0

Zmieńmy trochę temat, yerbowicze ręce na pokład.
Zamówiłem sobie zestaw startowy i powiem wam, że sypiąc tak 25g (tykwa 350 mln) to nie jestem w stanie tego smaku zdzierżyć. Przy 15 też ciężko.
Stąd moje pytanie- dodajecie coś do yerby żeby złagodzić smak? Próbowałem trochę cukru, miodu, soku, ale zbyt wiele nie pomaga, czasem wręcz przeciwnie. Torebka miętowej herbaty już lekko łagodzi, ale wciąż goryczka jest mocno odczuwalna.

I po drugie, oglądałem film Cejrowskiego, gdzie mówił, że najlepsza Yerba jest z Paragwaju, z Argentyny jest dużo gorsza, a z Brazylii to już syf. Moja jest właśnie brazylijska stąd pytanie do Was czy próbowaliście tych paragwajskich yerb od Cejrowskiego i faktycznie są lepsze, czy po prostu tak reklamuje swoje produkty?

3

@BarcaInfo musiał dostać soczysty czek na poprawę humoru.

1

@l0Messini to już niewiele zostaje

1

Wrześniu proszę nadchodź bo już nie mogę czytać o tym Neymarze.

0

@SeeleyBooth z dwojga murarzy już lepszy Ernest bo przynajmniej spokojny i nie robi szamba.

0

@krzychu1526 ale ta piosenka to i tak **** przy tej jego najnowszej "kocham jak nigdy nie kochałem i coś tam dalej". Ta to mi dopiero działa na nerwy niesamowicie.

4

@sebasek99 ja sobie dopowiadam zawsze weź sp***, ale widzę, żebym znalazł z Panem Darkiem wspólny język.

0

@Szicek10 to widocznie słabą masz pamięć. Udawanie kontuzji, żeby polecieć na urodziny siostry, jakieś imprezy i złoty w domu, bójka z Semedo na treningu.

9

@ForcaMilosz no jakoś ostatnio nie zadziałał.

38

Ćwiąkała mówi, że na Barcelone w meczu z Athleticem nie dało się patrzeć, bo grała bardzo przewidywalny futbol typowy dla Valverde, a spodziewał się czegoś ciekawszego, gdy zobaczył, że w składzie nie ma Rakitica i Busquetsa. Zarzucicie mu, że nie zna się na piłce, bo Ernesto król i gramy super tylko piłkarze wiecznie kładą mu kłody pod nogi swoją słabą skutecznością?

1

@tbas Nie opowiadaj głupot. Nigdy jeszcze nie widziałem, żeby ktoś tutaj Messiego sprzedawał, wręcz przeciwnie, wszyscy modlą się żeby grał do 40 nawet jak zdarzą mu się jakieś słabe mecze z rzędu. Nikt nikogo tutaj po jednym meczu nigdy nie sprzedaje, trzeba sobie zasłużyć tak jak Dembele, Coutinho, czy Gomes. A już zwłaszcza dla wychowanków la Rambla jest wyjątkowo łaskawa. Chyba wszyscy zgadzają się, że lepiej pooglądać kilka słabych meczów 16 letniego wychowanka niż kilka słabych meczów jakiegoś wypożyczonego Boatenga.

0

@czosnekfcb no i co w tym złego? Gomes też się do niczego nie nadawał i słusznie odszedł.

1

@PatrykBarcelona najlepszy patostrimer na polskiej scenie xD

3

@sidzej jak się ma na sumieniu na przykład akcję prowokacyjną ze spaleniem na marszu niepodległości budki pod ambasadą rosyjską, to ciężko później oskarżać o podobne akcje opozycję. Tyle już wszyscy mają na sumieniu, że się nawzajem szachują i nic się nie zmieni dopóki o władzę będą walczyć te same obozy.

0

@Azi a żebyś wiedział, że nikt jej nie chciał. Przynajmniej tak to wyglądało po popisach Realu i Atletico. Ostatnim razem, gdy przegrywaliśmy ligę Real zdobył 93 punkty, a przedostatnim Atletico 90. W ostatnim sezonem Real miał 68 punktów, a Atletico 76.
Poza tym serio uważasz, że piłkarze w jakimkolwiek normalnym klubie będą otwarcie krytykować trenera? Musisz być w takim razie bardzo naiwny.
Co do braku lepszego kandydata na trenera to nawet szkoda strzępić języka, bo ze trzydzieści razy samemu Tobie ludzie wypisywali ogromne listy alternatyw, nie mówiąc już o ogólnych dyskusjach. I jeśli uważasz, że Wenger ze swoją listą sukcesów jest gorszy od gwiazdy ligi greckiej i Athlericu Bilbao to nie mam pytań.

6

@Azi hehe, ale beka, czaicie, że nawet nie zna Valverde, a to i tak jego wina. Jacy Ci ludzie głupi hehe, cała drużyna nie funkcjonuje, 3/4 składu wpadło jednocześnie w dołek formy przypadkowo wraz ze startem kadencji Valverde, drużyna trzeci rok nie ma żadnego pomysłu na grę, nikt nie biega, a te głupki mówią, że to wina Valverde hehe.

0

@jedrek7000 parę dni wcześniej też pisałem na ten temat. Uwzględniłem paru innych piłkarzy i rzuciłem polemikę z argumentem, że Valverde rozwinął Albe i Lenglet. Nie muszę więc dodawać, że się z wami oboma zgadzam. Tylko jednak muszę chyba dodać, że spore grzechy ma na sumieniu zarząd. Jakby tak pomyśleć to ostatnie wielkie transfery były totalnie bezsensowne. Mamy prostego trenera o prostym patrzeniu na piłkę, a kupujemy zawodników, których on w życiu w pełni nie wykorzysta. Dla tego trenera najlepszą opcją byłaby typowa silna 9 i typowi skrzydłowi pokroju Williana. Tymczasem dostał Coutinho i Griezmanna, którzy na boisku mają bardzo wolną i nieokreśloną pozycje. Valverde po postu nie ma pomysłu co z nimi zrobić, więc ich kisi na skrzydle co jest zwykłym marnotrawstwem. Jakiś Pep to by pewnie wymyślił genialne, innowacyjne ustawienie, ale Ernest rzuci gości na skrzydło i macie, biegajcie.

0

@antylegionista hehe jedyny nominalny skrzydłowy w kadrze doznał kontuzji, ale beka.

4

@FafitFCB nawet bym śmiechną z takich ironii, ale przychodzi mi na myśl od razu, że będę musiał taką grę oglądać trzeci rok i tracę z miejsca nastrój do żartów.

33

@LuisSalvano niech zgadnę, masz na nazwisko Kuchciński i bez ciebie tramwaj też by jechał? xD

0

@Adamski69 profesjonalista, ze statywem cyka xD

0

@FCBMati10 gorzej nie będzie, bo się nie da, czyli wszystko jest okej? To dawajcie mu kontrakt na 10 lat.

0

@krzychu1526 do bigosu, a nie na listę.

77

Widzę, że według niektórych Barcelona to klub jednego wielkiego zbiegu okoliczności i grupowego fatum.

Dembele - przychodzi jako gwiazda Bundesligi, bawi się, zjada obrońców, sam rozbija wielki Bayern Monachium. Przychodzi do Barcelony i niby faktycznie początek ma ciężki po kontuzji, ale lata mijają, a on nie pokazuje nawet połowy swoich umiejętności. Po kilku dobrych meczach resztę ma fatalną i jest zupełnie zagubiony. Nie pomaga fakt, że gra nieregularnie i jest rzucany z lewej strony na prawą nawet kilka razy w meczu.
Coutinho - przychodzi z najsilniejszej ligi świata, w której był wielką gwiazdą, pół sezonu ma rewelacyjne, ale po pierwszym okresie przygotowawczym z Valverde nagle zapomina jak gra się w piłkę i cały sezon kopie się po czole. Co nie przeszkadza mu w międzyczasie ciągnąć reprezentacji Brazylii i być tam wielkim crackiem. Nawet w defensywie haruje, a podobno to jest jego okropny mankament, który wyklucza go z gry na ofensywnym pomocniku w Barcelonie.
Arthur - wielka gwiazda ligi brazylijskiej, ogromny talent, z miejsca oczarowuje kolegów z zespołu, MVP presezonu, świetny początek w lidze i LM, gaśnie z każdym miesiącem by pod koniec grać już tylko wolno i bezpiecznie do boku (przypadek?). Nie uważam, żeby istotny wpływ na jego formę miała kontuzja, jak to próbowano tłumaczyć, bo opuścił ze dwa razy po dwa/trzy tygodnie, więc w tak krótkim czasie nie da się stracić rytmu meczowego.
Malcom - dobry grajek w lidze francuskiej, wszedł z przytupem w presezon, strzelił parę fajnych brameczek, ale później wylądował na trybunach. W trakcie sezonu jeszcze parę razy oderwał się od ławki i zagrał ze dwa dobre mecze, by pod koniec zostać już wrakiem piłkarza.
Semedo - w Benfice szybki obrońca o świetnym dryblingu i niezłym potencjale ofensywnym. W obronie też nie najgorszy. 65 meczów, 3 gole, 12 asyst. W Barcelonie 85|1|3. Zero z przodu, niewiele z tyłu i tylko szybkość została. Wygląda na totalnie zagubionego i zapomnianego przy planowaniu taktyki.
Roberto - miał pewne braki w defensywie po przemianowaniu na PO, ale za Luczo był świetny w ataku. Przez moment lider asyst w la liga. Jeszcze w pierwszej rundzie Valverde (2017 r.) śmigał i asystował jak szalony. Teraz wypalony i bez żadnego pomysłu na grę.
Busquets - wiele nie trzeba pisać. Ostoja pomocy, mózg drużyny, najlepszy DM na świecie, a przez ostatnie dwa sezony łamaga, która nie potrafi dobrze podać na parę metrów.
Rakitic - bez zmian, mierny i nijaki jak zawsze. Błysk raz na 4 spotkania i tyle.
Suarez - za Enrique najlepsza 9 świata. Potrafił zaliczyć parę kiksów, ale później ładował niemożliwą bramkę. Ponadto świetnie asystował, klepał na małych przestrzeniach i rozbijał obrońców swoim twardym stylem. Kiksy i pudła zostały ze zdwojoną siłą, ale atutów już praktycznie nie ma. Wrak napastnika z przebłyskami raz na 10 meczów.
Griezmann - lider Atletico i reprezentacji Francji. Podobno top3 na świecie. W Barcelonie póki co rozczarowanie i totalny brak pomysłu na jego wkomponowanie do kadry. Z Bilbao jeszcze gorszy niż Dembele.

A teraz koronne argumenty zwolenników Valverde - piłkarze, których rozwinął. Nie liczę oczywiście Pique, bo ten to już od czasów Guardioli ma okropne wahania formy.

Alba - świetna współpraca z Messim, dużo daje w ofensywie, praktycznie sam ogarnia lewe skrzydło. Ale czy to zasługa Valverde? "Nie sondze". Jak wiele osób pewnie pamięta Jordi strasznie cierpiał za czasów Lucho. Podobno głównie przez Neymara, który nie chciał z nim współpracować. Konflikt osobisty z Enrique też nie wpływał na niego za dobrze. Odszedł Neymar, zwolniła się cała lewa strona, więc Alba robi to co kiedyś. Śmiga na lewym skrzydle jak motorówka, niemal tak jak za czasów Valencii i reprezentacji Hiszpanii 2012.
Lenglet - świetny sezon, ostoja defensywy. Gra dokładnie tak jak w Sevilli. Już wtedy był potworem i pozostał nim do dziś. Świetne warunki fizyczne, ogromny potencjał i podobno tytaniczna praca poza boiskiem. Przepis na sukces i ciężko było to zepsuć.
Vidal - gra jak grał. Typ walczaka, którego ciężko nie da się ograniczyć nudnym stylem, bo trzymanie go w ryzach jest niemożliwe.

I dalej chcecie nam wmówić, że fatalna forma większości piłkarzy to jakiś spisek, fatum, czy niezwykły zbieg okoliczności? Czym jeszcze będziecie tłumaczyć Valverde? Wiek, kontuzje, wypalenie, konflikt niepodległościowy w Katalonii? Co sezon dostajemy świeżych topowych piłkarzy, bo podobno kadra wypalona, a poprawy nie widać nawet o jotę.
Pierwszy sezon oczywiście musiał być słaby bo odszedł Neymar i nie ma zmienników. Jeszcze tylko powrót po kontuzji Dembele i transfer Coutinho, a zawojujemy Europe. Ups, co za pech z tą Romą, no ale zmienników brak, pomoc potrzebuje wzmocnienia i przydałby się ktoś do rozruszania gry. Oooo Arthur- nowy Xavi, Vidal, cóż za energia, po prostu brakujące ogniwo! No to teraz tryplet nasz. Eh ten Liverpool. No ale źle nie było, to nie wina trenera, że Alba i Busquets nie potrafią podać, a Suarez kopie się po czole. Bierzemy de Jonga, zmiennika dla Alby i Griezzmana za Suareza to od razu z miejsca gra zmienia się o 180 stopni i wracamy do czasów Guardioli!
Mhm, po presezonie i pierwszym meczu ligowym już mamy te fantazje zweryfikowane. No to tym razem czym wytłumaczycie trenera? Griezzman grzywke zapuścił i mu przeszkadzała w pięknej grze, de Jong ubrał za ciasne buty i nie mógł uskuteczniać tiki take, czy Rafinha nie zrozumiał genialnych założeń taktycznych szkoleniowca i nie zdobył hat tricka?
Argumenty w stylu "poczekajcie z oceną do końca sezonu" jakoś do mnie nie przemawiają, bo słyszymy je trzeci rok, a ostatnie dwie końcówki sezonu były mocno żenujące, więc głupotą byłoby spodziewać się nagle istotnej zmiany.

1

@Rewolucja123 hehe może jeszcze susza w Małopolsce to wina Valverde xDD
Już naprawdę trzeba być zaślepionym i zafiksowanym, żeby nie widzieć prawidłowości w tym, że jakimś cudem tylu świetnych zawodników gra totalnie beznadziejnie JEDNOCZEŚNIE PRZEZ TRZECI SEZON. A o dziwo w poprzednim klubie gwiazdy, w następnym gwiazdy, tylko u nas tacy biedni, że akurat pechowo złapali słabą formę.

1

@tusa85 tak samo go zwolnią jak i po trzech ostatnich kompromitacjach. Nawet jak liga będzie przegrana już w styczniu to i tak go będą trzymać do końca z cudownym argumentem, że niech dogra na spokojnie, albo że nie ma lepszego kandydata.

0

@FC1899Barca na takich nawet gazu szkoda. Zebrać pod jakimś lasem, rozdać maczety i niech się biją do skutku.

2

@Zodiac oczywiście koronny argument "nie ma lepszego trenera" xD
Chyba nie można usłyszeć większej głupoty gdy na rynku jest milion szkoleniowców, a Barca to nie byle klubik, tylko światowa marka, o której marzy pewnie połowa trenerów i na pewno kogoś dobrego udałoby się ściągnąć.
Powiedz bitej żonie, że na razie musi wytrzymać, bo aktualnie nie ma dla niej lepszego męża.

1

@AdrianGajewski2005 jak im już nie przeszkodziła druga kompromitacja w LM i porażka w finale PK to już nie ma się co spodziewać, że coś innego pomoże.

3

@Zodiac oglądałeś mecz? Ile razy niby pudłowali? Raz Suarez i to nie po naszej akcji, bo dostał piłkę w trudnej sytuacji od przeciwnika. A poza tym jeszcze mieliśmy strzały Rakitica i Rafinhi, które ciężko nazwać dobrymi okazjami, więc brak gola w tych sytuacjach nie jest winą piłkarzy. Poza tym totalne zero pomysłów jak rozgryźć obronę Athlericu i praktycznie zero dobrych sytuacji bramkowych, więc ciężko winić skuteczność piłkarzy.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: