constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Dlatego uważałem, że zarząd dobrze robi nie reagując na tupanie nóżkami Alvesa. Nie ma ludzi niezastąpionych... Adriano w tej chwili jest lepszy, Montoya również.
0
xyzq
Jeszcze mnie nie pogięło, abym sprawdzał każdy jeden mecz w sezonie i liczył. Nie wiem, czy dane te są z transfermarketu, możliwe... nawet, jeżeli są w nich drobne pomyłki, bo przecież o innych mowy być nie może, to nadal pozostają dla Iniesty nokautujące. Poodejmuj Messiemu dalej bramek i asyst, a one nadal Iniestę wgniotą w murawę.
vztxpl
Co z tego, że to jest gra zespołowa? Powiedz mi proszę, jak nazywa się ta nagroda... podpowiem "dla najlepszego piłkarza świata", a nie "piłkarza, którego zespół wygrał najwięcej". Nie chce mi się dalej rozpisywać tej myśli. Nie ma tutaj miejsca na sentymenty i litość. Nawet gdyby Iniesta w przyszłym roku miał skończyć karierę.... trudno, najlepszy jest Messi. Śmieszne to jest, że w roku, w którym pobił wszystkie swoje rekordy może nie dostać złotej piłki, bo? Bo już nie wypada? Głupota.
0
fcbarcelona12
Primera Division - 28 meczów, 2 gole, 11 asyst.
Liga Mistrzów - 8 meczów, 3 gole, 1 asysta.
Puchar Króla - 6 meczów, 2 gole, 1 asysta.
Superpuchar Hiszpanii - 1 mecz, 1 gol, 0 asyst.
Superpuchar Europy - 1 mecz, 0 goli, 0 asyst.
Klubowe mistrzostwa świata: 2 mecze, 0 goli, 0 asyst.
Reprezentacja (Euro 2012): 6 meczów, 0 goli, 2 asysty.
Reprezentacja (mecze towarzyskie): 7 meczów, 2 gole, 2 asysty.
Razem: 59 meczów, 10 goli, 17 asyst.
Nie najgorzej. Ale też nie jakoś wspaniale. Najlepszy piłkarz całego sezonu w Europie, który strzela w rozgrywkach ligowych DWA gole? Nie jestem przekonany.
Można go oczywiście zestawiać z wieloma zawodnikami, ale najlepiej po prostu od razu zestawić z Messim…
Primera Division - 37 meczów, 50 goli, 20 asyst.
Liga Mistrzów - 11 meczów, 14 goli, 9 asyst.
Puchar Króla - 7 meczów, 3 gole, 4 asysty.
Superpuchar Hiszpanii - 2 mecze, 3 gole, 2 asysty.
Superpuchar Europy - 1 mecz, 1 gol, 1 asysta.
Klubowe mistrzostwa świata: 2 mecze, 2 gole, 1 asysta.
Reprezentacja (eliminacje MŚ): 9 meczów, 7 goli, 1 asysta.
Reprezentacja (mecze towarzyskie): 4 mecze, 6 goli, 1 asysta.
Razem: 73 mecze, 86 goli, 39 asyst.
Rozgrywki klubowe - 7 goli, 9 asyst.
Rozgrywki reprezentacyjne - 1 gol, 3 asysty.
W tym samym czasie Messi podkręcił licznik następująco...
Rozgrywki klubowe - 61 goli, 30 asyst.
Rozgrywki reprezentacyjne - 12 goli, 1 asysta.
Podsumowując: Messi w 2012 roku strzelił o 65 goli więcej od Iniesty i zanotował o 18 asyst więcej.
Fragment artykułu na temat Iniesty, który chyba pokazuje dobitnie, kto zasługuje na złotą piłkę.
0
Z tymi procentami w ankiecie na Iniestę to serio? Rozumiem, że jest genialny, świetny, nieprzewidywalny, bla bla bla, ale z całym szacunkiem na Iniesty(naprawdę bardzo go lubię i jaram się jego zagraniami, czuciem piłki jak głupek) jego statystyki w porównaniu ze statystykami Messiego, to jest śmiech na sali, naprawdę aż żal je do siebie przykładać. Ok, to pomocnik, ale ofensywny, grający w drużynach, które mają każdy jeden mecz pod kontrolą, więc mam prawo wymagać więcej asyst/goli. Naprawdę NIE MA PORÓWNANIA. Złotą Piłkę powinien wygrać Messi, potem Messi, na kolejnym miejscu Messi, i na każdym kolejnym. Messi jest w drużynie wszystkim, każdym, robi wszystko, co najważniejsze, prawie zawsze najlepiej, jak tylko można było to zrobić. Rekordy gonią rekordy... każde inne rozwiązanie, niż wygrana Messiego będzie śmieszne i sprowadzi prestiż tej nagrody do....? Wymyślcie, coś na co kładziecie lachę. :)
0
Pyrzo
Tak samo gra Guardioli nie była piękna, była jeszcze bardziej denna, jak już wszyscy połapali i gra tej Barcy to przy tym rollercoaster... pewnie, przesadzam, ale racja w tym jest. :) Nowa jakość? Weź najszybszy samochód świata i uczyń go dwa razy szybszym, to wtedy uznam Twoje oczekiwania za rozsądne, chyba, że chcesz grę z kontry, to ok... rozumiem. :)
Nie nazwałem Cię w żaden sposób, przytoczyłem tylko pewien fakt. Nie potrafię myśleć inaczej, gdy ktoś mi wmawia, że 2+2=7. Tego nie można nazwać "własnym zdaniem".
0
nsslook
Piłkarze pewnie też by woleli, ale niestety... nikt nie jest głupi i na pewną śmierć nie wyjdzie, tzn. idąc na wymianę ciosów. To samo jest w boksie z Kliczkami, bardzo podobna sytuacja.
Pyrzo
Oczywiście, że nie... wiadomo, pewnych podobieństw każdy się doszuka, jednak dla mnie to jest zupełnie nowa jakość, z którą nikt wcześniej nie miał doczynienia. Sposób gry skrzydłowych, obrońców, pressing, gra obronna, dwa światy.
"skrytykowalem tylko go za to ze przerwal wiadomo jaka tradycje. " możliwe, że nie nazwałeś go sprzedawczykiem, użyłem tego słowa,aby streścić sprawę, nie będę przytaczał teraz potoku Twoich argumentów, wiadomo, że masz klapki na oczach i jak czytam to zdanie: "Co do Bojana to bee nu wdzieczny do konca zycia, dzieki niemu nie musze ogladac najemnika w Barcelonie." to sądzę, że na umyśle również.
0
Nie dociera do mnie, jak można być takim ignorantem, żeby porównywać Barcę Pepa, jeszcze trafnie wspominając tylko pierwsze dwa sezony do obecnej Barcy. Czy naprawdę ciężko ogarnąć taki motyw, że po tych wszystkich zwycięstwach, pucharach, pogromach, przeciwnicy nie wychodzą z Barceloną grać w otwartą piłkę? Wtedy Barca wjechała na świeżości, z nowym stylem, pomysłem, zaskakując wszystkich. W obecnej chwili przeciwnicy mają za sobą kilka lat obserwowania i uczenia się Barcy, więc naturalnym jest, że gra się ciężej, co za tym idzie mniej efektownie, choć na mnie osobiście jeszcze większe wrażenie robi obecna gra, gdy nie oddając piłki, pozostając wiernym stylowi pokonują największe, najtrudniejsze przeszkody.
Tak Pyrzo, do Ciebie też kieruję swoją wypowiedź. Czasami jak coś palniesz, to aż żal czytać. Najpierw tłukłeś bzdury o Bojanie (na marginesie co tam słychać u Twojego gwiazdora, już dotarło, że Zlatanowi nie dorasta do paznokci?), potem o sprzedawczyku Rosellu, a teraz zaczynasz wjazd na "nudą Barcelonę". Przestań hejtować stary, focus.
0
Geble
Każdego zawodnika można potraktować "psim obowiązkiem" i każdemu wjeżdżać na ocenę. Wszedł, zrobił swoje, popracował=6. Nic nadzwyczajnego.
0
natal11
Nie wydaje mi się, aby był odzwierciedleniem Guardioli, nigdy w życiu, patrząc na jego wypowiedzi... no nie.
0
juliancarax
Nie, no żartuję, nie gniewaj się na mnie. Nie znam się na książkach, ale był okres, że jak widziałem gdzieś to nazwisko, to padałem na plecy.
Pzdr
0
No zobacz Andres... a jednak jak dla mnie wczoraj grał lipę, ale nie mam pretensji do Tito, że go nie zdjął z boiska... niech Thiago będzie wytłumaczeniem, ale następnym razem to powinna być ławka. Może zagrać źle, czy też gorzej... wiadomo, ale wczoraj zwyczajnie partaczył, zwalniał, tracił, złe wybory, a co więcej, nie wiem, czy chociaż raz się wrócił po swojej stracie, a to jest najgorsze.
0
juliancarax
dobra dobra, pewnie i tak całymi dniami czytasz paolo coelho :D
0
Eoren
Komuś kto się zastanawia, czy spie*dolić przed ciężarówką... zakończenie, które sugerujesz... mogło tylko pomóc. :)
0
Aha... i jeszcze a propos środkowych obrońców. Zaczyna mnie drażnić w oko lamentowanie typu "ani jednego nominalnego środkowego obrońcy" w przypadku, gdy w składzie jest Mascherano. Facet gra drugi, czy tam trzeci sezon (nie mam poczucia czasu:)) na stoperze, do tego Liga Mistrzów włącznie Z FINAŁEM, więc proszę was bardzo... nie róbcie sobie jaj.
0
sojerrr
Zgodzę się, że te kontuzje są irytujące, ale sądzę, że tendencja będzie się odwracać teraz, w przyrodzie nic nie ginie, więc te kontuzje nie będą się nakładać w nieskończoność, a kadra jest na tyle silna, że patrząc w terminarz... dadzą radę. Alves-Bartra-Mascherano-Alba to nie jest obrona, która może sobie nie radzić teraz w lidze z Mallorcą, czy Lveante. To są nazwiska odpowiednie, aby przetrzymać ten okres. Pozdrawiam.
0
pluszek
rzeczywiście... metr na spalonym, a metr przed spalonym to zupełnie inna sprawa hah:D nie widzę tutaj powodów do lamentu, tak jak powiedziałem... NORMALKA, mecz i wynik pod kontrolą, nic się nie wydarzyło... a gdybać to sobie można
0
pluszek
Wiem, że każdy interpretuje fakty po swojemu, no ale litości... owszem, sędzia nie zauważył spalonego, ale w pierwszej połowie niesłusznego gwizdnął Villi, a chyba nie dasz sobie ręki uciąć, że bramki by wtedy nie było? Raz dał, raz zabrał... NORMALKA.
Kolejna sprawa o traceniu bramek... ja tam bym doszukiwał się powodu w trójce obrońców..
No i zgadzam się z userem Cristiano Ronaldo. Kiedy Madritas szukają zaczepki, to szukają, ale nie przesadzajcie...
0
Eoren
Ta, Ty wiesz, Ty wszystko... :P Nie no... nie pozostaje mi nic innego, jak przytaknąć, choć takich akcji, jak ta wspomniana przez Ciebie przed CL było dla mnie zdecydowanie, zdecydowanie za mało.
Dobranoc.
0
Eoren
Nie zgodzę się, to, że nie popieram opowiadania nieprawdziwych banałów (wisła jest dobra) nie oznacza, że od razu nie wymagam/oczekuję szacunku. Mógł użyć takich słów, że nie byłoby mu łyso, a ja czytając jego wypowiedź nie kiwałbym głową z uśmiechem na ustach - "ykhm". :)
Pgla
No to wyjaśniliśmy sobie sprawę. :) Nie odejmowałbym Vilanovie punktów za brak wprowadzania rewolucji, ponieważ to nie jest potrzebne tak jak napisałeś. :) Zgadzam się z Tobą w większej części, choć ja trochę w porównaniu do Ciebie zaniżam słowo reputację "geniusza". Dla mnie trzeba robić mniej, żeby być geniuszem, bo na Messiego to brakuje słów. Chociaż to pojęcie jest bardzo płynne i nie można mieć klapek na oczach. Prosty przykład, Ronaldo jest lepszym piłkarzem niż Pirlo, ale to Włocha nazwałbym geniuszem, ponieważ widzi na boisku, to czego nie widzi Portugalczyk. Jedni się ze mną zgodzą, inni nie, Takie życie.
Nie przepraszaj, takich ludzi trzeba. Ogólnie dziwna sprawa... zawsze jak się nudzę, to nie ma z kim i o czym tu pogadać, a jak mam robotę, co więcej... zależy mi, żeby się wyrobić w jakimś terminie, to jak zlatują się ogarnięci ludzie i nawiązuje się rozmowa. Po*ebane.
Pzdr
0
Eoren
Oczywiście. Jest za wcześnie na jakiekolwiek oceny, ale w moim świecie ja przy jego nazwisku stawiam ogromny plus za te remontady, za zmiany, za to, że po tych zmianach Barca strzela bramki, za to, ze nie uległ presji jeśli chodzi i o Fabsa i o Villę, no i również za to - tak, wiem, powtarzam się - nie sili się sztuczną kurtuazję. Z całym szacunkiem dla Guardioli... nie wierzę w to, że naprawdę uważał np. Wisłę Kraków za dobry zespół, itp.
Ale oczywiście... na całkowite oceny, poparte faktami, statystykami przyjdzie czas po sezonie, zarówno dla Tito, jak i piłkarzy.
Pzdr
0
Weronisia
Wszystko zależy od punktu siedzenia, czy jak to tam przysłowie leci. Dla innych Twoje 5 minut to cała era, epoka, zwał jak zwał. Nie dojdziemy do porozumienia. :)
Pzdr
0
Pgla
Wydaje mi się, że zbyt mało czasu minęło, abyś oceniał już Tito, że nie jest geniuszem. O ile zapewne przesadziłbym mówiąc, że samo to, iż trenuję taki klub jak Barcelona sprawia, że jest geniuszem, to myślę, że w przypadku dobrych wyników, czyli zdobywania pucharów, równoznacznych(przeważnie) z tym, że jest się najlepszym, albo w ścisłym gronie czołówki upoważnia do nazywania go geniuszem. Zależy też to od tego, kogo uznajemy za "geniusza", czy kogoś absolutnie wyjątkowego, czy kogoś bardzo dobrego w danej dziedzinie. Ciężko mierzyć miarą Guardioli, ponieważ - pomijając to, że nie wiemy, jak układała się ich współpraca, kto ile i kiedy robił - Pep przejął drużynę w rozsypce i zrobił z niej zespół, a Tito teraz bądź co bądź nie dostaje tak beznadziejnej sytuacji, jaka była te ponad cztery lata temu, choć moim zdaniem też nie była dobra(teraz mówię o tej sprzed wakacji). Przegrane tytuły, kluczowi piłkarze pod formą, ci sprowadzeni również poniżej oczekiwań, bardzo toporna gra, w poprzek boiska. Ocenimy po sezonie, choć mogę założyć się o browar, że zmienisz zdanie. :)
Pozdrawiam.
0
weronisia
Jak mam rozumieć, że nie zagrał swoich 5 minut? Jak dla mnie to odzyskanie Cesca, bilans meczów i 5-6-7 remontad to już jest zdecydowanie 5 minut. :)
0
Pgla
"Tito - nie jest na pewno geniuszem jak Pep" skąd taka pewność, bo za bardzo nie jestem w stanie wynaleźć w pamięci faktów zdecydowanie potwierdzających Twoje słowa?
Co do eksperymentów, innowacji, etc.. One są potrzebne, w zasadzie może i wskazane, ale wszystko musi być robione z umiarem, głową, a tego czasami Pepowi brakowało.
0
Pomysł z Ligą Mistrzów moim zdaniem bez sensu. Już teraz fazę grupową ogląda się bez emocji, a play-offy zazwyczaj można rozpisywać w ciemno przed pierwszą kolejką. Będzie to co w siatkówce, że polskie drużyny jadą za granicę i leją przeciwników, że aż się oglądać nie chce, mecze o nic, gra o nic, ogrywanie rezerwowych, wracających po kontuzji, gierki treningowe. Szkoda zdrowia i czasu zawodników.
0
Wszystko fajnie napisane, sama prawda, nie spodobało mi się tylko zdanie "Camp Nou ma swoje wartości. " Nie, to nie były żadne wartości Camp Nou, to była tylko indywidualna sprawa Guardioli.
zyo villa
0
Jeszcze moment i go pokocham.
0
Geble
Zawalił dwie bramki to chyba zbyt mocno powiedziane. Nie zdążył, a powinien? Ale że jak? Włączyć nitro, czy co? Biegł za gościem, facet się zastawiał, a poza tym przed sobą mieli jeszcze ze 3 zawodników. Kolejna sprawa... może i faul był bezmyslny, ale gdyby Valdes nie szedł w ciemno, obroniłby strzał. A Villa? Nie marnował, bo niczego nie dostał? A co on królewna, że mu się należy? Nie pracował, nie biegał, nie pokazywał się. Jeżeli nie dostał żadnej piłki sensownej przez 50 minut, to znaczy, że marnie pracował, fatalnie rozegrał ciekawą kontrę, ani razu nie zrobił żadnej przewagi. No siedziałem i byłem załamany, choć przynajmniej się wyjaśniło, czemu siedzi na ławce.
Nie oglądałem tego meczu drugi raz, dobrze wszystkiego nie pamiętam, bo emocje były spore, ale 5 dla Villi przy 3 dla Sergio wydaje mi się naciągane.
0
Mógłby ktoś z oceniających wypunktować mniej więcej grę Sergio i Villi? Zastanawia mnie ta różnica. Sergio w całej swojej marnej grze zrobił dla zespołu, meczu, wyniki więcej niż Villa, który wyglądał katastrofalnie słabo.
0
titovilanoca13
Jak mnie drażnią takie głupie teksty "Gdzie są teraz ci"znawcy" którzy tak krytykowali Cesca jeszcze 2,3 tygodnie temu?;D". Jak grał słabo, to nikt nie mógł powiedzieć, że gra słabo, o nieee... cały czas wszyscy mamy piać z zachwytu. Czy ktoś nazwał go słabym piłkarzem? Nie, ale słabą grę wytknąć można, a wręcz trzeba. Za takie teksty powinna być amputacja języka. :)