constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
ElRaul
Miło mi, wzajemnie.
"Za cudotwórcę podobnie jak Ty go nie uznaję, ale mimo wszystko - odnalazł się w każdej lidze do jakiej trafił, więc jako taktyk jest dla mnie rewelacyjny."
No właśnie... nie jest żadnym bogiem, a na taki sam szacunek zasługuje wielu innych trenerów. Nie sądzę, aby prowadzenie jednego zespołu przez 10 lat było łatwiejsze, aniżeli skakanie z kwiatka na kwiatek. Szczęście oczywiście też jest potrzebne, czasami jest kluczowe, ale Mourinho na pewno nie wygrał tyle dzięki tylko szczęściu. Ja chciałem pokazać niektórym, że on wcale nie jest nieomylny no i miał dosyć lekko w każdym klubie, warunki pracy rewelacyjne.
0
Whatis
Przeszkadza mi głupota kibiców, którzy szczekają na prawo i lewo. Moruinho im nakładł gówna do głowy, a ci klepią bezmyślnie. np. o spiskach.
0
Motyl7
A propos tej ksywy, ogólnie tego, co wielcy fachowcy mówią o sobie znam takie ładne słowa "jak tu być skromnym, gdy jest się wielkim?". Zgadzam się z tym. Jakoś specjalnie mnie nie drażni "kozakowanie" czy jego, czy Ronaldo itp.. Nie... absolutnie, tylko, że głupim ludziom brakuje dystansu. Oni odbierają wszystko dosłownie, klepią bez zastanowienia. Później jak czytam tych wyznawców Mourinho, to aż mnie mdli. Jest bardzo dobry... on jest tak dobry, że nie ma potrzeby aby białe masy pakowały się naszą stronę i nam wmawiały jego wielkość. Sam to widzę. Na dodatek robią to w niezwykle różowych kolorach.
0
Whatis
Nie, oczywiście, że nie. Ale to on nazywa siebie "The Special One" i to jego kibice ciągle wygadują, jakim to on geniuszem nie jest.
0
ElRaul
Witam.
Oczywiście zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś. Ja nigdzie nie napisałem, że to był przypadek, czy coś podobnego. Chodzi mi tylko o to, że człowiek w każdym miejscu pracy miał z górki, więc nie róbmy z niego cudotwórcy.
0
Jeszcze zabiorę głos w sprawie Mourinho. Pewnie się powtórzę, no ale skoro temat jest wałkowany po raz n-ty, a ja mam chwilę, to...
Mourinho bez wątpienia jest bardzo dobrym trenerem, tytuły przez niego zdobyte mówią same za siebie. Proszę jednak o uwzględnianie wszystkich faktów, bo nie rozumiem traktowania go jak geniusza,boga, kogokolwie. W Porto miał wszystko co chciał (oczywiście w odpowiedniej proporcji do największych), ligi mistrzów nie wygrałby, gdyby nie pomyłka sędziego, bo to dzięki niej przeszedł United (m.in. dlatego jest hipokrytą, bo śmie coś wypominać Guardioli), pewnie gdyby nie to, nigdy nie trafiłby do Chelsea... W Chelsea Abramowicz sypnął kasą, Mou skompletował sobie skład, więc zdobycie mistrza było chyba "normalne"? Przypomniam,że Abramowicz go potem wyrzucł... w Europie nic nie ugrał. W Interze ponownie dostał pieniądze na zbudowanie całej drużyny, wię jakim znowu wyczynem był mistrz? Z kim miał go przegrać? Ligę Mistrzów ponownie wygrał przy pomocy sędziów, nie chcę umniejszać jego zasługi, ani świetnej postawy Interu, ale nie oszukumy się... dwumecz z Barcą do najlepiej sędziowanych nie należał. W Madrycie ponownie dostał dużo pieniedzy, znakomitych piłkarzy... z Barcą wygrał 2 mecze z 11... czy to jest powód do dumy? Jak widzimy... wiele rzeczy w karierze miał z górki, wiele szczęścia. Oczywiście samo to bez umiejętności niczego by nie dało. Jest świetnym trenerem, ale miejmy dystans do jego "boskości", a to powiedzenie "the special one" niech sobie daruje... sam sobie wymyślił, sam siebie wychwala. Fajnie.
0
tempter
Jak skomentować te porażki? No jak? Barca przegrała i tyle. Chciałbym Ci przypomnieć, że Madryt przegrał w tym sezonie 3 dwumecze: superpuchar,puchar króla no i dwumecz w lidze. To, że Real wygrał ligę znaczy, że jest bezpośrednio lepszy od Barcy? Nie wydaje mi się. Real nie zaprezentował w ostatnich derbach niczego nowego. Grają tak samo. Sam fakt, że boją się z Barceloną wyjść i grać otwartą piłkę mówi sam przez siebie. Nie rozumiem, o co jest tyle krzyku ze strony Madrytu? Madryt grał kapitalnie, ale to Barca przegrała ligę i przez pecha i na swoje życzenie. Zobacz na skład Barcy w ostatnich derbach. Brakuje 6 podstawowych piłkarzy, którzy byli kontuzjowani. Ciesz się tą ligą, bo drugi rok z rzędu taka sytuacja na Camp Nou na pewno się nie powtórzy.
I przestań wyzywać i uogólniać, gdy wczoraj wszedłem na realmadrid.pl z ciekawości i przeczytałem tyle bzdur, że aż oczy piekły. Poziom żałosny, w teście na inteligencję to mój pies by zakasował większośc tych "kibiców". A takim śmieciom, którzy piszą np. "karzeł", "hormon", to bym łby poukręcał najchętniej, bo szkoda, aby tlen innym ludziom zabierali. Za wyśmiewanie czyjegoś kalectwa powinno być od razu krzesło.
Gratuluję mistrza, bądź co bądź Madryt zasługuje na szacunek ze względu na swoją regularność oraz jestem pełen podziwu dla Ronaldo. Ponad 40 bramek nie potrzebuje słów.
0
zniesmaczony
ty chcesz mi mówic, czy ja się ośmieszam, czy nie? Granie na kogoś, a być od kogoś zależnym to dwie zupełnie różne sprawy. Barca jest od Leo zależna, ale absolutnie na niego nie gra. Grają jak zawsze, akcje przechodzą przez niego jak zawsze. Następnym razem zanim coś wydukasz to rozpisz sobie bloczkami na kartce.
0
dawid
Nie wiem, jak reszta.. ja bynajmniej nigdy nie powiedziałem o bramkach Ronaldo, że są żałosne. W mojej opinii jest świetnym piłkarzem, ale mimo wszystko gorszym od Messiego. Jest jeszcze jedna sprawa... oglądałem w ubiegłym sezonie wszystkie ostatnie mecze Realu, bo pasjonowała mnie walka o tytuł króla strzelców i ewidentnie cała drużyna grała pod Cristiano. A Barcelona tak nie gra... gra jak zawsze, a los się do Messiego uśmiechnął.
Pozdrawiam.
0
dedee
Akurat żart w kierunku Fiorentiny nie jest śmieszny, ani na miejscu. Tam trener rzucił się na piłkarza, który powiedział "jesteś głupszy od swojego syna", a syn tego trenera jest opóźniony w rozwoju. Także wiesz... czasami warto trochę poczytać, zanim się pośmieje człowiek. Ja na miejscu tego trenera pewnie zachowałbym się tak samo, albo i gorzej.
Pozdrawiam.
0
IceMan
Ech... sprytnie się wywinąłeś, ale nie będę Cię dalej męczył, bo i sam mam dosyć.
Pozdrawiam.
0
Santana10
Odchodzisz od tematu... powtarzasz te same hasła bez zapoznania się pewnie z moim pierwszym komentarze i chociaż chwili zastanowienia. Naprawdę... nie obrażaj się, ale ta dyskusja mnie nie interesuje. Nie zamierzam Cię przekonywać widząc, że to absolutnie nie ma szansy powodzenia. Inni użytkownicy się chociaż zastanowią, tak jak ja się zastanawiam nad ich słowami.. a takie odbijanie piłeczki to nie dla mnie. Nie dzisiaj na pewno.
Pozdrawiam
0
Napiszę tak abstrahując od tematu... jak przyjemnie posiedzieć na forum po tych wszystkich newsach o transferach. Fantastyczna odmiana. Trwa w miarę merytoryczna dyskusja, może być dosyć ciekawa, wypowiedzi nie ograniczają się do jednej linijki, nie ma setek komentarzy dzieciarni "kupmy tego! tamtego! ten out" "ja bym ustawił skład tak". Jeny... aż oczy od tego szczypały.
0
Santana10
Nie chce mi się z Tobą dyskutować. Czytając Twój przedostatni wpis pomyślałem to co kolega Dameek, więc to znak,żeby skończyć tą rozmowę. Dużo krzyczysz, bezsensownie, masz swoje fanatyczne wizje, a dyskusja ze ścianą mnie nie interesuje.
IceMan
No widzisz... o Pepie wyrażasz się w sposób łagodny, a po Rosellu pojechałeś, a ich zachowania w gruncie rzeczy się wiele nie różniły. Też uważam, że Mourinho i ferajnie się należało, tak jak Marcelo należy się kilka siniaków, i di Marii itp itd. Łudzę się, że Tito jest inny... że na przykład po zwycięstwie nad Realem zapyta dziennikarzy "kim jest ten Pose Mourinho?":) Moim zdaniem Barcelona jest za grzeczna. Szanuje się tych, którzy na ten szacunek zasługują.
0
Santana10
Napisałem już 2 razy, że licytowanie się na kolejne przypadki nie ma sensu, bo gdyby mi się chciało, to bym wyszukał z 15 "obelg", na które wypadało odpowiedzieć tylko Guardioli i co wtedy? Będziemy tak całą noc przeciągać linę?
Powtórzę się - mi chodzi tylko o to, że Guardiola nie był lepszy, a nazywacie ich skrajnie różnie i jeszcze okłamujecie sami siebie, że jesteście obiektywni. NIe lubice Rosella i tyle. Innych wyjaśnień tutaj nie ma.
Co z tego, że Mou wie jak to wygrał? Pep też wie jak wygrał, a Jose jakoś gada i ludzie powtarzają. Może czas było im przypomnieć? Zresztą przeczę sam sobie z pierwszego akapitu, więc napiszę... to był tylko przykład.
"Mysle, ze jak by sie tak ciagle trafialo Laporcie ten by powiedzial " nie potraficie przygotowac boiska ?" o czymś takim to możesz pomarzyć, a pomijając to, naprawdę nie dopuszczasz do siebie myśli, że Rosell zachowywał się zgodnie z Guardiolą? Jak by to wyglądało, jak Mister by powiedział "nie zajmujemy się sędziami ani nikim innym, tego uczy Barcelona, chcemy grać w piłkę", a zaraz później Rosell zaczynał "wojenki"? Śmiech na sali.
0
Barcelona92
Tam miało być "tchórzostwo" zamiast "klasa". To chyba zmienia postać rzeczy... wybacz, ale kurde tyle już tych postów, a przecież na kompie robi się też inne rzeczy. Teraz chyba nie muszę odpisywać na Twój post.
0
Santana10
Napisałem niżej... ech... jaki jest sens w analizowaniu każdej jednej sytuacji? No jaki?! Znajdę takie same, tylko, że więcej na niekorzyśc Guardioli i co? O to chodzi? Chcemy się licytować? Ja tylko próbuję wytłumaczyć, że Guardiola nie był wcale lepszy od Rosella, a nazywa się ich skrajnie inaczej. Nie rozumiem tego.
Zresztą te sytuacje przez Ciebie opisane... nie chce mi się każdej z osobna opisywać, ale chociażby ten głupi palec. Rosell pozwał, a Guardiola? Chociaż słowo w obronie swojego przyjaciela? Nie pamiętam. Czy tez jeszcze ta murawa... za Laporty wszyscy przygotowywali idealnie murawę?:)
"Barca sie sprzedala ZA ROSELLA !!! :) A mianowicie reklamy na koszulkach..." - bzdura. Opisałem to niżej. Oczywiście ciemny lud to kupuje.
Barca prowadzi "swieta" wojne z Madrytem ZA ROSELLA " - jaką wojnę? To Rosella wina, że Mourinho szczeka na prawo i lewo?
0
barcelona92
"Ciągłe wypowiedzi, iż "tej ligi nie wygramy. Nie zasługujemy na 10 pkt straty do Realu". Albo " Tej ligi nie wygramy, z różnych powodów"." - to nie są odpowiedzi do Mourinho tylko fakty. To nie jest żadne odgryzanie, tylko prawda w najczystszej postaci. Może pił tutaj do sędziów, ale pewnie też do swoich decyzji z 3-4-3, czy wiecznych, niekończących się kontuzji.
Pamiętam tą wypowiedź... ona była również trafna i fajna, zgasił Mourinho. Ja z tym wszystkim się zgadzam, tylko, że wypowiedzi Pepa w tym tonie zliczylibyśmy na palcach jednej ręki, a ile razy Mourinho z Karanką obrażali Barcę przez ostatnie 2 lata?
"Po Rosellu spodziewałem się więcej. Laportą to by na każdą zaczepkę odpowiedział. Rosell- tak jak pisałem. Raz na pół roku. Dlaczego tak łatwo odpuścliliśmy sprawę z COPE? Dlaczego nie skarzyliśmy Mourinho, czy też Pepego za nadepnięcie Messiego? Toi jest zadanie ZARZĄDU z ROSELLEM na czele. Nie Guardioli." - nie zgodzę się. Rosell każdą decyzję konsultował na pewno z zarządem, a również wiele z nich z Guardiolą. Decyzje były zawsze podejmowane wspólnie, a czy demokracja jest czymś złym?:) Wybrał pewną drogę... tą, którą naznaczył Guardiola. Niepoważnym byłoby wypowiedzenie Madrytowi walki na przechwałki w sytuacji, gdy Guardiola promuje zupełnie inne zasady sugerując, że one wywodzą się z Camp Nou. Zrobiły durnia z siebie, Pepa i całego środowiska.
0
IceMan
No ale Mourinho czy Madryt nie atakowali klubu, kibiców, Camp Nou tylko PepTeam. Tylko i wyłącznie PepTeam, a przodował w tym Moruinho i Karanka zwracając się bezpośrednio do Guardioli i czemu braku reakcji Guardioli nie nazwiesz brakiem jaj? Może Rosell też ma tyle klasy, że nie chce się odzywać? Czemu nie?
Mnie tak szczerze od tej klasy Pepa czasami mdliło. Wszyscy są wielcy, wszystkie drużyny są kapitalne, ich trenerzy genialni, do tego właśnie żadnej odpowiedzi dla Mourinho. Rozumiem, że ma jakieś swoje zasady, klasę, ale... no ale bez przesady. Miałem wrażenie, że gdyby mu plunął w twarz to też by niczego "Agresywnego" nie powiedział. Nie chcę, aby zaraz bluzgał na prawo i lewo, czy wyśmiewał słabszych, czy też Madryt po porażkach, ale uważam, że w tym trzeba zachować jakąś równowagę.
Nie chcę się kłócić, który rodzaj postępowania jest słuszny/lepszy. Każdy jest inny, każdy ma swoje zasady, swój charakter, swoją osobowość, ale naprawdę nie rozumiem nazywania Sandro tchórzem, bo Guardiola na pewno nie był w tym wypadku lepszy. Nigdy się z tym nie zgodzę. Czy naprawdę na słowa Mourinho "Guardiola to inteligentny chłopak, wie, dlaczego wygrał tyle spotkań" ma odpowiadać Rosell? Nie odezwanie się w tym temacie to klasa? To samo zachowanie nazywasz inaczej zależnie od nazwiska...
0
Dr_Lubitch
Cześć :) Ja już nawet nie pamiętam o co tam chodziło. Chyba coś z Lozano, ale ja nie widzę problemu. Był jakiś temat, zamknęliśmy go i tyle, no chyba, że Ty się dalej gniewasz....
0
dawid23004
No tak.. bo za Laporty to grali w jednym trykocie przez tyle lat co nie?:) I te żarówy, czy "łososiowy" też były piękne prawda? Jak czytam niektóre komentarze to powoli zaczynam rozumieć, jakim cudem dureń Kaczyński czy jeszcze większy dureń Macierewicz czy król debili Smuda mają poparcie w tym kraju. Za Laporty stroje też nie były piękne, ale opne miały inne zadanie... miały być jedyne, miały być nietypowe, miały zarabiać, więc daj spokój.
0
Barcelona92
Jeśli teraz zaczął mówić o sędziowaniu, a wcześniej wypominał to Madrytowi to śmierdzi mi hipokryzją. Wcześniej nie mówił, bo mieli pierwsze miejsce w tabeli? Tłumaczowi nie pozostawał dłużny? A co takiego powiedział? Ośmieszył go wypominając Inter czy oszukany aawans Porto kosztem United w 2004 roku? Nie. Co powiedział na palec w oku? "Przykre, że takie rzeczy dzieją się w futbolu". Doprawdy pikantna odpowiedź. Czytam każdą jego wypowiedź i od dawna brakuje mi tam pazura. Czytam też wypowiedzi Rosella i podobało mi się, że idą jednym tokiem w miarę. Że jak Pep milczy, to Sandro milczy, a wy rozdzielacie te sprawy. Guardiolę nazywacie dżentelmenem, a Rosella tchórzem. Nie rozumiem tego.
0
IceMan
Żałuje, że nie zaregaował. No ale co z tego? Znam tą wypowiedź o karnych. Owszem.. podobała mi się, ta jak ta z ubiegłego sezonu "Jose! widzimy się o 21 na boisku!". To jest super, ale chyba trochę mało. Rosell zareagował na oczernianie Barcy przez Madryt, to radio, ale dziwne, żeby to on stawał w obronie Guardioli przed Mourinho. No proszę Cię... to jakby na podwórku jakiś gówniarz bronił się matką przed innym kolegą tak w wielkim przybliżeniu. To by było niepoważne. I albo obaj mieli klasę, albo im obu zabrakło jaj. Tego nie można rozdzielić.
0
IceMan
"To, że dało mu wolną rękę... co to za argument?" - chodziło mi oczywiście o prowadzenie drużyny, więc jak to "co to za argument?". No miał wszystko, czego chciał, więc co by mu mogło nie pasować? Nie jada z Rosellem obiadów, ani nie dzieli pokoju w hotelu. Jego pracą jest boisko i piłkarze, a jeżeli Mister np. zrezygnował, bo coś mu się nie podobało w obecnym prezesie, to... aż nawet nie chcę myśleć w ten sposób. Rosell umilał życie Guardioli, jak tylko mógł, więc nie rozumiem.
Co do "dmuchania w kaszę". Na zaczepki Realu ma reagować Rosell. Tu się zgodzę, sęk jednak w tym, że Mourinho najczęściej atakował Guardiolę i piłkarze, a czyimi podopiecznymi są piłkarze? Rosell ich tylko zatrudnia, ale to Guardiola jest dla nich jak szef, kierownik, matka i kochanka i nie ma się co oszukiwać i odwracać kota ogonem. Tak jak Mister nie reagował na sugestie, że Barca zawdzięcza wszystko sędziom (przecież to plucie w twarz Guardioli!), tak nie robił tego Rosell.
0
Jeszcze wracając do tematu "dmuchania w kaszę". Bardzo proszę tych, którzy wrzucali mi minusy do wypowiedzi o Guardioli, bo jak myślę mają inne zdanie o wyjaśnienie mi, gdzie się pomyliłem?
To, że Rosell się nie odzywa, to jest mówiąc w skrócie tchórzostwo tak? A, jak Mourinho jedzie po Guardioli zwracając się ewidentnie do niego i Pep się nie odzywa to nazywacie to klasą tak? No fajnie. To jest klasyczny przykład obiektywizmu, brawo, brawo, brawo. Pomijając to, że Rosell miał kilka "spięć" to pewnie, gdyby "nie dał sobie w kasze dmuchać" to by było gadanie, że nie ma klasy i ma brać przykład z Guardioli. Hah, niesamowity tok myślenia. No chyba, że coś pominąłem, to czekam na wyjaśnienia.:)
Pozdrawiam
0
IceMan
Krytykujesz Rosella, że daje sobie w kaszę dmuchać. A Guardiola co robi?
0
IceMan
A co Guardioli miałoby przeskadzać? To, że Rosell spełnił wszystkie jego zachcianki i dał mu absolutnie wolną rękę na kolejny sezon?
Jestem też ciekawy, co gadaliby ci, którzy teraz pieprzą o "sprzedawaniu się", gdyby Barca zaraz zaczęła sprzedawać piłkarzy, albo się nie wzmacniała. Po pierwsze to tradycja została złamana wcześniej, gdy na koszulki wszedł UNICEF i jak ktoś myśli, że z tego tytułu Barca nie czerpała profitów, to jest... Zaraz ktoś powie "oni dopłacają"! No okej, ale stawiam flachę, że z tego marketingu "więcej niż klub", "zobaczcie, my pomagamy biednym" Barca zyskuje dużo więcej. To raz... dwa... zarząd za Laporty przegłosował na tak umieszczenie reklamy na koszulkach. Trzecia sprawa... poczytajcie czym zajmuje się ta "Quatar Foundatiion". Naprawdę śmieszne jest to, że ludzie siedzący 2 tys km od Barcelony komentują, co Rosell powinien, a czego nie powinien zrobić w kwestii finansowej. To jakiś chory żart?! Nie daje wam też nic do myślenia, że cules będąc blisko, wiedząc o wszystkim lepiej zagłosowali na największego wroga Laporty? Najlepiej bezmyślnie klepać durne komentarze. Wyszło, jak bym ja wielbił Rosella i miał jego zdjęcia nad wyrem... nie mam, ale "nie komentuj bez dokumentów"!
0
Cule a Muerte
Zapowiada się spory ruch.:) Zobaczymy, co z tego będzie. Pozdrawiam.
0
fcb191
Oczywiście. Masz rację, że wybierający nie zawsze wybierali dobrze. Ja tego nigdzie nie negowałem. Zgadzam się z Tobą. Ale fakt faktem, że ostatnie 3 nagrody bez wątpienia trafiły w dobre ręce... i z taką grą, choćby Barca była dziesiąta w lidze to i tak Messi powinien dostać tą nagrodę.
Albetrosek
Dodając do tego, co napisałem wyżej... nie masz mnie. To nie moja wina, że oceniający nie umieją czytać i patrzą czy też kiedyś patrzyli, kto ile wygrywał... nie będę teraz sprawdzał, kto w tamtym sezonie był lepszy. Jeśli jest tak jak mówisz, to nie moja wina, ani Messiego. Całe szczęście, teraz to się chyba wreszcie zmieniło. :)
0
Albetrosek
Pieprzysz od rzeczy... to, że Cannavaro został wybrany nie jest żadnym argumentem. To był błąd i tyle. Przeczytaj definicję tej nagrody... "dla najlepszego piłkarza świata". Nie widzę tutaj nigdzie stwierdzenia "najbardziej utytułowanego", czy też "tego, który zdobył wazniejsze trofera". Punkty za puchary to możesz w zeszyciku w domu notować. Nie za żadne mistrzostwo świata czy całokształt, tylko dla NAJLEPSZEGO, a ten jest tylko jeden.