2

Ktoś tu proponuje Paco na skrzydke. To paranoja, mecz z Malagą pokazał jakim błęde był pozbycie się Sandro i Munira i wydanie 30 mln na Paco, który w meczu z Malagą wszedł na boisko i jakby go nie było

4

I jeszcze jedno niech ten trenerek skończy z wystawianiem Gomeza. To trener naraził klub na 40 mln euro i teraz na siłę go lansuje. Jego gra to dramat

0

A swoją droga kiedy w klubie wprowadzą surowe kary za permanented dyskusje, prowokacje sędziego i przeciwnika. Ilość kartek które otrzymali w tym sezonie Neymar, Alba i Busquets jest powalająca, a głupota i chamstwo Neymara woła o pomstę do Nieba. Już zdecydowanie mniej udaje i mniej jest głupi ząbek Suarez

0

Komplikuje sie sytuacja w drugiej linii w sytuacji gdy Rafinia nie zagra już w tym sezonie. Przed nami za kilka dni mecz z Juve. Uważam więc bezprzecznie dzisiaj Inesta na ławkę, podobnie jak i Busquets.
A co powiecie na dziwne nieco, na pierwszy rzut oka ustawienie, a mianowicie:
Terstegen
Dinge - Mathieu - Umtiti - Mascherano
Alba - S.Roberto - Rakitić
Neymar - Suarez -Messi

Dlaczego tak ?
Otóż chodzi mi II linię.
Dinge już wiele razy potwierdził, że jest odpowiednim zmiennikiem dla Alby, który jest na dobre prawym pomocnikiem dobrze współpracującym z Neymarem. Takie ustawienie pozwoliłoby zaoszczędzić siły Alby (nie musiałby się tak cofać do obrony), który również nieźle współpracuje z innymi zawodnikami pomocy i ataku.
Podobnie z sprawa ma się z S.Roberto. Przed nami mecz w LM w którym będzie miał inne zadanie, do których potrzeba sił fizycznych. Mascherano na prawej obrnie gra nie gorzej od S.Roberto, a ten zwolniony z zadań obronnych wykona w dzisiejszym meczu mniej kilometrów , podobnie jak i Alba. Taka obsada II linii jaką proponuję pozwoli również Messiemu zaoszczędzić trochę sił, a wiemy jak wążny to gracz dla Barcy .
Ciekawe co sądzicie o mojej propozycji

14

Polityka transferowa Barcelony jest tragiczna. Zarząd oraz LE wcale nie działają dla dobra klubu lecz decydują się na ruchy transferowe, by "swoje dorobić" od menedżerów piłkarzy.Przykłąd: klub ma dwóch swoich wychowanków w linii ataku Sandro i Munira, młodych chłopców, których pensje roczne są po 1,5 mln euro (razem 3 mn). I co robi klub, a raczej zarząd i LE kupują za 30 mln zawodnika, który będzie wchodził sporadycznie do gry jako zmiennik w zasadzie Suareza. Jego gaża to 3 mln euro/rok.
A więc pozbywamy się dwóch, ściągamy jednego, któremu płacimy gaże tyle co dwóm naszym wychowankom.
Pytanie po kie licho było wydawać 30 mln euro? Czy teraz w letnim okienku ta kasa by się nie przydała.
Zakup Gomesa to również kryminał. Wydajemy 40 mln euro za Gomesa, który w Valencii miał już kiepski sezon, a pozbywamy się wychowanka Halilovica, który był czołowym rozgrywającycm Bodaj Celty lub Gijon.
Klub permanentnie kupuje zawodników wydając za nie krocie, nie przemysliwszy tego. Chehrynski, Song, Ibra a nawet Fabregas, Mathieu, Daglas, to tylko niektórzy piłkarze na kórych klub wydał setki milionów.
Zakupiliśmy starego Mathieu za 18 mln, a młodego Bartrę sprzedajemy za 8 mln. Myslę, że zarząd jak i sam LE zarobili sporo kasy na tych dziwnych transferach.
Pozbyliśmy się za bezcen Thiago A., Bartre, Sandro, Munira, Halilovica, Sampera i wielu innych. Zwłaszcza żal mi Sampera, który ma duży potencjał i jest lepszy od Gomesa, który raczej powinien byc próbowany jako zmiennik Busquetsa, chyba że Samper wróci

16

Co te byłe gwiazdy brazylijskiej piłki ćpają. Niejaki Pele gdy Neymar przchodził do Barcy uważał, że już wówczas był on lepszym od Messiego. Jak wiemy życie zweryfikowało te pseudoteorie.
Neymar jest wybitnym grajkiem lecz brakuje mu wiele do Messiego, w tym grania pod drużynę, kreatywności gry, jej widzenia. Messi nie gwiazdorzy, nie wdaje się w zbędne dryblingi, nie prowokuje, nie błaznuje jak Neymar i Suarez gdy jest faulowany. Messi jest niepowtarzalny i każdemu ze współczesnych piłkarzy brakuje nieco do niego. Jednym mniej drugim więcej i boję się, że Neymra nigdy nie osiągnie klasy Messiego piłkarsko i jako człowiek.Niestety nie ta półka.
I jeszcze jedna sprawa. Neymar zachowuje się podobnie do CR7, gra pod siebie by wszyscy podziwiali jego bajeczną technikę , szybkość etc. I co często niestety nie daje to efektów takich jak winny dać dostrzegając umiejętności tego piłkarza. No i ta jego indolencja strzelecka. Prawie w każdym meczu ma co najmniej jednego babloa, który winien takiej klasy piłkarz zamieniać na bramki. To powoduje, że z naszego tridente właśnie Brazylijczyk w każdym sezonie ma najmniej bramek, a i w asystach nie góruje nad Suarezem i Messim, a wręcz przeciwnie taki Suarez ma ich więcej, a Messi niewiele mniej

3

Dlaczego Unzue? Odpowiedź jest prosta: klub tak na dobra sprawę nie ma kasy.
Każdy uznany trener to gaża co najmniej kilka milionów/rok. (wide Murinio, Guardiola, Klop etc.). Taki Unzue weźmie 1,5-2 mln i będzie się cieszył.
Klub nie ma kasy na zakup prawego obrońcy, na przedłużenie kontraktu z Messim, zakup gwiazd do pomocy (n.p.Veratti, Martens).
Klub ma też inne problemy finansowe, o których mało się mówi przeżywając sukcesy drużyny na przestrzeni ostatnich 8-10 lat.

6

Facet co ty pieprzysz. W jakim dobrym kierunku idzie druzyna? Zespół się starzeje, a transfery ostatnich 3-4 lat w wiekszości nie trafione (nie liczę Suareza, Neymara, Umtitego, Ter Stegena i miejmy nadzieję Vidala i Dinge.
Reszta to kalectwo (n.p. Song, Afelay, Daglas, Turan, Gomes, Alcacer, Vermallen). Co więcej straciliśmy kilku perspektywicznych zawodników: Bartra, T.Alcantara, Munir, Sandro, Samper, Halilovic czy inni.
Do tego przedłużanie kontraktów z nieperspektywicznymi zawodnikami np. Rakitić, Mascherano (taka prawda chociaż bardzo obu piłkarzy, a zwłaszcza tego drugiego lubię).
To świadczy o fatalnej polityce kadrowej. Polityka łatania bieżących dziur, bez patrzenia w przyszłość. Nie zmienia tego kupienia w ubiegłym lecie kilku przeciętnych niestety zawodników. Jakość zastąpiono ilością, wydając na nią ponad 100 mln euro.
Moim zdaniem za taką polityką stoją wewnętrzne interesy decydentów i trenera.
No bo jak zrozumieć, że klub wydaje 40 mln za Gomesa, który już w ostatnim sezonie gry w Valencii grał słabo.
Jak zrozumieć, że klub wydaje 30 mln na Alcacera, który w poprzednim klubie nie pokazał za wiele, a pozbywa się jeszcze młodszych Munira i Sandro, których kontrakty (po ok. 1,5 mln na głowę) to równowartość kontraktu Alcacera. No i teraz mamy, że zawodnik który kosztował odpowiednio 40 i 30 baniek są najsłabszymi ogniwami zespołu. Siąść i płakać.
O ile wg Ciebie klub idzie w dobrym kierunku to nie wiem czy śmiać się czy płakać

0

Ewentualny zakup Verettiego i Ballerina to nie tylkowydatek około 85-95 mln euro ale również konieczność dużego obciążenia bieżącego budżetu klubu na angaże.
O ile jednak klub chciałby ten transfery sfinalizować wymusiłoby to sprzedaż co najmniej kilku piłkarzy: na pewno Turana za którego można zyskać 15-25 mln, niestety również Gomesa, za którego niestety nie dostaniemy więcej niż 10-15 mln, do tego należny rozważyć nad celowością przedłużania umowy z Inestą i Messim. Wiem, wiem to nasze dwie największe gwiazdy, lecz gdyby jednak ich kontrakty miały zostać na tym samym poziomie lub jeszcze wyższym to uważam, że należy z wielkimi honorami podziękować naszym legendą lecz nowe, lepsze kontrakty zarżną finanse klubu na kilka lat, co uniemożliwi nam odmłodzenia zespołu i sprowadzenia nowych gwiazd na ich miejsce.
Obie nasze gwiazdy obciążaja najbardziej budżet klubu, któremu brakuje kasy na spektakularne transfery.
Może to brutalne, ale takie jest życie. Każdy z nich ma swoje lata i już grać lepiej nie będzie.
Inesta w przyszłym sezonie (w maju 2018 r.) będzie miał 34 lata.
Mając ten fakt oraz to że już teraz gra niewiele i na średnim poziomie należy stwierdzić, że z Inestą można podpisać nowy kontrakt na 1-2 sezony lecz na znacznie korzystniejszych dla klubu warunkach.
To samo dotyczy niestety naszej supergwiazdy - Messiego - w czerwcu przyszłego roku, kiedy kończyć mu się będzie kontrakt będzie miał już 31 lat i również on musi zrozumieć, że już nikt mu nie da lepszych warunków finansowych lepszych niż ma obecnie, a można też zastanowić się czy inny klub, pomimo klasy Messiego chciałby wydawać nie wiadomo jaką kasę na niemłodego już piłkarza i wokół niego budować swój projekt.
Messi musi zrozumieć, że o ile chce zakończyć wyczynową karierę w klubie walczącym o najwyższe laury to musi ograniczyć swoje oczekiwania finansowe. W przeciwnym razie to lepiej byłoby ażeby odszedł do innego klubu robiąc miejsce młodszym.
I na koniec jeszcze Mascherano; on też ma swoje lata i za rok dwa zawiesi buty na kołku (chyba, że pogra jeszcze w Argentynie), lecz w stosunku do Messiego i Inesty piłkarz ten winien otrzymać ofertę pracy w klubie na innym stanowisku. On bowiem ma, czego nie mają dwaj pierwsi, ma cechę przywódcy. To facet, który docelowo mógłby pracować jako trener (niekoniecznie pierwszego zespołu, kóre to miejsce gdzieś w przyszłości rezerwowane jest dla Xaviego...ale). Moim zdaniem to taki potencjalny madrycki Simeone.
A tak swoją droga dziwna jest polityka klubu wobec "byłych" piłkarzy. wiele mówiło się o współpracy z Abidalem, Puyolem, Xavim.
Myślę, że piłkarze Ci dostaną szansę nie wcześniej niż do władz klubu wejdzie jako v-ce prezydent lub nawet prezydent niejaki Pique.
Wówczas Ci piłkarze oraz Mascherano, Inesta i jeszcze kilku mogłoby stworzyć potęgę nowej Barcelony. Przykład, że może tak być pokazuje niemiecki Bayern, gdzie rządzą byli piłkarze. (dawniej Beckembauer- honorowy prezydent, Rummenige - prezydent, Hennes, Henkens)

0

Ty chyba nie oglądasz meczy Barcelony. S.Roberto zagrał w Barcelonie jedynie kilka meczy dobrze, na przełomie września i października. Nie zmienia tego, strzelenia bramki z PSG, gdyż również w tym meczu nie należał do najlepszych.
Wg mnie to właśnie Gomes, S.Roberto i ... Turan są w tej chwili najsłabszymi ogniwami Barcelony. Zwracam uwagę, że wymieniam również Turana chociaż statestyki mówią coś wręcz odwrotnego, co potwierdza, że statystyki niewiele mówią o grze danego piłkarza.

0

Panowie o czym wy mówicie. W klubie powstał poważny problem. Zauważył to LE i pierwszy czmycha z tonącego okrętu. Barca w tym sezonie nic nie ugra, wątpliwy nawet CdR. Projekt "Messi" się kończy. Klub ma świadomość, że nasza gwiazda ma już 29 lat i grać już lepiej nie będzie dlatego też zwlekanie z podpisaniem nowej umowy z Messim. Jego rządania są najprawdopodobnie nie do spełnienia przez klub, Stąd "symulowanie" gdt przez Leo.
Nie wiem czy pamiętacie dziwną jego reakcję po jdnej z bramek z Celtą, kiedy to pokazywał zwyczajowy znak "dzwonienia". Ten gest Messiego jest znamienny...
Mam świadomość, że być może wielu tutaj mnie skrytykuje ale uważam, że klub winien z wielkimi honorami podziękować Messiemu, a nowy projekt budować na Neymarze. Może również należąłoby się zastanowić nak koniecznością przedłużania kontraktu z Inestą i innymi naszymi gwaizdami.
Niech nowy trener zrobi "rewolucję" w drużynie, nawet kosztem jednego słabszego sezonu.

Uważam też, że zarząd źle zrobił przedłużając umowę z Rakiticie. To pieniądze wyrzucone w błoto.
Boję się, że z niego już klub nic nie wyciśnie, on gra coraz gorzej, boi się podejmować konstruktywne decyzje.
Pilnie też należy pozbyć się Alcacera, Turana, którzy kompletnie zawodzą, a kasę

0

W historii futbolu były większe spektakle teatralne. Życie nie zna sentymentów. Czy "piłkarz ręczny" niejaki Maradona nie poprowadził Argentyny do zwycięstwa w meczu z Anglią. Czy zachowanie Suareza było wyjątkowym teatrem. aktorów "większej klasy", oskarowych na boiskach piłkarskich jest więcej. Nawet nasz Messi , ale on akurat najmniej ma sobie do zarzucenia, ale może on po prostu wie, że jest lepszym piłkarzem niż aktorem.
Faktem jest natomiast, że Suarez za dużo aktorzy, podobnie jak np. CR7

0

Pytanie zasadnicze, a mianowicie skąd ten trener wie, że Neymar wykonuje lepiej wolne skoro gro z nich, z bardzo dobrym skutkiem wykonuje messi, a Neymar strzela rzuty wolne jak mu na to nasz crack pozwoli. Brak logiki... Można rzec, skąd ten Francuzik wie który z naszych asów lepiej strzela wolne????

0

A ja niestety , pomimo, że jestem długoletnim kibicem Barcelony (mam 60 lat) to uważam, że nie tylko nie damy radę PSG. Więcej coś mi niestety podpowiada, że rywal wygra 3:1. Prawda jest taka, że cała drużyna, może z wyjątkiem Ter Stegena gra słabo. Również nasze gwiazdy. Nie mamy kreatywnej pomocy, a obrona... w każdym meczu traci bramkę.

0

Rafinia ma podobne statystyki do Turana, ale ma nad nim przewagę, a mianowicie jest młody i lepiej walczy o piłkę, więcej biega.
A zatem Barca winna podziękować Turanowi i sprzedać go póki dają za niego dobre pieniądze.
Drugim piłkarzem, któremu można podziękować to niestety Sergio Roberto.
Z tego piłkarza niestety nic już nie będzie. Przez ostatnie 3 sezony zagrał kilka dobrych meczy ( na przełomie IX /X 2016 r.), a teraz co raz to gorzej wygląda jego gra. Czy go stawia LE na prawej obronie czy też na pozycji jak w meczu z Atletico to nic mu nie wychodzi; straty, niecelne podania, gra do tyłu. W ostatnim meczu próbował jeden raz zagrać ofensywie i... prawie mu się udało. To nie jest niestety zawodnik, który pokierowałby w przyszłości naszą drugą linią. Kolejny w kolejce na out to Rakitić, który też tak na dobre nigdy nie wypalił i już raczej nie wypali. Barca nie powinna z nim przedłużać umowy.
Sprzedaż Rakiticia , S.Roberto winna pozwolić kupić chociaż jednego dobrego lub nawet bardzo dobrego ofensywnego pomocnika.
Mascherano i Mathieu też zawodnicy , którym należy podziękować i nie przedłużać z nimi umów.
Klub też już teraz musi rozglądać się za zmiennikami dla Busquetsa, Pique i Mascherano

0

Często się słyszy Mathieu to nie gracz na miarę Barcelony, zwłaszcza że zdarzają mu sie wpadki: a to samobóje, a to kiksy etc. Lecz jak już jest w formie to gra solidnie i moim zdaniem grając tak jak w meczu z Atletico to zawodnik świetnie nadający się na zmiennika jako druga lub trzecia opcja. (Mascherano, Mathieu). Jego atutem niewątpliwym jest, jego akceptacja roli jaką odgrywa i to, że nie obciąża budżetu klubu w jakiś istotny sposób. Jego minusem jest wiek i skłonność do kontuzji. Mimo wszystko z uwagi na inne priorytety transferowe on winien podobnie jak i Mascherano pozostać w klubie.

0

Przyjacielu jedna lub nawet kilka jaskółek nie czyni. Niestety S.Roberto, może i utalentowany ale nie robi postępów. Jego gra w obecnym sezonie poza wrześniem i październikiem jeszcze gorsza niż w dwóch poprzednich sezonach. Moim zdaniem zawodnik na wypożyczenie np. do Celty lub Malagi. Póki co stanowi wartość ujemną zespołu. to po jego stronie gra przeciwnik widząc , że Sergio niewiele daje w obronie, a jeszcze mniej w konstruowaniu akcji.
Widzą to powoli wszyscy. Nawet nasze trener, dla którego Roberto cytuję "może grać na każdej pozycji w polu"?. Czyli co typowa zapchajdziura.

0

Każdy obiektywny obserwator meczu powie, że karny problematyczny. Sędzia co prawda najprawdopodobniej wybroniłby się ze swej decyzji lecz bardzo ciekaw byłbym opinii zawodowych sędziów.
Moim zdaniem Neymar nieźle zagrał, a co więcej sędzia mógł puścić grę. Boje, że w innych meczach takie próby skończą się źle dla Neymara, który u wielu sędziów ma opinię "aktora", podobnie jak CR7.
Myślę jednak, że ten drobny lecz znamienny w skutkach epizod może być bardzo istotny dla losów dalszej rywalizacji w lidze.
Myślę, że jeszcze liga nie stracona póki my kibicujemy, a nasi piłkarze grają. Oby przemyśleli swoja grę, odpoczęli nieco (nie koniecznie pod lipą, może pod sykomorą) i resztę meczów wygrali. a jak nie i przegrają najbliższy mecz w Madrycie to niech LE poda się do dymisji, a nasi piłkarze powoli zaczną się sposobić do następnego sezonu.
Może dobrze by po latach tłustych w jednym dać odpocząć drużynie, dać jej szansę na przebudowę. Myślę, że władze klubu powinni wyraźnie dać znać, że w klubie muszą nastąpić zmiany... I najlepiej zrobić to bez zbędnej zwłoki zaczynając od trenera. LE out już teraz, obowiązki przejmuje asystent a my szukamy najlepszego z dostępnych trenerów. Myślę, że opcja Klopp - nie wchodzi w grę, chociaż byłoby to chyba najlepsze rozwiązanie, ale pozostaje np. Sampeoli, Valverde itp. lub jakiś dobry Włoch np. trener Napoli.

2

Podzielam poglą co niektórych odważniejszych fanów Barcy, którzy mówią, że S.Roberto to nie poziom Barcy. W rzeczywistości rozegrał jedynie kilka dobrych meczy na przełomnie września i października (mając wówczas 4 asysty). Od tego czasu gra coraz gorsza. On gra jeszcze gorzej niż w sezonach 2014/2015 i 2015/2016. Powiem więcej w obecnej formie Sergio nie wyróżniałby się niczym nawet w polskiej lidze. Gdzie rzekomomo jego dobra technika. Przecież tego na boiskach nie widać. W obronie kicha, w pomocy kicha. Gra wolno, podaje najczęściej do najbliższego kolegi i to najczęściej do tyłu. Wolny, bez agresji i kreacji.
Tylko LE wiadomo dlaczego forował Sergio kosztem A.Vidala, zawodnika który w Sevilli był kluczowym zawodnikiem, który ma agresję, szybkość i ciąg na bramkę. Szkoda że piłkarz ten nie zagra już w tym sezonie. Czekał cierpliwie pół sezonu gdy nie mógł grać z powodu sankcji, później nie grał bo tak chciał LE, a teraz znowu nie gra z powodu kontuzji. Mam nadzieję, że te zrządenia losu go nie złamią.
A co jeszcze do Sergia to myślę, że on nie nadaje się również do gry w II linii. Może zabrzmi to groteskowo ale ja widzę większą przyszłość w Gomesie, który obecnie jest najgorszym członkiem zespołu. Myślę jednak że ten młody zawodnik ma potencjał pomimo pomyj jakie wylewa się na niego. I co więcej myślę, żeon ma rację mówiąc, że ma coś w sobie z Inesty i Rakitica.
Dajmy mu szansę. To 23 letni zawodnik, który pod nowym rozsądnym trenerem może się bardzo rozwinąc.

2

LE po raz kolejny się pogubił,albo szczerze mówiąc pokazał, że nie potrafi czytać gry oraz nie umie podejmować szybkich i w odpowiednim momencie decyzji.
Prawie każdy z tutaj obecnych był przekonany, że zmiany winny być wprowadzane najpóźniej między 55-65 min. meczu, a zwłaszcza Gomes nadawał się do zmiany już w przerwie. Wszyscy widzą, że gra z Gomesem i Rakiticem w drugiej linii się nie klei. Tylko nasz "trener" jakby zaatakowała go zaćma; jest ślepy.
Inesta i D.Suarez rozgrzewali się już od 65minuty. I co robi LE. Wpuszcza obu graczy gdy na zegarze jest 82 minuta meczu(zostało do końca 8+5 minut).
Co maja zrobić ci piłkarze, skoro nie mają szans wejść w mecz. W czasie ich pobytu na murawie każdy z nich tylko kilkakrotnie otrzymał podanie.
ZMIANY DOKONUJE SIĘ Z WYPRZEDZENIEM.
LE nic dla poprawy gry piłkarzy nie zrobił. To tylko dziennikarze i kibice "dostrzegali" rzekome zmiany nastawienia drużyny. Tego nie było. Trener dostając od kapitanów Barcy w nos pozwolił grać jak oni chcieli. I do czasu jak nie zaczął "inwestować w siebie" pod stołem zakupując takich piłkarzy jak Gomes i Alcacer jakoś wszystko grało.... a później to tragedia.
Pytanie, kto w klubie zarobił na tym, że Barca kupiła Gomesa i Alcacera, pozbyła się tanich Munira, Sandro, Halilovića i innych.
Barca kupiła w polu "średniaków", w tym również Umtitego, który z każdym meczem gra słabiej.
Nie wiem tylko czy spadek formy, smołowatość i brak koncentracji jest konsekwencją podejścia piłkarzy do treningów czy też "zasługą" trenera. Pozostaje jeszcze kwestia niewypłaconych premii rocznych. Może to co widzimy ma jednak podwójne dno.
Barca wymaga gruntownej reformy i zmian począwszy od działaczy, którzy doprowadzili klub do zapaści finansowej, kary za rożnego rodzaju przekręty przy transferach zawodników, przepłacone i chybione transfery, zła polityka i organizacja klubu, a do tego niewłaściwy dobór trenerów.
No bo jak można nazwać politykę klubu w doborze trenerów gdy od czasu Guardioli zespół miał przypadkowych trenerów|: Vilanowa, Tito, Martino, L.Enrique. Dziwne, że Barca nie bierze przykładu z Bayernu, który po cichu, w głębokiej tajemnicy i z dużym wyprzedzeniem dokonuje wyboru trenera.
Dla większości działaczy Barcy czas jakby się zatrzymał. Oni myśleli, że era Barcy będzie trwała wiecznie. Nic tego . Jak wszystko się kiedyś zaczyna, tak wszystko się wcześniej lub później kończy.
Dla nich La masia, Messi i jego koledzy to materiał na "samograja". Nic bardziej mylnego.

Prawda jest taka, że Barcelona zaczęła się kończyć z chwilą odejścia z klubu Pepa do Bayernu i innych działaczy drużyny do MC.

0

No to do roboty. Należy przeanalizować rzeczywiste względnie prawdopodobne przyczyny KLĘSKI:
1. wewnętrzne:
- motywacja piłkarzy;
Wydaje, że zespół pomimo okresowych wzlotów jest już wypalony i mniej w nim zwykłej chęci "umierania" na boisku, zwłaszcza, że jak to mówią "czy się robi czy się leży to kilka milionów się należy".
Wczorajszy mecz był tego dobitnym przykładem. Naszym się nie chciało lub nie potrafili. Każdy z naszych zawodników poruszał sie po boisku jak mucha w smole. Na swoje oczy widzieliśmy jak paryski TGE śmiga po trawie gdy tym czasem barcelońskie "Pendolino" jakby na wstecznym biegu.
- taktyka i reagowanie na sytuację na boisku.
Fakt, że zespól Barcy jest okaleczony kontuzjami ( zwłaszcza Mascherano, Vidal) lecz to nie zwalnia trenera(????!!!) do przygotowania zespołu do meczu z danym zespołem.
Mecz pokazał, niestety po raz kolejny, że LE nie potrafi ustawić zespołu, a jeszcze bardziej nie potrafi reagować na sytuację na boisku.
Ten uparty "trenarzyna", z sobie znanych powodów permanentnie wstawia do pierwszego składu S.Roberto i Gomesa.
Myślę, że ci dwaj zawodnicy, pomimo, że inni również grali bardzo źle (łącznie z Messim) to nasze najsłabsze ogniwa w meczu. Zespół prawie w ogóle nie grał z S.Roberto. Ten zawodnik cofnął się w rozwoju o "rok świetlny". Proszę zauważyć, że o ile piłka trafiła do Sergio Roberto to w ogóle nie był on kreatywny, w ogóle nie dawał nic zespołowi w ofensywie, ograniczając się do podań do najbliższego kolegi, najczęściej do tyłu. W meczu nie podjął żadnej próby dryblingu, przyspieszenia gry. Na domiar moim zdaniem zamieszany był w utratę dwóch bramek. Co więcej wydaje się, że jego gra w defensywie to bieganie bez agresywnego krycia, a i powrót za przeciwnikiem wiele daje do myślenia.
O ile w przyszłym sezonie wróci do formy A.Vidal S.Roberto nie powinien mieć miejsca do gry na prawej obronie.
A.Vidal >>>> S.Roberto.
Swoją droga potrzebą chwilę transfer piłkarza na te pozycję.
Gomes. Co tu mówić, może to że osoba zamieszana w transfer tego piłkarza do Barcelony winna odejść z klubu. Zapłata za piłkarza 40 mln to "przekręt". Myślę, że mógł w tym maczać ręce LE.
Beznadziejna gra tylko tych dwóch piłkarzy spowodowało, że piłkarze PSG grali de facto z przewagą dwóch piłkarzy.
Pytanie do LE? Czy nasz trener tego nie widział? Po dwóch zmianach : wejście zwłaszcza Rakitica spowodowało, że gra była już inna.
Moim zdaniem klęska Barcy jest spowodowana błędami trenera.
Każdy z piłkarzy Barcy zagrał słabo, lecz nie licząc wyżej omówionej dwójki do klęski przyczynili się jeszcze inni:
Ter Stegen - moim zdaniem jak najbardziej; myślę, że popełnił kilka błędów , co najmniej przy dwóch mógł interweniować lepiej, a nawet zapobiec bramce.
Niestety prawie wszystko co szło na bramkę puszczał. Przy pierwszej bramce Di Marii, moim zdaniem był kompletnie źle ustawiony, a do tego choćby się potknął. Przy czwartej wydaje się, że mógł lepiej chronić krótki słupek bramki. Myślę, że jak najszybciej należy dokonać zmiany na pozycji pierwszego bramkarza.
Inesta - aż trudno to pisać ale myśłę, że wczorajszy mecz Andresa był jednym z najgorszych w jego wykonaniu w ciągu ostatnich 3-4 lat. Pytanie czym to było spowodowane, czy brakiem rozegranych minut po kontuzji, a jeżeli tak pytanie czy stan zdrowia umożliwiał rozegranie większej ilości minut, a jeżeli tak to dlaczego LE nie dawał mu tych minut?
Messi - niestety ale nasz as coraz przechodzi wokół meczu. Nie wiem czym to jest podyktowane, ale widząc go na boisku coraz dobitniej widać na jego twarzy apatię i chyba zniechęcenie.Boję się, że Messi widzi, że projekt Barcelona XXI się kończy. Brak kreatorów gry pokroju Xavi, Inesta i Busquets w formie, przy zwykłym zmęczeniu "materiału" oraz nie trafionych transferach powoduje spadek szans na sukcesy.
Nie zdziwiłbym się gdyby Messi.... nie przedłużył umowy z FC Barceloną.
Myślę, że chcąc oglądać ponowie Messiego emanującego radością wskazanym jest by zmienił otoczenie, najlepiej na niemiecki gdzie mógłby nadal błyszczeć.

Obecna Barca wymaga dopływu świeżej krwi. w jej krwiobiegu wymagana jest częściowa "aorty". Nowy trener np. Valverde, Sampaoli może nawet przy tym składzie reanimować zespół.
Drugim czynnikiem to korekty personalne w zespole. Moim zdaniem winni odejść: Alcacer, Turan, Rafinia, S.Roberto, Mathieu, a może nawet Ter Stegen, a na ich miejsce należy kupić zawodników zwłaszcza szybszych , młodych o dobrej technice....
Może w tym miejscu dam przykład piłkarzy, który moim zdaniem świetnie nadawaliby się do gry w Barcelonie. Mam tu na myśli dwóch tanich, a bliskich nam sercu piłkarzy: Zielińskiego i Milika z Napoli.
Ogladałem ostatnio kilka meczy Napoli i byłem pod wrażeniem wizji gry Zielińskiego. Ten piłkarz jest szybszy, silniejszy, zwrotniejszy i ma lepszą wizje gry od Rafinii i Sergio Roberto czy D.Suareza.
Podobnie Milik moim zdaniem byłby lepszy od Alcacera.
W obwodzie mogliby wrócić do Barcy: Halilovic, Munir, Sandro, Samper
Myślec, że tych 6 piłkarzy + 2 obrońców zdecydowanie poprawiłoby grę Barcelony.
No i może, ale to już duże pieniadze transfer Martensa również z Napoli
Co ciekawe pozyskanie tych piłkarzy nie byłoby drogie, a z uwagi na ich wiek byłyby wzmocnieniem na lata

3

Ktoś tutaj napisał, Ter Stegen jest naszym pierwszym bramkarzem. Tak w istocie jest ale jest nim tylko dlatego, że LE się na to godzi lub tego wręcz chce. Moim zdaniem pierwszą opcją winno być bramkarz na daną chwilę pewniejszy dający więcej zespołowi. Moim zdaniem na chwilę obecną Holender daje więcej

1

Niestety ale wszędzie "SĘDZIOWIE" tj. mawiała pewna pani z sądu apelacyjnego we Wrocławiu "szczególna kasta", na którą nie można nic powiedzieć.... a jak się okazuje to najzwyklejsi "bandyci" i "sprzedawczyki".

2

Winę za taką grę Barcelony ponosi przedewszystkim trener, niejaki LE.
W meczu z walecznym Atliteco, gdy było wiadomo, że zespół ten walczy do upadłego, strategicznego znaczenia nabierała druga linia.
Od początku meczu piłkarze Atletico nastawieni przez Simone grali naszą prawą stroną gdzie po jednej stronie grali, będący obecnie w dennej formie S.Roberto i Rakitić.
I mozna powiedzieć, trener postawił na tych a nie innych piłkarzy gdyż de facto kilku kluczowych zawodników było "nieuchwytnych" lub po kontuzji (Neymar, Inesta, Busquets, Rafinia) lecz to nie zwalnia go od umiejętności czytania gry. Czy ten gość widzi co się dzieje na boisku?. S.Roberto winien być bezwzględnie zmieniony w przerwie meczu, gdyż dalsza jego gra ewidentnie wskazywała, że w drugiej połowie może dostać 2 kartkę, a w efekcie czerwoną. Właśnie to powiedziałem szwagrowi w przerwie meczu.
Simeone, stary wyjadacz i cwaniak widział to , a jego piłkarze zrobili swoje. S.Roberto winien być odstawiony na ławę za swoją lekkomyślność, brak formy.
A trener mając do dyspozycji dużo lepszego A.Vidala trzymał go przy linii bocznej licząc nie wiadomo na co.
I jeszcze kilka zdań na temat niektórych naszych piłkarzy, a mianowicie:
Cillessen - moim zdaniem dużo lepszy bramkarz od Ter Stegena, a do tego spokojniejszy i skromniejszy. Mam nadzieję, że LE to widzi i podejmie męską decyzję stawiając na Holendra. A Niemiec jak się będzie burzył to niech odejdzie.
Busquets, i inni kartkowicze. Uważam, że Barca winna karać piłkarzy "za głupotę". Wczorajsze zachowanie Busqetsa, wykopującego piłkę karygodne.
Kara 10 000 euro, Inni kartkowicze, zwłaszcza ci, którzy otrzymują je za pyskówki i dyskutowanie również kary.
Zwracam uwagę, że Neymar, Busqets, Alba to "elyta" naszych głupoli powodujących osłabianie zespołu (poprzez częstsze wypadanie z gry za kartki).
Zauważcie, że Inesta, Messi rzadko dyskutują w sposób kwalifikujący się na kartki.
Messi wczoraj świadom zagrożeniem kartką wczoraj zachowywał się jak myszka. W ogóle nie odzywał się.
Ale moim zdaniem przykładem skromności i cichości jest Umtiti. Ten zawodnik nawet jak otrzyma kartke nie protestuje, chociaż niekiedy mógłby się unieść, a on co najwyżej machnie ręką.
Gomes - moim zdaniem kolejny słaby mecz w jego wykonaniu pomimo, że w dwóch akcjach pokazał swoje możliwości. Piłkarz ten moim zdaniem , może z uwagi na młody wiek, jest przestraszony, mało skoncentrowany, ospały i bardzo, bardzo wolny i mało zwrotny.
Jego gra może denerwować.
Dziwić może brak reakcji LE i nie zastąpienie Gomesa Mascherano na pozycji DP.
LE S.Roberto i Gomesa miał zmienić w przerwie meczu, a wówczas mecz ułożyłby się spokojniej.
Kończąc news powiem tak cieszą transfery: zdecydowanie Cillessena, Umtitiego, w mniejszym stopniu Dinge, D.Suareza, najmniej Gomesa.
Duży plus obecnego sezonu stanowi gra A.Vidala. Oby tylko piłkarz ten, podobnie jak S.Roberto po kilku dobrych, a nawet bardzo dobrych meczach nie wpadł w nicość.

0

W 100% podzielam opinie Klimach fan w ocenie gry S.Roberto. Pierwsza faza rozgrywek 2016/2017 rodziła pewne nadzieje, że chłopak wreszcie się odblokował i że zacznie grać na miarę talentu, jaki podobno ma.
Od listopada jego gra stała się co raz to słabsza. Teraz, prawie w każdym meczu jest pod kreską i tylko nasz "mag" LE nie dostrzega, że pierwszym wyborem na prawej obronie winien być A.Vidal.
Słabość S.Roberto dostrzegają również koledzy z drużyny, którzy rzadziej grają prawą stroną gdy biega tam właśnie nasz wychowanek, a zdecydowanie częściej gdy na prawej flance gra A.Vidal.
S.Roberto jest podobnie zagubiony jak Alcacer. Niby gra, biega, a nawet się stara. Problem z tym, że nic z tego nie wynika. W meczu z Atletico wszelkie zagrożenie szło po stronie za która odpowiadał Sergio. On był zupełnie zdezorientowany, nie czytał gry, piłka go nie słuchała.
W meczu z Atletico był jednym z trzech najsłabszych naszych graczy: S.Roberto, Rakitić, Gomes.
W swojej opinii przed meczem z Atletico zaproponowałem ka
I na koniec nie co o innym piłkarzu, a mianowicie Cillessenie. Może to zabrzmi paradoksalnie, ale uważam, że mamy tutaj do czynienia z sydromem A.Vidala. Uważam, że jak podobnie Vidal jest daje drużynie dużo więcej niż S.Roberto tak Holender w obecnej formie daje dużo więcej niż Ter Stegen. Daje po prostu dużo więcej spokoju, a do tego jest od Niemca chyba bardziej skromnym. Cillessen we wszystkich meczach, w których występował nie popełniał w zasadzie jakiś większych błędów, w kilku bronił bardzo dobrze, a w meczach z RSS oraz Atletico miał po dwie bardzo spektakularne obrony.
Nie wiem czy LE nie powinien postawić na Holendra? Ale znając naszego trenera to zrobi na odwrót. Dlaczego? Nie bo nie.

1

I jeszcze jedno, a mianowicie w kwestie realizowanych transferów przez Barcelonę.
Otóż faktem bezspornym jest, że często są one chybione i to nie tylko dotyczy obecnej Barcy, ale również jego poprzedników (np Song, Chehrynskij).
Moim zdaniem, nietrafione transfery to w dużej mierze wina trenera.
Zakup Gomesa, Alcacera (za których zapłaciliśmy 70 mln euro) jest tutaj znamienny, a przy tym pozbycie się Halilovica, Munira, Sandro i wielu innych.
To co LE wyprawia z Vidalem jest kolejnym przyczynkiem do dyskusji o tym ile mogą zarabiać trenerzy na transferze tych a nie innych piłkarzy.
Barcelonę obecnie nie stać kupić jakiegoś bardzo dobrego zawodnika, bez odsprzedania kogoś z obecnej kadry. Najlepiej byłoby odsprzedać Alcacera. Ale ile klub byłby w plecy. Zarżąd i nasz trenarzyna nie przyznają się do błędów.
Co do Gomesa nie wiem co o nim sądzić. Osobiście chciałbym by się rozwinął, zwłaszcza, że w 2-3 meczach zagrał nieźle, ale czy tak będzie skoro już w poprzednim klubie nie błyszczał. Jego wartość piłkarska jak można sądzić to 15-20 mln, nie więcej. A więc jego odsprzedaż to kolejne dziesiątki milionów w plecy.

12

Niestety nie podzielam opinii naszej byłej gwiazdy tak jak nie podzielam opinii Pelego i innych byłych gwiazd brazylijskiej piłki.
Neymar nigdy nie osiągnie poziomu Messiego, co więcej nie osiągnie poziomu innych wybitnych graczy Barcelony, właśnie jak Ronaldinho, Inesta, Xavi etc.
Moim zdaniem Neymar zbyt "lekko" traktuje swój zawód.
Zawodnik ten nie w pełni profesjonalistą na boisku jak i poza nim.
Myślę,że zawodnik mógł w pełni rozwinąć się piłkarsko musi mieć również w pełni poukładane życie osobiste; jego życie musi być stabilne, a nie rozchwiane jak na bezkresnym oceanie uciech.
I po drugie, by Neymar osiągnął wyższy poziom piłkarski musi również nabrać szacunku do partnerów oraz przeciwników. Obecny Neymar to ignorant, który szarpie się z otoczeniem. Permanentna próba "ośmieszenia", udawanie, prowokowanie etc. tylko pogarsza jego odbiór wizerunkowy.
A na klasę piłkarza rzutują umiejętności czysto piłkarskie lecz ta aureola wokół niego. Przykładem prawdziwej gwiazdy jest Federer, który na tle innych gwiazd świeci największym blaskiem. Takim blaskiem jak Messi na boiskach piłkarskich. Może i Neymar zdobędzie kiedyś i ZP lecz boję się, że nigdy nie będzie ikoną futbolu tj. Pelel, Maradon, Messi

0

Cillessen
Alba, Umtiti, Piquet, S Roberto,
Mascherano
Vidal D.Suarez
Messi, Suarez, Neymar

Może wielu z was zdziwi moja propozycja składu. Uważam, że w meczu z tak trudnym przeciwnikiem jak Atletico należy zbilansować defensywę z ofensywą.
Temu moim zdaniem służy przesuniecie S.Roberto do obrony z ograniczeniem zadań defensywnych i zawężenie pola jego poruszania się do naszej połowy, jego ofensywne funkcje winien przejąć Vidal, który w Sevilli właśnie grał jako pomocnik.
Obrona z S.Roberto ma ten plus , że ma on 182 cm i zdecydowanie podniesie wraz z Piquet i Umtitim wzrost naszej obrony + Alba na prawej stronie obrony.
Mascherano jako DP oraz pomoc w składzie Vidal i D.Suarez wzmocniona Messim jako kreatorem gry. Napad to Neymar, Suarez.
Co Wy na to?

0

Wyniki ankiety pokazują jedną podstawową rzecz, a mianowicie, że "nasz trener" LE jest uparty jak osioł lub też.... ma interes w tym, że wpuszcza na boisko takich a nie innych piłkarzy.
Co do naszych prawych obrońców to dwa fakty:
S.Roberto na początku sezonu rozegrał kilka bardzo dobrych meczy, stąd też 4 jego asysty, lecz z drugiej strony każde minuty jakie otrzymywał Vidal, a nie było ich zawiele, zwłaszcza do 16 kolejki LL ten zawodnik wykorzystywał, pokazywał że nie odstaje od S.Roberto, a w grze ofensywnej jest wręcz bardziej przydatny, z uwagi na większą szybkość, zwrotność i w ogóle większy ciąg na bramkę.
A Sergio gra obecnie jak w poprzednich sezonach, kompletnie nie kreuje gry; podania do najbliższego partnera i w większości do tyłu.
Szkoda mi tego chłopca, gdyż go lubię, jest sympatyczny. Ale obawiam się, że może pójść drogą Krtica, Munira, Sandro, Tiago A. i innych, którzy się dobrze zapowiadali. Obym się mylił.
Może w tym wykazie dziwić , że umieściłem w nim Tiago A. Ale zobaczcie on w Bayernie też nie robi jakieś zabójczej kariery.

3

Super wynik, niezła gra, duże zaangażowanie piłkarzy i kapitalny Messi, który był bezsprzecznie MVP meczu.
Ale ja tym razem nie o Messim ale o kilku obserwacji związanych z meczem:
- nasze tridente. Wczoraj każdy jego członek zagra dobrze lub bardzo dobrze, ale znowu najmniej produktywny był Neymar. Który to już raz. A swoją drogą można przewrotnie zastanowić się czy w wejściowym składzie w miejsce Neymara nie stawiać Turanoa, który przynajmniej "statystycznie" wydaje się najlepszym zmiennikiem i ma naprawdę dobry stosunek ilości bramek/rozegranych minut. W tym aspekcie jest zdecydowanie lepszy od Neymara, który jednak ma to coś, tę magię, gdyby tylko miał lepszą wizję gry i nie starał się wiecznie kiwać i dostrzegać na boisku wyłacznie pozostałych członków tridente.
- duet Messi-Suarez. Widząc ich grę od samego początku zastanawiam się czy w historii był lepszy duet napastników. Wczoraj komentator podał, że obaj mają jednakową wzajemną ilość asyst (po 20 we wszystkich meczach obecnego sezonu). W LL również maja identyczna ilość bramek. Myśle, że Messi długo czekał na takiego napadziora jak L.Suarez i wreszcie go znalazł i na odwrót. Rozwój współpracy między tymi piłkarzami być może wpływa w jakiś sposób na spadek formy Neymara (na pewno w odniesieniu do strzelonych bramek),
- S.Roberto, a A.Vidal. Wczorajszy mecz pokazał nie tylko, że pierwszy z piłkarzy ma poważny kryzys, coraz mniej wnosi do gry drużyny, jest zagubiony w ofensywie ale i w defensywie. A Vidal na tle "obecnego", a na boisku "nieobecnego" S.Roberta wygląda naprawdę dobrze, a nawet bardzo dobrze. Dostrzegają to nie tylko kibice, ale również piłkarze, którzy chętniej grają prawą stroną boiska gdy hasa na niej Vidal. Ten chłopak ma nie tylko ujmujący uśmiech, pogodę ducha ale również naprawdę duże umiejętności. Myślę, że wczorajszy mecz przekonał wreszcie LE, że pierwszą opcją na prawej obronie winien być Vidal, a nie Sergio; on winien być wprowadzany jako piłkarz II linii, zwłaszcza, że nie dysponuje szybkością oraz "zdrowiem" do biegania tam i z powrotem.
- Cillessena we wczorajszym meczu pokazał, że uzasadnionym było jego stwierdzenie, że powalczy z Ter Stegenem o pozycję pierwszego bramkarza. Wczoraj grał bardzo dobrze, a do tego wprowadzał duży spokój w poczynania bloku obronnego. Kilka niecelnych długich podań, to ilość, która jest normą również u Ter Stegena. Wczoraj Cillessen swą grą zrobił na mnie wrażenie; nie bez kozery jest bramkarzem reprezentacji Holandii,
- D. Suarez: widać, że ten chłopak ma DNA La Massi. Waleczny, lubiący grę kombinacyjną, wszędobylski. Jego postęp w grze obserwowany w ostatnich tygodniach jest budujący. Na chwilę obecny chyba najlepszy pomocnik ofensywny (nie licząc co oczywista Inesty),
- Umtiti - jego gra bardzo mi imponuje, lecz nie wiem czy wy również dostrzegacie u niego niewielki spadek formy i koncentracji,
- Gomes. Moim zdaniem wczorajsza jego gra była bardzo słaba, by nie powiedzieć beznadziejna. Ten na pewno utalentowany piłkarz nie potrafi znaleźć sobie,póki co, swojego miejsca na boisku, jest chaotyczny, mało zwrotny oraz zbyt powolny. Mam jednak nadzieję, że będą z niego ludzie i jeszcze pomoże wielokrotnie drużynie.

To może na tyle.
Pozdrawiam wszystkich kibiców Barcy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: