RadKe12
Dołączył/a: czerwiec 2010
Warszawa
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@ShawnC "zaległości , mam na myśli krótko terminowe zobowiązania, musimy do końca tego sezonu zapłacić ok 140 mln za sprowadzonych lata temu zawodników." - tutaj zapewne zdajesz sobie sprawę, że jeżeli płatność za któregoś z zawodników nie będzie jednorazowa, pojawią się nowe pozycje, wobec nowych klubów. I nie będzie to miało żadnego wpływu na rejestrację piłkarzy. Dla zobrazowania to tak jakby firma produkcyjna nie kupiła dużej maszyny produkcyjnej za kilka mln za przysłowiową gotówkę, ale wzięła ją w leasing, więc w bilansie jej dług wzrośnie.
@Gary co do pytania o wykształcenie - tak, zajmuję się też tym na co dzień. :)
3
@Murazor Tak dokładnie, masz rację. Tutaj bardziej starałem się zobrazować @ShawnC, że nie warto traktować wydatków klubu jak zakupów:)
2
@ShawnC warto tak jak zaznaczył @Murazor żebyś przestał patrzeć na finanse instytucji jak na budżet domowy.
"Robimy transfery za 200 mln euro , nasz przychód i limit płacowy to Camp Nou ,które zaraz zostanie ponownie zamknięte a nam dojdą raty spłaty kredytu na stadion i opłata Montjuic 100 mln euro za sezon ."
Patrząc na przepływy pieniężne w sprawozdaniu za 24-25 (i zakładając, że się w ogóle nie zmienią) Barca miałaby w kasie wystarczająco środków, żeby hm, jednorazowo wydać/zapłacić całość od razu, takie pieniądze.
Zapewne nawet zwiększając stan środków w kasie, nikt nie zdecydowałby się na taki ruch i płatność za Montjuic/Zawodników będzie zapewne w ratach i/lub z odroczonym terminem płatności. Dlaczego? Ano dlatego, że Montjuic zacznie też generować przepływy z biletów, za co w jakiejś części będzie można spłacać stadion, nowi zawodnicy wygenerują kasę z koszulek czy innych wpływów marketingowych..
@Gary dzięki. Wrzucać szerzej pewnie nie ma co - nie przekona się tych, którzy są przekonani do czegoś innego, nieważne co im się napisze :)
1
@ShawnC
"Patrzę na zobowiązania , patrzę na normalne długi a także dług stadionowy , którego w sumie nawet nie biorę pod uwagę bo jest rozłożony na dziesiątki lat ." - tu piszesz tylko o zobowiązaniach długo i krótko terminowych.
"ponieważ gdybyśmy stali dobrze z finansami to nie mielibyśmy rok temu tak ogromnych problemów z rejestracją piłkarzy ." - tu we wcześniejszej wiadomości zastosowałem skrót myślowy. Więc jeszcze raz: Problemy z rejestracją piłkarzy mieliśmy przez FPP. Niskie FPP wynika z rygorystycznych wymagań LaLiga oraz przez straty, które wygenerowaliśmy jeszcze za kadencji Bartomeu. Jedynym wskaźnikiem, który wpływa na poprawę limitów w FPP jest Zysk netto. Zysk netto jest na niskim poziomie, przez wychodzenie z tych długów. Dodatkowo, Zysk netto nie jest jedynym i najlepszym wskaźnikiem oceny kondycji finansowej.
"W dodatku dochodzą słuchy że jeśli stadion zostanie zamknięty na remont dachu to znów wypadamy z formuły 1:1 ." > chodzą słuchy... możemy gdybać w jedną i drugą stronę, gdzie te słuchy pójdą. :)
Nie mówię, że sytuacja finansowa Barcelony jest krystaliczna. Ale dla mnie, na podstawie danych finansowych, nie ma przesłanek wieścić kataklizmu i zakładanie, że nawet nasze szwagry aż tak nie ogarniają.
Ale to jest piękno danych - każdy może je zinterpretować na swój sposób i na tej podstawie snuć teorie na przyszłość. Kto będzie miał rację? Zobaczymy.
3
@ShawnC Patrzysz bardzo wybiórczo na dane.
To o czym piszesz w kontekście Zysku netto jasne - ma bezpośrednie przełożenie na FPP - jest to wskaźnik, który jest brany pod uwagę.
Ale też, Zysk/Strata netto (przejrzałem dane finansowe na szybko za 24-25) nie jest najlepszym miernikiem kondycji finansowej spółki, a jedynie księgowym. Zawiera on m.in. amortyzację, która jest kosztem niepieniężnym (amortyzacji w sprawozdaniu było ponad 106 mln euro).
Odnośnie "długu", o którym piszesz > @Gary bardzo dobrze starał Ci się to wytłumaczyć. Bilansowa suma tej pozycji zawiera przede wszystkim zobowiązania długo i krótko terminowe. Im większa instytucja, tym bardziej jej dług rośnie (ze względu np. na długie terminy płatności). I jasne, Barcelona ma "dług wobec innych klubów". Ten dług nie jest niczym innym, jak zobowiązaniem w układzie ratalnym. Jest to zupełnie naturalne, szczególnie w trudnej sytuacji finansowej której była Barca, by duże zakupy były w systemie ratalnym. Jest to bardziej oznaka mądrego zarządzania płynnością, by jednorazowo nie uszczuplać kasy klubu o 100 mln, a np. co 12 miesięcy po 20 mln, przez 5 lat.
Patrzysz w bilansie też na zobowiązania (nie wliczając stadionu, ok 594 mln), a nie patrzysz na należności handlowe (ok 336 mln).
Możesz też analizując dane finansowe, spojrzeć na przepływy pieniężne, to znaczy Barca w analizowanym okresie zaczynała mając ok 204 mln na koncie, a kończąc go miała ok 296 mln.
Rozumiem też obawę o przychody przy zamknięciu Camp Nou i powrocie na stadion olimpijski - tu nie przejrzałem danych więc opieram się na swoim życzeniowym myśleniu, ale nie chce mi się wierzyć, że planując budżet na kolejny sezon, niższe przychody nie zostały w tym uwzględnione, ale być może się myle.
1
@Fenelon z tej okazji przypominam klasyka z Panem Żółtkiem:
https://zapodaj.net/plik-mxkq0UnxaJ
2
@Pawci023x właśnie takie mecze jak z Getafe będą się przytrafiać, gdzie cała drużyna rywala broni na 30 metrze, czasem nawet 7 zawodników w linii. Mieliśmy spokojnie jeszcze 3 klarowne sytuacje, gdzie powinniśmy wepchnąć piłkę do bramki, uśpić mecz do końca i o nim zapomnieć. A co do Atleti pełna zgoda :)
1
@AxelF jasne, żadna pojedyncza osoba nie jest wyrocznią. Tutaj Freuda i jego teorie popędu przytoczyłem bardziej jako przykład, a sama teoria czy instynktów (której Freud zrobił swoją wersję) czy doboru genowego ma dużo szerszą genezę :)
0
@Witekk10 Pewnie Real nie chciał, żeby ich uratował
1
@Lola120 teoretycznie, wszystko jest możliwe. W praktyce rządzą nami głównie instynkty, dlatego w większości przypadków prędzej czy później któraś ze stron podstawowym instynktom (wg Freuda > popędom) ulegnie. A do podstawowych instynktów na pewno można zaliczyć czy przetrwanie (ktoś zerwie kontakt, bo będzie mu 'za ciężko' radzić sobie z emocjami), czy reprodukcje (jeżeli ktoś nie będzie widział szans na przedłużenie gatunku, również poszuka do tego innej osoby). Nie ma też nic złego w tym, że ktoś 'nie jest w Twoim typie' > podświadomie również szukamy wg naszych kryteriów (które są kształtowane na przestrzeni lat) najlepszych cech/genów, do przedłużenia gatunku.
Podsumowując: postaw na jasną komunikację zarówno ze swojej strony, jak i strony kolegi. Czasem początkowy cios będzie lepszy od wiecznej stagnacji :)
1
@MesQueUnClub_87 Niesamowicie Casado imponuje tym, że grając pierwszy sezon w 1 drużynie potrafi rozstawiać innych piłkarzy po murawie bez żadnych kompleksów. Bardzo fajnie się go obserwuje w środku jak jesteśmy przy piłce, a sam Casado jej nie ma. Polecam na to zerknąć :)
31
Jestem pod dużym wrażeniem tego, co w tym sezonie gra Pedri. Oprócz jego oczywistych zalet, wczoraj rzuciła mi się w oczy sytuacja, gdzie przy naszej kontrze (85 min? później?) gdzie Lewy finalnie nie miał jak oddać strzału i piłkarze będący już w polu karnym (bodajże Olmo, Lewy, Ferran) jeszcze nie zdążyli wrócić za akcją, Pedri zaczął pressować na pełnym sprincie od jednego zawodnika do drugiego. Nie wiem czym go karmią, ale niech nie przestają :D
1
@MesQueUnClub_87 Obecnie robię 3x siłowy: klata + brzuch, nogi + biceps + triceps, plecy + barki. Do tego dorzucam cardio 2x w tygodniu po 45 min orbitrek/bieżnia. Sprawdza się fajnie, ale zależy mi przede wszystkim na poprawie ogólnej sprawności :)
1
@BORO_12 dzięki! A kto by się martwił na razie tym, że nie będzie jak przedłużać kontraktów czy Araujo, czy innych przy stratach księgowych, które wygeneruje rozwiązanie kontraktów Olmo i Victora.. xD
0
A trochę z innej strony, to jak wygląda sprawa z rejestracją Christensena czy Araujo? Bo mogę coś mieszać, ale w ich miejsce były rejestrowane kontrakty Olmo i Victora? A teraz pierwsza dwójka jest niejako zarejestrowana 'z automatu' po wyleczeniu kontuzji?
0
Wiesz, tutaj dochodzi kolejna kwestia. Jeśli dziecko wychowuje się w otoczeniu, w którym się nie pracuje, a pieniądze się "należą", inne rzeczy codziennego, czy szkolnego użytku "przyjdzie Pani z pomocy i da", to jak ono ma dążyć potem wykształcenia, zdobycia zawodu i ogólnie jak ma poznać wartość pieniądza?
Nie twierdzę, że wszystkie pieniądze z pomocy 500+ są źle wykorzystywane - jest grupa ludzi, która pomocy naprawdę potrzebuje. Często jednak bywa i tak, że Ci co by tej zapomogi naprawdę potrzebowali, to jej nie dostają, a dostaje przysłowiowy "cwaniak i nierób".
0
Z gier planszowych zdecydowanie polecam "5 klanów". Świetna zabawa, przy której trzeba naprawdę sporo pomyśleć. Drugą, przy której spędziłem sporo czasu jest wspomniany wcześniej "Dominion". A i zapomniałbym o "Szeryfie z nottingham", jeśli wolicie gry oparte również na kombinowaniu i sprycie. :)
4
Przyjemny wywiad, widać że w porządku gość z niego. Co prawda nie byłem nigdy zwolennikiem jego talentu i byłem zdziwiony, czemu on dostaje szanse zamiast Sampera. Niemniej jednak życzę mu jak najlepiej, niech się rozwija i pnie do góry.
0
To zabawne, ale możesz mieć rację. Ja w chłopaka cały czas wierzę, ale do zaistnienia potrzeba mu zdrowia oraz zaufania Valverde - czyli jednak całkiem sporo. ;)
0
Czy ktoś może wie jak przebiega rehabilitacja Sampera? Na stronie nie ma już o nim informacji w dziale "kontuzjowani", na transfermarkt termin powrotu nieznany.
1
Bardzo fajnie się czyta Twoje wypowiedzi dotyczące ocen zawodników w poszczególnych meczach. Merytorycznie, dużo przykładów oraz wydaje się zachowany spory obiektywizm. Co do spotkania z psv, niestety sam nie miałem możliwości obejrzeć, a jak widzę sporo mnie ominęło.
2
No, ale w sumie czego się spodziewasz po wypowiedziach trenerów na takim szczeblu? Co prawda Enrique miał swój styl na konferencjach, jednak jego uszczypliwości tyczyły się głównie dziennikarzy i niekiedy niezbyt mądrych pytań. Nikt raczej na miejscu Valverde nie powiedziałby czegoś w takim stylu: "no, w sumie to ch*ja grali, strzelili nam na farcie pod koniec meczu, a zawodnik xyz naszej drużyny to kopał się dziś po czole".
2
Bojan - bardzo wierzyłem w tego chłopaka, jeden z ulubionych zawodników. Szkoda, że jego kariera potoczyła się tak, a nie inaczej.
1
Pełna zgoda z tym, co napisałeś. Niestety ostatnia dekada strasznie "rozpuściła" kibiców Barcelony. No, bo przecież za Pepa wygrywaliśmy mecz za meczem, za Vilanovy też a Enrique to w ogóle stworzył najlepszy atak na świecie. Trzeba przyznać, że Guardiola to wybitny trener i jak dla mnie, jest on najlepszy na świecie. Jednak nawet za tych złotych czasów, które są teraz tak wspominane, w tamtych sezonach również leciała masa bezmyślnych hejtów.
Za Pepa: łeee, wszyscy się nauczyli tej tiki-taki, niech on coś zmieni, a nie samymi pomocnikami gra i w ogóle Fabregas na fałszywej 9, WTF.
Za Vilanowy: łeee, tylko Messi nam sezon wygrał w lidze, bo nastukał 50 goli, tak to ta drużyna nic nie grała.
Za Martino: haha, a ten to skąd się wziął w ogóle? Messi robotę mu załatwił i tyle w temacie..
Za Enrique: jeju wfista, gdzie on się nadaje do prowadzenia Barcelony..
Nie mówię, że mi się wszystko podoba w obecnej grze Barcy. Nie mówię też, że krytyka jest niepotrzebna. Jednak przydałoby się chyba trochę pokory, bo nasza Blaugrana dała nam w ostatnich latach masę radości.
54
Nie da się nie zauważyć, że polityka Barcelony dotycząca wychowanków ulega zmianie. Niektórzy z nich faktycznie nie spełniają pokładanych w nich nadziei, inni zwyczajnie nie dostają szansy. Kilka przykładów: Samper gra parę fajnych meczów jeszcze na początku kadencji Lucho (potem fajne mecze w pre-sezonie u Valverde), jednak klub za spore pieniądze ściąga Gomesa, który mimo sporego potencjału również nie potrafi do końca odpalić. Kolejnym przykładem mogą być Grimaldo i Montoya. Ten pierwszy nawet nie dostał szansy w pierwszej drużynie, a na jego miejsce został ściągnięty po prostu solidny Digne. Montoya został zupełnie skreślony przez Enrique, na jego miejsce docelowo miał zostać ściągnięty Vidal, który pomimo tego, że budzi sympatię kibiców, nigdy nie był prawym obrońcą, a i skrzydłowym jest co najwyżej przeciętnym. Można też zestawić Munira i Paco - Munir w pre-sezonie oraz meczach o superpuchar rok temu spisywał się naprawdę fajnie, mimo to został szybko oddelegowany. Oczywiście, nie wiadomo jak wyglądałaby gra z nimi w składzie zamiast przybyłych zawodników, to takie luźne spostrzeżenia. Warto też pamiętać, że zawodnicy tacy jak Iniesta, Xavi czy Busquets (o zgrozo, ile on bramek na początku wchodzenia do drużyny zawalił) też od razu nie stali się topowymi graczami. Pominę tutaj przypadek Messiego, ale myślę, że to nie wymaga nawet komentarza.
Oczywiście szkoda też odejścia takich zawodników jak Thiago,Fabregas czy choćby Bartra.
Nie da się też zaprzeczyć, że klub taki jak Barcelona potrzebuje wielkich transferów. Doskonały przykład tutaj daje Suarez, czy wcześniej Neymar. Miejmy nadzieję, że okażą się takimi Coutinho i Dembele.
Niemniej jednak wartości, którymi też my, kibice, mogliśmy się szczycić do tej pory (stawianie na wychowanków, mniej wywalania i marnowania pieniędzy na niektóre transfery, brak reklam na koszulkach) odeszły już chyba w zapomnienie. Cholernie ciężko być romantykiem w realiach współczesnej piłki.
4
Aż serce się kraje jak się patrzy, jak potoczyła się kariera Bojana.
2
Póki co największymi wygranymi pod wodzą Valverde wydają się być Alba i Rakitić. Ogólnie mam wrażenie, że cała drużyna odżyła, co bardzo cieszy.
Dajmy w spokoju pracować naszemu trenerowi, zobaczymy jak będzie wyglądać nasza gra z klasowym rywalem. Okazja już we wtorek. :)
0
Ale gdzie wyczytałeś, że chcę budować drużynę na Gomesie? Po prostu bez nich obu z boku grał nieco odważniej - co nie znaczy, że grał bardzo dobrze. Jednak większość meczów przy boku wcześniej wymienionej dwójki grał tak pokątnie do kwadratu, że nawet Pietraszko by tego nie obalił.
0
Do tej pory miałem wrażenie, że Gomes gra lepiej, jeśli nie ma obok siebie ani Iniesty, ani Busquetsa. Ciekawe, jak będzie dzisiaj.
1
Dokładnie, mogę się podpisać pod Twoją wypowiedzią. :) Miejmy tylko nadzieję, że Roberto weźmie konsekwencje na klatę i wyciągnie wnioski. Oczywistym też jest, że formy nie odzyska siedząc na ławce, niemniej jednak ma w nogach sporo meczów z tego sezonu, zatem lekki oddech może mu wyjść na dobre.