shinthps
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
19 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Marusek w sumie nie oglądałem, ale może Black Mirror w takim razie?:P
1
@Marusek The Wire by pasowało nawet
0
@michal26 napisałeś ostatnio, że trzeba być debilem by stawiać wyżej ligę nad europejskie puchary. Ja również nie pochwalam oddawania meczów za darmo, ale tłumaczyłem Ci w całych rozważaniach, że dla większości klubów, kibiców priorytetem są rozgrywki krajowe i skąd to się bierze. I owszem Legia jest jednym z powodów tej rozmowy, ale ja odnosiłem się w głównej mierze do całości problemu odnoszącej się do Twojej tezy, z którą absolutnie się nie zgadzam. I wczorajszy rezultat Legii nie ma nic co do tego, nawet jakby wygrała. I właśnie dlatego uważam, że nie rozumiesz sensu mojej wypowiedzi.
Kończę, nie mam nic więcej do dodania i odnosił się po raz kolejny do tego samego nie zamierzam. Szanujmy swój czas.
2
@sidi12843 ja 6 marca, ale nie tutaj : P
0
@michal26 tak,dalej podtrzymuję swoje zdanie i jak już pisałem wcześniej to nic nie zmienia, a same podjęte decyzje przez trenera niczego nie gwarantują. Generalnie dyskusja dotyczyła traktowania nadrzędnie ligi krajowej nad europejskimi pucharami jak właśnie Liga Konferencji. W związku z powyższym nie mam nic więcej do dodania, bo cały wątek wyczerpałem już wcześniej, a posiłkowanie się argumentami na podstawie pojedynczych meczów uważam za mało merytoryczne, bo całkowicie pomija sens moich wypowiedzi, których widzę nie zrozumiałeś.
1
@ifoa Na Południe od Brazos
0
@wpwelement brawo : ) bo za "frajerów" sam bym banował : P
1
@gumaz nie wyobrażam sobie tego dnia. Szkoda życia. Ja nawet chory muszę zrobić coś konstruktywnego.
1
@Safrani mam odczucie, że wyraz gżegżółka jest choćby trudniejszy dla większości niż ten cały tekst : P
0
@gumaz Wy i ten Wasz dystans to rzecz, którą oszukujecie siebie każdego dnia. A teraz wypadam z wątku, żeby nie robić spamu w sprawie, którą autor wątku poruszył.
0
@gumaz @wpwelement pamiętasz Wpw jak poruszałem temat wpychania uniwersum, żartów w normalne wątki? pisałeś, że masz wszystko pod kontrolą.
0
@michal26
ja żadnych Twoich słów nie będę wspominał, bo generalnie cała dyskusja wzięła się z tego, że powiedziałeś, że europejskie puchary są najważniejsze, a jak ktoś stawia ligę jako ważniejszą od europejskich pucharów to jest debilem.
I w całej tej dyskusji tłumaczę Ci, że jest to błąd w ogólnych rozważaniach, bo wielu trenerów, piłkarzy, klubów szanują bardziej tytuły mistrzowskie w kraju, bo jest to efektem najczęściej ciężkiej pracy przez cały sezon i też tożsamości klubowej. Tu nie ma zazwyczaj przypadków jak w europejskich pucharach, gdzie ledwo wychodzisz z grupy, trafiasz fajną drabinkę i raptownie znajdujesz się w ćwierćfinale/półfinale.
Ja potrafię sobie wyobrazić scenariusz, że trener podejmuje taką, a inną decyzję z uwagi na wiele czynników, o których choćby mówi się za kulisami w klubie, a nie mają pojęcia kibice czy dziennikarze. W mojej ocenie również trener niejako przelicytował, ale nie zmienia to faktu, że na sto procent jest mocne ciśnienie w tym sezonie na mistrzostwo kraju. A kogo niby ma zarząd obarczać za wynik, decyzje trenera, nawet jeśli sami narzucają pewną presję i orientację na wyniki w takich czy innych rozgrywkach? wiadomo, że nikt w środku się nie przyzna do pewnych działań, tylko wina zawsze będzie spadać na twarz danego projektu. To nie jest indywidualny sport i wyniki w klubach, postawa danego zespołu często zaczyna się od samej góry, a obrywają ci co są na świeczniku. Jeśli idzie jakaś narracja, bo jakieś środowisko jest niezadowolone to będzie ono miało bardzo dużą siłę przebicia nawet jeśli rzeczywistość bywa inna. I nawet konsekwencją tych głosów może być zwolnienie trenera. Tak funkcjonuje świat dużych firm.
I z całym szacunkiem, ale dla mnie Paczul nie jest żadnym autorytetem, jak większość młodych dziennikarzy sportowych. Akurat powoływanie się na takich ludzi, którzy są bardziej wygadani, mają ciętą ripostę, trochę wiedzy encyklopedycznej nie sprawia, że ich zdanie jest prawdą objawioną. Tym bardziej, że oni żyją z krytyki.
Myślę, że możemy zakończyć. Każdy już raczej powiedział swoje i starczy :) pozdro.
PS. mniej pij : P
0
@michal26 żadnej weryfikacji w niedzielę nie będzie, bo sezon to regularność, a nie pojedyncze spotkania. Nic to nie udowodni. Nawet jak nie wygrają w końcowym rozrachunku to też niczego to nie udowadnia, bo wyznaczanie sobie celów, założeń nie oznacza z automatu, że je zrealizujesz. Wyznaczanie celu jest kierunkiem, do którego dążysz, pewne zmiany w zespole, decyzje jakąś drogą, którą obierasz. Nawet jak jest słuszna to nie zawsze na końcu wygrywasz. Generalnie sport, życie nie jest tak proste. Czasem podejmiesz złe decyzje, a w ostatecznym rozrachunku spadasz na cztery łapy i to z nawiązką. A jeśli chodzi o to, że zakładam, że celem Legii w tym sezonie jest mistrzostwo Polski to chyba w całej tej dyskusji to raczej najbardziej oczywista rzecz, która myślę nie podlega polemice.
Jeśli chodzi o to, że poruszyłem temat bycia ekspertem w wielu dziedzinach to jak napisałeś masz prawo mieć własne zdanie. Problem taki, że bronisz go w mojej ocenie w niekorzystny dla siebie sposób, często emocjonalny, który podważa niejednokrotnie sens Twoich wypowiedzi, gdyż nie jest oparty na jakimś szerszym spektrum tylko przez pryzmat własnego powierzchownego widzimisię. Nie będę Ci teraz przytaczał przykładów, bo nie tworzę teczek, ale widzę i czytam co się dzieje, czy to lekkoatletyka, czy to tenis czy teraz piłka nożna. No nawet teraz, przyjmujesz tezę "puchary europejskie są najważniejsze". Spoko, możesz tak sobie uważać, ale wchodzą w to emocje, wchodzą jakieś epitety, nie jesteś nawet przez chwilę pochylić się nad tym, że może jednak dla tych klubów, kibiców tych klubów pewne rzeczy są ważniejsze niż jeden, czy dwa mecze wygrane więcej w pucharach kosztem długoterminowych słabszych wyników na podwórku krajowym. Załóżmy przykładowo, że Legia podchodzi do tego meczu tak jak uważasz, że powinna podejść. Nawet wygrywa, nawet wychodzi z grupy, nawet dochodzi do 1/4 LKE. I wracamy tu za rok i schemat się powtarza, że Legia wystawia rezerwowy skład. I co to zmienia? jeśli dzisiaj po Legii się jedzie, to za rok tak samo. A klub po prostu zmienił może priorytety, może są jakieś wewnętrzne sprawy o jakich nie wiemy, a może przekalkulowali sobie, że pewne rzeczy w długiej perspektywie są dla nich bardziej opłacalne jak choćby gra w lidze mistrzów, finansowo, czy pod względem prestiżu oraz reprezentowania kraju na europejskich salonach. I absolutnie się nie zgadzam, że europejskie puchary zawsze i wszędzie powinny być priorytetem. Z perspektywy kibica przed telewizorem, który poświęca czas głównie na europejskie puchary może i tak. Ale codzienne życie piłkarzy, klubów, kibiców z nimi związanymi to głównie krajowe podwórko. A to, że jak widać europejskie puchary nie mają aż takiego znaczenia jakby się wydawało to właśnie pokazałeś przez atak na Legię, jej środowisko, generalnie jakieś uprzedzenia. Jedna zmiana podejścia i cały ten prestiż, szacunek za ciężką pracę w zeszłym sezonie, fajne wyniki widać pryska jak bańka. Tyle to jest warte.
0
@krefi10 kiedyś dwie dziennie, obecnie zrobię sobie raz na jakiś czas, ale tak to 0. Jakimś dziwnym trafem po kawie teraz mam migreny, czego nie doświadczałem wcześniej. Jedynie jak raptownie odstawiałem.
2
@michal26
"trzeba być debilem, by stawiać wyżej ligę od europejskich pucharów. Naprawdę"
o jo joj. Nazywanie ludzi debilami, bo mają odmienną opinię od Ciebie, jest co najmniej słabe. Tym bardziej w sytuacji, w której mojej ocenie nie masz racji. A nawet jakbyś miał, to już nawet @escarabajo Ci napisał, że to świadczy o Tobie.
Prawda jest taka, że dla tych największych klubów może i faktycznie można postawić gdzieś ten znak równości, jak i dla europejskich pucharów jak i krajowego podwórka. Nie zmienia to faktu, że większość klubów, jak i kibiców preferuje zdobycie krajowego mistrzostwa, bo przede wszystkim świadczy to o regularności, jest nagrodą za pracę w całym sezonie. Do tego toczysz boje z drużynami, z którymi łączy cię więcej niż z drużynami z zagranicy, a przede wszystkim masz większą tożsamość, historię związaną z krajowym podwórkiem niż w każdym europejskim pucharze. Bo bądźmy sobie szczerzy, ale za europejskimi pucharami stoi przede wszystkim prestiż i duże pieniądze. Dla tych największych klubów z uwagi na kadrę, potencjał, trudno żeby ograniczały się tylko do miejscowych rozgrywek. Zawsze ambicje sięgają zdecydowanie wyżej i traktują je zazwyczaj priorytetowo tak samo w każdym sezonie. W przypadku drużyn o mniejszym potencjale, gdzie zwycięstwo w ostatecznym rozrachunku u siebie czy w Europie jest zdecydowanie trudniejsze, to mimo wszystko trzeba dokonywać jednak pewnych kalkulacji, nawet biorąc pod uwagę wcześniejsze sezony. Bądźmy szczerzy, z Legii mogliśmy być zadowoleni, godnie reprezentowała na arenie europejskiej, z tego tytułu chapeau bas i niech dalej się realizują, walczą o wyznaczony przez siebie cel. Bo każdy sport, czymkolwiek się nie zajmujesz polega na wyznaczaniu sobie realnych celów i ich realizowaniu z uwagi na własny potencjał. Nawet życie powinniśmy tak prowadzić. Ty najwyraźniej tego nie rozumiesz i wszystko sprowadzasz do reprezentowania klubu poza granicami. Słabe to, bo to świadczy tylko o tym, że nie rozumiesz piłkarskiego świata i generalnie sportu całościowo.
I wbije Ci trochę szpilkę na koniec za ten tekst o "debilach", ale naprawdę osobiście uważam, że La Rambla Ci szkodzi. Naprawdę Michał, udawanie eksperta w każdej dziedzinie to nie jest najlepszy pomysł na samorozwój i poświęcanie swojego cennego czasu. Bo nawet ekspertem w byciu kibicem piłkarskim nie jesteś, a rzucasz takimi epitetami. Zamiast wyzywać ludzi, instytucje piłkarskie, zamiast pisać jak powinny nas reprezentować kluby na arenie międzynarodowej to ja polecam zacząć od siebie i reprezentować jak najlepszą wersję samego siebie, używając jakiegoś bardziej merytorycznego języka i podchodząc do tematów mniej powierzchownie. Sposób w jaki to robisz, do tego pisząc to często w jakiś nieuzasadnionych nerwach, niestety mocno obniża wartość Twoich komentarzy.
Życzę Ci powodzenia, więcej samorefleksji i więcej opanowania.
6
@gumaz zero totalnie. Piję maksymalnie może z 5x do roku.
1
@Who_you_mam to Ibrahim Mbaye i Senny Mayulu
1
@Szklaner no zgoda, że lektorów mamy super, ale jednak ja obecnie akceptuję ich jedynie w komediach. Tym bardziej, że oryginał zabija aktorom pracę głosem.
Co do DB to akurat powyższą scenę oglądałem jakieś 2 tygodnie temu, no i zdecydowanie uważam, że ma lepszy wydźwięk w oryginale. Wiadomo, jak oglądasz coś jednym ciągiem to też ma inny ładunek emocjonalny niż taki wyrywkowy fragment, ale jednak pomimo katowania przez lata DB z lektorem, którego oglądałem całego wiele razy to w ostateczności wolę oryginał. Tyczy się to obecnie każdego medium w moim przypadku :) no ale jak ciśniesz DB jakbyś ponownie oglądał na RTL7 to śmiało : ) od tej wersji zaczynaliśmy wszyscy starzy, siwi dziadkowie : P
1
@Szklaner stare, dobre czasy. Teraz po latach cisnę DB na nowo, ale już w oryginale. Obecnie jestem na etapie Tenkaichi Budokai 22 : P
13
@gumaz 1999 to wiadomo. Liczba komentarzy dziennie, reszty się nie domyślam.
1
@aspr1me już trzeci raz ją dzisiaj widzę na rambli i kompletnie nie potrafię zrozumieć co Wy w niej widzicie. Na mój gust to tak z parę kg za mało i wygląda trochę jak taka lalka. Tyle że biust wystawia, który też widać jakiś super wyjątkowy to nie jest. Jedynie ciut większy niż większość widzi na co dzień czy tam nie widzi : P
5
@misterio typowe lanie wody
2
@MYTO @FCB_dimiC prowadzi skup
1
@heniusss oddaję do automatu mozzarellowego
0
@FcPortoFan1999 czego to ja nie piję
5
dobrze, że wody po parówkach to nie obowiązuje.
1
@escarabajo myślę, że więcej za Ciebie kaucji nie zapłacę.
4
@Stinger_ what? przecież ja jestem przeciwnikiem tego pomysłu : P a tekst o odwodnieniu był żartem, a nie popieraniem automatów butelkowych : )
7
@FCB_dimiC widzę dalej brniesz i nie rozumiesz, że to naprawdę jest uciążliwe. O ostatniej rzeczy o jakiej myślę to łażenie z butelkami na plecach. Już nie mówiąc o tym, że wielu ludzi robi zakupy choćby po pracy, po drodze, nie zachodząc do domu. I dla mnie taki scenariusz, że muszę jeszcze iść z butelkami to poświęcanie co najmniej pół godziny. Sklep mam po drodze, a dom nie. A np. rano nie mam kompletnie na to czasu. W sobotę też mogę nie mieć, bo też mogę pracować. A w niedzielę zamknięte. I muszę to kolekcjonować, zbierać, nie wiadomo co z tym robić. Gdybym nie chciał tego oddawać to u mnie jest to rocznie ponad 300 zł więcej w plecy.
6
proponuję zbiorowe odwodnienie w związku z zaistniałym problemem.