrać piłkarze młodzi i grający na co dzień rzadziej? Świetna decyzja Lucho! Pewnie nie tylko ja liczę mocno na występ Sampera.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?